FANDOM


Total Drama: Luna Island - Odcinek 20

Chris: Ostatnio w Total Drama: Luna Island. Mrówki rozmawiały o połączeniu drużyn. Konflikt u dziewczyn w drużynie Piranii wyraźnie się zaostrzał, a jako wyzwanie uczestnicy musieli zaśpiewać, bądź zagrać jakiś utwór. Ostatecznie wygrały Mrówki, dzięki Dakocie, a Piranie pożegnały Emmę. Gotowi na dzisiejsze wyzwanie? Tak, to siadajcie wygodnie w fotelu i oglądajcie Total Drama: Luna Island.

Chatka Piranii/Pokój dziewczyn

Jo siedzi na krześle, a Kitty na kanapie.

Kitty: Jo, coś Ty taka spięta?

Jo: Nadal mi to gówno dudni w uszach. I zaraz. Od kiedy my jesteśmy na Ty.

Kitty: Wiesz dobrze, że Topher i Max Cię wyeliminują. Wyciągam do Ciebie pomocną dłoń, no ale jeśli nie chcesz.

Kitty wychodzi.

Jo: Nie czekaj.

(PZ Kitty: ) To jasne, że Jo wyleci przy najbliższej okazji. Za to, że namówiła do eliminacji Isabellę a potem Emmę.

(PZ Jo: ) Mała jędza. Myśli, że jej boję? Nadal mam swojego asa w rękawie.

Chatka Piranii/pokój chłopaków

Topher: Max, to napijmy się, za dotarcie do połączenia drużyn.

Max: Ale żadnego połączenia nie było.

Topher: No to co? Ale jesteśmy o krok do zwycięstwa.

Max: Racja.

Max i Topher wznieśli toast.

Stołówka

Finałowa 6 siedzi na stołówce, gdzie je śniadanie.

Dakota: Fuj... tęsknie za kuchnią Fatiha.

Kitty: Najlepszy kucharz na świecie <3

Mike: Z drugiej strony, ja już wolę to zjeść niż głodować.

Max: SZEFIE!!!

Szef: Czego?

Max: Gdzie jest sól?!!! Daj mi sól?!!!

Szef przez chwilę złowrogo popatrzył na Maxa, po czym przytargał nie wiadomo skąd tonowy worek soli, który wysypał na Maxa.

Max: ...dzięki.

Nadchodzi Chris.

Chris: Witajcie kochani.

Topher: Stary, sarkastyczny Chris.

Chris: Ej, ej, ej. Tylko nie stary. Mam dla Was wiadomość.

Mike: Czyżby połączenie drużyn?

Chris: Yyy... no tak. Zgadłeś Mike. Od tej pory, Piranie i Mrówki przestają istnieć. Każdy, liczy tylko na siebie.

(PZ Kitty: ) Rety, jestem w połączeniu drużyn. Nie mogę w to uwierzyć. Teraz trzeba tylko zrobić wszystko by mnie nie wywalili. Już tak blisko do zwycięstwa.

(PZ Dakota: ) Połączeni drużyn? Ale czad. Nigdy się tego nie spodziewałam. Myślę, ze będę współpracować z Mike'm. To dobry kolega. Przy okazji. Całusy Cj. (Dakota wysyła całusa do kamery).

(PZ Jo: ) To było oczywiste, że dotrwam tak daleko. Muszę tylko jakoś sprowadzić Maxa i Tophera na ziemię. Trochę mi to zajmie, ale nie po to męczyłam się przez te 20 odcinków by teraz odpaść (łamie patyk)

(PZ Mike: ) Wiedziałem, że do połączenia kiedyś dojdzie. Czy się spodziewałem, że tam dotrę? Szczerze, nie rozmyślałem nad tym. Aż do teraz. JUHU.

(PZ Topher: ) To było oczywiste, że dotrę do połączenia, bo inaczej obsmarowałbym Chrisa, we wszystkich swoich gazetach. I co, ze żadnej nie prowadzę. I tak dostałby za swoje.

Chris: Tak więc, za godzinę przy fabryce. Aha i Topher. Posprzątaj tutaj ten bajzel. (chodzi o sól wysypaną przez Szefa).

Topher: Ale...

Chris: Migusiem.

Szef daje Topherowi szczotkę i szufelkę.

Chris wychodzi, po czym wraca.

Chris: A i jeszcze jedno. Spakujcie się.

Mike: Wyrzucasz nas?

Chris: Nie, przenosimy się w inne miejsce. Oczywiście Wy już je znacie.

Domek Piranii/Pokój dziewczyn

Kitty: To jak myślisz, gdzie nas przeniosą.

Jo: Gówno mnie to obchodzi.

Kitty: O-okej?

Kitty kończy się pakować i wychodzi.

Jo natomiast próbuje upchać swoje rzeczy do torby.

Jo: Ja jebię. Jak wyjeżdżałam to tego tyle tu nie było.

Chatka Mrówek/pokój chłopaków

Mike kończy się pakować, po czym wchodzi Dakota

Dakota: Hej. Mam nadzieję, że dalej będziemy współpracować.

Mike: Jasne. O ile jedno z nas nie wypadnie.

Dakota: Musimy uważać na pozostałą czwórkę. Sądzę, że oni będą spiskować przeciwko nam.

Mike: Najwyżej Topher i Max. O Kitty się nie boję, może nawet przyłączy się do nas. A Jo i tak ma przejebane.

Mike zapina torbę.

Mike: I jak, spakowana?

Dakota: Jasne.

Mike: To ruszamy.

Fabryka

Chris i zawodnicy już tam są.

Chris: Witajcie. Od tego miejsca rozpoczyna się kolejne wyzwanie. Wyzwanie, które zmieni Waszą sytuacje na wyspie. Otóż pierwsze co musicie, to udać nad jezioro, gdzie czekać na Was będzie 6 łodzi podwodnych. Nimi musicie udać na zachodni brzeg wyspy. Tam się osadzicie. Kto jako pierwszy postawi nogę w Waszym nowym domku, wygra. I nie odpadnie z konkurencji.

Mike: Zaraz, czy to nie to miejsce, z którego atakowały robo-Chrisy?

Chris: Tak Mike, dokładnie.

Kitty: Czyli mieliśmy je powstrzymać tylko dlatego, że chciałeś całą wyspę dla siebie?

Chris: Mniej więcej. Oczywiście i dla Was.

Jo: Skończcie pierdolić. Ja mam zamiar to wygrać.

Jo biegnie nad jezioro.

Topher: To i my powinniśmy.

(PZ Topher: ) Patrzę tej Jo na ręce. Wiem, że przemyci swoją kartę na drugą część wyspy. Muszę tylko wiedzieć, gdzie ją schowa, a następnie ją wykraść. Myślę też z Maxem nad tym jakby tutaj upokorzyć Jo i sprawić, że będzie mieć takiego doła, że ruski rok popamięta.

(PZ Jo: ) Muszę jak najszybciej pozbyć się nędznej Kitty, karakana Maxa i zjebanego Tophera. Oni mogą mi stanąć na przeszkodzie. Niestety dwa głosy to trochę za mało. Myślę, jakby tutaj przestawić kogoś na moją stronę. Hmmm.

Uczestnicy wsiadają do łodzi podwodnych.

Dakota: Szkoda, że to indywidualne wyzwanie. Bardzo mi szkoda, kumpli z drużyny.

Uczestnicy płyną na zachodnią część wyspy. Ich pozycje to:

1st - Kitty

2nd - Topher

3rd - Mike

4th - Max

5th - Dakota

6th - Jo

Uczestnicy komunikują się przez krótkofalówki.

Kitty: Zaraz, czy ja prowadzę?

(PZ Kitty: ) JUHU

Jo: Zaraz, czy ja jestem ostatnia?

(PZ Jo: ) Nie pozwolę na to.

Jo przyśpiesza po czym dogania Dakotę i taranuje jej łódkę.

Dakota: Co to było

Gaśnie jej ślinik.

Jo: HAHA! Nara, frajerko.

Mike dogania Tophera.

Mike: Pakuj się.

Topher: Nie, to Ty się pakuj.

Mike i Topher skręcają w przeciwnych kierunkach.

Mike: Tobie się coś nie pomyliło? Płyniesz w złą stronę.

Topher: To Ty nie masz orientacji w terenie. HAHA.

Trochę dalej, Kitty też martwi się czy dobrze płynie.

Topher: A Ty jeszcze tutaj? Ja muszę tylko załatwić jedną rzecz, ale goń Mike'a

Kitty: Przecież Mike tutaj nie płynął.

Kitty zawraca.

Doganiają ją Max i Jo.

Jo: Zaraz, czemu zawracasz?

Kitty: Płyńcie w lewo.

Max: Ja płynę w prawo, to powinna być dobra droga.

(PZ Max: ) Wiem, że ta dziewczyna chce mną manipulować. Ale się nie dam.

Jo: Może też powinnam płynąć w prawo.

Kitty: AGRRR, robi mi się mętlik w głowie.

Jo: Pierdolę, płynę w lewo.

Kitty: To ja w prawo.

Max: Ej. Hmmm.

Max robi wyliczankę.

Max: W prawo.

Chris: HAHA, ciekawe ilu z nich dobrze popłynęło. A raczej kto.

Tymczasem Dakocie udaje się odpalić silnik.

Dakota: Tak, udało się. W końcu

Dakota dociera do rozwidlenia.

Dakota: Kurczę, gdzie teraz.

Dakota decyduje się płynąć w prawo.

Zachodnia część wyspy

Chris i Szef patrzą przez lornetkę na zawodników.

Chris: A o to i oni.

Okazało się, że prawidłową drogę wybrali Jo i Topher. Oboje ścigają się łeb w łeb.

A wygrywa.

.

.

.

.

.

Jo

Jo: Gratuluję Jo, jesteś tu pierwsza. Wygrywasz immunitet.

Topher: Że co?

Jo: Że to, frajerze.

(PZ Topher ) AGRRR (Topher wyrywa kibel).

Domki

Jakiś czas później.

Chris: Dobrze, o to kilka zasad. Od tej pory, wszyscy będziecie mieszkać w tym jednym, nowoiutkim domku. Zapraszam do środka.

W środku

Wszyscy kaszlą.

Kitty: O matko.

Max: Ale cuchnie.

Chris: Mamy niski budżet. Dobrze, ale w tym domku macie swoją własną kuchnie. W której rzecz jasna gotować będzie Szef Hatchet. Macie łazienkę, oraz 3 pokoje. Dwuosobowe. Ale, ktoś dzisiaj będzie spał sam, bo za chwilę ceremonia. Idźcie zagłosować.

Ceremonia

(PZ Topher: ) Nie mogę niestety wyeliminować Jo, więc mój głos może być tylko jeden.

Chris: Dobrze, oddaliście już swoje głosy. Jo jako pierwsza otrzyma piankę, ponieważ jest nietykalna. Kitty, Max i Topher również. Dakota i Mike. Inni wyczuli Waszą przyjaźń i boją się, że możecie być dla nich zagrożeniem. A z gry odpada dziś.

.


.

.

.

.

.

Dakota.

Chris: Pakuj się.

Dakota: Właściwie już nie muszę. Już spakowana.

Max: Nara frajerko.

Jo: Zamknij ryj, bo dziecko śpi.

Kitty: Trzymaj się.

Dakota: Wy też się trzymajcie.

Chris: I teraz Dakota, udaj się do.

.

.

.

.

Łodzi wstydu.

Dakota: Okej.

Chris: A Wy zdecydujcie z kim chcecie zamieszkać.

Domek

W domku są narady, kto z kim będzie w pokoju.

Jo: To co, jak się dobieramy.

Topher: Max, będziemy spać razem?

Max robi krok w tył od Tophera.

Max: Hola, hola.

Topher: Znaczy chciałem powiedzieć, "mieszkać".

Max: A to jasne.

Max i Topher udają się do pokoju nr 2

Mike: Ty Kitty pewnie będziesz mieszkać z Jo?

Kitty: Co? Ja jej nienawidzę.

Mike: To co Kitty, pokój nr 3?

Kitty: Jasne.

Kitty i Mike poszli do pokoju nr 3

Jo: Zostawiacie mnie?

Kitty: Przykro mi, ale wszystkie pokoje już zajętę.

Chris: O to wszystko na dziś. Jak zawodnicy poradzą sobie w pojedynkę? Ile sojuszy powstanie? I kto dotrwa do końca. Nie przegapcie następnych odcinków Total Drama: Luna Island.

Noc

Max wykrada się z pokoju, po czym wchodzi do pokoju Jo. Widzi, że drzwi są uchylone

Max: (szeptem) Uff, dobrze, że już śpi.

Max zaczyna grzebać w torbie Jo.

Max: (szeptem) No i gdzie to jest.

Wyrzuca z niej rzeczy, po czym odnajduje kartę pamięci.

(PZ Max: ) Znalazłem.

Max bierze kartę pamięci po czym wychodzi z pokoju. Tymczasem kamera pokazuje na podłogę w pokoju Jo, a na niej bałagan, oraz inną kartę pamięci.

Zobacz także

Total Drama: Luna Island odcinki
Przed połączeniem Rozpoczynamy sezon na wyspie Luna | Nauczcie się strzelać | Czy to spisek zombi? | Poszukiwacze | Bez wody nie ma życia | Podsumowanie I: Czy na pewno trafiłem do dobrego studia? | Ręce pełne roboty | Jestem mistrzem kręgli | Taki upał, ale i tak gramy | Dramatyczny posiłek | Przyrost naturalny | Podsumowanie II: Dalszy ciąg wspomnień z Luna Island | Zdobyć górę nie jest tak łatwo | Wodne Wyścigi | Jaki talent w Tobie drzemie? | Widziałem Hipisa | Ukryte miejsce | Podsumowanie III: Pomagam swojej drużynie | Zaśpiewaj ze mną
Po połączeniu Zaczynamy zabawę na nowo | Czy ja jestem w zoo? | Nowa willa Chrisa | Wodnista rywalizacja | Podsumowanie IV: Nie będzie lekko | Wykręć dla mnie fortunę | Lotnisko naszym stadionem
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.