FANDOM


Totalna Porażka: Piękny Bałagan Pahkitew - Odcinek 7

Ciemna noc...

Na wyspie zupełnie nic się nie dzieje...

...

No prawie!

Nikita: (demoniczny śmiech)!!! Nie pozbyli się mnie tak łatwo!!! :D Zemsta! Zemsta! Zemsta! I koniec Świata! :D

Widać związanego Chrisa i Chefa oraz uczestników.

Chris: POMOCY!!!

Reszta: NIE! Ratunku!!!

Nikita: Dzięki za miłe słówka, ale nie! Jak nacisnę ten przycisk to ten Świat wybuchnie! :D A potem wezmę się za was!

Jego palec zbliża się do naciśnięcia przycisku.

Reszta: NIEEEEEEEEEEEEE!!!!!! :O

Nikita nacisnął przycisk.

...

I Świat został wysadzony na miliardy części...

...

...

...

...

...

Chris: (Śmiech)! Mamy was! xD Tak niby nam zapowiadał...

Chef: Oj... przynajmniej się starał xD

Chris: Ten filmik zmontował nasz utalentowany... Chef Hatchet!

Chef: Oj, bo się zarumienię :P A wiesz co dziś za dzień?

Chris: Dzień... zwykły dzień!

Po chwili Chef walnął Chrisa patelnią i poszedł sobie.

Chris: Auć. I po tym długim wstępie zaczynamy! Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy.

Chris: Nasi kochani uczestnicy zapoznali się z gorylami - niektórzy lepiej, a niektórzy gorzej xD Konflikty? Tradycyjne. Pod tym względem jest ciekawie w obu drużynach. Wyzwanie wygrały Bobry. Podczas ceremonii Fatih i Arkady walczyli o ostatnią piankę, ale zamiast jednego z nich pożegnaliśmy chorego na pół-móżdżek Nikitę. - Tym samym byliśmy świadkami pierwszej dyskwalifikacji w sezonie. Zapowiada się dziś rano bardzo upalne lato, więc już czas na Totalną Porażkę: Piękny Bałagan Pahkitew!!!

<Czołówka>

Noc 3:00, Wiosna

Nagle wstała Isabella (coś ją zbudziło) i żeby nikogo nie zbudzić wyszła z domku po cichu.

Isabella: Hmmm... w stołówce się pali światło. Ciekawe co się tam dzieje.

Poszła w kierunku stołówki.

Isabella: Mam ponoć dobry węch, a ten zapach nie dawał mi spokoju od... godziny. Przyjemny, ale również podejrzany.

Isabella w drodze stołówki spotkała Tatianę (która medytowała).

Isabella: Tatiana co ty tutaj robisz?

Tatiana: Zbieram nową energię i w sumie jestem gotowa do jakiejś bitwy.

Isabella: A dlaczego akurat bitwy?

Tatiana: Zwabił cię pewnie ten podejrzliwy zapach ze stołówki. Po prostu obstawiam, że jak wejdziemy to będzie bójka xD

Isabella: To wejdźmy ;) Umiem w sumie podstawy karate.

Tatiana: Ok. To pora wejść.

Tatiana i Isabella weszły do stołówki.

James, Andreas i Ben: Sto...

Fatih im zamknął wargi.

Widać było przygotowane 16 różnych dań z różnym kuchni Świata i tort.

Przy okazji jeszcze się gotowały i smażyły nowe.

Tatiana: Co to ma być?

James: To nie wiesz co dziś jest? xD

Tatiana: Niezbyt.

Isabella: Powiedzcie.

Fatih: Skoro już jesteście to powiemy. Ja, James, Andreas i na zmywaku Ben szykujemy niespodziankę dla Chefa, bo dziś jego urodziny.

Isabella: Miłe, a skąd o tym wiesz?

Fatih: Nie wiem, ale wiem, że dziś są. xD

Andreas: Wiedza o tym się przydała.

Tatiana: Aha, a możemy wam pomóc?

Fatih: Oczywiście!

Isabella: Dzięki ;)

Fatih: Że nie xD

Tatiana: Cóż i tak się bym nudziła. :c

Isabella: Ale nie skończyliśmy z nimi :) Jak nas nie przyjmiecie do roboty to...

Isabella i Tatiana: Będzie niebezpiecznie :)

Fatih: No dobra. Andreas -> Gulasz wrze! James -> Dajesz, bo te owoce mają bym zamienione w danie według przepisu #3422.

James: Trza znowu szukać 10 minut.

Fatih: A Ben...

Ben sobie spokojnie zmywał.

Fatih: A Ben ok.

Ben: Nie mogę spróbować nawet okrucha tych dań... niesamowitych, pięknych i raczej pysznych dań :C

Fatih: A wy laski zajmiecie się hmmmm...

Isabella: Możemy zadbać o muzykę, balony itp.

Tatiana: No tak.

Fatih: A, spoko.

Przygotowania zostały kontynuowane.

Rano 7:00, Lato

Fatih: Muszę przyznać, że odwaliliście kawał dobrej roboty. :) Według planu Chef ma teraz wejść, bo od 7 zaczyna.

Tatiana: Tylko, by nikt nie zrobił nam parszywego numeru.

Isabella: Tak w sumie szkoda, że tylko nasza 6 to urządziła.

Fatih: Uwaga! 3... 2... 1...

Do stołówki wchodzi Chef.

Isabella, Tatiana, Fatih, Andreas, James i Ben: Niespodzianka!!! :D (śpiewają sto lat...)

Chef: To wszystko dla mnie? :O

Isabella: Oczywiście.

Chef: Dziękuję :')

Chef: A jednak pamiętali i są niesamowici! :')

Fatih: Posiłki z każdej kuchni, ale większość typowa z Turcji.

Nagle przychodzi reszta uczestników.

Arkady: A co to ma znaczyć!? Oni omawiają z Chefem strategię! ;u; A najgorsze, że jest wśród nich Isabella, Fatih i Andreas (fuu)!

Po chwili Arkady dostał patelnią od Chefa.

Thomas: (ziew)! Może zmądrzeje.

Chris: Witam uczestnicy! Gotowi na wyzwanie?

Emily: Tak wcześniej? :/

Virag: Wiesz? Lepiej wcześniej niż później. :)

Markus: Ach... ten upał. (wyciera czoło)

Po chwili uczestnicy wyszli ze stołówki.

James: Miłej zabawy Chefie!

Chef: Dzięki.

Po chwili Chef do kogoś dzwoni.

Wyzwanie, Lato

Chris: Dlaczego tak wcześniej? Bo dziś jest idealna pogoda na...

..grillla!

Uczestnicy: Ooo! :)

Chris: Każda z drużyn ma do dyspozycji po trzy grille. To wyzwanie kolejne kulinarne, ale tym razem wyłącznie na grillu. Możecie zrobić na nim wszystko, ale bez przesady. Macie 90 minut na przygotowanie dla mnie grillowego posiłku. Wygra drużyna, której posiłek bardziej będzie mi smakować. Grille zielone należą do Krokodyli, a te brązowe do Bobrów. Jakieś pytania?

Las rąk.

Chris: Czyli nie, super! :) (dał sygnał na start) Start!

Każda z drużyn zajęła swoje miejsca.

Team Krokodyli

Isabella: To co robimy?

Arkady: Przecież tu nasz kucharz terrorysta musi nam wytłumaczyć. ;)

Fatih: Człowieku... ja dziś nie spałem (please)

Arkady: I jeszcze kłamie... terrorysta!

Tina: Ludzie -> Grillowanie to banał i poradzimy sobie (w końcu macie mnie) ;)

Arkady: I dobrze :)

Fatih: Hmmm....

Team Bobrów

Tatiana: A więc pora was podzielić...

Thomas: A dlaczego akurat ty?

Tatiana: Bo nikt nie chce xD To logiczne.

James: A może ja bym dowodził...

Thomas: W życiu (please) Tatiana rządzi.

James: No dobra.

Team Krokodyli

Arkady: I muszą powiedzieć, że ty możesz na koniec wysadzić terrorysto.

Isabella: Odwal się od niego.

Arkady: Spoko Isa -> O tobie też pamiętam ty kurwo żydowska ;)

Isabella: Ty...

Fatih: Zamknąć się! Nie dopuszczę do naszej przegranej, więc słuchać mnie:

  • Tina -> zajmiesz się skrzydełkami (ich przyprawienie) 
  • Kinga i Manuela -> Zajmiecie się kiełbasami. (Przyprawieniem)
  • Emily i Isabella -> Zajmiecie się udkami. (przyprawieniem)
  • Ja i Andreas będziemy przygotowywać grilla i dbać odpowiednie przygotowanie ich na grillu.

Arkady: A ja?

Fatih: A ty będziesz czyścił grille.

Arkady: Aha...

Arkady: Jeszcze zobaczymy.

Fatih: To co? Do roboty!

Team Bobrów

Tatiana: A więc musimy to wygrać i myślę, że nas na to stać, bo jesteśmy od nich lepsi.

Thomas: Ale oni w tej chwili są lepsi :P

Tatiana: Wiem, dlaczego mój pomysł taki: Niech każdy robi co lubi i wszystko trafi na grilla.

James: Ale czy przypadkiem nie powinniśmy ułożyć takiego Manu?

Thomas: Odwal się od niej...

James: Dobra, dobra.

Team Krokodyli

Dziewczyny przyprawiały jedzenie.

A Fatih oraz Andreas czekali przy grillach.

Fatih: A tak przy okazji Arkady mi przypomina tego dziennikarza z filmu, o którym ci mówiłem.

Andreas: Tak. A wiesz kogo mi przypomina?

Isabella: Gotowe ;) Można dawać na grilla.

Andreas ułożył udka na grillu.

Fatih: Fajnie.

Po chwili przyszła do nich Tina z przyprawionymi skrzydełkami oraz Kinga z przyprawionymi kiełbaskami.

Fatih: Good job dziewczyny! Teraz tylko je przygotować na grillu.

Ułożył je na grillach.

Arkady był wkurzony.

Arkady: Chciałbym to wyzwanie przegrać... nie wytrzymam z tymi debilami.

Team Bobrów

Tatiana: To teraz pokażcie co zrobiliście.

Thomas: Ja nic ;)

Ben i Markus: My wspólnie przyprawiliśmy boczek.

Thomas: Mniam :)

Judy: Ja skrzydełka.

Virag: Udka.

Patrick: Kiełbaski.

Tatiana: A ty Barbie?

Barbie: Księżniczki nie gotują.

Tatiana: (palm)! Dobra... dawać do Jamesa na grilla.

...

Chris: A tak przy okazji Chefie co dziś obchodzisz?

Chef: Nie wiesz to masz problem.

Chris: Cóż. (dał sygnał) Koniec czasu i czas na moją degustację! :)

...

Chris przeszedł się po obu drużynach.

W każdej spróbował po kawałku każdego mięsa.

Chris: Ok. Już wiem :) Ogólnie każde danie mi smakowało, ale było jedno, które smakowało za słodko i było chyba przyprawione cukrem ohyda xD Były to skrzydełka. I to zadecydowało o wyniku. Dziś wygrywają...

...

...

...

...

...

...

...

..Krokodyle!!!

Krokodyle poza Arkadym się cieszyli.

Arkady: Kurde... mieliśmy to przegrać. ;-; Nic po mojej myśli :/

Chris: A Bobry -> Na ceremonię.

Bobry: Eh... Judy (please)

Judy: Sorry :/

Przed ceremonią

Domek Bobrów

Pokój Dziewczyn

Tatiana: Więc tak. Nie mam żalu do ciebie Judy, bo to była prędzej moja wina, bo niepotrzebnie zabrałam cukier ze sobą.

Judy: Ale przepraszam. :(

Virag: Nudna jesteś....

Tatiana: Dziewczyny musimy się zebrać i jednakowo zagłosować.

Barbie: A czemu mam cię słuchać?

Tatiana: Bo jeśli mnie nie posłuchasz to cię wywalimy i znikniesz z tej "bajki".

Barbie: Dobrze, zgoda :/

Virag: Kto...?

Tatiana powiedziała dziewczynom do ucha.

Pokój Chłopaków

Thomas: Jest nas mocna 5 i nie ma innej opcji Judy odpada.

James: Tylko dlaczego, że zawaliła wyzwanie? Przecież zazwyczaj sobie dobrze radzi. Virag bym wywalił -> Dziwna jest.

Thomas: Koleś! Judy zapowiada się tą bardzo popularną i powinna wylecieć.

Patrick: A przypadkiem nie Tatiana?

Thomas: Odwal się od Tatiany. To znaczy jak? Jesteście ze mną?

Markus, Ben i Patrick się zgodzili.

Thomas: James! Odpada albo ona albo ty, więc się zdecyduj ;)

James również się zgodził.

Ceremonia

Chris: Witam na dzisiejszej ceremonii eliminacji Bobry! Na tacy mam 8 pianek :) Dzisiejsze pianki trafią dziś do...

...

..Thomasa!

...

..Barbie!

...

..Markusa!

...

..Bena!

...

..Jamesa!

...

..Tatiany! Oraz...

...

...

...

..Virag! Zostali nam: Judy (Która pomyliła cukier z solą xD) i Patrick (Nie wiem czemu, ale ogólnie jesteś zbyt cichy). A ostatnia pianka tego wieczoru ląduje do...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Judy! Patrick dziś wróci do domu!

Patrick: Przecież głosowała nas piątka. Jakim cudem ja?

Thomas: Właśnie!?

James: Proszę Chris nie mów.

Chris: James np. zagłosował na Virag. ;)

Virag: Robi się ciekawie...

Thomas: No zaraz ci kurwa nogi dupy powyrywam!!!

James się przestraszył go i uciekł na drzewo.

Patrick: Cóż, miło było i trzymajcie się. :)

Ben i Markus: Trzymaj się ziom! :)

Po chwili Patrick pojawił się w armacie.

Patrick: Może być delikatnie? xD

Chris: Chciałbyś xD

Po chwili go wystrzelił.

Patrick: Aaaaaaaaa!!!

Chris: Chyba, jak na razie najnudniejsza z eliminacji xD Ale może będą lepsze? Dowiecie się tego oglądając następne odcinki Totalnej Porażki: Pięknego Bałaganu Pahkitew!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.