FANDOM


Tak jak obiecałam po premierze remake'u tej serii, wszystkie odcinki z tej serii znajdą się na jednej stronie w odpowiednich nagłówkach.

Czołówka programu

Muzyka: I wanna be famous

Jedna z kamer ukazuje obóz Wawanakwa z lotu ptaka, druga kamera wychodzi z garderoby Blaineley, która nagrała Nastasię całującą się z Zachem. Heather patrzy na parę i widzi przed sobą zdjęcie Alejandro. Stoi niewzruszona. Na sali śpiewają Krwawa Ella i Sodie, po chwili Sodie zaczęła kasłać. Kolejna kamera ukazuje moment, w którym Bartek, Brajan i Milene siedzą na ceremonii eliminacji tej z Planu Totalnej Porażki. Następne kamery pokazują Brady'ego, który spada z drzewa. Anais udaje się złapać chłopaka, a ten myli ją z Beth. Z szafy wybiegają Mike, Trent i Lightning, których goni nieco wściekła Scarlett. Xylian jest obok i próbuje wlać jedną fiolkę do drugiej, powodując mały grzyb atomowy. Venice i Cour na plaży liczą hajs, Molly tylko dzwoni przez telefon i wrzuca go do wody. Deny walczy z Lumpym na platformie. Na ceremonii przy ognisku Blaineley próbuje przeczytać wyniki i chybia, rzucając statuetką pozłacanego Chrisa w Darwina, który czytał książkę i nie słuchał dziewczyny. Oprócz niego wszyscy uczestnicy siedzą na trybunach. Blaineley macha do kamery, a nad nimi pojawia się logo sezonu.

Explicit_Content.png Artykuł zawiera treści nieodpowiednie dla młodszych odbiorców. Czytasz na własną odpowiedzialność.


Odcinek 1 — Powracamy na Wawanakwa

  • Oryginalna data premiery: 5 Grudnia 2014

Blaineley: Witam wszystkich w pierwszym odcinku Totalnej Porażki: Powrót na wyspę Wawanakwa, to czwarty raz spotkamy naszą tym razem odbudowaną starą wyspę. Poprzednio byliśmy na wyspie Pahkitew, gdzie roiło się od mechanizmów. W trójce przegrała Sugar, a w finale znaleźli się Shawn i Sky, ale druga osoba zwyciężyła milion. Kto będzie tym razem zwycięzcą? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na wyspę Wawanakwa!

Wyspa Wawanakwa

Blaineley: Teraz poznamy nieco naszą zmienioną ekipę, ja - Blaineley "Mildred" Staci O'Halloran, będę waszą nową prowadzącą, tutaj jest najnowszy zastępca, chłopak Beth - Brady. A ty to kto?

Na wyspie pojawiło się dwadzieścia pudełek. Jedno z nich otworzyła Heather.

Heather: Nie jestem pacynką!

Otworzyły się skrzynie z imionami "Max" i "Deny".

Max: Zamykanie w skrzyniach jest nielogiczne.

Deny: Nielogiczne to twoje życie. ._.

Wyskoczył też Lightning.

Lightning: SHA-BOOM! Lightning po wygraną!

Heather: Wszyscy chcą wygraną, pacanie.

Darwin: Grunt, że nie mam klaustrofobii...

???: Przynieść śmierć i piekłowstanie...

Darwin: A ty to kto?

???: Wasza lord krwawa...

Wyskoczyła.

Krwawa Ella: ELLLLLLLLLLLLLLLAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!

Anais: Proszę, mogłabyś nie straszyć?

Scarlett: Ugh...

Krwawa Ella: Witajcie, reszto "kwasowa". Mord dla wygranej!

Zach: Błagam, model się musi wyspać.

Scarlett: Kogo to interesuje?!

Brajan: Może tylko nie ciebie.

Mike: Dlaczego Chris nas zamknął w skrzyniach i gdzie Zoey?

Scarlett: Zoey nie bierze udziału w programie.

Mike: Co?!

Nastasia: Błagam, świat się nie kręci wokół ciebie...

Scarlett: A sądzisz, że wokół...

Blaineley: CISZA!!!

Scarlett: Myślałam, że marsz do auta. :D

Po chwili wszyscy ustawili się w szeregu.

Blaineley: Po pierwszej stronie, chcę aby się ustawiły te osoby:

  • Anais
  • Cour
  • Deny
  • Heather
  • Lumpy
  • Max
  • Molly
  • Scarlett
  • Trent
  • Venice

Brady: Od tej pory jesteście... Pewniaczki!

LogoPewniaczków

Scarlett: Widzę, że pomysły na drużyny skończyły się wraz z rozpoczęciem tego sezonu? Co za oryginalność.

Blaineley: A po drugiej stronie:

  • Bartek
  • Brajan
  • Darwin
  • Krwawa Ella
  • Lightning
  • Mike
  • Milene
  • Nastasia
  • Sodie
  • Zach

Brady: Jesteście... Zdeterminowani!

LogoZdezorientowanych

Milene: Och, błagam - czy tylko dla mnie te nazwy są żałosne?

Blaineley: Żałosna to jesteś ty, chwilkę się przywitaliśmy, ale zaczniemy od czegoś mocniejszego - wyzwanie!

Mike: Tak od razu?

Blaineley: A o czym ty myślałeś?

Venice: O niebieskich migdałach.

Facepalm Scarlett.

Blaineley: Wasze zadanie to jest wyzwanie z 5.1 sezonu pierwszego odcinka, właśnie zapomniałam - drużyna, która wygra, pójdzie do hotelu, a przegrana będzie spała w cuchnącym domku.

Darwin: (rzyg)

Blaineley: Start!

Zadanie

Część I

LogoPewniaczków

Scarlett: To kto pcha wózek?

Venice: No na bank nie ja.

Scarlett: Oczywiście, że ty będziesz pchała wózek.

Venice: Bo mnie jakaś ruda wywłoka do tego zmusi?

Molly widzi skłócone dziewczyny i postanawia pójść na kompromis.

Molly: Ja mogę.

Ustawiła się do pchania wózka.

Venice: I sprawa załatwiona.

Heather: Tylko teraz kto idzie pierwszy.

Anais: Idę pierwsza.

Scarlett: Chyba cię pogięło.

(PZ) Cour: Kłótnia dziewczyn - tego mi było potrzeba. Trzeba tylko je zmanipulować i jedna po drugim, wszystkie wylecą.

(PZ) Scarlett: Błagam, to ja muszę iść pierwsza, za żadne skarby nie będę pchała tego wózka ani oczekiwała, aż inni się będą z tym włóczyli!

Lumpy: Ja idę trzeci.

Heather: Ale ja idę pierwsza.

Pewniaczki: TO IDŹ PIERWSZA!!!

Heather: Grrr....

LogoZdezorientowanych

Brajan: Potrzebujemy kogoś silnego do pchania wózka.

Zach: Ja nie mogę.

Mike: Czemu?

Nastasia: Bo nie ma dżemu, ja też tego nie będę robiła.

Lightning: Bo jesteś słaba?

Nastasia: Pokazać ci, jak bardzo jestem słaba?

Zwinęła rękę w pięść, ten się skulił.

Nastasia: Następnym razem pomyśl, zanim powiesz coś tak durnego.

Mike: Skoro udowodniłaś moc, to może pchaj wózek?

Nastasia: Nie!

Mike: Błagam, bez ciebie sobie nie poradzimy. Skoro postraszyłaś Lightninga.

Cały czas patrzą na przerażonego Lightninga.

(PZ) Lightning: Powiem wprost. Ona jest sha-straszna!

Nastasia przewraca oczami i wzdycha potem staje obok wózka, i macha ręka.

Nastasia: Już już, ale w takim razie skaczesz pierwszy.

Mike: No nie ma sprawy.

Zach: Hej, my wskakujemy do wody, tak?

Zdjął z siebie dynamicznie ubrania. Nastasia lekko się zarumieniła.

(PZ) Nastasia: Może nie pokazałam najlepszego startu ze swojej strony, ale Zach jest tak głupi, że aż śmieszny :P

Zarumieniła się.

Brajan: I już mamy skład.

Część II

Blaineley: Pokażcie mi swoją kolejność?

LogoPewniaczków

Anais: Będę to miała za sobą...

Heather: Grrr... już będę druga.

Lumpy: Trzeci.

Scarlett: Następna frajerzy.

Trent: Czyli piąty.

Deny: Następny.

Venice: Wpisz mnie na listę!

Cour: Przedostatni.

Max: Boję się pływać!

LogoZdezorientowanych

Dziewczyny zaczęły popisywać się ekscentrycznym wokalem. Zdeterminowani jeszcze nie byli przyzwyczajeni, dlatego każdy z nich zatykał uszy.

Sodie: Oby fasoooola mnie uratowaaaaała...

Krwawa Ella: Zaraz uuuuumrzesz i zginieeeeeeeeesz...

Bartek: Ja być trzeci!

Mike: A co mi tam? Czwarty.

Lightning: SHA-PIĄTY!!!

Zach: Idioci mówiący w trzeciej osobie po prostu muszą być trzeci, szósty.

Milene: Ja chcę na kucyka!

Brajan: Ósmy.

Darwin: Oj, będę skakać z tak dużej wysokości?

(PZ) Darwin: Zapowiada się "świetna" zabawa.

Część III

Blaineley: Zaczynamy!

Pierwsza skoczyła Anais, za nią Sodie. Sodie, gdy była przy rekinach zaczęła piosenkę o bochnie z jagodami. Zwierzęta magicznie zniknęły, słysząc piękny głos niezbyt atrakcyjnej dziewczyny. Z racji tego, że rekiny zniknęły daleko od dziewczyn, Anais mogła bez problemu sięgnąć po klucz.

Heather: WOO-HOO i to rozumiem!

Anais wskoczyła na wózek i zaprowadziła ją Molly, ale się okazało, że klucz nie pasował.

Molly: Koszmar!

Po chwili Sodie też wskoczyła do wózka, ale zamiast wsiąść do niego, skoczyła na Nastasię...

Nastasia: Gnieciesz... m-mnie.

Sodie wskoczyła do wózka.

(PZ) Nastasia: Przez nią mnie boli kolano i ząb.

Wróciła już Anais i skoczyła Heather do wody. Azjatka skoczyła na rekina.

Heather: Frajer!

Heather wskoczyła na wózek i Molly ją zaprowadziła do domku SPA.

(PZ) Heather: Oby klucz pasował.

Tymczasem zmęczona Nastasia przyprowadziła Sodie.

Nastasia: Matko, ile jeszcze osób?

Heather: Wtedy kiedy znajdziecie klucz.

Próbowała otworzyć.

Heather: Szlag!

Sodie też próbowała.

Sodie: Niech to gruuuuuuby boczek...

Dziewczyny (prócz Sodie): ZAMKNIJ SIĘ!

Po chwili Pewniaczki powróciły z Heather i do wody skoczył Lumpy.

(PZ) Mike: Co ona tak się guzdrze?!

Po chwili Mike ponownie pojawił się w swojej podświadomości.

Mike: Czemu ja tu jestem?

Zobaczył przed sobą Mala.

Mike: Myślałem, że zostałeś zniszczony!

Mal: Ale zło zawsze wraca, po raz trzeci cię załatwię!

Mike: NIEEEEEEEEEEEEE!!!

Powraca teraźniejszość, a Sodie została przyprowadzona przez Nastasię, a Lumpy był w połowie drogi.

(PZ) Krwawa Ella: Niech tą śmierć w serca wpuszczą, zgon przyjaciela rozdiabiela i zaciemni się nooooooooooooocccc...

Lumpy: Kurdę!

Molly: Może następna osoba będzie miała szczęście.

Scarlett czekała na Lumpy'ego. Okazało się, że kiedy wrócił, nie udało im się zdobyć prawidłowego klucza, dlatego skoczyła do wody bardzo dynamicznie.

Scarlett: Jacy wy jesteście wolni...

Tymczasem Scarlett ugrzęzła w mule.

Scarlett: Cholera!

Krwawa Ella wyszła i zaczęła śpiewać o Bloody Mary.

(PZ) Sodie: Jak ta idiotka mnie wkurza!

Sodie przywiązała Krwawa Ella do drzewa.

Sodie: Tuńczyk, łosoś, grubas....

Krwawa Ella: Zamkniesz się wreszcie?

Tymczasem skoczył Bartek, a Scarlett próbowała otworzyć drzwi.

Scarlett: Boże!

Scarlett i Molly opuściły miejsce i skoczyła następna osoba.

Trent: Dla bycia pewnym!

Trent wskoczył do wody.

Bartek: Ja nie zdobyć prawdziwego klucza.

Mike: No to skaczę.

Mike skoczył na Kła i zdobył jakiś klucz.

Mike: O ja walę.

Nastasia przewróciła celowo wózek, żeby Mike na niego nie wsiadł.

Mike: Co ty robisz?

Nastasia: Wsiadaj.

Nastasia zaczęła pchać wózek tak szybko, że puściła go, a Mike mógł dotrzeć dynamicznie na metę bez pomocy dziewczyny.

Mike: Jak coś potrafi to umie dobrze zrobić.

Próbował otworzyć zamek.

Mike: Tylko nie to!

Trent: Ten też nie pasuje.

Mike: A mam otworzyć?

Trent: Jasne.

(PZ) Nastasia: 3... 2.... 1....

Mike próbował otworzyć kluczem zamek, ale zielona maź była na jego ubraniach, dosłownie cały był w mazi.

Mike: No nie.

Trent: Molly mi to powiedziała, żeby rzucić.

Molly: Ale Nastasia powiedziała, że to niespodzianka.

(PZ) Nastasia: Zemsta się udała.

Mike: Idę biegać.

Mike uciekł cały zdenerwowany.

Molly: Masz prawdziwy klucz?

Trent: Spróbuję.

Trent otworzył zamek, ale się do końca nie udało.

Blaineley (przez megafon): Zapomniałam kochani! Musicie zdobyć aż trzy klucze, a Trent zdobył jeden z prawdziwych!

Nastasia: Czyli jak to ma być dokładnie?

Blaineley (przez megafon): Znajdźcie jeszcze dwa dokładne klucze.

Molly: Tak!

Molly i Trent wrócili, a pojawił się Lightning.

Lightning: Ten głupi Kieł mnie powstrzyma, SHA-BOOM!

Kamera pokazała posiniaczonego Kła.

(PZ) Kieł: Kieł pokazuje zdjęcie Lightning'a i drze je a potem pali.

(PZ) Lightning: Wygramy to!

Lightning'owi też udało się otworzyć klucz.

Lightning: Matko, to nie pasuje!

Nastasia: Bo to jeden z tych zamków.

Lightning: Mądrze mówisz...

(PZ) Nastasia: Nikt mi nigdy tego nie powiedział :] Lightning był jednym z moich faworytów w Zemście Wyspy. Jest wysportowany i sexy. ;u;

Blaineley (przez megafon): Lightning zdobył następny pasujący klucz.

(PZ) Lightning: UGH! Miałem ochotę ją wywalić, a ta głupia Blaineley mi przeszkodziła! Sha-żałosne!

(PZ) Blaineley: Trzeba trochę popsuć atmosferę.

Nastasia odwiozła Lightning'a, a Zach i Deny skoczyli w tym samym momencie. rekiny zbiegiem okoliczności wolały zająć się Deny'm, który przygotował prąd pod wodą. 'Zach przywędrował do Nastasii i oboje wpatrywali w siebie, jak w obrazek.

(PZ) Nastasia: Znowu on? Jesteśmy tu dopiero pierwszy dzień, a już mi się podoba!

Zach: Więc idziemy?

Deny w podartych ubraniach zbliżył się do Molly.

Molly: Stało ci się coś?

Upadł na ziemię, dziewczyna pomogła mu wstać.

Zach i Nastasia przywędrowali i próbowali otworzyć zamek.

Zach: Meh...

Zach i Nastasia wrócili i skoczyła Milene.

Deny: Przepraszam.

Molly: Jestem pad...

Padła na ziemię.

Deny: Chcesz odpaść 1 dnia?

(PZ) Molly: Ale jestem zmęczona!

Molly: Masz mopa.

Podała mu mopa, ale po chwili wrócił.

Deny: Klucz nie pasuje.

Molly: A ile jeszcze osób zostało?

Deny: 3.

(PZ) Molly: Już wolę odpaść.

Tymczasem Milene cały czas krzyczała.

Milene: MOŻE MI KTOŚ WYJAŚNIĆ, CZEMU PROWADZISZ TEN WÓZEK NICZYM BABCIA?

Nastasia: Wsuń klucz?

Milene: WZIĘŁAŚ GO PRZED CHWILĄ, KRETYNKO!

(PZ) Nastasia: A czego ona na mnie wrzeszczy? 

(PZ) Milene: Trzeba jakoś spróbować ją podejść inaczej. Bez ryzyka nie ma zabawy :3

Milene wyskakuje z wózka.

Milene: Liczę do trzech, inaczej odbiorę ci ten klucz o własnych siłach!

Nastasia: Bierz go!

Rzuca kluczem w twarz Milene. Ta tylko rzuca w nią, ale dziewczyna robi unik.

Milene: DAJ MI SIĘ TRAFIĆ!!!

Jej wrzask słyszeli wszyscy, którzy byli kilometr daleko od nich.

(PZ) Mike: Co się tam dzieje?

Brajan podbiegnął do dziewczyn.

Nastasia: Nie szarp mnie za włosy, mam już z nimi wystarczający problem!

Brajan: W czymś wam pomóc, laski?

Głupio się wyszczerzył.

Milene: TA SZMATA SABOTUJE WYZWANIE!

Nastasia: Nie pozwolę się nazywać szmatą takiej wywłoce jak ty!

Dalej szarpią się za włosy i wrzeszczą.

(PZ) Brajan: Pewnie dziś jedna z nich odleci.

Venice i Cour byli przy drzwiach i próbowali wsunąć klucz - nieskutecznie. Zauważyli, że Xylian cały czas trzymał się skały, a Deny próbował go od niej oderwać.

Xylian: NIE CHCĘ PŁYWAĆ!!!

Deny: Płyń, nie bądź tchórzem.

Xylian: AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!

Tymczasem Anais skoczyła kolejny raz, przypadkowo popchnięta przez Scarlett.

(PZ) Scarlett: Najwyżej odpadną dwie osoby.

Anais: Mam go!

Anais prędko pobiegła do zamka i... wsunęła go oraz... drzwi się otworzyły.

Blaineley: Pewniaczki, hotel Spa jest wasz!

Pewniaczki: TAK!!!

Blaineley: Zdeterminowani, bardzo mi przykro, ale na ceremonię.

Ceremonia

LogoZdezorientowanych

Brady przygotował muzykę, oświetlenie i statuetki z podobizną Blaineley oraz kość, a Blaineley zaczęła głosić ceremonię.

Blaineley: Właśnie zaczynamy głosowanie!

Uczestnicy zagłosowali na palmtopach.

Blaineley: Dziękuję za wyniki, już się pojawiły. Pierwszymi bezpiecznymi osobami są...

...

...

Brajan i Darwin!...

...

...

Lightning i Sodie!...

...

...

Bartek i Zach!...

...

...

Krwawa Ella i Mike!...

Blaineley: Oraz...

...

...

...

...

...

Milene gryzie poduszkę.

...

...

...

...

...

Nastasia marszczy brwi.

...

...

...

...

...

Brady: NASTASIA, ZOSTAJESZ!!!

Wręczył Milene kość, a Nastasii ostatnią Gemmie.

(PZ) Nastasia: Mówiłam, że ze mną nie warto zadzierać. Milene już się przekonała :) Mam nadzieję, że większość nie jest tak chora na umyśle, jak ona.

Blaineley: Wynik głosów stanowił: 1-1-3-5.

(PZ) Nastasia: Ciekawe jak głosowali?

Blaineley: Przedstawiamy Rękawicę Wstydu!

Milene: ZAPŁACICIE MI ZA TĘ ELIMINACJĘ, ĆWOKI!

Milene została oddalona przez rękawicę.

Blaineley: I tak właśnie zakończył się pierwszy odcinek. Kto puści parę z ust jak głosował? Czy Nastasia dalej będzie zajmowała więcej czasu antenowego? Co zrobi Mal, żeby wrócić? Tego dowiecie się w... Totalnej Porażce: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Dodatkowy klip

Milene: Wiedziałam, że takie ryzyko popłaca, ale nie sądziłam, że odpadnę pierwsza.

Pokazuje środkowego palca, żeby Blaineley to zobaczyła.

Milene: A chrzanić ten program...

Odcinek 2 — Skwar, pot i ciepło

  • Oryginalna data premiery: 19 Grudnia 2014

Blaineley: To już drugi odcinek Totalnej Porażki: Powrót na Wyspę Wawanakwa, ostatnio poznaliśmy 20 zawodników pragnących miliona, ale na początku już odpadła Milene i niestety nie zagra dalej. Co się wydarzy w tym odcinku? Dowiecie się tego w: Totalnej Porażce: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Domki Uczestników

Wygrani

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








(PZ) Scarlett: Znowu jak na Pahkitew, pierwsza wygrana.

Heather: Znowu w SPA, a myślałam, że go już więcej nie zobaczę!

Lumpy: Mogę do tego przywyknąć.

(PZ) Lumpy: Nie przegrywajmy nigdy więcej!

Cour: I tak szybko opuścimy to miejsce, Zdezorientowani mają plan.

(PZ) Cour: Muszę trochę podenerwować drużynę i wszyscy się zaczną atakować.

Molly: Takie luksusy...

(PZ) Molly: ...to jest życie.

Heather: Pamiętamy.

Anais: Wszystko dobre, co się kiedyś skończy.

Heather: Poprawka - dobrze kończy.

(PZ) Heather: Poprawka - wyrzucić Anais.

Przegrani

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:








Nastasia: Matko, ale syf.

Sodie: Jesteś groszkowym syfem...

Wyrzuciła jabłko przez okno.

Nastasia: Nie zjadłaś całego jabłka. -.-

(PZ) Nastasia: Wiecie? To miejsce jest denerwujące.

Mike: Trzeba było pchać wózek.

Nastasia: Trzeba było lepiej się zamknąć.

Podświadomość Mike'a

Mal: Teraz właśnie dokonam zemsty.

Mike: Czemu?

Mal się trochę zastanowił.

Mal: Ty dobrze wiesz.

Mike: Nie, proszę, nie rób mi krzywdy.

Wepchnął go do klatki.

Rzeczywistość

K.E: Śmierć się mści, o tak...

Mike: Boże, Mal wrócił!

K.E: Mal, Mal - piekło i niezmartwychwstanie...

Sodie: Mal, Mal - ja tu czekam na śniadanie...

Nastasia: Debiliadia.

Po chwili wszyscy zostali trafieni jakimś syfem, który smakował jak błoto.

Nastasia: A teraz chce się wykąpać.

(PZ) Nastasia: Nie wierzę, jak oni sobie tutaj radzą?

Brady: Smacznego.

Nastasia: Nienormalny.

Kopie go w krocze.

Nastasia: Jesteś beznadziejnym cieniasem.

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Tymczasem Scarlett zamknęła się w pokoju.

(PZ) Scarlett: Dobrze, że nikt nie wie, że cały czas chcę przejąć wyspę, pudło, nigdy się nie leczyłam, HAHAHAHAHA!!!

Heather: Anais, co powiesz na mały sojusz?

Anais: Nie dziękuję.

Molly: Nie ufaj jej.

Heather: Zacznij nie ufać sobie.

Molly: Przestań!

Lumpy: Sama przestań.

Cour: Mam was dosyć.

(PZ) Cour: Czas zacząć się brać za niecne plany.

Deny: Przestańcie, bo nie będzie SPA.

Heather: Przegiąłeś...

(PZ) Heather: Zawsze musi być SPA!

Deny: Nie, mówię prawdę.

Venice: Wszyscy jesteście żałośni.

Zaczęła się bujać na krześle.

Trent: Radzę, żebyś nie bujała się na krześle, abyś nie spadła.

Venice: Spokojnie, ja wiem co robię!

Spadła z krzesła.

Venice: To super zabawa, ha ha ha ha!

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:








Darwin: Bierzemy się w garść?

Nagle zauważył pająka.

Darwin: RATUJCIE MNIE!!!

Mal: Jesteś nędznym frajerem, który boi się pająków...

Zamienia się w Mike'a.

Mike: Ja nie chciałem tego powiedzieć.

Lightning: Sha-głupek.

Mal: Wal się.

Mike: Przestań...

Mal: Łatwo ci mówić, asystencie.

Mike: Nie jestem twoim asystentem!

(PZ) Nastasia: To dziwne, jak na niego.

Nastasia: Przestań.

K.E: Śmierć cię ogarnia, budzi strach.

Nastasia: Zaraz cię walnę, będzie bach bach.

K.E: Jestem niezniszczalna.

Darwin: No to zniszcz pająka, AAAAAAAAAAA!!!

K.E zniszczyła pająka, tak że został z niego proch.

(PZ) Nastasia: Lata praktyki...

K.E: Jestem niezniszczalna, jestem niepokonana, jestem sławna, na na na na śmierć.

Zadanie

Zadanie I

Blaineley: Zadania będą dwa. Pierwsze to wytrzymanie w ubraniach w wodzie.

Zach: O nie.

Blaineley: Kto nie chce wystąpić?

Zach, Darwin i Lumpy podnoszą rękę do góry.

(PZ) Lumpy: Tak naprawdę, owszem, jestem dziwadłem, ale żeby się nie narażać na eliminację, wycofam się z zadania.

Lumpy: Sorki, to przez...

Wszyscy: NIKOGO TO NIE OBCHODZI!!!

Lumpy uciekł z płaczem.

W trakcie

Nastasia: Ale proste zadanie.

Puściła bąka.

Scarlett: Ja stąd spadam.

Scarlett odpadła.

Bartek: Ja nie chcę!

Bartek odpadł.

Max: Ja mogę wytrzymać tylko z pięć minut.

Po trzech minutach.

Max: Albo jednak nie.

Uciekł.

Venice: To jest jak "wypadanka", ale się utrzymam.

Mike: Mówicie tak.

Mal: Bo jesteście tępo-ludami.

Mal celowo uciekł.

(PZ) Mal: Tak, Mike - jeden sabotaż nie zaszkodzi.

Brajan: Tępo-lud?

Lightning: Sha-spadam.

Venice: 7-4, zajefajnie.

Anais: Nastasia, czemu puściłaś...?

Nastasia znowu puściła bąka.

Heather: Jesteś porąbana.

Poszła.

Nastasia: Ktoś jeszcze pójdzie?

Venice: 6-4, nie jest tak źle.

Venice miziała się do Trenta, a ten zwiał.

Venice: 5-4, dobrze.

Zwiali też Anais i Deny.

Venice: 3-4, do pupy.

Sodie: Boczek, boczek, to...

K.E & Brajan:  Arrivederci!

Molly: I została piątka najlepszych.

Venice: Oraz przewaga.

Cour: Dziewczyny, i ja sam.

Venice: Interesujące.

(PZ) Venice: Czy sarkazmy mi dobrze wychodzą?

Cour: Więc?

Venice chciała rozpiąć suwak do kurtki.

Brady: Venice, jesteś zdyskwalifikowana!

Venice poszła kopiąc w słup.

Cour: Szkoda, że nie z języczkiem.

Sodie poszła.

Molly: Jest dwa na jeden.

Nastasia: Ale was pokonam... ;)

Cour: Nigdy!

Po pewnym czasie.

Cour: Nigdy.

I Cour poszedł spać.

Brady: COUR, DYSKWALIFIKACJA!

Cour: Żałocha.

Molly: Albo dam ci walkowerem.

Blaineley: Nastasia wygrała wyzwanie dla Zdezorientowanych!

Zadanie II

Blaineley: Skoro już Zdezorientowani wygrali, czas na nowe zadanie - będziecie musieli biec dopóki się nie zmęczycie. Tam sprawdzimy jak bardzo biegaliście, oczywiście będzie gorąco! Skoro drużyna wygrała, macie już doliczone każdy 5 km/h.

Zdezorientowani: Tak!

Blaineley: Zaczynamy!

Cour: Biegnijmy najszybciej jak się da!

Scarlett: Zwariowałeś?!

Cour: Osoba, która będzie biegła najwolniej i przez nią przegramy... odpada.

Scarlett: Ciebie to już na serio powaliło?

Cour: Udowodniono, że dziewczyny biegną szybciej niż chłopaki.

Scarlett: Zależy kto się urodził z jakim talentem...

(PZ) Scarlett: ...debilu.

Scarlett: ...niemądra osobo.

Cour: Więc biegnij swoim tempem.

Molly: Nie kłóćcie się tylko zacznijmy to wyzwanie!

Cour: Nareszcie ktoś mądry.

Mike: Więc jak?

Sodie: Chwila, jestem zmęczona.

Bartek: Trzeba było nie jeść.

Zach: Ciekawe czy pamiętacie jedną z znanych zasad.

Mike: To, że życie modela jest zajebiste? Mówiłeś to z parę razy.

(PZ) Mike: No nie, przekształcam się w Mala!

Podświadomość Mike'a

Mike: Po co chciałeś, żebym powiedział "zajebiście"?

Mal: Teraz już nie mówisz tego ze wstydem.

Mike: Wiesz co? Odczep się, chcę żyć jak każdy normalny człowiek.

Mal: Pod jednym warunkiem.

Mike: O co chodzi?

Mal: Dasz mi to ciało na jeden sezon.

Mike: A właściwie, jak się tu...?

Pojawił się Toksyczny Ezekiel.

Ezekiel: To przez ciebie wylądowałem w toksycznych odpadach! Ty też będziesz toksyczny!

Mike: A... a... ale?

Ezekiel: Umiem mówić pokrako. A teraz nie wiem, ale z tego bagna mnie odciągnij!

Mal: To właśnie ten jeden warunek.

Mike: AAAAAAAAAA!!!

Teraźniejszość

Mike: JA Z TYM MALEM NIE WYTRZYMAM!

Zach: Zrezygnuj.

Lightning: Sha-ciołek!

Mike: Jeszcze jeden odcinek wytrzymam.

Spojrzał się negatywnym wzrokiem na Lightning'a.

Lightning: Sha-graj!

K.E: Hej, wiecie, że umiem mówić?

Nastasia: BIEGNIEMY WRESZCIE CZY BĘDZIEMY STAĆ JAK KOŁKI?!

i ruszyli...

Cour: Serce pulsuje, nogi w normie.

Scarlett: Nareszcie ruszył.

(PZ) Scarlett: Popsuła okulary i zdjęła gumkę od włosów, żeby zrobić drastyczne efekty.

Tylko będę musiała poszukać kogoś, kto wyeliminuje innych antagonistów.

Zakręciła Kołem Śmierci.

LUMPY!

Scarlett specjalnie się przewróciła.

Scarlett: Pomocy!

Lumpy pomógł jej wstać.

Lumpy: Wszystko www.... w.... porządku?

(PZ) Scarlett: Nie, bo nie przeszłam do konkretów.

Trent: Ale gorąco...

Anais: Nie wytrzymam w takim upale!

Heather: Cieniasy.

Po pewnym czasie Heather zaczęła czuć się niedobrze.

Scarlett: Kto przezywa, sam się tak nazywa.

Lumpy: Co ci się stało z okularami? Nie masz ich oraz masz potargane włosy...

(PZ) Scarlett: Oby nie zaczął nic podejrzewać.

Lumpy: Czy ty jesteś ta Scarlett, która chciała przypadkiem rozwalić wyspę Pahkitew?

(PZ) Scarlett: Oł, nie.

Lumpy: Wiesz, lubię cię.

Deny & Cour: WUT?!

Heather: Dlatego jesteś dziwadłem.

Lumpy się zbierał na płacz, ale Scarlett go obroniła.

Scarlett: JAK ŚMIESZ WYZYWAĆ KOGOŚ Z NASZEJ DRUŻYNY?!

Heather: Bo dziwadło to dziwadło!

Max latał w kółko i zobaczyli u niego -200 km/h.

Cour: WIDZIAŁEM, JAK PRZESTAWIŁ TO!!!

Heather: Bo minus to potwierdza.

Deny z gniewu rzucił Max'em, a ten tak się wypocił, że uzyskał 20 litrów potu i 300 km/h.

Max: Moja...

Poszedł spać.

(PZ) Max: PLAN SIĘ NIE POWIÓDŁ, ZNOWU!!!

Brady: A gdzie Zdezorientowani?

Lightning: Sha-skróty!

Nastasia: Musiałeś to matołku powiedzieć.

Ceremonia

Blaineley: Dziękuję Lightning za to, że pokazałeś szczere oszustwo. Dobra, teraz rozdaję Gemmie. Pierwsze osoby, które zostaną to...

...

...

Sodie i Zach!...

...

...

Bartek i Brajan!...

...

...

K.E!...

...

...

Darwin i Nastasia oraz...

...

...

...

...

Mal śmieje się z Lightning'a.

...

...

...

...

Lightning obserwuje kość.

....

...

...

Brady: MIKE'A!

Lightning & Nastasia: CO?!

Retrospekcja

Zach przyglądał się jak Lightning i Nastasia flirtowali.

(PZ) Zach: To cię oduczy podrywać Nastasię!

Retrospekcja 2

Zach: Pójdziemy na skróty?

Real

K.E: O, płyta mi się wypaliła...

Lightning: To jest nieludzkiEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!

Rękawica go uderzyła prosto w odbyt.

Nastasia: Tęsknię za tobą Lightning.

Blaineley: Więc czy Nastasia wróci do Zacha? Czy Mal opanuje Mike'a do końca? Czy Lumpy pozna tajemnicę Scarlett? Dowiecie się tego w następnym odcinku Totalnej Porażki: Powrót na... GDZIE WY JESTEŚCIE?!

Odcinek 3 — Klucz - podstawa do zwycięstwa

  • Oryginalna data premiery: 21 Grudnia 2014
 

Blaineley: Ostatnio w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa - Heather postanowiła wyrzucić Anais, ale jej się to nie udało, ponieważ jej drużyna znowu zapewniła zwycięstwo. Zaś Lightning musiał pożegnać się z programem, a Mal zaczął rządzić ciałem Mike'a. Co się wydarzy teraz? Dowiecie się tego w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspie Wawanakwa!

Domki Uczestników

Wygrani

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:







Max: Kurdę, kolejna wygrana!

Cour: Pięknie nas sabotowałeś, frajerze.

(PZ) Max: Jak zawsze mam plan B.

Max: Ale ja chciałem to zrobić na plusie!

Cour: To źle chciałeś.

(PZ) Cour: Sory, ale ja cię dobrze znam.

Heather: Piękny widok, czyż nie Anais?

Molly: Po co jej słuchałaś?

Scarlett: Taki piękny, że aż żałosny.

Lumpy: Właśnie.

Deny: Nie łudź tak.

Scarlett: Coś ci się chyba pomyliło?

Deny: Raczej tobie, ponieważ niepotrzebnie się odzywasz.

Scarlett: Denis, mam ci wywalić?

Anais: Nie lubię hałasu.

Scarlett: A ja go wręcz uwielbiam.

Deny: Spadaj na bambus stara dziwko.

Pojawia się zła Scarlett.

Scarlett: COŚ TY BRÓDKO KŁÓDKO POWIEDZIAŁA?!

Anais chciała powiedzieć, ale boi się zabluźnić.

Cour: Głupole.

Wyszedł z miną "youdontsay".

Przegrani

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:







Nastasia: Znowu na dnie...

Mal: Bo główne dno to Ty.

Zamienia się w Mike'a.

Mike: Nie chciałem ci sprawić przykrości.

(PZ) Mike: Vito, Manithoba, Svetlana, Chester - pomóżcie mi!

Podświadomość Mike'a

Mike: Nie umiem ci pomóc Ezekiel.

Ezekiel: Zaśpiewaj ze mną.

Dusi się.

Mike: Ale ja (kaszle)... nie umiem śpiewać...

Mal: Tani chwyt, Mike ;-; Robisz z siebie debila.

T. Zeek: Naucz się śpiewać!

Mike marszczy brwi

Mal: ŚPIEWAJ!!!

Rzeczywistość

Każdy obserwuje poczynania chłopaka.

K.E: Podobałeś mi się z śmiercią, teraz wyglądasz jak zboczeniec.

Nastasia: Lepiej... się odsunę... na parę kroków.

Nastasia wybiegła z domu rzygając.

Brady: Cze...

Obrzygała również niego.

Brady: A dopiero co się kąpałem.

Blaineley (przez megafon): NASTASIA!!!

Nastasia: Co?

Blaineley (przez megafon): USTAW SIĘ W SZEREGU!!!

Nastasia kopnęła Brady'ego i ustawiła się.

Nastasia: A teraz zwołaj resztę, bo nie chcę tu sama sterczeć jak szmata.

Podwórko

Blaineley: Fajnie, że już jesteście.

Cour: Fantastycznie ;-; Jakie zadanie?

Blaineley: Ale ja nie skończyłam, kto mi przerwie nie dostanie śniadania.

Scarlett: Skończyłaś?

Blaineley: SIO!

Scarlett: Dobra, dobra. -_-

(PZ) Scarlett: Teraz będę miała milion planów na wywalenie Blaineley z rady prowadzącej, czas zakręcić na Kole Śmierci co wybrać: Przejęcie Wyspy/Przejęcie Prowadzącej/To i To?

Zakręciła kołem i je rozwaliła.

(PZ) Scarlett: TO I TO BABY!

Deny: Co dokładnie będziemy robić?

Blaineley: Czekam, aż ktoś mi przerwie.

Mal: Proszę bardzo.

Blaineley: Do widzenia, tam jest wyjście "milordzie" -.-

(PZ) Blaineley: Mal'a to ja znam doskonale.

Retrospekcja

Mal: Posłuchaj, zająłem się Chrisem.

Blaineley usiadła na krześle.

Blaineley: Fajnie, a teraz spływaj.

Mal: Och, a gdzie moje pieniążki za czarną robotę?

Blaineley: Może się dowiem jak się nim zająłeś?

Mal rozwalił kamerę i opowiedział wszystko nowej prowadzącej.

Mal: Nikomu masz o tym nie mówić, a zwłaszcza Scarlett.

Blaineley: Dobra, ale nie będziesz miał pieniążków.

Mal: Wygrałaś, frajerko, ale się zemszczę.

Koniec retrospekcji

(PZ) Blaineley: Dlatego muszę go traktować łagodniej... ;-;

(PZ) Mal: Kiedy wszystko jej powiedziałem i "poprosiłem" o przysługę, będzie musiała mnie popamiętać.

Blaineley: Chodźcie na stołówkę.

Cour: Teraz?

Blaineley: Owszem.

Przychodzi Brady.

Brady: Hejka.

Blaineley: Coś się stało, że kąpałeś się dwa razy?

Nastasia: Narzygałam na niego.

Blaineley: Byś się wstydziła, dziewczyno. ;-;

Nastasia: Wstydź się sama.

Zadanie

Blaineley: Zadanie to zbudowanie posągu mua. Musicie znaleźć dziewięć elementów, ostatnim z nich jest klucz. Do dzieła!

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:







Scarlett: Ktoś ma jakieś pomysły, Drużyno "Zwycięzców"?

Max: Widziałem klucz!

Deny: Nas nie obchodzi klucz, cieniasie.

Anais: A tam co?

Scarlett: W zielonym kolorze, głupia gąsko!

Anais: Lepiej sama poszukaj, zamiast na mnie krzyczeć!

(PZ) Anais: Widzieliście? Bezczelna!

(PZ) Scarlett: Totalnie walnięta.

Venice: A co to?

Zobaczyła jakiś odłamek.

Trent: Tak! Zdobyliśmy odłamek!

Molly: Zostało jeszcze siedem.

Venice: Osiem!

Max: Nie, bo ósmym jest klucz.

Venice: To też odłamek!

Heather: Ma rację.

(PZ) Heather: Jeszcze nawet nie wyłoniono najpodlejszej osoby, to moja szansa!

Heather: Może najpierw znajdziemy kapitana? Ja wybieram Maxa!

(PZ) Max: Tak! To znaczy... kurczę.

Trent: Ja tam nikogo nie typuję, zacznijmy się starać.

Heather popchnęła Trenta.

Trent: Zobaczcie!

Zobaczyli drugi odłamek.

Cour: Idzie nam jak po maśle, Zdezorientowanym chyba idzie ciężej.

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:







Nastasia: Znaleźliście te dziewięć pechów?

Sodie: Dziewięć groszków?

Nastasia: Ta, tych niebieskich. ;-;

Mal: A ja myślałem, że w bezkonfliktowości ci do twarzy.

Mike: Nie, Mal tego nie chciał...

Mal: Ależ chciałem.

Mike: Mniej czynów, więcej słów, ciekawe co ty chcesz zrobić?

(PZ) Nastasia: Zachowuje się tak bosko, dlaczego nie Zach?

Bartek: Znowu mamy przegramy przez tego kretyna?

Zach: Kogo nazywasz kretynem debilu?

Bartek i Zach zaczęli się spierać, aż nagle K.E ich uspokoiła.

K.E: Siad!

Zach: Grrr...

K.E: Nie warcz ty chamie jeden!

Darwin: AAA!!! PAJĄK!!!

Zauważył pająka w kształcie odłamka.

Nastasia: Jeszcze siedem i zguba zniszczona.

Zach: Czyż nie?

Uśmiechnęli się do siebie.

(PZ) Mal: Grrr...

(PZ) Mike: Mal, przestań! Czemu to robisz?

(PZ) Mal: Dla zabawy. Ha ha.

Gwiżdże.

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Lumpy: Gdzie są te dzbanki?

Heather: Odłamki!

(PZ) Heather: Już wiem jak rozsadzić drużynę, Lumpy i Scarlett się chyba zgodzą ze mną współpracować, prawda?

Venice: Jak na razie mamy dwa zwycięstwa, trzecie nam nie da satysfakcji. ;-;

Scarlett: Zdezorientowani to banda cieniasów. Mam nawet na dowód ich odłamek.

Zniszczyła go.

Heather: Wredne, ale dobre. Szukajcie ich odłamków!

Nagle usłyszeli jakiś cybernetyczny dźwięk.

Heather: O nie...

Scarlett: Czego się cherlaku boisz?

Anais: Już wiem! Każdy zniszczony odłamek odradza się w łatwiejszym miejscu dla drużyny.

Heather: Poważnie? Ech, Scarlett. ;-;

(PZ) Scarlett: HAHAHAHAHAHA!!!

O dziwo zrobiła jakiś proszek.

(PZ) Scarlett: Surlett Shomps do usług!

Surlett Shomps: Hej! Co ja tu robię?

Pojawia się jej zdjęcie.

Heather: Co cię tu do nas sprowadza?

Surlett: Podobno miałam się dostać do programu, tyle mi się wiadomo.

Heather: W takim razie zapraszam.

(PZ) Surlett: O nie! Zapomniałam o dwutlenku gazowym! Jeśli moje całe cało stanie się zielone, wybuchnę!

Oto pierwszy wygląd Surlett ze złą miksturą.

(PZ) Surlett: Tytuł klątwy - Każdego dnia stajesz się coraz brzydsza, zielony i niebieski będą ci towarzyszyć przy wybuchu, twoje ubrania zaczną się rozdzierać, aż wchłoniesz gaz i wodę i... wybuchniesz!

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:







Blaineley (przez megafon): Jest już 7-6!

Mike: Im jeszcze został klucz i odłamek!

Nastasia: Brawo, przegramy.

A zwycięża...

Heather rzuca kawałkiem i trafia.

Heather: Tak!

Anais: I klucz...

Włożyła go i pojawił się megafon Blaineley.

Blaineley: Wygrywają kolejny raz Pewniaczki! Zdezorientowani, ceremonia czeka!

Ceremonia

Mike: Hej, chciałem wam powiedzieć, że dziękuję za grę z wami, ale odchodzę z programu.

Blaineley: Żegnaj Mike, ale ceremonia was nie ominie. Dodatkowo ceremonia dotyczy również Pewniaczków, które za zadanie mają zagłosować na osobę, która nie powinna należeć do waszej drużyny. Zostają w programie...

...

...

Darwin i Zach!...

...

...

Brajan i Sodie!...

...

...

K.E! oraz...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

BARTEK!!!

Nastasia: Że co ja?!

Blaineley: Wypadasz wynikiem głosów 5-2.

Nastasia: WRÓCĘ TU I SIĘ ZEMSZCZĘ!!!

Blaineley: A w drużynie Pewniaczków zostaje...

...

...

Cour...

...

...

Deny...

...

...

Jakaś tam nowa...

...

...

Trent...

...

...

Lumpy...

...

...

Venice...

...

...

Molly...

...

...

Heather i...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

ANAIS!!!

Max: Czyli do Zdezorientowanych.

Rękawica Wstydu

Nastasia: Nie wierzę, że odpadam w trzecim odcinku.

Mike: Ja też jakoś właściwie nie zaszedłem za daleko.

Blaineley uruchamia rękawicę.

Nastasia & Mike: AAAAAAAAAAAAAAA!!!

Blaineley: Kocham te wrzaski wyeliminowanych. Kto następny może poczuć się wyeliminowany? Dowiecie się tego w czwartym odcinku Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa!

Odcinek 4 — Wigilijny zapał

  • Oryginalna data premiery: 3 Stycznia 2015

Blaineley: Halo? Tak? Mogą przyjść.

Brady: Co porabiasz?

Blaineley: Następny odcinek ty prowadzisz. Podobno mają przyjść...

Spojrzała na kamerzystę.

Blaineley: ...znowu? ;-; Tak jak na randce z...

Brady: Ci-icho.

Blaineley: Nah... spróbujmy od początku.

Kamerzysta: Tępym prowadzącym krzyżyk na drogę!

Blaineley: Ale ja...

Kamerzysta: Krzyżyk na drogę!

Kopnął w kamerę i odszedł.


Domki Uczestników

Wygrani

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Cour: Dobrze, że już nie ma tego knypka co nas sabotował...

Heather: Ale i tak wygrywamy.

Venice: Aż ciekawe kiedy połączenie...

Anais: Możliwe, że za trzy odcinki.

Blaineley (przez megafon): Mylicie się.

Heather: Sama się mylisz.

Blaineley (przez megafon): Za moment następne zadanie!

Deny: Tak od razu?

Blaineley (przez megafon): Co?

Nie zauważyła, że ma włączony megafon.

Scarlett: Podsłuchajmy.

Blaineley (przez megafon): Ale jest lato!

Heather: Owszem, jest lato.

Anais: Bezczelność.

Lumpy: Daj posłuchać.

Blaineley (przez megafon): Nigdy w życiu!

Lumpy: Nie zrobisz sobie manicure?

Anais: BLAINELEY WYŁĄCZ TO!!!

Blaineley (przez megafon): Dzięki, Anais. Masz plusa dla drużyny.

Scarlett: Grrr...

(PZ) Scarlett: A tak chciałam, żeby odpadła.

Przegrani

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:







(PZ) Max: Grunt, że tamci frajerzy przenieśli mnie do słabszej drużyny, teraz pora na sabotaże...

K.E: Dobrze, że nie ma jakich frajerów dręczyć.

Brajan: Bez Nastasii to aż wieje nudą.

Bartek: I dobrze, nikt tak nie sabotował wyzwań jak ona...

Zach: Jako jedyny chyba za nią tęsknię.

K.E: Bo ją kochasz.

Zach: Owszem, lubię ją.

Darwin: Kogo byśmy wywalili?

K.E: Ciebie.

Zach: Z drugiej strony i tak pewnie Pewniaczki przegrają.

Darwin: Może jeszcze ktoś powróci.

Zach: Nastasia.

Max: Możemy zrobić głosowanie.

(PZ) Max: Wtedy bym mógł osobę zhańbić, że odpadła dwa razy pod rząd.

Max: Głosuję na Mike'a.

Bartek: Hmmm... Tylko Milene wydaje mi się spoko.

Sodie: Fasola każe mi Mike'a wybrać.

Zach: Mike i Lightning odpadają na starcie, Milene jest totalną debilką, więc Nastasia.

K.E: Mike.

Brajan: Nastasia, odpadła niesłusznie, aż żałuję, że na nią zagłosowałem.

Darwin: Nastasia.

Max: 1 głos na Mike'a, 1 na Milene, 2 na Mike'a, 1 na Nastasię, 3 na Mike'a i 3 na Nastasię, chyba żałujecie ceremonii?

Zach: Z tym, że Mike poddał się dobrowolnie.

Max: Bartek, decydujący głos należy do Ciebie.

Bartek: Ja wybieram...

...

...

...

nikogo, z resztą nikt z was nie lubi Milene.

Max: Bo jest totalną szajbuską?

Centrum Sztuki i Rzemiosła

Przyszli Mal, Milene i Nastasia.

Blaineley: A Lightning w szpitalu, zarąbiście. -,-

Nastasia: Dobra, po co tu jesteśmy?

Blaineley: Będziecie walczyć o powrót...

Nagła radość uczestników.

Blaineley: ...ale kiedy minie miesiąc.

Mal: A już chciałem zbierać manatki.

Nastasia i Milene robią palma.

Blaineley: Będziecie musieli tylko naszykować Wawanakwę na świąteczny nastrój.

Milene: Wtedy któreś z nas powróci?

Blaineley: Tak? Nic o tym nie wspominałam...

Nastasia: Wielka mi nowina. -.-

Blaineley: Dobra, szykujmy się do pracy.

Wszyscy zaczęli pracować.

Blaineley: Moment, tylko zawiadomię uczestników...

Nastasia: Żeby zobaczyć, jak ciężko harujemy? Nic z tych rzeczy, panno!

Blaineley zaczęła mówić przez megafon.

Blaineley: SIEMKA OBOZOWICZE!!! LEĆCIE DO STOŁÓWKI, POTEM OMÓWIĘ WYZWANIE!!!

Stołówka

Darwin: Smacznego.

Scarlett: Zamknij się.

Brady przybył z potrawami wigilijnymi.

Scarlett: To jakieś żarty?

Anais: Jedz i nie marudź!

Scarlett: Nope.

Venice: Ile jeszcze odcinków zostało?

Scarlett: Tyle ile z tobą wytrzymam, wariatko.

Venice: Ty tylko umiesz obrażać.

Cour: SPOKÓJ!!!

Venice: Tylko dlatego, że w RTP zaszedłeś tak daleko?

Cour: Proszę, nie kłóćmy się.

(PZ) Cour: Bo po zadaniu będziecie mieli koszmary...

K.E: Super, krwawe naleśniki.

Sodie: To ketchup jeeeeeeeeeeeeeest.

Bartek: Matko jedyna, zamknij się wyjcu!

(PZ) Max: Jak ja kocham napiętą atmosferę!

Heather: Właśnie, bo nam nie dajesz zjeść, a swoją drogą - ketchup w Wigilię?

K.E robiła naleśniki z ketchupem nawet o tym nie wiedząc.

K.E: A to czasami nie krew?

Blaineley: Dobra, zapraszam do Centrum Sztuki Wigilijnej.

Centrum Sztuki i Rzemiosła (Centrum Sztuki Wigilijnej)

Mike: Gotowe.

Nastasia: Właśnie.

Blaineley: Zapraszam do obory.

Nastasia: Grrr....

Przegrani poszli.

(PZ) Nastasia: Bardzo chciałabym powrócić do prorgramu.

Brady: Blaineley, wszystko gotowe.

Scarlett: Jakie będzie zadanie?

Blaineley włączyła kolędy.

Scarlett: Nie śpiewam.

Poszła.

Blaineley: Haha, wracasz, bo to zadanie.

(PZ) Scarlett: Czy ich really powaliło? Po co mamy obchodzić Wigilię?!

Blaineley: Za chwilę zaczniemy zadanie.

Zadania

Zadanie I

Blaineley: Potrzebuję po jednego ochotnika z waszej drużyny.

Poszły Sodie i Anais.

Blaineley: Zaśpiewacie jakąś kolędę.

Pewniaczki

Anais: Dzisiaj w Betlejem,

Dzisiaj w Betlejem,

Wesoła Nowina.

Że Panna Czysta,

Że Panna Czysta

porodziła syna.

Chrystus się rodzi,

nas oswobodzi.

Anieli grają,

króle witają.

Pasterze śpiewają,

bydlęta klękają.

Cuda, cuda,

ogłaszają.

Maryja Panna,

Maryja Panna,

Dzieciątko piastuje.

A Józef Święty,

A Józef Święty,

ono pielęgnuje.

Chrystus się rodzi...

Choć w stajeneczce,

choć w stajeneczce,

Panna Syna rodzi.

Przecież On wkrótce,

Przecież On wkrótce

ludzi oswobodzi.

Chrystus się rodzi...

Sodie: Wśród nocnej kiełbasy

szynka się rozchodzi

wstańcie pulpety

kurczak się rodzi

czym prędzej się tu usmażcie

do wędliniarni śpieszajcie

przywitać jabłko.

Piekli, dusili

gruszeczkę w serze

z wszystkimi śmietanami

danymi w sosie

Jako oscypku śliwkę dali

A żegnali i piekali

z wielkiej szyneczki.

Ach, witaj jabłko

z dawna zjedzone

Cztery lata

przez szczury gryzione

Na ciebie króle, kabanosy

Dusili się a tyś w cukrze

nam się usmażył.

I my zjadamy, ciebie gąseczko

a skoro będziesz, upiekę gęsię

Zgnieciemy wiśnie za tobą

wiedząc że są w marynacie

tej cytrynowej.

Blaineley: Ta druga piosenka bardzo mi się podobała, ale ze względu parodii wygrywają Pewniaczki.

Pewniaczki: HURA!

K.E: A ta musiała znowu pieprzyć o jedzeniu... -.-

Zadanie II

Blaineley: Kolejne zadanie to rozpoznawanie potraw, Pewniaczki będą miały 5% łatwiej.

K.E: Tak malutko?

Blaineley: Albo nie, będziemy walczyć na punkty. Wszyscy walczą.

Bartek: To niesprawiedliwe!

Blaineley: Ale oni wygrali wcześniejsze wyzwanie.

Max: Właśnie.

Pewniaczki

Cour: Grzybowa. =.=

Deny: Rosół.

Heather: GORĄCE!!!

Lumpy: Kurczak w sosie barbecue.

Anais: Łazanki bez grzybów, z nisko tłuszczowym ciastem.

Scarlett: Tyłeczek 16-letniej dziewczyny. >:D

Molly: Sałatka z ogórków.

Trent: Nie wiem.

Venice: Tasty z pitahają! <3

Zdezorientowani

Darwin: Sieć!!!

Brajan: Rosół.

K.E: Krew.

Zach rzucił potrawę.

Sodie: Barszczyk czerwony.

Bartek: Zdechła ryba wigilijna.

Max: Pieczony siurek.

Wszyscy się na niego patrzą.

Max: NIE WIEM JAK INACZEJ NAZWAĆ TĄ WĘDLINĘ!!!

Zach: To są parówki o ile się nie mylę.

Blaineley: Punkt dla Zdezorientowanych!

Zadanie III

Blaineley: Zadaniem jest odpowiedzenie na pytanie, co się robi z tym zwyczajem.

Brady przygotował jej listę odpowiedzi.

UWAGA!!! ODPOWIEDZI SĄ DLA HUMORYSTYKI!!!

Blaineley: Anais, jak nazywa się makaron z kompotem?

Anais: Suahilli De Shajne (czytaj: Słahiłi Wmeszane)

Blaineley: Cour, czy ten makaron jest spożywany w Wigilię?

Cour: Tak.

Blaineley: Deny, czy był wprowadzony w Europie?

Deny: Tak.

Blaineley: Heather, jaką formę miał makaron?

Heather: Świderki?

Blaineley: Nie, Lambastie (czytaj: Ambazję), Lumpy, czy mięso mogło być w tej potrawie?

Lumpy: To ja mam odpowiadać? Ja?

Blaineley: Nie, ku*wa ja.

Molly: Odpowiem za niego, mięso nie mogło być w tej potrawie.

Blaineley: Czy kompot był zabarwiony?

Scarlett: Nie.

Blaineley: Utrata punktu. Trent, czy Słahiłi pochodziło z Azji?

Trent: Nie wiem.

Blaineley: Utrata punktu. Kluczowe odpowiedzi.

  • Makaron z kompotem nazywał się Suahilli De Shajne = +
  • Suahilli jest spożywane w Wigilię = +
  • Pokarm był wprowadzany w Europie = +
  • Makaron był formy Lambastie = -
  • Mięso nie mogło znaleźć się w potrawie = +
  • Ten pokarm nigdy się nie ukazał w Afryce = -
  • Kompot miał barwnik = -
  • Suahilli De Shajne było z Azji = -

Blaineley: Czy w Norwegii trzeba było jeść suszone śliwki z oliwkami?

Bartek: Nie.

Blaineley: Czy w Argentynie zakazane było korzystanie z telefonu w dzień przed Wigilią?

Brajan: Tak.

Blaineley: Czy w Japonii w Boże Narodzenie można było wchodzić do KFC?

Darwin: Nie.

Blaineley: Jak nazywa się ketchup w Finlandii?

K.E: Czarna ospa.

Blaineley: Co robili nastolatkowie we święta w czeskim filmie Daniela Marka Agona?

Max: Chodzili do szkoły i rozmawiali o tym, jakie będą mieli w domu zwyczaje wigilijne.

Blaineley: Czy o piątej w Kosowie chodziło się do kościoła?

Sodie: akurat rozmawia z kukurydzą Tak.

Blaineley: Czy istniał świąteczny zespół wigilijny w Chorwacji "Busz"?

Zach: Nope.

Blaineley: A teraz przeliczmy kartę odpowiedzi.

  • W Norwegii nie trzeba było jeść suszonych śliwek z oliwkami = +
  • Nie wolno było korzystać z telefonu w dzień przed Wigilią = +
  • W Japonii można było odwiedzać KFC, ale nie spożywać = -
  • Ketchup w Finlandii oryginalnie się nazywa Czerny Wosa, a we spolszczeniu - Czarna Ospa = +
  • Nastolatkowie w filmie Daniela Marka Agona rozmawiali o zwyczajach wigilijnych o dziewiętnastej w szkole podczas lekcji = +
  • Od piątej do siódmej w Kosowie nakazane było uczestniczyć w kościele = +
  • Busz istniał w Chorwacji, rozpadł się w 1696 roku w Stanach Zjednoczonych, a stąd stwierdzono, że liczba "69" jest przypadkiem = -

Brady: Wynikiem 4 do 5 wygrywa drużyna...



...





....




Napięcie rośnie...






....



Jeszcze nie <3....



...



...




...




...



Napięcie <3....






.....




....




Zjeżdżaj w dół!...






....




JESTEM AJPADEM!!! A nie, jeszcze niżej...




....




....



Jeszcze nie...




....



ZDEZORIENTOWANI!!!

Zdezorientowani: Nareszcie!

Blaineley: Po raz pierwszy mam przyjemność gościć Pewniaczki na Ceremonii.

Ceremonia

Blaineley: Zaczynamy pierwsze głosowanie!

Uczestnicy oddali głosy.

Blaineley: Pierwszą osobą bez głosów jest...

...

...

Cour...

...

...

Molly...

...

...

Trent...

...

...

Venice...

...

...

Scarlett...

...

...

Heather i...




...





...





Znowu to samo (please)




....





....




....



A zostaje...





...




....





ANAIS!!!!

Deny: Co? Co?

Anais: Dlaczego niby ja miałabym odpaść?

Heather: Bo jesteś wkurzająca.

Scarlett: Sorry, Anais.

Deny urażony odpada.

Blaineley: Ta pierwsza ceremonia zawsze najstraszniejsza. Co się stanie dalej? Tylko Totalna Porażka: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Odcinek 5 — Esej z pamięci Mike'a

  • Oryginalna data premiery: 6 Lutego 2015

UWAGA. Żeby nie rozpoznać jaki wulgaryzm dokładnie napisałam, zrobiłam ten znak "X***.".

Blaineley: Witam w kolejnym odcinku. Szykowaliśmy się do wspólnej wigilii, po raz pierwszy oficjalnie wygrali Zdezorientowani, ale wypadł Deny nie wiadomo za co, co się stanie w kolejnym odcinku? Tego się dowiecie w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Domki Uczestników

Wygrani

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:









Max: Kurde, czwarta wygrana z rzędu.

(PZ) Zach: Pewnie, bo by była ostatnia. </3

Sodie: Tuńczyk, kiełbasa, śledź...

K.E: Zamknij się bo wstyd przynosisz!

Sodie: A ty wstyd przynosisz zasraną gadaniną o śmierci. ;-;

K.E: Całuń pogrzebów brzmi jak die.

K.E: Co w tym złego?

Tylko Brajan i Darwin nie jedli obiadu.

Darwin: Trochę sprawy między nimi się pokomplikowały, a wydaje mi się, że ty jako jedyny jesteś normalny w tym zespole.

Brajan: To był sarkazm?

Darwin: Nieważne, chciałem z tobą nawiązać sojusz.

Brajan: Zgoda, ale kogo wywalimy?

Darwin: Maxa, bo wydaje się zbyt potężny.

Zauważył pająka.

Darwin: Nie pogniewasz się?

Brajan: Eee... nie. ._.

Darwin zaczął wrzeszczeć na głos.

K.E: Zamknij mordę, bo krwawego dzięcioła wystraszysz.

Sodie: A ty zamknij gębulę, bo mi przez ciebie cheeseburger ostygł. ;-;

K.E: Będziesz się smażyła jak w piekle!

Powoli doszło między nimi do rękoczynów, ale Zach przerwał tą kłótnię.

Zach: Kochane, patrzcie na mnie.

Po chwili wszyscy wyszli z willi, ale zostali tylko Darwin i Brajan zajęci rozmową.

Zach: Aż tak źle wyglądam?

Przegrani

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Scarlett darła się na Heather, reszta obwiniała wszystkich nawzajem, że przez niego przegrali, a Cour się zmartwił eliminacją.

(PZ) Cour: Rany, po co ja go wykopałem?

Anais: To nie moja wina, że przegraliśmy!

Venice: To nie moja wina, że blablablabla.

Heather: Zamknij facjatę, bo ci ją bardziej przykrzywię!

Dała jej z liścia.

Scarlett: Mam ciebie serdecznie dosyć.

Uwzięła się na nią i dawała jej parówki.

Heather: Od parówek ja...

Zwymiotowała.

Heather: Oj, ktoś tu ma za długie włoski. <3

Obcięła włosy Scarlett.

Scarlett: Teraz to już totalnie przegięłaś!

Doszło między dziewczynami do totalnej draki. Heather straciła trzy zęby i miała o dwa mniej siniaki niż Scarlett, a tamta straciła włosy i miała zakrwawioną nogę.

Heather: Jesce pozalujez!

Scarlett: S***.

Stajnia

Nastasia: Co ja, farmerka?

Mike: A ja to co?

Deny: Mike, mam zaskakujące fakty o Tobie.

Ten zamienia się w Chestera.

Chester: Co chłopcze?

Blaineley: To może tak parę słówek, czemu chcecie wrócić do programu?

Milene: Bo żartowałam z kucykami!

Nastasia: Bo mnie idiotycznie wykopali.

(PZ) Nastasia: Poważnie? Dla mnie Zach jest taki boski, taki niegrzeczny, taki...

Nagle przerwała jej Blaineley.

Blaineley (przez megafon): Wracaj do stajni!

Chester zamienia się w Vito.

Vito: By zdobyć gorące serca pań.

Deny: Czy ja już mogę?

Nastasia: Tak.

Zwymiotował.

(PZ) Nastasia: Tak bardzo bym chciała wrócić do programu!

Blaineley: Dobrze, ale teraz niedługo rozpoczynamy wyzwanie, więc możecie tu zamiatać.

Vito zamienił się w Mike'a.

Mike: A co masz na myśli, mówiąc nowe fakty?

Deny: Zobacz to.

Pokazał mu na tablecie stronę o jego osobowościach.

Mike: Preferencje?

(PZ) Mike: Skulił się w kulkę i trząsł zębami.

Akurat Nastasia puściła przerobiony fragment Anacondy.

Fragment: Oh my God, look at this fake, Oh my God, look at those fake, look is a, Oh my God, look at those fake, oh my God, look at, look at, look at - look at that fake.

Mike: Wut?

Uciekł z przestrachem i zwolał wszystkich.

Cour: Co tu się dzieje?

Blaineley (przez megafon): Zadanie!

Zadanie

Blaineley: No, to wasze zadanie będzie bardzo chore (zależy kto jak je wykona), to znaczy - przekonanie Mike'a.

K.E: Do czego?

Cour: Do g**** psiego.

Blaineley: Bo dostaniecie specjalne utrudnienie, Pewniaczki.

Cour: Sorry guys.

Blaineley: Dobra, to znajdźcie go i przekonajcie, że nie musi się bać zaburzenia dysocjacyjnego tożsamości.

Sodie: Możesz jaśniej?

Max: Ale ty jesteś głupia, chodzi jej o...

Blaineley: Osobowość wieloraką.

Nastasia: Ja to bym zostawiła...

Blaineley: START!

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:







Lumpy: Scarlett, idziemy?

Odwraca się zmieniona Surlett.

Surlett: Tak?

Wymiotuje.

Lumpy: CO JA MAM ROBIĆ?! CO?!

Heather: Idź chodź, musimy znaleźć wyjca.

Anais: Bardzo bym chciała wygrać, ale to za trudne.

Heather: Dla mnie nic nie jest za trudne, rusz się mazgaju!

(PZ) Heather: Muszę zabezpieczyć tyły, bo przynajmniej nie ma tutaj większego zagrożenia, poza Anais.

(PZ) Anais: Nie chcę być niemiła, chcę tylko żeby Heather mnie lubiła.

Cour: Mam dla was super propozycję.

Anais: Jaką?

Cour: Zamknijcie się!

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:








Zach: Mamy Mike'a?

Sodie: Boczek do fasolki i...

(PZ) K.E: Obiecuję w moim piekielnym pamiętniku, że nie zaśpiewam przez tydzień, jeśli ta małpa się nie zamknie.

K.E: Sodie, mogłabyś pójść tam, bo zobacz! Jagody!

Sodie odwróciła się, a K.E popchnęła ją w krzaki.

K.E: Miłej eliminacji.

(PZ) K.E: To był trujący bluszcz, hahahahahahhahaha!

Zach: Kochana, mogłabyś pójść tam?

K.E poszła za drogą Zacha.

Zach: To kto będzie kapitanem?

Zdjął koszulkę.

(PZ) Sodie: Przez krzywą miętę nie pocałuję Zacha!

Bartek: A nie możemy po prostu iść?

Brajan: Właśnie.

Zach: To chodźmy.

Chłopcy poszli dalej szukać Mike'a, a Max im się wymknął.

(PZ) Max: Zobaczymy, czy go znajdziecie?

Max krzyknął do chłopaków.

Max: MUSZĘ DO TOALETY!

Zach: Idź.

Poszedł szykować pułapkę.

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Venice: Chyba widziałam jakiś cień!

Cour: Illuminati?

Venice: Nie, głąbie!

Wyciągnęła z kosmetyczki szminkę i rzuciła nią w Cour'a.

Cour: Pożałujesz!

Anais: Venice, chodź na chwilkę.

(PZ) Anais: Więc tak, muszę zacząć szukać przyjaciół, bo bez nich nie dam rady z Heather.

Venice: Co chciałaś?

Anais: Pomożesz mi się pozbyć Heather?

Cour przyszykował megafon i nadsłuchiwał rozmowę dziewcząt.

Heather: Lumpy, gdzie Surlett?

Surlett: Jest mi, niedobrze.

(PZ) Surlett: Od kiedy użyłam tej złej substancji, moje ciało może tego nie powstrzymać.

Zaczęła puszczać bąki, a uciekli wszyscy nie licząc jej, Anais, Cour'a i Venice.

Anais: To załatwione.

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:








Max naszykował pułapkę.

Max: Powodzenia.

Naciągnął sprężynkę i wycelował w chłopaków.

Darwin: Ej, coś za nami chyba leci?

Tymczasem pocisk się zbliżał.

Darwin: UWAGA!

Bartek i Zach oberwali substancją kleju.

Bartek: Czemu ja?

Darwin i Brajan znaleźli Mike'a.

Brajan: O, znalazła się zguba.

Mike: Odejdźcie.

Darwin: Czemu? Chcemy tylko porozmawiać.

Mike: Przez osobowość wieloraką straciłem sens do życia.

Nagle zbliżał się drugi pocisk.

Darwin: Znowu?

Tym razem oberwali Mike i Brajan.

Darwin: Więc poszukam całego zespołu.

Darwin poszedł szukać Krwawej Elli, a Brajan się uśmiechnął do Mike'a.

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Molly: Zbliżamy się do celu?

Anais: Według mnie nie.

Zobaczyli Sodie.

Cour: Mamy przeciwność.

Heather: Przeciwników.

Anais (po cichu): Molly, zostaniemy przyjaciółkami?

Molly (po cichu): Jasne.

(PZ) Molly: To niewiarygodne, że będę miała kumpelę.

(PZ) Anais: Dziewczyny powinny trzymać się razem, nie to co Scarlett Sur i Heather.

Anais: A czy gdy przegramy, to zagłosujesz na Heather?

Molly: Oczywiście.

Przybiły cichą piątkę.

Sodie: RATUNKU!

Heather: Sama sobie połóż.

Tymczasem zastali Bartka i Zacha.

Anais: Matko, co wam się stało?

Bartek: Pocisk w nas trafił.

Heather szturchnęła Anais.

Heather: Idiotko, to wrogowie!

Anais: Znowu do mnie zaczynasz? Tak samo jak przedtem! Masz gdzieś, że są zadania i tylko myślisz o samej sobie! Wymyślasz sojusze, żeby wszystkich się pozbywać po kolei! Jesteś wredna i mam cię dosyć!

Heather: Akurat tym razem mam rację, to wrogowie.

Anais: Przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej - taka mądra, a sama o tym zapomniała!

Nie spostrzegły, że zostały same.

Anais: Gdzie jest reszta?

Heather: Mam cię gdzieś.

Usiadła na ziemi.

Anais: Jak przegramy, to twoja wina.

Odeszła i przestraszyła się bycia samą w zadaniu.

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:








Darwin znalazł K.E.

Darwin: Dlaczego tak daleko uciekłaś?

K.E: Bo śmierć tak musi zrobić.

Darwin: A jeśli wywalę Sodie, to zgodzisz się później wywalić Zacha?

K.E: Dobrze.

(PZ) K.E: Piekło nigdy nie dotrzymuje umów.

Mike zobaczył K.E i Darwina.

Mike: Dobrze, że jesteście.

Darwin: Jak wyśpiewasz mi o osobowościach, to cię uwolnię.

Mike: Grrr....

K.E przestraszyła Mike'a, a ten popuścił w spodnie.

Mike: Dobrze, już wam mówię.

W międzyczasie niespodziewanie ukryli się Pewniaczki.

Cour: Obserwujcie każdy jego gest.

Mike: Otóż moja choroba zaczęła się w nastoletnim wieku, dokładnie gdy miałem dziesięć lat. Pierwszą moją osobowością była Svetlane, bo starałem się zaskakiwać swoim talentem gimnastycznym. Następnie przez okres dojrzewania zjawili się Vito i Chester. Ostatnią osobowością, bo bardzo lubiłem przygody i przymierzać kapelusze, zjawił się Samotowany Smiters (Manithoba Smith). Ostatecznie zjawił się podstępny Mal nie z mojej winy, przez którego trafiłem do poprawczaka. Wygnałem go, kiedy został mi tydzień w zakładzie dla nastolatków. W wieku siedemnastu wyszedłem z psychicznego więzienia i na chwilę straciłem osobowości. Jeszcze dwa miesiące przed moją audycją do czwartego sezonu niechcący straciłem przytomność jadąc do Moskwy na wakacje do wujka Nathana. Wtedy po raz drugi pojawiło mi się zaburzenie tożsamości, kiedy zemdlałem w drodze do Paryża. Pierwszą osobowością był Vito, a ostatnią z moich (nie licząc Mala) była Svetlane. I pokonałem swoje wszystkie osobowości wielorakie pod koniec piątego sezonu. Niestety, kiedy skończyło się Pahkitew i dowiedziałem się, że Chris nie będzie prowadził tego sezonu, to zemdlałem z wrażenia i niestety, po raz kolejny zjawiło się j*** cierpienie o podwójnym mnie.

Trent wszystko zapisał i szybko uciekli do Blaineley przekazać co opowiedział Mike.

Darwin: Jak mógłbyś to zwalczyć?

W międzyczasie stanęła Venice, ale Cour ją ciągnął za ubranie i chciał wywlec do zwycięstwa.

Mike: A teraz kiedy skończyłem opowiedzieć, zaczekaj... zwalczenie? Właśnie nie wiem.

K.E: Moja rada, musisz być w stanie śpiączki.

Mike: O, dzięki.

Razem w trójkę pobiegli do Blaineley.

Walka o zwycięstwo

Blaineley zobaczyła dwie biegnące grupy. Pierwsza to dwójka Zdezorientowanych i Mike, a druga to cały zespół Pewniaczków (oprócz Heather).

Blaineley: STOP!

Wszyscy się zatrzymali.

Blaineley: Jak widać, wszyscy jesteście w niepełnym składzie. A tak się składa, że Zdezorientowani mają Mike'a, więc mają punkt, ale widziałam wasze działanie i mogę uznać, że bardziej starali się Pewniacy.

Anais: A kto wygrywa?

Blaineley: Wygrywają...


...



...



Zgadnij kto (Please)...



...



....




....



Napięcie rośnie :)




....




...




....




...




...



Za chwilę...



....




....



...



...



...


Za moment...



....

....

...





















...












PEWNIACZKI!!!

Pewniaczki: TAK.

Darwin: No chyba żartujecie.

Ceremonia

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:









Brady: Gratuluję czwartej ceremonii i tym, którym udało się przetrwać. Uważam, że K.E i Darwin najlepiej się spisali, ale czas pokaże, jak będziecie głosować. Oł, Sodie, masz kłopot z gardłem.

Blaineley: Dziękuję Brady za podsumowanie odcinka, ale teraz przechodzimy do ceremonii.

Głosy

Notka: Zawodnicy mówili to w myślach.

Darwin: Strasznie mnie niepokoi Max, ale Sodie jest bardzo ranna, ale jednak głosuję na Sodie.

Max: Sodie, bo odniosła dużo ran w zadaniu.

Sodie: To przez K.E!

Wręczanie statuetek "Gemmie"

Blaineley: Dziękuję, teraz możemy dawać statuetki. Ta osoba, która nie dostanie statuetki, może pożegnać się z programem i dostanie kość oraz "w kość" :D

Brady: Osoby bez żadnych głosów to...

...

Darwin...

...

...

Max...

...

...

Brajan...

...

...

i Bartek.

Blaineley: Pozostałe osoby (Zach, Sodie i K.E) są z głosami. Osobą bezpieczną może też się czuć...


...


...


Zach.

Wręcza mu przedostatnią statuetkę.

Zach: Dzięki.

Brady: A osoba, która odpada to...



...



Znowu emocje...




...



Napięcie rośnie...



....




...


W dół, w dół...


...



...


Która z dziewczyn?...




To...



...



Blaineley: SODIE!!!

Sodie: próbuje wydobyć z siebie głos, ale nie może.

(PZ) K.E: Sprawa rozwiązana. zaczyna śpiewać ŚMIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEERĆ! pękło lustro

Sodie: napisała na kartce "Tak nie może być!"

Blaineley: Do widzenia.

Sodie została znokautowana przez rękawicę.

Blaineley: Niestety, odpadła już następna zawodniczka. Czy Zach chce być kapitanem? Czy Darwin w dalszym ciągu będzie odgrywał kluczową rolę w Pewniaczkach? Czy zespół Molly, Venice i Anais będzie wystawiony na próbę? Dowiecie się tego tylko w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Odcinek 6 — Antagonizm wre

  • Oryginalna data premiery: 4 Kwietnia 2015

Blaineley: Ostatnio w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspie Wawanakwa...

...


...


Zawodnicy po raz kolejny wykazywali swoje relacje na próbę. Powstał nowy sojusz: Ananiolly (Anais, Venice i Molly) przeciwko Heather. Zach chciał podnieść swoją reputację i próbował być kapitanem, ale znowu spartolili wyzwanie i Sodie musiała pożegnać się z milionem. Kto też nie dostatnie okrągłej liczby forsy? Dowiecie się w tym odcinku, teraz - na Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Domki Uczestników

Wygrani

LogoPewniaczków

Logo Pewniaczków:








Anais: Nie mogę uwierzyć, że wygraliśmy fartem.

Surlett: No.

Zwymiotowała na podłogę.

Lumpy: Kelner!

Przybył kelner.

Heather: Idiota!

Kelner wyszedł.

Lumpy: O co ci biega? Chcę pomóc Scarlett!

Heather: Dziwadło tylko pomaga dziwadle.

Surlett się uśmiechnęła.

(PZ) Surlett: Lumpy pomógł usiąść Surlett. Ah, dzięki Lukru.

(PZ) Lumpy: Szkoda, że mojej kumpeli dzieje się coś złego.

(PZ) Cour: Matko! Czas się wbić w antagonizm!

Cour: Hej, Anais.

Anais: Siemka.

Cour: Słyszałem to i owo o twoim sojuszu.

Anais się przestraszyła.

Anais: Co?!

Cour: Niestety, ale mam propozycję, nikomu nie wypaplam o sojuszu, ale musisz mnie do niego dołączyć.

Anais: Ech... zgoda.

(PZ) Anais: To wszystko moja wina.

Przegrani

LogoZdezorientowanych

Logo Zdezorientowanych:








Zdezorientowani po raz kolejny wrócili do swojego burdelu (Please)

K.E: Tragedia z tą drużyną!

Zach: Masz rację.

(PZ) Darwin: Max musi wylecieć na najbliższej ceremonii.

Brajan: To jak, wywalamy go?

Darwin: Oczywiście, że tak.

Poszli w zgodzie, ale nie wiedzieli, że podsłuchiwał ich Max.

(PZ) Max: Frajerzy.

Darwin: A kto następny?

Brajan: Hmmm... a co powiesz o Krwawej?

Darwin: Wydaje mi się dziwna, a tobie?

Brajan: Tak samo.

Max niechcący spadł z drzewa.

Max: Ała!

K.E do niego podbiegła.

K.E: Ktoś umiera.

Tym samym wszyscy z Zdezorientowanych podbiegli do niego.

Darwin: Majaczy.

Tymczasem Blaineley zaczęła krzyczeć na całe gardło przez megafon.

Blaineley: ODSUNĄĆ SIĘ OD NIEGO NATYCHMIAST!!!

Wszyscy się odsunęli.

Blaineley: WSZYSCY DO STOŁÓWKI!!!

Stołówka

Wszystkie drużyny (oprócz Maxa) zjawiły się na stołówce.

Brajan: Co dziś na obiad?

Brady przyniósł im czekoladę, wodę i kanapki.

Brady: To jest prowiant na zadanie, zaś na obiad...

Dał im owsiankę.

Darwin: Standardy jak zawsze.

LogoPewniaczków







Anais: Jak myślicie, będziemy się wspinać po górach?

Heather: Idiotko, na nowej Wawanakwie nie ma gór.

Venice: Ja bym tak nie twierdziła.

Za nimi jest "góra przeszkód".

Venice: Hehe, powinni mi dać tysiaka za rację.

Razem z Cour'em przybili piątkę.

Cour: Hehe, masz rację siostra.

Surlett: Co.

Położyła się.

Brady: Blaineley, mamy ranną!

Przybiegła Blaineley i zadzwoniła po karetkę gdzie odwieźli Surlett do szpitala.

LogoZdezorientowanych







Darwin: To zła Scarlett jest ranna, dobrze jej tak.

Bartek: A ciekawe, czy dobrze tobie będzie, jak coś się złego stanie...

Brajan go uderzył w twarz.

Brajan: Zostaw mojego kolegę!

Bartek: Dlaczego mnie spoliczkowałeś?!

Bartek i Brajan awanturowali się w najlepsze, a Darwin poczuł się samotny.

Darwin (do siebie): Do kogo mam się zwrócić o pomoc? Czy mogę teraz odpaść? Z moim lękiem K.E mnie nie przyjmie. Bartek nie będzie chciał, bo przyjaźniłem się z Brajanem. Z Zachem mam jakieś neutralne relacje, a Max jest ranny. Więc kto?

Obok niego usiadła K.E.

K.E: Wiesz, zauważyłam że boisz się pająków, pomóc ci z tym lękiem?

Darwin: Jak?

(PZ) Darwin: Doznałem olśnienia!

K.E: Wystarczy, że musisz być jak pająk, czuć się pająk, mieć potrzebę bycia pająkiem.

Zach: Porypałaś to skarbie.

K.E: Porypam ci móżdżek, tępaku, jeśli się nie zamkniesz.

Zach: Bo co zrobisz, psychopatko?

K.E: O NIE! JAK ŻEŚ MNIE NAZWAŁ, TERAZ ZA TO POŻAŁUJESZ!

Wzięła ostry ketchup, który zawsze ma ze sobą i trafiła nim w oczy Zacha.

Zach: Jesteś jakaś chora.

K.E: O k****.

Blaineley: Zapraszam do Gór Cappunachio.

Zadanie

Blaineley: Dobrze, że jesteście wszyscy, no prawie. Ale i tak mamy sporą ilość uczestników. Właśnie Max i Scarlett zostali ranni i jeśli nie wyzdrowieją/nie będą w stanie grać dalej, odpadną. Dzisiaj będziecie na górze przeszkód. Ten, kto odpadnie, będzie tutaj. Ostatnie osoby z drużyny, które przetrwają dla zespołu, wygrają immunitet. A ci, którzy przegrają - oczywiście eliminacja ich nie minie.

Po słowach, wszyscy wchodzą na tor przeszkód.

Część pierwsza

Pierwszą przeszkodą był kręciołek.

Zach: To łatwe.

Wpadł do mułu.

Venice: Frajer.

Na kręciołek udało się wejść Heather, Trent'owi i Darwin'owi.

Darwin: Easy peasy.

Heather: Uwaga!

Heather i Darwin się schylili, a Trent oberwał drugim kręciołkiem.

Darwin: Tu są aż dwa kręciołki?

Drugi kręciołek zaczął ruszać się szybciej.

Cour: To gra w szczurka? Łatwe.

Razem z Venice weszli i zostali trafieni przez kręciołek.

Heather: Czy wrócą?

Blaineley: Tak? Nie.

Nagle wchodzi Bartek, ale się poślizgnął i też wpadł do mułu.

Darwin: Przechodźcie!

Nagle zostali tylko Anais i K.E.

K.E: Chodź frajerko!

Wzięła Anais za ubranie i rzuciła ją dalej, tymczasem zaczęła nucić "Koła zgonów, a śmierć kręci się...", to przyszły szkieletowate świstaki i zaniosły ją do miejsca, gdzie nie było kręciołka.

Część druga

Blaineley: Wcześniej było was piętnastu, potem trzynastu - parę osób odpadło w kręciołku i zostało was siedmioro! Teraz będziecie walczyć z pięściami ściankowymi.

Pierwsze wkroczyły Heather i Anais, pierwsza popchnęła drugą, ale Lumpy jej pomaga, jednocześnie sam wpadając do mułu.

Anais: Wow.

Darwin: Teraz ja.

Był już na końcu, ale odskoczył.

Darwin: To niedozwolone walić w krocze!

K.E go wtedy kopnęła i Darwin leżał.

K.E: Do piekła z tym baranem!

K.E skoczyła na pięść i potem jakimś cudem "lewitowała" dalej, aż na miejsce bezpieczeństwa.

Darwin: Żyję!

Wtedy Heather wskoczyła na niego.

Heather: Daj mi przetrwać!

Potem zostali tylko Darwin, Brajan i 'Molly.

Molly: Jakieś plany na przetrwanie?

Darwin: Hipotetycznie radź sobie sama.

Molly: Bardzo śmieszne...

Darwin oberwał, ale nic mu nie było.

Darwin: Powodzenia, o ile wam się uda.

Molly: Seriously? Nigdy nie próbowałam...

Brajan: Mi to się przypomina jeden taki serial.

Molly: Nie mam czasu!

Darwin i Molly przedostali się.

Brajan: To ja zmykam.

Odpadł.

Część trzecia

Blaineley: Z siódemki skurczyliście się w piątkę! Został niestety tylko jeden rodzynek, i jest nim Darwin! Oczywiście, w walce w drużynach jest (3:2), czyli prowadzą Pewniaczki. Mam nadzieję, że to ostatnia konkurencja, bo jest niezwykle trudna. Będziecie musieli się zmierzyć w ucieczce przed piłkami tenisowymi na samej górze! Macie pięć szans na to, żeby uniknąć piłeczek. Oczywiście, musicie rozpracować system uderzania. START!

Molly: Coraz bardziej chore te zadania...

Anais: Tak, przynajmniej nie mamy nic do stracenia teraz.

(PZ) Heather: Wpadłam na genialny pomysł!

Heather: Anais, chciałam Cię przeprosić za moje złe zachowanie. Naprawdę, nie doceniałam Twojego talentu, co powiesz na... mały sojusz?

(PZ) Molly: Jestem ciekawa odpowiedzi.

Anais: Nie dziękuję.

(PZ) Heather: Przecież wiadomo - ma sojusz z Molly.

Heather: Posłuchaj, wiem że masz sojusz z Molly przeciwko mnie, ale ja tego nie wydam, dopóki mi nie pomożecie.

Anais: Znowu zaczynasz? Ty szantażystko!

Heather: Chyba żart...

Oberwały piłką tenisową.

Molly - 5 szans

Darwin - 5 szans

K.E - 5 szans

Heather - 4 szanse

Anais - 4 szanse

Heather: To przez Ciebie oberwałam piłką!

Anais: Mogłaś się nie mądrzyć!

Darwin: Uwaga!

Leciały kolejne piłki.

Darwin - 5 szans

K.E - 5 szans

Molly - 4 szanse

Heather - 4 szanse

Anais - 2 szanse

Anais: Dlaczego straciłam dwie szanse?

Blaineley: Oberwałaś dwa razy.

Darwin: Na szczęście ktoś tu się utrzymuje.

Anais: Mam jeszcze dwie szanse, których nie...

Wybuch piłek.

Darwin - 5 szans

K.E - 4 szanse

Heather - 4 szanse

Molly - 3 szanse

Anais - 2 szanse

Darwin: Krwawa, co ty robisz?

K. E: Zamknij się.

Darwin: Zwycięzca śmierci, piekła i szatana...

K.E: O ty mały...

Oberwali.

Heather: Tak! Jestem the best!

Piłka wybuchła pod nią.

Heather: Co k***?

Anais: Nie bluźnij!

Darwin - 3 szanse

K.E - 3 szanse

Heather - 3 szanse

Molly - 3 szanse

Anais - 2 szanse

Blaineley: Ulala, ale wyrównana walka.

Darwin: Odpadnę!

Heather: Idioci, nas jest więcej!

K.E: Proszę, skoro "idioci".

Jakimś cudem złapała piłkę i rzuciła nią w Heather.

Heather: Jak ty to?

Oberwała jeszcze dwoma piłkami i odpadła.

Heather: Wygrajcie frajerki!

Molly: Ani mi się śni!

Anais: Seriously?

Molly: Zobacz!

Dostała dwoma piłkami.

K.E - 3 szanse

Darwin - 2 szanse

Anais - 2 szanse

Molly - 1 szansa

Heather - 0 szans

Blaineley: Jest 2-2!

K.E: Serio k***?

Blaineley: Wynocha!

K.E: Ja Ci dam!

Oberwała piłkami.

K.E: Pożałujesz, że tak obraziłaś Krwawą Ellę!

Blaineley: W ten sposób poznaliśmy trójkę najlepszych zawodników.

Darwin: O nie! Jest 2-3 w szansach. Trzeba coś wymyślić.

Wziął skądś wiatrak.

Darwin: Ciekawe jak to działa...

Piłka tenisowa przez powietrze wleciała w Anais.

Anais: Co? Co się dzieje?!

Darwin: Przegrałaś.

Darwin - 2 szanse

Anais - 1 szansa

Molly - 1 szansa

K.E - dyskwalifikacja

Heather - 0 szans

Molly: A to cwaniaczek spryciula...

Dziewczyny oberwały pięcioma piłkami.

Blaineley: I w ten sposób wygrywa drużyna Zdezorientowanych! Pewniaczki, widzimy się na kolejnej ceremonii za 15 minut.

Przed ceremonią

Na dworzu stali tylko Lumpy i Heather.

(PZ) Heather: Jestem na skraju eliminacji, muszę zdobyć się na odwagę i pozbyć Anais, ale potrzebuję sojuszników.

Heather: Hej, Lumpy.

Lumpy: Hejka?

Heather: Doprawdy, współczuję, że Scarlett jest w szpitalu, ale potrzebuję Twojej pomocy.

Lumpy: Jakiej?

Heather: Zagłosujesz na Anais, a ja później pozbędę się Twoich, co Ty na to?

Lumpy: Ech, nie wchodzę w taki układ.

Heather: To się wypchaj!

Lumpy zaczął płakać.

(PZ) Lumpy: Ona... mnie... nienawidzi.

(PZ) Heather: Po co takie błazny istnieją w programie?

Heather: Hah, a co to?

Znajduje coś ciekawego.

Ceremonia

LogoPewniaczków







Blaineley: Witam na waszej kolejnej ceremonii eliminacyjnej, gdzie możecie się pozbyć jednego z Waszych kolegów. Oczywiście, głosujecie na palmtopach, a na początek, skoro Scarlett nie może na nikogo głosować, zagłosujemy za nią. Od razu głos jest na... Lumpy'ego!

Lumpy: Czemu?

Blaineley: Bo nie ma dżemu, to moje zasady.

(PZ) Lumpy: Ona naumyślnie chce się mnie pozbyć!

Blaineley: Głosowanie czas zacząć!

Uczestnicy oddali głosy.

Blaineley: Cóż, oddaliście głosy i wyniki zapadły. Pierwszą statuetkę otrzyma...

...

Anais, potem...

...

Scarlett,...

...

Trent,...

...

Cour,...

...

Venice i...

...

...

Molly.

Brady: Pozostałe osoby są zagrożone.

Blaineley: Kogo my tu mamy? Widzę Heather i Lumpy'ego, to tylko na nich oddaliście głosy. A farciarzem okazuje się...

...

...

...

...

Te emocje <3...

...

...

...

...

Czytaj dalej <3...

...

...

...

...

Gorąco się robi <3...

...

...

...

...

...

Jeszcze trochę <3...

...

...

...

...

Wytrzymaj <3...

...

...

I...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

LUMPY!

Lumpy: Dzięki.

Heather: Nie tak prędko!

Wszyscy się zdziwili.

Blaineley: To portret mua?

Heather: Rzecz jasna! Znalazłam go przed Domkiem Porażkowców, a teraz mam jedno ale: Mogę zostać?

(PZ) Heather: I to się nazywa dwulicowość!

Blaineley: To się nazywa immunitet, ciekawostka: Jest jeszcze jeden. Czyli Heather zostaje, ale niestety Lumpy, odpadasz.

Zaczął płakać.

Blaineley: To tylko gra, przegrałeś.

Miejsce Eliminacji

Lumpy: MAMOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!

Został wystrzelony.

Blaineley: Ale ten dzień był wyczerpujący. Co się wydarzy dalej? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Klip Specjalny

Lumpy: Nie wierzę, że wszystkich zawiodłem...

Leciał dalej.

Lumpy: Już wyobrażam sobie co się stanie...

Wyobraźnia

Dominic: Ale z Ciebie łoś! Dałeś się wykiwać Heather! XDDDD

Wyśmiewa go.

Teraźniejszość

Lumpy: Brrrr...

Odcinek 7 — Bitwa o... Nic?

  • Oryginalna data premiery: 10 Maja 2015

Blaineley: Siemka! Za nami już sześć odcinków z TP! Ostatnio trochę się wydarzyło...

Mieliśmy rannych, mianowicie Maxa i Scarlett. Zadaniem była Góra Wawanakwa, niektórzy mieli niezwykłe wpadki. Na koniec udało się wygrać celująco Zdezorientowanym, a przeciwnicy prawie wykopali Heather, która użyła Głowy Niezwyciężoności eliminując Lumpy'ego. Kto tym razem dołączy do przegranych? Kto będzie najbardziej aktywny? Tego się dowiecie Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Domki Uczestników

Wygrani

LogoZdezorientowanych







Drużyna rozkoszowała się zwycięstwem.

Brajan: Nie ma to jak kolejne zwycięstwo.

Darwin: Ale i tak jest nas mało - sześciu przeciwko pięciu.

Brajan: Z tamtych jeszcze Scarlett, a u nas Max.

Po chwili wchodzą sanitariusze.

Sanitariusz: Wyzdrowiał.

Rzucili go na łóżko i poszli.

Max: Trochę delikatniej debile!

Darwin: Hejka, cieszymy się, że jesteś.

Max: Ta, ale są złe wieści dla innych.

Położył się.

Max: Dajcie mi jeszcze 2 godziny snu, a Wam to wynagrodzę.

Po chwili zostaje szturchany z K.E.

K.E: Obudź się Ty leniwy śpiochu! Nie o takie Ontario walczyłam!

Max: No chyba Cię popieprzyło.

(PZ) Max: Krwawa Ella udaje taki trudny cel do wykopania, ale jeszcze trochę i poznam jej słabe punkty.

(PZ) K.E: Co raz to mniej frajerów do wykopania, na bank Max wyleci następny.

Przegrani

LogoPewniaczków







U Przegranych tamtego odcinka sytuacja była inna.

Heather: Super, przegraliśmy takie proste wyzwanie.

Cour: Prawie odpadłaś, i to się liczy.

(PZ) Cour: Najpierw wywalę Heather, potem Trenta, żeby zostać ostatnim chłopakiem w tej drużynie. To są dwa cele, które już często występowały w TP...

Cour: Trent, pozwól na chwilę.

(PZ) Cour: I właśnie w tej chwili będą dwie osoby na wylot...

Cour: Kogo chcesz teraz wywalić?

Trent się zastanawia.

Trent: Czemu chcesz to wiedzieć?

(PZ) Trent: Mam wrażenie, że Cour coś kombinuje.

Trent: Hmmm... Anais <Kłamie>.

Niestety dziewczyna to słyszała.

Anais: Dlaczego ja?

Heather: Bo jesteś wnerwiająca.

(PZ) Heather: Kolejny raz zgadzam się z Trentem.

Venice: Nawet ty Trent przeciwko jej, jestem za Anais.

Molly: Cholewka, to chodzi o pomoc?! To ja za Anais.

Cour: Jesteście debilami...

(PZ) Cour: Nie tak to miało wyjść...

Blaineley (Megafon): Zapraszam na żarcie do Stołówki!

Anais: Gdzie Scarlett?

Blaineley (Megafon): SMACZNEGO!

Stołówka

LogoPewniaczków
LogoZdezorientowanych








Blaineley: Cudownie, że jesteście, teraz mam przykre wieści dla Pewniaczków: Scarlett jest chora i zostaje wykluczona z programu. Teraz walczycie po równo: 6 vs 6, niedługo wymyślę Wam zadanie. Smacznego!

Sanitariusze wywożą chorą Scarlett.

Scarlett: Dlal Wal?

Zostaje wyprowadzona.

Lekarka: Biedna dziewczyna.

Sanitariusz: Zaraziła się botoksem.

Tymczasem...

Anais: Biedna Scarlett.

Heather: Dobrze tak rudej dziwce.

Venice: Chciała zawładnąć wyspą, wyspą zawładnęła nią.

Anais: To nie jest śmieszne!

Zaczęła płakać.

Trent: Hejka, nie masz co płakać.

Anais: A właśnie, że mam!

Uciekła ze stołówki.

Bartek: Przynajmniej my się tak nie zachowujemy, prawda?

Darwin: Tak...

Jedzą w spokoju.

Bartek: Była fajna, była.

K.E: Śmierć nią zawładnęła.

Bartek: Jesteś ostatnią, ale najbardziej wkurzającą dziewczyną z tej drużyny!

K.E wzięła jego głowę i włożyła w zupę.

K.E: Spójrz na siebie.

Zach: Do każdego tak musisz zaczynać? Nie mam do kogo pikać. :/

K.E zwymiotowała na niego.

(PZ) Blaineley: Żal mi tej dziewczyny... ;-;

Blaineley (Megafon): Macie 10 minut na jedzenie, później poczekacie na dworze!

K.E: Tak, mamo. ;-;

Tymczasem Venice i Molly poszły do Anais.

Venice: Wszystko w porządku?

Molly: Martwisz się o Scarlett?

Anais: Tak, zasłużyła na wygraną. *chlip*

Molly: Nie martw się, jeden cel mniej, jeszcze zostaje Heather.

Anais: Macie rację, ale ona nie powinna wylądować w szpitalu.

Venice wpada na świetny pomysł.

(PZ) Venice: Jak ona odpadnie, to może odwiedzi swoją "fankę" w szpitalu.

Zadanie

Podwórko

LogoZdezorientowanych







K.E: No to stoimy.

Bartek: No nie słyszycie? Wyeliminowaliśmy trzy dziewczyny, teraz czas na nią!

Darwin: W tym Mike'a i Lightning'a.

Bartek: Tamci wywalili 4 osoby, a my 5 i remis?

K.E: Tak, ty ropiejąca zołzo.

Bartek: No comment. ;-;

(PZ) K.E: Tak najlepiej!

LogoPewniaczków







Heather: No i co?

Patrzy na uczestników.

Heather: No, wiedziałam.

Venice: Nie powtarzaj się skarbie, bo jeszcze dostaniesz ode mnie w zęby, a ja Ci to gwarantuję.

Heather: Skarbie, Ty jesteś lesbijką?

(PZ) Heather: To chyba był żart co powiedziała?

(PZ) Venice: Przy takiej hipokrytce aż braknie słów...

Po chwili zjawiła się Blaineley w stroju Wikinga.

K.E: Seriously?

Wszyscy wpadli w śmiech.

K.E: Jaki tandetny strój.

Blaineley: Dziękuję... Przynajmniej mam jakiś gust nie to co Wy.

K.E atakuje Blaineley.

K.E: Tylko czasami nie przedobrzyj laleczko.

(PZ) K.E: Bo spotkamy się w piekle!

Darwin: Więc jakie dzisiaj zadanie?

Blaineley: Milczeć. A tak na poważnie: Chodźcie na moją nowo zbudowaną arenę.

Arena

LogoPewniaczków
LogoZdezorientowanych







K.E: Ja tu za chwilę wybuchnę ze śmiechu.

Brady: No i powinnaś.

Wybuch z armaty.

Brady: Dzisiejsze zadanie to walka w czasach 1910-1945. Dzisiaj ja wymyśliłem to zadanie i odbędzie się na moich zasadach.

Patrzy dziwnym wzrokiem na Blaineley.

Brady: Z dodatkami prowadzącej...

(PZ) Brady: Tęsknię za Beth.

Trent: Jak będziemy walczyć?

Brady: Spytajcie naszych nowych gości.

Przychodzą Stewart i Victor

Victor: Hejka.

Stewart: Po co my tu jesteśmy?

Brady: Pamiętacie o naszym układzie?

Retrospekcja

Brady: Chcecie wystąpić w programie?

Stewart & Victor: Tak!

Victor: Co za chore pytanie....

Brady: Jeden punkt dla Stewarta, no, cóż.

Victor: Grrr...

Powrót do Areny

Victor & Stewart: I teraz mamy wszystko robić, co każesz.

Stewart: Panie...

Brady: Stewart, 2:0, a Ty Victor, przyłóż się.

Blaineley: Te cioty nigdzie nie wystąpią!

Brady się zaśmiał.

Brady: A Ty skąd wiesz? Nigdy nie prowadziłem programu.

Blaineley: Dobrze, mogą zadebiutować, ale pod jednym warunkiem, zbierz ich gdzie indziej!

Brady: Dobrze, nie unoś się.

Idą gdzie indziej.

Blaineley: A teraz Wam wytłumaczę na czym polega wyzwanie...

Zadanie

Arena

Blaineley: Oczywiście, rozegracie historyczną bitwę, co mówił chłopak Beth. <3 Tylko, że będziecie razem w swojej drużynie i będziecie szykować najlepsze wojska, żeby się bronić przed innymi. Możecie wrzucać kule i niszczyć swoich wrogów. Zaczynamy!

LogoZdezorientowanych







U nich panowała tylko anarchia.

K.E: To ja będę kapitanką!

Bartek: Chciałabyś.

(PZ) Darwin: Jak pogodzić dwie najbardziej kłócące się osoby?

Darwin wziął pudło.

Darwin: Macie za zadanie Wy podzielić pudło i ten, kto lepiej je zrobi na stan wojenny, zostanie kapitanem. Tylko K.E i Bartek!

Zach: Ale ja chcę być kapitanem!

Zdjął koszulkę.

Zach: Dla dobra przyszłości!

Darwin: Nie wczuwaj się, bo jeszcze ty nam odpadniesz....

(PZ) Darwin: Ktoś musi wziąć pod skrzydła kapitana.

K.E: Dobrze.

(PZ) Max: Darwin się rządzi, Brajan nic nie robi, Zach się tylko rozbiera, a K.E i Bartek Niepełnosprawny chcą rządzić! Czy tylko ja tutaj myślę?!

LogoPewniaczków







Natomiast Ci inaczej wybierali kapitana odcinka.

Anais: Venice.

Cour: Anais.

Heather: Anais.

Molly: Anais.

Trent: Anais.

Venice: Cour.

Anais: Dobra, kto teraz nie będzie kapitanem?

Cour: Venice.

Heather: Venice.

Molly: Heather.

Trent: Venice.

Venice: Heather.

Anais: Venice nie będzie kapitanką, kto teraz?

Cour: Trent.

Heather: Molly.

Molly: Trent.

Trent: Cour.

Anais: Trent nie będzie kapitanem, kto teraz?

Cour: Heather.

Heather: Cour.

Molly: Cour.

Anais: Cour nie będzie, a teraz my głosujemy Heather vs Molly:

Podała kartki.

Anais: Heather.

Venice: Heather.

Trent: Heather.

Cour: Heather.

Anais: I kapitanem zostaje Heather.

(PZ) Molly: A więc to tak? Zobaczymy się przy ceremonii łamagi!

LogoZdezorientowanych







Darwin: No, pokażcie swoje rysunki.

K.E pokazuje ludzika w piekle.

Brajan: Robi wrażenie.

Zach: 2/10.

K.E: Przymknij ryj ty stara szmato!

Darwin: A praca Bartka?

Bartek pokazuje swoją pracę.

K.E: Co to za dziwny serial?! SpongeBob pilot nie działa! Chodź tu i NAPRAW go!

Wybucha śmiechem.

Bartek: No i jak oceniacie?

Zach: 1/5.

Darwin: Ja nie mogę, wszyscy będziemy kapitanami!

Oberwał błotną kulą.

Heather: Przykro mi, ale wolę dojść do konkretów.

Rozkazała swojej drużynie wsadzać kule.

Heather: Do dzieła!

Zaczęli strzelać kulami na lewo i prawo.

Zach: A nie mogliśmy się wcześniej przygotować?

Darwin: Jak widać nie.

Tylko Zach i Brajan jeszcze nie oberwali u nich kulami, reszta tak.

Darwin: No i zajebiście.

Centrum Sztuki i Rzemiosła

Brady: Tamci się świetnie bawią, a my musimy spędzać czas tutaj...

Wskazuje na to "wymarłe muzeum".

Brady: Ale jakoś sobie poradzimy.

Victor: Jakie zadanie?

Brady: Wszystkich trafionych kulami wpuście tutaj.

Victor: Proszę bardzo.

Zaczęli gonić ofiary.

Arena

Heather: Wygrywamy frajerki!

Reszta jej drużyny nosiła spódniczki z trawy.

Cour: O nie, muszę to nosić!

Venice: Nie musisz, ale mi się to podoba.

Zaczęła tańczyć hula, a Heather błotem rzuciła w Anais.

Anais: Za co? :'(

Heather: Idź stąd.

Anais: Nie!

Oberwała jeszcze raz.

Heather: Zamknij się dziwaczko.

Venice: Dew JedenDwaTrzy JedenDwaTrzy Te spódniczki Hula Hop! <3

Heather: ZAMKNIJCIE TE MORDY!

Cour: Laska, ty się odzywasz najgłośniej, Tobie też radziłbym się zamknąć.

Heather: Grrr...

(PZ) Heather: Oberwie za to, co powiedział!

Tymczasem....

Darwin: Victor, co Ty tu robisz?

Victor: Uciekaj!

Darwin uciekał, obrywając przy tym kulami, a Victor robił uniki.

Victor: Jeszcze Cię złapię!

A z drugiej strony...

Stewart: Błagam, nikt nie odpadnie.

Puka go Brajan.

Brajan: Nie wiesz gdzie tu można uciec?

Stewart bierze trochę błota i smaruje nim twarz Brajana. Potem zdejmuje koszulę i ociera sobie nią palca.

Stewart: Idziesz ze mną.

Pauza.

Blaineley: Co to ma niby znaczyć?!

Dzwoni do Brady'ego.

Blaineley: Co on sobie myśli?

Nie odbiera.

Blaineley: Jak ja mu pokażę co on nawyprawiał, to pożałuje jeszcze swoich decyzji!

(PZ) Blaineley: Tylko najpierw sobie zrobię kawę.

Arena

Wszędzie panował hałas i tłok.

Heather: Ludzie, będziemy najlepsi!

Venice: ANARCHIA!

Heather: W sumie to zostałyśmy dwie.

Biegną do armaty przeciwników i do niej wsadzają sporo kul.

Heather: Teraz nikt nam nie ucieknie.

Tymczasem Stewart idzie spokojnie i obrywa większością kul.

Stewart: Super, jestem cały brudny.

Rozbiera się.

Stewart: I tak w większości piach mnie przykrył...

Obrywa w usta.

Stewart: (pluje piaskiem) Co to jest?

Obok niego stoi Victor.

Victor: Pogratuluję takiej radości.

Bierze węgorza na głowę Stewarta.

Victor: Miłego solarium!

Ucieka rzucając do brudnego kosza na śmieci rękawiczki.

Stewart: Jak ja Cię...

Zostaje rażony prądem.

(PZ) Stewart: On... BZZZZ! ...jeszcze BZZZ! pożałuje! BZZZ!

Victor idzie do Brady'ego.

Victor: Cześć, trzech ludzi siedzi na ławce, bo ich tam przygotowałem. :3

Brady: Czyli obecnie wygrywasz, jednak jest 3-2 dla Ciebie.

Victor: I jeszcze porażony Stewart...

Brady: Stewart?!

Idą do niego.

Stewart: BZZZ! Pomocy!

Brady zdejmuje z chłopaka węgorza.

Brady: Uff, nieźle się urządziliście, dam Ci jeden punkt za wytrwałość.

Victor: Ja to zrobiłem specjalnie!

Kopie w puszkę.

Victor: I wiesz co? Już go dołącz do całej Totalnej Porażki, bo nie chcę tutaj być!

Odchodzi.

Brady: Trzeba zadzwonić do Blaineley...

Blaineley jest aktualnie dalej w Kawiarni 

Blaineley: No, minęło dziesięć minut, a go na szczęście nie ma.

Tymczasem dzwoni jej telefon.

Blaineley: Pyk. <3

Rozłącza.

Blaineley: Zobaczymy jak sobie teraz da radę.

Arena

Na arenie są wszyscy Zdezorientowani oprócz Zacha i tylko Anais.

Zach: Oł, co się stało?

Brajan: BLAINELEY SIĘ STAŁA!

Darwin: Nasłała na nas dwóch frajerów, którzy nas gonili.

K.E: Ja się po prostu przebrałam w błoto. <3

Bartek: I tak nim byłaś.

K.E daje mu do picia błoto z butelki.

K.E: Dój sobie niepełnosprawny głuptasku, bo takiego życia nigdy nie zaznasz!

Zach: A ty jaka, niepełnosprytna?

K.E: Weźcie mu coś powiedźcie, albo go zaraz pierdolnę! >:(

Obok niego stoi Blaineley.

Blaineley: Dobra, przegrali Zdezorientowani, ale co się stało z Wawanakwą?!

Wzdycha.

Blaineley: Jak ja siebie nie znam...

Naciska przycisk na pilocie i Wawanakwa wyglądała jak przed bitwą, a wszyscy byli w kółku.

Heather: A co to w ogóle jest?

Blaineley: Wygraliście, wrzawy nie ma i macie słodki poczęstunek w Hotelu, a z wami Zdezorientowani po raz kolejny nie z rzędu widzimy się na ceremonii. <3 Potem pogadam z Brady'm.

Ceremonia

LogoZdezorientowanych







Blaineley: Witam Was po raz enty na ceremonii eliminacji. Widać, że się zmieniliście na stan pierwotny. Tylko piątka dostanie się dalej, a jednego podobnie jak Scarlett, wywalimy z programu.

K.E: A nie powinnaś dać spokój z ceremonią?

Blaineley: Nie. A teraz przejdziemy do konkretów, pierwsze Gemmie otrzymują Darwin i Max.

(PZ) Max: Nic tym razem nie zrobiłem, a jestem bezpieczny.

Blaineley: A dwie kolejne - Brajan i Zach.

Uśmieszek ze strony Brady'ego.

(PZ) Brady: Po ceremonii dam takie show, że popamięta mnie jeszcze na długo.

Blaineley: A ostatnie Gemmie otrzyma...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

K.E!

Wręcza Bartkowi kość.

Blaineley: Miło mi było, ale się już skończyło. <3

Wykopała Bartka z wyspy.

Blaineley: A tak właśnie zakończymy 7 odcinek Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa!

Hol

Blaineley czeka na Brady'ego.

Blaineley: Ty mały gnoju! Jak możesz mi psuć program?!

Czeka na odpowiedź.

Brady: Sama wiesz, że ja też chcę ratować serię i chcę, aby była najlepsza!

Blaineley: Dlaczego nie dasz mi samej poprowadzić programu?

Brady: Bo jesteś głupia, brzydka i nie dzwoń do mnie!

Zamyka jej drzwi przed nosem.

Blaineley: Wracaj!

Biegnie za nim.

Blaineley: Zobaczymy się w następnym odcinku!

Symboliczny koniec. :) Pisałam trzy dni. <3

Odcinek 8 — Piłka siatkowa

  • Oryginalna data premiery: 24 Maja 2015

Blaineley: Ostatnio w naszym programie...

Zawodnicy stoczyli bitwę pod Wawanakwą, gdzie ją nam trochę poniszczyli. Brady zaczął szaleć i uważać się za najlepszego i chciał, by ktoś z tych dwóch panów zadebiutował w programie. Oczywiście, wszystko wróciło do normy, tylko nie Scarlett, która została wyeliminowana z powodu obrażeń i Bartek, który został wykopany z programu. Co Brady zrobi tym razem? Czy Zdezorientowani przestaną tracić graczy? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Stołówka

LogoPewniaczków
LogoZdezorientowanych









Uczestnicy jedzą spokojnie lunch.

Darwin: Hmmm... ciekawe kto zrobił taki normalny obiad?

K.E: D*pę wołową a nie obiad.

Darwin: No ale wczuj się.

K.E rzuca w nim obiadem.

(PZ) K.E: To mi się podoba. </3

K.E: Hmmm... dobre. 

Brajan: Rzuciłaś w nim obiadem, nic zabawnego.

Max: Frajerzy! Nas jest tylko pięcioro, a ich sześcioro!

(PZ) Max: I bardzo dobrze! My sobie nie dajemy rady, a Ci nas pocisną.

Zach: Jest nas pięciu, wystawimy Najsłabsze Ogniwo?

(PZ) K.E: Szkoda, że nie Najgrubsze.

Brajan: Zach/K.E.

Darwin: Zach.

K.E: Zach/Brajan.

Max: Brajan.

(PZ) Max: Trzeba trochę wprowadzić zamieszania :)

Zach: Brajan.

Darwin: Dobrze, 3 na Zacha, 3 na Brajana i 1 na K.E.

Brajan: Co ja takiego zrobiłem?

K.E: Zagłosowałeś podwójnie.


Anais: [chlip]

Venice: Skarbie, wałkujesz to cały boży dzień. Prawie się nie wyspałam.

Anais: Ale ja tęsknię za Scarlett!

Heather wyrzuciła zatyczki do uszu.

Heather: Dziewczyno weź zrezygnuj zamiast się użalać!

Venice: Żebyś Ty zajęła 10 miejsce? Nie ma, laska.

(PZ) Heather: Teraz moje eliminacje będą przebiegały tak:

1. Venice

2/3. Anais

3/2. Cour

4. Molly

5. Trent

(PZ) Venice: Teraz moje eliminacje będą przebiegały tak:

1. Heather

2/3. Cour

3/2. Trent

4. Anais

5. Molly

Venice: I żebyś jeszcze wiedziała...

Heather: Żebyś żebyś, przestań się powtarzać!

Centrum Sztuki i Rzemiosła

Tutaj odbywały się małe "narady". xD

Nastasia: Nadal ja tutaj jestem?

Blaineley: STOP! Wiem, że Brady nasłał dwóch dodatkowych frajerów, więc zrobię mu na złość. W walce o powrót będą startować Milene, Mike, Nastasia i Lumpy. Od razu zagłosujecie, kto ma nie powrócić.

(PZ) Milene: Ja wiem kto to ten cały Mike. Głosuję na niego, bo po co ten gnojek zrezygnował? Aha, było wiadomo, że odpadnie... Ale jednak...

(PZ) Mike: Cieszę się, że Blaineley mi dała drugą szansę. Ja zagłosuję na Milene, wiem co ta wariatka może zrobić. Na szczęście nie mam już osobowości.

(PZ) Nastasia: Ja głosuję w 100% na Milene, bo żaden inny frajer co walczy o powrót nie głosował na mnie. <3

(PZ) Lumpy: Milene, bo chciała mocz. [śmiech] 

Blaineley: Na sześciu frajerów (dwóch poznacie później) tylko czterech teraz będzie walczyło dalej.

Mike: Em... ja nic z tego nie rozumiem?

Blaineley: Ty, diva, ryzykantka, dziwadło i dwaj "erotyczni" panowie. Teraz odpadnie ktoś z panów i jedno z Was.

Nastasia: To kto zostaje?

Blaineley: Na całe Twoje, ale nie moje szczęście, to Ty.

Nastasia: O, super.

Blaineley: Kolejną osobą, nie mam serca tego mówić: Lumpy.

Lumpy: Dzięks.

Blaineley: A ostatnia bezpieczna osoba to...

...

...

...

...

...

...

...

....

....

...

...

...

...

...

...

...

Mike/Milene

....

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

MIKE!!! Zostajesz dalej.

Milene: Co kurwa?

Dostaje bombą, gdzie leci w dal, niszcząc dach stodoły.

Blaineley: Może zaryzykuje i da kasę. xD

Zadanie

Pechowa 11 znajduje się wraz z Brady'm na polu do gry w siatkówkę.

Heather: Po co tu jesteśmy?

Brady: Kiedy Blaineley rujnuje show, ja wolę, żebyście dokończyli swoją grę. Zagracie w siatkówkę.

Darwin: Nas jest mniej, a ich więcej.

Brady: Ale Wy będziecie mieć piłkę.

Darwin: Ale co z tego? U nas dwie osoby bronią tam, gdzie siatka, a trzy z tyłu.

Brady: Nie marudź, i graj.

Wszyscy się ustawili.

Heather: Lel.

Darwin: Graj i nie marudź!

Darwin zaczyna, a piłka uderza w siatkę.

Brady: 1-0!

Trent serwuje i ta sama akcja.

Brady: 1-1! Przejście!

Kolejny serwuje Max, ale w sufit.

Brady: 2-1!

Serwuje Heather, a piłka uderza Maxa.

Brady: 3-1!

Teraz serwuje na Darwina, który pod ciężarem piłki upada.

Brady: 4-1!

Tym razem Heather walnęła w środek i nikt nie złapał.

Brady: 5-1!

Heather zaserwowała nad K.E, która nie interesowała się piłką.

Brady: 6-1!

Heather gra na Zacha, który się rozbiera, przez co Heather nie może skupić się na zagrywce. Łapie piłkę i rzuca do Darwina, chłopak odbija, a Venice rzuca na siatkę.

Brady: 6-2!

Centrum Sztuki i Rzemiosła - Zadanie II

Blaineley: Pozostało ich pięciu: Mike, Lumpy, Nastasia, Victor i Stewart. Kto z nich teraz odpadnie?

Nastasia: Na pewno nie ja.

Blaineley: Teraz odbędzie się quiz o Victorze i Stewarcie.

Stewart: Dawaj. :3

Victor: Mało mnie to obchodzi.

Quiz

Blaineley: Oto nasz kolejny oficjalny quiz TP! Dotyczy on Stewarta i Victora, oni nie mogą brać udziału i dlatego przechodzą do 4, automatycznie. Pytanie do pozostałej trójki: Kto pracuje jako striptizer?

Pierwszy zgłosił się Lumpy.

Lumpy: A kto układał te pytania?

Na jego "pulpicie" wyświetlił się znak. "X"

Blaineley: Sorry, Lumpy, ale nie. Kto odpowiada następny?

Podczas gdy Lumpy płakał, Mike odpowiedział.

Mike: Ja. <3

Świerszcz.

Mike: Ja. ;-;

Facepalm zawodników.

Mike: Ja? :D

Blaineley: Jajaja? Przykro mi, ale to błędna odpowiedź. Cóż, Nastasia?

Nastasia: Stewart, bo mniej przystojni zasługują na taką pracę.

Blaineley: Nastasia, zostajesz w 4. Mike czy Lumpy? Tego się dowiecie już za chwilę!


Blaineley: Ostatnie pytanie: Kto uwielbia surfing?

Oboje się zgłosili w tym samym momencie.

Mike: Victor.

Lumpy: Stewart?

Lumpy wyleciał przez bombę, robiąc kolejną dziurę w dachu.

Blaineley: A to nasza oficjalna lista:

  1. Lumpy
  2. Mike
  3. Milene
  4. Nastasia
  5. Stewart
  6. Victor

Blaineley: Już za chwilę rozpocznie się trzecie zadanie wyłaniające trójkę najlepszych!

Siatkówka

Brady: Po tej "emocjonującej" przerwie mamy 42-9 w siatkówce!

Heather: Do ilu gramy?

Brady: Jak zdobędziecie jeszcze trzy punkty, wygracie pierwszy set.

Darwin: Ale gra się do 25 siatek.

Brady: Dobry w teorii, obsrany w praktyce. Zresztą podam Wam ile strzeliliście dla swojej drużyny:

  • Anais - 0
  • Cour - 0
  • Heather - 28
  • Molly - 2
  • Trent - 11
  • Venice - 0
  • Brajan - 1
  • Darwin - 3
  • K.E - 0
  • Max - 0
  • Zach - 5

Brady: Czyli, że do II Etapu przechodzi tylko sześć osób. Ustawcie się w szeregu.

(PZ) Pewniaczki: Na pewno cała nasza drużyna.

Brady: Na pewno nie przechodzą...

...

Anais i Venice!

Venice: Absurd bitches!

Brady: Kolejne łamagi to...

...

K.E i Max!

K.E: Spadaj.

Brady: A cztery osoby, które na bank przechodzą, to:

Heather

Trent

Zach

Darwin

Brady: Jest 2-2! Molly, dobra wiadomość, zostajesz dalej.

Molly: Nice. <3

Brady: Brajan, Cour, tylko jedno z Was przejdzie do II Etapu. A taki szczęściarz to...

...

...

...

....

...

..

...

...

...

....

...

...

...

...

...

....

....

....

....

....

....

....

Brajan/Cour

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

BRAJAN!

Cour: Gratuluję wszystkich osiągnięć, których Ci brak.

K.E: What the Shock? -.-

Siatkówka - Etap 2

Brady: Teraz pogramy w quiz. Tylko dwójka dostanie się do Etapu 3, finałowego. A teraz zadam Wam pytanie: Kto założył siatkówkę?

K.E: Samara Morgan!

Brady: Ty nie masz udziału.

Wykopał ją z kopo-mety.

Heather: William G. Morgan!

Brady: 1-0 dla Pewniaczków. Dobrze, od kiedy siatkówka jest w igrzyskach olimpijskich?

Heather: Od 1964 roku.

Brady: Z kim Polska walczyła w finale w 2014 roku?

Heather: Z Brazylią.

Brady: Dobrze, dobrze, dobrze! Darwin, staraj się. 3-0 dla Pewniaczków! Jaką rolę ma libero?

Brajan: Wygłasza liberum veto.

Brady: Błąd, i tym akcentem kończymy. 4-0 dla Pewniaczków, ostatni punkt i ta drużyna może wybrać kto z Was wejdzie do finału. Ostatnie pytanie brzmi... Jak się inaczej nazywa serw?

Darwin: Zagrywka...

Brady: No i mamy 4-1, a właściwie 5-1! Można też było powiedzieć jeszcze jedną nazwę, to znaczy serwis.

Darwin: ŻE CO?!

Brady: Ale mam dla Ciebie świetną niespodziankę. Wystąpisz w finale.

Podstępny uśmieszek Heather.

(PZ) Heather: Już jesteś pokonany, frajerze.

Centrum Sztuki i Rzemiosła - Zadanie III

Nominowani rozmawiają ze sobą.

Mike: Lel, jestem co raz bliżej powrotu!

Victor: Kiedy ona przyjmie do zrozumienia, że to Stewart jest najbliżej powrotu?

Nastasia: To już wykopaliśmy Lumpy'ego i Milene. Co powiecie na to, żeby zawrzeć sojusz i wykopać Mike'a? Jesteście seksowni, ale największe ciacho to on. Przez niego zagłosowałam prawie na Zacha!

Stewart: A co to, to Twój "nowy" chłop?

Wpadł w śmiech. Świerszcz.

Stewart: No co?

Nastasia tymczasem słuchała muzyki.

Nastasia: Ten mój odtwarzacz jest całkiem zajebisty, nikogo nie słyszę! </3

Mike: I to twój cel? ;-;

Victor: A właściwie, z kim ta Gouda tak gada?

Mike & Nastasia & Victor: [odgłosy zdziwienia]

Tymczasem Blaineley rozmawiała z jakąś dziewczyną.

???: Zrobię jeszcze takie show, jakiego nie widziałaś.

Blaineley: Czyli pacta conventa?

Podały sobie ręce.

???: Z pewnością wyeliminuję wszystkich frajerów, których spotkam na drodze.

Blaineley: To widzimy się za tydzień.

??? uśmiechnęła się i odeszła.

Blaineley: A to co?

Zobaczyła Mike'a.

Blaineley: ZOSTAJESZ WYELIMINOWANY ZA PODSŁUCHIWANIE!!!

Bomba trafia w Mike'a, a ten też niszczy dach.

Blaineley: No, trzech frajerów wykopanych.

Tymczasem następuje "trzęsienie" ziemi.

Blaineley: Ou, to niedobry znak.

Strzecha się niszczy, pozostawiając szczątki drewna i desek.

Blaineley: No, zajebiście. ;-;

Nastasia jest cała wkurzona na Blaineley.

Nastasia: I gdzie będziemy teraz spać?

Victor otrzepuje się z drzazg.

Victor: No, zajebiście. ;-; Jedyny sposób to zbudowanie szałasu.

Stewart: Sam sobie śpij w szałasie, ty mała pchło!

Victor: Uważaj, jeszcze tylko Ty i nadęta lalunia, jesteście strasznie wkurwiający.

Blaineley: Dobrze, wymyśliłam kolejne zadanie. <3 Kto zbuduje najlepszy szałas i zademonstruje go, wraca/debiutuje w programie. <3

Ciąg dalszy nastąpi w dziewiątym odcinku...

Siatkówka - Finał

Brady: Witamy w finale tego odcinka! Finalistami są Darwin i Heather. Teraz będą nie tylko grali, ale i odpowiadali na różne pytania z quizu.

Heather: Podwójna gra? Godzę się na to!

Zaczęła serwować.

Brady: Darwin, czekaj.

Pilka walnęła o podłogę.

Brady: Darwin, podaj kąt mierzenia piłki.

Darwin: 45 stopni.

Brady: Dobra, serwujesz.

Darwin wykonał zagrywkę górnym uderzeniem.

Brady: Heather, którym sposobem został wykonany serwis?

Heather: Sposobem 2.

Brady: Błąd, tracisz jedną szansę. Darwin serwuje dalej.

Darwin serwował ze złego pola.

Brady: Z którego pola serwuje twój przeciwnik?

Heather: Em... em... z czerwonego!

Tick.

Brady: Oj, ktoś tu traci drugą szansę. Darwin, zaserwuj jeszcze raz.

Darwin walnął w sufit.

Brady: Zły serw, Heather, teraz ty zaczynasz.

Heather odbiła.

Brady: Darwin, pod jakim stopniem została uderzona piłka.

Darwin: Pod względem 60 stopni.

Brady: Dobrze, dobrze, dobrze! Twoje serwy!

Darwin trafił w siatkę.

Brady: Zaszczyt przepadł. Heather, znowu.

Piłka serwowana przez Heather stanęłaby na jej polu, gdyby nie pomocnik, który przebił ją na drugą stronę.

Brady: Świetnie, zadanie złożone. Jak się nazywa taka osoba i czy mogłaby teraz wyjść z tego pola.

Darwin poci się ze strachu.

Darwin: To Anais, która nie mogłaby wyjść z pola.

Brady: Tracisz dwie szanse, bo jak się umawialiśmy, w zadaniach złożonych się traci dwie szanse. Gra decydująca...

Brady rzuca piłkę.

Brady: A ostatnim zadaniem jest...

Blaineley właściwie weszła na salę. xD

Blaineley: Tak, ja, Blaineley.

Brady: Ogranie Blaineley w siatkówce!

Blaineley: Co? Wystarczy! Kto jest bliżej zwycięstwa, ten wygrywa i skazujemy łamagi na ceremonię! Za długo już ten odcinek trwa!

(PZ) Blaineley: Nie mogę się doczekać, jak ona już dołączy do programu! :D

Brady: Em... Heather, wygrałaś.

Heather: Tak! <3

Przed Ceremonią

LogoZdezorientowanych







K.E: Zach, możemy "pogadać"?

(PZ) K.E: Nie chętnie to robię, ale muszę się pozbyć grubasa.

K.E: Co powiesz na to, żeby pozbyć się frajera grubasa? Wtedy dam Ci nietykalność do rozłączenia.

Zach: Dobra, ale będę Cię szpiegował, cukiereczku...

K.E: Jeszcze jedno "cukiereczku" i Ci wywalę w zęby.

Zach: Dawaj.

(PZ) K.E: [facepalm]

(PZ) Darwin: A więc to taki plan, frajerko? Trza namówić Maxa, wtedy będzie 3-2 i nie będzie miała takich szans.

Darwin: Tylko gdzie on jest?

Usłyszał Blaineley.

Blaineley [M]: ZA CHWILĘ ROZPOCZYNAMY GŁOSOWANIE!!!

Darwin: Nie, czekaj!

W międzyczasie Max zawiązał mu sznurówki tak, że się wywrócił.

(PZ) Max: Może to na chwilkę go zatrzyma.

Ceremonia

Oddanie głosów

Darwin słyszy dżingiel ceremonii, niestety się spóźnił.

Darwin: No nie. :(

Tymczasem...

Blaineley: Dobrze, oddajcie głosy.

Uczestnicy wiedzieli na kogo zagłosować.

(PZ) Brajan: Zach.

(PZ) Zach: Brajan.

(PZ) K.E: Brajan.

(PZ) Max: Ej, frajerzy, to moja decyzja na kogo głosuję!

Blaineley: Dobrze, oddaliście już głosy.

Tymczasem zjawia się Darwin.

Darwin: Już, zagłosowaliście?

Blaineley: Niestety tak. Ty nie masz głosu, ale za to pierwszy otrzymujesz statuetkę.

Darwin: NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!! K***********************WA!

Blaineley: Przykro mi, taki wyrok. </3 Następną statuetkę dostaje Max.

(PZ) Max: Świetnie, zagrałem jak rozkazałem. :) Teraz papa grubasie.

Blaineley: No, i następna statuetka wędruje do Ciebie, K.E. Wreszcie nie zagrożona. A odpada z programu...

...

...

...

...

...

...

...

...

....

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

Brajan/Zach...

...

(PZ) Brajan: Może mi dopisze szczęście i będę bezpieczny.

(PZ) Zach: Błagam, oddaliśmy głosy 3 razy na  Brajana! No chyba, że...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

Blaineley: Zach! Odpadasz!

Zach: Co?

Brajan: Tak!

K.E: TY NADĘTA KURWO!!! JA I ZACH GŁOSOWALIŚMY NA BRAJANA!

Blaineley: Podobnie jak Max. [Antagonista przełyka ślinę], więc cóż, Brajan, to Ty odpadasz.

Brajan: Fail tygodnia.

Ze smutkiem zbliża się do kopo-mety.

Darwin: Ale frajer z tego Maxa.

Brajan: ŻEGNAAAAAAAAAAAJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJCIEEEE!!!

(PZ) Darwin: I z kim ja teraz założę sojusz? :/

Blaineley: Cóż, Brajan wykopany, została szczęśliwa, a raczej pechowa 10. Jak na osiem odcinków już dziesięć osób się pożegnało. :/ Do zobaczenia w TP: PnWW!

Odcinek 9 — Podróż w „nieznane”

  • Oryginalna data premiery: 22 Czerwca 2015

Lektor: Ostatnio w programie...

Zawodnicy staczali mecze piłki siatkowej. Tymczasem szczęśliwa szóstka, która zamieniła się już w trójkę zawalczy o debiut (albo powrót) do programu. Na ceremonii musieliśmy pożegnać się z Brajanem, który miał na koncie najwięcej głosów. Jak potoczą się losy Zdezorientowanych? Co się dzieje z Brady'm i Blaineley? Jakie niespodzianki naszykują zawodnicy? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Stołówka

LogoPewniaczków
LogoZdezorientowanych








Darwin nic nie jadł, K.E wpierniczała z apetytem, a Max i Zach zjedli tylko połowę.

K.E: Wpierdalaj.

Darwin: Mogłaś mnie nie pozbawiać sojusznika.

K.E: A kto to?

Darwin: Niech się wszyscy domyślą.

Zach odszedł od przyjaciół pozować.

Max: Czy tylko Was dziwi tutaj kamera?

Kamera była z MIĘSA.

K.E: WTF?

Zach: Jeśli mam Ci to przetłumaczyć, to Ci stanie język.

K.E: A Tobie aż stanie!

Max przysunął się do Darwina.

Max: A co powiesz na sojusz?

Darwin: Tak, tylko namów Zacha.

Max: Po kiego grzyba mam namawiać jakiegoś debila? ;-; Niech ci będzie -.-


Anais miała złe sny.

Anais: Scarlett jest teraz w szpitalu!

Venice piła herbatę, a Molly czytała poradniki "Jak być boska?".

Venice: Scarlett ma zły wpływ na naszą sojuszniczkę, co nie, Molly?

Molly: Tak, Wenecjo.

Venice wypluła herbatę.

Venice: Co jest, kurwa?!

Molly: Przecież tak masz na imię?

Venice: Nie nazywaj mnie tak!

Heather tylko czekała na ten moment.

(PZ) Heather: Jeszcze się zamknę. Może być ciekawie. </3

Venice: Przeproś mnie!

Molly: Dobrze, Venice...

Venice: Od razu lepiej. ;-)

(PZ) Molly: Ona ma na imię Wenecja, znajdę dowody!

Brady przyszedł do nich w stroju kuchareczki.

Zdezorientowani: (śmiech)

Venice & Molly & Trent & Anais: To nie jest śmieszne!

Cour & Heather: A właśnie, że jest!

Brady: No dobra, smacznego.

Dał kanapki.

Molly: Po kiego mamy to jeść?

Brady: Bo za chwilę wyzwanie, z życiem, raz dwa, raz dwa!

Przed nim wybuchła bomba.

(PZ) K.E: Mam dość stania, pora na antagonistyczność! </3 Mord. :*

Obóz

Blaineley: I jak tam z zadaniem?

Blaineley dotarła do szczęśliwej trójki.

Nastasia: Trochę ciężko.

Przedstawiła swój plan.

Projekt1










Blaineley: Trochę mi przypomina piaszczystą wyspę...

Facepalm.

Nastasia: Debilko, to jest piasek. JA MIAŁAM RAPTEM CAŁĄ NOC DO DYSPOZYCJI, A TYLE MI ZAJMUJE TYLKO PLAN!

Blaineley: A to był plan?

Nastasia: Ech... nie.

Blaineley myślała.

Nastasia: Myślisz nad jakimś głupim tekstem? Przepraszam, w nocy człowiek się wysypia.

Blaineley: Nieważne. Teraz niech Victor przedstawi swój pomysł.

Victor: Masz:

Pojawia się takie "posłanie".

Projekt2











Blaineley: Z czego to jest zrobione?

Victor: Nie było łatwo, kreda, odgarniacz do piachu, obierki po marchwiach, drewno, robale...

Blaineley depcze stado mrówek na "poduszce".

Blaineley: Co to za praca?

Victor: No, to arcy-mega-hiper-ultra-trudne ciężkie przetrwanie. <3

(PZ) Victor: Jeśli ja nie będę na tym spał, to przynajmniej Ty pocierpisz, albo... ktoś inny. <3

Blaineley odczepiła się od stada.

Blaineley: Robi wrażenie. Stewart...

Stewart kończył pracę.

Stewart: Victor mnie sabotował!

Retrospekcja

Victor: Rusz ten tyłek!

Zaczął go kopać, a Nastasia się śmiała.

Nastasia: Och. <3

Stewart: Daj mi to zbudować!

Jego projekt runął.

Blaineley: A jak to miało wyglądać?

Stewart: Zobacz sobie mapę!

[wreszcie udało mi się to załadować ;)]

Jaje












Victor: Plany? To nie fair!

Blaineley: Żółta kartka dla Ciebie, Victor. Wszystkie chwyty dozwolone, szczególnie w tym zadaniu. <3

Victor: Niezła gra, ale następnym razem już Ci tak dobrze nie pójdzie cwaniaczku...

Stewart się uśmiecha.

Blaineley: No dobrze, pokazaliście, ładnie się wykazaliście. Czas na nagrodzenie... ale dwóch osób. Staraliście się, ja wiem. A osoby, które przechodzą do finału to....

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

NASTASIA i...

...

...

...

(Strach Victora)

...

...

...

...

...

(Uśmiech Stewarta)

...

...

...

...

...

...

(Gniew obu chłopaków)

...

...

...

STEWART!

Victor: Wiedziałem. </3 Ale to Twoja wina, Blaineley.

Blaineley: Nie mogę Wam podpowiadać w półfinale.

Wystrzeliła chłopaka.

Blaineley: No i mamy ostatnie osoby, Stewarta i Nastasię! Ktoś z nich dołączy do Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa!

Powrót do zwykłych uczestników...

Gdzieś w Kampusie Brady'ego

K.E: Po kiego mamy tu być?

Pokazała środkowego palca.

Venice: Ogar downa, bo to Ci wychodzi najgorzej.

K.E: Zamknij się! Jedz chipsa!

Brady przygotował gwizdek.

Brady: Cicho! Teraz będzie nowe zadanie!

K.E: Zrobione przez Ciebie? To już drugi raz!

Brady: Ale najpierw....

Tymczasem

Blaineley: To już będzie ostatnie wyzwanie, które wyłoni nam szczęśliwca, który będzie w TP: PnWW! Ale najpierw...

Dzwoni telefon.

Blaineley: Widzimy się po krótkiej przerwie!

Ucieka z kamery.

Blaineley: BRADY!

Zaczyna niszczyć klocki przez CubeGuny, jechać HoverRacem i skakać przez parkoury.

Blaineley: Jak Cię tylko...

Kamper

Blaineley dotarła na miejsce z jakąś dziewczyną.

Blaineley: Ty gnoju, prawie ją naraziłeś na śmierć!

???: Mildred, ja się nim zajmę.

Uderzyła go ciosem karate w głowę tak, że runął.

Blaineley: Świetna taktyka, ale więcej tak nie mów.

???: To kwestia czasu.

Na jej twarzy pojawił się uśmiech.

(PZ) K.E: Co za głupia lizuska!

???: Miło mi, jestem Selena i dołączam do Waszego durnego kącika programowego. <3

Wszyscy: CO?!

Selena: Gówno, w której jestem drużynie? Oby nie w mniejszej, bo jest na rzut oka debilna.

Miała na myśli K.E, która obgryzała paznokcie Max'owi.

Max: AŁA!

Blaineley: No.

Uśmiecha się.

Blaineley: Będziesz w drużynie Zdezorientowanych!

Selena się zdziwiła.

Selena: A która to z debilnych drużyn?

Blaineley: Ta Twoja ulubiona. [sarkazm]

Selena: Czyli tam, gdzie jest więcej? Tak!

Blaineley: Nie. Ty idziesz do K.E i...

Selena tupnęła nogą.

Selena: No chyba sobie żartujesz?

Blaineley: Będziesz ratować tą drużynę, bo się sypie!

Selena: Dobra, dobra...

Stanęła obok swojej ekipy.

Selena: Dobra menele, jak będziemy na ceremonii to wywalę was JEDNEGO PO DRUGIM!

Zach: Zacznij ode mnie, jestem boski. <3

Selena kopnęła go w krocze.

(PZ) Zach: Co ja takiego zrobiłem?

(PZ) K.E: Kurwa, cofam ostatnie zdanie. Ona jest niesamowita! Tylko nie może mi przeszkodzić w drodze do miliona.

Blaineley: Dobrze, czyli zaczynamy zadanie! Idźcie do swoich domków!

Uczestnicy pobiegli.

Blaineley: A tobie mam coś ważnego do powiedzenia!

Wstała do niego i czekała na wyjaśnienia.

Brady: Tak, przepraszam, że Ci nie pomagam.

Facepalm Blaineley.

Blaineley: Ty dobrze wiesz o co mi chodzi! Nie dość, że zamknąłeś mi drzwi przed nosem, to chcesz pozabijać uczestników i na własną rękę ich wyeliminować! Od dziś śpisz w nowym miejscu!

Brady się wkurzył.

Brady: Wiesz, kochanie.

Blaineley: Kochanie to mów gdzie indziej! Wracasz do Beth albo grasz na moich warunkach!

Brady: Twoje warunki to nic porównywalnego z tym, co mnie czeka.

Blaineley: Czyli... masz tydzień na opuszczenie wyspy.

Brady zrezygnował.

Brady: Albo zostanę tutaj i zagram na Twoich warunkach.

Blaineley: Dobrze, więc śpisz na robakach.

Szok.

Brady: CO?!

(PZ) Blaineley i Brady: słychać było ich kłótnię

Trzeba było się na to nie zgadzać!

To moje show!

[CENZURA] to Ty!

[CENZURA]

[CENZURA]

WYNOCHA!

Przed zadaniem

Uczestnicy próbowali zasnąć.

Darwin: Może zrobimy deja vu.

Selena: Darcośtam, ja mam inną koncepcję...

Wyrzuciła Zacha przez okno.

Selena: NA ULICĘ!

(PZ) K.E: Ona jest taka... taka... chuj Cię to.

Kopnęła w kamerzystę.

Kamerzysta: Znasz zasady.

Blaineley wzięła garnek i pałki.

Blaineley: Czas zrobić prawdziwe zadanie.

Sceną był zielony kolor i Blaineley grająca na garnku uderzanym przez pałki.

Blaineley: TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!

Uczestnicy się obudzili.

(PZ) Heather: Ta idiotka pożałuje, że mnie obudziła!

Uczestnicy stali przed drzwiami domków.

Blaineley: Kochani, dziś wymyśliłam coś bardzo fajnego, więc proszę o nie marudzenie! Wybierzecie sobie pomocnika na ten odcinek.

Dwa panele się otwierają, a tam... odmienieni Nastasia i Stewart.
Harp
Nastasia2
















K.E: Że kto to jest?

Nastasia: Eh, wyglądam jak kretynka! Blond nie jest dla mnie i mam karnację SIERRY!

Zach: Dla mnie kochana wyglądasz zniewalająco zajebiście! <3

Pocałowali się.

Nastasia: Więc... to Ci się podoba?

Stewart: U mnie tam nic się nie zmieniło. <3

Blaineley: Dzisiejszym wyzwaniem jest... tor wyścigowy! Najpierw oczywiście Wy zbudujecie auto, potem przejedziecie, no powiedzmy... pięć etapów. Po tym wracacie do mnie, a pierwsza drużyna zdobędzie nietykalność, zrozumiano?

Selena: Jak słońce.

Blaineley: Czas, START!

Uczestnicy ruszyli do zadania.

Zadanie

Budowa gokartów

LogoZdezorientowanych
LogoPewniaczków









Selena: Gokarty mi coś przypominają...

Nagle pojawia się ta scena z Mike'iem i Zoey.

Selena: O...

Wyrzygała się jak ta dziewczyna.

Selena: O matko, nic mi nie jest.

Darwin znalazł koło, a Zach ciężką dachówkę.

Nastasia: Fajnie tak podziwiać Cię w pracy. :*

Darwin: O, przydatne to koło!

K.E przedziurawia oponę.

Darwin: K.E, CO TY ROBISZ?!

Tymczasem Zach rzuca dachówkę na nogę Darwina.

Darwin: AŁA!

Z jego buta poleciała krew.

K.E: Przepowiednia się spełniła! Będziesz moim przyjacielem!

Przytuliła go z całej siły.

Darwin: Naprawdę? To jeszcze jedno, możesz mnie tak nie uściskać?

Tymczasem u przeciwników.

Heather: Wszystko fajnie, tylko brakuje kół.

Cour jest zadowolony.

Cour: Ja razem z Venice...

Molly jest wkurzona.

Molly: Zamknij c*pę!

(PZ) Venice: Kto jest za tym, żeby Molly już przestała istnieć? JA!

Venice kopie Molly w piszczel.

Molly: Ała, uważaj! Tylko kopnij mnie w brzuch...

Dostaje w brzuch.

Molly: AAA!

Trent: Żenadix.

Heather: Zamknij się, to ktoś poda te koła?

Selena dała koła przeciwnikom.

Selena: Macie, bo moja drużyna jest do dupy!

(PZ) Selena: Dałam Wam te koła, żeby później wcielić nowy plan w życie...

Tymczasem oni zbudowali wszystko źle.

Max: Przegramy!

(PZ) Max: Lepiej dla mnie, bo muszę wywalić tą nową.

Jednak Darwin przyniósł nowe części.

Darwin: Może pojedziemy autem?

Selena: Trampkiem? Niech Ci będzie.

Zabrali się do roboty.

Brady i Blaineley

Blaineley: Ty, jesteś!

Szarpie go za kaptur przy koszulce.

Blaineley: Gdzie to się Młodowicz wybiera?

Brady jest zdziwiony nagłą postawą Blaineley.

Brady: Co znowu planujesz ze mną zrobisz?

Blaineley: Seks...

Zaskoczenie.

Blaineley: ...nieważne, od dzisiaj śpisz na posłaniu Victora?

Brady się zaśmiał.

Brady: Na tym zwerbowanym frajerze?

Pokazuje jego łóżko.

Retrospekcja

Blaineley: Z czego to jest zrobione?

Victor: Nie było łatwo, kreda, odgarniacz do piachu, obierki po marchwiach, drewno, robale...

Blaineley depcze stado mrówek na "poduszce".

Blaineley: Co to za praca?

Victor: No, to arcy-mega-super-hiper-ciężkie przetrwanie. <3

(PZ) Victor: Jeśli ja nie będę na tym spał, to przynajmniej Ty pocierpisz, albo... ktoś inny. <3

Powrót do Prowadzących

Brady: Chyba Cię pojebało?

Blaineley się zaśmiała.

Blaineley: No... może, ale Ciebie nie, to będziesz tam spał.

Brady wziął walizki.

Blaineley: CO?!

Brady ma "firmową" minę.

Brady: Odchodzę! Znajdź sobie kogoś lepszego!

Kiedy on odchodził, Blaineley się wkurzyła.

(PZ) Blaineley: O NIE! I KOGO JA TERAZ ZNAJDĘ?!

Zadanie - Część II

Blaineley ze smutkiem w głosie podeszła do megafonu.

Blaineley (M): Kochani! Koniec budowania! Czas na wyniki!

(PZ) K.E: Wreszcie sobie zdała sprawę, jaki ten program jest powalony.

Poszła do uczestników zachmurzona.

Selena: Mildred, nic Ci się nie stało?

Prowadząca zaczęła płakać.

Blaineley: I KTO TERAZ BĘDZIE PROWADZĄCYM?! :'(

Darwin: A można wiedzieć, co się stało?

Blaineley zaczęła odpowiadać na jego "nurtujące" pytanie.

Blaineley: Jeszcze przed tym programem, poznałam Brady'ego. Postanowili wygryźć Chrisa i Chefa, żeby zrobić nowy sezon. Oczywiście to się powiodło. Nagle jemu odbiła sława i był zły, że to jednak on jest zastępcą, więc chciał się mnie pozbyć. Teraz się pokłóciliśmy, a on odszedł. I nie ma Zastępcy!

K.E się ucieszyła.

K.E: To wspaniale! Nie będzie prowadzenia dwóch zadań pod rząd!

Blaineley: Ale to tak naprawdę ja ustalałam zwycięzcę. <3

Darwin: To wiemy, a przez to jest nas tylko piątka.

Blaineley: Ale tamci pomimo dwóch eliminacji mają sześć osób. :*

Darwin: Ta...

Blaineley się zastanowiła.

Blaineley: Ale za to muszę niestety przyznać zwycięstwo Pewniaczkom...

(PZ) K.E & Selena & Max: TAK!

(PZ) Nastasia & Zach & Darwin: Nie. >:(

Blaineley: No dobrze, za 5 minut druga konkurencja.

Zdezorientowani poszli.

Blaineley: Dobrze, poszli, a więc Wam zdradzę sekret. Możecie zacząć 5 minut wcześniej. Musicie pokonać wyścig z najgorszymi przeszkodami, do pokonania macie 1500 metrów. START!

Pojechali.

Blaineley: Powodzenia. <3

Wysmarkała nos.

Zadanie - Część II

LogoPewniaczków
LogoZdezorientowanych






1500 m

Heather: Wygramy!

Zaśmiała się jak idiotyczna kierowczyni.

Molly: Co z Ciebie za idiotka!

Venice: Liberum veto! (please)

Facepalm.

Cour: Siora, ogarnij się. ;u;

Pierwsza przeszkoda.

Heather: Lawa?! Żarty jakieś?!

Trent: Jedź prosto.

Zrobiła to.

(PZ) Heather: Po sześciu sezonach wreszcie zdałam sprawę, że to na Trenta czekam całe życie!

(PZ) Trent: Po sześciu sezonach wreszcie zdałem sprawę, że to na Heather czekałem całe życie!

Pocałowali się, a kierowiła skręciła w lewą stronę; prosto na lawę.

Venice: Heather, Ty idiotko!


Tymczasm przyszli Zdezorientowani...

Selena: Gdzie enemy?

Blaineley: Już w zadaniu.

Darwin: Przecież pięć minut dopiero minęło!

Blaineley spojrzała w zegarek.

K.E: Skąd to możesz wiedzieć, przecież sciszyłam zegary guzikiem "Drzemka!"!

Zamknęła się.

K.E: A teraz odśpiewam rytuał...

Darwin i Zach zatknęli jej buzię. Selena się podle uśmiechnęła.

(PZ) Selena: Może wezmę Darwina i Zacha jako sojuszników i pozbędę się najsłabszych ogniw, czyli K.E?

(PZ) K.E: Może wezmę Darwina i Zacha jako pomocników i pozbędę się tej idiotki Seleny?

Selena i K.E zaczęły "warczeć" na siebie.

Selena & K.E: DARWIN I ZACH TO MOI SOJUSZNICY!

Chwila przerwy.

Selena & K.E: NIE, BO MOI!

Nastasia była załamana postępami drużyny i wsiadła do kierownicy.

Nastasia: Dziękuję, ruszamy. <3

Wszyscy wsiedli.

Wyścig

1490 m

Drużyna cały czas wyciągała pojazd z... ZIMNEJ lawy.

Heather: Ta Blaineley jest psychiczna!

Molly była wkurzona i wygarnęła wszystko wszystkim.

Molly: Debile, to cała robota Brady'ego! Zwerbował Stewarta i Victora, by nas zabili! Mam sojusz z Anais i Wenecją, żeby wywalić Was wszystkich po kolei! Ty, Heather, jesteś pyskatą dziwką i nie znasz się na nieantagonistycznej grze! Trent, nie wiem, po co się zakochałeś w tej szmacie?! Stewart, jesteś gnomem! To ja jestem najlepsza i powinnam wygrywać! Wenecja jest najgorsza, bo kiedy powiedziałam, jej imię, podarła mój miesięcznik! Za co Anais jest NAJBARDZIEJ fałszywą suczą w tej sezonie! AAA!

Szybko uciekła z wozu w niewiadomą stronę.

Heather: Gdzie ją wywiało?

Tymczasem zamiast topić się w lawie, szli w górę i mogli jechać dalej.

Pewniaczki: Tak!

Tymczasem Nastasia była szybsza od Heather i już ją wyprzedziła.

Pewniaczki: Nie!

Ruszyli w pogoń.

Nastasia: Nie wiedzą, że można było przejechać naokoło to mają za swoje :D

Zach: UWAGA!

Tymczasem przed nimi stała gigantyczna ciężarówka.

Nastasia: Co mnie interesuje jakiś parowóz?

Przejechała pod nim, a Heather tego nie zauważyła.

Nastasia: Naprawdę, bardzo trudne pułapki...

Jechali dalej.

Heather: Dobra, to jedziemy.

Trent: UWAGA!

Tymczasem przed nimi stała gigantyczna ciężarówka.

Heather: O Ty w życiu...

Posikała się ze strachu.

Venice: Co tu tak wali?

Próbowała otworzyć okno.

Venice: Kuźwa! W tym go-go-karcie nie ma okien!

Trent zadeklarował się Heather.

Trent: A może, ja poprowadzę za Ciebie?

(PZ) Trent: To mój drugi związek i nie postaram się go zniszczyć...

(PZ) Heather: Jaki ten Trent miły. <3 Najpierw będę udawała, że go tak lekko kocham, by się pozbyć innych, a potem... NA NIEZAPOMNIANY ŚLUB! ;D

Trent, Venice, Anais i Heather zamienili się miejscami.

(PZ) Anais: Chociaż nie przepadam za Heather, życzę jej szczęścia w związku z Trentem.

Trent: To jedziemy.

Pojechał pod parowóz, jednak dach nad gokartem się zniszczył.

Cour: Kto buduje dachy nad głową?

Facepalm.

Venice: Chyba... dachy nad gokartem.

Cour się zaśmiał.

Cour: Tak, Wenecjo.

Ruszyli dalej.

1225 m

Nastasia: Dobra, następna przeszkoda to będzie...

Rozlane mleko.

Nastasia: Easy.

Pojechała po mleku.

K.E: Ale ty jesteś głupia!

Nastasia: Dzięki za komplement ;*

Ruszyli i stanęli przed następną przeszkodą.

Darwin: Zwodzony most?

Most był bardzo szybki, to znaczy zamykał się i otwierał.

Nastasia: Jak już mówiłam - debiliada.

Ruszyła bardzo szybko i zastopowała przy drugiej części mostu. Tymczasem most zrzucił ich na równą drogę.

Nastasia: Kolejne "przygody" za mną.

1230 m

Trent: Co teraz?

Stanął przed mlekiem, a Heather znów oddała mocz.

Venice: Dajcie jej pieluchy!

Zamieniła się z Trentem, a on z Cour'em.

Venice: Ruszamy!

Pojechała tak, że wszyscy byli obryzgani mlekiem.

Stewart: Sperma!

Oblizał twarz, a Cour go wyrzucił z go-kartu.

Cour: Debil!

Ruszyli, a Stewart musiał ich gonić.

900 m

Nastasia: Ostatnie przeszkody!

Pokonuje piasek.

K.E: Takie kamyczki to bym nawet ja pokonała!

Darwin: Świetnie!

Zach: Ta dziewczyna jest niesamowita! </3

Żwir.

K.E: Takie gówno to bym nawet ja pokonała!

Selena: Słabiutko.

Max: A co jeszcze?

Stopowa trawa.

Nastasia: Serio? Taki idiotyzm?

Jeszcze cztery przeszkody, a samochód nienaruszony. :* Nastasia: To ruszamy.

1140 m

Venice stanęła.

Venice: Dziękuję, ja idę walkowerem.

Trent i Heather kibicowali.

Trent & Heather & Anais: Dasz sobie radę!

Venice pokazała kciuk do góry, no i nad zwodzonym mostem dostali jakiegoś... dopalacza.

230 m

Nastasia: Ostatnia przeszkoda.

Wiatraczki w szkle.

Nastasia: Jakie fajne.

Wbiła w nie trampka, który się rozwalił.

Darwin: No i jak dojedziemy?

Zach zauważa rowery.

Zach: Tym czymś.

Wszyscy wsiadają i jadą.

365 m

Venice: Wygramy! Choć frajerów nie widać... :<

Zauważa wiatraczki w szkle.

Venice: Dziżys krajs...

Włączyła turbo i wzięła piorunochron na dach.

Venice: Lecimy!

Zniszczyła wiatraczki i wyścignęła K.E i Maxa.

Venice: Lol... dopalacz na 200 metrów.

Wkurzyła się.

Venice: Co to jest w ogóle za jakiś dodatek? Ten syf możecie mi włożyć w dupę!

Jedzie i po drodze niszczy rower Darwina.

Darwin: Boże!

Venice: Nie wzywaj Boga nadaremnie!

Pojechała dalej widząc Selenę.

Venice: Już sucza nie żyje!

Była w połowie drogi, gdy samochód stanął.

Venice: OH MY GOSH!

Anais widzi motorowery.

Anais: Pojedziemy motorowerami?

Venice: Tak.

Usiedli w trzy pary: Venice i Anais, Heather i Trent... oraz Cour z Stewart'em.

Cour: Dlaczego ja mam jechać z tym osadem?

Heather: Ruszamy!

Nagle pojawił się napis "nitro" i pojechali. 95 m

Nastasia: We win!

Widzi przeciwników niszczących rower Selenie.

Zach: Oh no.

Nastasia: Let's go!

100 m

Venice: Już po Was!

Wyniki

50 m vs 50 m

Nastasia & Zach: Widzę Blaineley!

Pocałowali się, a drużyna przeciwna ruszyła, jednak jakimś cudem trafili na pole minowe.

Venice: NIENAWIDZĘ WAS!

Tymczasem Nastasia i Zach dalej ze sobą rozmawiali.

Nastasia: Co powiesz na super jazdę?

Zach: Ok.

Wsiada na jej bagażnik i... dotarli do Blaineley... w trickowym stylu.

Blaineley: Znakomicie przeprowadzona akcja! W środowiskowo-trickowym stylu! Wygrywacie Zdezorientowani, a przegrywają Pewniaczki!

Zawód drugiej drużyny.

Blaineley: A... a gdzie Molly?

Venice: Z(a)ginęła. (please)

Blaineley: Dobrze, zaginęła. Więc jednak nie pójdziecie na ceremonię i jeszcze jedno, otóż... Nastasia powraca, ale do Waszej drużyny!

Najpierw Nastasia była zadowolona z pierwszej części zdania, a na koniec była wkurzona.

Zach & Nastasia: CO?! JA SIĘ NA TO NIGDY NIE ZGODZĘ!

Blaineley: No, cóż... moje zasady. </3 No dobrze, zakończyliśmy kolejny odcinek naszej produkcji! Kto okaże się nowym zastępcą? Jakim antagonistą okaże się K.E? Czy Venice to tak naprawdę Wenecja?

Venice: HEJ!

Blaineley: Kiedy Molly zostanie odnaleziona? Tego dowiecie się w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Ciekawostki

  • Od tego odcinka lektor przejmuje rolę opowiadania wcześniejszych epizodów.
  • Odcinek jest podobny do odcinka "Ocean ośmiu, nie dziewięciu" (13 odcinek PTP).

Odcinek 10 — Zgubny wyścig

  • Oryginalna data premiery: 27 Czerwca 2015
Lektor: Ostatnio w programie...

Byli świadkami poważnej kłótni Venice i Molly, aż wreszcie druga dziewczyna podczas zadania zaginęła i niewiadomo, gdzie jest. Do gry dołączyła antagonistka Selena, która miała wielki wpływ na swoją drużynę. Do gry oczywiście powróciła Nastasia, która zmieniła swój wygląd i związała się z Zachem. Co teraz się wydarzy? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!


Kwatery

LogoPewniaczków







Uczestnicy dalej spali, jedynie rozmawiały Heather i Nastasia.

Nastasia: Co powiesz na to, żeby wywalić Courdoupla czy jak mu tam?

Heather myślała.

Heather: A ten "Courdoupel" to kto?

Nastasia jednak szybko zauważyła, że wygadała swoją strategię.

Nastasia: Wiesz? Wyleciało mi z głowy.

(PZ) Heather: Courdopel... chwileczka! Czy to nie ksywka Cour'a?

Zaśmiała się.

(PZ) Nastasia: Ja wiem, że powróciłam, a z początku może być ciężko, ale chociaż się trochę zmieniłam. Nie to co...

Cour: Venice, dlaczego nie chcesz się nazywać Wenecja?

Zapłakana Venice jest jednocześnie zrozpaczona i zła.

Venice: Ty oczywiście walczyłeś o to, by być najważniejszym antagonistą! Nie znoszę tego imienia!

Cour zdradził jej sekret.

Cour: Mnie jakoś nazywają Kurdupel, a ty myślisz, że mi przykro?

Zaczęła płakać głośniej i żałośniej.

Heather: CZY WY NIE MOŻECIE CHOCIAŻ NA PIĘĆ MINUT SIĘ USPOKOIĆ?! ;-;

Venice: NIEEEEEEEEEEEEE! [płacz]

(PZ) Anais: Dobrze rozumiem sytuację Venice, mnie często nazywali Krasnaballis. To dla mnie nie było przyjemne. Tu chodzi o to, że byłam krasnoludkiem z okularami, tak mi w końcu, Katy, moja najlepsza przyjaciółka ongiś wrogini, powiedziała.

LogoZdezorientowanych







K.E i Selena poświęcały całą noc na awanturę, a Darwin wyniósł się do ogródka (?), gdzie nocował wraz z Max'em. Tymczasem Zach słuchał muzyki siedząc półnago na łóżku.

Selena: Mnie to nie interesuje! Darwin i Zach to moi sojusznicy!

K.E: przedrzeźnia Selenę - dobra, weź się zamknij.

Darwin bierze wreszcie zatyczki do uszu.

Darwin: Od razu lepiej.

Max: A na to nie mogłeś wpaść wcześniej?

(PZ) Zach: Teraz z żadną dziewczyną w drużynie nie będzie współżycia! Tęsknię już za moim Nastamiodkiem. ;*

K.E poszła spać.

K.E: Jesus Christ (Dżizaz Krajst) co ja wyprawiam? Zło nigdy nie śpi!

Selena śmiała się bardzo głośno.

Selena: Cholera, i taka idiotka nazywa siebie złem?!

Obie siebie mierzą wzrokiem.

Zach: Dziewczyny, możecie popatrzyć na mnie?

Odwróciły się do niego.

K.E & Selena: Nie!

Zach się uśmiechnął.

Zach: Dobrze, już popatrzyłyście. </3

Odgłos trąbki.

K.E: Zamknij ryj, my tu negocjujemy!

Blaineley (M): Nie interesuje mnie to, co robisz! Za osiem minut chcę Was widzieć przed kwaterami!

Zadanie

Uczestnicy już stoją.

Selena: Kiedy to posrane zadanie?

Ktoś przyjechał limuzyną.

Cour: Ta limuzyna musi należeć do kogoś bogatego, przystojnego i...

Wychodzi Blaineley.

K.E: I to jest Twoja dziewczyna.

Uczestnicy wybuchają śmiechem, Cour czuje się urażony.

Anais: To nie było śmieszne. >:(

Venice: Właśnie.

Heather śmiała się najgłośniej, ale Zach ją rzucił ananasem.

Zach: Zamknij się.

Blaineley: Miło mi jest Was widzieć, szczęśliwa jedenastko. Otóż, niestety, to jest mój zastępca...

Z limuzyny wyszedł...

Uczestnicy: CHRIS?!

(PZ) Anais: Hmmm... nie to, że nienawidzę Chrisa, ale Blaineley zamiast niego?

(PZ) Cour: Ciekawy jestem, dlaczego Chris nie prowadził od początku sezonu.

(PZ) Darwin: Nieźle, i będzie 50% więcej gnojenia.

(PZ) Heather: Chris - złodziej figurki w TD:AS, żałosny prowadzący w TP:PI, który przestraszył się pojebanej Scarlett... będzie tutaj?! Protestuję!

(PZ) K.E: Tak! </3

(PZ) Max: Teraz będzie jadka między prowadzącymi, więc jest jak podmieniać głosy!

(PZ) Nastasia: Reality? Kiedy wróciłam do programu takie cyrki urządzać?

(PZ) Selena: Oby tylko Chris i Blaineley się sprzeczali, oby tylko Chris i Blaineley się sprzeczali!

(PZ) Trent: Zaskakuje mnie ten Chris, bardziej niż Brady czy Molly.

(PZ) Venice: WIEM, ŻE TO JEDNAK ON PROWADZI RTP! Chris to ZUO!

(PZ) Zach: Chris... poderwie mi Nastasię. :<

Blaineley się uśmiechnęła.

Blaineley: Tym razem będzie to wyścig sztafetowy.

Chris: Dobierzcie się po pięć osób na okrążenie, a że u Pewniaczków jest jedna osoba, to Nastasia nie będzie brała udziału w zadaniu i ma immunitet.

Nastasia się krzywo uśmiechnęła na drużynę.

Nastasia: Żegnam, finałowa 10 jest moja. </3

Blaineley: Może z takim fartem wejdziesz do trójcy. ;-; No nie ważne, jak się dzielicie?

Uczestnicy zaczęli się dzielić.

LogoPewniaczków







Heather: Dobrze, kto chce być ostatni?

Wszyscy podnoszą rękę, oprócz Heather.

Heather: Brawo, Heather, jesteś pierwsza. </3

Zespół się wkurzył.

Venice: Ja mam być pierwsza!

Popatrzyła się na drużynę.

Venice: Dobrze, niech ta suka Heather będzie pierwsza.

Heather: Dobrze, a kto...?

Trent się zgłasza.

Trent: Kochanie, mogę być za Tobą?

Heather się uśmiechnęła.

Heather: Tak.

Venice: Będę ostatnia. -,-

Cour: Ja przedostatni. <3

Anais: Dobrze, to ja może...

Heather: ZAMKNIJ SIĘ DZIWKO!

Anais umilkła.

(PZ) Anais: Ile jeszcze muszę to znosić?

LogoZdezorientowanych







Selena: Pierwsza, bo jestem najważniejsza.

Max: Coś Cię trzepło?

Dostał z plaskacza.

Max: Dobra, ten argument do mnie przemówił...

K.E: Druga, ale nie myśl, że to Ci ujdzi na sucho.

Też zdzieliła Maxa.

Zach: Proszę, teraz mnie. <3

Darwin: Trzeci.

Max: Jam być!

Zach: Ostatni w piekle. :*

Zadanie

Blaineley: Ok, więc się tak podzieliliście:

Pokazuje ustawienie drużyn.

Rexone1
Rexone2









Max: Od kiedy ja jestem Chińczykiem?

Wpadają w śmiech.

Chris: Sorki, kreator tylko pozwalał na głowy.

K.E i Selena śmiały się ze swoich głów.

K.E: Twoja wygląda jak rozpuszczona Mandaryna!

Selena: A Twoja jak Doda bez makijażu!

K.E: MANDAAAAARRRRRYNA! (głosem Dody)

Selena: Zamkniiiiiij ryja! (głosem Dody, przedrzeźniając K.E.)

Chris: START!

Uczestnicy zaczęli wykonywać zadanie.

Okrążenia

Pierwsze

Heather i Selena nie mogły doczekać się gwizdka.

Selena: Powodzenia, szmato.

Heather: Życzę Ci "szczęścia", kutwo.

Blaineley gwizdnęła, a Selcia ruszyła.

Heather: Oł... nie!

Ruszyła w pogoń.

Selena: Bieg na 50km - dla maluchów.

Minęła jeden kilometr.

Selena: Jeszcze 49 kilosów i biegnę z Krwawą Pizdą...

Niechętnie przyśpieszyła.

Heather: No dobrze, 4915 metrów przede mną...

Biegły łeb, w łeb, aż minęły 5km.

Selena: W ogóle nic mnie nie boli. </3 Codziennie na joggingu mam 40km.

Heather: 1 kilometr za Tobą? Już się robi!

Selena w ogóle nie przystopowywała, a Heather męczyła się.

Heather: Zaraz padnę trupem.

Położyła się na ziemi.

Selena: 750 "mitersów", to dopiero początek.

Dziewczyna minęła 10km, wówczas, gdy Heather szła na piechotę.

Heather: Pozostało: 44 kilometrów, zabiję Cię, Blaineley!

Tymczasem przypomniała sobie coś.

Heather: Trent!

Zaczęła biec najszybciej jak się da.

Selka - 15 km

Heather - 13 km

Selena: Jeszcze 35 kilometrów, a ta frajerka w tyle!

Słyszy Heather.

Heather: No chyba Cię rżną!

Biegły dalej, a tam... przystanek.

Selena: Artur? Co ty tu robisz?

Minęła ją Heather.

Heather: Siema!

Hedzia - 20 km

Selena - 17,5 km

Selena: Pożałujesz, suko!

Naskoczyła na nią.

Heather: Sorry, nie zamierzam zwolnić.

Każda z nich pokonała 1/4 pierwszego okrążenia.

Heather: Jeszcze 24 kilometry, a Ty!

Wdepła ją w ziemię.

Selena: Nabłoć się, Hedźka, nabłoć!

Heather zaczęła szlochać.

Selenka - 29 km

Hedzioleum - 26 km

Selena: Lol, w ogóle nie jestem zmęczona.

Tymczasem Heather pisała w pamiętniku.

Heather: Drogi Pamiętniku, bardzo jestem załamana. Zostałam pokonana przez Selenę, nową frajerkę, która dołączyła do programu. Tak mnie upokorzyć? Zajmę jeszcze gorsze miejsce, niż w TD:AS.

Rozpłakała się na dobre.

Selena: Ciekawa jestem, kiedy wygram.

Selena - 34 km

Heather - 27 km

Blaineley: I w ten sposób Selka wyprzedza Heather o 7km!

Chris: Aż żałuję, że nie występowałem od początku.

Planował wymyślić jakiś spisek.

Blaineley: Nom, uczestniczki nigdy jeszcze się tak nie zmęczyły. <3

Jednak ich rozmowa była ogłoszona przez magnetofon.

Selena: Ja nie mogę. -,-

Śmiech uczestników było słychać na całej wyspie.

Selena - 43 km

Heather - 28 km

Blaineley: Po długiej przerwie dziewczyny dzieli 15 kilometrów od dobiegnięcia do drugiej osoby.

Chris: Wszyscy, po pięćdziesiątce, jak ja im współczuję.

Selena: Dalej was słychać...

Heather: Serio?

Dostała jakiegoś "power-upa" i przebiegła na jednym oddechu (1 minuta) 20 km.

Heather: Dla Trenta! Dla Trenta! Dla Trenta!

Blaineley: Wow, ta dziewczyna mocna jest...

Heather biegła dalej.

Heather: Dzięki za komplement.

Uderzyła się o drzewo.

Heather: AAA! Zrobiłaś to SPECJALNIE Ty k****! Świetnie się BAWICIE suki!

Ekipa wybuchła śmiechem.

Selena - 47 km

Heather - 44 km

Blaineley: Po kolejnym "urywniku" Heather dogania Selenę!

Selenie zostało 3 km i widzi po raz ENTY (pierdolnienty [celowo] xD) Heather.

Selena: Ja pierdolę. ;')

Heather: To nie pierdol, bo rodzinę powiększysz.

Heather - 49 km

Selena - 48 km

Heather widzi Trenta.

Heather: Kochanie! </3

Jednak zostaje podcięta przez Selenę.

Selena: To było takie proste...

Widzi Krwawą.

Selena: Czego? -,-

K.E: Gówna psiego, odwiąż mnie.

Selena niesłusznie przegryza łańcuchy, Heather podchodzi do Trenta.

Heather: Marzyłam o tej chwili. <3

Całują się.

Trent: A pomożesz mi się wydostać?

Heather: Jasne.

Widzi, że to klej na AMEN (SpongeBob) i zaczyna płakać.

Trent: Heather, nic Ci się nie stało?

Heather: Nie, to ze szczęścia!

Trent został rozwiązany, Selenie zostały trzy kable elektryczne, bo dwoma się poraziła...

Heather & Trent: Narka!

Biegną dalej.

Rexone1.2
Rexone2.2








Heather & Trent - 63 km

Selena & K.E - 61 km

K.E: Orgazm my life...

Selena: Zamknij się.

Tym razem jadą na rowerach.

Selena: To nie fair!

Blaineley: Wszystko jest fair!

Wsiadają na rowery.

Selena: Teraz frajerzy, macie jak w banku, że...

Widzą ciężarówki.

Heather: Powtórka z Piekielnej Rundy?

Zaczynają robić slalomy, Selcia nie wyrabia na trzecim aucie, a K.E je niszczy.

Trent: Tani chwyt!

K.E psuje ich rower.

Selena: No to do (nie)widzenia!

Pojechały turbem.

Heather: No to... czekamy. :<

Selena & K.E - 72 km

Heather & Trent - 66 km

Blaineley: Nie mogę w to uwierzyć, że rower HxT został zniszczony! Jak sobie radzą? Dowiecie się tego po krótkiej przerwie!













































...























Tak, krótka przerwa. <3























Studio.


















5 minut TestCardu









































d












d


















Blaineley: Już jesteśmy! Producenci popsuli taśmę montażową, gdzie... no nie ważne. Jak teraz wyglądają wyniki?

Selena & K.E - 178 km

Heather & Trent - 105 km

Blaineley: Ano tak, już wiemy czemu...




























....




























PLEASE STAND BY.....


































...



















Chris: WYŁĄCZCIE TĄ POWALONĄ MUZYKĘ!

Producenci się uspokoili, a szczególnie... ktoś inny.

Blaineley: Ano tak, blokują nas za plagiat filmów. CO ZA BZDURA?!

Chris: Co za tydzień!

Blaineley: No nie ważne, zobacz, Chris!

Selena & K.E - 200 km

Heather & Trent - 154 km

Chris: Co ten srający głupi tygrysic robi?

W rzeczywistości to WRLT (Wielka Realistyczna Latająca Tygrysica), która za pomocą swoich "czarów" przenosi Trenta i Heather.

Heather: To jest żenujące. >:(

Tygrysica zaczęła warczeć. Oklaski.

Blaineley: Ano tak! Ochroniarze z programu Adult Swim stawiają Oregano Studios na rozmowę?!

Powrót do zawodników

Rexone1.3
Rexone2.3





Blaineley: Po skończonej "rozmowie" przenosimy się do zawodników...

Heather & Trent & Anais - 349 m

K.E & Selena & Darwin - 399 m

Heather: Zwariuję zaraz...

Zdezorientowani już ściągają Maxa.

Darwin: Samochód!

Podjeżdża do nich Chef.

Selena: To jest żart?

Chef: Właźcie.

Posłuchali się szefuńcia, bo jakże nie mogli. xD

Chef: No dobrze, za chwilę będziemy u Zach'a.

Tymczasem samochód prowadzony przez Courtney dotarł do Pewniaczków.

Courtney: Wysiadka po 5 okrążeniu, zrozumiano?

Dotarli do Coura.

Courtney: Wsiadaj.

Chris: A co Wy kretyni robicie? To oni mieli wykonywać zadanie!

Blaineley: Sorki, obiecałam im tournedos... a że go nie mamy.

Courtney była dużo szybsza od Chefa. Uwolniła Coura i Venice, podczas gdy Chef uwolnił Zacha, i wygrywają...

........






..........











..............















PEWNIACZKI!

Pewniaczki: Tak!

Chris: Nigdy! Nie zgadzam się na to! Wygrywają Zdezorientowani.

Courtney i Chef odjeżdżają.

Zdezorientowani: Wow!

Selena krzyknęła najgłośniej.

Selena: I CO Z TEGO? <3

Blaineley: Eh... ja z Chrisem umawialiśmy się na początku, że ta drużyna, co dłużej będzie biegła lub wykonywała polecenia tak jak trzeba, wygra.

(PZ) Nastasia: Wreszcie użyłam pierwszego sabotażu. <3

Blaineley: Ale to jednak był pomysł Nastasii, więc nie będzie głosowała na ceremonii.

Nastasia zmarszczyła brwi.

Blaineley: Zapraszam do głosowania.

(PZ) Heather: Najchętniej bym zabiła Blaineley!

Pewniaczki poszli cali wkurzeni.

Ceremonia

LogoPewniaczków







(PZ) Pewniaczki: Nastasia!

Blaineley: O...o...od...od... daliście? Głosy -,- Ile ja mówiłam, żeby nie głosować na Nastasię?

Venice: Sorki, wkurwiłam się.

Blaineley: No i za karę publicznie będziecie oddawać głosy, łącznie z Nastasią, co wam dzisiaj jest?

Venice: Oszukiwaliśmy jak Ty!

Pewniaczki: JEST POSTANOWIONE! GŁOSUJEMY NA CIEBIE!

Venice: Eh... okłamałam wszystkich. ;-;

Zaczęła płakać.

Cour: Mówiłem siora, z tym pomysłem nie wypalisz.

Tymczasem Blaineley i Chris stali oburzeni.

Nastasia: Dobrze, mogę powiedzieć prawdę?

Blaineley & Chris: Nie.

Pewniaczki: DAWAJ, i tak nic do stracenia.

Nastasia: Ukartowaliśmy to na środku odcinka. Potem Venice pomieszała plany, żeby Was bardziej powkurzać, ale to się wydało. Wezwaliśmy Adult Swim, żeby Was się pozbyli i żebyśmy dali Blaineley pomysł zaproszenia Chefa i Courtney.

Blaineley: To było... bardzo pomysłowe!

Chris: Za karę wszyscy zostajecie w kącie!

Blaineley jest uśmiechnięta.

Blaineley: Nie, Chris. Ja daruję to płazem, my ich okłamaliśmy, mieliśmy sprzeczkę, nie chcę tego przechodzić ponownie. No cóż, Venice, głosy nie kłamią.

Venice: To pa. :<

Odpadła.

Blaineley: No cóż, kolejny, może dziadowski odcinek, ale może następny będzie lepszy. Nie martwcie się i zapraszam do Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa!

Odcinek 11 — Zemsta Chrisa, część I

  • Oryginalna data premiery: 30 Lipca 2015

Lektor: Ostatnio podczas programu...


Nastasia: Co powiesz na to, żeby wywalić Courdoupla czy jak mu tam?

Heather myślała.

Heather: A ten "Courdoupel" to kto?

Nastasia jednak szybko zauważyła, że wygadała swoją strategię.

Nastasia: Wiesz? Wyleciało mi z głowy.

(PZ) Heather: Courdopel... chwileczka! Czy to nie ksywka Cour'a?

Zaśmiała się.

(PZ) Nastasia: Ja wiem, że powróciłam, a z początku może być ciężko, ale chociaż się trochę zmieniłam. Nie to co...


Cour: Ta limuzyna musi należeć do kogoś bogatego, przystojnego i...

Wychodzi Blaineley.

K.E: I to jest Twoja dziewczyna.

Uczestnicy wybuchają śmiechem, Cour czuje się urażony.

Anais: To nie było śmieszne. >:(

Venice: Właśnie.

Heather śmiała się najgłośniej, ale Zach w nią rzucił ananasem.

Zach: Zamknij się.


Blaineley: Tym razem będzie to wyścig sztafetowy.

Chris: Dobierzcie się po pięć osób na okrążenie, a że u Pewniaczków jest jedna osoba, to Nastasia nie będzie brała udziału w zadaniu i ma immunitet.

Nastasia się krzywo uśmiechnęła na drużynę.

Nastasia: Żegnam, finałowa 10 jest moja. </3

Blaineley: Może z takim fartem wejdziesz do trójcy. ;-; No nie ważne, jak się dzielicie?

Uczestnicy zaczęli się dzielić.


Blaineley: Wow, ta dziewczyna mocna jest...

Heather biegła dalej.

Heather: Dzięki za komplement.

Uderzyła się o drzewo.

Heather: AAA! Zrobiłaś to SPECJALNIE Ty k*****! Świetnie się BAWICIE sku*******!


Blaineley: Po skończonej "rozmowie" przenosimy się do zawodników...

Heather & Trent & Anais - 349 m

K.E & Selena & Darwin - 399 m

Heather: Zwariuję zaraz...

Zdezorientowani już ściągają Maxa.

Darwin: Samochód!

Podjeżdża do nich Chef.

Selena: To jest żart?

Chef: Właźcie.

Posłuchali się szefuńcia, bo jakże nie mogli. xD

----

Chris: Nigdy! Nie zgadzam się na to! Wygrywają Zdezorientowani.

Courtney i Chef odjeżdżają.

Zdezorientowani: Wow!

Selena krzyknęła najgłośniej.

Selena: I CO Z TEGO? <3

Blaineley: Eh... ja z Chrisem umawialiśmy się na początku, że ta drużyna, co dłużej będzie biegła lub wykonywała polecenia tak jak trzeba, wygra.

(PZ) Nastasia: Wreszcie użyłam pierwszego sabotażu. <3

Blaineley: Ale to jednak był pomysł Nastasii, więc nie będzie głosowała na ceremonii.

Nastasia zmarszczyła brwi.

Blaineley: Zapraszam do głosowania.

(PZ) Heather: Najchętniej bym zabiła Blaineley!

Pewniaczki poszli cali wkurzeni.


Blaineley: O...o...od...od... daliście? Głosy -,- Ile ja mówiłam, żeby nie głosować na Nastasię?

Venice: Sorki, wkurwiłam się.

Blaineley: No i za karę publicznie będziecie oddawać głosy, łącznie z Nastasią, co wam dzisiaj jest?

Venice: Oszukiwaliśmy jak Ty!

Pewniaczki: JEST POSTANOWIONE! GŁOSUJEMY NA CIEBIE!

Venice: Eh... okłamałam wszystkich. ;-;

Zaczęła płakać.

Kwatery

Przegranych

LogoPewniaczków







Heather: Nie no, znowu przegraliśmy!

(PZ) Anais: No to po mnie, przez Venice rozwalił się sojusz i wszyscy są zajęci swoimi sprawami. Odejdę z programu.

Trent: Cześć, rybko. ;3

Heather: No, hej. ;3

(PZ) Heather: Cieszę się, że jestem z moim pysiaczkiem Trentem, na szczęście nikt z nas nie odpadł!

(PZ) Cour: Venice nie ma, pora zacząć działać.

Cour: W środku jest bomba!

Wszyscy uciekli, poza Nastasią.

Nastasia: Co mnie to?

Przeglądała gazetę, a na koniec ją podarła.

Nastasia: Wolałabym zginąć, niż kicać z okna.

(PZ) Nastasia: Dobrze, przyznam się, płaciłam 60% mojej kaucji na domki w Wawanakwie! Jak ktoś wygra, to oddaje mi tysiaka!

Cour: Hejka, połowa przed nami.

Nastasia: Em... coś chciałeś, Kurduplu?

(PZ) Cour: No kurwa! Kolejna mnie tak przezywa!

Cour: Spadaj na bambus.

Nastasia rzuciła go kawałkami gazety.

Nastasia: Miło było, ale dla Ciebie już się skończyło.

Rzuciła go torbą i dała z liścia.

Nastasia: Nie myśl, że ten sezon jest Twój.

(PZ) Cour: Jesteś za łatwa. Wystarczy poprosić o pomoc Anais, Heather i Trenta, no i po tobie! BUAHAHAHAHAH!

Willa

LogoZdezorientowanych







Darwin: Dziewczyny, kłócicie się drugi raz!

(PZ) Darwin: Nienawidzę tego. One się kłócą w najlepsze i pewnie po raz kolejny stracimy zawodnika.

Selena: W porzo.

(PZ) Selena: A wiecie co? Nawet polubiłam Darka, tzn. Darwina. Taki charyzmatyczny przyda się w sojuszu, bo sama nie uporam się z Krwawą Mendą.

Selena: Darwin, chodź na ubocze.

Selena i Darwin wyszli na dwór. Zostali zamknięci w klatce.

Darwin: Co się cholerka dzieje?

Selcia przytuliła się do Darwina.

Darwin: Hej, Ty się do mnie przytulasz?

Jednak walnęła się o klatkę.

Selena: Sorry.

Darwin: Co się dzieje?

Wyskoczył Chris.

Chris: Blaineley zajęta, Wy też. Musicie mi pomóc!

Darwin: W czym?

(PZ) Selena: Ohohoho, już jestem ciekawa.

Chris: Musicie wywalić Blaineley z rady prowadzącej!

Selena zatarła ręce.

Selena: Słaba sztuczka, Chris, zaskocz nas.

Chris: Dam Wam do końca tego sezonu stałą nietykalność.

Uwolnili się z klatki.

Selena: Dobra, a co mamy robić?

(PZ) Darwin: Nietykalność... jak ja mu wierzę.

Chris: Blaineley jest już uwięziona, musicie poinformować wszystkich, że dzisiaj ja robię zadanie. A potem sezon jest mój. BUAHAHAHAHAH!

(PZ) K.E: Układziki? Pójdę na drugą stronę i zobaczysz Selenciu co to jest piekło!

Chris: No dobrze, na co czekacie?

Darwin i Selena zaczęli zwoływać wilki z lasu uczestników. xD

Max: Czego?

Selena: G*wna psiego... w szeregu zbiórka!

Tylko Pewniaczki się ustawili.

Anais: A właśnie, mam informację, ktoś chce posłuchać?

Heather: Zamknij się dziwko.

Anais: Dosyć. Odchodzę!

Anais uciekła...

Trent: Zaczekaj!

...jednak stanęła.


Retrospekcja

Venice, Molly & Anais: ZA WSZELKĄ CENĘ WYWALIMY HEATHER!!!


Anais: Zostanę jeszcze ten odcinek, ale jak moja drużyna przegra, to ja odpadam na 100%.

(PZ) Anais: Dziewczyny odpadły przez Heather, ale ja jeszcze zostałam!

Chris: Siemka ludzie. Dzisiaj to ja poprowadzę odcinek.

K.E opluła go gumą w twarz.

K.E: Nie o takie Ontario walczyłam! No dobra, jakie zadanie, bo krew się nie cierpliwi?

Chris: A dzisiaj zadaniem jest... powiedzenie prawdy. Każdemu z Was po kolei zadam pytanie i musicie na nie odpowiedzieć. Jeśli zostaniecie porażeni prądem, odpadniecie.

Cour: Boże, źle zadanie zrobiłeś.

Nagle usłyszał brzęczek "dryń!".

Chris: Tak, to prawda. ._.

Ten sam dźwięk.

Chris: Gramy alfabetycznie i drużynowo.. czyli Anais jest pierwsza.

Zadanie

LogoZdezorientowanych
LogoPewniaczków








Chris: Anais, kogo kochasz na tej wyspie?

(PZ) Anais: Boję się tego powiedzieć publicznie, ale mam nadzieję, że ta osoba zrozumie tego dobra.

Anais: Najbardziej kocham... Darwina.

Wzdycha.

Chris: Łoł, zostajesz dalej, teraz odpowie Twój chłopak.

(PZ) Darwin: Normalnie nie wiem co powiedzieć, dzięki.

Darwin usiadł.

Chris: Co bardziej dla ciebie się liczy - wyleczenie arachnofobii czy milion dolarów?

Darwin: Raczej dobrym materialistą nie jestem, dlatego wolę wyleczyć arachnofobię.

Poprawna odpowiedź.

Chris: Ludzie, skłamcie wreszcie! Kolej Coura.

Cour: Dawaj ziom, niczego się nie boję.

Chris: Kim dla Ciebie jest Venice?

Cour: Koleś, ona jest skończoną kretynką!

Poraził go prąd.

Cour: Ale za to... moją "siostrą".

Chris: Hmmm... dwa rażenia w cenie jednego! Odpadasz.

Kolej K.E.

Chris: Kto jest największym antagonistą?

K.E: Najgorsze pytanie świata, no jasne, że ja!

Poraził ją prąd.

Chris: Źle. Odpadasz.

Usiadła Heather.

Heather: Ta zabawa jest dla dzieci, nienawidzę tej gry.

Nagle brzdęk.

Chris: Czytasz w moich myślach. ^^

Chris: Następny jest Max.

Max: Em... słucham?

Chris: Jaki był Twój najgorszy wynalazek?

Max nie chciał niczego powiedzieć.

Max: Eeeeeeeeeeeeee... KFC?

Został porażony.

Chris: Odpadasz! Dziwne, tylko antagoniści odpadają...

Nastasia: To jakie jest pytanie?

Chris: Jakie miałaś związki w programie?

Nastasia: Z Lightning'iem i Zachem.

To była poprawna odpowiedź.

Zach: I za to Twój pierwszy chłopak wyleciał. </3

Nastasia: Wybacz mi to, kochanie?

Zach i Nastasia przytulili się.

Chris: Poważnie, przestańcie. Dobra, pytanie Seleny. Jakich sztuczek użyłaś, żeby się dostać do programu?

Selena: Sztuczka Courtney, wiem, że banał.

Chris: Dobrze, ostatniego z Pewniaczków pytamy Trenta. Kim dla Ciebie jest Heather?

Trent: Tak naprawdę... tak naprawdę... jest moją dziewczyną.

Został porażony.

(PZ) Heather: Dobrze, że nie powiedział prawdy, inaczej by wyleciał!

Chris: Ziom. Fatalnie. Ostatni jest Zach. Dlaczego już się nie rozbierasz jak poprzednio?

Zach: Rozebrałem się zaledwie raz w programie i to tylko podczas skoków do wody. O co ci chodzi? xD

Punkt dla Zacha.

Chris: Nieźle, walczycie dalej po równo.

Anais: Jakie mi teraz zadasz pytanie?

Chris: Czy domyślasz się, po co Venice zakłada sojusz żeby pozbyć się Heather?

Anais: Tak, w celu wykopania jej.

Poraził ją prąd.

Chris: Venice Cię okłamała. <3 Dobra, teraz Darwin. Jesteś bardziej antagonistą czy protagonistą?

Darwin: Protagonistą.

Poraził go prąd.

Chris: Stawiasz bardziej na sojusze. Heather, czy kochasz Trenta?

Heather: Nie.

Poraził ją prąd.

(PZ) Heather: Tak, przyznaję, Trent mi imponował dlatego go pocałowałam w 1 sezonie!

Chris: Szkoda, że się dopiero przyznałaś w pokoju zwierzeń. Odpadli trzy razy pod rząd! Max, masz uczulenie na zwierzęta?

Max: Po części, szczególnie na niedźwiedzie.

Ryk niedźwiedzia.

Chris: To już zostawmy bez komentarza... Nastasia, Twoja kolej.

Nastasia: Dawaj, zostałam ostatnia w drużynie.

Chris: Czy byłabyś najlepszym liderem drużyny?

Nastasia: Tak, w końcu tylko ja przejmuję się tym zespołem.

Chris: Bardzo dobrze! Selena, czy podoba Ci się Darwin, albo lubisz go trochę?

Selena: Nie.

Poraził ją prąd.

Selena: NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!

Chris: Wiemy, że go lubisz, przytuliłaś go!

Selena: A Ty się nie zakochałeś w Blaineley?!

Chris: Zamknij się. K**wa! Max już odpadł przecież!!! Zadam proste pytanie... <3

Chris: I ostatni Zach - czy lubisz rażenie prądem?

Zach: Nie? XD

Max: Facepalm.

Chris: To akurat dobrze, bo maszyna Cię polubiła... mamy finał ludzie!

Zach: To fajnie.

Chris: Ten, kto odpowie pierwszy poprawnie na trzy pytania - wygrywa! Nastasia, jakiego zwierzęcia nie lubisz?

Nastasia: Co Ty?! Nie jestem aż tak drapieżna...

Poraził ją prąd.

Nastasia: Dobra, nienawidzę królików.

Chris: Zach, jest ktoś według Ciebie piękniejszy od Nastasii?

Zach: Tak - Mona Lisa.

Chris: 1:0 dla Zacha!

Nastasia: Dzięki za speszenie, McLean.

Chris: Nie ma za co, Twój ulubiony kolor?

Nastasia: Rushowy. <3

Zostaje porażona prądem.

Nastasia: Bjały. ._.

Chris: Zach, czy miałeś romans z pudełkiem po frytkach?

Zach: Tak, nawet pięć!

Chris: 2:0 dla Zacha!

Chris: Nastasia, nosiłaś okulary, gdy byłaś małą dziewczynką?

Nastasia: Tak.

Chris: 2:1!

Chris: Zach, Jakaś wymyślona stolica?

Zach: Pjongczang.

Zostaje porażony prądem.

Chris: Taki kraj wymyśliliśmy w Abalamie. Nastasia, czy miałaś operację pochwy?

Nastasia: Tak, miałam tą durną operację. Rak. -_-

Chris: 2:2, kto odpowie na te pytanie pierwszy, wygrywa!

..

.

.

A więc...

.









.

..............













.

KOGO NAJBARDZIEJ LUBIĘ Z TOTALNEJ PORAŻKI?

Nastasia: Ezekiel.

Zach: Staci.

Nastasia: Owen.

Zach: Sierra.

Nastasia: Mike.

Zach: Lindleya Scotta?

Nastasia: Lindsay!

Wybuchły aplauzy na cześć poprawnej odpowiedzi.

Chris: Brawo Nastasia! Wygrałaś ten odcinek dla drużyny!

Nastasia: Jak fajnie.

Chris: I powiedz wszystkim, że nie mogą głosować na Darwina, ani na Selenę.

(PZ) Nastasia: Może Max lub K.E wylecą... bo oglądałam program.

(PZ) K.E: Dla takich chwil nie trzeba podmieniać głosów... to jest chore.

Ceremonia

LogoZdezorientowanych







Chris: Wreszcie przegraliście!

Dostał widelcem.

K.E: Gadaj pan kto odpada, bo muszę zabić wieprzowego dzika!

Chris: No, dobra. -___________-

Skoro nietykalni są Darwin i Selena, otrzymują po "Gemmie".

Selena: Dzięki.

Chris: Następna osobą jest...

Obok niego stanęła Blaineley.

(PZ) K.E: To może być dobre. <3

Blaineley: CHRIS!!!

Chris: ZACH!!!

Przewrócił się i niechcący przytulił Blaineley.

Blaineley: Co to ma być?! Debilu, zawiązałeś mnie, odchodzisz!!!

Chris: Nigdy, bo wreszcie poprowadzę ceremonię.

Nagle był ognisty motyw, czerwone oczy Chrisa i drastyczny śmiech.

Chris: BUAHAHAHAHAH!

Dostał w twarz od K.E.

K. E: Taki plemnik prowadzi program? Dzięki za Gemmie.

Wzięła je i rzuciła nam Maxa.

K.E: Teraz mnie możecie wywalić. <3

Nagle weszła Anais.

Anais: Nie, stop!

Wszyscy się na nią popatrzyli.

Anais: Odchodzę z programu!

Szok.

Chris: To wylecisz z Maxem.

Blaineley: Dobrze, Anais, tylko Ty odpadasz.

Max: Tak!

K.E: Kurwa!

Rzuciła ziemniorem (nim) w Anais.

Anais: Wypraszam sobie.

K.E: Ale...

Anais została wystrzelona.

Blaineley: Ja myślę, że...

Blaineley uciekła, bo gonił ją olbrzymi mutant Ezekiel.

Chris: Ofiarował bliżej... skończył jeszcze bliżej. No cóż, do następnego razu.

Znowu ten sam motyw.

Chris: BUAHAHAHAHAHAHHAH!

Odcinek 12 — Zemsta Chrisa, część II i ostatnia

  • Oryginalna data premiery: 9 Sierpnia 2015

Lektor: Poprzednio w programie...

Cour: W środku jest bomba!

Wszyscy uciekli, poza Nastasią.

Nastasia: Co mnie to?

Przeglądała gazetę, a na koniec ją podarła.

Nastasia: Wolałabym zginąć, niż kicać z okna.

(PZ) Nastasia: Dobrze, przyznam się, płaciłam 60% mojej kaucji na domki w Wawanakwie! Jak ktoś wygra, to oddaje mi tysiaka!

Cour: Hejka, połowa przed nami.

Nastasia: Em... coś chciałeś, Kurduplu?


Selena: Darwin, chodź na ubocze.

Selena i Darwin wyszli na dwór. Zostali zamknięci w klatce.

Darwin: Co się cholerka dzieje?

Selcia przytuliła się do Darwina.

Darwin: Hej, Ty się do mnie przytulasz?

Jednak walnęła się o klatkę.

Selena: Sorry.

Darwin: Co się dzieje?

Wyskoczył Chris.

Chris: Blaineley zajęta, Wy też. Musicie mi pomóc!

Darwin: W czym?

(PZ) Selena: Ohohoho, już jestem ciekawa.

Chris: Musicie wywalić Blaineley z rady prowadzącej!

Selena zatarła ręce.

Selena: Słaba sztuczka, Chris, zaskocz nas.

Chris: Dam Wam do końca tego sezonu stałą nietykalność.

Uwolnili się z klatki.

Selena: Dobra, a co mamy robić?

(PZ) Darwin: Nietykalność... jak ja mu wierzę.

Chris: Blaineley jest już uwięziona, musicie poinformować wszystkich, że dzisiaj ja robię zadanie. A potem sezon jest mój. BUAHAHAHAHAH!

(PZ) K.E: Układziki? Pójdę na drugą stronę i zobaczysz Selenciu co to jest piekło!


Chris: 2:2, kto odpowie na te pytanie pierwszy, wygrywa!

..

.

.

A więc...

.













.

..............



















.

KOGO NAJBARDZIEJ LUBIĘ Z TOTALNEJ PORAŻKI?

Nastasia: Ezekiel.

Zach: Staci.

Nastasia: Owen.

Zach: Sierra.

Nastasia: Mike.

Zach: Lindleya Scotta?

Nastasia: Lindsay!

Wybuchły aplauze na cześć poprawnej odpowiedzi.


Przewrócił się i niechcący przytulił Blaineley.

Blaineley: Co to ma być?! Debilu, zawiązałeś mnie, odchodzisz!!!

Chris: Nigdy, bo wreszcie poprowadzę ceremonię.

Nagle był ognisty motyw, czerwone oczy Chrisa i drastyczny śmiech.

Chris: BUAHAHAHAHAH!

Dostał w twarz od K.E.

K. E: Taki plemnik prowadzi program? Dzięki za Gemmie.

Wzięła je i rzuciła nam Maxa.

K.E: Teraz mnie możecie wywalić. <3

Nagle weszła Anais.

Anais: Nie, stop!

Wszyscy się na nią popatrzyli.

Anais: Odchodzę z programu!

Szok.

Chris: To wylecisz z Maxem.

Blaineley: Dobrze, Anais, tylko Ty odpadasz.

Max: Tak!

K.E: Kurwa!

Rzuciła ziemniorem w Anais.

Anais: Wypraszam sobie.

Kwatery

Willa

LogoPewniaczków







Uczestnicy stracili trzeciego zawodnika, nie było im z tym dobrze. Nastasia dalej toczyła ścieżki wojny z Cour'em, a Trent i Heather opalali się.

Nastasia: Fuck... straciłyśmy przewagę kobiecą!

Cour się zaśmiał.

Nastasia: Zamknij mordę pataponie jeden!

(PZ) Nastasia: Cour wykopał parę razy, wykopali i Kurdupla!

Nastasia: Heather, Trent, możecie na chwilę?

Związek nie przejmował się sprzeczkami reszty zespołu.

(PZ) Trent: Co raz to mniej osób. Powinni wreszcie połączyć drużyny.

(PZ) Heather: Mam gdzieś, że Nastasia i Cour dobiją naszą drużynę? I tak jesteśmy pobocznym celem. Mam zamiar już siedzieć cicho do połączenia, które pewne Chris zrobi za chwilę. <3

Cour: Wiesz co? Radzę Tobie ochłonąć. Nie wiem jak przekonasz Heather i Trenta do głosowania na mnie!

Nastasia: A jakoś...

(PZ) Nastasia: Znam ich gierki i mogę to zastosować dla przeciwników, jeśli bym odpadła.

Nastasia: Hej, papużki! Zapraszam do...

Heather i Trent zaczęli jeść śniadanie.

Heather: Ale dzisiaj zrobili przepyszne śniadanie! Co nie, skarbie?

Trent: Owszem, spróbuj bekonu.

Zjedli sobie poranne śniadanie.

Heather: Hejka, reszto zespołu.

(PZ) Nastasia: Te potwory... trzeba poskromić!

=Zaniedbany domek

LogoZdezorientowanych







Drużyna była zaskoczoną eliminacją Anais.

(PZ) K.E: Nie wierzę, że 3 vs 1 wygrała ta parówa Heather!

Selena: Oni nie umieją wywalić tej durnej Hedzi? ^.^

K.E wypięła jej język.

K.E: Sama jesteś dureń!

(PZ) K.E: Ale trzeba wreszcie zakończyć żywot tej Selenie w tym zasranym show!

K.E: Darwin, możemy na chwilkę?

Selena: No właśnie, możemy?

(PZ) Darwin: Mam teraz dylemat: z kim sojusz? Czy z tą złą K.E, czy nowo poznaną Seleną?

Darwin: A nie możecie się dogadać?

Popatrzyły się na siebie i wybuchnęły śmiechem.

Selena: Ta idiotka?

K.E: Dogadać?

(PZ) Max: Im mniej osób, tym Totalna Porażka robi się jakby "pustsza". Poza tym, nie ma kogo sabotować, bo debile wywalali i zostały tylko te dobre cele, oprócz Zacha, bo za śmiechu warte nie wiem, jak daleko mógł tak zajść... może jest kolejną durną wtyczką producentów? Nieważne, i tak sobie nie da rady ten j**any striptizer w połączeniu. *.*

(PZ) Zach: Rany, finałowa 9. Przetrwać tyle odcinków to jednak można łatwo. Nikt na Ciebie nie zwraca uwagi, udajesz kapitana albo stoisz za jedną eliminacją na początku i wszyscy o Tobie zapominają. <3

Chris: Została finałowa 9!!! Pewnie chcecie połączenia drużyn?

Wszyscy: Bardzo. ;__;

Chris: To jeszcze nie w tym odcinku!

Krater Blaineley

Niedźwiedź zaprowadził Blaineley w jakiś krater.

Blaineley: Nie ujdzie Ci to płazem, McLean!

Chris (M): Ciekawostka, Blablaineley. Jeszcze zostało tylko siedem odcinków do poprowadzenia, a tamci czekają tylko, żeby ich się pozbyć.

Niedźwiedź wchodzi do krateru.

Blaineley: Nienawidzę cię, Chris. -_-

Potwór gonił Blaineley, a ta dalej uciekała.

Blaineley: Mam nadzieję, że ucieknę od tej bestii!

Niestety, zerowa orientacja zaprowadziła ją do ślepego zaułka.

Blaineley: No nie! To mój koniec.

Niedźwiedź się przybliżał... i przybliżał... no i przybliżał. <3

Blaineley: Nie doceniłam... Co?

Niedźwiedzie oczka zamieniły się w serduszka.

Blaineley: Przepraszam, ale Ty chyba nie?

Wziął kartkę i napisał "Kocham Ciebie".

Blaineley: Rany, Ty mnie goniłeś, ponieważ mnie kochasz?

Niedźwiedź kiwnął głową na tak.

Blaineley: To miło. <3 Ale musisz coś dla mnie zrobić.

Niedźwiedź usiadł.

Blaineley: Znasz tego gościa, McLeana, prawda?

Niedźwiedź zabrał zdjęcie i zjadł je.

Blaineley: Oboje chyba brzydzimy się tym palantem, musisz go zniszczyć!

Niedźwiedź to zrozumiał jako rozkaz i poszedł szukać Chrisa.

(PZ) Blaineley: A więc większość odcinka mógł pójść na romans! Przysięgam, że jeszcze dzisiaj McLean straci pracę i trafi za kratkami - na zawsze!

Przed wyzwaniem

Chris wziął trąbkę, wszyscy już stali dawno przed domkami.

K.E: Czego chcesz, McLean? Wylizać Ci d**y czy co?!

Chris tylko zrobił zdjęcie ze zmarszczonymi brwiami.

Selena: Dobra, jakie tym razem zadanie? Bo reszta tu chyba się niecierpliwi. ;-;

(PZ) Heather: I tacy ludzie zachodzą daleko w programie? Nie wiem co to za reality-show, ale chyba jakieś porąbane!

Chris: Tak się cieszę, że niedługo minie koniec w TP! Blaineley zostanie wykopana, a ja będę mógł dalej prowadzić sezony! ^.^

Ognisty motyw Chrisa.

K.E: Fajnie, ale ja chcę: JAKIE JEST TO PO****NE ZADANIE?!

Chris: A pomyśleć, że zajęłabyś tak słabe miejsce - za dużo bluźnierstw.

Selena: Tak, Chrisiak. :*

Selena mruga okiem do Darwina.

(PZ) Selena: Mam zamiar teraz mu się podlizać, bo wyleci niedługo największa menda w tym show!

Max: Cholera, co jakiś sezon musisz wreszcie dorzucać co drugie słowo jakiś swój wulgaryzm?

Darwin: Ona już tak ma. -_-

Chris: No dobrze, ach... szkoda, że nie ma Chefa Hatcheta, ale skoro została Wasza dziewiątka, poznacie trochę postacie z Wariackiego Wyścigu!

Odsłania "garaż" w którym są wszystkie postacie z TP: WW.

Kitty: Siema! <3

Emma: Jakby co, taki entuzjazm ma tylko moja siostra. xD

Większość zaczęła się zastanawiać, gdzie oni są.

Chris: Waszym zadaniem jest... stanąć w szeregu.

Wszyscy stoją w szeregu.

Chris: Będziecie bawili się w zbijaka owocowego.

Jen podnosi rękę do góry.

Jen: Można się przebrać? xd

Chris: Skąd to żałosne pytanie?

Jen: Nie mam ochoty się zmoczyć...

Chris: Czystą wodą? ;-;

Wzdycha.

Chris: Więc po prostu Śmigus Dyngus, każdy dostaje 2 balony i walczy dla jakiejś drużyny, jeśli zostanie wyznaczony przez tą dziewiątkę :)

K.E, Selena, Zach, Darwin, Max, Nastasia, Heather, Trent i Cour(wa) wybierają zawodników.

  • Krwawa Ella - Crimson, Ennui, Rock, Lorenzo
  • Selena - Jacques, Ryan, Brody, Kitty
  • Zach - Stephanie, Emma, Jen, Miles
  • Darwin - Taylor, Junior, Kelly, Dwayne
  • Max - Leonard, Pete, Chet, Laurie
  • Nastasia - MacArthur, Carrie, Devin, Tammy
  • Heather - Owen, Mary, Ellody, Spud
  • Trent - Noah, Tom, Josee, Gerry
  • Cour - Sanders, Jay, Geoff, Mickey

Chris: Teraz tylko krótka tabela ;)

Pewniaczki Zdezorientowani
MacArthur Crimson
Carrie Ennui
Devin Rock
Tammy Lorenzo
Owen Jacques
Mary Ryan
Ellody Brody
Spud Kitty
Noah Stephanie
Tom Emma
Josee Jen
Gerry Miles
Sanders Taylor
Jay Junior
Geoff Kelly
Mickey Dwayne
Chet Leonard
Pete Laurie

Chris: Zrobiłem tak, żeby było po równo. Chet i Pete dołączą do Pewniaczków i będziecie walczyć Ktoś vs Ktoś.

  • MacArthur vs Crimson = MacArthur
  • Carrie vs Ennui = Ennui
  • Devin vs Rock = Devin
  • Tammy vs Lorenzo = Tammy
  • Owen vs Jacques = Jacques
  • Mary vs Ryan = Ryan
  • Ellody vs Brody = Ellody
  • Spud vs Kitty = Kitty
  • Noah vs Stephanie = Stephanie
  • Tom vs Emma = Emma
  • Josee vs Jen = Jen
  • Gerry vs Miles = Miles
  • Sanders vs Taylor = Sanders
  • Jay vs Junior = Junior
  • Geoff vs Kelly = Geoff
  • Mickey vs Dwayne = Mickey
  • Chet vs Leonard = Chet
  • Pete vs Laurie = Laurie
Pewniaczki Zdezorientowani
MacArthur Crimson
Carrie Ennui
Devin Rock
Tammy Lorenzo
Owen Jacques
Mary Ryan
Ellody Brody
Spud Kitty
Noah Stephanie
Tom Emma
Josee Jen
Gerry Miles
Sanders Taylor
Jay Junior
Geoff Kelly
Mickey Dwayne
Chet Leonard
Pete Laurie
  • MacArthur vs Ennui = MacArthur
  • Devin vs Jacques = Devin
  • Tammy vs Ryan = Ryan
  • Ellody vs Kitty = Ellody
  • Sanders vs Stephanie = Sanders
  • Geoff vs Emma = Geoff
  • Mickey vs Jen = Jen
  • Chet vs Weganki = Laurie
Pewniaczki Zdezorientowani
MacArthur Crimson
Carrie Ennui
Devin Rock
Tammy Lorenzo
Owen Jacques
Mary Ryan
Ellody Brody
Spud Kitty
Noah Stephanie
Tom Emma
Josee Jen
Gerry Miles
Sanders Taylor
Jay Junior
Geoff Kelly
Mickey Dwayne
Chet Leonard
Pete Laurie
  • MacArthur i Devin vs Ryan = Ryan
  • Ellody vs Jen = Jen
  • Sanders i Geoff vs Laurie = Sanders i Geoff
Pewniaczki Zdezorientowani
Sanders Ryan
Geoff Jen
  • Sanders vs Ryan = Ryan
  • Geoff vs Jen = Geoff
  • Ryan vs Geoff, Finał = GEOFF!

Blaineley oraz Niedźwiedź

Blaineley: Do Chrisa zostało mi tylko 100 m... teraz już to czuję!

Niedźwiedź ryknął ze strachu.

Blaineley: Kochanieńki, co się stało?

Niedźwiedź miał malutką zadrę, a obok nich stanęła Scarlett.

Scarlett: Rezygnuję z Total Dramy, teraz będę lekarką. <3 No dobra, wyjmujemy zadrę.

Niedźwiedź zaczął krzyczeć.

Scarlett: Ciszej, bo obudzisz Mike'a w śpiączce. -_-

Blaineley: Taki ryk to by zbudził nawet zmarłego. ._.

Scarlett i Blaineley wzięły niedźwiedzia na wózek inwalidzki i niosły go do Chrisa.

Blaineley: 40 m... czuję, że będziemy za chwilę!

Chris i Chef

Chef: Ciekawy jestem, kiedy przyjdą te idiotki?

Słyszy głos Blaineley i Scarlett.

Chris: K**wa, to te wariatki!

Chef: Zamknij właz!

Usłyszeli głos policji.

Chris: Chwila, to może wyjść na dobre!

Funkcjonariusze zwiedzali Chrisoleum.

Funkcjonariusz: Czy jest tu Blaineley Mildred Stacey Andrews O'Halloran? Musimy jej zadać kilka pytań.

Blaineley krzyczy przez tunel.

Blaineley: Jest, ale uwięziona w tunelu przez łajdaka Chrisa!

Funkcjonariusz: Chris, jesteś aresztowany przez CIA za to, że Molly doznała poważnych obrażeń w Nowej Fundlandii (to robiła podczas zaginięcia...) i przetrzymywanie prowadzącej w zakazanym tunelu. Dostajesz DOŻYWOCIE! No chyba, że spłacisz 1.000.000 dolarów nie wyłudzanych!

Chef: O nie, Chris!

Blaineley uśmiechnęła się.

(PZ) Blaineley: Marzenia się spełniają. ^^

Funkcjonariusz bierze Chrisa do samochodu policyjnego, a Chef pomoga wejść do Chrisoleum dziewczynom i niedźwiedziowi.

Chef: Nic Wam nie jest?

Scarlett: Eh... nie. -_- I dzięki za pomoc.

Blaineley: Właśnie, bez Ciebie nie dałabym rady.

Chef tylko się zmartwił, że Chrisa nie będzie.

Chef: Szkoda, że Chris ma dożywocie.

Blaineley: Za to teraz mi potrzebny zastępca. -_-

Przyleciał Don.

Don: Blaineley? Ty tutaj? ^^ Dobrze, że Ciebie widzę. Chris zabrał moich zawodników. -_-

Blaineley: Wiem o tym.

Chef & Scarlett: To może my sobie pójdziemy?

Uciekli.

Blaineley: Chris dostał teraz dożywocie i musi spłacić je milionem. Głównymi przyczynami są: uszkodzenie ciała zawodniczki (nie z mojej winy), uprowadzenie zawodników z show i znęcanie się nad gwiazdami Totalnej Porażki. To wszystko, co usłyszałam od funkcjonariusza.

Don: Tak, mam nadzieję, że McLean się uspokoi. A gdzie są moi zawodnicy?

Blaineley bierze kamerę na wszystkich zawodników obrzuconych balonami poza Geoff'em, który się rozbierał :3

Blaineley: O cho*era.

Don: Ech, lepiej ich zaprowadzę.

Biegnie do swoich zawodników.

Blaineley: Dobrze, więc teraz bym musiała zrobić...

Geoff jest niesiony przez dziewczyny, które zostały przydzielone do zespołu Pewniaczków w samej bieliźnie. <333 Mrau. </3333

Blaineley: Czyli już wiem, kto wygrał!

Biegnie do willi.

Willa

Willa była trochę poniszczona przez odwiedziny Ricondolousowców.

Nastasia: Ku*wa, oby mnie przyszła Blaineley. ;-;

O wilku mowa. ;/

Blaineley: Co tu się stało?

Max: Chris zniszczył CALUTKĄ willę i kazał zawodnikom Dona się obstrzelać balonami!

Blaineley: Dobra, ale Pewniaczki i tak wygrywają.

Darwin: Co? ._.

Blaineley: Zapraszam resztę na ceremonię. Nikt już nie ma IMMUNITETU!

Ceremonia

LogoZdezorientowanych







Blaineley: Dobrze, oddaliście głosy, na szczęście wynikami 4-1 zostają:

Darwin








Selena













i Max

Wręcza zawodnikom statuetki.

(PZ) Darwin: Głos na Zacha.

(PZ) Max: Ja zagłosowałem na tego cholernego striptizera! Mam nadzieję, że wyleci już TERAZ!

(PZ) Zach: Oczywiście, że odpadnie ta kreatura K.E!

Blaineley: A odpada...

.

.

.

.

.

.

.

..

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

(PZ) K.E: Zach, jak mi Ciebie szkoda, że musisz odpaść. <3

(PZ) Selena: Ostatecznie zagłosowałam na tą mendę Zacha, Krwawą można zawsze wywalić później. -_- Ważne, żeby osłabić Nastasię.

Blaineley: Zach!

Zach: Co?

Usłyszała to Nastasia i wybuchnęła wielkim szlochem.

Zach: Nie zgadzam się z TYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYM!!!

Został wystrzelony.

Zach: Przynajmniej moja kariera się rozwinie. <3

Rozebrał się do majtek.

Blaineley: Mam nadzieję, że w Playboyu zajdzie wyżej. -_- No dobrze, no to już nam została ósemka najlepszych zawodników! Kogo tym razem odeślemy z programu? Obejrzycie to w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Ju-hu. :D Mój najdłuższy odcinek skończony. </3

Odcinek 13 — Kto nie poluje, ten próżnuje

  • Oryginalna data premiery: 16 Sierpnia 2015

Lektor: Ostatnio w programie...


Nastasia: Fuck... straciłyśmy przewagę kobiecą!

Cour się zaśmiał.

Nastasia: Zamknij mordę pataponie jeden!

(PZ) Nastasia: Cour wykopał parę razy, wykopali i Kurdupla!

Nastasia: Heather, Trent, możecie na chwilę?

Związek nie przejmował się sprzeczkami reszty zespołu.

(PZ) Trent: Co raz to mniej osób. Powinni wreszcie połączyć drużyny.

(PZ) Heather: Mam gdzieś, że Nastasia i Cour dobiją naszą drużynę? I tak jesteśmy pobocznym celem. Mam zamiar już siedzieć cicho do połączenia, które pewne Chris zrobi za chwilę. <3

Cour: Wiesz co? Radzę Tobie ochłonąć. Nie wiem jak przekonasz Heather i Trenta do głosowania na mnie!

Nastasia: A jakoś...


Niedźwiedź zaprowadził Blaineley w jakiś krater.

Blaineley: Nie ujdzie Ci to płazem, McLean!

Chris (M): Ciekawostka, Blablaineley. Jeszcze zostało tylko siedem odcinków do poprowadzenia, a tamci czekają tylko, żeby ich się pozbyć.

Niedźwiedź wchodzi do krateru.

Blaineley: Nienawidzę cię, Chris. -_-

Potwór gonił Blaineley, a ta dalej uciekała.

Blaineley: Mam nadzieję, że ucieknę od tej bestii!

Niestety, zerowa orientacja zaprowadziła ją do ślepego zaułka.

Blaineley: No nie! To mój koniec.

Niedźwiedź się przybliżał... i przybliżał... no i przybliżał. <3

Blaineley: Nie doceniłam... Co?

Niedźwiedzie oczka zamieniły się w serduszka.


Chris: No dobrze, ach... szkoda, że nie ma Chefa Hatcheta, ale skoro została Wasza dziewiątka, poznacie trochę postacie z Ricondolous Race!

Odsłania "garażyk" w którym są wszystkie postacie z TDP:TRR.

Owen: Siemanko ludziska!

Noah: "Poentuzjazmyzmuj" się gdzie indziej. ;---;

Tammy: Wiecie, że będziemy występować w następnym sezonie?

K.E: Tak, a wiesz jak mnie to obchodzi?

Bierze paczkę chipsów i zamienia ją na popiół.

Cour: Stara, za dużo przemocy. .___.

K.E: A kto by taką szmirę chciał oglądać?

Jasmine: Każdy komu zależy bycie w show.

Ennui: Naprawdę, co my mamy tu robić?

Chris: Wszyscy oprócz Shawna i Jasmine, do mnie.

Ustawili się długim rządkiem.

Chris: Każde z zawodników mojego sezonu będzie wybierało sobie po 4 osoby z waszego programu, oczywiście np. Annabelle wybiera parę, która występowała w Ricondolous, zrozumiano?


Crimson: No to my się żegnamy.

Gerry się odwrócił i trafił Juniora.

Dwayne: Synku!

Dostał balonem od Ryana.

Ryan: My też mamy dwóch z głowy.

Uciekali dalej.

Brody: Uwaga!

Rzucił balonem w Leonarda.

Leonard: Wiem jak załatwić tą plamę.

Kelly: Amagikus rozjebywus? ;D

Taylor: Dobrze powiedziane córcia!

Tammy rzucała wnerwiona w Geoffa, ale bezskutecznie.

Geoff: Słaba ta laska.

Dostał od Macarthur.

Macarthur: Masz coś do dziewczyn?


Chris: Chwila, to może wyjść na dobre!

Funkcjonariusze zwiedzali Chrisoleum.

Funkcjonariusz: Czy jest tu Blaineley Mildred Stacey Andrews O'Halloran? Musimy jej zadać kilka pytań.

Blaineley krzyczy przez tunel.

Blaineley: Jest, ale uwięziona w tunelu przez łajdaka Chrisa!

Funkcjonariusz: Chris, jesteś aresztowany przez CIA za to, że Molly doznała poważnych obrażeń w Nowej Fundlandii (to robiła podczas zaginięcia...) i przetrzymywanie prowadzącej w zakazanym tunelu. Dostajesz DOŻYWOCIE! No chyba, że spłacisz 1.000.000 dolarów nie wyłudzanych!

Chef: O nie, Chris!

Blaineley uśmiechnęła się.

(PZ) Blaineley: Marzenia się spełniają. ^^

Funkcjonariusz bierze Chrisa do samochodu policyjnego, a Chef pomoga wejść do Chrisoleum dziewczynom i niedźwiedziowi.

Chef: Nic Wam nie jest?

Scarlett: Eh... nie. -_- I dzięki za pomoc.

Blaineley: Właśnie, bez Ciebie nie dałabym rady.

Chef tylko się zmartwił, że Chrisa nie będzie.

Chef: Szkoda, że Chris ma dożywocie.


Blaineley: A odpada...

.

.

.

.

.

.

.

..

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

(PZ) K.E: Zach, jak mi Ciebie szkoda, że musisz odpaść. <3

(PZ) Selena: Ostatecznie zagłosowałam na tą mendę Zacha, Krwawą można zawsze wywalić później. -_- Ważne, żeby osłabić Nastasię.

Blaineley: Zach!

Zach: Co?

Usłyszała to Nastasia i wybuchnęła wielkim szlochem.

Zach: Nie zgadzam się z TYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYM!!!

Został wystrzelony.

Zach: Przynajmniej moja kariera się rozwinie. <3

Rozebrał się do majtek.

Blaineley: Mam nadzieję, że w Playboyu zajdzie wyżej. -_- No dobrze, no to już nam została ósemka najlepszych zawodników! Kogo tym razem odeślemy z programu? Obejrzycie to w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Kwatery

Willa

LogoPewniaczków







(PZ) Cour: Finałowa 8! ^,^

(PZ) Heather: Jednak wygrali dla nas zadanie. </3 Nigdy nie warto ufać przewadze...

(PZ) Nastasia: Jednak Einstein czy jak mu tam znowu miał rację! ^^ Przeszłam dalej bez zarzutów <3

(PZ) Trent: To chyba pierwszy raz zaszedłem tak daleko w Totalnej Porażce.

Trent: Nie mogę uwierzyć, że jesteśmy w finałowej 8!

Heather: Taaa...

Mruga okiem. Cour tak samo. Złe spojrzenie Nastasii.

(PZ) Nastasia: Ja myślę, że oni zawiązali jakiś sojusz, żeby pozbyć się Trenta i mnie. -_-

Nastasia podchodzi do Trenta.

Nastasia: Trent...

(PZ) Nastasia: ...trzeba go ostrzec.

Trent: Tak, słucham?

(PZ) Nastasia: Albo wyjdzie dobrze, gorzej albo marnie... ;_;

Nastasia całuje go. Szok ze strony Heather.

Trent: Czemu mi to robisz?

Nastasia: Ta idiotka zawiązała się z Cour'em!

Heather wk**wiła się.

Heather: A niby skąd to możesz wiedzieć?

Nastasia: Bo... bo... widziałam jak się całujesz z Cour'em!

Heather zdziwiła się.

(PZ) Heather: Ta szuja wiedziała o moim pocałunku. Teraz to już PO NIEJ!

Pokazuje nagranie jak Heather się namiętnie całuje z Cour'em.

Trent: WTF?!

(PZ) Trent: dobity

Trent: Jak Ty mogłaś to zrobić?!

Heather: Hah, ważne, że rozbiłam sojusz frajerze. ZRY-WAM Z TO-BĄ!

Trent'owi naleciały łzy do oczu.

Nastasia: Trent, tak mi przykro. ;3

Trent uciekł z płaczem.

(PZ) Heather: I spławiłam kolejnego idiotę, ależ ja jestem zajebista w tym durnym show. <3

Zaniedbany domek

LogoZdezorientowanych







(PZ) Selena: Kiedy Chris połączy te zakichane drużyny?

(PZ) Darwin: Ósemka... jednak chyba będę najbardziej liczącym się weteranem w grze. <3

(PZ) K.E: Jeszcze siedem kaczek do wybicia... jestem w tym naprawdę dobra. ;*

(PZ) Max: Po równo w płciach, cztery na cztery... finałowa osiem, dziś jest 43,333932143% szans na połączenie drużyn. <3

K.E pluje na łóżko Seleny.

K.E: Będziesz teraz miała miękkie s(r)anie. ;D

(PZ) Selena: Miękkie sranie... skąd ona bierze te posrane teksty?

(PZ) K.E: Mały mój, kutahały h*j... nieważne. -_-

Rozdupca kamerę.

(PZ) K.E: I tak zostało jeszcze o lol ileś tam odcinków, pewnie w każdym ktoś wyleci... czyli matematycznie KIJ KOGO TO OBCHODZI!

Darwin: Dobrze, więc żadne z nas się nie lubi, więc zamknijmy się i przemyślmy swoje...

K.E wylała mocz na jego łóżko.

Darwin: TO BYŁO MOJE ŁÓŻKO, PO***IE!

(PZ) Selena: Tak! Darwin trzyma moją stronę! 2-1, d***ko!

Max: Biorąc szanse, że wasze kłótnie są nic nie warte, będę zupełnie szczery - nic mnie to nie obchodzi. A jeśli jesteście głupi i nic nie rozumiecie... trzymam stronę K.E.

Selena stała wkurzona jak Courtney.

(PZ) Selena: Jezu, błagam Ciebie dzisiaj, wy****dol K.E z mojego życia! Amen. -_-

Blaineley (M): Zapraszam!

Wszyscy stawili się pod CSiR.

Centrum Sztuki i Rzemiosła

Blaineley: Cześć, ja tu nareszcie w sprawie waszego ulubionego etapu. KONIEC Z POWALONYMI DRUŻYNAMI!

Wszyscy się niezmiernie cieszyli.

Blaineley: Ale nie myślcie, że będzie łatwiej! Co raz to trudniejsze wyzwania! Teraz będziecie musieli pokonać zwierzę, które wylosujecie. Na szczęście każde jest zmutowane! Teraz zaczniemy alfabetycznie, ale od końca. Trent, zaczynaj.

Trent wylosował jelenia.

Selena wylosowała krowę.

Nastasia wylosowała królika.

Max wylosował susła.

K.E wylosowała renifera.

Darwin wylosował lwa.

Cour wylosował zebrę.

Blaineley: Oczywiście pierwsza osoba, która pokona zwierzę dostanie nietykalność zaś znowu będziecie oddawać głosy na ceremonii. Na co jeszcze czekacie? RUCHY!

Zadanie

Uwolniły się zmutowane wylosowane zwierzęta.

K.E: Maw cant dance! I can't offence? Solomon workshop everybody gays! [śmiech]

Trent vs Jeleń

Jeleń na początku rzucił w niego puszką.

Trent: Nie oglądałem 4 sezonu, ale nie wiedziałem, że zmutowane zwierzęta są aż tak agresywne.

Dostał jeszcze jakąś beczką.

Trent: Proszę Cię, czy mógłbyś przestać?

Jeszcze go odrzucił w tył...

Trent: Jak można być aż tak upartym?

Zaśmiał się.

Trent: Wiem, co lubisz!

Przyniósł sianko, jelenia trochę uspokoiło.

Trent: Proszę bardzo, smacznego.

Jeleń zjadł.

Trent: I jak, smakowało?

Został po raz kolejny odrzucony.

Selena vs Krowa

Selena: Hej, święta p***dolnięta krowo!

Krowa swoimi mackami rozlewała mleko na Selenę, ta wszystkiego unikała.

Selena: Jesteś taka jak dwa na dziesięć!

Krowa rozwaliła pół domku.

(PZ) Selena: Really?!

Selena: Uważaj idiotko.

Położyła się.

Selena: Jesteś płaska jest deska z tymi cyckiem...

Dostała mlekiem.

Selena: Krowa...

Nastasia vs Królik

Nastasia: Moje najmniej ulubione zwierzę.

Królik udawał słodkiego.

Nastasia: Ale nie mogę się oprzeć jego słodkim...

Królik zwymiotował na jej twarz.

Nastasia: ...oczkom. -_-

Zaczął gryżć sukienkę.

Nastasia: Zos... zostaw!

Ukazał jej stanik.

Nastasia: Dosyć!

Kopnęła go z całej siły.

Nastasia: To cię oduczy gryzienia!

Tymczasem się o coś przewróciła... o jakiś naszyjnik Blaineley.

Nastasia: Szczęście się do mnie trafia.

Max vs Suseł

Suseł warczał na Maxa.

Max: Spokojnie, suśle!

Trochę się uspokoił.

Max: Wiem, dlaczego jesteś tak wredny! Nikt ciebie nie szanował od 4 sezonu. :'(

Suseł popłakał się.

Max: Spokojnie, tylko się nie ruszał.

Wziął kawałek jego skóry, suseł uciekł.

(PZ) Max: I go nie złapię. -_-

K.E vs Renifer

K.E włączyła mu moduł głosowy.

Renifer: Sieemaa!

K.E: No tak, ale teraz rzecz najważniejsza.

Renifer: Ło kuuurwa!

K.E: Przestań. ;_; Tylko ja takie teksty mogę mówić!

Renifer: Wyyypierdooooląąąą...

K.E wykonała eutanazję.

Renifer: Hera, koka, hasz...

Umarł.

K.E: Z dedykacją dla Kurewny Śmiercionożnej.

Zaprowadziła renifera do ognia.

K.E: Smacznego sk***ysynu!

Renifer ocknął się, zasadził jej kopniaka.

K.E: Przestań mnie całować!

[cenzura]

Darwin vs Lew

Darwin miał najtrudniej. To był największy zabójca do pokonania.

Darwin: Nastka ma królika, a mam takie dzieło?

Lew ryknął na niego tak, że był w samej bieliźnie. <3

Darwin: Lol. (please)

Potem rzucił się na niego.

Darwin: Już po mnie. ;_;

Jednak zaczął jeść jego spodnie.

Darwin: Niestety, zabrali dzidy. -,-

Usiadł na nim.

Darwin: Za mną!

Z spodni wyjął mieso i rzucił w CSiR.

Cour vs Zebra

Zebra kopnęła Coura w zęby i parsknęła śmiechem.

Cour: Pasraź jag konig!

Jeszcze raz go kopnęła, tak że nie miał zębów.

Cour: avlu a pawluk

Tym razem zaczęła go miotać z jednej, na drugą stronę.

Cour: Decha?

Niestety, trafił na jakieś pole minowe.

Cour: Yyy... mleko.

Został miotany przez nie.

Cour: Krava.

Wszyscy vs Zwierzęta

Nie dawali sobie rady... Lew zostawił Darwinowi tylko majtki, K.E i Renifer wiecznie się całowali, dochodziło do różnych innych cenzur... ale co to?!

Max: Wygrana jest moja. <3

Jako pierwszy dotarł do Blaineley z oswojonym susłem.

Blaineley: Brawo Max! Jako pierwszy wygrywasz zadanie indywidualne! Za chwilę rozpoczynamy ceremonię, w której pozbędziemy się zbędnego balastu!

Ceremonia

Blaineley: Bawi mnie stosunek głosów. No dobrze, na pewno nietykalni są dzisiaj...

Max i Darwin!

Dostali po Gemmie.

Blaineley: Dziś nie wylecą też...

ani K.E

ani Trent

ani Heather!

Trenta nic nie ruszyło.

Blaineley: Cour, Nastasia, Selciu, na Was były głosy. Ale bezpieczny też się poczuje... Cour, łap Gemmie!

(PZ) Cour: A jednak zostaję. <3

Blaineley: A jednak opuści nas dzisiaj...




















NASTASIA!

Nastasia: Co? A może oddam chociaż to cacko?

Wyjmuje naszyjnik.

Nastasia: To Ty zgubiłaś ten naszyjnik?

Blaineley: Dziękuję.

Zaczęła ją całować w policzek.

Selena: Lesby...

Blaineley: Skoro znalazłaś ten naszyjnik...

Następna scena. Selena przed Rękawicą Wstydu.

Selena: Ten program jest ustawiony! Wiadomo, że Nastasia wygrAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

Blaineley: Biedna Selka, nie umie przegrywać. No dobrze, druga i ostatnia figurka odnaleziona. Jak bardzo zaskoczy nas ceremonia? Obejrzyjcie to w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Odcinek 14 — Igrzyska Wawanakwy

  • Oryginalna data premiery: 19 Sierpnia 2015

Lektor: Ostatnio w programie...

Trent: Tak, słucham?

(PZ) Nastasia: Albo wyjdzie dobrze, gorzej albo marnie... ;_;

Nastasia całuje go. Szok ze strony Heather.

Trent: Czemu mi to robisz?

Nastasia: Ta idiotka zawiązała się z Cour'em!

Heather wk**wiła się.

Heather: A niby skąd to możesz wiedzieć?

Nastasia: Bo... bo... widziałam jak się całujesz z Cour'em!

Heather zdziwiła się.

(PZ) Heather: Ta szuja wiedziała o moim pocałunku. Teraz to już PO NIEJ!

Pokazuje nagranie jak Heather się namiętnie całuje z Cour'em.

Trent: WTF?!

(PZ) Trent: dobity

Trent: Jak Ty mogłaś to zrobić?!

Heather: Hah, ważne, że rozbiłam sojusz frajerze. ZRY-WAM Z TO-BĄ!

Trent'owi naleciały łzy do oczu.

Nastasia: Trent, tak mi przykro. ;3

Trent uciekł z płaczem.

(PZ) Heather: I spławiłam kolejnego idiotę, ależ ja jestem zajebisto-zajebista w tym durnym show. <3


Blaineley: 'Cześć, ja tu nareszcie w sprawie waszego ulubionego etapu. KONIEC Z POWALONYMI DRUŻYNAMI! Wszyscy się niezmiernie cieszyli.

Blaineley: Ale nie myślcie, że będzie łatwiej! Co raz to trudniejsze wyzwania!


'Nie dawali sobie rady... Lew zostawił Darwinowi tylko majtki, K.E i Renifer wiecznie się całowali, dochodziło do różnych innych cenzur... ale co to?!

Max: Wygrana jest moja. <3

Jako pierwszy dotarł do Blaineley z oswojonym susłem.

Blaineley: Brawo Max! Jako pierwszy wygrywasz zadanie indywidualne! Za chwilę rozpoczynamy ceremonię, w której pozbędziemy się zbędnego balastu!


Blaineley: Cour, Nastasia, Selciu, na Was były głosy. Ale bezpieczny też się poczuje... Cour, łap Gemmie!

(PZ) Cour: A jednak zostaję. <3

Blaineley: A jednak opuści nas dzisiaj...






























NASTASIA!

Nastasia: Co? A może oddam chociaż to cacko?

Wyjmuje naszyjnik.

Nastasia: To Ty zgubiłaś ten naszyjnik?

Blaineley: Dziękuję.

Zaczęła ją całować w policzek.

Selena: Lesby...

Blaineley: Skoro znalazłaś ten naszyjnik...

Następna scena. Selena przed Rękawicą Wstydu.

Selena: Ten program jest ustawiony! Wiadomo, że Nastasia wygrAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

Kwatery

Willa

Max rozkoszował się zwycięstwem w willi, podczas gdy reszta frajerów spała w domku.

Max: Ach, nie ma to jak zwyciężyć wyzwanie. <3

Założył sobie maseczkę.

Max: Maxie, jesteś genialny! Możesz nareszcie sam cieszyć się blaskiem willi. <3

Zjadł ogórki z twarzy.

Max: Żaden bachor już mi teraz nie przeszkodzi w finałowej siódemce. <3

(PZ) Max: Teraz trzeba tylko pozbyć się najmocniejszych ogniw, czyli Darwina i K.E, a ja już wiem jak to zrobić. </3

Wziął telefon i próbowal skłócić między siebie Darwina i K.E.

Max: Już po was, cwaniaczki.

(PZ) Max: BUAHAHAHAHAHAH!

Zaniedbany domek

Domek zbudowany od nowa...

K.E: Posuń się frajerko, ja byłam pierwsza!

Kopie Nastasię.

Nastasia: Nie moja wina, że Blaineley zrobiła tylko trzy łóżka!

Trent: I to bez przestrzeni prywatnej...

Wszyscy się dalej patrzą na półnagiego Darwina.

(PZ) Darwin: Czym sobie zasłużyłem na tak trudne zadanie?

Kamerzysta: Darwin, dziecko, mógłbyś się ubrać?

(PZ) Darwin: Jak? ;_;

Darwin: Lew jeszcze wszedł do tego domku i mi zjadł ubrania...

Dzwoni jego komórka, podobnie jak K.E.

K.E: O telefon!

Odbierają.

Komórka: Spotkamy się w Centrum Sztuki i Rzemiosła o godz. 12. Jest 11:55, do usłyszenia.

Darwin się zaczął pytać Nastasii.

Darwin: Masz jakieś ubrania do pożyczenia?

Nastasia: Za jednym całusem twoje życzenie będzie rozkazem. <3

Darwin pocałował Nastasię.

Cour: Łu... jakież to było obrzydliwe. -_-

Heather: SPIE**ALAJ!

Cour: ._.

(PZ) Cour: Pomyśleć, że mój plan nie wypalił... no dobra, czegoś trzeba jeszcze spróbować.

(PZ) Trent: Finałowa 7 i co z tego mam? Heather ze mną zerwała, wszyscy mnie nie lubią, pora się pakować. ;_;

(PZ) Heather: Finałowa 7, zaszedłam już za daleko, żeby odpaść. Jak wygrają te dzieci downa, to chyba pozwę Blaineley do sądu.

K.E: 12:05!

Wszyscy szli do Centrum Sztuki i Rzemiosła.

Centrum Sztuki i Rzemiosła

Max wszystkich zwędził w pułapkę. Wszyscy wpadli do jego klatki.

Darwin: To nie fair!

Max: A właśnie, że fair.

Przyszła Blaineley.

K.E: Ten idiota chciał nas ugrillować! To wszystko przez Ciebie, Darwin - wszyscy tobie zaufali. -_-

Darwin: Bez komentarza...

Blaineley: Dzięki Max za sprowadzenie uczestników. Za chwilę rozpoczniemy nasze pierwsze wyzwanie, a właściwie będzie trzy w JEDNYM! <3 Zapraszam na Arenę.

Arena

Zadanie 1

Blaineley zaprowadziła ich do areny. Wyglądała jakby była grecka. Wszędzie te flagi, znaki i wszędzie greckie napisy... zwiariować można. <3

Blaineley: Na każde jedno zadanie przypada okrążenie.

K.E: Blaineley, nie wierzę, że nauczyłaś się liczyć! >:3

Blaineley: Tia. <sarkazm>

Blaineley ma już dość tekstów K.E.

Blaineley: Dobrze, pierwszy będzie długi bieg z przeszkodami. Oczywiście gracie na punkty i osoba z najmniejszą ilością, odpada. Max dostanie ułatwienie, a nim są dodatkowe 2 punkty. START!

Zawodnicy gotowali się do startu.

K.E: Wygram to g*wno!

Na początku byli Darwin i Heather, a na końcu Nastasia z Trentem.

(PZ) Trent: Nastasia, chyba jedyna osoba, której powinienem zaufać.

Trent: Nasty, czy warto zostać w programie?

Nastasia: Wiadomo! Przynajmniej ja Ciebie nie wykorzystam jak Heather. <3

Całują się. W "powitrzu" widać nowy związek.

Nastasia: Kocham Ciebie, bardziej niż Zacha. <3

(PZ) Nastasia: Zach musi jeszcze się postarać, żeby wyrwać taką sztukę, jak ja. <3

Trent: Dzięki, ale ty mnie nie chcesz wykorzystać jak Heather?

Heather się celowo potknęła i K.E ją wyścignęła.

K.E: Hahah, frajerka!

1 - Darwin

2 - K.E

3 - Cour

4 - Max

5 - Heather

6 - Trent

7 - Nastasia

Darwin: Siedem punktów jak nic. >:3

Walnął się o słup.

Heather: Jestem teraz trzecia!

K.E: W twoich snach!

Heather: Chyba w moich!

K.E: Wow, jesteśmy w moich snach? ;_;

Heather: A żebyś wiedziała. -_-

Przez swoją paplaninę były na ostatnim miejscu.

Heather: I coś ty k**wo zrobiła?

K.E: Chciałam, żebyś zrobiła pod siebie. <3

Teraz Cour był na początku.

Cour: Mogę wygrać!

Trent: Powodzenia brachu!

K.E ich szybko wyścignęła.

K.E: Nie mam zamiaru przegrać tej konkurencji!

Darwin: Konkurencja to twoje ptasie mleczko...

Darwin przygadał K.E, ta się na chwilę zatrzymała i wyścignęli ją Nastasia oraz Darwin.

Nastasia: Jestem better than K.E!

Cour: Twój englisz jest jak 2/10.

Nastasia wypchnęła Coura przed K.E.

K.E: Spadaj cieciu!

Cour wyleciał.

Cour: Oszustka.

Darwin: Dwa punkty to jeszcze nic straconego.

Okazuje się, że Trent jest już pierwszy przy 1/3 do mety.

Darwin: Lulz, tak długo biegliśmy, żeby dotrzeć tylko do ćwierci?

Staje, a Heather i Nastasia wygryzają go z podium.

Nastasia: Nie jestem atletką, ale tak mi dobrze idzie w tym bieganiu. </3

Heather: Bieganie to najprostsza rzecz!

Wyściga ją K.E.

K.E: Szmato, dziwko, powinnaś być na końcu!

Heather: -_-

Darwin: Nie przejmuj się tą idiotką, ona próbuje Ci zaskodzić!

Heather: Jakbym tego nie wiedziała...?

K.E już na 5 miejscu.

K.E: No cóż, nie daliście mi wyboru.

Wypycha wszystkich.

Max: Dzięki za podium.

K.E: Milcz pokurczu.

Heather: Ale dużo straciłam, tylko dwa punkty. >:3

Nastasia: Ja też. >:3

Darwin: I ja. -_-

Nastasia: Ale mimo wszystko, ty masz tylko 1 punkt, a ja 2, a tamta podła idiotka aż 6!

Heather: Tak, ale nikt z nas nie wypadnie...

Zatrzymali się.

Darwin: Zaraz, my...

Nastasia: chyba...

Heather: musimy zawiązać...

Darwin&Heather&Nastasia: SOJUSZ!

Darwin: Na co jeszcze czekamy?

Wypchnęli Maxa.

Darwin: Dzięki za darmowe trzy punkty! <3

Próbuje popchnąć K.E na pachołek.

K.E: Czego?

Nagle w jego wspomnieniu pojawia się agresywny chłopak o imieniu "Spider" i woła do niego "Czego?".

Darwin był cały wkurzony.

Darwin: Słuchaj, może mam jakąś tandetną sukienkę, ale nie ma mowy, żebym został WYELIMINOWANY!

Zaczyna atakować K.E z całej siły.

Darwin: JUŻ PO TOBIE!

Dopycha jej ketchup do nosa, pokazuje się Blaineley która mówi "Jedziesz Darwin, dawaj!"

(PZ) Blaineley: I z lewej daj! No, nieważne. ;_;

(PZ) Heather: Ten Darwin jest doskonały! Dobra, muszę mu oddać ubrania.

Ujęcie na K.E. Patrzenie się na nią straszyło dzieci. Wyglądała jak Samara Morgan.

K.E: Ty... mnie... zostaw!

Darwin: Frajerko, krzyczę z ODDALI!!!

(PZ) K.E: Nie wierzę, że ten idiota wyleczył arachnofobię!

1 - Trent

2 - Heather

3 - Darwin

4 - Nastasia

5 - K.E

6 - Max

7 - Cour (?)

Trent: Yay, wciąż pierwszy!

Heather: I to się zmieniło.

Heather dogoniła Trenta.

Heather: Ostatnie słowo/życzenie?

Przywaliła mu deską i upadł.

Heather: Ja muszę to wygrać!

Wzięła smar.

Heather: Smar? A co mi szkodzi?

Trent wstał i poślizgnął się o smar Heather.

Trent: Wut dat faq?

Heather: Powodzenia ślimaku. >:3

Darwin i Nastasia dogonili Trenta.

(PZ) Trent: Dlaczego los mi się nie chce odpłacić?

Tymczasem Darwin zawiązywał buta i ponownie wyprzedził go Max.

Trent: Dogonię go!

Trent wyprzedził Darwina.

Darwin: Dziewczyny. ;_;

Sina dal. Max i Cour

Max: Ja to na razie jestem wygrany, dwa punkciki. <3

Cour: A tamten żyd Heather i paskuda Nastasia zdobędą od Ciebie trzy razy więcej.

Max: Co za problem? Mnie nie wywalą, ale Ciebie tak.

Cour: Nie, bo mam jeszcze jeden plan...

(PZ) Cour: ...który wypali. <3

1 - Nastasia

2 - Heather

3 - Trent

4 - K.E

5 - Darwin

6 - Cour

7 - Max

Heather: Darwin na piątym miejscu...

Nastasia: Gdyby Max był weteranem zadań, zgarnąłby dziewięć punktów. <3

Heather się zaśmiała.

Heather: On i weteran? W olimpiadzie nie potrzeba umysłu! Nawet głupek by potrafił wygrać!

Nastasia: Naprawdę nie wiedziałam o tym...

K.E wyprzedziła Trenta.

K.E: Nie czujcie się powalone, bo powróciłam!

Nastasia: Tia, kto by się tego spodzie...

Została zablokowana przez kłódkę.

Nastasia: WTF?!

Nie mogła się ruszyć.

Cour: Widzisz? Działa ten plan!

Wszyscy ją wyścignęli.

Nastasia: Trzeba było wszystkich tak zablokować!

Cour: Ale odpadnie tylko jedna osoba!

Śmiech.

(PZ) Nastasia: Ten Courdoupel jeszcze pożałuje...

K.E i Heather równo przekroczyły linię szmaty.

Blaineley: Heather ma 7 punktów, a K.E 6 punktów!

K.E: JAK?!

Podły uśmiech Heather.

Blaineley: Hejka Max, ty otrzymujesz 5+2 punkty!

Max: Sytuacja się wyrównała, Hedziu.

Następnie Darwin dostał 4 punkty, a Cour 3.

Blaineley: Ale Ci Nastasia i Trent piekielnie się włóczą...

Heather: Zostali zablokowani!

Ranking:

  1. Max - 7+?+? = ?? punktów
  2. Heather - 7+?+? = ?? punktów
  3. K.E - 6+?+? = ?? punktów
  4. Darwin - 4+?+? = ?? punktów
  5. Cour - 3+?+? = ?? punktów
  6. Trent - 2+?+? = ?? punktów
  7. Nastasia - 1+?+? = ?? punktów

Blaineley: Więc tylko Max i Heather równo przędą... kolejna konkurencja.

Zadanie 2

Blaineley: Teraz porzucacie sobie oszczepem i dyskiem. Oczywiście, nie mamy oszczepów, tylko będziecie szukać cienkimi patykami. Najpierw rozgrzeweczka.

Rozgrzewka

Heather: Coraz to dziecinniejsze te zadania...

Jej patyk się połamał.

Heather: Wut? Ale lipa! Tym się nie da rzucić daleko!

K.E rzuciła na 400 m.

K.E: Ty rzuciłaś tylko na 10. Ktoś mnie pobije?

Darwin rzucił na 500 m.

Darwin: Tylko 400? Ale lipa!

Max: Ryj, sportowcu, bo się jeszcze zesrasz.

Cour: Tak.

Nikt nie był lepszy od Darwina.

Heather: Głupi patyk!

Blaineley: Koniec rozgrzewki.

Misja
Rzut oszczepem

Dowieźli wreszcie oszczepy. ^^


Pierwszy rzucał Cour. Dla niego oszczep, był ciężki, zamachnął się. Rzucony przedmiot poleciał w górę i był na polu "30 m".

Blaineley: 30 metrów!

Zanotowała wynik.

Kolejny był szczęśliwiec Darwin. Rzucił dobrze oszczepem, dużo lepiej od Coura, ale tylko na 280 m.

Blaineley: 280 metrów!

Następna była Heather. Nie szło jej za dobrze.

Heather: Głupi posrany oszczep!

Blaineley: 90 metrów!

Rzuca teraz K.E. Mocno się zamachnęła, oszczep ostro leciał.. i był o 10 m dalej od Darwina.

Blaineley: 290 metrów!

Max obliczał swoją siłę. Cóż, wypadł normalnie.

Blaineley: 160 metrów!

Nastasia nie miała pojęcia jak się rzucała oszczepem. Zaczęła kręcić głową i rzuciła oszczep prosto.

Blaineley: 50 metrów!

Ostatni był Trent. Chłopak dobrze rzucił jak na początek. Widać ćwiczył cały czas, ale na początku mu to w ogóle nie wychodziło...

Blaineley: 250 metrów!

1 - K.E (290)

2 - Darwin (280)

3 - Trent (250)

4 - Max (160)

5 - Heather (90)

6 - Nastasia (50)

7 - Cour (30)

Rzut deską

Cour zaczął ponownie. Tylko, że deska poleciała na jego nogę.

Cour: AŁŁŁ!

Blaineley: 0 metrów. (please)

Następnie Nastasia, rzuciła złym stylem i dyskobol leciał cały czas w dół.

Blaineley: 70 metrów!

Heather była gorsza od Nastasii o 50 m.

Blaineley: 20 metrów!

Max tylko tym rzucił, bo nie mógł tego unieść.

Blaineley: 30 metrów!

Trent rzucił wysoko i z całej siły, tak, że upadł.

Blaineley: 540 metrów!

Darwin wykonał to dwa razy gorzej od Trenta, bo był zmęczony.

Blaineley: 270 metrów!

K.E rzuciła prosto, ale bezskutecznie.

Blaineley: 220 metrów!

Ranking:

1 - Trent (250+540=790)

2 - Darwin (280+270=550)

3 - K.E - (290+220=510)

4. Max - (160+30=190)

5. Nastasia - (50+70=120)

6. Heather - (90+20=110)

7. Cour - (30+0=30)

Blaineley: A teraz sprawdziwy jak się mają sprawy!

  1. Max - 7+4+? = 11 punktów
  2. K.E - 6+5+? = 11 punktów
  3. Darwin - 4+6+? = 10 punktów
  4. Heather - 7+2+? = 9 punktów
  5. Trent - 2+7+? = 9 punktów
  6. Cour - 3+1+? = 4 punkty
  7. Nastasia - 1+3+? = 4 punkty

​'Blaineley: 'Ostatnia konkurencja! To szansa na zdobycie ostatnich punktów!

Zadanie 3

Ostatnią konkurencją był boks.

Max od razu trafił do spływu przegranych w konkurencji, ale na razie bez punktów. <3


Cour vs K.E

Cour nie dał rady pokonać K.E, bo ta zastosowała tajemną technikę i w ten sposób K.E awansowała dalej.

Darwin vs Heather

Darwin miał trochę szans, ale że raz był zdezorientowany, bo Heather niechcący spadła spódniczka, to mu przywaliła kopa i awansowała.

Trent vs Nastasia

Trent i Nastasia całowali się, zamiast bić i zostali automatycznie wyautowani, dopóki Nastasia nie poślizgnęła się na ringu i Trent przeszedł dalej.


Cour vs Max

Max poddał się, ale nie obyło się bez siniaków, gdy Cour pobił go z zamkniętymi oczami.

Darwin vs Nastasia

Darwin trochę bał się walczyć ze swoją koleżanką, ale pech chciał, że ta akurat miał ochotę go pobić i pokonała go.


Cour i Nastasia przechodzą dalej do ringów.


K.E vs Heather

Walka była doskonała, lecz Heather była bez obrażeń. Za to K.E miała taki sam los, jak ona w TPwT.

Cour vs Trent

Cour'owi szło nieźle, dopóki Trent go nie zaskoczył swoją "furią" i pokonał go jednym ciosem w krocze.

Nastasia vs Chef (?)

Chef rzucał w Nastasię brudnym skarpetkami, ale przez Blaineley został zdyskwalifikowany. (please)


Heather vs Trent (FINAŁ!)

Heather i Trent spotkali się. Najpierw było kilka kopów w łydki i w piszczele, a na koniec Heather użyła swój specjalny cios... usta usta. Pocałowała go i nagle... KOP! Trent był mocno zszokowany i pokonany przez królową pszczół.


Blaineley: BRAWO HEATHER! WYNIKI NA CEREMONII!

Ceremonia

Wszyscy się niecierpliwili kto odpadnie. Co gorsze, nikt z nich nie mógł oddać głosu. (please)

Blaineley: Dobrze, więc zacznijmy od tej dobrej wieści. Nietykalny/a zostaje...








HEATHER!

Radość Heather.

Blaineley: Trent, byłeś blisko, ale też jesteś bezpieczny.








Darwin i Max, oboje mieliście tyle samo punktów, ale żeby tak wam cienko poszło podczas ringu? Ech, łapcie Gemmie.







Ty, K.E, straciłaś dwa punkty i o Tobie zapomniałam, a byłaś trzecia. Gemmie jest twoja. -_-





Blaineley: Zostały dwa najsłabsze ogniwa: Cour i Nastasia. Któreś z nich wyleci. Miało o jeden punkt mniej... A w programie już nie zobaczymy...













...
















Te emocje <3















...


Czytaj dalej <3



















I... <3























COUR'A!

Nastasia: Nie wierzę, że zostaję! </3

(PZ) Nastasia: Drugi raz. <3

Cour: Wiecie co? Pie*dolcie się wszyscYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!

Blaineley: A Kurdupel już nas pożegnał. Kogo następnego się pozbędziemy? Jak bardzo ciekawy będzie następny odcinek? Dowiecie się tego w TP: PnWW!

Odcinek 15 — Totalno-Porażkowe Podsumowanie!

  • Oryginalna data premiery: 25 Sierpnia 2015


Logo TD: RtW

Niebieski napis "Total Drama: Return to Wawanakwa Aftermath", który nagle zanika. <3

Bridgette: Cześć, jestem Bridgette.

Geoff: A ja Geoff.

Bridgette: Nie wierzę, kotku, że powróciliśmy na antenę!

Milene: Znowu w tym lipnym programie, no zajebiście...

Bridgette się zdziwiła.

Geoff: Nie musisz się udzielać, to jedyne podsumowanie w tym programie!

Fałszywy Mike: Tia... a wiesz co to czas antenowy? Jak się spytasz ponad 15 osób jak tam było w TP?!

Zoey: Mike, nie musisz tego przeżywać. -_- Ja już podobno byłam za dobra i mnie wykopali z programu...

Fałszywy Mike: To nie to samo, że zająłem jakieś po****dolone 19 miejsce w programie!

Bridgette: Dobrze, a my przedstawiamy I Podsumowanie TP: PnWW!

Studio Podsumowań

Rozmowa z widzami

Bridgette: Nie wierzę, że znowu wróciły podsumowania!

Geoff: Ja też, Bridgette, to nasz wspólny sukces.

Bridgette: Blaineley chyba nie może tego znieść, że my znowu zaczęliśmy z podsumowaniami.

Retrospekcja. Blaineley opalała się na słońcu, podczas gdy wszyscy siedzieli w willi.

Geoff: O-kay? Dobrze, więc co chcecie porobić?

Bridgette: Kochanie, nie wiedziałam, że tak o wszystkim zapomnimy. Dobrze, więc może przejdziemy do pierwszego zawodnika?

Milene: Czas antenowy... czas!

Cour: ZAMKNIJ MORDĘ!

Bridgette: Dobrze, przywitajmy się z Milene!

Milene: Czego?

Geoff: G*wna psiego.

Dostał w twarz od Bridgette.

Bridgette: Zachowuj się! Dziwię się, że jest tylko jedno podsumowanie, więc zagrajmy teraz w Prawda albo Słoń!

Ukazuje się nad Milene słoń na sznurku.

Milene: Porypało was?

Sznurek się urwał i słoń poleciał na Milene.

Geoff: Przynajmniej rozmowa się skończyła.

Bridgette: Tak, skończyła się. Teraz możemy porozmawiamy z Lightning'iem?

Lightning: Dawaj pytania. SHA-BOOM. <3

Zdjął koszulkę.

Bridgette: Jak myślisz, dlaczego odpadłeś tak szybko?

Sodie: I dlaczego jesteś taki przystojny?

Scarlett: Morda w kubeł, bo się nie można skupić na krzyżówce!

Lightning: Te sha-debile nie skumały jaki jestem sha-dobry!

Bridgette: Jak myślisz, przez kogo odpadłeś?

Lightning: Wiadomo, że przez tego gnoja, co tam jest teraz załamany.

Wskazuje rękoma na Zacha.

Zach: Nie wierzę, że Nastasia ze mną zerwała!

Lightning: I bardzo dobrze!

Bridgette: Dobrze, ale przed wyznaniami Mike'a pora przedstawić fana Mike'a!

Richard: Cześć, jestem Twoim fanem. ^^

Fałszywy Mike: To miło. Jakie byś mi zadał pytanie?

Richard: Dlaczego robiłeś striptiz w 5.1 sezonie?

Fałszywy Mike: Wut? Jaki striptiz? -_-

Richard: A to zdzieranie koszulki z siebie...

Widownia w śmiech.

Geoff: Dobra, mnie takie poglądy nie interesują.

Richard: Ruchałbyś Nastasię? ^,^

Fałszywy Mike: Dość tego! Moja noga w tym show więcej nie postanie!

Szok widowni.

Fałszywy Mike: Po prostu mam dosyć słuchania o ru***niach.

Richard się uśmiechnął.

Richard: A pocałowałbyś teraz Zoey? ;3

Fałszywy Mike wziął młotek i roz****dolił telewizor.

Bridgette: Pomocy!

Stażyści zabierają Pseudo-Mike'a.

Bridgette: Myślałam, że teraz trafi do sądu...

Geoff: A my już powitajmy czwartego gościa, Deny'ego!

Deny: Czego?

Bridgette: Jak się czułeś w tym programie?

Deny: 2/10.

Deny unikał młotków.

Deny: Ogar!

Geoff: A my powitajmy piątego gościa - jest zbyt gadatliwa, śpiewa tylko i wyłącznie o jedzeniu oraz przez jej niewyparzoną buźkę (dosłownie) wyleciała z gry! Sodie!

Sodie: Yay! <3 Ktoś chce pulpety?

Geoff: Nie, dziękuję, jestem na diecie.

Widownia w śmiech.

Bridgette: Ale Geoff jest dosłownie na diecie. ^^ Dobrze, Sodie...

Sodie: Chcę coś zaśpiewać. <3

Sodie - Kiedyś odnajdziemy rosół Parodia

Sodie - Kiedyś odnajdziemy rosół Parodia


Sodie: Kiedyś odnajdziemy rosół
Jak to wytłumaczyć nie wiem,
Złem jest zjeść sobie dip w niebie
Uwierz mi, tak będzie po chińsku
/3x łaaaaaaaaaaa

Nie ma już kaszanki dla nas dziś,
Nie chcę żebyś zjadał ze mną chili,
Może kiedyś przyjdzie taki grzyb
W którym już nie wróci to co dobre.
W którym już nie wróci to co zajebiste...

Kiedyś odnajdziemy rosół
Jak to wytłumaczyć nie wiem,
Złem jest zjeść sobie dip w niebie
Uwierz mi, tak będzie po chińsku
Uwierz mi, tak będzie po świńsku

Nie wiem gdzie uciekły myszeczki,
Sama nie zajadłam kiszeczki,
Może kiedyś przyjdzie taki grzyb,
W którym już nie wróci to co dobre.
W którym już nie wróci to co zajebiste...

Kiedyś odnajdziemy rosół
Jak to wytłumaczyć nie wiem,
Złem jest zjeść sobie dip w niebie
Uwierz mi, tak będzie gorzej
/2x

Może nie powinnam teraz pieprzyć,
Czuje że to nie czas by z Tobą gryźć,
Wybacz mi to, że zjadłam schabowego
O to byś beze mnie nic nie żarł...!

Kiedyś odnajdziemy rosół
Jak to wytłumaczyć nie wiem,
Złem jest zjeść sobie dip w niebie
Uwierz, mi tak będzie z cukrem
/2x


Bridgette: Świetna piosenka!

Sodie: Moja kreatywność znów mnie powaliła na kolana! <3

Geoff: Teraz prosty chłopak, który został niesprawiedliwie wyeliminowany przez naszą finalistkę Heather, a oto - Lumpy!

Lumpy: A nie ma tu moich kolegów?

Lightning: Lumpy to sha-dureń!

Lumpy: ...

Geoff: Nie przejmuj się. Może odpowiesz na chociaż jedno pytanie?

Lumpy: Nie! Bo Heather mnie wyśmieje.... <skulił się>

Bridgette: Ok.

Nagle z pękniętego telewizora ujawnia się Heather. xD

Heather: Frajer! Pozbędę się Was wszystkich jedno po drugim, a następnie... ^^

Wszyscy jej wypięli język.

Heather: Zamknąć mordę fajfusy. ^^

Ujawnia się ta piosenka.

Heather: Mój faworyt. <3

Telewizor spadł na głowę Milene.

Milene: CRUELLA! Ona mi się objawiła! ^.^

Bridgette: Nie, to Heather. Teraz zanim przedstawimy Bartka i Scarlett, czas na TO musiało zaboleć!

Klipy "To musiało zaboleć!"

Odcinek 1. Kiedy Nastasia bierze Milenę przez wózek, potyka się o kamień, a Milene spada z wózka na ziemię.

Odcinek 2. Lightning dostał znakiem od Zacha.

Odcinek 3. Scarlett wyrzuca klucz Zdezorientowanych, a klucz Pewniaczków wywraca ją o piasek.

Odcinek 4. Kiedy Max je, eksploduje parówka.

Odcinek 5. K.E wrzuca do Sadie do trującego bluszczu, a pszczoły atakują jej buzię.

Odcinek 6. Bartek wchodzi do kręciołka, a Darwin wali go lewym sierpowym, po czym upada na błoto.

Odcinek 7. Venice próbuje uderzyć Zacha mieczem, ale kuje go sobie w oko.

Odcinek 8. Trent serwuje w kowadło, po czym sznurek z powodu złej równowagi pęka, a przedmiot spada na głowę Heather.

Odcinek 9. Heather biegnie i nie zauważa słupa. Znowu się z nim zaczęła "trzymać". <3

Odcinek 10. Courtney włącza pedał do gazu. Selena wypada z samochodu na odchody psa.

Odcinek 11. Kiedy Nastasia odpowiadała na pytanie, obsiadły ją króliki i parły prądem.

Odcinek 12. Niedźwiedź rzucił Chrisem o podłogę.

Odcinek 13. Lew szarpał się z Darwinem o spodnie.

Odcinek 14. Podczas biegu Cour połączył Nastasię łańcuchem od choinki, a ta tarzała się po piachu podczas biegu Cour'a.

Cour: To ostatnie było dobre! <3

Geoff: Dzięki, ziom! <3

Bridgette: Zapraszam Bartka i Scarlett.

Pierwszy usiadł Bartek.

Bartek: Frajerka!

Scarlett: Zamknij mordę. ;u;

Bridgette: Pytanie pierwsze: Jak się czujesz po eliminacji?

Bartek: Każdy na mnie zagłosował, a jak Ty byś się czuła? -_-

Geoff: Pytanie drugie: Kto Ciebie najbardziej wkurzał na wyspie?

Bartek: Ty. -_- Tak po za tym, Krwawa Mellum.

Bridgette: Ostatnie pytanko: Co masz na myśli mówiąc Krwawą Mellum?

Bartek: Że ta szmata nie powinna zajść tak daleko w programie!

Geoff uruchomił zapadnię.

Bridgette: Geoff...

Geoff: Sorki, Bridge.

Scarlett: Pytacie mnie, czy mogę już pójść do domu?

Geoff: A więc pytanko, czy jesteś klonem Beth?

Scarlett: Nie.

Bridgette: Jak odpadłaś? Czy to przez te fiołki?

Scarlett: Nie.

Geoff: Na kimś ci zależy?

Scarlett: NIE!

Wydarła się mocno i przeraziła wszystkich swoim krzykiem.

Scarlett: Dobranoc!

Zatrzasnęła drzwiami.

Geoff: Naszym kolejnym gościem jest Brajan!

Bridgette: O, mamy nieemitowany klip!

+18 (cenzura)

???: Mocniej! Jeszcze!

Wszyscy są zfrustrowani i zszokowani.

???: <odgłosy zdumienia>

Bridgette robi facepalma.

???: No wkładaj mi go ty ch*ju!

Bierze parasol i wali po głowie.

Bridgette: Powaga? ;w; Nie wiem, kto to przesłał, ale chyba ktoś z... willi?

+18

Geoff: Żal. 'w'

Bridgette: Za to teraz pragniemy przedstawić Brajana!

Brajan: Hejka.

Geoff: Co Cię tu sprowadza, ziom? ;u;

Brajan: Wykopanie innych frajerów, zmówili się przeciwko mnie i Darwinowi!

Bridgette: Jak zareagujesz na odpowiedź, że Darwin jest w F6?

Brajan: Lulz. On powinien wygrać ten program!

Bridgette: Zostali nam do omówienia: Molly, Venice, Anais, Zach, Selena i Cour! Dowiecie się o nich po reklamach!

Reklamy

Reklama #1

Katie: Sadie, co tam masz?

Sadie: Płatki śniadaniowe. ^^

Katie: Jak Ty możesz myśleć o płatkach przy reklamie?

Sadie rzuca w nią płatkami.

Sadie: To są Chrisatki! Miałyśmy to reklamować!

Katie: AAA!

Chef: ŁAAAA! Zwalniam was!

Spadł na niego fortepian.

Milene: CRUELLA DE VIL! ^_^

Chciała przejechać Katie i Sadie, a te uciekały przed jej motocyklem.

Katie&Sadie: Nie na to się godziłyśmy! -_-

Reklama #2

Mal: Chcesz poprowadzić reality-show, ale nie możesz? Ktoś Ci zabroni?

Następna scena. ;_;

Mal: ZNISZCZ ZE MNĄ TOTALNĄ PORAŻKĘ A DOSTANIESZ SEZON TP W WŁASNE RĘCE!!!

Patrzy na Katie i Sadie.

Mal: A te tu czego?

Ucieka przed motocyklem Milene.

Studio

Bridgette: Wut? ;-; Ale teraz przywitajmy Molly! ;u;

Molly: Siadam na dupie. <3

Bridgette: Dlaczego postanowiłaś zniknąć z show?

Molly: Bo W(Y)ZYWAM KUCYKI!

Bridgette: Dobrze, Venice, pięć minut twojej chwały. -_-

Venice: A więc tak, nazywam się Venice Warsh... to znaczy Marshmallow i mam 18 lat oraz lubię TP oraz pieniążki!

Cour: Zauważyliście, że każda osoba, która była w podsumowaniu, ucierpiała na uszczerbek?

Venice: Cour jest moim przyrodnim braciszkiem, razem kochamy przemoc!

Cour: Zawstydzasz mnie. ;_;

Venice szybko ucieka ze studia.

Venice: NIE ZAB(ELI)IJĄ MNIE!

Geoff: Zostali już tylko: Anais, Zach, Selena i Cour. Nasze show dalej trwa! Może tak na sam koniec poprosimy o... 1 MILION DOLARÓW?

Bridgette: Pomódlmy się o zdrowie dla innych.

Dramatyczna muzyka...

Selena: O ku*wa, tylko nie to. ;_;

Bridgette: Wasze życie... nie dobiegnie końca.

Geoff: Wspomóż nas hajsem, odwdzięczymy się!

Bójka Milene i Mala. Na liczniku jest 50 tysięcy dolarów.

Geoff: Ludzie to pokochają!

Mal: AAA! Moja ręka!


Bójka Milene i Mala.

Geoff: Ludzie, kogo obstawiacie? Czy tą krwistą, której tylko w przemoc głowie Milene, czy jednej z osobowości Mike'a, Mala?!

Na liczniku skoczyło 75 tysięcy.

Bridgette: Geoff, nie powinniśmy tego robić.

Geoff: Oj tam, oj tam. <3

Milene przywaliła Malowi w zęby.

Milene: Lubisz mieć wybijane ząbki?

Mal jej łapie cycuszki i ściska je.

Mal: -_-

Milene: <odgłosy zdumienia>

Nagle Bridgette włączą wielką rękawicę, która zabija Milene i Mala.

Bridgette: DOSYĆ KRWAWEJ RZEŹNI!

Na liczniku było 100 tysięcy dolarów.

Geoff: Bridge, kochanie! Skąd uzbieramy 900 tysięcy?

Przyszła Anais zaśpiewać swoją piosenkę.

Edyta Bartosiewicz - Sklamalam

Edyta Bartosiewicz - Sklamalam


Anais: To dedykacja dla Was wszystkich. Tak, i nawet dla Heather. -_-

Anais: Skłamałam skłamałam

Z palca wyssałam

Skłamałam ot tak całkiem niewinnie

Byś chwilę był mój byś tylko był przy mnie


Nie dowiesz nie dowiesz nigdy się

Co prawdą co prawdą a co kłamstwem jest


I nim cokolwiek teraz ci powiem

Najpewniej znów zmyśliłam to sobie


Bezczelnie znów kręcę

Skruszona nie jestem


O nie w ogóle nie czuję się winna

Nie byłabym sobą gdy byłabym inna

Nie byłabym sobą

Nie była bym?


Nie dowiesz nie dowiesz nigdy się

Co prawdą, co prawdą a co kłamstwem jest

Już sama w swych kłamstwach gubię się


Nie liczę się z nikim

Niczego nie wstydzę


Kłamstw kto kłamstw raz nauczony jest

Kłamstwem kłamstwem ma skażoną krew

Na kłamstwie swoje życie budować chce


Skłamałam, skłamałam

Bridgette: Brawo. ;(

Wszyscy byli wzruszeni jej piosenką. Skoczyło 400 tysięcy! <3

Anais: Dziękuję. <3

Ukłoniła się. Wszyscy prosili o bis.

Geoff: Zapłacicie więcej?

Widownia: Jasne!

Ania - Tego chcialam (Video)

Ania - Tego chcialam (Video)


Anais: Tego chciałam

zalanych łzami nocy właśnie to dostałam

wciąż będę czekać na twój znak choć nadaremnie pomiędzy nami nie wydarzy się nic więcej


Tyle twoich słów w głowie ciągle mam

tyle pięknych słów że uwierzyłam, że już zawsze będzie tak

Tyle twoich słów w głowie ciągle mam

tyle pięknych słów że uwierzyłam, że już zawsze będzie tak


Tego chciałam

byś zniknął raz na zawsze właśnie to dostałam

muszę zapomnieć wszystko co mi powiedziałeś

może zapomnę kiedyś o tym, że istniałeś


Tyle twoich słów w głowie ciągle mam

tyle pięknych słów że uwierzyłam, że już zawsze będzie tak

Tyle twoich słów w głowie ciągle mam

tyle pięknych słów że uwierzyłam, że już zawsze będzie tak

Anais: Proszę bardzo!

Na liczniku stanęło 800 tysięcy dolarów!

Bridgette: Jeszcze brakuje nam 200 tysięcy! <3

Zach: Tak? ;(

Nastasia: Kochanie? ;(

Zach: Co mi chciałaś powiedzieć?

Nastasia: Wiem, że mi nie wierzysz, ale chciałam Ci coś wyznać.

Zach: To pewnie gorsze niż sam fakt i twój pocałunek.

Nastasia: Misiu, ja go tylko pocieszałam!

Zach: Tak, wargi mówią, Ty mówisz... ech, komu wierzyć? ;_;

Nastasia: Posłuchaj, Heather zdradziła Trenta, więc chciałam chłopakowi pomóc! Był cały załamany. >:(

Zach: Kochanie, naprawdę?

Wszyscy byli wzruszeni. No bo w końcu to była cała prawda. <3

Zach: Och, jestem taki szczęśliwy!

Zaczął całować jej zdjęcie, Nastasia się popłakała ze szczęścia.

Nastasia: Mam dla ciebie prezent!

Pokazuje jego podobiznę zrobioną ketchupem na kanapce. <3

Nastasia: Mogłabym cię schrupać. <3

MILION DOLARÓW, BABY! :3

Bridgette: Początek zapowiadał się fatalnie, ale teraz to jest Przebaczanie na Ekranie! <3

Wchodzi prawdziwy Mike.

Mike: Hejka, czy coś przegapiłem?

Zoey: Mike!

Upadła na niego i zaczęła go całować. <3 On to odwzajemnił. <3

Mike: Kochanie, tęskniłem!

Zoey: Ja też! Był tu za Ciebie jakiś wariat, brat Richarda. ;_;

Mike: Richard to był mój kolega z klasy... ten wariat.

Geoff: Hej, czas antenowy nam się kończy.

Cour: Dostanę ten milion! >:3

Bridgette: Dobrze, a więc...

Wszyscy siadają na swoje miejsca, nawet Ci, którzy "zmarli" i ci zranieni. Wszystko działo się od początku, ale w bardziej przyjaznych warunkach... xD

Bridgette: Czas na podsumowanie podsumowania! Będziecie głosowali na osobę, która zostanie wyeliminowana z tego programu! Na palmtopach macie przyciski: Darwin, K.E, Max, Nastasia i Trent! Komputer wylosował Heather jako bezpieczną!

Buczenie na widownii. ;'(

Geoff: Głosujcie!

Wszyscy zaczęli głosować.

Bridgette: Dobrze, wynik zapadł. Podliczymy sobie głosy.

1 głos na K.E

1 głos na Maxa

2 głosy na K.E

1 głos na Nastasię

3 głosy na K.E

2 głosy na Nastasię

2 głosy na Maxa

3 głosy na Maxa

4 głosy na Maxa

4 głosy na K.E

3 głosy na Nastasię

5 głosów na Maxa

6 głosów na Maxa

4 głosy na Nastasię...

i...

7 głosów na Maxa!

Bridgette: Max został wyrzucony przez przegranych!

Scena z TP: PnWW. Max zostaje wyrzucony Rękawicą Wstydu.

Geoff: Szkoda mi tego gościa.

Lightning: Lol. On się zachowywał jak ten mięczak baba Cameron. SHA-BOOM! <3

Geoff: A teraz kończymy ten odcinek...

Wszyscy: Totalnej Porażki:

Bridgette&Geoff: Powrotu na Wyspę Wawana...

Milene celuje prosto w kamerę psując ją. :'(

Odcinek 16 — Bitwę przegrałeś, ale program wciąż możesz wygrać

  • Oryginalna data premiery: 5 Września 2015

Lektor: Ostatnio w odcinku...


Kolejne zadanie po połączeniu drużyn to był grecki wyścig. Na początku prowadzili Heather i Max, potem K.E z Maxem, a na koniec jednak wygrała Heather. Na ceremonii zagrożeni byli Cour i Nastasia. Niestety, Cour został wyeliminowany przez przegraną zadanią i musiał opuścić nasz program.


Potem na podsumowaniu odpadł Max przez widzów. Co się będzie działo dalej? Oglądajcie TP: PnWW!

Kwatery

Willa

W willi tym razem siedzieli Darwin i Heather.

(PZ) Heather: Finałowa 5! <3 Teraz została tylko czwórka cieniasów... i ja! Dumnie odbierająca milion i śmiejąca się z frajerów, że nie dali sobie ze mną rady!

(PZ) Darwin: Bycie w finałowej piątce ma swoje zalety... i wady. Została ta czwórka najlepszych zawodników, z którymi muszę jeszcze dzielić tydzień pobytu na tej głupiej wyspie!

Heather: Darwin, tak wprost, musimy wykluczyć Nastasię ze sojuszu.

Darwin: Ale dlaczego?

Heather potrząsa głową.

Heather: Bo odkąd doszło do połączenia, została najsłabszym ogniwem! Nie daje sobie rady w wyzwaniach! Może znowu dostaniemy nietykalność? I będą musieli się jej pozbyć!

Darwin: Tak, ale póki co, przetrzymajmy ją w sojuszu.

Heather się zaśmiała.

Heather: W sumie... nieźle kombinujesz.

(PZ) Darwin: I to mówi ktoś, kto znowu ma pewnie nieszczere intencje! ^^ Znam się na grze tak doskonale, że żadna Hedzia mi nie podskoczy! <3

Chałupka

W chałupce zostali: K.E, Nastasia i Trent.

Trent: Nigdy nie przypuszczałem, że tutaj może być tak mało osób...

Nastasia: No niestety, ale musimy wytrzymać towarzystwo Krwawej Marry.

K.E: Zamknij mordę!

Nastasia nie zwracała już na nią uwagi.

Nastasia: A przynajmniej mam kogo zerżnąć. ;u;

K.E: Zdajesz sobie sprawę z uwagi twoich słów?

Nastasia wyszła.

K.E: Trent, jesteśmy jedynymi normalnymi osobami w show. Może mały, potajemny sojusz?

Nastasia na to patrzyła.

Trent: Nie, dzięki, wolałbym się przewietrzyć.

Kiedy Trent wychodzi, K.E gniewnie na niego patrzy.

K.E: Nikt nie będzie rezygnował z mojego sojuszu! ODPADNIESZ!!! 3:)

(PZ) K.E: Nowy plan! Przemienię się na very słodziutką dziewczynę <3 Wtedy mnie każdy polubi i mogę każdego ojechać w tym durnych show! Wow! <3

Pokazuje się nowa, K.E, mniej więcej niczym zwykła Ella

K.E: Wszyscy powiedzą "I'm Andalous!" <3

Kopalnia

Victor: Na co my tu siedzimy? ;u;

Aisha: Czekamy na kogoś...?

Janna: No nie wiem, Blaineley nas tu zebrała.

Przybyła Blaineley.

Victor: Blaine, po co my tu jesteśmy?

Blaineley: Chcecie 100 dolarów?

Aisha: Idziemy na taki układ!

Uśmiechnęli się.

Blaineley: Podczas zadania musicie cały czas sabotować finałową 5! Chcę się dowiedzieć, kto z nich naprawdę zasłużył na tak dalekie miejsce... i oczywiście kto zgarnie nietykalność.

Uczestnicy słuchali jak małe dzieci.

Blaineley: Ale najbardziej przeszkadzajcie K.E!

Wszyscy: Ok.

Poszli w miejsce zadań.

Kwatery

Willa

Heather: A najbardziej w niej nie lubię tego, że się umie tylko wymądrzać!

Darwin: Fascynująca opowieść... <ziewa> ...mów dalej.

Heather patrzy na niego.

Heather: Wiem, że choć się to w ogóle nie obchodzi, to jedno pewne, trzeba się jej pozbyć!

Darwin: Ty jesteś śmieszna!

Hedzia odrobinkę się wkurzyła.

Darwin: Najpierw to pozbądźmy się Trenta! Muszę być rodzynkiem w tej grze! Potem możesz wywalić Nastasię bądź K.E.

Patrzą się na siebie.

(PZ) Darwin&Heather: A wtedy, dopie*dolę Ci w tym finale! <3

Heather: Dobrze, to moja lista:

  1. Hedzia <3 <3 <3
  2. Darwin
  3. K.E
  4. Nasty/Nastasia
  5. Trent

(PZ) Heather: Nasty pierwiasty, i tak wiadomo, że zajdę dalej, niż ta okropna sucza! <3

Chałupa

Przybyła do nich nowa K.E.

(PZ) K.E: Plan prosty, udaję miłą, do pewnego momentu...

K.E: Cześć, chciałam wam coś wyznać.

Nastasia i Trent grali w karty oraz nie przejmowali się jej "słodkimi zabawami".

K.E: Słyszycie mnie?

Nastasia: Nie. (please)

Zaczęła się z niej śmiać. K.E się wkurwiła i podarła asa.

Nastasia: Hej, to najważniejsza karta w tej grze!

K.E posmutniała.

K.E: Może zechcecie mnie wysłuchać?

Nastasia westchnęła.

Trent: Co masz do powiedzenia?

K.E: Przepraszam za moje zachowanie.

Nastasia wybuchnęła śmiechem.

Nastasia: Ty... przepraszasz?

(PZ) Nastasia: Świetny makijaż i w ogóle, ale taka diablica już mi daleko zalazła za skórę!

(PZ) K.E: Trzeba znaleźć, pozytywy, trzeba znaleźć pozytywy! <bierze kamień i go niszczy>

K.E: Zaśpiewam wam słodką piosenkę.

Trent: A wiesz kto to Ella?

K.E robi facepalma.

K.E: Nie słuchajcie mnie, i tak się zmieniłam, ale kogo to obchodzi? Bawcie się beze mnie, nie macie w ogóle duszy!

Nastasia: A czy Ty kiedykolwiek ją miałaś?

Trent i Nastasia zaczęli się śmiać. K.E odeszła z "żalem".

(PZ) K.E: Udawanie miłej to najgorsze, co zrobiłam w tym programie! <psuje kolejny kamień>

Zadanie

Rozległ się jakiś dźwięk. xD Hymn Polski. </3

Radio: Jeszcze Polska nie...

Blaineley popsuła radio młotkiem.

Blaineley: Witam was, frajerów! No cóż, została was...

Nikogo nie było. <3

Blaineley: ...ech, co ja gadam! WYZWANIE!

Uczestnicy (nie)chętnie przyszli.

Blaineley: Fajnie, że została wasza piątka. Tym razem zadaniem będzie gra planszowa!

Obozowicze wybuchają śmiechem.

Blaineley: Ale oczywiście ta, co w TDwT!

Zawód.

Blaineley: Serio taki mały zaciesz? Zobaczymy co powiecie w wyzwaniu!

"Gra"

Blaineley: Będziecie rzucać kośćmi na tej planszy! Kto dojdzie, do stu wygrywa! I nie powiem wam jakie niespodzianki dla was przygotowałem. <3

Nikogo to nie obchodziło.

Blaineley: Zaczniemy alfabetycznie, najpierw Darwin!

Darwinowi wypadło 4.

Blaineley: Musisz najpierw przytulić się do najgrubszego chłopaka na świecie! ;u;

Darwin zrobił to z niechęcią, ale wykonał wyzwanie.

Blaineley: Przechodzimy dalej, kolej na Heather.

Wyrzuciła 2.

Blaineley: Wracasz na start. <3

Heather się wkurzyła.

Blaineley: Kolejka K.E!

Rzuciła 5. Do pokonania miala robota.

K.E: Powaga?

Wzięła pięść i zgniotła tego potwora. <3

Blaineley: Nastasia też wyrzuciła 2! Niestety, zostajesz na starcie!

Trent wyrzucił 6.

Blaineley: Jeszcze raz!

Stanął na polu 11.

Blaineley: Ty robisz... nic!

Trent złośliwie się uśmiechnął.

Darwin: Jasne...

Darwin wyrzucił 6 i 3 oraz stanął na polu 13.

Blaineley: Wracasz na pole 10!

Zapadnia go wyrzuciła na to pole.

Heather znowu wyrzuciła 2.

Blaineley: Jeszcze jeden start i odpadasz!

Heather była mega wkurzona. K.E wyrzuciła 5.

Blaineley: Dwie osoby nie mogą stać na jednym polu, za to Darwin przesuwa się na pole 5!

Wyrzutnia wrzuca go na pole 5.

Darwin: Chora ta gra!

Nastasia wyrzuciła 5, a Darwin wrócił na start.

Nastasia: Heh. <3

Trent wyrzucił 1.

Blaineley: Tracisz turę... Darwin, twój ruch.

Darwin rzucił trzy razy szóstkę i jedną jedynkę.

Blaineley: Twój ruch się nie liczy, jesteś na pierwszym polu.

Został obrzucony zielskiem i miał pokaleczone ręce.

Darwin: ...

Heather stanęła na polu 3.

Blaineley: Ty za to musisz wysłuchać minutę opery krakowskiej!

Po 40 sekundach Hedzia jednak rzuciła się w rytm piosenki.

Blaineley: Dobrze, zostajesz.

K.E wyrzuciła 6, 6 i 4.

Blaineley: Jesteś na polu 26! Musisz zaśpiewać piosenkę o miłości!

Nie zgodziła się i musiała wrócić na 10 pole.

Blaineley: Nastasia, teraz Ty.

Nastasia wyrzuciła 3 i jest na 8 polu.

Blaineley: Przesuwasz się na pole 10 i wycofujesz K.E o 6 pól!

Nastasia jest na 10 polu, zaś K.E na 4.

Trent: Teraz ja!

Trent wyrzucił kolejne 1.

Blaineley: Zostajesz na tym samym polu.

  1. Trent - 11 pole
  2. Nastasia - 10 pole
  3. K.E - 4 pole
  4. Heather - 3 pole
  5. Darwin - 1 pole

Darwin teraz rzucił 4 i jest na 5 polu, Heather była o 3 pola od niego dalej. K.E musiała zawrócić na start, a Nastasia i Trent rzucili po dwa wykonując przy tym zadanie.

  1. Trent - 13 pole
  2. Nastasia - 12 pole
  3. Heather - 8 pole
  4. Darwin - 5 pole
  5. K.E - START

Nastasia: Ruszycie tego pindola? ;u;

Trent: Z doświadczenia wiem, że to niebezpieczne pytanie.

Darwin stanął na polu 14 i mógł kogoś wycofać o 4 pola.

Darwin: Więc wybieram...

Heather przypomina mu o sojuszu.

Darwin: Nastasię.

Nastasia była wzburzona, ale za to Hedzia poszła na 3 pole.

Heather: Jak mogłeś nas zsabotować?

Wszyscy na nią patrzeli wkurzeni.

Darwin: Wiesz co, ty się lepiej nie odzywaj!

Heather wyrzuciła 4.

Blaineley: Musisz zatańczyć z wężem!

Puściła Anacondę. xD Trent się zrzygał.

Trent: Fuu...

Blaineley: I w nagrodę Heather zamienia miejsce z Trentem!

K.E wyrzuciła 2, co oznaczało ponowne stanie na starcie. Nastasia stanęła na polu 16 i musiała pokonać rekina.

Nastasia: Chore te zadania!

Trent wyrzucił 1 i musiał czekać na kolejną turę.

Blaineley: Darwin, teraz Ty.

Darwin wyrzucił 5 i musiał zrobić lody w 30 sekund dla Blaineley.

Blaineley: Mniam. Teraz ty, Hedziu.

Hedzia stanęła na 26 polu i zaśpiewała jakąś okropną balladę. xD

Blaineley: Dobra, liczy się. ;u;

Za to K.E wyrzuciła 3 szóstki i piątkę. <3

Blaineley: 23! Nic nie robisz!

K.E się ucieszyła. Trent musiał wrócić na start. ;u;

  1. Heather - 26 pole
  2. K.E - 23 pole
  3. Darwin - 19 pole
  4. Nastasia - 16 pole
  5. Trent - START

Nastasia po chwili stanęła na 22 polu i musiała zatańczyć kankana. Trent wyrzucił 1 i stracił kolejkę. <3

Blaineley: Dawajcie!

Darwin wyrzucił 4 i wywalił K.E na 20 pole, które ją wystrzeliło na 12!

K.E: Kuuuuuuuuuuuuuuuuurrrrrrrwaaaaaaaaaaaaaaaaaa...

Wtedy Heather rzuciła 32 i dorzuciło ją na 42 pole. </3

Heather: Szczęście nie sprzyja głupcom!

Nasty trafiła na pole 25 i wszyscy cofnęli się o 3 pola.

Blaineley: Trent opuścił grę, więc on jest zagrożony!

Szok zawodników.

Blaineley: Gramy dalej! Nie przestajemy żałować konkurencji! <3

Po chwili...

  1. Heather - 50 pole
  2. Darwin - 31 pole
  3. Nastasia - 30 pole
  4. K.E - 15 pole

Darwin: I teraz ja!

Przesunął wszystkie dziewczyny na 30 pole. <3

Heather: POŻAŁUJESZ!

Złośliwy uśmiech Darwina. Heather wyrzuciła pole 33 i dała plaskacza Darwinowi.

Blaineley: Kocham to pole. <3

K.E wyrzuciła 3 i wywaliła Hedzię na 32 pole, a ona Darwina na 13. xD

K.E: Do (nie)widzenia!

Nastasia rzuciła 6, 6 i 3, dlatego jest na 45 polu. (please)

Nastasia: I co dalej?

Została dorzucona na 52 pole. (please)

Blaineley: Brawo, Nasty! Teraz Darwin...

Darwin rzucił 4 i został spowolniony na 3 tury.

Blaineley: Będziesz się poruszał o 2... Teraz Heather.

Heather jest na 33 polu i kosi K.E.

K.E: Suka!

Stanęła na 36 polu i wrzuciła Darwina na 30.

K.E: Teraz utrudniam życie. ;u;

Nastasia: Nie mi!

Dostała od niej plaskacza oraz musiała pokonać golema w tanecznej walce. Pokonała go i stanęła na 60 polu. </3

Nastasia: Jest 2:0 dla mnie, Krwawa EFrajerko... <3

Darwin wyrzucił 6 i musiał biegać na kołowrotku, żeby wywalić K.E Nie udało mu się i zawrócił na 32 pole.

Darwin: Życie jest niesprawiedliwe...

Heather rzuca 3 i to ona znów kosi K.E.

K.E: Wut?

Rzuca 5 i staje na 35 polu. Musiała powiedzieć, jaka jest jej najwstydliwsza rzecz w życiu.

K.E: Nie zabiłam bachora, który mnie pobił!

Staje się normalną K.E.

Blaineley: Ok, zostajesz. Nasty?

Nasty wyrzuciła 6, 6 i 2. Przesuwa się na 76 pole.

(PZ) K.E: Ja myślę, że Nastasia ma czity!

Po 10 minutach...

  1. Nastasia - 89 pole
  2. Darwin - 57 pole
  3. Heather - 56 pole
  4. K.E - 44 pole

Darwin staje na 59 polu i wyrzuca Heather oraz K.E o 3 kolejne pola.

Heather: Grrr...

Heather stanęła na polu "Reversed". Zamiast ruszyć się 6 do przodu, cofnęła się w tył.

Heather: Co?!

K.E staje na 47 polu i wyrzuca Heather na 38 pole.

Heather: Nienawidzę cię!

Nasty stanęła na 92 polu i Heather poszła na pole 75.

Heather: Powodzenia!

Darwin stanął na 63 polu, które powodowało, że Nastasia cofa się o 2 pola, Heather rusza o 3 pola, a K.E musi stanąć na 69 polu.

K.E: Pfff...

Heather wyrzuciła trzy szóstki i jedną piątkę.

Heather: Jeszcze tylko dwa!

K.E cofnęła Nastasię o 3 pola.

K.E: Przynajmniej się ciebie pozbędą!

Nastasia rzuciła...
















6

















później


















6


















87+6+6=99
















A ostatnia liczba to...















Dramatyczna muzyka......


















JEDEN!

Blaineley: Brawo (A)nastasia!

Nastasia: Yeah! <3

Heather: Ty głupia...

Usłyszała złośliwy śmiech K.E.

Blaineley: Ale niestety, dwóch panów będzie na ceremonii.

Zaciesz dziewczyn.

Ceremonia

Wszyscy oddali głosy.

Blaineley: Finałowa 5, 16 odcinek, daleko już zaszliście! Tylko, że kolejna osoba opuści program, a tak daleko zaszła! No to dobrze, dzisiaj zamiast wręczać Gemmie, przeczytam głosy...












1 głos na Darwina











1 głos na Trenta














2 głosy na Trenta











2 głosy na Darwina
















i..

















3 głosy na...



















Trenta!

Blaineley: Trent, fajny był z ciebie chłopak, ale nie taki, który zasłużył na finałową 4!

Przychodzi bęben i gra swoją melodię. (ba dum, bęc)

Trent: Chcę powiedzieć, że fajnie było zajść tak daleko. Nigdy nie spodziewałem się, że choć razem w Totalnej Porażce ugram tak wysoko. Ale niestety, spisek dziewczyn zakończył mój żywot na programie, ale teraz skoro zostały same snoby, to im życzę najlepiej.

Opuścił program.

K.E: Bardzo to kurwa wzruszające... ;_;

Pluje krwią.

Heather: Chwileczkę...!

Blaineley wzięła gong.

Blaineley: Sorki, Hedzia, czas minął.

Walnęła w gong.

KONIEC!

Odcinek 17 — Ostatnie spotkanie z wyeliminowanymi

  • Oryginalna data premiery: 11 Września 2015


Lektor: Poprzednio...

Darwin i Heather zamierzali wykluczyć Nastasię ze swojego sojuszu. K.E zmieniła swój wygląd na dobrą i grzeczną dziewczynę, ale nie na długo. Niestety, na ceremonii odpadł Trent przez pewną intrygę. Kto za nią zapłaci? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Stołówki

Willa

(PZ) Heather: Nigdy nie sądziłam, że w willi może być więcej osób, niż w pokoju przegranych! ;u;

K.E przystępowała do nowych intryg.

K.E: Dziewczyny, może powiecie na sojusz?

Heather: Pfff... z kimś kto wszystkich chce zabić?

(PZ) Heather: Jak ona zaszła tak daleko?

(PZ) K.E: Mówiłam, że jeśli ktoś odrzuca sojusze, to pożałuje, co nie? ;u;

Nastasia: Ważne, że spędzimy ranek w tej zajebistej willi! <3

Heather: No pewnie!

(PZ) Heather: Ostatnie elementy układanki zawsze idą na koniec! Nasty, K.E i Darwinek - finał wygram, ja! ZROZUMIANO?

K.E tylko wyszła z willi.

Nastasia: I teraz zacznie namawiać Darwina do sojuszu...

Heather: No jakże inaczej?

Wsiadły na fotele masujące i zaczęły się śmiać.

(PZ) Heather: O ku*wa, co ja zrobiłam? Emocje poszły w górę! Teraz muszę zawiązać sojusz z Darwinem i Nastasią... <schowała się za fotelem> A potem oni mnie wyeliminuja! <rzuca fotelem w stażystę> AAAAAAA!!!

Nastasia: A właśnie, jeśli mimo wszystko nawiążą sojusz? Żarty się wtedy skończą. ;w;

Heather potrząsnęła głową i na godzinę poszła spać.

Domek Przegranych

K.E cały czas waliła w drzwi, a tam Darwin słuchał muzyki. ♥

Darwin: Pukaj sobie ile chcesz, i tak tu nie wejdziesz!

K.E się wkurzyła i wyważyła drzwi.

K.E: Wut? Co tu jest?

Darwin: Pomyślałem, że dzisiaj przegram wyzwanie i tu chyba zamieszkam na stałe. <3

A na ścianie był napis "Darwin King ♣".

K.E: Tia, 10000000/10. A teraz przestań trollować i chodź, zabijemy Heather! <3

Darwin: Tak, a potem dwadzieścia pięć lat więzienia.

Wziął sobie książkę, a K.E wyciągnęła go za nogę i powlokła do willi.

Willa

Byli tu już uczestnicy i Blaineley. xD

Blaineley: A więc tak! Do 12:00 macie urlopik, bo niedługo autokarem obciachu przyjadą tu wasi ukochani przegrani!

Nastasia: No to szkoda... drugiego wywalą z programu. ;u;

Blaineley się zaśmiała.

Blaineley: Nie, tylko wam będą przeszkadzać podczas wyzwania.

K.E: Przeszkadzać, zamorduję ich!

Blaineley: Ekhem... oni tu za chwilę będą.

"Smutny" (Gw)ałtobus <3

Mike: Hej, co my tu robimy?

Lightning: Wielki powrót Lightninga. SHA-BOOM!

Zach przewrócił oczami.

Max: Nie, bo już została tylko czwórka.

Milene: To przecież nie ma w ogóle sensu!

Wszyscy pokiwali głowami, ale i tak musieli jechać dalej. <3

Mike: Obyśmy pojechali ogólnie w jakimś celu, bo osobowości... powróciły!

Venice: Uuu, będzie imprezka. ;u;

Razem z Cour'em wypili szampana.

Max: To przecież kazirodztwo!

Cour: Pierdol się. <3

Selena była zła.

Selena: Tylko wytrwałam pięć odcinków!

Obok niej usiadła Sodie.

Sodie: Kurczaka?

Selena: Nie, dziękuję.

Mike: A Vito może? :D

Sodie dała Mike'owi kurczaka.

Selena: Ja tam jestem roślinożerna.

Dojechali na Wawanakwę.

Bartek: Po kiego my tu jedziemy?

Sodie: Na Wawanakwę. Najgorsze, że ta Krwawa Elizabeth wciąż tutaj jest w tym show!

Anais: Będziesz musiała się postarać, żeby się jej pozbyć. Ja gdybym mogła, wyrzuciłabym Heather i K.E! Tylko według mnie Darwin i Nastasia zasłużyli na ten finał!

Cour się uśmiał.

Cour: Zasłużyć... to powinien właśnie ja! ;u;

Molly: Ciebie to i podła suka wykiwa. <3

Cour bije się z Molly.

Deny: Ja mam nadzieję, że nie będziemy celami wyzwania.

Blaineley się uśmiechnęła.

Blaineley: A właśnie, że będziecie!

Deny sobie polazł.

Blaineley: I dobrze, że poszedł!

Wszyscy się zafrasowali.

Blaineley: Dzisiejszym wyzwaniem będzie... paintball!

Uczestnicy przymrużali na to oko.

Blaineley: W którym każdy z was podzieli się 4:4 i każda z osób musi uciekać przed finałową czwórką!

Mike: To znaczy?

Darwin Heather Krwawa Ella Nastasia
Milene Lightning Mike Sodie
Lumpy Scarlett Bartek Brajan
Molly Venice Anais Zach
Selena Cour Max Trent

Blaineley: Wszystko jasne?

Wszyscy pochowali się.

Blaineley: ZADANIE!

Wszyscy się zjawili na zadanie.

K.E: Komu dzisiaj wpierdolimy?

Blaineley: Samym sobie. ;_; Dzisiaj jest paintball! Każdy z was dostanie listę kogo ma ustrzelić.

Wręczyła listy i wszyscy zaczęli szukać swoich ofiar.

Darwin

Darwin szukał Milene, Lumpy, Molly i Selenę. Poszedł w krzaki, ale tam tylko widział Cour'a.

Darwin: Nic Heather nie powiem, ale masz mi powiedzieć, gdzie jest Selena.

Cour: W dupie!

Ten dźwięk usłyszała Heather.

Heather: Słyszałam Cour.

Darwin: Mamy to w dupie, Hedzia. <3

Heather trafiła go strzałą usypiającą, a Cour uciekł.

Blaineley: Hedzia, nie możesz trafiać poszukiwaczy ofiar!

Heather szybko wyjęła strzałę i Darwin dalej szedł na poszukiwania.

(PZ) Darwin: Dobrze, że Blaineley ustawia normalne zasady i dzięki temu strzały antagonistek mnie nie wyrzucą z gry.

Darwin nie mógł nikogo znaleźć, tylko strzelił w łosia, który na niego nacierał.

Darwin: Ludzie nie zwierzęta! Gdzieś muszą być!

Zauważył jakiś cień... ale to była Nastasia.

Darwin: Shit, w nią trafić nie mogę.

Wystrzelił sobie w górę i usłyszał jakiś krzyk.

Blaineley: Darwin, trafiłeś Cour'a!

Heather stanęła obok niego i uśpiła swoją strzałą Kurdupla. (4;3;4;4)

Blaineley: Hedzia zestrzeliła pierwszego przeciwnika!

Darwin wyjął strzałę i pobiegł szukać jakiegoś uczestnika.

(PZ) Darwin: Jesteśmy tam, Blaineley?

Heather

Heather pokonała Cour'a, teraz szuka Scarlett.

(PZ) Heather: Widziałam rude włosy! To na pewno ta Scar!

Heather strzeliła, aby się dowiedzieć, kogo trafiła, ale to był wiatr.

Heather: Ugh...

Wzięła strzałę (bo lol na początku dostawali po 4).

Heather: Głupi cień, czemu mam takie złudzenia?

Węszy jakiegoś zawodnika.

Heather: Nie będę się tym razem łudziła. ;_;

Okazuje się, że to był Lightning.

???: Hah, ta frajerka mnie nie zauważyła!

Heather usłyszała Light'a.

Heather: Już nie żyjesz!

Lightning (teraz punk Light) odsunął się na obok, a Hedzia trafiła w drzewo.

Lightning: Chcesz tą strzałkę?

Wziął ją.

Lightning: To najpierw mnie dogoń!

Krwawa Ella

K.E: Jakiś podły sukinsyn musi gdzieś być!

Rozgląda się wszędzie.

K.E: Mam największych frajerów w tym sezonie.

Obok niej stanął Mike.

Mike: Strzel we mnie. Jestem łatwym celem.

K.E wymarnowała wszystkie strzały na chłopaka. Żadna z nich go nie trafiła.

Mike: Sorki, ale nie dam się.

Szybko uciekł.

K.E: Osobowuch się odezwał. -_- Pierdolony zasrany arcymon!

Wzięła jedną strzałę, zauważyła Anais i jej wbiła strzałę w d*pę. :D

K.E: Amen. <3

Potem wyrzuciła ją w bluszcz.

K.E: Jeśli nie znajdę zawodników, ustrzelę te strzały w BlaBla...

Blaineley: Nawet nie...

K.E jej pokazała "fuckyou" i poszła dalej.

Nastasia

Nastasia czytała sobie listę.

Nastasia: Sodie, Brajan, Zach i Trent... jak mam ustrzelić takich przyjaciół?

Nastasia westchnęła.

Nastasia: Pomagali mi! Zawsze z nimi rozmawiałam! No chociaż trochę mniej z pierwszymi osobami, bo odpadliśmy dość szybko. Ale mam nadzieję, że finał mi się dostanie!

Cele Nastasii

Wszyscy spotkali się w jaskinii.

Sodie: Rozpoczynam zebranie!

Zach: A ja je kończę. :D

Sodie: To nie był żart! Musimy pomóc wygrać Nastasii!

Wszyscy usiedli.

Sodie: Chcecie coś zjeść?

Zach: Kurczak! <3

Sodie dała wszystkim po kanapce (Brajan i Trent z sałatą, a Zach z bekonem).

Sodie: Nasty musi wygrać, chociażby powinniśmy spać! Posłuchajcie, każdy z nas ją lubi i trzeba ją wspierać do końca! Cztery głosy tutaj nie wystarczą!

Trent: No tak, ale Darwin i Anais też są za Nastasią.

Sodie się lekko podczerwieniła.

Sodie: Nastasia jest najmilszą osobą, jaką kolwiek bym w życiu poznała! Ale poza tym, Darwin, Heather i K.E zajmują zbyt wysokie miejsca, a jakim cudem Nasty była zła?! -_-

Zach: Magia...

Sodie: Tak więc proponuję jej pomóc wygrać, żeby pokonała K.E!

Wszyscy się zgodzili i wyszli z jaskini.

Darwin Heather Krwawa Ella Nastasia
Milene Lightning Mike Sodie
Lumpy Scarlett Bartek Brajan
Molly Venice Anais Zach
Selena Cour Max Trent

Darwin

Darwin: Gdzie jesteście?

Strzelił na ślepo, akurat trafił Lumpy'ego. (3;3;3;4).

Blaineley: Tylko Nastasia jeszcze nikogo nie ustrzeliła!

Darwin się uśmiechnął.

Darwin: Jeszcze trzy trupy...

Kolejnym jego celem była Molly. (2;3;3;4).

Darwin: Zestrzeliłem dwie osoby, yeah!

Heather wykorzystała sytuację, gdy Blaineley nie była przy megafonie i zestrzeliła Darwina oraz wyjęła strzałę Lumpy'ego.

Heather

Heather: Uciekaj!

Lumpy zwiał.

(PZ) Heather: Hahah, Darwin już przegrał!

Heather szukała Lightninga, ale zobaczyła jego koszulkę.

Heather: Co on? Striptizer?

Lightning się złowieszczo śmieje.

Heather: Aha.

Lightning: Nie dorównasz mi, SHA-BOOM!

Heather: Stary Lightning wrócił.

Wzięła strzałę od Darwina i próbowała trafić w Lightninga, na próżno.

Lightning: Została ci ostatnia strzała, frajerko!

Obok niej stanęła wściekła Nastasia i walnęła Lightninga statuetką.

Heather: Ty mi... pomogłaś?

Nastasia: Mamy sojusz, prawda?

Heather zestrzeliła Lightninga. (3;2;3;4)

(PZ) Heather: Będę o tym pamiętała.

Nastasia: Jeśli nie wygram, to przynajmniej ty i Darwin dojdziecie dalej!

Heather się wzruszyła bohaterstwem Nasty.

Heather: Nie wierzę.

Teraz zaczęła szukać Scarlett.

K.E

K.E: Gdzie mogą być Bartek i Max?

Akurat oni byli na polanie i sobie rozmawiali.

Max: Mówię ci, załóż sobie moje szkiełka!

Bartek: Ale już o tym mówiłem.

Tymczasem Max zostaje trafiony, a Bartek zrobił unik.

K.E: Jeszcze dwóch...

Bartek ucieka, ale też zostaje pokonany. (3;2;1;4)

K.E: Została osobuchuwowa szmata. -_-

K.E się szyderczo zaśmiała.

Nastasia

Nastasia: Ciekawe, gdzie oni są?

Nagle zobaczyła Sodie.

Nastasia: Przepraszam!

Wcelowała w dziewczynę. (3;2;1;3)

Nastasia: Nagle kogoś tak znalazłam...?

(PZ) Nastasia: A może oni mi chcą pomóc wygrać?

Nastasia na spróbunek strzeliła prosto. Okazuje się, że prosto w Brajana. (3;2;1;2)

Nastasia: Za prosto mi idzie!

???: To niech ci pójdzie za trudno.

Przeraziła się i wskoczyła skulona w drzewo.

(PZ) Nastasia: Teraz nie mogę zejść!

??? szyderczo się z niej zaśmiał.

Nastasia: Kto tam? O_O

???: No wiesz frajerko, taka mała wskazówka...

Nastasia położyła się na drzewie, ale bezpiecznie spadła na liście.

Nastasia: No to zostali mi Trent i Zach. Ech...

Zaczęła biec w stronę jaskini.

Darwin Heather Krwawa Ella Nastasia
Milene Lightning Mike Sodie
Lumpy Scarlett Bartek Brajan
Molly Venice Anais Zach
Selena Cour Max Trent

Darwin

Darwin na nowo zestrzelił Lumpy'ego.

Darwin: Jakim cudem ta auto-szmata zestrzeliła aż 3 osoby?

Zobaczył jakąś nową broń.

Darwin: Aww! <333333333

Wypróbował broń. Potem usłyszał krzyk jakiejś dziewczyny.

Blaineley: A teraz dam wam listę:

Darwin - Selena

Heather - Scarlett i Venice

Krwawa Ella - Mike

Nastasia - Zach i Trent

Wszyscy: Trzeba to zakończyć!

Darwin, Heather, K.E i Nastasia

Nastasia zestrzeliła Trenta.

Nastasia: Szwędał się! <3

Tym razem K.E im uciekła.

Darwin: Gdzie ta podła szuja?

Przed nimi stanął Mike.

Mike: Pomóżcie mi!

Darwin się schował i ukrył go.

Selena: Cześć, Darwin!

Tymczasem Darwinek ją zestrzelił.

Blaineley: Darwin wygrywa wyzwa...

K.E zestrzeliła Blaineley i zaniosła ją w zapadnię.

K.E: Sorki, musicie jakoś mi pomóc! <3

Darwin zestrzelił dla dziewczyn resztę osób, a one były zauroczone jego perfekcyjnymi strzałami.

(PZ) Nastasia: Zach spał, i tak by pospał. <3

Tym razem K.E przeszła samą siebie.

(PZ) K.E: Wysłuchajcie piosenki tej!


You were waiting for me, you saw me, adored me
As I wish the whole world would
You would never hurt me, desert me or work me
For all the things you thought you could
You would lick the tears from my eyes when I cry
How I missed you when I was gone
Hurt me so to leave you deceive you I need you
I believed in you.


Oh, I never meant to let you down
I wait with a stake in my heart
I never meant to put you down
I'm trying not to fall apart


Now all I have is riches and pictures and stitches
But money could never buy what you gave
Though my heart is achin' and breakin' I'm makin'
The most of what you send my way
Now I want just to hold you, unfold you, I told you
See, I am coming back for you
Yeah, I know we will be okay. Everyday
The sun shines a little brighter


I, I never meant to let you down
I wait with a stake in my heart
I never meant to put you down
I'm trying not to fall apart


I never meant to let you down
I wait with a stake in my heart
I never meant to put you down
I'm trying not to fall apart
I'm trying not to fall apart


We'll reunite, oh we'll set a light
I'm wishing with all of my mind


I never meant to let you down
I never meant to put you down
I'm trying not to fall apart
I never meant to let you down
I never meant to put you down
I'm trying not to fall

Darwin: Po cholerę ty śpiewasz o swoim...?

K.E zwiała.

Darwin: Pomożecie mi ocknąć Blaineley?

Nastasia wyjęła strzałę, Blaineley była ocucona.

Blaineley: Podła K.E!

Usłyszeli jakieś krzyki w rakiecie.

Blaineley: Dość mam tej podłej diablicy... zapłaci za to!

Wszyscy wyjęli strzelby i trafili w K.E.

Blaineley: Dzisiaj wiadomo kto odpada!

Ceremonia

Blaineley: Wiadomo kto dostaje Gemmie!
















Darwin


















Heather i Nastasia

Wszyscy: Pa, K.E!

K.E zostaje wystrzelona.

Blaineley: Finałowa trójka! Darwin, Heather i Nastasia o dziwo, wszyscy w sojuszu!

Wszyscy: HURRA! <3

Blaineley się zafrasowała.

Blaineley: Już niedługo kolejny odcinek Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa!

KONIEC! ♥

Odcinek 18 — Odwołujemy Wawanakwę, część I

  • Oryginalna data premiery: 5 Października 2015

Blaineley: Ostatnio w programie... ;u;

Wymachiwała rękoma.

Blaineley: Tyle rzeczy się działo! <3 Ostatnio czwórka zawodników biła się paintballem z przegranymi! K.E mnie gdzieś zamknęła...

Trochę jej było smutno.

Blaineley: ...zdyskwalifikowana za to! Finałowa trójka już tylko walczy o ten głupi milion! <3

Wzięła kamerę.

Blaineley: Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!

Willa

Darwin odpoczywa w willi.

(PZ) Darwin: Wreszcie ta finałowa 3! <3 Nie mam arachnofobii, więc po części jestem wolny...

Zjadł śniadanie i wychylił się przez okno.

Darwin: Ciekawe co robią te puszczalskie d*iwki...

Było jednak cicho. ;u;

Darwin: Jeszcze ciszej będzie w finale... <3

No nic... Darwin jeszcze siedział w łóżku, usłyszał jakiś trzask.

Darwin: Huh?

(PZ) Darwin: Jakieś trzaskanie gałęzi... hmmm... ale czemu?

Usłyszał jakiś śmiech.

???: ROZDUPCĘ WAWANAKWĘ! <3

Darwin się bezczelnie zaśmiał.

???: Zamknij ryj, Darwinku!

Darwin: K.E? ;u;

Otworzył okno i rzucił w nią szklaną miską.

Darwin: Miłego szpi...

Usłyszał jej ryki, była cała we krwi.

K.E: Masz wpierdol!

Przygotowała kamienie, tylko rozwaliła drzwi willi.

Darwin: Lel, lepiej zawołam Blaineley. <3

Zamknął drzwi.

Darwin: A może i nie... (please)

Pokój Przegranych

Nasty i Hedzia są w pokoju i słyszą jakieś hałasy. xDD

Heather: Co to?

Nastasia: Nie przejmuj się kochana. ;u; Chcesz niebieskie...

Teraz ją wnerwiał ten hałas.

Nastasia: ...

K.E: WAWANAKWA JEST MOJA! <3

Heather: Tak, jasne. -,-

Heather wzięła listwę i przywaliła Krwawej. ^.^

Heather: Ogarnij się na przyszłość. -,-

K.E: Nie wy podłe skurwiszony, zniszczyliście mi sezon, zniszczę Was! xDDD

Heather wzięła wózek.

Heather: Dobranoc! :*

Odprowadziła K.E do CSiR.

Heather: Długo tutaj nas nie zastanie. ;_;

Więzienie

Tam siedzą Chris, Blaineley i Milene. ;u;

Blaineley: Halo, Chris, chciałabym porozmawiać!

Milene: Czego twoja stara? ;o

Blaineley: Krwawa Elizabeta mnie tu uwięziła i zero współczucia! >.<

Chris czytał gazetę.

Blaineley: Najlepszy sposób na ignorowanie!

???: Zamknij się.

Blaineley przytaknęła przecząco.

Blaineley: Bo inaczej? >_>

Blaineley przymrużyła oczy.

Milene: ...

Centrum Sztuki i Rzemiosła

Finałowa trójka spotkała się tutaj. ;u;

Darwin: Witam. ^^

Heather: Wiesz, że dzięki mnie tutaj jesteś? xD

Darwin: Nie rządź się. -,-

Heather: Mówi to DarQueen. ;_;

Darwin macha ręką i wychodzi.

Nastasia: Wracaj!

Nastasia usiadła na krzesełku. ;w;

Heather: Chodźcie! <3

Darwin wrócił.

Darwin: Tak? *_*

Nastasia: Haha! <3

Darwin poszedł.

Willa&Ruiny Domku

K.E: Dobrze, zniszczyłam spanka w Wawanakwie. :*

Rozwaliła willę, która się stopiła. ;u;

K.E: Teraz mogę zniszczyć florę i faunę...

Wzięła ręce i pięśćmi nawalała w ziemię.

K.E: Już po Was, DeMony. ;)

Zabiła biednego króliczka. [*]

K.E: Dobrze, teraz zabiorę się za klif.

Dumnym krokiem szła z dynamitem. ;u;

Więzienie

Blaineley: Musicie mi pomóc!

Chris: Co z tego będę miał?

Blaineley się wnerwiła.

Blaineley: Ty to tu siedzisz za karę, ja muszę dokończyć sezon! ;u;

Huk dynamitu.

Chris: Co się dzieje?!

Milene odgryzła klatkę.

Milene: Odpłacasz mi się za protezę. -,-

Blaineley tylko ją opluła.

Blaineley: Nie mogę sobie odmówić. xDDD Tak poza tym, tamta szmata skretynuje mi program na dobre! I dopiero będę miała... >:(

Nikt jej nie słuchał.

Blaineley: Zawsze się znajdą jacyś kretyni. ^^

Wybiegła jakimś tunelem.

(Nie)wyzwanie półfinałowe

Blaineley pojawiła się tam, gdzie uczestnicy.

Blaineley: Witam, kochani! ^.^ Albo i nie kochani... ;_; No dobrze, zaczynamy półfinał!

Krzyki.

Blaineley: Oczywiście, tylko powiem jedno. Darwin automatycznie ląduje w finale! <3

Wywiesiła hołdy na jego cześć.

Blaineley: Tak, tak... jedna dziewczyna powie papa! <3

Westchnięcie Heather i Nasty.

Blaineley: To w ramach nagrody za to, że ty wcześniej Nas uratowałeś przed K.E... masz 5 godzin na podjęcie decyzji, albo Ty odpadniesz.

Popatrzyła na zagrożone.

Blaineley: Wyzwanie: Będziecie musiały utrudnić Darwin'owi decyzję.

Odleciała jetpack'iem. Zadanie jednak było proste do ogarnięcia, ale Darwin nie był zmienno-szybko-decyzyjny. (please)

Hala

K.E: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

Usłyszała policję.

K.E: Czego, k.rwa?

Przybyli wszyscy z 5.2 sezonu.

Beardo: Your kingin' are...

Scarlett: Stul buzię. -,-

Wszyscy vs K.E.

K.E: No to może zbijaczek? xD

Wzięła gigantyczne kule do kręgli i rzucała nimi w frajerów.

K.E: Nie mam całego dnia na burzenie Wawanakwy! <3

Trafiła Dave'a, Shawn'a i Beardo.

K.E: Zostało was jedenastu... gdzie ten Leonardzik?

Sugar obroniła Leonarda, ale on i tak dostał. ^^

Sky: Obrona jest za słaba...

Reszta se gdzieś poleciała, a na placu boju pozostali tylko Topher, Ella i Samey.

Ella: Zastanów się siostrzyczko co robisz...

Samey: Właśnie, posłuchaj... <dostała kulą>

K.E: Przymknijcie się małe dziwki! Twoje śpiewy Ellusiu mnie nie urzekają, byłaś... dobrą...

Przerwał jej Topher, a ta go spaliła.

Ella: No troszkę przesa... <dostała toporem> dzi... <wyzionęła ducha> ...łaś.

K.E: Wybacz kochanieńka. </3

Poleciały jej krwawe łzy.

Blaineley: Błagam, wasza czternastka nie sprostała Kelstrum?! (K.E + Ella + Monster[um])

Odleciała jetpackiem po kogoś innego. xD

Kramnice

Miejsce spotkań finałowej 3. xD

Darwin: A więc, czemu chcecie być w programie? ^^

(PZ) Darwin: Czas, żebym to ja porozdawał karty, w końcu to prawie nigdy nie byłem zagrożony... no cóż, tylko przez dziewczyny.

(PZ) Nastasia: Zależy mi na finale, ale wątpię, że będę, bo jest taka pewna "sprawa" z Darwinem... niestety nie załatwiona.

(PZ) Heather: Finałowa 3? <3 Darwin mi wreszcie podziękuje za to, że to TYLKO dzięki mnie jest tak daleko, bo jak nie to ka-put! <wzięła masło i je ubiła>

(PZ) Darwin: Heather i Nastasia. Dwie boginie "puszczalności". Cóż, tylko czy Heather może być większym zagrożeniem, ale za to Nastasia łatwo wpływa na Blaineley... więc zadanie będzie łatwiejsze, czego nie lubię.

(PZ) Nastasia: Darwin i Heather. "Kapitanowie" swoich drużyn. Ciekawe tylko kogo wybierze Darwinek do tego finału, bo jeśli to będę, ja, koniec z puszczalnością! <3

Heather się zastanawiała.

Heather: Wyjaśni tylko to ten motyw:

Puściła jakąś tandetną muzykę:

Britney Spears - Work Bitch (Audio)

Britney Spears - Work Bitch (Audio)








Heather:

Ty chcesz mnie,

Ty chcesz mnie.


Ty chcesz mnie zniszczyć,

ja to dobrze czuję,

i jeśli to doskonale wiem

ja - pracowita pszczoła.

Ty chcesz mnie sprzeniewierzyć,

poczekaj moment.

Ja nie jestem podła szmata,

tylko - pracowita pszczoła.

Jeśli sprawisz, że jestem

taka kim chcę być

odwdzięczę się za to,

ja - prawdziwa pszczoła.

Pracowita, pracowita,

prawdziwa.

Na co k*rwa jeszcze czekasz?


Na co k*rwa jeszcze czekasz?


Jesteś złym,

podłym śmieciem,

postaw mnie na ziemię,

odwdzięczę się.

Jeżeli mnie nie wybierzesz,

zemszczę się,

zrobię takie show,

że popamiętasz!


Zobacz, ta podła,

niby boska Nastasia!

Uważa się za królową,

a jest tylko denną d*iwką!

Pamiętaj, że jestem,

chroniłam Cię cały czas,

teraz tylko zrób ten gest,

żebym tutaj jeszcze grała!


Ty chcesz mnie sprzeniewierzyć,

poczekaj moment.

Ja nie jestem podła szmata,

tylko - pracowita pszczoła.

Jeśli sprawisz, że jestem

taka kim chcę być

odwdzięczę się za to,

ja - prawdziwa pszczoła.

Pracowita, pracowita,

prawdziwa.

Na co k*rwa jeszcze czekasz?


Ukłoniła się.

Heather: Powinnam chociaż zostać za ten motyw. ♥

Nastasia: Pfff... jak to był, to ja jestem szmata.

Świerszcz.

Nastasia: Dziwnie to zabrzmiało. ;_;

Włączyła na magnetofonie następny hit.

Demi Lovato - Heart Attack

Demi Lovato - Heart Attack







Nastasia: Proszę, szczerość, (nie)puszczalskość, coś jeszcze? ;u;

Heather: A tekst piosenki? <3

Nastasia: Wiesz gdzie wsadzić... ;u;

Darwin zmarszczył brwi.

Darwin: Więc tak, Heather wysuwa się na prowadzenie!

(PZ) Darwin: Ale to nie jest konieczne, żeby została w programie... ♥

(PZ) Nastasia: Darwinowi zostało 2,5 godziny... ciekawe, czy się debil wyrobi.

Nastasia wzruszyła ramionami.

Nastasia: Zagrajmy w kalambury!

Nikt na to nie zwracał uwagi.

Nastasia: Dam wam podpowiedź pierwszą.

____________________

O         _      O

  --- ----

__                      __

-                  -

_

___________ _

Heather: Klepsydra?

Nastasia: To pojebana Heather. -,-

Heather zmarszczyła brwi.

Darwin: Niedługo ceremonia i tylko dwie zabawy. Coś jeszcze? Może... znajdźcie mi czekoladki Chefa. </3

Heather pofrunęła.

(PZ) Heather: Dla zwycięstwa wszystko!

(PZ) Darwin: Naiwność, i to powód, kogo można wziąć do finału. <3 Albo to może determinacja???

Nastasia: Nauczyć cię, jak całować po francusku? A potem się rozbierzesz do bokserek, a ja zrobię lap dance, co ty na to? *.*

Darwin nic nie miał przeciwko.

Bombiernia

Omińmy zakochanych. ;u;

K.E: Za 1 dzień?! K.rwa, chcę teraz! -,-

Zamrotała coś pod nosem.

K.E: "Geniusze nie szukają owacji, tylko chcą zniszczyć ludzkość."

Odwróciła się do kamerzysty. </3 Była jeszcze brzydsza, niż zwykle. ;u;

K.E: A po seansie zniszczenia Wawanakwy rok u psychoterapeuty i już nic nie będę pamiętać. </3

Popatrzyła na kamerę.

K.E: Ale wy za to tak... -.-

Dała z liścia kamerze (potłukła ją) i poszła szukać finalistów.

K.E: Jeszcze tylko Darwinek, Nastasia i Hedzia menda oraz koniec z Wawana...

Przed nią stanęła Blaineley. </3

Blaineley: Zostaw moją Wawanakwę ty świnio! ;_;

K.E i Blaineley biły się, a tam Darwin myślał kogo wywalić. ^.^

Blaineley: Darwin!

Darwin: Em, słucham?

Blaineley: WYGRASZ PROGRAM JAK ZNISZCZYSZ K.E!

K.E robiła mu okrutne miny. :O

Darwin: Spadaj Krwawa Elizo, ten program nigdy nie będzie Twój.

K.E zasadziła mu mocnego kopniaka, Blaineley uciekła.

(PZ) Blaineley: On jest takim bohaterem... </3

Hol

Tutaj byli Blaineley, Heather i Nastasia. ;u;

Blaineley: Gdzie jest Darwin?

Przyszedł chłopak z opuchniętą nogą. (please)

Darwin: ...

Blaineley: Została ci minuta na dokonanie wyboru. ;u;

Darwin się zastanawiał.

Darwin: Ostatnie słowa?

Nastasia: Heather to podła żmija, tak Ci tylko powiem, że Heather chciała Cię wmówić w sojusz przeciwko mnie. Już przez ciebie kiedyś wyleciałam, tego błędu nie chcesz raczej popełniać. -,- Pomogę Ci wygrać, ale proszę, nie dawaj finału tej podłej suce! :O :O

Popatrzyła na Heather. Ta się tylko lekko uśmiechnęła.

Heather: Kochana, tymi powodami nie wyprzesz się swojego puszczalstwa, głupot i seksualności, które były w Twoim udziale.

Wyliczała na palcach jej "kochanków".

Heather: CIĄŻY na Tobie eliminacja Zacha, gdyż głosowałaś na niego. ;u; Zdradzałaś Light'a, a może ja też zostałam zgwałcona?! ;_;

Opluła Nasty.

Heather: Jeśli ja zostanę wyeliminowana, to tylko spisek z Waszej strony. -.-

Pomrukiwała w stronę Blaineley. ;)

Heather: Wyobraź sobie, że ta puszczalska kretynka całowała się z Brady'm...

Nasty straciła panowanie nad sobą.

Nastasia: Ty za to całowałaś się z wszystkimi. -,- Jak swojemu Alusiowi wytłumaczysz chodzenie z Trentem?! Kochałaś go, PRZYZNAJ SIĘ!

Heather miała status not majnd.

Heather: Co mnie on obchodzi? Są lepsi od niego!

Darwin to nagrał i schował to, co usłyszał. ;u;

Darwin: Dobre, a teraz...

Blaineley: 5 SEKUND!

Darwin: Proszę!

Rzucił Heather nagranie.

Darwin: Proszę... możesz pożegnać się z programem. <3

Blaineley: Idealnie Darwin!

Przybił piątkę z Nastasią.

Heather: CO?!

K.E: Wypierdalaj! </3

K.E wrzuciła Heather do rakiety.

K.E: A już jutro zobaczycie... koniec Wawanakwy!

Wściekła Blaineley zaczęła bić się z K.E.

Darwin: Dobra, to co robimy? ;u;

Nastasia: Zapowiadamy następny odcinek? :O

Blaineley błaga, żeby zapowiedzieli...

Nastasia: Nie. </3

Nastasia i Darwin idą się przespać w hotelu, a Blaineley zawodzi.

Blaineley: Uuu... hu... hu. :'(

Natychmiastowy śmiech K.E, a kamera się psuje.

...

...

...

...

...

...

.....

















...


















...
















Ciąg Dalszy Nastąpi. </3

Odcinek 19 — Odwołujemy Wawanakwę, część II

  • Oryginalna data premiery: 11 Października 2015

Blaineley: Siemanko ludziska!

Zaczęła skakać z radości.

Blaineley: Ostatnio K.E nam zniszczyła pół wyspy. :C

Usiadła na ostatnim krzesełku.

Blaineley: Coś czuję, że trzeba będzie się ewakuować...

Wybuch.

Blaineley: ...i to jak najprędzej!

Uciekła.

K.E: Frajerka, efekty dźwiękowe zawsze spoko.

Mały salon

Darwin: Tak, ostatnie dni na Wawanakwie... ;u;

Kończy jeść kanapkę.

Nastasia: Jak zgarnę milion dolarów, wylecę z Zachem w wymarzoną podróż poślubną. </3

Popatrzyła na Darwinka.

Nastasia: Będziesz druchnym i ani słowa! <3

Darwin: A czy protestuję?

Nastasia: A jak ma na imię Twoja dziewczyna? Ve... ver... vero... verok... przypomnisz mi? :P

Darwin westchnął.

Darwin: Ja nie mam dziewczyny.

Nastasia: Przecież każda się w tobie kocha.

Darwin: Czyli nawet Ty? ^^

Nastasia dalej czytała gazetę.

Nastasia: Tak, tak... coś w podobie.

Skończyła czytać gazetę i usłyszała jetpack.

Nastasia: Darwin, pakuj się, Blaineley przyszła.

Stanęli przed Blaineley, wyglądała nieco inaczej:

Darwin i Nastasia nie mogli wytrzymać ze śmiechu.

Nastasia: Zaraz POpuszczę!

Blaineley: Ten, kto przestanie, dostanie milion dolarów!

Darwin i Nastasia przestali się śmiać.

Blaineley: Musimy uciekać przed wariatką znaną K.E!

Nastasia była wystraszona.

Blaineley: Łączę się z tobą w bólu. A teraz szybko do Łodzi Podwodnej!

Darwin: To tutaj jest łódź podwodna?

Blaineley: Odkryłeś normalnie Amerykę. -,-

Darwin i Nastasia uciekli do łodzi. Blaineley patrzyła jak K.E robi dynamit.

Blaineley: Żegnaj Wawanakwo.

Chciała oddać tu naszyjnik, ale zapomniała, że nosi nowe ubranie.

Blaineley: Jeszcze ta Krwawa Eliza za to pożałuje...

Wsiadła do łodzi, a przed nimi wybuchł dynamit.

K.E: Zostawiasz mnie tutaj samą? Ta Wawanakwa is gonna die! <3

Policjant: Krwawa Elizo Monterhaier...

K.E: Co to za durna nazwa? -,-

Ochorniarz wzruszył ramionami.

K.E: Wiecie co robię z ochroniarzami? Biję ich... na głowę!

Użyła łomu i walnęła w ekwipunek S.W.A.T.

K.E: Ładunki? Czas się zabawić!

Wszystkie dynamity rzuciła w antyterrorystów.

K.E: Dzieje się tu żywot z piekła rodem!

Wielki wybuch bomby atomowej.

Łódź Podwodna

Darwin: Czuję się jak w Lionheart...

Nastasia: Co to jest?

Blaineley: Wawanakwa zniszczona... :c

Nastasia płakała.

Nastasia: Brawo, straciłam makijaż. -,-

Usiadła na przodzie.

Blaineley: Dobra, dopiero zaczął się początek i Wawanakwa upadła. Gdzie my zrobimy finał?

Nastasia: Znasz jakieś zatoki?

Blaineley: A co?

Nastasia zaczęła gadać o ślubie. Blaineley była trochę podminowana.

Blaineley: Brawo, dołujesz mnie nędznym ślubem. ;_;

Nasty zmarszczyła brwi.

Nastasia: Sama jesteś nędzna! Nie chcę tak skończyć odcinka!

Blaineley: Dobra, może będzie jakiś Półwysep i...

Nastasia: Sama jesteś półwysep! To przez Ciebie Wawanakwa się rozpadła!

Blaineley: ...

Nastasia: Trzeba było dać wygrać tej K.E...

Nagle pojawiła się K.E.

K.E: Witam was nędzne dzieciaczki! Otóż wyzbyliście się Heather, to wielki dla was plus. Liczę, że Darwinek zmiecie Nastasię w proch, ale że słyszę te sześć wyrazów... to aż się wzruszyłam. ^.^

Nastasia: Też, jestem nieźle podniecona zniszczeniem Wawanakwy.

Blaineley się obróciła w stronę Nasty.

Nastasia: Nie wiecie co to ironia?

K.E: Ironia - twój mózg.

Nastasia: Ciekawa jestem, że nie krzywdząc Wawanakwy nie skrzywdziłaś też "ironii".

Facepalm K.E.

Nastasia: No skoro powiedziałaś, że ironia to Twój mózg. :P

K.E: Powodzenia w finale, dziwko. ^^

Nastasia: Na szczęście Ty w nim nie jesteś. </333

K.E się rozłączyła.

Blaineley: Nieźle, tylko my dalej w tej Łodzi...

Fakt. Siedzieli dalej w Łodzi Podwodnej.

Darwin: To co teraz?

Blaineley: Tam jest skała, ale raczej się nie rozbijemy. Więc musimy znaleźć jakiś półwysep!

Po 1,5 h jazdy...

Blaineley: Dlaczego na te uparte 30 km nie ma żadnego półwysepu?

Darwin wzruszył ramionami.

Darwin: Na minutę jedziesz 30 m? Nieźle...

Blaineley: A co?

Darwin: Nie masz dopalaczy, ani nic? Od wyspy do półwysepu to chyba jechałaś w złą stronę.

Westchnięcie Blaineley. Po 4,5 h jazdy...

Nastasia: Wnerwiająca ta przejażdżka! -,-

Blaineley: Zdecydujcie się!

Darwin: Pobawcie się w demokrację, moje drogie.

Blaineley: Kto jest za tym, żeby płynąć tam?

Zauważyła jakichś ludzi.

Darwin: To robotnicy. ;_;

Blaineley: Co z tego?

Wzięła koło pontonowe i płynęła do roboli.

Robol: Tak?

Blaineley: Gdzie ja jestem?

Robol: Widzimy Twoją krzątaninę od pięciu godzin. Lepiej żebyś stąd się wyniosła.

Blaineley chciała płakać.

Robol: No dobra, Wawanakwa się sama nie rozbierze...

Blaineley uciekła z płaczem.

Robol: Czy to nie była ta prowadząca?

Mruknął i zabrał się dalej do pracy.

Blaineley: Kochani, nie ma Wawanakwy. ;(

Darwin: Widzieliśmy przez to lusterko.

Blaineley: Dobra, to wiecie gdzie półwysep?

Po chwili Blaineley jest wypchnięta z łodzi.

Nastasia: Spytaj się tego przystojniaka. ^^

Po 15 minutach...

Blaineley: Halo, Nasty.

Nastasia zasnęła.

Blaineley: Słyszysz mnie?

Darwin przeczytał pół jakiejś lektury.

Darwin: Grunt, że mam kawę i książkę, to więc...

Blaineley: NASTASIA!

Darwinowa kawa poleciała na jego twarz.

Darwin: I po kawie... a może raczej, herbacie.

Nastasia: Tak?

Po chwili Darwin usłyszał jakieś szepty.

Darwin: O kim plotkujecie?

Blaineley: Nic. ^^

Po 2 godzinach...

Darwin: Gdzie Blaineley?

Nastasia: Jest północ. Dobranoc.

Darwin: Ja ci dam północ. -,- Jest wieczór, a w wodzie szybciej robi się ciemno. ;_;

Nastasia zasnęła.

Darwin: Ona nie wie, że mają poduszki i kołdrę...

Zasnął od razu.

6:00 rano

Blaineley: Przepraszam za spóźnienie!

Nasty zaczęła krzyczeć.

Nastasia: DARWIN! ZAMKNIJ OCZY!

Blaineley była półnaga, a Darwin tylko czytał lekturę.

Darwin: Fajna ta durna zabawa. <3

Blaineley: Dobra, już się ubieram.

Założyła na siebie jakieś rushowe szmatki i pojechali do szmatexu gdzieś... <3

Półwysep Kanadyjski

O 10:00 dotarli do jakiejś oazy.

Blaineley: Czyżby to półwysep?

Darwin: Nie ma pokoju zwierzeń ni innych "akcesorii", więc tak.

"Zaparkowali" Łódź.

Blaineley: Tak! <3 Półwysep! <3

Darwin: Zgadnij jaka nazwa...

Blaineley: Ważne, że jesteśmy ileś tam km od tej hrabiny!

Darwin pokazał tabliczkę.

Nastasia: To już po herbacie.

Darwin: Nie żżeraj tekstów jak swoich ex chłopaków. ;_;

Nastasia: ...

Blaineley: Zapowiada się bitch movie!

Darwin i Nastasia byli zajęci kłótnią. ;u;

Blaineley: Kłócicie się jak małżonkowie!

Nastasia: Mamy to w dupie, Blain. </3

Blaineley marszczy brwi.

Darwin: Marszczysz się jak stara małpa. O_O

Blaineley usiadła na krzesełka i przez pisiont minut wysłuchiwała skarg i zażaleń. XD

Blaineley: Dobrze, że mamy nieograniczony czas antenowy...

Dostała sms-a.

Blaineley: ...teraz to już tylko kwestia czasu. -,-

Blaineley wzięła tamburyn.

Blaineley: Hej!

Nastasia: Czego?

Blaineley: Przymknij się!

Nastasia słuchała Blaineley, wręcz przeciwnie robiła karytatury Darwina.

Blaineley: Słuchasz mnie, czy się bawisz w kartki? ^^

Nastasia: Nie, niszczę tylko drzewa. -.-

Blaineley czekała, jak oni NAPRAWDĘ się uspokoją.

Blaineley: Więc spotkają was dziś dwa zadania finałowe. Macie mi zrobić jak najlepszy ustrój tego Półwysepka!

Darwin i Nastasia mrugają oczami.

Blaineley: Dzięki temu zapracujecie na ten milion. ;u;

Darwin: To ma sens...

Ruszyli, aby ustroić to miejsce. </3

Zadanie 1

Poczynania Darwina

Darwin: Dobra, najpierw dekoracje. </3

Porozwieszał jakieś gwiazdki.

Darwin: Nie wiem co lubi ta Blainoza...

Zabrał się za robienie desek.

Darwin: Dobrze, że chociaż podzieliliśmy się na połowę.

Retrospekcja:

Darwin: To moje miejsce!

Nastasia: Założymy się? ;u;

Darwin: Finał to cele, maleńka. </3

Nastasia: Tak, tak...

Darwin: Pewnego razu jeszcze mi za to podziękujesz.

Blaineley: Podzielcie się na te połowy!

Westchnięcie Nasty.

Koniec retrospkecji.

Darwin: Wiem jak to wyglądało, więc teraz czas na milionik!

Skończył robić deski. Teraz mniej więcej robił okna.

Darwin: Coś czuję, że wygram ten program! ^^

Obok niego Nasty marszczyła brwi, jednak Darwin to ignorował.

Darwin: Tak się cieszę, że pracujesz!

Nastasia: Aha, to za 5 godzin się okaże...

Nastasia

Nastasia: Bez względu na to, jak on się zapracowuje... ja przynajmniej nie myślę o tym. xDDD

Nagle ktoś ją oblał wodą.

Nastasia: Ja ci dam ch*ju!

Rzuciła w niego wozem.

Nastasia: Co z tego, że się zachowuję jak Josee? :O

Nadepnęła na palmtopa.

Nastasia: Tablet [*]

Zmarszczyła brwi.

Nastasia: Już niedługo Darqueen...

Zbudowała coś w stylu rushowo-fioletowym. <333

Nastasia: To Blaineley się spodoba! Już sobie zaplanowałam co zrobię dokładnie z tym milionem!

Wzięła nekrolog.

Nastasia: Otóż...

Darwin: Zamknij się. -,- Ja tu robię coś ala bóstwo.

Nastasia: A mnie to ala nie obchodzi. ;_;

Skończyła wzorki, teraz zabrała się za paznokcie. ;u;

Nastasia: Dobra, przynajmniej pięknym stylem zakończę ten sezon!

Potem wzruszyła ramionami i za coś się zabrała. ^^

Nastasia: Aha, i jeszcze jedna rzecz. <3

Odsłoniła portret Blaineley.

Blaineley: Koniec! <3

Darwin vs Nastasia

Darwin: No to zobaczmy twój durny pokoik "miłości". ;_;

Zobaczył. Stanęło mu w gardle.

Darwin: Ja pierdolę, ile różu... :O

Nastasia: Zaiste, c. nie? xD

Darwin: Nie. (please)

Nastasia zmarszczyła brwi.

Nastasia: Tak samo, jak twoja niezła "rudera". ^^

Darwin: Hahah, ignorantka...

Nastasia: Od kiedy Tobie tak zależy na kasie ty głupi materialisto?!

Darwin: Od zawsze! Kochana, życie to nie bajka. xD

Nastasię to nie obchodziło. ;w;

Nastasia: Ja to jestem tylko zainteresowania następnym wyzwaniem, bo to coś mi zepsuło z Tobą relację... a to jednak ciebie chyba niezbyt interesuje, gdyż teraz się stałeś się takim materialistą.

Darwin przewrócił oczami.

Nastasia: Pokój Zwierzeń! </3

(PZ) Nastasia: Przynajmniej tu mam odrobinę prywatności. No chyba, że to kolejna pułapka Darquenna. Aha, i teraz to źle powiedziałam... O_O

Nastasia: Hej, to Twoja zasadzka?

(PZ) Nastasia: Już nieważne, wolałabym sobie tutaj posiedzieć i...

Ktoś puka do drzwi.

Darwin: Jesteś tam?

(PZ) Nastasia: No dobra, bo mnie wołają bez powodu. <333 Także głosujcie na mnie! :*

Ocenianie

Blaineley: Witam w tegorocznym finale Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa! Co ciekawe, tylko połowa z tego wypowiedzenia będzie chyba zapisana... ale to już trudno. Dzisiaj ocenimy sobie domeczki naszych dwóch finalistów! Darwin, Nastasia... pokażcie swoje cudy! <3

Darwin i Nastasia pokazali swoje apartamenty.

Darwin: Prawda, że ciekawy? Taka klasyka i w ogóle...

Pokazał jej część półwyspy.

Darwin: Oto mój Półwysep Kanadyjski...

Pokazał Pokój Zwierzeń, no i klasyczną Wawanakwę...

Ruben: WTF?

Darwin: A Ty to kto?

Ruben: Jedna ze stażystek. </3

Darwin pokazał, że go nic to nie obchodzi. ^^

Ruben: Przechodzimy do ocen?

Blaineley: No, a gdzie Don?

No, niestety on się trochę bardzo spóźnił...

Don: Mam dosyć Chrisa! Myślałem, że go nie spotkam. :c

Blaineley: A jednak... oceń tą ruderę.

Śmiech.

Darwin: Od kiedy wmontowałeś reakcje Twoich chłopaków?

Śmiech.

Blaineley: Autopilot zawsze spoko...

Ruben, Don i Blaineley podeszli do kwadratowej "urny" i tam zaczęli wystawiać swoje bezsensowne oceny. xDDD

Blaineley: Daję ci 6 punktów!

Ruben: 4 i nie licz na więcej.

Don: Średnie 5.

Blaineley: Ulala, masz 15/30 punktów! Teraz przejdziemy do Nastazji...

Nastasia wypchnęła Darwina z wizji.

Nastasia: Oto ja! </3333

Dla Ruben nie było żadnych wrażeń.

Nastasia: Teraz wam opiszę, dlaczego właśnie to ja mam lepszy pokój.

Najpierw włączyła jakąś muzyczkę. Ruben udawała, że chrapie.

Nastasia: Tak, świetny komentarz. -,-

Włączyła magnetofon i on opisywał część Półwyspia, na którym się znajdywali. Co chwilę się zacinał. <333

Blaineley: Skończyłaś?

Nastasia: Nie.

Blaineley: Bo magnetofon mówi mi zupełnie co innego. -,-

Westchnięcie.

Blaineley: Masz 8 punktów, za rush! <3

Ruben: A ja będę taka miła i ci dam minus 10!

Don: 2 punkty...

Blaineley: No ludzie!

Ruben: Dobrze, -1000...

Blaineley westchnęła.

Blaineley: Nie możesz...

Ruben: Co nie mogę?! Dać -1000 tej zapchlonej lasteczce? To jest przecież Walkin' Disaster, nie jakaś prezentacja! To już Darwina była 100 razy lepsza!

Darwin doznał olśnienia.

Nastasia: To w takim razie ile mam tych punktów?!

Ruben: Zero!

Nastasia: Spierdalaj!

Rzuciła w nią krzesłem i zatrzasnęła drzwi. W efektcie jej praca wyszła na marne...

Blaineley: Tym bardziej zero punktów... dobra, Darwin 1:0 Nastasia, ale za następną (ostatnią) konkurencję zgarniecie aż 3 punkty! ♣

Wzruszyli ramionami.

Blaineley: Ta konkurencja to znalezienie czterech elementów! Zostawiłam gdzieś kluczyk pod wodą.... więc będziecie musieli go znaleźć. Musicie też odwiedzić wszystkie miejsca, które zwiedzaliśmy w zgliszczach Wawanakwy, więc... trochę się postaracie, teraz. Nie powiem wam o jakie rzeczy chodzi, musicie się postarać! Jest 16:00, więc macie cały dzień na to! DO ROBOTY!

Nastasia&Darwin: Tak jest. -,-

Wskoczyli pod wodę.

Blaineley: Ciekawa jestem jak będą tam oddychać. </3

Zadanie 2

16:05

Nastasia i Darwin zanurkowali już w wodzie. ^.^

Darwin zaczął lecieć gwałtownie w dół. Miał dużo wody w buzi, ale to dzielnie znosił. ;u;

Nastasia była 100 m oddalona od Darquenna (please), ale za to pomyślała, że złota rybka to kluczyk, ale właśnie to ta rybka zdzieliła ją w buzię! <3

Darwin leciał jeszcze dalej, aż wynurzył się w głębię morza.

Nastasia biła się z rybką jak szalona, ale wreszcie wygrała "bitwę".

Darwin napotkał na siebie zjadające się rybki. Okazało się, że bawiły się w Agar.io. Potem okoń przemówił ludzkim głosem.

Nastasia ukuła się w palec i zahaczyła bluzką o muszelkę i ukazały się cycki (ocenzurowane).

Darwin zaczął walkę z okoniem. Na początku mocno przegrywał, ale po znalezieniu kotwicy udało mu się go pokonać. <3

Nastasia zasłoniła piersi wodorostami. Płynęła w głębnie, podobnie jak poprzednik.

Darwin wziął "niesmak" z okonia i ruszył dalej, aby poszukać czegoś jeszcze.

Nastasia znalazła jakąś syrenę, ale dała jej z liścia i przestała fałszować. xDDD

W końcu wypłynęli na powierzchnię.

Nastasia: Udusić się można!

Darwin: Jak na Ciebie patrzę, to się z tobą zgadzam. ^^

Nastasia i Darwin rozpoczęli kolejny fight.

Darwin: Zmiotę ciebie w pyt...

Nastasia dusiła Darwina, w efekcie jednak Darwin rzucił nią.

Darwin: Zależy mi na wygranej!

Wypłynął jeszcze raz, aczkolwiek znalazł jakiś medalik.

Darwin: Szczęśliwy Medalik Blaineley. ._.

Rzucił nim w Blaineley.

Blaineley: Dziękuję, Nasty!

Darwin: Grrr...

Blaineley oddała Nastasii klucz.

Darwin: Ja to znalazłem!

Blaineley: Ale prawie ją zabiłeś...

Darwin: ...

Wypłynął jeszcze raz. Nastasia płynęła jak najszybciej do Wawanakwy.

16:45

Darwin wciąż szuka jakiegoś skarbu, a Nastasia wypłynęła do portu.

Nastasia: Nareszcie miejsce do odpoczynku! ^^

Czekała w kolejce, bo chciała kupić sobie top.

Sprzedawczyni: Witam, w czym mogę pomóc?

Nastasia: Chciałabym kupić sobie tą bluzkę!

Wskazała na fajną rushową bluzkę. </3

Sprzedawczyni: To będzie 20 dolarów.

Nastasia dała jej klucz.

Sprzedawczyni: To ty jesteś ta Nastasia? <3 Ten sklep ciebie darzy! <3

Nastasia nic nie zrozumiała.

Sprzedawczyni: Daj mi ten kluczyk. ^^

Wymienili się na 1000 zł i bony.

Nastasia: Hahah, straciłam kluczyk, ale mam 2000 zł! <3

17:30

Nastasia dostała ten sam klucz za 200 zł i wymieniła 1800 zł na 600 dolarów.

Nastasia: To się nazywa biznes!

Tymczasem Darwin był raczej pierwszy u wzgórzach Wawanakwy [*].

Darwin: Ciekawe, co się stanie po Wawanakwie...

Dopłynął do robola, który się opierdalał pracował.

Robol: Tak?

Darwin: Wiesz co się stało z częściami Wawanakwy?

Robol: Zostały spalone w lawie.

Darwin krzyknął na całe gardło "Nieeeeeeeeeeeeeee!".

Nastasia: Frajer!

Wzięła deskę klozetową.

Nastasia: U mnie prawdziwym skarbem jest TOALETA.

Darwin: To coś, bez czego twój orgazm nie przeżyje? <3

Nastasia znowu marszczy brwi. Darwin jej zwiał.

Nastasia: On kiedyś za to pożałuje.

Darwin ugryzł klucz.

Darwin: Może i ja coś znajdę?

Z klucza wyleciała kartka.

Darwin: Ona ma toaletę, ja mam ZLEWOZMYWAK.

No nic, westchnął i ruszył szukać do niego części.

Darwin: Ciekaw jestem, jak ona to sobie wyobraża...

18:30

Nastasia ma już drugą część.

Nastasia: Jeszcze dwie i wygram ten program! <3

Zszokowała ją następna kartka.

Blaineley (M): Nie mówiłam, że macie znaleźć cztery elementy, to znaczy rzeczy?

Nastasia: ...

Nastasia zamówiła łódź.

Nastasia: Proszę jechać do Toronto!

Łódka popłynęła do Toronto. Tam Nastasia zamówiła hotel i poszła spać.

Darwin: Ja to w przeciwieństwie do niej nie zamierzam zasnąć, no chyba, że na sam koniec... ^^

Oświecenie.

Darwin: Albo i nie! Jestem przecież survivalowiczem!

Znalazł wreszcie pierwszą część.

Darwin: Na szczęście!

Ruszył dalej, ale musiał chwilę odpocząć.

Darwin: Grunt to nie mieć klaustrofobii.

Usłyszał jakieś wybuchy.

Darwin: Pierdolona K.E, a jej na żarty się zbiera. -,-

19:00

Darwin zaczął rozmowę z robolem.

Darwin: Nic więcej dla mnie nie ma?

Robol: Nie.

Darwin: Musi się coś znaleźć.

Robol: Przykro mi, chłopie.

Darwina to trochę poirytowalo.

Darwin: Serio niczego nie masz? ;_;

Robol: A czy tu widzisz jakieś...

Darwin szybko zabrał drugą część.

Robol: Chłopak jest sprytny, trzeba to przyznać.

Darwin: I kto tu jest królem?

Bezczelny śmiech, w międzyczasie znalazł wynurzony trzeci kawałek.

Darwin: Jeszcze do 21:00 znajdę pierwszy układankę.

22:00

Darwin niczego nie znalazł.

Darwin: Gorzej być nie może.

Dostał ładunkiem w głowę, trochę był nieprzytomny, ale jednak złożył to w całość.

Blaineley: Brawo, Darwin! Masz już pierwszą rzecz!

Dała mu następny klucz.

Darwin: SUSZARKA.

Zobaczył wiatrak.

Darwin: A czy ktoś powiedział, że tego nie można złożyć po swojemu? ^^

Po chwili miał suszarkę.

Blaineley: Kombinator. ♣

Darwin: I nawzajem!

Wskoczył do wody.

Darwin: Teraz się prześpię.

Zasnął w skrzynii.

02:00

Budzi się Nastasia.

Nastasia: Spałam jak zabita...

Patrzy na zegarek.

Nastasia: Nosz ja pierdolę!

Szybko wyszła z hotelu i zaczęła szukać dezodorantu.

Nastasia: Ile zrobił Darwin?

Blaineley: Ma dwie całe, ty tylko połowę!

Nastasia: Tzn?

Blaineley: Jesteś głupia jak but!

Nastasia udaje Blaineley i rozpoczyna szukanie dezodorantu. To jednak było za łatwe. <3

Nastasia: Jeszcze jeden i będę równa z Darwinem...

W pewnym momencie szybko zatkała sobie uszy, aby nie słyszeć prowadzącej.

Blaineley: Jeszcze jeden jest..

Nastasia:  Nic nie słyszę. </3

Blaineley: Grrr...

Nastasia sobie usiadła.

Nastasia: Odświeżacz powietrza? No ludzie! ;_;

Rzuciła bluzką, a Blaineley jej oddała swoją. ;u;

Nastasia: Dobra, mam ten jeden zasrany przedmiot.

03:00

Tyle Nastasii zajęło szukanie durnej kartki. Tymczasem obudził się Darwin.

Darwin: No, proszę!

Nastasia: Proszę to sobie wsadź za dwa grosze. ;_;

Darwin westchnął i począł szukać czegoś nowego.

Darwin: Teraz jest WANNA.

Cóż, pierwszym elementem jest woda. xDDD

Darwin: Ech....

Wręczył Blaineley wiadro z wodą.

Blaineley: Można rzecz: 9 do 4!

Nastasia: K*rwa!

Rzuciła podwodnym piachem w wodę. Zrobiła się jakaś wieża.

Blaineley: No i proszę, 9 do 8!

Darwin: Wut?

Wskoczył, by znaleźć kran.

05:00

Blaineley: Jest już 10 do 8! Imponujecie mi. :*

Nastasia: Darwin, może i teraz rośniesz na drożdżach, ale to mi się zdrowo przyfarciło! ^^

Darwin: Hipnoza? ;u;

Nastasia: Na takie sentymenty się nie zgadzam...

Darwin miał w nosie już Nasty.

Darwin: Mam już gdzieś te twoje hipotezy. -.-

Odpłynął, aby być jak najdalej od Nastasii.

Nastasia: Uciekaj tchórzu!

Coś jej zaczęło dzwonić w uszach.

???: Teraz wygrasz...

Nastasia: Em, halo?!

Blaineley: Nie rozmawiaj z uszami tylko pracuj.

???: Dwa elementy są właśnie na Półwysepce Kanadyjskiej.

Nastasia wyszła z wody i znalazła mop z szczotką.

Blaineley: Uuu, piękny remisik! 10 vs 10 <3

Darwin co raz to bardziej się wnerwiał, ale to raczej nie był dobry znak. ^.^

Darwin: Myślisz, że jesteś taka cwana?

Puścił jakąś muzyczkę, by odciągnąć Nastasię od pracy.

Nastasia: Ja pierdzielę, grunt to nie mieć zobowiązań.

Usłyszała coś.

Nastasia: Justin Bieber! <3

Za nią stanęła K.E.

K.E: Tylko spróbuj...

K.E popsuła magnetofon.

K.E: Widzę, że zniszczenie Wawanakwy nie wystarczyło, tylko urządziliście sobie durny piknik... tak, to ja pomogłam Nastasii z tymi elementami. -,-

Blaineley: W takim razie...

K.E naskoczyła na nią.

K.E: Jeśli jej odbierzesz punkty, pozwę cię do sądu. :3 Masz jej dać 4 dodatkowe punkty...

Blaineley: Ale...

K.E: Co ale?! Więzienie czy 4 punkty? ;u;

Blaineley ciężko było podjąć decyzję.

Blaineley: No dobrze, Nastasia ma 14 punktów...

K.E: A ty <do Nastasii>, jak nie zdobędziesz tych dwóch elementów, to będziesz się smażyła w piekle!

Odfrunęła.

Blaineley: I teraz to kasujemy. </3

K.E [oddalona]: Nie!

Blaineley się wkurwiła.

Blaineley: Nienawidzę tej podłej...

Schowała się do wanny.

Blaineley: Mamy 14 do 12! Nie obijaj się, Nasty...

Nastasia podarła kartkę.

Darwin: Co tam było? :)

On jako ostatni element miał WODNA KANALIZACJA.

Blaineley: Coś trudnego!

Darwin zmarszczył brwi.

Darwin: I jak mam wygrać program?!

Nastasia: Jakoś! <zaśmiała się szyderczo>

Ona za to miała ŚCIEKI. Wzięła rury.

Nastasia: Wygląda na to, że wygram!

Darwin się wkurwił i wpadł w furię.

Darwin: Możesz na mnie głosować, możesz mnie omamić, ale za to... nigdy... nie dam ci... tej... WYGRANEJ!

Zaczął bić Nasty jak huragan traktowałby ludzi.

Darwin: Zapomnij dziwko o milionie! Zasłużyłaś na tamtą eliminację!

Nastasia: Serio? :c

Darwin: Udajesz ten płacz...

Wziął rurę.

Darwin: Tak mi przykro.

Rzucił w nią z całej siły, a ona wpadła do wody.

K.E: Tylko ja mogę zabijać!

Darwin: Ona nie umarła. ^^

Wskoczył do wody, niczym ta ruszyła szarżować Blaineley. xDDD

Blaineley: Co ja ci takiego zrobiłam?

K.E: Dopuściłaś, aby umarła Nastasia!

Blaineley: Umarła... tsa, jasne.

Nastasia się obudziła. Wyglądała piękniej niż zwykle. <333

Nastasia: Halo! Co się ze mną stało? ;u;

Blaineley: Uczestniczysz w takim jednym...

K.E: Doooooooooooooość! Straciłam swoją mooooooooooooooooooooc!!!

Blaineley użyła patelni i ogłuszyła K.E.

Blaineley: Słodkich snów. ^^

Slowmotion. Darwin rzucił 3 fragment układanki, podobnie jak Nastasia.

Blaineley: Znaaaaaaajjjjjjjdźźźźźźźźźcieeeeeeeee oooooooooostaaatnii fragmeeeeeeeeeeent (wszystko w zwolnionym tempie)

Darwin: Noooooooo doooooooooooobraaaaaaaaaa...

Wskoczył do wody, minęło pięć minut zanim znalazł kawałek.

Nastasia: Cooooooooooo????

Blaineley: Góóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóówwwwwwwwwwww*****************************oooo...

Nastasia: Maaaaaaaaaaaszzzzzzzzzzz na mooooooooooooooooooooorrrrrrrrrrrdzieeeeeeeeeee!!!!!!!!

Darwin: Prooooooooooooooszęęęęęęęęęęęęęęęęęęę baaaaaaaaaarrrrrdzo.

Rzucił kawałkiem, a Nastasia rzucała kamieniami, żeby to jemu się nie udało.

Nastasia: Wygram ten program!

Trafiła łukiem i ostatni element trafił Darwina.

Darwin: Nie daruję ci!

Zaczął płynąć do Blaineley, akurat Nastasia rzuciła 15 elementem.

Blaineley: Jeszcze jeden!

Lecz dostała kawałkiem Darwina.

Zaciemnienie.

Darwin: Blaineley, nic Ci nie jest?

Nastasia: To samo zadaję pytanie!

Blaineley się ocknęła.

Blaineley: A więc program wygrywa...


















...






















D...





















...






















Da...
















...














Wiecie? <3




















Nie, chyba nie. ^^



















A kto dał ostatni kawałek?






















Dowiesz się za 3...















































2...









































1...













































I...

































Blaineley: DARWIN!

Chłopak zaczął skakać ze szczęścia.

Blaineley: Proszę, o to Twój milion.

Blaineley mu dała złą walizkę. <333

Darwin: Juhu! ^^

Otworzył walizkę, a tam była roślina, która zaczęła mu zjadać głowę.

Nastasia: Jeździec bez głowy? ^^

Blaineley pokiwała głową. Obie przybiły sobie piątkę.

Nastasia: Dobra, już trudno....

Blaineley: Hej, czytasz mi w myślach!

Nastasia: To chyba było zbyt oczywiste. A tobie gratuluję wygranej. <3

Popatrzyła na obliśnionego i sparaliżowanego Darwina trzymającego milion.

Nastasia: Dziękuję. ;u;

Zabrała mu milion i uciekała skacząc ze szczęścia.

Blaineley: To był bardzo długi sezon! Całe wakacje spędziłam z tymi małolatami... ale no cóż, czas na wakacje! Wszystko co dobre, kiedyś się skończy. <333 No to żegnajcie i chyba zobaczymy się za rok! </3

Zamówiła helikopter i odleciała.

Darwin: Chwila? A co ze mną?

Zakończenie.

Exclusive Clip

Blaineley odwiedziła więzienie.

Blaineley: No, już trudno. </333

Otworzyła drzwi.

Blaineley: Ale tu ciemno... czy tylko w okolicach Wawanakwy tylko TO zostało?

Usłyszała jakieś gwałty...

Blaineley: No tak. (palm)

Nagle stanęła przed jedną z klatek. Tam tylko słyszała mroczny śmiech.

???: Nah, czego chcesz?

Blaineley: Wypłata za sezon. -,-

Przed nią stał Chris.

Chris: Blaineley? ;O Myślałem, że nie przyjdziesz!

Blaineley: Zamknij ryj i słuchaj. ^.^ Oto twoja kaucja.

Wręczyła mu milion dolarów.

Blaineley: Jak już mówiłam, wychodzisz z więzienia. Otóż wykiwałam dwóch frajerów i dałam zwycięzcy fałszywy milion!

Usłyszała teraz krzyki Nastasii.

Nastasia: Ty je*ana dz*wko!

Blaineley: Co powiesz na 2 rundkę? ^^

Chris: Drugi sezon? <na jego oczach pojawił się dolar>

Blaineley: Tak, powtórka na Planie. Ja zostaję zastępczynią i kropka, a Ty za to prowadzisz.

Chris zaczął skakać jak wariat.

Więzień: Zamknij się!

Chris&Blaineley: Wypierdalaj!

Ostatnia scena. Chris wychodzi z więzienia.

Chris: To może jeszcze gdzieś pójdziemy? <3

Blaineley: Może na lody? ^^








...












Zapomnij...

KONIEC 1 SEZONU!








Do zobaczenia w drugim sezonie...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.