FANDOM



Totalna Porażka : I Love Money - odcinek 9/15

Eliminacje (poprzedni odcinek)

Wchodzi Carly i Don. Jason jest bardzo pewny siebie.

Don : Rozpoczynamy ósme eliminacje. Dziś pożegnamy się z 9 osobą. Kto to będzie? Jason? Alan? A może Daniel? Oddaję głos Carly.

Carly : Zacznę od tego, że wszyscy ze mną rozmawialiście i składaliście mi korzystne dla mnie propozycje. Ale ostatecznie zdecydowałam. Pierwszy czek oddam........

Nagle słychać duży huk i wybuch.

Wszyscy : O KURWA! :OOO

Carly : Don, co to ma być?!

Don : To akurat nie moja sprawka... o_O

Pokój Zwierzeń

Shay : I wtedy usłyszeliśmy wybuch w willi. Pomyślałam : "Co się kurwa dzieje???"

Cygan : Chyba ISIS atakuje...

Jason : Jak to się mogło stać...??? ;')

Eliminacje

Dom się pali, wezwano Ambulans, Straż Pożarną i Policję. Wszyscy (prawie) są w szoku, Don razem z policjantem rozmawia z uczestnikami.

Don : Co się stało?! Czy ktoś coś widział?

Policjant : Posłuchajcie, w środku strażacy znaleźli dynamit. Czy ktoś z was wie, skąd on się tam wziął?

Cisza. Przerywa ją Jason.

Jason : No dobra, ja widziałem...

Don : Co widziałeś?

Jason : ...ok...nie warto tego ukrywać. Widziałem, kto podłożył ten dynamit.

Policjant : Kto to był?

Jason : .... to .... był/-a..........

CIĄG DALSZY NASTĄPI...

Czołówka...

Eliminacje

Policjant : To kto to był?!

Jason : ..... Daniel.

Wszyscy : Co?! O_o

Daniel : Kłamstwo! To nieprawda, on kłamie!

Jason : Nie! Nie kłamałbym w tak ważnej sprawie! Sam widziałem, jak przynosisz do domu dynamit, a przed eliminacjami byłeś z nim w salonie!

Victor : Ja to potwierdzam! Też widziałem, bo akurat nasz sojusz rozmawiał wtedy w salonie!

Amanda : Ja też to potwierdzam!

Lao Chi : Nie ma co, też to widziałem...

Daniel : CO?! Oni kłamią! Zmówili się przeciwko mnie!

Don : Czy ktoś ma coś jeszcze do powiedzenia???

Daniel : Kłamstwo!

Alan : No nie wiem, już raz nas oszukałeś...

Shay : 2 razy ;-; może to być prawda...

Cygan : Jak dla mnie - mogłeś to uknuć przeciw jednemu z nas. Chciałeś się obronić przed wywaleniem w taki sposób -.-

Daniel : What? Don, nie wierz im!

Don : To może mieć sens...

Policjant : Skoro są świadkowie, to w takim razie jesteś zatrzymany o podejrzenie podstawienia w domu dynamitu. Proszę za mną do radiowozu.

Daniel : CO?!?! Czemu?! To nie ja!!!

Policjant : Nie dyskutuj, wsiadaj do wozu, bo cię tam wezmę siłą!

Daniel : Popełniliście ogromny błąd! Nigdy wam za to nie wybaczę! A ty Jason, obiecuję, że twoje intrygi wkrótce obejdą światło dzienne!

Jason : Nie wiem, o czym mówisz...

Policjant : Wystarczy! Wsiadaj wreszcie dotego auta!

Daniel : Jeszcze mnie będziecie przepraszać....

Don : Poczekaj chwilę! Ponieważ zostajesz aresztowany, twoja przygoda w Meksyku się skończyłą! Dyskwalifikacją!

Anuluje jego czek.

Daniel :  Świetnie.

Wsiada do radiowozu i odjeżdża.

Don : Teraz musimy poczekać, aż ugaszą willę. Prawdopodobnie przeniesiemy się gdzieś indziej.

Godzinę później. Pożar został ugaszony, zawodnicy się pakują...

Pokój Zwierzeń

Jason : Przenosimy się do innej willi w tym samym mieście. Wracając do eliminacji, wybrałem Daniela, ponieważ już 2 razy oszukał swoich kolegów z sojuszu. A że do trzech razy sztuka...Ta jego mina - bezcenna! >) Żegnaj frajerze! Jak wygram, to może cię odwiedzę w pierdlu :')

Willa

Don : Wszyscy wszystko spakowali?

Wszyscy : Tak.

Don : Oki, więc jedziemy do innej willi. Show musi trwać!

Wyjeżdżają z willi do nowego miejsca - willi położonej 3 km od poprzedniczki.

Dzień później...finałowa 10 jest już w nowej willi, zdążyli się już w niej zadomowić.

Nowa willa

Don : Dzień dobry zawodnicy! Dzisiaj oficjalnie rozłączamy drużyny!

Wszyscy : Juchu! :D

Pokój Zwierzeń

Amanda : Na to właśnie czekałam! <3 Teraz mogę już sabotować innych! Wreszcie >)

Willa - Salon

Don : Ubierzcie się, za pół godziny wyruszamy!

Godzinę później...

Wyzwanie

Przyjeżdżają na strzelnicę. Widać tam 10 desek w kształcie człowieka. Pod każdą jest imię jednego z dziesięciu finalistów.

Don : Witam ponownie MoneyLovers! Dzisiejsze wyzwanie to gra pt."Siekiera motyka, deska płaska"!

Wszyscy : WTF?!

Don : Każde z was będzie brało siekierę i celowało w jedną z dziesieciu desek. Deska może oberwać 3 razy, osoba której imię jest pod deska trafioną 3 razy, odpada z gry. Kto wygra, zostanie płatnikiem, a kto pierwszy odpadnie, trafi automatycznie do kasy pancernej! Zrozumiano?

Wszyscy : Tak...

Don : Oki. Pierwszą osobą, która będzie trafiać jest Alan!

Alan podchodzi i celuje w deskę z imieniem Jasona.

Pokój Zwierzeń

Alan : Postaram się, zeby jason znalazł się w skrzynce. Żeby tylko udało mi się trafić.

Wyzwanie

Alan rzuca i trafia. 

Don : Trafiono Jasona! Zostały ci dwa życia. Teraz Lao Chi.

Lao Chi podchodzi i celuje w Alana.

Lao Chi : Zemsta za Jasona! >)

Trafia.

Don : Trafiony Alan! Zostały ci dwa życia! Kolej na Carly!

Carly podchodzi i celuje w Amandę.

Pokój Zwierzeń

Carly : Ta zdzira jest pierwsza na mojej liście do wykopania! Dzisiaj musi trafić do skrzynki!

Wyzwanie

Nie trafia.

Don : Ouu..nie trafiłaś! Amandzie zostają nadal trzy życia! Teraz Jason!

Jason podchodzi i celuje w Alana.

Jason : Zginiesz pierwszy! :3

Trafia.

Don : Alan  trafiony 2 raz! Zostało ci tylko jedno życie! Teraz pora na Amandę!

Podchodzi i celuje w Carly.

Amanda : Teraz ja spróbuję cie trafić! ;3

Nie trafia.

Don : Amanda nie trafiła! Carly nadal ma komplet!

Gra mija dalej...

Don : Pora na Victora!

Victor podchodzi i celuje w Alana...

Pokój Zwierzeń

Victor : Alan ma ostatnie życie, więc to jego trafię!

Wyzwanie

Trafia.

Don : Victor trafił Alana! Alanodpada i jego czek automatycznie trafi do skrzynki!

Alan : ;-;

Victor : >)

Gra mija dalej...Odpadli już Amanda, Jason, LeMindy, Carly i Jake.

Don : Zostały 4 osoby! Każde z nich ma po jednym życiu! Teraz celuje Shay!

Podchodzi i celuje w Lao Chi'ego...

Shay : Musi się udać!

Trafia.

Don : Shay trafia, więc Lao Chi odpada z gry! Kolej na Victora!

Podchodzi i celuje w Cygana...

Cygan : Ani mi się waż! -.-

Victor : A odważę się! >)

Trafia.

Don : Cygan trafiony! Mamy finał! Shay vs Victor! Shay, jeśli trafisz, zostaniesz płatnikiem!

Shay : *.*

Podchodzi i celuje w Victora...

Pokój Zwierzeń

Shay : Jeśli teraz nie trafię, to będzie klapa ;-;

Wyzwanie

Nie trafia.

Shay : Shit! :/

Don : Nie trafiła! Victor ma teraz życiową szansę!

Podchodzi i celuje w Shay...

Pokój Zwierzeń

Victor : Muszę trafić, inaczej nasz odpadnie dzisiaj ktoś z nas...

Wyzwanie

Trafia.

Don : Victor wygrywa wyzwanie i zostaje płatnikiem!

Victor : O tak! >D

Alan, Carly, Cygan, Shay : O nie! :d

Don : Alan jest już w skrzynce, ale kto jeszcze się w niej znajdzie? Wracajcie do willi, spotkamy się w Skarbcu!

Wracają do willi...

Pokój Zwierzeń

Cygan : Zwycięstwo Victora oznacza duże kłopoty...Pewnie odpadnie ktoreś z dobrych :/

Lao Chi : Zwycięstwo Victora oznacza bezpieczeństwo dla naszego sojuszu! Musimy wysłać do skrzynki Cygana i Carly. Trzeba rozwalić tą ich "Oś dobra".

Skarbiec

Wchodzą zawodnicy, poza Victorem...

Don : Witam w Skarbcu zawodnicy! Pierwszy raz jesteście tu w połączeniu drużyn. Alan był najgorszy w wyzwaniu, więc jego czekautomatycznie trafia do kasy pancernej. Wrzuca jego czek.

Alan : :/

Don : Teraz musicie nominować kolejne dwie osoby na obrady, jeśli nie zdążycie w ciągu 15 minut, decyzje podejmie Victor. Start!

Alan : Ja już jestem w skrzynce, wiec ja poprowadzę dzisiaj głosowanie. Kto jest za Amandą?

4 osoby.

Alan : Kto za Cyganem?

4 osoby.

Alan : Kto za Carly?

5 osób.

Alan : Kto za Lao Chi?

4 osoby.

Alan : Kto za LeMindy?

5 osób.

Alan : Kto za Jake'iem?

3 osoby.

Alan : Kto za Shay?

4 osoby.

Alan : Kto za Jasonem?

4 osoby.

Alan : Ech...więc idę ja, Carly i LeMindy...

Carly : O kuźwa.. :/

LeMindy : Tym razem nawet nie mamy po co przedłużać głosowania, i tak by wziął nas lub kogoś z naszego sojuszu... ;-;

Don : Decyzja zapadła. Zapraszam Victora!

Wchodzi Victor...

Don : Victorze, oto trzy osoby, z którymi pojedziesz dziś na obrady. Pierwsza z nich to Alan, czyli przegrany. Drugą osobą jest LeMindy.

Victor : Mhm. ;3

Don : Trzecią osobą jest.............

Pokój Zwierzeń

Victor : Cygan albo Carly. ;u;

Skarbiec

Don : Carly.

Victor : Uuu >)

Carly : Aaa >)

Don : Wyruszycie za pół godziny. Reszta zawodników jest dzisiaj bezpieczna. Do zobaczenia na eliminacjach.

Wychodzą...

Pokój Zwierzeń

Carly : Jadę dziś na moje pierwsze obrady, w których jestem zagrożona. To będzie maskara... :/

Obrady

Victor : Chodźcie, jedziemy.

Wyjeżdżają...Miejscem obrad jest dzisiaj restauracja wegetariańska.

Victor : Może chociaż rybę będą mieć. ;-;

Carly : Powinna być, bo ryba to w końcu danie wegetariańskie. ;p

Po skończonym posiłku Victor poprosił o 15 minut rozmowy z Carly.

Victor : Chciałem z tobą porozmawiać, dlaczego powinnaś zostać?

Carly : Mam cel, na który chce wydać ten hajs. Jeśli zostanę płatnikiem, to obiecuję, że zostawię cię dalej w programie.

Victor : A jaką mam pewność, że mnie nie oszukasz?

Carly : Przysięgam na te pieniądze. Nie oszukam cię. O)

Victor : Nie wiem, czy ci zaufać. Zastanowię się w domu. Wracajmy!

Wracają do willi...

Pokój Zwierzeń

Carly : Mam 33% pewności, że zostanę. Oby poszedł na ten układ. 

Victor : Waham się pomiędzy nią, a Alanem. Ona jest blisko Cygana, a on jest taki neutralny. Niby z nimi, ale pewnie by ich wyjebał w finale. Jak każdy każdego.xD

Eliminacje

Zagrożeni już stoją na przeciwko Victora i Dona, bezpieczne osoby siedzą pomiędzy nimi.

Don : Dobry wieczór. Rozpoczynamy dziewiąte eliminacje i pierwsze jako polączenie drużyn. Dzisiaj pożegnamy się z kolejną osobą. Będzie to jedna z tych trzech : Alan, LeMindy albo Carly. Oddaję głos Victorowi.

Victor : Rozmawiałem z Carly, przedstawiła mi pewien układ, nie wiem czy jej zaufać. Alan wydaje mi sie podejrzany. Niby niepozorny, ale jednak trudny rywal. 

Don : Victor, komu oddasz pierwszy czek?

Victor : Hmm....Podejdź LeMindy.

Niepewna podchodzi...

Victor : Jesteś najłatwiejsza z tej trójki do pokonania i wiem, że cie pokonam.

LeMindy : Nie bądź pewien swego. ;)

Victor : Jestem tego pewien, dlatego oddam ci pierwszy czek.

LeMindy : Dziena, ale i tak to ja ciebie pokonam! :)

Victor : Zobaczymy ^.^

Odbiera czek.

Don : Zostali Alan i Carly. Komu oddasz ostatni czek Victorze?

Victor : To była bardzo trudna decyzja. Obydwoje są w sojuszu z Cyganem. Ale myślę, że podjąłem słuszną decyzję.

Pokój Zwierzeń

Alan : Szkoda mi będzie Carly, ale to ja powinienem dostać ten czek.

Carly : Teraz mam 50% pewności, że zostanę. Obym się nie zawiodła...

Eliminacje

Victor : Drugi czek odbierze............................................Carly.

Carly niepewna podchodzi...

Victor : Pójdę z Tobą na ten układ, ale jeśli nie dotrzymasz tej obietnicy, to powiem reszcie mojego sojuszu, żeby cię zniszczyli. I zniszczą cię. Mam jednak nadzieję, że się tego nie wyprzesz. Oddam ci czek.

Carly : Daję słowo, nie wycofam się :)

Odbiera czek.

Victor : Alan, podejdź.

Podchodzi...

Victor : Jesteś o wiele sprawniejszy niż dziewczyny, poza tym chciałeś się mnie pozbyć. Teraz ja pozbywam się ciebie. Don, anuluj jego czek.

Anuluje jego czek.

Don : Czas odejść, do zobaczenia Alanie.

Odchodzi...

Alan : Mogłem to inaczej rozegrać, ale mówi się trudno. Życzę powodzenia moim kolegom z sojuszu, wykończcie tą "Oś Zła"!

Don : Gratulacje pozostali! Została was tylko dziewiątka. W następnym odcinku czeka was coś specjalnego. Teraz idźcie sie wyspać. Jutro kolejne wyzwanie i kolejne eliminacje!

Idą do willi...

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.