FANDOM


Chris : Poprzedno w Survivor : Wawanakwa! Plemiona zmierzyły się w wyzwaniu o nazwie "Posiłek obrzydliwości". Zwyciężyło plemię Pahong. Tagi o dziwo zagłosowali na Geoff'a. To była jedna z najbardziej szokujących eliminacji. Kto wygra dzisiejsze wyzwanie, a kogo już niedługo z nami zabraknie? Dowiecie się w dzisiejszym odcinku - Survivor : Wawanakwa!!!!

Czołówka...

Dzień 11

Jest południe. Plemienia zastanawiają się, co się stało, że Chris ich nie obudził.

Gwen : Wy też uważacie, że to dziwne? Chris jeszcze do nas nie przyszedł.

Lindsay : Może mamy dzisiaj wolne?

Courtney : Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

Alejandro : Mi też. Pewnie za chwilę przyjdzie.

LeShawna pociesza Bridgette po odejściu Geoff'a.

LeShawna : Nie przejmuj się, Geoff chciałby, żebyś walczyła dalej Bridge.

Bridgette : Dlaczego na niego głosowaliście?

LeShawna : Ja napewno nie!

Gwen : Ja też nie!

Bridgette : Przecież było 5-2 ;-;

Trent : Raczej 6-1.

W pokoju zwierzeń...

Bridgette : To napewno sprawka Alejandro -.-. Już on mnie popamięta. Jeszcze zobaczymy, kto jest taki cwany.

Alejandro : Oni chyba domyślają się, że to ja sfałszowałem glosy. Muszę zadbać, żebyśmy wygrali kolejne wyzwanie, albo po mnie ;_;


Do plemion podchodzi Chris.

Chris : Dzień dobry zawodnicy! Czas rozpocząć kolejne wyzwanie!!!

Owen : A już myślałem, że mamy wolne :/

Chris : Żartujesz sobie? Wszyscy do lasu za mną!

Idą do lasu...

LeShawna : Co to za wyzwanie?

Gwen : Mam nadzieję, ze to nie żadne jedzenie larw i innych ochydstw ;-;.

Courtney : A ja mam nadzieję, że wygramy ;) .

Trent : Możesz sobie pomarzyć :).

Courtney : -_-

Podchodzą do stoisk z piłkami do gry w dwa ognie.

Alejandro : Znowu zbijak? Łoo, oryginalne ;-;.

Chris : To nie jest do końca zbijak. Ta gra nazywa się : Leśny Terror. Zasady są proste. Rozbiegacie się po lesie z piłkami. Musicie trafić wszystkich członków przeciwnej drużyny. Za każde trafienie macie 3 punkty. Większa ilość punktów wygrywa. Przegrani stawią się jutro wieczorem na Radzie Plemienia. Gotowi? Start!

Rozbiegają się po lesie, biorąc po kilka piłek.

W pokoju zwierzeń...

Heather : Skoro mam przetrwać, to muszę zawiązać z kimś sojusz. Lindsay nadawałaby się do tego najbardziej. To dziwne, że zaczęłam ją lubić? ;o


Heather : Cześć Lindsay! Może byśmy działały wspólnie, wtedy trudniej byłoby tamtym nas trafić ;)

Lindsay : Nooo, niech ci będzie Heather.

Heather : Czad! To chodź!

W pokoju zwierzeń...

Lindsay : Czy mi się zdaje, czy Heather była dla mnie miła? Może zapomniała o tym, co robiła w pierwszym sezonie ze mną i Beth.


Lindsay : Emm, słuchaj Heather, czemu jesteś taka miła dla mnie?

Heather : Najwyraźniej mam dobry dzień :) . Nie wypytuj się mnie, mamy zadanie do wygrania! Patrz! Jaskinia! Wbijamy?

Lindsay : No dobra.

Tymczasem Trent i Gwen chowają sie w krzakach.

Gwen : Trent jak tam? Masz jakąś dziewczynę? ;)

Trent : Nope. A jak u cb Gwenny? :)

Gwen : A jakoś leci. Nie, nikogo narazie nie mam. Po tym, co było z Duncanem wolę uważać na chłopców :P

Trent : O. Spoko.

W pokoju zwierzeń...

Trent : Gdy rozmawialismy z Gwen, przypomniało mi się jaka ona potrafi być słodka.

Gwen : Kurczee czy to możliwe, ze da się zakochać drugi raz w tej samej osobie? ;o. Trent jest taki czuły i uroczy <3 .


Duncan widzi Gwen i Trenta. Strzela w nich i trafia.

Duncan : O Tak!

Chris : Pahong zdobywają dwa punkty! 2-0!!

Duncan : Czad!

Tymczasem LeShawna i Bridgette chowają się.

LeShawna : Słuchaj Bridgette, nikt z nas nie głosował na Geoff'a. Ktoś musiał sfałszować głosy.

Bridgette : Tylko kto?

LeShawna : Ten, kto był zagrozony. Alejandro!

Bridgette : No jasne! Muszę o tym powiedzieć Chrisowi!

Z oddali spostrzegają je Heather i Lindsay. Heather strzela i trafia w LeShawnę.

Heather : A masz :D!

LeShawna : Traf w nią albo uciekaj!

Bridgette strzela ale nie trafia. Ucieka.

Chris : 3-0 dla Pahong!

Heather : Tak! Słuchaj Lindsay, jeśli dalej tak pójdzie to wygramy! Ale jak przegramy, to musisz zagłosować tak, jak ja! Czyli na Courtney.

Lindsay : Co? Czemu?

Heather : No bo jeśli na nią nie zagłosujesz, to ja odpadnę!

Lindsay : Ahaa. I co? ;-;

Heather : Ehh...Dobra, chcesz zawrzeć ze mną sojusz?

Lindsay : Ok, ale jak znowu będziesz się rządzić to pozbędzę się Ciebie -.-

Heather : Ooo, janse. Zaimponowałaś mi. ;)

Lindsay : Ahaaa ;/

W pokoju zwierzeń...

Lindsay : Zaimponowałam Heather? To największy komplement jaki dostałam od niej :D.

Heather : Tak! Mam sojusznika! Courtney może czuć się zagrożona 3:)


Gra mija. Tagi odrabiają punkty. 4-4. Lindsay przypadkiem trafia w Bridgette.

Lindsay : O jejjj!!!!!! Trafiłam!!!!

Chris : 5-4!

Heather : Ha! Wygraliśmy!

Alejandro : Jeszcze nie! 3:)

Alejandro trafia w Heather.

Chris : 5-5! Jeszcze nie wszytsko stracone!

Alejandro : Luzik, została mi tylko Lindsay. Wygramy!

Lindsay : Że niby ja jestem słabsza?! -_-

Lindsay trafia w Alejandro.

Chris : 7-5! Wygrywa plemię Pahong!!!!Znowu.

Pahong : Taaaak!!!!!

Owen : Lindsay jesteś zajebista! :D

Lindsay : Wygraliśmy :D

Chris : Waszą dzisiejszą nagrodą jest 2 noce w ekskluzywnym hotelu ***** w Ontario! Na nasz koszt!

Pahong : :D

Chris : A co się tyczy was, Tagi wstawicie się jutro na Radzie Plemienia! Do zobaczenia ;D

W pokoju zwierzeń...

LeShawna : Wiadomo, kto odpadnie...

Alejandro : Bridgette. To twoja wina, nie przykładałaś się ;) Adios!

Bridgette : Ehhh, coś mi się wydaje, że mogę wylecieć. Moim jedynym ratunkiem jest pogrążenie innej osoby.

Trent : Nie wiem, na kogo zagłosuję. Alejandro mnie denerwuje, ale dzisiaj Bridgette się nie przykładała. Trudny wybór.

Gwen : Mam wam coś do powiedzenia..... Wróciłam do Trenta!!!! :D

DJ : Moim zdaniem to Bridge dziś zawiodła. Prawie nic nie robiła. Przykro mi ;c.



Dzień 12 - Rada Plemienia

Chris : Witam was Tagi. Wczoraj znowu przegraliscie, więc jedno z was dzisiaj odejdzie. Które? Czas zagłosować! Zaczyna DJ.

Głosują...

Chris : Oto wyniki głosowania. W programie zostają :

  • Gwen
  • DJ
  • LeShawna
  • Trent

Zostali nam Alejandro i Bridgette. Jedno z nich dzisiaj wyleci.

LeShawna : Chris poczekaj! Muszę coś powiedzieć!

Chris : To słucham LeShawna.

LeShawna : Powiem Ci to na ucho.

Chris : No niech będzie.

LeShawna szepcze cos do ucha Chrisowi.

Chris : CO????!!!! JESTEŚ PEWNA?

LeShawna : Na 100%.

Chris : Głosy zostają więc unieważnione. Alejandro, jesteś zdyskwalifikowany!!!!

Alejandro : Że coo???!!!!

Chris : Sfałszowałeś ostatnio głosy! To zabronione! Wynocha!

Alejandro : Skąd ona o tym wiedziała??!!

W pokoju zwierzeń...

LeShawna : Skąd to wiedziałam? Alejandor otrzymał głosy wszystkich członków naszej drużyny. Domyśliłam się, ze to on, bo słyszałam jego zwierzenie. Zemsta jest słodka :)


Alejandro : Mogłem mówić ciszej. Nic by się wtedy nie wydało.

Chris : Wracasz do domu.

Alejandro : Moje ostatnie słowa kieruje do Heather. Skarbie, masz to wygrać! Wykop ich wszystkich!

Odchodzi...

LeShawna : Całe szczęście, że wyleciał. Mógłby być ciężkim rywalem po połączeniu :)

Bridgette : Heh, tak! Dziękuję Ci LeShawna! :)

LeShawna : Nie ma za co laska! Wywalił Geoff'a, ale sam odpadł po nim ;)

Plemię wraca do chaty....

Chris : To wszystko na dzisiaj! Ciekawi jesteście, kto będzie następny? Odpowiedź znajdziecie już niedługo w Survivor : Wawanakwa!!!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.