FANDOM


Totalna Porażka: Podróż Pięknego Bałaganu - Odcinek 19

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Wyrzuciliśmy uczestników do Sztokholmu! :) Tam musieli popisać się umiejętnościami wokalnymi... heh xD A potem reszta uczestników ich oceniała (jak na Eurowizji xD). Szef również! A jeszcze przed wyzwaniem doszło do zamieszania! Arkady w końcu ujrzał na oczy, że Markus nie jest w nim w sojuszu. A może to była sprawka Isabelli? Uuu... xD Nietykalność w wyzwaniu dostali: Kinga oraz Arkady (ku niezadowoleniu reszty). Kto odpadł? Tatiana -> Raczej głównie za swoją popularność. Jak Arkady poradzi sobie takiej sytuacji? I gdzie tym razem wylądujemy? Dowiecie się tego w Totalnej Porażce: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Samolot

Kabina Przegranych

Thomas struga na drewnianym siedzeniu podobiznę Tatiany.

Wtedy przychodzi do niego Iulian.

Iulian: Współczuję ci ziom. Ja też bym był wkurzony :/

Thomas: Nie wkurza mnie to! Wkurza mnie to, że ta pchła Arkady tego ogrzewa się w Klasie Zwycięzców... -.-

Virag dosiada się do nich.

Virag: Jest po prostu zły. :/

Iulian: To akurat wszyscy wiedzą.

Thomas: Niech spierdala.

Iulian: Heh, fajnie by było :) Prawda Virag?

Virag: No jasne, że (minęła siódma) Nie mam zdania...

Virag: Ostatnio Isabella zachowuje się tajemniczo... To coś musi znaczyć... Nie ufam jej...

Isabella woła Virag do siebie.

Virag idzie za Isabellą.

...

Virag: Czego...?

Isabella: Nic, chciałam tylko pogadać :)

Virag: O czym...?

Isabella: A tak sobie pogadać :) Jak tam związek z Iulianem? :)

Virag: Może być...

Isabella: Nie zapominaj, że to ja pomogłam wam w związku ;D

Virag: Nie da się zapomnieć...

Isabella: Mam nadzieję, że nie masz nic do mnie?

Virag: Chyba nie...

Isabella: Mam nadzieję Virag, że nie masz. ;)

...

Isabella odeszła od Virag.

Wtedy wstał Markus.

Markus: Dziś pokażę, że rządzę! :D

Isabella: Mam nadzieję ;) Idziesz? ;)

Markus: Jasne :)

Sterownia

Markus: A się dziś czujesz Isa? :)

Isabella: Czuję się dobrze, bardzo dobrze :)

Markus: Super! :) To co teraz?

Isabella: Virag chyba coś kombinuje. Może szpiegowałbyś ją?

Markus: Mogę, ale jak?

Isabella: Po prostu zachowuj się przy niej naturalnie ;)

Markus: A ty co zrobisz?

Isabella: A ja zajmę się swoimi sprawami :)

Markus: Możesz na mnie liczyć ;D

Odszedł.

Isabella: Słodko ;D

Isabella usiadła na skrzyni i sobie czekała.

Klasa Zwycięzców

Arkady kończył jeść śniadanie.

Arkady: Bekon! Takie coś to jedzą tylko najlepsi :D

Arkady: I tak pozostanie! :D

Zjadł i pobił sokiem.

Potem poszedł do Kingi, która odpoczywała sobie na fotelu.

Arkady usiadł obok niej.

Arkady: Witaj Kinga! ;D

Kinga: Czemu ty taki miły teraz?

Arkady: Bo wiem, że chcą się ciebie pozbyć! Co powiesz na sojusz?

Kinga: Spadaj. :P

Zaczęła czytać gazetę.

Arkady: Ach, tak!? Zobaczysz, że będzie po tobie ;D

Kinga: Jasne. xD

Arkady: Oj, zobaczysz! ;D

Kinga: Złaź mi stąd, bo zasłaniasz słońce grzybie :P

Arkady: Ok, ok. :P

Arkady wylosował chipsy z automatu i się nimi zajadał.

Arkady: Mniam! Uwielbiam takie ;D

Nagle do Klasy Zwycięzców przyleciał jakiś papierowy samolocik.

Arkady go złapał.

Arkady: To wiadomość dla mnie? :O

Zaczął czytać.

Arkady: Mam pójść do ładowni? Dobra. :P

Ładownia

Arkady udał się w wyznaczone miejsce.

Arkady: I co? Nikogo tu nie ma! -.-

Isabella: Rozejrzyj się :P

Arkady się odwrócił i zauważył Isabellę.

Arkady: A, to ty! Czego?!

Isabella: Podobno mamy ten sojusz :P

Arkady: To ty do mnie się nie zraziłaś? :O

Isabella: A czym miałam się zrazić? :)

Arkady: Chodzi o ten notes!

Isabella: Nie jestem, jak inni Arkady. Rozumiem cię! I chętnie ci pomogę ;)

Arkady: A dlaczego mam ci wierzyć? ;D

Isabella: Sojusz powinien być według mnie trwały. :/

Arkady: Dobra. Razem wejdziemy do finałowej dwójki ;D

Isabella: Jasne ;D

Arkady: Co za idiotka! xD Myśli, że podam jej milion na srebrnej tacy? xD Ona jest tak samo żałosna co naiwna xDDDD

Isabella: Jasne Arkady ;D

Arkady: To na kogo głosujemy? :P

Isabella: Cierpliwości :) Najpierw muszę do łazienki ;)

Isabella poszła w kierunku łazienki.

Jednak po chwili przewróciła się na ziemię.

I nie mogła wstać.

Isabella: Aua! Boli :'(

Arkady podbiegł do niej.

Arkady: Co ci?

Isabella: Potknęłam się i mocno walnęłam :( Nie mogę wstać :/ Chyba uraz kolana się odnowił :/

Arkady: Pfe... I co z tego? :P

Isabella: Jak możesz być taki zimny! Nawet dla swojego sojusznika :(

Arkady starał się ją ignorować.

Jednak gdy na nią patrzył to poczuł lekkie współczucie.

Arkady: Dobra, będę cię niósł. :P

Arkady wziął ją na barana.

Isabella: Jednak masz serce :)

Arkady: Tak ;D

Arkady: A niech sobie myśli, że mam sumienie :P To tylko moja taktyka, by mnie nie podejrzewała ;D Wyeliminuję każdego nawet bez niej xD A poza tym: Słyszeliście, jak jęczała z bólu? Nawet ja tak nie krzyczę :P Ja w ogóle nie krzyczę ;D (nagle na jego policzku usiadł pająk i go ugryzł) Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!

Isabella: Czy samolot się przypadkiem nie za zatrzymał?

Arkady: A zatrzymał się :P

Arkady poszedł z Isabellą.

Karkonosze, Polska

Chris: Cóż... brakuje dwóch zawodników, ale co tam :P Witam z polskich Karkonoszach! :D

Kinga: Zajebiście! Byłam tu :)

Chris: Ta... zajebiście (please)

Iulian: Ja również byłem tu! Virag -> Ze mną się nie zgubisz ;D

Virag: Super...

Markus: Będziemy się wspinać na Mount Everest! :O

Thomas: (palm)

Chris: Producenci się nie zgodzili :P Mount Everest był dla nich zbyt niebezpieczny xD

Markus: A czemu? Ja zdobyłem Everest :)

Reszta: Serio? :O Niemożliwe...

Markus: W końcu bogaty jestem! Zdobyłem Everest! :D Wylądowałem na jego szczycie z helikoptera, to było coś! <3

Thomas: To akurat jest możliwe :P

Kinga: Ciekawe gdzie Isa i Arkady.

Thomas: Chyba raczej Isa i pizda*.

Iulian: Tak xD

Kinga: Chris co dziś dla nas przygotowałeś? :)

Chris: Znajdujecie się skrzyżowaniu różnych szlaków... na Śnieżkę! 1603 m n.p.m.! Dziś również przydzielę dwa immunitety ;)

Reszta: Hę?

Chris: Jeden dla osoby, która pierwsza dojdzie na szczyt (a dokładniej dotknie flagi na szczycie). Drugi immunitet otrzyma osoba, która...

Rzuca każdemu aparaty.

Chris: Zrobi najwięcej zdjęć ;) Każde zdjęcie ma być różne ;)

Kinga: Wspaniale :)

Iulian: A co będzie jeśli ta sama osoba będzie pierwsza na szczycie i uzyska najwięcej zdjęć?

Chris: Wtedy owa osoba przydzieli drugi immunitet :P

Reszta: Aha...

Chris: Wybierzcie swój kolor szlaku... ruszać!

Rozdzielili się.

Chris: W końcu! :)

Nagle przybiegł Arkady z Isabellą.

Chris: No nie... Co? xD Arkady niesiesz Isabellę? xDDD

Arkady: Ta, a co? :P

Chris: Dziwnie to wygląda, ale ok. Przydzielam dwa immunitety! Za dojście na szczyt Śnieżki oraz za zrobienie największej ilości zdjęć.

Rzucił im aparaty.

Chris: Wybierzcie swój szlag i w drogę ;D

Arkady: Pfe... łatwizna :P

Arkady pobiegł z Isabellą.

Chris zrobił sobie spacerek.

Chris: No w końcu! <3 Szefie!

Szef: Czego!?

Chris wsiadł do samolotu.

Chris: Na górę szczytu proszę ;) Ciekawe czy jest tam knajpa. :)

Samolot poleciał na szczyt.

Wyzwanie

U KINGI

Kinga: Wybrałam zielony szlag bym mogła zrobić dużo ciekawych zdjęć. Może się udać ;)

Kinga spacerowała sobie po zielonym szlaku.

Kinga: Ta roślina jest ładna :)

Zrobiła jej zdjęcie, a potem ją zerwała.

Kinga: Ładnie pachnie :) Teraz zrobię zdjęcia tej skały z różnych ujęć :)

Robiła zdjęcia.

U THOMASA

...

Thomas sobie spokojnie szedł.

Thomas: No w końcu! Cisza i spokój. :)

Thomas wyciągnął aparat, by zrobić zdjęcie widokom.

Thomas: Tak i...

Po chwili zaczęły biec jakieś dzieci na szczyt.

Przez co jedno strąciło mu aparat.

Jednak Thomas w ostatniej chwili złapał aparat.

Thomas: Noż kurwa jego jebana mać!!! -.- Zabiję gnojów!

Pewien pan: Coś powiedział!?

Thomas: Pana dzieci?

Pewien pan: Tak! Za chwilę ja cię zabiję!

Thomas: Dawaj.

Owy mężczyzna rzucił się na Thomasa.

Jednak Thomas mu mocno przywalił w brzuch.

Thomas: I co powiesz?

Pewien pan: Dlaczego nikt mnie nie szanuje!

Uciekł od Thomasa.

Thomas kontynuował wędrówkę na szczyt.

Thomas: Mam nadzieję, że już żadnych debili na drodze nie spotkam :P

...

U IULIANA i VIRAG

Szli bardziej zalesionym szlakiem.

Iulian: A gdzie Twój aparat?

Virag: Robienie zdjęć jest dla ludzi, którzy chcą żałośnie wracać do tego co było... To jest takie żałosne...

Iulian: Ja akurat robię, bo to moje hobby :P Uśmiechnij się :)

Iulian zrobił zdjęcie Virag na tle gór.

Virag: Ok...

Iulian: I następne tu!

Iulian zrobił jej kolejne widokowe zdjęcie.

Virag: Ok...

Iulian: I następne :)

Virag: Ok...

Iulian: A umiesz powiedzieć coś innego niż ok? xD

Virag: Ta, kocham cię...

Iulian: Ja ciebie też <3 Zrobimy sobie wspólne? ;D

Virag: Ok...

Nagle dołączył do nich Markus.

Virag: A ty tu czego...?

Markus: Idę z wami! :D Super, co nie? ;D

Virag: Nie...

Iulian: Możesz z nami iść, ale przeszkadzaj nam ;)

Markus: Będę ciszy, jak... eee... eee... jak B ;)

Iulian: Oby było tak, jak mówisz xD Chodźmy!

Markus poszedł za Virag i Iulianem.

Iulian podczas wędrówki pstrykał zdjęcia.

Markus: Isa sądzi, że Virag może coś kombinować. Jak na razie nic na to nie wskazuje. Fakt, Virag jest straszna, ale raczej nie knuła by przeciwko Isie.

...

U ARKADEGO i ISABELLI

Arkady nadal niósł Isabellę na baranach.

Isabella wyciągnęła aparat, by zrobić zdjęcia.

Arkady wytrwał jej aparat z rąk i rzucił im.

Isabella: Ej, co to miało znaczyć? -.-

Arkady: Sojusz powinien być uczciwy ;D Ja cię niosę, a ty nie robisz zdjęć :P

Arkady zrobił swoim aparatem zdjęcie roślin.

Isabella: Oczywiście sojuszniku :) I jeszcze raz dzięki, że mnie niesiesz ;*

Arkady: Ona jest taka głupia, debilna, naiwna xDDD

Isabella: Nie zapominaj, że to ja wybrałam szlag ;D

Arkady: Ta... i co z tego? :P

Isabella: Wybrałam najkrótszy z możliwych :)

Arkady: Miodzio :)

Isabella: Razem to wygramy :D

Arkady: Jasne ;D

U CHRISA

Chris jadł sobie obiad na szczycie.

Chris: Mniam! Mniam! Stażystko -> Zrób mi masaż! ;D

Stażystka podeszła do Chrisa i zaczęła robić mu masaż.

Stażystka: (po cichu) Kiedyś to ty będziesz mi robił masaż :P

Chris: CO!?

Stażystka: Nic xD Masuję, masuję... :D

Chris: Aha... ACH! :D

Szef: A mi to nikt stóp nie chce masować! -.-

Szef kopnął kosz.

U THOMASA

Thomas był cały czerwony ze złości (bo ciągle słyszał irytujący gwar ludzi)

Thomas: Myślałem, że będzie spokojniej. A tu...

Thomas: Dupa! Po chuj wybierałem tą pierdoloną ścieżkę! (palm)

Nagle Thomas usłyszał jakiś głos.

Thomas: Kinga?

Poszedł leśną częścią ścieżki.

Thomas: Przynajmniej z dala od tych europejskich debili :P

...

Thomas przeszedł kawałek lasu.

Potem zobaczył Kingę, która utknęła między dwoma wielkimi skałami.

Kinga: Pomocy! Utknęłam!

Thomas: Heh. xD Jak się tam wcisnęłaś? xD

Zrobił jej zdjęcie.

Kinga: Chciałam zrobić oryginalne zdjęcie i wtedy wtedy utknęłam między tymi skałami... :/

Thomas: Trzeba było trochę mniej jeść xD

Zrobił jej kolejne zdjęcie.

Kinga: Thomas... -.-

Thomas: No dobra. Złap mnie za rękę!

Kinga złapała Thomasa za rękę i dzięki niemu się uwolniła.

Kinga: Dzięki Thomas :)

Dała mu z liścia.

Thomas: Aua!

Kinga: Wiesz za co to było ;)

Thomas: Ta, jasne :P Gdzie Twój aparat?

Kinga: Wypadł mi i jest między tymi skałami.

Thomas: Nie licz mała, że tam wejdę :P

Kinga: Pozostaje tylko dojść na szczyt. :P

Thomas: Ścigasz się? ;D

Kinga: A zakład, a będzie pierwsza? :P

Thomas: Nie zakładam się nigdy :P

Zaczęli się ścigać (biegnąc).

U IULIANA, VIRAG i MARKUSA

Virag: Może trochę szybciej...?

Iulian: Zdążymy! Ustawcie się i...

Zrobił zdjęcie.

Markus: Ziomek ty pstrykasz więcej zdjęć iż mój wujek na koloniach xD

Iulian: Chętnie poznałbym wujka Markusa :P

Virag: Ta... widzę...

Iulian i Markus: Co widzisz? :)

Virag: Zbliżamy się na szczyt...

Iulian: Super, a teraz ustawcie się i...

Poszli.

Iulian wzruszył ramionami i kontynuował robienie zdjęć.

U ARKADEGO i ISABELLI

Arkady tarł pot z czoła.

Isabella: Widzę flagę! Idź! :)

Arkady: Czuję się już wykończony...

Arkady: Czemu ona tak dużo musi ważyć?! -.-

Arkady wraz z Isabellą zbliżał się na szczyt góry.

...

Chris zjadł i wstał.

Chris: O! Widzę, że Arkady wraz z Isabellą jako pierwsi zmierzają do flagi! :D

Arkady był już wraz z Isabellą prawie na szczycie.

Arkady: Zmierzają? Pomyliłeś się McLean! :P

Arkady podniósł Isabellę, by ją zrzucić z urwiska.

Chris: Wo! :O

Isabella: Co chcesz zrobić!?

Arkady: Zrzucić cię! :D

Isabella: A co z naszym sojuszem!?

Arkady: Jakoś ze złamanymi nogami mi się nie przydasz, więc spadaj!

Isabella w ostatniej chwili się od niego uwolniła.

Stanęła.

Arkady: CO!? :O Ty, ty chodzisz! :o

Isabella: Oczywiście, że chodzę ;)

Isabella kopnęła Arkadego w krocze.

Przez co Arkady stracił orientację w terenie.

Isabella: Chciałeś żebym spadała? ;D To w takim razie ty spadniesz ;*

Jednym ruchem palca zrzuciła Arkadego z urwiska.

Po czym dotarła na szczyt.

I zaczął się staczać w dół waląc się o skały.

Arkady: Aaaaaaa!!!!!!

Chris i Isabella spoglądali w dół szczytu.

Chris: Auć! To musi boleć.

Nagle na szczyt przybiegła Kinga.

Kinga: Pokonałam Thomasa w biegu <3 Co się tu wydarzyło?

Isabella: Oj, bardzo przykre :/ Arkady się potknął o kamień i spadł z góry :C

Kinga: To naprawdę przykre. Pomijając to jaki był :/

Isabella: Tak :/

Kinga: Nie idziesz do flagi?

Isabella: Nie krępuj się! :) Pozwalam ci wygrać ;)

Kinga: Wow! Dzięki :) Nie wiem co powiedzieć. :)

Isabella: Nie musisz dziękować :)

Kinga dotknęła flagi.

Chris: I tak Kinga zdobywa pierwszy immunitet!

Kinga: Super! :)

Thomas chwilę potem dobiegł na szczyt.

Thomas: No nie! Serio?

Kinga: Tak, wygrałam z tobą :)

Thomas: Pogratulować :P

Kilka minut później przychodzą Iulian, Virag i Markus.

Isabella: Co tak długo was nie było? xD

Markus: Iulian robił przerwy co minutę na zdjęcia xD

Chris: Aparaty do mnie!

Iulian, Thomas i Markus dali swoje aparaty Chrisowi.

Chris: A reszta?

Świerszcz...

Chris: Ok, to ja policzę zdjęcia na swoim leżaku... NIE! -.-

Widzi, że stażystka leżała na leżaku Chrisa.

Chris: Policzę w sklepie :P

...

Widać Virag, Isabellę i Kingę oraz Thomasa, Iuliana i Markusa.

Obok nich jest Chris.

Nagle lekarz przynosi do nich Arkadego na wózku inwalidzkim.

Uczestnicy: O!

Chris: Może brać udział?

Lekarz: Tak, to tylko kilka złamań.

Arkady: Eeeeyyyeeeeyyeee!

Lekarz: Ta, i podczas tego wypadku odgryzł sobie język.

Arkady: Eeeyyeee!!! :'(

Thomas: Przynajmniej nie będzie pierdolił xD

Kinga: Trochę mu współczuję :/

Chris: A teraz pora wręczyć immunitet! Najwięcej zdjęć zrobił...

...

...

...

...

...

..THOMAS!

Thomas: Heh! xD

Markus: Ale jakim cudem pobił Iuliana!? :O

Thomas: Normalnie xD

Chris: Ale Thomas zrobił z jednego ujęcia aż kilkanaście zdjęć, a Iulian po jednym w różnych miejscach. A, że chodziło o różnorodność w robieniu zdjęć wygrywa...

...

...

...

..IULIAN!

Iulian: Ale fajnie! <3

Virag: Należało ci się...

Thomas: I po chuj ja tyle pstrykałem!?

Chris rozdaje uczestnikom urządzenia do głosowania.

Chris: Wyjątkowo dziś zagłosujecie tu! Na szczycie Śnieżki! Głosować!

Zaczęli głosować...

Szef dał Chrisowi wyniki głosowania.

Chris: Widzimy się na ceremonii :)


Ceremonia

Widać uczestników siedzących na siedzeniach oraz Arkadego na wózku inwalidzkim.

Chris: Witajcie na dzisiejszej ceremonii eliminacji! :) Kinga i Iulian są bezpieczni, więc jako pierwsi otrzymują Pozłacanego Chrisa!

Chris rzucił im je.

Chris: Następne bezpieczne osoby to...

...

...

...

...

...

...

...

..Virag!

...

..Thomas!

...

..Markus!

Isabella i Arkady obgryzali paznokcie.

Chris: Arkady -> Jak oceniasz swoje szanse?

Arkady: Eeeyyyyeee...

Chris: Dobra nieważne! Zapomniałem, że języka nie masz :P

Arkady: Eeeyyy!

Chris: Isabello -> Jak oceniasz swoje szanse?

Isabella: Nie wiem :/

Chris: Zbytnio rozmowni nie jesteście, ale ostatecznie zdecydowaliście, że skok wstydu wykona...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..ISABELLA!

Reszta: WHAT!? :O -.-

Arkady: Eeeyyyeeeyy! :D

Isabella: Cóż, trudno :/ Pa!

Isabella udała się do skoku wstydu.

Jednak bała się skoczyć.

Chris: Szefie!

Szef wypchał Isabellę z samolotu.

Cisza...

Thomas: Jakim cudem Isabella odpadła, a nie ta niema ciota!? WTF!?

Arkady: Eeeyyyeeeee! ;) :P

Iulian: Pewnie się cieszysz?

Arkady: Eeeee :)

Nagle do pomieszczenia ceremonii wchodzi...

...

...

..Isabella.

Reszta: Wow! :O

Arkady: Eeeeooo?! :O

Isabella: Tak jest! <3 ;)

Szef: To kogo ja wyrzuciłem z samolotu? :O

Chris: Stażystkę z kostiumie Isabelli xDDD W końcu się pozbyłem tej kurwy <3 Arkady -> Skok Wstydu czeka ;D

Arkady: Eeeeeee!!! -.-

Chris: Nie wiem o co ci chodzi niestety... Szefie pomóż biedakowi ;)

Szef wykopał z samolotu Arkadego na wózku inwalidzkim.

Arkady: Aaaaaaaaaaaa!!!!!!

Chwila ciszy...

Thomas: Nieźle! Zajebiście to rozegrałaś xD

Isabella: Należało mu się za to jaki był :)

Kinga: Nom, ale trochę mu współczuję.

Iulian: A macie może kostium Iuliana? xD

Chris: Nie martw się, po programie dostaniesz ;D

Iulian: Super. :)

Isabella: Tak, Arkady wyleciał. Wszystko poszło tak, jak sobie zaplanowałam. :) A najlepsze jest to, że nikt się nie domyśla, że to ja tutaj rozdaję karty ;)

Chris: Arkady wyleciał! Została, więc finałowa 6! Kto wyleci następny? I gdzie wylądujemy? Dowiecie się tego oglądając następne odcinki... Totalnej Porażki: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.