FANDOM


Total Drama: Necker Camp - Odcinek 4

Chris: Ostatnio w Total Drama: Necker Camp. Uczestnicy przeżyli horror na żywo. Musieli wytrzymać jak najdłużej ciemnej piwnicy, gdziue straszyło. Byliśmy także świadkami miłosnej więzi międzuy Lilly, a Gregorem. Na ceremonii odpadła Jayne, która sama... tego chyba chciała. Ciężko ją zrozumieć. A teraz zapraszam was na kolejny odcinek Total Drama: Necker Camp.

Chatka, pokój dziewczyn

Tatiana z herbatą wchodzi do pokoju, gdzie czeka na nią Tamara, która miała do niej pewną sprawę.

Tatiana: Hej Tamara. Chciałaś pogadać.

Tamara: Tak. Od jakiego czasu jesteś detektywem?

Tatiana: Od 6 lat, a co?

Tamara: Tak się pytam. Czyli doświadczenie masz. To świetnie, bo takich ludzi mi potrzeba

Tatiana: W czym ci mogę pomóc? Ktoś ci zagraża?

Tamara: Musisz pomóc w pozbyciu się Darwina. Wiem, że to on jest tym całym złem. Pomożesz mi?

Tatiana: Mam dobrą wiadomość, bo i ja uważam, że to on wszystkim tu trzęsie. Jestem z tobą.

Tamara: Dziękuję ci.

Pokój Chrisa

Chris czyta gazetę.

Chris: No no ciekawe. "Seryjny morderca znów na wolności". Ciekawe kto będzie jego kolejną ofiarą.

Nagle do pokoju Chrisa wchodzi zamaskowany mężczyzna, który porywa Chrisa.

Chatka, pokój dziewczyn

W pokoju siedzą dalej Tatiana i Tamara, ale dołączyła do nich także Lucy, która została wtajemniczona w rozmowę, ale nie przychylała się do tego z entuzjazmem.

Lucy: Naprawdę? Będziecie marnowały czas na szukanie dowodów przeciwko Darwinowi? Przyjechałyście wygrać to show, czy bawić się w detektywów.

Tamara: Lucy, to dla mnie naprawdę ważne.

Lucy: Jeśli Severin cię kocha, to cię nie oszuka. Taka prawda.

Tatiana: Nie koniecznie. W moim fachu wszystko już widziałam. Niekiedy emocje są silniejsze od siebie samego.

(PZ Tatiana: ) No, prawie wszystko ;)

Lucy: Jak tak, to mogę wam pomóc, choć nigdy nie miałam głowy do zagadek detektywistycznych.

Tatiana: Nie obraź się, ale to zadanie dla specjalisty.

Lucy: Ok

(PZ Tatiana: ) Naprawdę nie chciałam urazic Lucy, ale sama umiem udowodnić, że ten człowiek jest zły. Chyba tylko ten wielce pomylony detektyw z przeciwnej drużyny tego nie widzi.

Do pokoju wbiega Elinor.

Elinor: Laski słuchajcie, jest tragedia.

Tamara: Co się stało?

Elinor: Nie uwierzycie. Właśnie wracałam z Lilly z zakupów i napadł na nas jakiś koleś.

Tatiana: Uhm, mów dalej (zaczyna notować)

Elinor: Nie widziałam twarzy, miał kominiarkę. Mi udało się uciec. Niestety Lilly nie miała tyle szczęścia. Zakupy też zabrał.

Tatiana: Gdzie to było?

Elinor: Na zachód od domku Chrisa.

Tatiana: Dobrze (zamyka notatnik)

(PZ Tatiana: ) To dla mnie najwyższy priorytet znaleźć tego drania. Każdy kto szkodzi moim przyjaciołom bądź rodzinie, powinien solidnie beknąć ):<

Lucy: Zakupy? To tutaj jest sklep?

Elinor: No tak, tu za rogiem.

Chatka, pokój chłopaków

Thomas: Tak, tak Gregor. Wszyscy wiedzą co jest między tobą a Lilly.

Gregor: Traktuję ją jak przyjaciółkę, to tyle.

Stiles: Thomas, nie wtrącaj sie w nie swoje sprawy.

Thomas: A czy pan detektyw od siedmiu boleści nie chciałby zarobić w dziób.

Thomas i Stiles zaczęli na siebie warczeć, pomiędzy nimi stanął Gregor.

Gregor: Panowie, panowie, chillout. Powinniśmy się wspierać jako koledzy. Zobaczycie, będzie cool

Thomas: Po moim trupie.

Stiles: Ja się z nim nigdy nie pogodzę.

Pokój Chrisa

Szef wszędzie szuka Chrisa.

Szef: Chris, gdzie ty do jasnej cholery jesteś? To nie czas na opierdzielanie się.

Szef zauważa rozbitą szklankę w pokoju Chrisa i gazetę na podłodze z otwartą stroną na seryjnym mordercu.

Szef: O do grzyba :O

Stołówka

Uczestnicy przychodzą na śniadanie.

Lucy: Ooo, uwielbiam tosty <3

Stiles: No cóż, nie pogardzę.

Gregor: Gdzie jest Lilly?

Thomas: I Chris?

Elinor: To ty o niczym nie wiesz?

Gregor: Mam nadzieję, że nic się jej nie stało.

(PZ Gregor: ) Do ku*** nędzy, to tak nie może być. Nigdy sobie nie wybaczę, jeśli Lilly stanie się krzywda (rozwala kamerę)

Szef: Dzisiaj były tylko tosty, bo nie miałem czasu zrobić nic więcej. Mam nadzieję, że sobie poradzicie.

Gregor wstaje

Gregor: ALE CO Z LILLY DO JASNEJ CHOLERY?

Elinor: Niestety, została porwana.

Gregor:  :O

Szef: Niestety chyba wiem przez kogo. Łapcie

Szef rzuca gazetę.

Darwin: Nie ma już szans

Thomas: No ja cię koleś zapierdolę.

Elinor: Seryjny morderca? :O O nie

Gregor: Trzeba działać, natychmiast.

Tatiana: Gregor, spokojnie. Najważniejsze to zachować spokój

Gregor: Nie. Muszę ją znaleźć. To dla mnie najwyższy priorytet.

Gregor wyszedl.

Elinor: Lucy, Tatiana, wiecie, gdzie to wszystko się zaczęło? Musimy tam pójść.

Tamara: Gdzie?

Lucy: Nie podajemy tajemnicy naszym wrogom xDD

Stiles: Ale tu chodzi do cholery o ludzkie życie.

Elinor: Stiles ma niestety racje. Chodźcie za mną

Miejsce "zbrodni"

Tatiana: Elinor, to tu?

Elinor: Tak, dokładnie tu

Thomas: Myślę, że nie będzie trudno. Spójrzcie

Na ziemi leży telefon należący do oprawcy.

Tatiana: Dobra robota Thomas. No proszę, sprawdźmy ostatni wybierany numer.

Tatiana dzwoni.

Tatiana: Nikt nie odbiera. Ale to nic. Mam swoich znajomych informatyków, zaraz go namierzą

U Gregora

Gregor chodzi po wyspie i na własną rękę, chce znaleźć Lilly... I Chrisa. Lilly i Chrisa xD

Gregor: LILLY, LILLY, gdzie jesteś?

Gregor: LILLYYYY, ODEZWIJ SIĘ.

Gregor idzie przed siebie, w pewnym momencie kopnął w drzewo i coś mówił, lecz wszystkie słowa musiały zostać wypikane.

Gregor zawrócił

(PZ Gregor: ) Fajnie by było spotkać Szefa, może on wie coś więcej na ten temat.

U reszty

Tatiana: Dobra, udało się.

Stiles: Ooo, na pewno.

Tatiana: Cicho. Ten koleś ma dom niedaleko stąd. Znam dokładny adres idziemy tam.

Thomas: A czy nie powinniśmy wezwać posiłów? Koleś może być uzbrojony

Darwin: Wymiękasz?

Tatiana: Wiem co robię Thomas. Zaufaj mi. Lucy, Tamara i Stiles, wy tu zostancie na wypadek gdyby Gregor się pojawił

Tamara: Dobrze.

Darwin: Dlaczego my z wami musimy współpracować. Thomas, sami poszukamy. Jakaś laska nie będzie nami rządzić.

Thomas: Sorry koleś, ale w tym wypadku nie ma czegoś takiego jak drużyny. Pójdziesz z nami, albo osobiście cię wyrzucę z programu.

Darwin: Dobra, ale żeby nie było, że nie ostrzegałem.

Piwnica seryjnego mordercy

Lilly i Chris siedzą związani, a seryjny morderca celuje do nich z broni.

Morderca: Może bym was i puścił, ale po tym co zrobiłeś McLean wpędziłeś się w kłopoty.

Chris: Nie wiem o czym mówisz.

Lilly: Wypuść mnie psycholu

Morderca: Cisza!!

Oddał strzał w stronę lampy która się potrzaskała. Lilly się przestraszyła

Chris: Stary, oddam ci wszystko czego tylko chcesz. Mam wiele znajomości, kasę, prowadze program...

Morderca: Tą zakichaną Totalną Porażkę? Błagam cię, kto to jeszcze w dzisiejszych czasach ogląda. Banda niedorozwojów, które walczą tylko o głupi milion dolarów.

Chris: Możesz zostać moim wspólnikiem, oddam ci nawet mój samochód TYLKO PROSZĘ NIE ZABIJAJ MNIE.

Morderca: Yyy, raczej nie, ale pomyślę. A co z tą laską.

Chris: Z Lilly? A, rób co chcesz.

Morderca: Dobra.

Lilly: NIE CZEKAJ. Muszę porozmawiać z Gregorem

Morderca oddał strzał w jej stronę.

Pokój Chrisa

Szef i Gregor rozmawiają o zaistniałej sytuacji.

Szef: Słuchaj, ja znam tego gościa z gazety.

Gregor: Kto to jest?

Szef: Zanim Chris został prowadzącym show, zeznawał w jednej sprawie dotyczącej przewozu narkotyków. Ten koleś ze zdjęcia, to jeden z członków całej tej bandy. Ma na koncie wyrok za rozbój, zabójstwo i handel dragami. Ale wyszedł na wolność. Obawiam się, że będzie chciał się zemścić

Greogr: Gdzie on mieszka?

Szef: Adresu nie znam, jego domu znaczy, ale wynajmował kiedyś piwnicę. Możliwe, że tam są.

Gregor: Jedziemy.

Szef i Gregor wsiadają do samochodu Chrisa i jadą

Dom seryjnego mordercy

Uczestnicy dotarli do niego. Tatiana dzwoni do drzwi, które otwiera im pewien mężczyzna.

Mężczyna: Witam, w czym moge pomóc.

Tatiana: Gdzie jest Lilly?

Mężyzna: Kto?

Tatiana: Lilly i Chris. Porwałeś ich.

Mężczyzna: Nie wiem o czym mówisz.

Thomas: Eh, to nie tu. Pudlo

Tatiana się chwilę zastanawiała.

Tatiana: No tak. Ten koleś ze zdjęcia był przystojniejszy. Przepraszamy za najście. Już nas nie ma.

Thomas: Musimy szukać dalej.

Piwnica seryjnego mordercy

Lilly leżała na podłodze i się nie ruszała, morderca dalej się targował z Chrisem.

Chris: Mógłbyś mnie wypuścić?

Morderca: Właściwie to nie. Daj mi kluczyki do samochodu.

Chris: Zostały w domku.

Morderca celuje pistoletem w stronę Chrisa. Nagle do jego piwnicy wchodzi jego żona.

Żona seryjnego mordercy: Grzesiek!! Stary cymbał, a głupi. Mało ci w pudle było

Uderza go torebką w głowę

Grzesiek: Ała, ała, kochanie już nie będę.

Wyprowadza go za ucho.

Żona seryjnego mordercy: Wstyd przed ludźmi normalnie

Wyprawadza go na zewnątrz. Nagle z piskiem opon podjeżdzają Szef i Gregor. Szef łapie oprawcę a Gregor biegnie do piwnicy.

Gregor: Lilly, jesteś?

Chris: Gregor, uwolniłbyś mnie?

Gregor uwalnia Chris i podbiega do Lilly

Gregor: Lilly? Proszę, odezwij się.

Chris: Ona, chyba nie żyje.

Gregor: O NIE (łzy mu się pojawiły w oczach)

Nagle Lilly otwiera oczy.

Lilly: Spokojnie Gregor, jestem cała i zdrowa

Gregor i Lilly przytulili się do siebie.

Gregor: Och, tak się cieszę kotku. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie <3

Chris: Jakim cudem, przecież...

Lilly: Spudłował. A ja udawałam martwą.

Lilly i Gregor pocałowali się.

Ognisko

Tatiana, Thomas, Darwin i Elinor siedzą przy ognisku.

Tatiana: Dałam ciała.

Darwin: Niestety.

Thomas: Wszyscy daliśmy.

Tatiana: Ale ja dałam ciała jako detektyw. Jest mi strasznie przykro.

Elinor: Nawet najlepszym się zdaża

Z oddali ktoś trabi klaksonem. Okazuje się, że to Szef, który wiezie Gregora, Lilly i Chrisa w jego samochodzie.

Tatiana: Ooo, są cali i zdrowi.

Thomas: Widzisz, czyli jednak udało się.

Ceremonia

Chris: Nie podlega wątpliwości, że to Gregor swoimi wyczynami zapewnił zwycięstwo Jasnym Gwiazdom. Mimo wszystko, że każdy tak dzielnie walczył, to jedno z was odpadnie. Darwin i Tamara. Jesteście bezpieczni. Stiles i Thomas. Oboje toczycie ze sobą wojnę, a to nie wróży nic dobrego w zespole. Nie chcieliście się pogodzić, nawet gdy Gregor (który o dziwo też jest na ceremonii) chciał zaproponować współpracę. Ostatnia pianka jest dla.

.

.

.

.

.

.

.

.

Thomasa

Stiles: Kurczę

Chris: Śmigaj mi do portu wstydu. Na koniec informacja dla Gregora. Za to, że mnie uratowałeś, możesz mieć jedno życzenie. Pamiętaj, dobrze się zastanów

Gregor: Dobrze. A więc, chciałbym mieć z Lilly jeden dzień wolny od wyzwań

Chris: Załatwione. Zanotuję to. A wy moi mili trzymajcie się i do następnego razu w Total Drama: Necker Camp.

Zobacz także

Total Drama: Necker Camp odcinki
Przed połączeniem Nowa ekipa, nowa lokalizacja, nowe zasady | Chcesz sobie poskakać? | Aż strach się bać | To dla mnie najwyższy priorytet | Przeszkody na torze przeszkód | Czuję uderzenie wody do mózgu | Pod wodą czekają na ciebie różne niespodzianki
Po połączeniu Ping pong to też sport | Zbuduję instrument | Plejada Los Przegranos | Uwolnij się nim zaśniesz | Podwodny świat | Jeszcze... tylko... kawałek
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.