FANDOM


Total Drama: The Charismatic Survival - Odcinek Dziesiąty

<Opening>

Kamera zbliża się na pustynię. W oddali widać całujących się Mike'a i Zoey, a obok nich stoi zniesmaczony Dominic. Podczas przejażdżki na wielbłądach, Jasmine i Victor biją się zażarcie. Obok Brick pomaga Ruth zasadzić nasionka w piachu. Marilyn i Manson szarpią się za włosy, a Darwin to komentuje facepalmem. Na sam koniec Scott odkopuje reaktor jądrowy, Heather i Courtney uciekają przerażone, a Stewart rzyga na machinę, która wybucha. Z wybuchu na kamerze jest szkłem napis: "Total Drama: The Charismatic Survival."

Chris: Poprzednio w tym pięknym show! <3

Jones rozwiązywał krzyżówkę. Hmmm, to powinno iść na początek? xD

Chris: Nasza siódemka musiała przekonać się, że sezon to nie jest osiadły tryb życia! Dobrze mówię, co nie? Zburzyliśmy główną kwaterę, w której spali wszyscy i... oni musieli zbudować nowe! Poznaliśmy też nowe zwierzę Ruth, które chyba rzyga na Jonesa. XD

Ok... to się wytnie, prawda? No cóż, poznaliśmy układ Jasmine vs Victor i to Victor jeszcze dzisiaj opuścił Charyzmatyczne Przetrwanie! Kto będzie następny? Dowiedzcie się już za moment!

Przydziały Domów

Karczma

Miejsce pobytu Chrisa, Jonesa, no i Jasmine. Jasmine czuła się jak zwyciężczyni, lecz jednak do pokonania jej zostało 5 rywali.

Jasmine: Najfajniej jest tutaj! </3 Mogę sama w spokoju rozmyślać o swoich planach!

(PZ - Jasmine): Od kiedy Victor wyleciał, poczułam w sercu takie silne uczucie, z którym nie mogę walczyć. Hmmm, co to może być?

Jasmine zachowywała się dumnie i była najwyraźniej zadowolona ze swojego czynu.

Jasmine: Tsa, jeszcze Manson mnie nie pokonała, poza tym jest 4 v 2, czyli mnie nie pokona! :D

Zaczęła się śmiać.

Jasmine: I jeszcze idiotyczny Wiktorek, który założył układ, by tylko wylecieć! Niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Zapisała w zeszycie sześć imion. Zaczęła coś tam bazgrać.

(PZ - Jasmine): To ja teraz będę rozdawać karty, nie Manson i Stewart! Zapamiętajcie to sobie do końca dni!

Mruknęła zadowolona ze swoich czynów.

Domek Jasmine

Domek, którym Jasmine zwyciężyła poprzednie wyzwanie. Była tam klimatyzacja, dobre, małe i ekologiczne pożywienie, mały telewizorek i... kącik miłosny? Tutaj odpoczywała Zoey.

Zoey: Zupełnie tak, jakby to było w Kamperze Zwycięzców. :)

(PZ - Zoey): Jest tu pięknie, nie wierzę w to, że Jasmine była tak miła i umieściła replikę Kącika Zwycięzców z dawnego domku, który musiał zburzyć ten palant Chris...

Zoey postanowiła całą Wyspę Pahkitew.

(PZ - Zoey): Więc tak:

14. Amy

13. Dave

12. Leonard

11. Sugar

10. Max

09. Scarlett

08. Shawn

07. Jasmine <w tym momencie podsłuchuje ją Jasmine i odchodzi>

[...]

(PZ - Jasmine): A więc to tak, Zoey?! -_-

(PZ - Zoey): I na wisienkę:

03. Sky

02. Ella

01. Samey! <3

Domek Victora

Domek 2nd zwycięzcy, który już niestety wyleciał z programu. Tutaj Mike słuchał tylko muzyki. Ktoś pukał do jego drzwi.

Mike: Otwarte!

Zrobił swoją nietypową minę, czyli zakłopotanie. Do jego domku weszła Jasmine.

Jasmine: Mike, mogę na chwilę?

Mike wpuścił dziewczynę do środka.

Jasmine: Mike, otóż jest taka sprawa...

Pokazuje mu zdjęcie (photoshopa), w którym Zoey całuje się z Duncan'em.

Mike: :O

(PZ - Mike): Ja to robiłem z Anną Marią przez przypadek, a ona? >:(

Mike był już wkurzony na maksa przez Zoey. Po części zachowywał się Devin.

Mike: JAK TAK MOŻNA KOGOŚ ZDRADZAĆ??? UGH!!!

Domek Ruth

Ruth mogła odpoczywać w wykonywanym przez siebie domku, skoro Mike'a i Zoey się zniszczyły. xD

Ruth: Nawet pięknie, duża przestrzeń do pochodzenia. ^^

Rysowała swoje kochane pusklę.

(PZ - Ruth): Ten program to spełnienie swoich marzeń. Zdobycie chłopaka i zyskanie po paru latach swojego ukochanego pupilka. Pamiętam, jak ostatni raz go widziałam na Zgromadzeniu Geniuszy...

RETROSPEKCJA

Zgromadzenie Geniuszy, starring with:

  • Scarlett
  • Ruth
  • Anatolie
  • Brandon

Godzina 10:00. Anatolie i Brandon, zwycięzcy konkursu ogólnopolskiego, wtuleni w siebie, prawdopodobnie para.

Brandon: Zgromadzenie Geniuszy, pora...

Zwykło pozwalał sobie zakończyć kwestię przez Anatolie.

Anatolie: ...zacząć!

Zadzwoniła zwykłym dzwonkiem od lekcji.

Scarlett: To już nasze dziewiąte, przedostatnie zgromadzenie nainteligentniejszych form życia w Kanadzie. Razem wspólnie opuszczamy ten nudny zakątek, w których osiągnęliśmy podium (poza Ruth, oczywiście *zgryźliwie się do niej uśmiecha*) i możemy rozwijać się na całym świecie! Podała całą mapę Europy, północną Afrykę i część Azji.

Pokazała im mniej więcej taką mapkę:

ZG-cele











Scarlett: Zaczniemy od...

???: Pora na ucztę! <3

Anatolie: Scarlett, wszystko dobrze?

Odgarnęła dumnie włosy do tyłu. Ciemna brunetka... :P

Scarlett: Serio, nie jestem głodna. :c To ktoś za mnie powiedział!

Jakieś zwierzę wyskoczyło z torby Ruth. Wszyscy zaczęli się bać. Nagle Scarlett rzuciła wszystkim 4 mapy i się ulotniła.

Ruth: Ciekawe kto tu jest. Zaraz, Kog'Maw! ;D

Przytuliła zwierzę.

Anatolie: Hmmm, Szczeniaczek z Pustki! </3 Miałam o tym referat na chemii. :)

Wszyscy odsłonili swoje mapy.

ZG-szkola












  • kolor czerwony: Anatolie
  • kolor złoty: Ruth (największa łamaga)
  • kolor zielony: Scarlett (JA <3)
  • kolor niebieski: Brendon

Ruth: Nie tak źlę, uczę w Algierii, Hiszpanii, Maroku, Tunezji i w Portugalii, no i w Wielkiej Brytanii.

Anatolie: Bez paryża :( Czemu ja mam Azję? ;) Bo jestem najlepsza! :D

Brendon: Sam środek Europy. ^_^ Jest czego uczyć.

Znowu przyszła Scarlett i wzięła cztery kredki. Podzieliła Wielką Brytanię na 4 części dla każdego. Rzuciła swoją kartką w Kog'Mawa, który wybuchł.

Ruth: Ko... Kog... Koggy! >;(

Nagle pojawił się znów Kog'Maw, w swojej drugiej formie, jakby trochę bardziej toksyczny...

Ruth: Wróciłeś! </3

KONIEC RETROSPEKCJI

Ruth: To były wspomienia. :)

Domek Manson

Manson wzięła głośniki na fulla i zaczęła śpiewać:



[Zwrotka 1]

Nie potrzebuję pozwolenia.

Podjęłam decyzję

o sprawdzeniu swoich granic.

Bo to moja sprawa,

Bóg jest moim świadkiem.

Skończyłam tak jak zaczęłam.

Nie potrzeba żadnego czekania,

ani przejęcia kontroli

nad tymi chwilami.

Jestem zablokowana i naładowana,

w pełni skupiona.

Mój umysł jest otwarty.


[Pre-Refren]



Wszystko co masz: ciało do ciała, o Boże

Nie przerywaj, chłopcze


[Refren]



Coś w Tobie sprawia, że czuję się jak niebezpieczna kobieta

Coś w, coś w, coś w Tobie

Powodujesz, że chcę robić rzeczy, których nie powinnam

Coś w, coś w, coś w Tobie

----

[Zwrotka 2]

Nic nie mam do udowodnienia.

Jestem kuloodporna

i wiem co robię

Sposób w jakim się ruszamy,

jak wprowadzenie nas

do nowej rzeczy.

Chcę posmakować i zachować go [smak] na później

Smak smaku, bo jestem chętna

Bo jestem dawcą, to tylko natura.

Żyję dla niebezpieczeństwa.


[Pre-Refren]



Wszystko co masz: ciało do ciała, o Boże

Nie przerywaj, chłopcze


[Refren]



Coś w Tobie sprawia, że czuję się jak niebezpieczna kobieta

Coś w, coś w, coś w Tobie

Powodujesz, że chcę robić rzeczy, których nie powinnam

Coś w, coś w, coś w Tobie


[Przyśpiew]



Wszystkie dziewczyny chcą takie być

Złe dziewczyny pod spodem chcą takie być

Ty wiesz jak się czuję naprawdę

Coś w, coś w...

Wszystkie dziewczyny chcą takie być

Złe dziewczyny pod spodem chcą takie być

Ty wiesz jak się czuję naprawdę

Coś w, coś w...


[Refren]

Coś w Tobie sprawia, że czuję się jak niebezpieczna kobieta

Coś w, coś w, coś w Tobie

Powodujesz, że chcę robić rzeczy, których nie powinnam

Coś w, coś w, coś w Tobie


[Przyśpiew]

Wszystkie dziewczyny chcą takie być

Złe dziewczyny pod spodem chcą takie być

Ty wiesz jak się czuję naprawdę

Coś w, coś w...

Wszystkie dziewczyny chcą takie być

Złe dziewczyny pod spodem chcą takie być

Ty wiesz jak się czuję naprawdę

Coś w, coś w...


[Zakończenie]



Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

(Coś w, coś w, coś w Tobie)

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

Tak, jest coś w Tobie, chłopcze

(Coś w, coś w, coś w Tobie)

Zakończyła swoje piękne przedstawienie. XD

Domek Stewarta

Stewart miał wyjebane na wnętrze, byleby miał fajne łóżko i mały telewizor, jak Jasmine. Tam włączył chłopaków tańczących na rurze.

Stewart: Czemu oni nie mogą być tacy szekszi jak ja? ._.

Wstał. Zaczął twerkować na łóżku.

(PZ - Stewart): Kogo obchodzi, że są ludzie normalnego pokroju? Zaraz? Przecież to tylko twerking, nic więcej! ;_;

Facepalm.

(PZ - Stewart): Połowa Amerykanów k#rwa twerkuje w najlepsze! ._.

Pokazał filmik, na którym twerkowało się 50 osób. xD

Chris: Zapraszam obozowiczów!

Wyzwanie

Chris zwołał już wszystkich uczestników do siebie.

Chris: Jest już Wasza szczęśliwa szóstka! Zapowiada się niezwykła walka o zwycięstwo, nie?

Uśmiechnął się w stronę zawodników, jednak Ci nie odwzajemnili tego.

Chris: ...

Chrząknął.

Chris: Nie jesteście przecież leszczami, nie? Dzisiaj mam dla was wyjątkowo łatwe wyzwanie. Podzielicie się dwójkami na trzy grupy. Spokojnie, dwie najlepsze właśnie zyskają nietykalność, dwie są zagrożone i ten, kto bardziej zasłuży w wyzwaniu, wybierze z tej pary, kto ma wylecieć! :D

(PZ - Mike): Wezmę Stewart'a, chłopaków moc! xD

Chris: Pary wybierają: Jasmine, Mike i... Ruth!

Jasmine pierwsza wzięła Manson.

(PZ - Jasmine): Dlaczego Manson? Ponieważ Mike i Ruth musieli wybierać, Stewart zachowywałby się pewnie jak Victor, a gdyby wygrali Mike lub Ruth, na pewno pozbędą się Stewarta, w przypadku przegranej :D

Zoey była pewna, że Mike ją wybierze. Leciała taka muzyczka weselna...

Mike: Stewart. 3:)

...którą grał Jones. Po chwili zwalniała na niższe basy. Zoey płakała. XD

Mike: Domyśl się kochana czemu. ;)

(PZ - Stewart): Jakież to podłe! Mike wybrał mnie zamiast Zoey?! :3

(PZ - Zoey): Mike ;'(

Ruth: No to ja biorę Zoey dla siebie. c: Jakie jest zadanie?

Chris: Zadanie jest dość proste. Zagracie w Wisielca! Nie o to chodzi, że sprowadzę tablicę z dupy, ale znajdziecie trzy ważne osoby z TP i rozwiążecie ich zagadkę. Kto nie zgadnie, czeka godzinę na wisielcu. XD Jeśli ktoś zgadnie, prędko wraca do mnie. Oczywiście nic nie powiemy, gdzie oni są. ;u;

Ruszyli na gwizdek Jonesa.

Chris: A tak właściwie, gdziesz oni są?

Zwrócił się do swojego zastępcy.

Po chwili pojawiają się trzy sylwetki postaci.

W trakcie zadania...

Jasmine i Manson

Jasmine i Manson po cichu próbowały odszukać tajemniczej osoby i jakimś cudem nie zgubić Chrisa. W końcu pierwsza para, która mogłaby dotrzeć, dostaje nietykalność z góry.

Jasmine: Tak się zastanawiam, czy jeśli Stewart przegra, to go nie wywalić czasami z gry? :P

Manson ignorowała wszelkie rozmowy sojuszniczki.

Manson: Eeee, czy wyglądam Ci na kogoś, z kim chcę porozmawiać?

Fucknęła.

Manson: Nie. Więc może mi pomożesz z szukaniem tego "gościa", żebym mogła zdobyć tę pieprzoną nietykalność? -,-

Jasmine: Co proszę?!

Jasmine nie dawała Manson za wygranej.

Manson: Rusz dupę i szukaj ze mną!!!

Zepchnęła Jasmine w wydmy i poszła solo.

Jasmine: Nie daruję Ci!

Szybko wstaje i próbuje dogonić dziewczynę.

Manson: A więc obiecujesz, że się zamkniesz? ;) Przyjmuję przeprosiny.

Stanęła, żeby Jasmine mogła jej "dotrzymać towarzystwa".

Jasmine: Ale to nie jest tak, że znowu będziesz mnie wyzywać?

Spojrzała na swoją koleżankę.

Jasmine: Naprawdę, możesz co...

Manson uciszyła Jasmine.

(PZ - Manson): Boże drogi, daj mi tą pojebaną nietykalność i niech ta Jasmine wreszcie zamknie mordę... ;-;

Mike i Stewart

Chłopacy dość dobrze się dogadywali podczas wędrówki, mieli serio nadzieję, że znajdą gościa.

Mike: Pałasz nienawiścią do Zoey? :)

(PZ - Mike): Kurczę! Zapomniałem powiedzieć, że muszę z nią zerwać! Może jej to powiem, gdy wygramy? ;D Musi zapłacić za to, że całowała się... i to z DUNCANEM!!!

Stewart: Tia, ale chcę ją sam pokonać. Drugi kolega mi nie...

Wpadł na pewien pomysł.

Stewart: W trójkę chcemy już się pozbyć Zoey, co nie? Wiedziałem, żeby Ciebie skłócić, bez urazy, kolego, ale skoro ktoś inny (np. Manson) mnie wyręczył, to wolny rynek! :D Pałam nienawiścią od kiedy Zoey namówiła ciebie do pozbycia się mnie! >:(

Jednak to w rzeczywistości Mike chciał namówić Zoey do pozbycia się Stewart'a od początku, ale postanowił zaryzykować malutkim kłamstwem.

Mike: Właśnie, Zoey jest straaaaaaszna...

Przewraca oczami.

Stewart: Z drugiej strony, w trójkę musimy dostać się do finału. Ruth, taka słodka i niewinna, ale pewnie ona jest Szkodnikiem i próbuję nas za wszelką cenę zmylić. ;)

Uśmiechnął się szyderczo.

Zoey i Ruth

Koleżanki po raz enty muszą działać razem, każdemu było to na rękę.

Zoey: Czemu Mike mnie nie wybrał?

Ruth też nie miała pojęcia, co byłoby motywem działania chłopaka. (ale wy to wiecie [bitch, please!])

Ruth: Może chciał nas uchronić przed eliminacją? c:

(PZ - Ruth): Jeśli działoby się coś złego, powinnam to wyczuć, jednak teraz nic mi nie wchodzi do głowy... wybacz.

Ruth: Może... c:

Zoey: Och! Ja chcę to wiedzieć!!!

Próbowała w coś kopnąc.

Zoey: Jeśli chce ze mną zerwać, to niech ten frajer zrobi to natychmiast! -,- KONIEC Z TOTALNĄ PORAŻKĄ!!!

Rzuciła się na piach i zaczęła go atakować. xD Ruth wybuchnęła śmiechem. xD

Ruth: Śmieszna jesteś... tylko się pogrążasz przed widzami. ._.

Wylotnie odwróciła wzrok na drugą stronę.

Ruth: Szukanie igły w stogu siana to najbardziej wiarygodne określenie na nasze zadanie.

Lekko się uśmiechnęła, chociaż raczej nie chciała dawać tego po sobie poznać.

Manson i Jasmine

Minęły już dwie godziny od wędrówki. Manson i Jasmine były najdalej od Chrisa i Jones'a, ale nikogo nie znalazły.

Manson: Weź zamknij się, znowu zaczynasz mi działać na nerwy!

Laski znów rozpoczęły kłótnię.

Jasmine: Przynajmniej nie muszę udawać "Dangerous Woman", jak Ty to siebie tam opisujesz. ;-;

Próbowała szukać jakiejś ciekawej zaczepki.

Jasmine: Słychać to było na cały głos!

Zbliżała się do Manson.

Jasmine: Chociaż daj mi taką przyjemność i znajdź tego frajera, co da zagadkę!

Manson: Frajera...? Przecież podobno jesteś taka miła. ;)

Nadepnęła jej na palec.

Manson: Idiot logic. Albo wiesz co, od razu ci powiem, że jestem szkodnikiem... to ja chciałam wyeliminować Victor'a od początku, szmato.

Zdzieliła jej w twarz i rzuciła piaskiem.

Manson: Innych broni nie mam, to tyle. ;)

Postanowiła uciekać.

Manson: Spróbuj mnie dogonić! ;D

Lekki, szatański śmiech.

(PZ - Manson): JA POWINNAM BYĆ TĄ PIERDOLONĄ SZKODNICZKĄ I WYJ*BAĆ SZAJSMIN Z TEGO CH*JOWEGO PROGRAMU!!!!!!!!!!!!!!

Mike i Stewart

Mike: Widzisz kogoś, ziom?

Ta dwójka chłopaków rozglądała się każdych 10 minutach wędrówki wszędzie, aby dokładnie przeszukać teren.

Stewart: Idźmy na zachód, skoro to pustynia, Sahara, to i może najprostsze byłoby najtrudniejszym? ;)

Mike zgodził się z tym i poszli na zachód. Tam już mogli spokojnie czekać. Był to Chef.

Mike: Chef? :/

Chef: Witaj, Mike. Tobie też, kolego. Jak widać, Chris zmusił mnie do pracy tutaj.

Chef w czymś się zmienił. Jego głos był wyjątkowo spokojniejszy, akurat wyglądu nie zmienił, tylko miał na sobie zwykłą szatę kuchenną i miły, pełny życia charakter.

Chef: Co tam, chłopaki? Ano tak.

Podał im zagadkę.

_ _ _ _ _ | _ _ | _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ | _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ | _ _ | _ _ _ _ _ _ _

Stewart: A? xD

_ _ _ _ _ | _ _ | _ A _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ | _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ A _ | _ A | _ _ _ _ _ _ _

Mike: Na pewno "Chris", więc "I"...

_ _ _ I _ | _ _ | _ A _ _ _ _ _ _ _ _ I _ _ _ _ _ | _ _ _ _ _ _ _ _ _ I A _ | _ A | _ _ I _ _ I _

Stewart: S?

_ _ _ I S | _ _ | _ A _ S _ _ S _ _ _ I _ _ _ _ _ | _ _ _ _ S _ _ _ _ I A _ | _ A | _ _ I _ _ I _

Mike: C?

C _ _ I S | _ _ | _ A _ S _ _ S _ _ _ I _ _ _ _ _ | _ _ _ _ S _ _ _ _ I A _ | _ A | _ _ I _ C I _

Stewart: E :P

C _ _ I S | _ _ | _ A _ S E _ S _ _ _ I E _ _ _ _ | _ _ _ _ S _ _ _ _ I A _ | _ A | _ _ I E C I E

Ruth i Zoey

W trakcie, gdy Stewart i Mike odgadywali zagadkę, Ruth i Zoey próbowały znaleźć kogoś następnego. Przez chwilę Zoey widziała maszynę.

Zoey: Fatamorgana lubi płatać figle...

Patrzyła tam cały czas nerwowo. xd Ruth szukała wykrywaczy metalu.

(PZ - Ruth): Skoro wszystko może być dla Wisielca, to dlaczego nie maszyna? :c

Ruth słuchała cały czas muzyki po kilku minutach szukania wykrywacza, chociaż jednego!

Ruth: Ech... ♫ Też chciałabym być mną. Też chciałabym być mną. ♫

Po chwili odsłuchania jakże beznadziejnej piosenki odłożyła sprzęt i szukała czegoś.

Ruth: Znalazłaś coś? ;u;

Zoey: Nie. :c

Manson i Jasmine

Manson i Jasmine nadal prowadziły swoją kłótnię, tylko że druga była już poraniona. :/

Manson: Nie lepiej, żebyś już napisała "jestem żałosna" na swoim czole? ;u;

Wypięła jej język. Po chwili natknęła się na kogoś.

Manson: LeShawna? :D

Uściskała dziewczynę.

LeShawna: Siemasz złotko, LeShawna tęskniła! :D Czy ona Ci dokucza?

Podeszła do Jasmine.

LeShawna: Czego do niej zaczynasz, paniusiu?

Jasmine uciekła przerażona.

Manson: Co tam u ciebie słychać? :)

LeShawna: Aaa tam, stara, muszę dać zagadkę:

_ _ _ _ _ _ | _ _ _ | _ _ _ _ _ _ _ _

Manson: Jonris moim nałogiem? ;D Boshe ;D Dobra, mogę już wisieć? ;D

Wskoczyła sobie śmiesznie na "wisielca".

Manson: Tak zawsze mamuś mnie karała, gdy byłam "niegrzeczna", więc wiesz. ^^

LeShawna: Fajnie, że cię wreszcie spotkałam. Oglądałam Wyspę Pahkitew, Jasmine uważa się niby za najlepszą, ale jest zwykłą szmatą! Musisz jej pokazać, dziewczyno, kto tu rządzi naprawdę!

Manson przybiła piątkę z dziewczyną.

Manson: Dobrze gadasz, stara!

Mike i Stewart

C H R I S | _ _ | N A J S E K S _ W N I E J S Z Y | P R Z Y S _ _ J N I A K | N A | _ W I E C I E

Mike: Chris to najseksowniejszy przystojniak na świecie? :D

Stewart wybałuszył oczy.

Stewart: Dobrze? >:(

Chef: Tia. Lećcie tam do niego! :D

Stewart zrzucił koszulkę Mike'owi i sobie, potem zaczęli biec w kierunku Chrisa.

Zoey i Ruth

Zoey i Ruth nie mogły już odnaleźć się zupełnie w orientacji, jenak postanowiły zawrócić do prowadzącego.

Bieg o zwycięstwo

Mike i Stewart biegną już do Chrisa, a Manson & Jasmine też muszą szybko zdążyć.

Manson: To ja wyrzucę Zoey! -,-

Ta czwórka walczyła o to, kto chyba ją wyrzuci. xD

Pierwsi byli/Pierwsze były...
























Mike i Stewart!!!

Chris: Brawo chłopaki, macie miejsce pierwsze. ;) Manson i Jasmine, wy drugie. ;)

Manson i Jasmine posmutniały.

Chris: Nie wylecicie, więc macie szczęście.

Ceremonia

Była już czwarta nad ranem. Manson i Jasmine mogły zasnąć w domu Jasmine, zwycięzcy pójdą do karczmy, a Ruth/Zoey czekały na to, która uda się do domu.

Chris: Z racji z tego, że Mike zgadnął zagadkę. c: On wybiera, kto odpadnie!

Mike: Przykro mi Zoey, ale ja przynajmniej nie całuję swoich wrogów. ;)

Zoey była tym zaskoczona. Zaczęli prowadzić dialog.

Zoey: Jakich znowu wrogów?! :O

Mike: Nie wywiniesz się tak łatwo, Jasmine mi powiedziała, że całowałaś się tak namiętnie z Duncan'em.

Zoey: Nie pocałowałam go! :( Razem próbowaliśmy tylko zwalczyć Mala! :( Jasmine? :(

Przypomina sobie, co mówiła w Pokoju Zwierzeń.

Zoey: Chris, ja za to wiem, kto jest szkodnikiem!

Chris: Jutro mi to powie Mike, lub ktoś inny!!! TY WYLECIAŁAŚ! >:(

Zoey: ... T_T

Mike: Zoey, jest mi naprawdę przykro. Myślałem, że to Jasmine mówiła prawdę, w końcu była naszą sojuszniczką.

Zoey: Tak. :/ Żegnaj Mike. :c

Smutno opuściła program na wielbłądzie.

Chris: I taka jest kara za nieostrożność! Witaj moja przyszła finałowa piątko! :D W Charyzmatycznym Przetrwaniu! :D

Zaciemnienie. Chłopacy rzucają się na prowadzącego.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.