FANDOM


Totalna Porażka: Piękny Bałagan Pahkitew - Odcinek 12

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy

Chris: Mieliśmy bardzo dziecinne wyzwanie... czyli dziecięce xD Niektórzy bardzo się wczuli, a niektórzy dali ciała. Między Tatianą i Thomasem doszło... o! Do pocałunku! Ciekawe... Wygrały Krokodyle, a opuścić nas musiała... Barbie! Kto dziś nas opuści? Dowiecie się tego w dzisiejszym odcinku... Totalnej Porażki: Pięknego Bałaganu Pahkitew!!!

<Czołówka>

Poranek na wyspie, Lato

Domek Krokodyli - Pokój Dziewczyn

Tina: Wstałam! I jak się rybki czujecie? :)

Manuela: Rybkowato! :P

Emily: Beznadziejnie... trochę do dupy.

Tina: Od kiedy ty tak mówisz?

Emily: Po prostu za długo przebywałam w kłótni xD

Tina: Znam ten ból.

Kinga: Ach! Fajny miałam sen... :)

Nagle przypadkowo Kinga zrzuciła pewną szklankę ze stolika.

I ona się rozbiła.

Emily: NIE!

Kinga: Sorry Emily :/

Emily: Jak mogłaś? To była moja ulubiona szklanka... -.-

Tina: Oj tam, to tylko szklanka :P

Emily: Tylko szklanka?! To był mój skarb! Był wart bardzo dużo! Od 100 lat był przenoszony z pokolenia na pokolenie... a teraz już po nim :'( Kinga -> Pożałujesz tego!

Domek Krokodyli - Pokój Chłopaków

Fatih: Masz jakiś sojusz?

Andreas: Nie, a czemu pytasz?

Fatih: Bo ostatnio zachowujesz się dziwnie...

Andreas: Obawiam się tylko ziom, bo jest nas 2, a dziewczyn 4 :/

Fatih: Ta... ale z tego pokoju słychać te ich kłótnie xD A ty też je słyszysz?

Andreas: Tak, czyli co? Powinniśmy być spokojni.

Domek Bobrów - Pokój Dziewczyn

Tatiana: Ach! Nie ma Barbie i już zrobiło się jakoś lepiej.

Judy: Według mnie była spoko :P

Tatiana: Gadanie... Judy? Tak z czystej ciekawości, jak się zachować gdy się po raz pierwszy w kimś naprawdę zakocha?

Judy: Myślałam, że wiesz takie rzeczy.

Tatiana: Rzeczy związane z seksem, a nie z miłością xD

Judy: Powiem, ale po co ci to?

Tatiana: Bo moja koleżanka się zakochała i chciałabym jej pomóc, jak skończy się ten program....

Judy: Spoko, ale na ucho ;)

Powiedziała jej coś na ucho.

Tatiana: Tak myślisz?

Judy: Eee... no... tak xD

Domek Bobrów - Pokój Chłopaków

Thomas: Mniam!

Thomas jadł pizzę.

Ben: Dzięki Thomas, że ją nam skombinowałeś :)

Markus: Ona jest zajebista!

James: Super!

Thomas: Spoko -> Męski sojusz musi się trzymać ;D To co? Judy na wylocie? ;)

James: NIE!

Thomas: Chcesz należeć do sojuszu czy odpaść?

James: Eee...

Chef: LUDZIE! NIECH WSZYSCY ZJAWIĄ SIĘ NA PLAŻY TERAZ! BO BĘDZIE ŹLE!

Uczestnicy: (śmiech)!

Chef: Do dziesięciu liczę... Kto się spóźni... wylatuje! 10... 9...

Uczestnicy szybko pobiegli.

Wyzwanie, Jesień

Chef: Baczność!!!

Ustawili się na baczność.

Szef dał pałką po plecach Benowi i Markusowi.

Ben i Markus: Auaa!!!

Chef: Wyprostowana sylwetka!!!

Tina: (ziew)!!!

Chef: NIE ZIEWAĆ!!!

Tatiana: Ale dziwak...

Chef: Coś powiedziała?!

Tatiana: Nic.

Chef: Chris jest dziś chory... a ja dostałem was! Zasady:

  1. Słuchacie się mnie! I ja decyduję kiedy macie wyzwanie!
  2. Zauważę tylko jeden fałszywy ruch uczestnika, a pożałuje tego!
  3. I po trzecie... zwracacie się do mnie per... Kucharzu! Czy to jasne!!!!!!!!?

Uczestnicy: Tak jest panie kucharzu!

Chef: A teraz... A teraz... A teraz pierwsze wyzwanie!

1 Wyzwanie

Nagle wszyscy pojawili się w stołówce.

Chef: Waszym zadaniem jest ugotowanie czegoś z odpadków <3

Tina: Pfe... co? I co niby z tego da się z robić xD

Fatih: Nawet z odpadków można zdziałać cuda.

James: Święta prawda! Kiedyś zrobiłem danie ze skorupek jajek i skórek od banana i smakowało. :)

Thomas: (rzyg)!

Chef: Cisza!!! Kazałem się odzywać?!

Uczestnicy: Nie, panie kucharzu!

Chef: W tym wyzwaniu nie wezmą udziału Fatih i James... by było zabawniej (śmiech)! Zaczynać!

...

Fatih i James się przyglądają swoim drużynom.

BOBRY

Tatiana: Macie te swoje produkty?

Thomas: Mamy słonko ;D

Tatiana: On mi działa na nerwy... ale coś mi się w nim podoba.

Ben: Mam resztki z kurczaka.

Markus: A ja łupiny słonecznika xD

Judy machała do Jamesa.

Tatiana: A ty Judy?

Judy: A ja co?

Tatiana: (palm). No dobra... ja teraz to wszystko połączę.

Thomas: Ale tak sama? ;D

Tatiana: No tak.

Thomas: Na pewno nie chcesz pomocy? ;)

Tatiana: Ok.

Thomas: Dzięki :D

Tatiana: Ale tylko mi podpadniesz, a będzie źle ;)

KROKODYLE

Tina: Mam ciekawy pomysł! :) Zrobimy zapiekankę z odpadków!

Andreas: Wspaniały pomysł! :D

Manuela: Ohydny!!! -.-

Kinga: Wyzwanie w sumie ma na tym polegać.

Fatih: Powodzenia ;) Ja idę skorzystać z toalety.

Poszedł.

Emily: Ooo... ja też muszę skorzystać z toalety! :/

Poszła.

Emily: Mam pomysł, jak zemścić się na Kindze :) Fatih mi się przyda do tego ;)

...

Fatih siedział w toalecie.

Po chwili podeszła Emily podstawiła jakiś patyk.

Wtedy Fatih nie mógł nie wydostać.

Fatih: No nie! Co się z tymi drzwiami dzieje!!!

...

Emily wróciła.

Chef: Koniec czasu! Teraz ocenię wasze dania! Bobry?

Tatiana: To jest...

Thomas: Zupa różna, która prezentuje prehistoryczny styl, aż chce się jeść... (fuu)

Chef spróbował.

Thomas: (fuu)!

Chef: Zabrakło tylko ogonów ryb... dały by wiele dla zupy. Dam 7/10.

Tatiana: Sama bym sobie lepiej poradziła :/

Thomas: Gadanie... :P

...

Chef: A teraz Krokodyle!

Tina: To jest zapiekanka ze skórek warzyw, spleśniałego sera i wyrzuconych pieczarek z odpadkowym keczupem, w którym znalazło trochę jego.

Uczestnicy: (Fuu)!

Chef spróbował.

Chef: Na wojnie coś takiego to rarytas... 10/10!

Krokodyle: JUHU!!!

Tina: Dziś nikt z nas nie odpadnie! <3

Chef: NIE! To była tylko rozgrzewka ;D

Tina: Oj... żarty sobie stroisz?!

Thomas: To nie wszystko stracone ;) W następnym wyzwaniu Chef może mnie pocałować w dupę :P

Chef: TY!

Tatiana: Ojć... Thomas -> Chyba się wkurzył...

Chef: Już po tobie...

Thomas: (śmiech) Ale się boję xD

...

Thomas nagle pojawił się w ponurej szopie.

Thomas: Ale kanał... Kurde! Nie odpuści mi jeśli nie wyczyszczę tej głupiej szopy :P

...

Chef: Pozostali -> Macie przerwę przed ostatecznym wyzwaniem...

Przerwa

BOBRY

Tatiana: Ciekawe co teraz porabia :/

Judy: Kto? Thomas?

Tatiana: Nie, chodzi mi o Chrisa...

Judy: Na pewno chodzi o Thomasa ;)

Tatiana: Pfe... nawet go nie lubię xD Skup się lepiej na swoim Jamesie ;)

Judy: Ach, racja. :)

...

Ben: Jak myślicie? Za którego się Chef weźmie po Thomasie?

Markus i James: Za Ciebie xD

Ben: Wielkie Dzięki xD

James: Cieszę się, bo w końcu sobie od niego odpocznę...

Markus: Koleś -> To już jest nudne i niefajne. :/

James: Nom... Ciekawe co u Judy.

KROKODYLE

Andreas: Dziewczyny -> Widziałyście gdzieś Fatiha i Emily?

Tina: Nie. Fatiha już nie ma od ok. 2 godzin. Dziwne...

Kinga wchodzi do pokoju z karteczką.

Tina: Co tam masz? :)

Kinga: Liścik od Fatiha. xD

Tina: O! Super! Co napisał?

Kinga: Żebym szybko poszła w głąb lasu na niespodziankę. :D

Tina: Gratulację. ;)

Kinga: To idę.

Poszła.

Tina: Powodzenia ;D

Las, Zima

Kinga sobie spacerowała po ciemnym lesie.

Nagle usłyszała jakiś głos...

Emily: A więc każdego z tych frajerów mam w garści... w sumie to mogliby mi te milion już dać xD

Nagle podeszła Kinga.

Kinga: Emily? Ty jesteś antagonistką?

Emily: Ooo! Kto tu się pojawił? ;) Widzę, że dostałaś liścik ode mnie ;D

Kinga: Emily, proszę nie rób nic głupiego! Zmień się, bo nie taki jest twój charakter.

Emily: Co ty wiesz? xD

Kinga: Pozbędziemy się Ciebie, więc proszę Cię. Może Ci pomogę?

Emily podeszła do Kingi i złapała ją za szyję.

Kinga: Co robisz Emily? Puść mnie! :'(

Emily: Masz wyjście... dołącz się do mojego sojuszu, a daruję Ci życie ;)

Kinga: Nie mam zamiaru być z taką suką jak ty! (opluła ją)

Emily spojrzała na nią.

Emily: Wiesz? Masz rację :/ Jestem ta zła... Nie wytrzymam tego tak dużej... :'( Życie mnie skrzywdziło :'(

Kinga przytuliła Emily.

Kinga: Spokojnie... wszystko będzie dobrze. :/ Pomogę Ci.

Emily: Wiesz kiedy wszystko będzie dobrze? :/

Kinga: Kiedy?

Nagle Emily ponownie złapała Kingę za szyję i nagle skręciła jej kark.

Kinga upadła na ziemię.

Emily: To. Giń kurwo! (demoniczny śmiech)

Po chwili Emily położyła się na ziemię.

Emily: POMOCY!!!!!!! :'(

Po szybkim czasie pojawiła się Tina.

Tina: Słyszałam krzyki... co tu się... Aaaaa!!!!!!!

Emily: Dlaczego ona! Dlaczego!? :'( Była moją najlepszą przyjaciółką!!! :'(

Tina pomogła wstać zapłakanej Emily.

Tina: OMG!!! Co się tu wydarzyło? :O

Emily: Spotkałam Kingę tu i wspólnie rozmawiałyśmy :'( Nagle zjawił się Fatih i... nas zaatakował! Zajął się Kingą i skręcił jej kark! :'( Ja chciałam jej pomóc, ale on wyjął nóż :'( I dopiero kiedy krzyknęłam pomocy to sobie uciekł... dlaczego ona?! :'(

Tina była w szoku.

Tina: Arkady mówił prawdę! Fatih to niebezpieczny terrorysta!

Emily: Tak! Przeżyje? :'(

Tina: Nie da się jej uratować... ona nie żyje :'( A jak dostanę tylko tego araba to... -.-

Emily: Idę na chwilę do toalety.

...

Emily odblokowała drzwi toalety.

Fatih: Ufff! W końcu. Wiesz co się stało Emily?

Emily: Ty kurwo... -.- Zabiłeś Kingę! Poza tym wołają cię... terrorysto.

Fatih: Co! :O

Emily: Po pierwsze: Kinga zasługiwała na śmierć za zbezczeszczenie mojej rodziny -.- Fatih był idealną ofiarą do tej sytuacji. Cóż... przetrwają tylko najsilniejsi :P

Stara Szopa, Zima

Thomas: Kurde... wiedziałem, że trzeba było dać jej samej pracować... eh... Ciekawe skąd dochodziły te krzyki.

Nagle przyszła do niego Tatiana z jedzeniem.

Thomas: O! Kto tu przyszedł? ;D

Tatiana: Kinga została zabita przez Fatiha...

Thomas: What!? Co ty pierdolisz?!

Tatiana: Tina i Emily to powiedziały... ale coś mi tu śmierdzi.

Thomas: Ta... mi też. Fatih to spoko ziom i nie wierzę w to. Ale szkoda mi tej dziewczyny :/ Może jej dobrze nie znałem, ale szkoda.

Tatiana: Cokolwiek to jest nie boję się... Przyniosłam Ci kolację.

Thomas wyrzucił jedzenie.

Thomas: Nie będę tego jadł...

Tatiana: Bez jedzenia się tu zmarnujesz. :/

Thomas: A od kiedy się tak o mnie troszczysz? :)

Tatiana: Bo ważne jest mieć każdą osobę przy sobie.

Thomas: Ta... jasne. A co ty na to, by okraść lodówkę Chefa? ;)

Tatiana: (śmiech) Nie.

Thomas: A jakoś każdego dnia...

Tatiana: Nie twój interes. Poza tym powinnam przestrzegać zasad.

Thomas: Oj tam... nie chcesz przynajmniej na chwilę się wyluzować i zjeść coś co bardzo chcesz?

Tatiana: Ale pewnie nam nie pozwolą :/

Thomas: Nie ważne czy pozwolą czy nie... ważne by osiągnąć cel :)

Tatiana: Masz rację! Zróbmy to! ;)

Przybili sobie pionę.

...

Thomas i Tatiana zaczęli się skradać do namiotu Chefa.

Weszli do namiotu.

Tam był wielki bufet z Chefem oraz lodówka.

Chef: Tak... pamiętaj Chefie... zawsze byłeś przystojny... (patrzył do lusterka) I silny, mądry, rozsądny...

Wtedy Tatiana i Thomas otworzyli lodówkę.

Tatiana: Ale z niego narcyz xD

Thomas: Ta... xD

Tatiana: O... waniliowe ciasto :D Bierzemy. Cola też jest :)

Thomas: Mniam. To ja jeszcze dorzucę... żeberka i szaszłyki i coś jeszcze. ;)

Tatiana: A ja coś dodam... ;)

Włożyła do lodówki obrzydliwe żarcie.

Tatiana: Zubka z wyzwania jako prezent od Bobrów ;)

Thomas: Ha! Dobre.

Chef: Hę!?

(Zniknęli)

Chef: Nic nie było. To na czym skończyłem?

...

Tatiana i Thomas znaleźli ciche miejsce do jedzenia.

Thomas: Mniam... w końcu coś normalnego :)

Tatiana: To było niezłe :)

Thomas: Jak się teraz czujesz?

Tatiana podeszła do niego i nagle się pocałowali.

Thomas: Wow! I takie odpowiedzi lubię :D

Nagle pojawił się przestraszony Fatih.

Tatiana: A ty tu czego? xD

Fatih: Ludzie... biorą mnie za zabójcę Kingi.

Thomas: Pytanie? Czy ona naprawdę umarła?

Fatih: Niestety... ale zrobiono mnie! Pomóżcie mi! :'(

Tatiana: Masz...

Rzuciła mu żeberko.

Tina: Tam jest!

Fatih: O nie...

Zaczęli go gonić.

Thomas: To będzie długa noc.

Thomas i Tatiana zasnęli razem za domkiem.

2 wyzwanie, Lato

Chef: To jest już szczyt!

  1. Ktoś ukradł jedzenie...
  2. Dowiedziałem się, że któryś z zawodników zabił Kingę... :( To trzeba mieć coś z głową!

Emily, Tina, Manuela, Andreas,James, Ben i Markus popatrzyli na Fatiha złowrogo.

Chef: Chcę już zakończyć ten chory odcinek... Więc szybkie wyzwanie... wybierzcie 3 osoby i widzimy się za chwilę...

...

Po chwili widać sześć osób wiszących na drzewach. Z Bobrów (Thomas, Tatiana i Ben), a z Krokodyli (Fatih, Emily i Andreas).

Chef: To starożytna i niezawodna forma tortur! Do głowy uderzyła wam właśnie krew! Osoba, która najdłużej otrzyma się... wygra dla drużyny. Pora zacząć! I najlepiej się trzymajcie ;D

Ben starał się złapać gałęzi, ale nie dosięgnął i upadł.

Thomas: Kurde... kręci mi się w głowie...

Tatiana: Spokojnie... wytrzymaj... ojć

Thomas wypadł z drzewa.

Po chwili Emily i Andreas umyślnie wskoczyli z drzewa.

Fatih: Ej, dlaczego to robicie?!

Po chwili drużyna Krokodyli krzyczała do Fatiha.

Krokodyle: Spadaj! Spadaj! Spadaj!

Fatih przez ich krzyki stracił orientację i wypadł z drzewa.

Tatiana: To znaczy, że wygraliśmy! JUHU!

Thomas: Brawo mała!

Zeskoczyła z drzewa.

Chef: Tatiana -> Gratulację, mogę z tobą iść na każdą wojnę.

Tatiana: Może innym razem, bo teraz mam ochotę na to...

Pocałowała Thomasa.

Bobry: JUHU!!! :D

Krokodyle popatrzyły się niemiło na Fatiha.

Chris: Witam! Ponownie! Tak, Bobry wygrały! A Krokodyle? Dowiedziałem się o tej tragicznej śmierci Kingi :( Straszne... ale śmierć zawsze podnosi oglądalność! :D

Uczestnicy: CHRIS!!! -.-

Chris: No dobra...

Ceremonia, Jesień

Chris: Witam Was na dzisiejszej ceremonii Krokodyle. Oddaliście głosy i pianki lądują do...

...

..Tiny, Manueli, Andreasa. Fatih i Emily -> Tak wy! Nie wiem czemu, bo nie widziałem tego wszystkiego. Ale stosunkiem głosów 4-1 odpada...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Fatih!

Emily: Pal się w piekle terrorysto! ;-;

Tina: Nigdy nie wracaj!

Manuela: Na stos z nim!

Fatih: To wynoszę się stąd...

Chris: Eee... STOP! Kinga już was opuściła, więc Fatih... zostaje!

Reszta: NIE!

Chris: Tak! To mój show! A mieć zabójcę dłużej i to lepiej dla oglądalności :D

Emily: No... szkoda, że nie odpadł, ale w sumie chyba nikt mnie nie podejrzewa :D A teraz... jeden po drugim... wszyscy wylecą... (śmiech)

Chris: Mieliśmy pierwszą śmierć w naszym show. A do połączenia drużyn już niedaleko... Co wydarzy się dalej? Dowiecie się oglądając następne odcinki... Totalnej Porażki: Pięknego Bałaganu Pahkitew!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.