FANDOM


Potomnaa












Chris: Heja. ^^ To już będzie ósmy odcinek!

Popijał poncz i był bardzo zadowolony ogólnie z dnia.

Chris: Poprzednio jednak nasi zawodnicy musieli odegrać sztukę. Niektórym szło to dobrze, ale niektórzy poprzez konflikty... spartaczyli to całkowicie! Byliśmy też świadkami rezygnacji Noah'a i eliminacji naszego gejowskiego latynosa! W sumie cieszę się, że ten sezon wreszcie dobiega końca. ;u;

Wyrzuca poncz za siebie.

Chris: Wiemy też, że Courtney stara się poprawić wizerunek, Katie i DJ być razem aż do śmierci, a Tyler.... nie wiadomo! Oglądajcie Szaleństwa na Planie! :D

Opuszczony pokoik

W pokoiku tradycyjnie są przegrywający wyzwania, na ironię losu byli to Aktorzy. Garstka zawodników, tj. Courtney, DJ i Katie musieli sobie radzić w trójkę przeciwko czwórce.

Courtney: Piękny ten dzień, nie?

Mimo eliminacji każdy był zadowolony, że wreszcie Alejandro przestał zagrażać.

(PZ - Courtney): Świetnie, że to Alejandro wyleciał. Jeśli dziś będzie połączenie drużyn, mam sojusz z Katie i DJ'em, do pełni szczęścia wystarczy namówić Bridgette, by to Tyler, Omega i Gwen wylecieli z programu. Dlaczego oni? Tyler kochał się z Alejandro, nadal mi ciarki przychodzą na tę myśl. Omega uważa się za najlepszą, ale za to na szczęście wywaliła Toby'ego, a Gwen... nie będę nic mówiła już więcej na temat tej pojebanej gotki! ._.

Kopnęła w ścianę.

DJ: Bardzo piękny. :) Szczególnie to, że Katie nie wyleciała. :)

Katie: Kochanie, wiesz jak mi poprawić humor. :)

Pocałowali się znowu. Court postanowiła przechodzić przez nich obojętnie.

(PZ - Courtney): Co? Nie mogę nikogo forować!

Przez przypadek beknęła.

(PZ - Courtney): Tia, Chef nam dał fasolkę... (fuu)

Po chwili jednak jej twarz pozieleniała.

Katie: Courtney, czy ten Twój sojusz, to on nadal obowiązuje?

Courtney: Tak! <3

Po chwili ktoś rozwalił szybę.

???: Psst!

Courtney domyślała się, o co chodzi. Podążała w stronę wyjścia i rozmawiała.

Eva: Pamiętasz nasz układ? Wywaliłaś Alejandro, więc teraz opłata. ;u;

Courtney zapomniała zupełnie o układzie.

Courtney: Ale...

Eva: Dobra! Muszę wrócić do tego show! -,-

Courtney myślała już, jak przekonać Blaineley i Chris'a, żeby Eva mogła wystąpić w programie.

Courtney: Jeszcze dzisiaj powitamy cię z brawami, zobaczysz. ^^

(PZ - Courtney): Jeszcze czego? Daję jej pewność siebie, potem wyleci! No co?

Courtney już wstąpiła do swojego miejsca, a Katie i DJ przygotowali z dupy posiłek. :)

Willa

W willi odpoczywali: Gwen, Bridgette, Omega i Tyler. W sumie trzy pierwsze dziewczyny były zadowolone ze zwycięstwa, a Tyler fochnął się na cały świat.

Tyler: Courtney! Popierdolona pseudo-prawniczko!

Rozwalił pięścią stół.

Tyler: Mogłaś nas nie rozdzielać! Jak mogłaś?!

Wywrócił laptopa Gwen. 

Tyler: Wiesz, co narobiłaś? Zemszczę się!!!

Wywalił drzwi, dzięki czemu zainterweniowały dziewczyny z drużyny.

Gwen: Tyler! >:O

Pobiegła sprawdzić, czy chociaż jej laptop ocalał, jednak niestety nie. Gwen odwraca się wnerwiona do Tyler'a.

Tyler: Co? :D MERRY CHRISTMAS!

Dziewczyny kiwały na nie.

Bridgette: Poważnie?

Gwen: Co jak co, ale zgadzam się z Bridgette. Jak można być takim podłym?

Bridgette: Im co raz bardziej tu jestem, tym co raz bardziej tęsknię za Geoffem. :c Pewnie cierpi z powodu eliminacji... ale nic, podobno po Szaleństwach mam dostać bilet do Australii i tam startować w zawodach. ;)

(PZ - Bridgette): Co z tego, że powiedziałam to na głos? Warto szaleć! :)

Bridgette wyszła z willi, ku zdziwieniu obok niej stanęła Courtney, patrząca na akacje.

Bridgette: Hej Courtney. :)

Courtney nie zauważyła Bridgette i odruchowo zamachnęła się na nią.

Courtney: Sorki, Bridgette. Swoją drogą, co tam porabiasz? ;)

Bridgette: Nudzę się w programie. :c Zastanawiam się, czy nie zrezygnować, podobnie jak Noah.

(PZ - Bridgette): Wiem, że moi fani mogą mnie znienawidzić za rezygnację, ale z drugiej strony, po prostu uczestniczę w wyzwaniach Chrisa, niczym się nie wyróżniam i nie jestem łatwym celem. Nie chcę w ten sposób zdobyć miliona! Nawet mi nie potrzebny.

Courtney już po chwili wymyśliła, jak wywołać Evę do powrotu.

Courtney: Szkoda, ale Geoff pewnie za tobą tęskni.

Bridgette: Dawno nie widziałam mojego misia-patysia. T_T

Była już na skraju załamania, rozłąka z Geoff'em nie dawała jej chwili spokoju.

Courtney: Przecież zrezygnowanie to nie jest straszna rzecz.

Przekonywała swoją jedyną, najbliższą przyjaciółkę do rezygnacji.

Bridgette: W sumie, Ty musisz wygrać ten program lub Gwen. c:

Courtney zamknęła sobie usta, żeby nie obrazić Gwen.

(PZ - Courtney): JAK ONA MA WYGRAĆ PROGRAM? ;D

Bridgette: Albo, jeśli dopisze szczęście, Wy obie wystąpicie w finale.

Courtney wzięła tylko głęboki oddech.

Courtney: Wybacz za ten oddech, po prostu u mnie tak śmierdzi w domku...

Bridgette: Ja już chyba wiem czym. :-/

Courtney pogodziła się z tym niespodziewanym faktem.

(PZ - Courtney): Zaraz, przecież skoro Tyler i Alejandro się kochali... <przypomniała jej się ta myśl> (fuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

Blaineley wołała wszystkich przez megafon.

(M) Blaineley: Zawodnicy, i zawodniczki! Za pozwoleniem Chrisa, od dzisiaj następuje...

.

.

.

.

.

.

.

.

POŁĄCZENIE DRUŻYN!

(M) Blaineley: Od dziś już działacie sami, na własną rękę! :D Nieważne, przejdziemy do wyzwania, które będzie... tylko zaraz sobie przypomnę... hmmm... TERAZ!

Wszyscy biegli do megafonu, aby udać się tam, gdzie kazała Blaineley.

Wyzwanie

Każdy już był na miejscu, podobnie jak zadowoleni Chris i Blaineley.

Chris: Jak to dobrze, że dziś jesteście. Nie kojarzcie sobie, że będzie łatwo. xd

Świerszcz.

Chris: ... ;-;

Blaineley wypchnęła Chrisa do kałuży błotnej.

Blaineley: Jak wszyscy pomyśleli, Ty już zacząłeś przynudzać. Skoro Chrisiak się przymknął, to dzisiaj mamy dla Was specjalną niespodziankę! Otóż odpuścimy sobie walki itd...

Zaciesz.

Blaineley: ...ale dzisiaj zadanie będzie związane z komedią! xDDDDD

Zmarszczenie brwi przez uczestników.

Tyler: Nie możesz mówić co masz na myśli. )-8

Blaineley kiwnęła poirytowana głową na nie.

Blaineley: Nie-e? Musicie się nauczyć, czym jest talk-show, np. jesteście moimi gwiazdami.

Wszyscy: Dobra...

Każdy już był zajęty nagrywaniem swoich scenek, jednak na początku najważniejsze było miejsce nagrywania.

Blaineley: BĘDĘ PRZYCHODZIŁA DO KAŻDEGO Z WAS!

W TRAKCIE

Poczynania Courtney

Courtney szybko znalazła miejsce, w którym będzie robić własne talk-show, był nim mały schowek, nie taka duża sala, przy której zazwyczaj robi się dane talk-show.

Courtney: Zadam kilka pytań i liczę, że Blaineley pójdzie. ;)

Blaineley: Obawiam się, że to nie jest takie proste.

Zadowolona już usiadła obok Courtney.

Courtney: Tak? ;_;

Z niechęcią musiała wysłuchiwać dziewczyny.

Blaineley: Hmmm...

Courtney: WYNOCHA ZANIM STRACĘ CIERPLIWOŚĆ! >:(

Blaineley: Dobra. 5 punktów w plecy.

Perfidnie się uśmiechając, odchodzi od Courtney.

(PZ - Courtney): I tak pewnie nie będę najgorsza. ^^

Zaczęła się denerwować i dzwonić do prawników.

(PZ - Courtney): Halo! Chcę rozmawiać z Andrew'em! Nie obchodzi mnie, że jest na konferencji!

Koniec końców rozłączyła się i rzuciła telefonem o ziemię.

Courtney: Ta głupia Blaineley, perfidna suka niszczy wszystko co dobre! -,-

Przyszły "Przebojowe Stażystki".

Aisha: Blaineley powiedziała, że możemy tu nagrać 2 odcinek. ;)

Courtney: JAKI?

Aisha: "Komplexy zawsze spoko".

Nastasia: Wymyśliła ją ona. :)

Wskazuje palcem na drzwi.

Courtney: Gdzie wasza kujonka?

Nastasia zmarszczyła brwi.

Nastasia: Cholera, właź tutaj! -,-

Nagle zjawia się Josee.

Courtney: Co...c-c-o?

Została powalona na ziemię. Po chwili jednak, gdy się ocknęła, wzięła młotek.

Courtney: Ten show! <niszczy stolik> Ten show... <rzuca w Josee> TEN SHOW! <niszczy ścianę>

Josee: Weź wyluzuj i patrz, jak to robi mistrzyni!

Zaczęła tańczyć i kopać w wszystko, co się działo. Potem rzuciła Courtney na drugą ścianę.

Poczynania Bridgette

Bridgette włączyła muzyczkę i od razu zabrała się do malowania wnętrz.

Bridgette: Iiii, wsysamy muzyczkę! <3

Mówi to do kukły, która przypominała Geoff'a oraz drugiej kukły, przypominającej Lindsay. Muzyka się wyłącza.

Bridgette: Ale nie całą, ech... :c

Zwala kukiełki na ziemię. Usiadła i zaczęła płakać.

Bridgette: To nie ma znaczenia, skoro nie ma do kogo się odezwać.

Włącza się jakiś heavy metal. ;u;

Bridgette: Co to jest?

Wzięła znów kukiełki i dała im pacynkowe gitary. xD

Bridgette: NIECH ŻYJE ROCK! </3

Poczynania Tyler'a

Tyler siedział w przyczepie przegranych i wziął rurę. xD

Tyler: A teraz jedziemy!!! :3

Włączył magnetofon i wspiął się na rurę, po której zjeżdżał.

Tyler - Pole Dance-0

Tyler - Pole Dance-0










Tyler: Mrau. ^^

Zdjął bieliznę i wyłączył kamerkę.

(PZ - Tyler): Robię to dla ciebie, Aluś! <3

Poczynania Katie

Katie przez pół godziny zastanawiała się, jaki strój wybrać. Stos ciuchów zwalał się za garderobą.

Katie: Dobra, to nie będzie to! Nie będę jako Elsa! ;_;

Wywalała czarne bluzki z niebieskimi sukienkami, lub zieloną spódnicę, którą włożyła, podarła się.

Katie: ...

Zasłoniła się i już wreszcie znalazła swój piękny strój. Miała spięte włosy spinkami, ładną zielono-czarną sukienkę, limonkowe obcasy i wyjątkowe, ciemnozielone rajstopy.

Katie: Z tej strony Katie Melua! A to jest niesamowite wydanie "Blaineley's Secret"!

Usiadła wygodnie na kanapie.

Katie: Iiii! <3 Dobrze, że Sadie to widzi! </3

Retrospekcja

Kamera na restaurację, jest już 22:00, większość odpoczywa sobie po pracy. Jest piątek. Widzimy Sadie całującą się z hiszpańskim latynosem ( nie Alejandro! >:( ). Na platformie jednak widzimy przez chwilę 9 odcinek The Charismatic Surival i potem kamera właśnie przełącza się na...

Poczynania DJ'a

...DJ'a! Nasz wielkolud z wielkim sercem od razu robił to, co Katie, czyli zaczął od ładnego stroju. Ubrany już jak stróż na Boże Ciało w garnitur z ciemnymi spodniami kończył tworzyć salę do talk-show.

DJ: Ciekawe, jak Katie sobie radzi. :)

Zaplątal się o kabel i runął o gumowy materac.

DJ: Szczęście, że tu jest, ale niestety, zaplątałem się serio o kabel.

Posmutniał.

???: Wszystko dobrze?

Była to Eva. Pomogła wyplątać się chłopakowi.

Eva: Co ty na to, żeby wyrzucić Tyler'a? Chłopak często się rozbiera i wiesz, że...

DJ: ...tia. :-/ Jest z Alejandro...

Eva: I dlatego musisz mi pomóc! Nie chcesz chyba, żeby jakiGweś pedał wygrał lub wygarnął Katie?!

Eva przez dziesięć minut wymyślała plugactwa o Tylerze, namówiła już do tego wcześniej Bridgette i Omegę.

Poczynania Omegi

Omega nie miała ogólnie pojęcia na temat talk-show, głównie zaczęła oglądać "Rozmowy w toku".

Omega: Czyli wystarczy, że odpowiednio obsypię Blaineley pytaniami, tak jak na podsumowaniach! :D

Zaśmiała się i zaczęła myśleć poważnie na temat, jak zgarnąć nietykalność.

(PZ - Omega): Jeśli jest połączenie, musisz myśleć z rozmachem, kogoś zawsze można do niego przygarnąć! ;D

Powtarzała różne łamańce językowe i wzięła proszek na ból dupy głowy.

Omega: Ta migrena mnie kiedyś wykończy, ale to chyba nie może trwać wiecznie?

Znalazła jakiś mały telewizor i włączyła "Życie po Toronto - od wieczności po całości" (to już własnych seriali nie można wymyślać? ;u;)

Poczynania Gwen

Gwen była zajęta tylko oglądaniem parodii.

Jen: Nottingham to NANnannananaaaaaaaaaaaaaaaaaa <bluescreen>

Testcard.

Jen: NaaN! NajjaN! NajgoogjaN! NajgorssrogjaN! Najgorsze ZUS na świejwś!

Ktoś zrobił zamiast twarzy Jen, twarz Bloddy Mary.

Następny filmik jetst o tym, jak Asleigh próbuje pisać na Twitterze z zamkniętymi oczami. Wychodzi jej to całkiem nieźle, byleby nie przemęczać się przed klawiaturą i nie widzieć ekranu monitora. Po chwili wychodzą wszystkie potwory z horrorów.

Następny filmik jest znowu o Jen, która potyka się o kabel. Ujęcie jest pokazywane kilka razy z lustrem. Po chwili pokazuje się troll na jej twarzy.

Potem już Gwen widzi film z bulwersowaną Jen.

Jen: ZOEY, JAK MOŻNA BYĆ TAKIM CHAMEM I PARODIOWAĆ MÓJ NFTP STREAM? -,- Chcę być reporterką w NFTP News, a ty mi odbierasz szansę, robiąc głupie filmy! ;_;

Gwen: Hmmm, NFTP Stream ma swoje zalety... </3 Gdy będą wakacje po Szaleństwach, chyba sama wystartuję z kanałem! :D No co? Blaineley nam pozwoliła korzystać z mediów. :)

Odsłoniła kurtynę. Scena była podobna do teatru, widownia, mała scena z kurtyną, dwa krzesła i różowe ściany.

Gwen: ...

Dzwonek.

Blaineley: Z racji z tego, że czas na przygotowania minął dla Was, czas żebym odwiedziła Wasze studia po kolei! Wasze pytania, wpadki i moje odpowiedzi będą na ekranach! ;D

Ocenianie

Courtney:

Courtney: Witaj Blaineley! Do rzeczy, chciałabyś zostać prowadzącą?

Blaineley: Byłam już raz i uwierz mi, to jest bardzo męczące.

Courtney: Jakie zadania najbardziej lubisz?

Blaineley: Te, w których ludzie...

Court wycisza dziewczynę.

Courtney: A teraz... RZUT PIOTRKIEM MŁOTKIEM!

Sala zostaje obłoczona pomidorami, ziemniakami, przyprawami itp.

Bridgette

Blaineley: Co to ma być? ._ . To miała być moja koronacja, a nie wiejski spęd! Ja, tutaj rządzę.

Bridgette: Słuchaj, czemu zmontowałaś ujęcia, w których słuchałam heavy metal? Po tym bardziej wpadłam w depresję! ...

Blaineley: Nic nie chce słuchać Twoich lamentów, a już zwłaszcza ja! ;-;

Tyler

Tyler cały czas twerkował przy Blaineley.

Tyler: Jak Ci się podoba mój twerking? </3

Blaineley cały czas śmiała się z posuwania rury i zjeżdżania tyłkiem Tyler'a.

Blaineley: Super. ^.^

Tyler: Chcesz wiedzieć jakie to uczucie? </3

Blaineley jednak w sercu czuła, że to bardzo zabawne i to doskonały materiał do gazet.

Tyler: Może popatrzysz na wielki finał mistrza? </3 TWERKING ULTRA!!!

Zaczął trząść z całej siły tyłkiem, zdejmując z siebie mnóstwo bokserek.

Blaineley: Doskonale, tylko czemu aż takie napięcie. <dziwiła się>

Tyler: Bo u mnie to za darmo. ;u; Dwa w cenie jednego, chciałabyś? ;u;

Blaineley: No BARDZO bym chciała, ale takie przyjemności to po programie.

Tyler: No i na koniec, czy chcesz mi dać nietykalność? :D Pamiętaj, robię to dla ciebie! </33333 Prawdziwe zło czai się w środku... 8=D

(Wybaczcie, że skończę na tym fragmencie odcinek i resztę opiszę w streszczeniu. Podziękujcie Wikii za to, że straciłam 1/2 mojej pracy przez ich magiczne guziki! >:()

Po tej chwili Blaineley była zdegustowana już wszystkimi występami. Poszła do Katie, która obsmarowała ją bitwą i swoimi skrótami, po chwili DJ wprowadził "Przebaczanie na Ekranie", w którym wszyscy tulili dziewczynę, a potem wprowadził magiczną sztuczkę, w której dziewczyna wpadła i potem wszyscy pobili chłopaka za to, że tam była zapadnia, a to nie była magia. Do Omegi poszła, a dziewczyna skompromitowała ją przed publicznością z szokującymi pytaniami, a do Gwen, która pokazała swój nietypowy występ - wyszła po połowie pytań. Po chwili wszyscy już zgromadzili się przy Blainele.y

Blaineley: Od razu powiem, że... oceniać Was będą cztery osoby!

Chris: Ja oceniam! ;D

Blaineley: Ja też! ;D

Don: Ja oceniam! ;D

Chef: ...

ZAWODNIK Chris Blaineley Don Chef RAZEM
Omega
Tyler
Gwen
Courtney
DJ
Katie
Bridgette

Chris: Skoro Blaineley pięknie porozmawiała, czas żebym wyjaśnił, jak będziemy oceniać podczas każdego połączenia drużyn. ;)

Zabrał kartkę od Dona.

Don (do siebie): Fascynujące...

Chris: No dobra, na przykład oceniamy teraz w skali od 1-7. Najlepszy otrzymuje siedem, najgorszy tylko jeden punkt. Osoba, która uzyska największą ilość punktów, zdobędzie +1 na ceremonii na osobę, a na najgorszą polecą już automatycznie 2 głosy! ;) Pamiętajcie, Courtney i Katie mają obniżone 5 punktów. Zaczynam:

ZAWODNIK Chris Blaineley Don Chef RAZEM
Omega 4 4
Tyler 1 1
Gwen 7 7
Courtney 3 -2
DJ 6 6
Katie 2 -3
Bridgette 5 5

ZAWODNIK Chris Blaineley Don Chef RAZEM
Omega 4 6 10
Tyler 1 7 8
Gwen 7 4 11
Courtney 3 1 -1
DJ 6 2 8
Katie 2 3 0
Bridgette 5 5 10

ZAWODNIK Chris Blaineley Don Chef RAZEM
Omega 4 6 1 11
Tyler 1 7 4 14
Gwen 7 4 2 13
Courtney 3 1 7 6
DJ 6 2 5 13
Katie 2 3 6 6
Bridgette 5 5 3 13

ZAWODNIK Chris Blaineley Don Chef RAZEM
Omega 4 6 1 3 14
Tyler 1 7 4 7 19
Gwen 7 4 2 1 14
Courtney 3 1 7 6 12
DJ 6 2 5 2 15
Katie 2 3 6 5 11
Bridgette 5 5 3 4 17

Blaineley: Wszyscy już wiemy, że to Tyler jest zwycięzcą! </3 A Katie otrzyma +2 głosy na ceremonię...

Ceremonia

Wszyscy już oddali swoje głosy.

Chris: Oddaliście już głosy! Chris leci do...












Tyler'a!











DJ'a!












Omegi!









Bridgette!











Courtney (1 głos)!

Chris: Katie, Gwen, jesteście zagrożone. Ostatni Chris leci do...



















Gwen! KATIE, odpadasz! (3+2 głosy)

Katie była zasmucona tym, że odpada.

Courtney: Nie przejmuj się Katie. :c

Zaczęła się namiętnie całować z DJ'em.

Bridgette: Chris! Ja odchodzę! ;c Nie dam sobie rady i liczę, że Katie zostanie!

Blaineley przerwała każde napięcia.

Blaineley: NIC Z TEGO! ;-; Skoro rezygnujesz, odpadasz i Ty, i Katie -_- I teraz co dalej? ;-;

Courtney już chciała wprowadzić nową strategię.

Courtney: Chris, mam tu jednego zawodnika.

Ni stąd, ni zowąd pojawia się Eva. c:

Eva: Czy mogłabym dołączyć do programu.

Chris: Tak...

Blaineley: AAAAAAAAAAAAAAAAAAARRRRRRRRRGHHHHHHHHHH!!


Poszła kopiąc Dona w kostkę.

Chris: Pozostaje tylko szczęśliwa szóstka! Czy Eva poradzi sobie przeciwko reszcie? Jak DJ pogodzi ze stratą swojej ukochanej? To wszystko możliwe w Totalnej Porażce: Szaleństwach na Planie!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.