FANDOM


Totalna Porażka : I Love Money 2 - odcinek 6/13

Czołówka...

Willa - Pokój Złotych

Złoci, chociaż wygrali, są niezadowoleni z wyboru Olivera.

Aisha : Czyś ty oszalał?! Zamiast wreszcie wyrzucić tego wieloryba, toś wyeliminował kogoś, kto nic nikomu nie zrobił. Gdzie ty masz oczy?! ;-;

Oliver : Na twarzy. I co z tego, że nic nie zrobił? Gdyby doszedł do połączenia, to pewnie pokazałby na co go stać. ;-;

Alysha : Gówno by pokazał. I kolejny dzień dłużej musimy znosić Evelynn. Dzięki Oli. >:(

Oliver : Proszę bardzo.

Tatiana : To żałosne. Brak słów, po prostu brak słów.

Isabella : Przynajmniej jeśli przegramy to wiemy, kogo wywalić.

Oliver : Chyba sobie nie myślicie, że tak łatwo sie mnie pozbędziecie. Jest jescze takie coś, jak Złota Kłódka. ;)

Tatiana : Której i tak nie dostaniesz. W niczym się nie wyróżniasz.

Isabella : Czy zanotowałaś, że on nie potrafi nami dowodzić.

Tatiana : W rzeczy samej.

Daniel : Isa, a może idziemy się poopalać? Co ty na to? :)

Isabella : Z wielką chęcią! :D

Phil : Nigdzie nie idziecie. Musimy ustalić pewne zasady, które będą obowiązywać od teraz.

Daniel : Jakie niby zasady?

Phil : Takie, że na przykład mówimy sobie, jak było na obradach, czy coś nam proponowali i czy my chcemy zawiązać z kimś sojusz. Inaczej nasza współpraca zamieni się w horror.

Daniel : Ja mam na to głęboko wyjebane. Przyjechałem się tutaj bawić! Idę do basenu, narka!

Aisha : Idę z tobą!

Isabella : A ja z wami! <3

Daniel, Aisha i Isabella wychodzą. Phil jest zirytowany ich zachowaniem.

Phil : Co jak co, ale MNIE należy się szacunek. To lekceważenie, które może ich zgubić. -.-

Alysha : Przynudzasz... Tatiana idziemy coś zjeść?

Tatiana : Jasne.

Tatiana i Alysha wychodzą. W pokoju zostają tylko Oliver z Phil'em.

Phil : Kolejne artystki. Och...

Oliver : Phil, mam dla ciebie poważną propozycję. Bardzo korzystną i w ogóle.

Phil : No, czego chcesz?

Oliver : Może jesteś zainteresowany wejściem do najbardziej korzystnego sojuszu dla ciebie? Mamy podobne charaktery. ;)

Phil : Nie wydaje mi się.

Oliver : Ale mi tak. Bylibyśmy w trójkę, razem z Evelynn. Co ty na to?

Phil : Ja na to - muszę się nad tym zastanowić. Co dostanę w zamian?

Oliver : Bilet wprost do finału. Tylko musielibyśmy wciągnąć jeszcze jedną osobę. Proponuję Crystal albo Liam'a.

Phil : Obydwoje odpadają, bo nie lubią Evelynn. Jak zamierzacie dostać się chociażby do połączenia.

Oliver : Poprzez hmmm.... sabotaże, oszustwa, spiskowanie... różne metody są. :P

Phil : Kuszące... a co jak już będziemy w tym finale?

Oliver : Wtedy zapewniam cię, że w dwójkę pokonamy tą sukę Eve. Też jej nie lubię, ale warto się poświęcić dla wygranej, racja?

Phil : No w sumie to prawda. Dobra, jestem z wami, ale na ten moment tylko na okres próbny. :3

Oliver : No spoko. :3

Ściskają sobie dłonie.

Pokój Zwierzeń

Oliver : Budowanie sojuszy to jedno z najłatwiejszych rzeczy do wykonania dla mnie. Narazie jesteśmy w trójkę, przydałby się ktoś jeszcze, chociażby jedna osoba. Postaram się wciagnąć Liam'a, albo Crystal. Ich sie wykopie w półfinale, a wtedy zwycięstwo mam  w kieszeni, chyba wszyscy jako jury wybiorą do eliminacji Evelynn. ;')

Phil : Niech mu będzie, że się zgadzam. Będę obserwował ich działania. Ale nie powiem - bardzo kusząca propozycja.

Willa - Pokój Zielonych

Tutaj Evelynn oczywiście wyśmiewa pozostałych.

Evelynn : Trzeci raz z rzędu i zostałam? Hah, możecie od razu podarować mi ten milion frajerzy! <3

Cindy : Podarować to ci mogę lewy prosty w zęby. Lubisz zbierać je z podłogi?

Evelynn : Nie wiem, jeszcze tego nie robiłam. <3

Crystal : Wydaje mi się, że robiłaś. Ostatnio przecież dostałaś od Lysh i Cindy. ;)

Evelynn : ty się nie odzywaj naiwniaro. <3

Cindy : Bo co? Zabronisz jej? Heh, wiesz co? Nie opłaca się marnowanie czasu i nerwów na kłótnie z tobą. Złość piękności szkodzi. ;')

Evelynn : Dziękuję, że tak o mnie mówisz! Ty nie jesteś nawet względna, więc nie musisz się obawiać, bo złość w niczym ci nie zaszkodzi. <3

Cindy : A gdzie te ciuszki kupiłaś? Co to za szmateks, podaj namiary, chce tam sobie coś kupić.

Evelynn : Nie mają ubrań dla takich straszydeł, ups. <3

Cindy : Więc jakim cudem coś znalazłaś? Wyczarowałaś?

Evelynn : Nie będę ci się tłumaczyć. Goń się! <3

Fatih : No, nieźle Cindy. Takim tekstem ją zgasiłaś, co by było gdybyś się rozkręciła. XDDDD

Cindy : Nie mam pojęcia. xD

Crystal : Wyjdź Eve. Nie chce mi się oglądać twojej szpetnej mordy.

Evelynn : Już jej za dużo nie pooglądasz, bo dołączysz dziś do swojego rudego ziomka, ruda ruro. <3

Crystal : Jeszcze się przekonamy. :3

Liam : Obydwie się zamknijcie, jedna drugiej warta.

Fatih : Crystal, skoro tak jej nie cierpisz, to dlaczego zostawiłaś ją w grze zamiast Kim?

Crystal : Nabrała mnie... już ze sto razy was za to przepraszałam... ;-;

Liam : Przeprosiny nic tu nie dadzą, twoje dni są policzone, zresztą twoje Eve tak samo. :)

Liam wychodzi.

Cindy : Ja też wychodzę, nie mam ochoty zostać tu z wariatką i kretynką. >_>

Fatih : Ja też idę.

Cindy i Fatih wychodzą.

Crystal : Widzisz co zrobiłaś? Przez ciebie wszyscy się do mnie zniechęcają! >:(

Evelynn : To akurat nie przeze mnie, tylko przez twoją głupotę i naiwność. <3

Crystal : Jeszcze dostaniesz nauczkę, uwierz mi.

Evelynn : Nieważne... mam dla ciebię pewną propozycję. Liczę, że się na nią zgodzisz. <3

Crystal : Propozycję? No słucham, co to za propozycja?

Evelynn : Chciałabyś zawrzeć sekretny sojusz ze mną? Przy wszystkich udawałybyśmy, że się nie znosimy. <3

Crystal wybucha śmiechem.

Crystal : Pff... to dobre, haha! Ty chcesz zawrzeć sojusz ze mną, żartujesz sobie ze mnie? Prędzej świnie zaczną latać, niż ja zgodzę się jakkolwiek z tobą współpracować. ;')

Evelynn : Do prawdy? Miałaś okazję, żeby dłużej tu trochę pobyć, ale jak sobie chcesz. Życzę powodzenia. <3

Crystal : Nara.

Crystal wychodzi z pokoju.

Pokój Zwierzeń

Evelynn : Miała szansę, ale jej nie wykorzystała. Niech potem nie płacze, że odpadła. <3

Crystal : Na tyle mnie jeszcze nie pojebało, żeby zgodzić się na współpracę z tym potworem. Urgh... muszę się jej pozbyć.

Willa - Salon

Don : Dzień dobry uczestnicy! Czy jesteście gotowi na nowe wyzwanie?

Wszyscy jęczą, dając wyraźny znak, że nie.

Don : Och... zacznijmy tradycyjnie od wybrania kapitanów na dzisiejszy dzień. Najpierw Zieloni. Waszym dzisiejszym kapitanem zostaje............ Liam.

Liam : No dobra, może być. ;d

Don : Teraz Złoci. Dzisiaj będzie dowodzić wami.................. Alysha.

Alysha : Mmm... spoko. :p

Pokój Zwierzeń

Alysha : Dzisiaj postaram się doprowadzić team do zwycięstwa. Chciałabym zobaczyć Srystal, Sreve i Sriam'a w skrzynce. To byłby widok... <3

Liam : Zamierzam wygrać to wyzwanie. Nie pozwolę się jeszcze wykopać. Nie przed Evelynn i Crystal.

Willa - Salon

Don : Za 10 minut jedziemy na wyzwanie. Ubierzcie się w stroje sportowe.

10 minut później...

Wyzwanie

Dojeżdżają na miejsce. Jest to mała farma, na której znajduje się pełno kurników.

Crystal : To będzie coś z kurami! Założę się o wygraną! c;

Fatih : Nie do wiary, że na to wpadłaś... ;u;

Crystal : Widzisz Fatih? Dobrze, że macie mnie w drużynie!

Isabella : Heh... wiesz, on powiedział to sarkastycznie. ;p

Crystal : Wcale, ze nie. Sama to precież słyszałaś.

Fatih : Isa ma rację. Crystal... lepiej juz nic nie mów. ;-;

Crystal : Urgh... ;-;

Liam : Tylko się skompromitowałaś. :)

Crystal : Dzięki. -.-

Liam : Sory, ja ci to tylko uświadomiłem. ;)

Crystal : Nie trzeba było.

Pokój Zwierzeń

Crystal : Głupia Isa tylko mi przeszkodziła. Powinna wylecieć, jak najszybciej! Musimy dzisiaj wygrać, dlatego postaram się ją skompromitować, gorzej niż ona mnie przy Fatihu. Kiedy ona odejdzie, wtedy on będzie mój. <3

Isabella : Mam bekę z Crystal. Jest tak naiwna oraz tępa, jak but z lewej nogi. Niech się odczepi od Fatiha. (please)

Fatih : Crystal nadal chce się do mnie przykleić. Powiedziałem jej, że nic z tego nie będzie. Czego nie zrozumiała?

Wyzwanie

Don : Dzisiejsze wyzwanie nazwałem Walkami Kogutów!

Crystal : Tak! Wiedziałam, że to będzie coś związane z kurami! :D

Tatiana : No co ty nie powiesz... zanotuję to w notesiku.

Evelynn : Notesiku powiadasz... <3

Tatiana : Tak. Jakiś problem?

Evelynn : Nie no, coś ty. <3

Tatiana : To dobrze.

Evelynn szepcze do Olivera i Phil'a.

Evelynn : Trzeba jej będzie zakosić ten notesik. Co wy na to? <3

Oliver : Też o tym pomyślałem. :p

Phil : Tylko jak to zrobimy?

Evelynn : Jesteście z nią w drużynie. Podczas wyzwania jeden z was go ukradnie. <3

Phil : Dobry pomysł.

Oliver : Mówiłem ci, że nie będziesz żałował, że do nas dołączyłeś. ;)

Phil : A ja mówiłem, że to tylko okres próbny. ;)

Evelynn : Dobra, zabierzcie jej ten notatnik. <3

Oliver : Oki.

Daniel : No dobra, a gdzie są te koguciki? Albo jakieś rzeczy przydatne im do walki?

Don : To wy będziecie walczyć. Przebrani za koguty. Właśnie dlatego nazwałem to wyzwanie Walkami Kogutów. :P

Isabella : No co ty na poważnie? o_O

Alysha : Przyznaj się... coś brałeś. B)

Don : Chyba zwariowałaś. ;-;

Evelynn : On nie jest tobą Alysha. Nie musi ćpać, żeby dobrze sie bawić. <3

Cindy : Hahahaha, powiedziała "czysta" dziewczyna. ;')

Evelynn : A żebyś wiedziała! <3

Alysha : Nie odzywaj się, bo za siebie nie ręczę. >:(

Evelynn : Możesz mi naskoczyć! <3

Liam : Skończ!!! >:O

Don : Pozwolicie mi dokończyć?

Wszyscy się zamykają.

Don : Będzie 5 rund. Drużyna, która wygra przynajmniej 3 razy, zwycięży, jej kapitan zostanie kapitanem, a kapitan przegranych trafi automatycznie do kasy pancernej. Dobra, najpierw Złoci powiedzą, kto z nich nie będzie brał udziału w wyzwaniu. Muszą to być 2 osoby.

Alysha : Phil i Isabella. Reszta walczy.

Phil : To dobrze, że nie muszę się bić. Nie chce mi się. xD

Isabella : Mi też. xD

Don : Reszta przebierze się w stroje kogutów. Za 15 minut zaczynamy.

15 minut później...

Don : Runda 1! Wyznaczcie po jednym zawodniku.

Alysha : Ja zacznę. :)

Liam : To od nas idzie Crystal. C:

Crystal : Ou... No dobra.

Pokój Zwierzeń

Crystal : To nie wyzwanie dla mnie. Jestem zbyt delikatna na mordobicie. ;_;

Wyzwanie

Don : Walka będzie odbywać się na ringu nad chlewikiem świnek. Przegrana wyląduje właśnie tam. ;)

Crystal i Alysha: AAAAAAAA!!!!

Po chwili dziewczyny znajdują się na ringu.

Don : Gotowe? To zaczynajcie!

Alysha : Zaraz dostaniesz wpierdziel. XD

Crystal : Chyba ty!

Alysha nokautuje Crystal jednym ciosem.

Don : Yyy... wygrywa Alysha! XDXDXD

Złoci : YAY !! :D

Pokój Zwierzeń

Alysha : Skąd umiem tak przywalić? Kiedy byłam mała, trenowałam kickboxing. Z Crystal poszło mi łatwo, bo znokautowałam ją praktycznie po 5 sekundach. Jednym ciosem... Widać, że się nie potrafi obronić, chuchierko takie. :P

Crystal : Badim-bum-bam lalala.

Wyzwanie

Crystal została wywieziona do szpitala. W tym samym czasie zadowolona Isabella podrywa Fatiha.

Don : Runda 2!

Alysha : Od nas idzie Daniel!

Daniel : Yeah!

Liam : To od nas Fatih!

Fatih : Rozwalę go! >:)

Po chwili Daniel i Fatih są już na ringu.

Don : Zaczynacie!

Fatih ciągle uderza Daniela, ten jednak się broni poprzez uniki i ustawienie rąk. Po dość wyrównanym pojedynku Fatih zadaje Danielowi decydujący cios. Daniel wpada do wody, a Fatih triumfuje.

Don : Fatih wygrywa! Mamy remis!

Zieloni : Taaak! :D

Pokój Zwierzeń

Isabella : I jak tutaj go nie lubić. Jest taki silny, sprawny, męski, przystojny... idealny! <333

Fatih : Trzeba się było jakoś nauczyć samoobrony. Moja dzielnia nie przepada za "arabami".

Wyzwanie

Don : Runda 3! Wystawcie po kolejnym zawodniku.

Liam : Teraz moja kolej! >:)

Alysha : No to od nas... Oliver!

Oliver : Okej.

Po chwili Oli i Liam są już na ringu.

Liam : Szykuj się na armagedon frajerze! Pożałujesz, że nie wykopałeś Evelynn! >:)

Oliver : Spadaj łachudro. >_<

Liam ciągle stara się uderzyć Olivera, jednak ten robi uniki jak zawodowiec. Gdy po 10 minutach Liam się zmęczył, Oliver wręcza mu cios z pięści. Liam wpada do chlewu, a Złoci wiwatują.

Złoci : Świetnie!!! :D

Cindy : Co to miało być? ;-;

Don : 2-1 przeważają Złoci. Zapraszam kolejne dwie osoby!

Alysha : Tatiana!

Liam : Ał... Cindy.

Po chwili Cindy i Tatiana znajdują się na ringu.

Don : Jeśli Tatiana pokona Cindy, Złoci wygrają. Start!

Bardzo wyrównana walka. Cindy strąca głowę ze stroju koguta Tatiany. Gdy ta próbowała się po nią schylić, Cindy wykorzystuje okazję i ostatecznie wyrzuca agentkę z ringu.

Don : I znów remis! 2-2!

Zieloni się cieszą, Złoci są rozczarowani. Evelynn szepcze Oliverowi do ucha.

Evelynn : Teraz ja pójdę. Ty w tym czasie podwędź panience zeszyt. Póki jeszcze jest w tym chlewie.

Oliver : Robi się.

Don : Runda finałowa! Pozostały tylko Evelynn i Aisha, więc to je zapraszam na ring!

Po chwili dziewczyny są już na ringu. W tym czasie, kiedy nikt nie patrzy, Oliver kradnie z szatni notes Tatiany, zanim ta zdążyła wrócić z chlewiku.

Don : Gotowe? Start!!!

Evelynn zadaje kilkanaście ciosów Aishy, ta broni się jak tylko może. Całą walkę Aisha zadała Eve około 5 ciosów, podczas gdy ta zadała Aishy ponad 20. Niespodziewanie jednak, Aisha dostaje "powera" i mocno kopie Evelynn w brzuch. Następnie uderza ją w piersi, dziewczyna upada. Aisha kończy walkę wykopując Evelynn z ringu.

Don : To było nieziemskie! Wielkie brawa dla Aishy, która dała zwycięstwo Złotym! Zieloni, znów przegrywacie i musicie nominować odoby do eliminacji. Kapitan Złotych - Alysha wybierze, które z was opuści program. Zanim jednak wrócimy, ogłoszę, kto z przegranych otrzyma Złotą Kłódkę. Wybór leży między Cindy, Fatihem, a Evelynn. Cała trójka walczyła z całych sił, jak najlepiej mogli. Ostatecznie Złotą Kłódkę zyskuje..............

...

...

...

...

Evelynn!

Evelynn : Tak! I co teraz frajerzy zrobicie? Pakujcie manatki! <3

Cindy : WTF?! Przecież ona przegrała! >:(

Fatih : Właśnie! >:(

Don : Ale muszę przyznać, że walczyła najlepiej z waszej grupy. Tuż za nią byłaś ty Cindy, trzeci był Fatih, czwarty Liam, a najgorsza Crystal.

Cindy : No zajebiście... >_<

Don : Liam, byłeś dzisiejszym kapitanem Zielonych, więc twój czek trafia automatycznie do kasy pancernej!

Liam : Żal... ;-;

Don : Dobra, wracamy do willi. Zieloni, czekam w Skarbcu.

Wracają do willi.

Pokój Zwierzeń

Evelynn : Mam notes! Teraz mam dylemat... zastosować taktykę Scotta, czyli podrzucenie tego zeszytu komuś innemu, czy może przetrzymać go u siebie i poczytać go sobie... zastanowię się! <3

Liam : Fioletowa jest płatnikiem... czarno to widzę. >_>

Skarbiec

Po przyjeżdzie Tatiana zorientowała się, że nie ma przy sobie swojego notesu. Dziewczyna rozpoczyna wielkie poszukiwanie. W tym samym czasie Zieloni wchodzą do Skarbca na głosowanie.

Don : Liam był waszym dzisiejszym kapitanem, więc to jego czek jako pierwszy trafia do skrzynki. Teraz macie 15 minut na podjęcie decyzji, kto jeszcze się tam znajdzie. Jeśli nie wyrobicie się z czasem, decyzję podejmie za was Alysha. Start.

Rozpoczyna się odliczanie.

Liam : Okej, ja dziś będę prowadził głosowanie. Kto jest za Crystal?

4 osoby (wszyscy).

Liam : Za Cindy?

Cindy : Alysha i tak mnie nie wyrzuci, po co głosujecie?

Fatih : No w sumie, ona ma rację... Ja pójdę do skrzynki.

Liam : No oki. Czyli ja, Crystal i Fatih. Don, wrzuć nasze czeki.

Don : W porządku.

Wrzuca czeki trójki.

Don : Zapraszam Złotych!

Złoci wchodzą do Skarbca.

Don : Alysho, oto trzy zagrożone eliminacją osoby:

  • Liam
  • Crystal
  • Fatih

Alysha : Spk. To kiedy jedziemy?

Don : Za 15 minut. Reszta jest dzisiaj bezpieczna. Do zobaczenia na wieczornej eliminacji.

Wszyscy wychodzą ze Skarbca.

Willa

Tatiana bez przerwy szuka swojego notesu, pomagają jej Isabella i Aisha.

Tatiana : Nie mogłam go tam zostawić, bo widziałam, że go nie ma. A w domu też nigdzie nie widzę! ;-;

Isabella : Nie martw się, na pewno się znajdzie. ;)

Aisha : Było w nim coś ważnego?

Tatiana : Wszystko, co do tej pory notowałam o innych... jeśli ktoś go zabrał, to już ma bilet do finału. :/

Isabella : No właśnie! Na pewno ktoś go ukradł!

Aisha : Tylko kto?

Tatiana : Jest aż jedenaście podejrzanych osób, ma ktoś może kartkę i długopis?

Daniel : Mam, a po co?

Tatiana : Muszę coś zapisać. Pilne!

Daniel : Spoko, to trzymaj.

Daniel daje kartkę z długopisem Tatianie. Ta zaczyna na niej coś pisać i myśleć nad czymś.

Tatiana : Dobrze, więc tak: jeśli ktoś z nas go zabrał i ma go tu przy sobie, to mamy cztery wyjścia:

Wyjście A - przeszukać rzeczy wszystkich,

Wyjście B - poczekać, aż złodziej ujawni się sam,

Wyjście C - bacznie obserwować pozostałych,

Wyjście D - zrobić mega aferę, żeby Don zdyskwalifikował złodzieja.

Isabella : Proponuję wyjście D. xD

Aisha : A ja wyjście A.

Tatiana : Ja jednak zastosuję swoją technikę - wyjście B i C. Wystarczy, że będę wszystkich obserwować i złapać złodzieja na gorącym uczynku. Może się zdarzyć, że będzie chciała/a podrzucić to komuś innemu, żeby się go/jej pozbyć. Kogo najbardziej typujecie na złodziejskie nasienie?

Aisha : Gdybym nie poznała, jaki jest Oliver, to obstawiłabym Evelynn. Nie mam pojęcia.

Isabella : Może to Liam? W końcu, zrobiłby wszystko, aby wyeliminować Eve, a skoro ta jest nietykalna, to planuje podrzucić twój notes Crystal lub Fatihowi?

Tatiana : Hmmm... to może być sensowne, ale co powiecie na Crystal? Nie można jej w niczym zaufać, bo takie to naiwne lub fałszywe...

Isabella : Coś mi się wydaje, że na eliminacjach wszystko się okaże... poczekajmy do tego czasu.

Tatiana : A co jeśli się to nie wyjaśni?

Aisha : Wtedy będziemy szukać dalej. ^^

Całą rozmowę obserwują Eve, Phil i Oli.

Pokój Zwierzeń

Tatiana : Ten notes to całe moje życie! Jak tylko znajdę tego, kto mi go ukradł, to tak go urządzę, że go rodzona matka nie pozna!!! Nie żartuję, miarka się przebrała. >:(

Evelynn : Wszystko idzie zgodnie z planem, hehe. <3

Obrady

Tymczasem na obradach Alysha, Fatih, Crystal i Liam "rozmawiają", a dokładniej - kłócą się, które z trójki zagrożonych jest najmniej użyteczne lub najbardziej konfliktowe.

Liam : To przecież Crystal jest najsłabszym ogniwem w naszym zespole!

Crystal : Ale to Liam prowokuje wszystkich do kłótni!

Liam : Jesteś bezczelna!

Crystal : To ty jesteś bezczelny! Śmierdzi ci z pyska!

Liam : Zamknij się i przestań mnie oczerniać! >:(

Crystal : Zasługujesz na to! ;-;

Fatih : Ludzie, nie można spokojniej?

Crystal i Liam : NIE!

Alysha : Przestańcie obydwoje! Mam w dupie wasze relacje drużynowe. Przez waszą spinę skończył nam się czas wspólny. Muszę wybrać jedną osobę, z którą chcę porozmawiać w cztery oczy. Wybieram Liama.

Liam : O, to coś nowego. ;o

Crystal i Fatih odchodzą. Crystal próbuje kolejny raz poderwać Fatiha, jednak chłopak wyraźnie ją odtrąca.

Alysha : Fine, wiesz doskonale, że nie przepadamy za sobą. Ale muszę cię o coś zapytać. Chcesz wyrzucić Evelynn?

Liam : Zgadnij. ;')

Alysha : Dobra, mamy taki sam cel. Warunkiem twojego bezpieczeństwa jest sabotowanie swojej drużyny w następnym wyzwaniu. Evelynn dostała już dwie Złote Kłódki, więc już żadnej nie otrzyma. Jeśli obiecasz, że przyczynisz się do waszej przegranej, to gwarantuję ci bezpieczeństwo dzisiaj i na następnych eliminacjach. Evelynn w końcu wyleci, a my odetchniemy z ulgą. Co ty na to? c;

Liam : Sabotowanie drużyn to moja specjalność. Wchodzę w to! >:)

Uściskają sobie dłonie.

Pokój Zwierzeń

Alysha : Zdaję sobie sprawę, że to co zrobiłam jest podłe i większość widzów mnie znienawidzi, ale tutaj wszyscy przyjechali przede wszystkim dla pieniędzy. Trzeba walczyć. Evelynn znów jest nietykalna, więc kolejny raz przepadła mi okazja, żeby ją wreszcie usunąć z gry. Nie mam pojęcia, czy Liam mnie oszuka, czy też nie. Jednak mam nadzieję, że załatwi tą sprawę. Jak już dojdzie do połączenia drużyn, a Eve nadal pozostanie w programie, to będzie mega źle. Pozostaje mi również najważniejsze pytanie. Fatih czy Crystal? Które odesłać? A może jednak Liam?

Liam : Powiem tak. Alysha mnie zaskoczyła, ale bardzo pozytywnie. Kto wie, może zaproszę ją na jakiś wieczór do restauracji dla nikczemnych ludzi? B)

Willa - Pokój Złotych

Po powrocie z obrad Złoci zamykają się w pokoju. Alysha opowiada im, co się działo na obradach, ci doradzają jej, kogo ma wyrzucić.

Alysha : Ale napewno tego chcecie?

Złoci : Tak.

Phil : Takich trzeba eliminować. Do połączenia niewiele zostało, a oni stracą kolejnego dobrego stratega.

Oliver : Dokładnie. W przeciwnym razie wszyscy wylecimy jedno po drugim.

Alysha : A czy tobie przypadkiem o to nie chodzi? W końcu, wczoraj zostawiłeś Evelynn zamiast Terrence'a.

Isabella : Może mają tajemny sojusz? o_O

Oliver : No i jeszcze czego. To laska, a Terrence był facetem. Poza tym - nie lubię rudych. To fałszywce.

Aisha : Typowy stereotypowiec. -.-

Oliver : Whatever... >_>

Tatiana : Niech ktoś lepiej mi powie, czy nie widzieliście nigdzie mojego notesu?

Złoci : Nie.

Tatiana : Ach... ;-;

Pokój Zwierzeń

Alysha : Diametralna zmiana decyzji? Nie wiem czy to dobre, na pewno nie w moim stylu. Zobaczymy...

Eliminacje

Wszyscy bezpieczni zawodnicy siedzą obok stojącej trójki zagrożonych. Na przeciw nich pojawiają się Alysha z Donem.

Don : Dobry wieczór MoneyLovers. Rozpoczynamy szóstą ceremonię eliminacji. Z waszej dwunastki zostanie jedenastka. Niedługo drużyny się połączą. Nie marnując cennego czasu, oddaję głos Alyshy. Kto odbierze pierwszy czek?

Alysha : Myślę, że każdy z tej trójki mógłby dojść do połączenia i być bardzo trudnym rywalem. Nie wiem, jak na moją decyzję zareaguje moja drużyna i widzowie... mam nadzieję, że mnie nie zjecie. xD

Don : No dobra, pośpiesz się.

Alysha : Nie pośpieszaj mnie... Fatih, nigdy nie miałam z tobą spiny o nic, jesteś spoko ziom, także zapraszam po odbiór czeku. :3

Fatih : Yas! Dzięki! :D

Fatih podchodzi i odbiera swój czek. Liam jest trochę poddenerwowany. Crystal też jest zaniepokojona.

Pokój Zwierzeń

Liam : Nie wiem, dlaczego arab dostał pierwszy czek, ale nie podoba mi się to... nie tak sie umawialiśmy. ;_;

Crystal : Zostałam ja i Liam. Raczej mi odda drugi czek, przecież nic do niej nie mam. Za to Liam jest tykającą bombą wybuchową. Powinien wylecieć. >_<

Eliminacje

Don : Dobrze. Kto jako ostatni odbierze swój czek, a kogo puścisz z torbami?

Alysha : Długo się nad tym wahałam, bo nie mam zaufania do waszej dwójki. Niech teraz podejdzie Liam.

Liam podchodzi, lekko zmartwiony. Crystal uważa, że to dobry znak.

Pokój Zwierzeń

Crystal : Jeśli wzywa go mówiąc "niech podejdzie", to znaczy, że go wyrzuci. Już widzę jego minę. ;D

Liam : "Niech podjedzie"? Co to ma znaczyć? O_o

Eliminacje

Alysha : Nie do końca wiem, czy mam tobie zaufać w kwestii naszej umowy.

Liam : Urgh... :/

Alysha : Aleeee..... no, ty przynajmniej dążysz do wykopania tego samego groźnego przeciwnika. A Crystal? Ty zaprzysięgłaś jej zemstę, a nic z tym nie zrobiłaś do tej pory. Wyeliminowałaś moją przyjaciółkę Kimberly zamiast tej żmii, to teraz ja eliminuję ciebie, zamiast Liam'a. Żegnaj.

Crystal : What?! :'(

Liam : To znaczy, że...?

Alysha : Że zostajesz. Odbierz czek. :p

Liam : Phew... dzięki wielkie! ;d

Odbiera swój czek.

Alysha : Podejdź Crystal.

Crystal smutna i zawiedziona podchodzi.

Alysha : Tak jak już mówiłam, wyrzuciłaś Kim, to ja wyrzucam ciebie. Don, anuluj jej czek.

Don : Na pewno?

Alysha : 100%.

Don anuluje jej czek.

Don : Cóż powiedzieć, Crystal odpadasz. Pożegnaj się ze wszystkimi i odejdź.

Crystal : Nie wiem, czy ktoś będzie chciał się ze mna pożegnać. ;_;

Evelynn : Ja napewno nie. <3

Crystal : Ciebie to bym się musiała patykiem ode mnie odganiać. To jak? Ktoś się przytuli? :P

Alysha : Ech... a co mi tam...

Alysha przytula Crystal na pożegnanie.

Crystal : Okej, papa! Do zobaczenia!

Crystal odchodzi machając pozostałym.

Pokój Zwierzeń

Evelynn : Dowidzenia Crystal! Następnym razem się zastanów, zanim odmówisz zawarcia sojuszu z takim mocnym zawodnikiem. <3

Alysha : Pomściłam cię Kim. Pozdro! ;3

Eliminacje

Don : Na dzisiaj to wszystko. Kłaćcie się spać, jutro kolejny dzień, kolejne wyzwanie, kolejna eliminacja. Zbliżamy się do połączenia wielkimi krokami. ;)

Zawodnicy idą do willi spać.

Willa - Salon

Phil, Evelynn i Oliver rozmawiają.

Phil : To kiedy zamierzasz oddać ten zeszyt Tatianie?

Evelynn : Chyba wcale jej nie oddam. <3

Oliver : To jak? Dołączasz się do naszego sojuszu Phil? ;)

Phil : No w sumie, nieźle się dzisiaj spisaliście. Dobra robota. Jestem z wami.

Evelynn : No i zajebiście! <3

Rozmowę trójki słyszał Daniel.

Pokój Zwierzeń

Daniel : O cholerka! To się dopiero porobiło... Co teraz mam zrobić? Powiedzieć Tatianie? Boję się zemsty Eve... :O

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.