FANDOM


Totalna Porażka: Podróż Pięknego Bałaganu - Odcinek 10

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Mieliśmy robić fotki na pięknych terenach wysp Galapagos. A zamiast tego wyszło... gówno ;-; Zostałem porwany i uczestnicy musieli mnie szukać. Szef się nieco zmienił :O

Szef przywalił mu w łeb.

Szef: Zamknij się Chris! -.- I odchodzę!

Chris: Aua! Dobra, dobra... i tak ci nie wierzę :P Ostatecznie wygrała drużyna Przestępców, a konkretnie Tina i uwolniła nie tylko mnie :P Markus przez cały czas pod był presją sojuszu z Arkadym. I co? Doprowadziło to do eliminacji mocnej zawodniczki... Tatiany! Kinga o dziwo nie przyjęła żadnej propozycji sojuszu... to bez wątpienia trochę dziwne. Na koniec zrobiłem małą zamianę drużyn: Virag trafiła do Przestępców, a Tina do Żołnierzy. Taak! Co wyniknie z zamiany drużyn? Czy Markus wymięknie? Żeby się tego dowiedzieć oglądajcie... Totalną Porażkę: Podróż Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Samolot

Kabina Przegranych

Tina nie była zadowolone, że znowu musiała siedzieć w Kabinie Przegranych.

Tina: Może i doszło do tej zamiany drużyn, ale mogli mnie wpuścić do Klasy Zwycięzców. Ostatnio przecież wygrałam... ale niech im będzie -.-

Markus sobie śpi.

Markus: Sen jest bardzo ważny. Muszę się wyspać, bo im dłużej śpię tym bardziej zapominam o eliminacji Tatiany. Tak, ciekawe kogo teraz będę musiał wywalił (palm) Co ja gadam! :(

Tina dosiadła się do Julli.

Tina: Hejka Julka! :)

Julia: Hej, jak się u nas czujesz?

Tina: Tysiąc razy lepiej Julko niż z tamtą drużyną idiotów xD Chociaż niewszyscy tacy byli.

Julia: Nom.

Tina: Pokazać ci moją kolekcję roślin? :P

Julia: Taak!

Tina: Ok.

Tina pokazała Julii swój ogród. (na telefonie)

Julia: Wow, tekich to nie znam. Ładne :)

Tina: Ta... hoduję sobie. Przynajmniej jakaś pożyteczna praca.

Julia: Zgodzę się, a ja mam tóż obok domu ogromne gniazdo bociana.

Tina: Poważnie?

Julia: Tak :) On się mnie nie boi, bo często go dokarmiam :)

Tina: To wspaniale, a poznałaś już kogoś w tych okolicach? ;D

Julia: Sąsiaduję z takim pomocnym i sympatycznym koleżką. :) Ma na imię Francis.

Tina: Fajnie.

Julia: Tak samo, jak ja uwielbia zwierzęta, szachy i na dodatek ma wiele zwierząt xD Inni go nazywają może boćkiem, ale dla jest Farncisem :P

Tina: Czyli musi się wam przyjemnie sąsiadować? xD

Julia: Jakoś źle nie jest xD

...

Isabella leżała, a głowę miała opartą na kolanach Fatiha.

Isabella: Jak fajnie, że wciąż jesteśmy razem :)

Fatih: Bardzo się cieszę. :)

Isabella: Dlaczego jesteś trochę smutny?

Fatih: Jestem zaskoczony, że Tatiana tak szybko opuściła program :O

Pocałowała go.

Isabella: Też mi jej szkoda. Miejmy tylko nadzieję, że na nas nie padnie tym razem.

Fatih: Tak. Fajnie by było po programie udać się na jakiś miesiąc miodowy. Co nie żonko?

Isabella: Och, tak <3

Fatih: Isabella -> Ja cię nie zastawię. Jak coś ci się stanie to zawsze możesz na mnie liczyć. :)

Isabella: Ta, dzięki. ;*

Klasa Zwycięzców

Thomas rozbił szklankę.

Thomas: Ja pierdolę! Dlaczego musiała tak szybko odpaść!?

Arkady: Uuu... ciekawe kto za tym stał ;D Hehehehe...

Thomas: Zaraz pożałujesz tego...

Zaczął gonić Arkadego po całym pomieszczeniu.

Arkady: Pomóżcie mi! Pomóżcie!

Iulian siedział na fotelu, a na jego kolanach siedziała Virag.

Iulian: Nie zwracaj na niego uwagi... to debil xD

Virag: Warto wiedzieć :) Cieszę się, że mogę tu być z tobą <3

Iulian: No masz... ja też :)

Virag: Mam nadzieję, że szybko go nie wyeliminują. To by było Bardzo bardzo (minęła siódma) nieprzewidywalne...

Virag odeszła od niego.

I przesiadła się do Kingi.

Virag: Cześć...

Kinga: O. Witaj! Jak tam w nowej drużynie?

Virag: Średnio... mogło być lepiej...

Kinga: Virag -> Najważniejsze jest to, by w tej drużynie się odnaleźć uważam, że mój zespół nie jest zły. Jedynie ich relacje mnie trochę denerwują. Aż tak źle nie jest :)

Virag: Miejmy nadzieje...

Chris: Uwaga! Przygotujcie się, bo lądujemy w Las Vegas! :D

Uczestnicy: SUPER!

Pustynia, Las Vegas

Wyzwanie

Szef wsiadł w motor i odjechał do miasta Las Vegas.

Uczestnicy byli bardzo rozczarowani.

Tina: Pfe... myślałam faktycznie lądujemy w Las Vegas... chciałam sobie zakupy zrobić. -.-

Thomas: Tsa... nie ma tu sprawiedliwości! Gdyby była to byłaby tu Tatiana!

Kinga: Thomas spokojnie to koniec Świata...

Thomas: To kurwa koniec z tym kto to zrobił!

Markus trząsł się ze strachu.

Thomas kopnął Arkadego.

Thomas: Zejdź mi z oczu grzybie :P

Arkady: Aua!

Julia: Nie mogę na to patrzeć :/ Chris powiesz jakie zadanie nas dziś czeka?

Chris: Eh... no dobra :(

Kinga: Co jest? Wyglądasz na zmarnowanego.

Chris: Szef chce odejść :'(

Uczestnicy: Co!? :O

Chris: Mówi, że ostatni odcinek dał mu strasznie w kość... i odchodzi :/

Fatih: Co? Przecież Totalna Porażka bez Szefa to już nie to samo. :/

Markus: I dobrze. :) Niech spierdala stąd xD

Fatih: Markus...

Kinga: Chris, a nie pomyślałeś o tym by z nim pogadać? Może to pomoże.

Chris: Spróbuję. :/

Thomas: Kurwa, jakie dziś wyzwanie?

Chris: Stażysta dziś je poprowadzi. Zatrudniłem pierwszego lepszego :P Idę.

Chris pobiegł w stronę miasta.

...

Po chwili przyszedł stażysta.

Uczestnicy: Hahahahahahaha!!!

Thomas: Fajne spodenki chłopczyku xDDD

Stażysta zaczął się trząść.

Stażysta: Eee... ucze... ucze... uczestnicy! Cze cze czeka eee... was to to to wy wy wy wyzwanie to będzie eee...

Thomas: Ja pierdolę co debila wzięli do tej roboty!?

Większości ziewała ze zmęczenia.

Stażysta: To to to eee... chyba będzie eee... bo Chris mi chyba mówił eee... tylko co, tylko co... wy wy wyścig ła ła łazi... łazi?

Iulian: (palm)!

Isabella: WYŚCIG ŁAZIKÓW!?

Stażysta: Ta ta tak! Bę bę będę wam zapić zapisać!

Kinga: Hę?

Stażysta: Znaczy... eee... zapisowywać!

Arkady: Zapisowywać? Jakieś nowe słowo wprowadzili? xD

Stażysta: Eee... bo to eee... to będzie tak, żeeeeeeeeeee chyba albo na pewno będą czasy wiecie?

Świerszcz...

Stażysta: Bo zapisowywuję wam te całe eee... wyniki... Nie zapisuję.

Thomas: W końcu.

Stażysta: Chyba się eee... po po pomyliłem eee... zapisowywuję* Czasy z... eee... czasy z każdej z 3 rund to i chyba dzielić się na eee... 3 pary... Myślę... ę... jedna kieru... kieruje, a druga... co było? A chyba zbiera eee... flagi! Eee... co tam dalej było?

Uczestnicy: (palm)!

Nagle pojawia się drugi stażysta.

Stażysta nr2: Romek... nie mogę patrzeć, jak się z tym męczysz. xD Waszym zadaniem jest objechanie całej tej trasy i zbieranie flag! Rozegrane zostaną trzy rundy i każdy ma brać udział. W każdej rundzie jedna osoba kieruje łazikiem z wieży, a druga osoba zbiera po drodze flagi. Wygra drużyna, która zbierze najwięcej flag. Jeśli będzie remis w liczbie flag to... wygra drużyna z krótszym czasem.

Thomas: Przynajmniej zrobi to ten stażysta :)

Stażysta nr2: Tyle, że ja nie umiem liczyć... sorry, nawet do 10 :/

Uczestnicy: Hahahahaha!!!!

Stażysta nr1: A ja ja ja ja eee... ja naprawdę eee...

Stażysta nr2: Ta... wszyscy wiedzą Romek, że umiesz liczyć (przewraca oczami)

Stażysta nr1: Ta ta tak! Ja ja ja bardzo lu lu lubię liczyć! Mia mia miałem szóstkę z matematyki! :D

Uczestnicy: Uuu! xD

Stażysta nr1: Taak... eee... by by byłem na na najlepszy wy wy wy w klasie!!!

Thomas: W klasie dla niedorozwiniętych umysłowo? xD

Julia: Thomas -> To wcale nie jest zabawne...

Stażysta nr2: Ja miałem tylko was zapoznać z zadaniem. Romek -> Powodzenia!

Stażysta nr1: Dzie dzie dzie dzie dzie dzie dzie...

Isabella: Dziękuję?

Stażysta nr1: Eee nie, dzie dzie dzie dzie dzie dzięki.

...

Stażysta usiadł na fotelu.

A drużyny zaczęły się dzielić na rundy.

Lotnisko, Las Vegas

Spakowany Szef czeka na lot na wakacje.

Szef: Dalej, dalej!

???: Następny lot: Słoneczna Jamajka prosimy trochę poczekać!

Szef: Ta... w końcu odpocznę sobie! W końcu :')

Nagle przybiega zapocony Chris na lotnisko.

Chris: Szefie! Szukałem cię! Wszędzie! Eh... eh...

Szef: Czego!?

Chris: Wróć!

Szef: Nie!

Chris: Szefie proszę! Nie po to biegłem tyle kilometrów, by to usłyszeć!

Szef: Kto ci kazał biec!?

Chris: Po prostu wróć!

Szef: Jakoś mnie to nie przekonuje. Idź pan stąd, bo strasznie śmierdzisz -.-

Chris: W takim razie nie pozostawiasz mi wyboru... Muszę się z tobą pożegnać...

Wyciągnął kartkę wypełnioną tekstem.

Zaczął kierować swój wzrok na Szefa.

Chris: Szefie, mój kochany szefie! To był zaszczyt z tobą pracować. Byłeś twardy! Taki niesamowity, że zawsze byłeś moim idolem... (czytał dalej)

Chris: Żeby było jasne... Tekst napisała mi Kinga! Sam bym tych bredni nie napisał xDDD

Runda 1

Na wieży byli Iulian i Tina.

A na łazikach byli Arkady i Julia.

Arkady: Tylko bez sztuczek Żulian!? Jasne!?

Iulian: Taak! (po cichu) Będzie zabawnie xDDD

...

Tina: Gotowa Julio?

Julia: A naprawdę umiesz tym jeździć?

Tina: Jestem mistrzem takich gier xD

Iulian: Ale skromność xD

Tina: Zobaczymy kto będzie lepszy :P

Iulian: Chciałbym wygrać, ale jeszcze bardziej ponabijać się z Arkadego xDDD Dlatego zafunduję mu ciekawą wycieczkę ;D

Tina: Gotowa?

Julia: Taak! :)

Iulian: Jedziemy!

Nagle zaczął się wyścig.

Tina kierowała łazik do pierwszej flagi.

Julia złapała.

Julia: Mam pierwszą! <3

Tina: Super! Kierowała już dalej po torze.

Ona łapała kolejne flagi.

...

Tymczasem Iulian kierować Arkadym, ale nie na torze.

Arkady: Gdzie ty jedziesz debilu!

Nagle Iulian pokierował go na kaktusa.

Arkady: Aua!!!

Potem kolejnego kaktusa.

Arkady: Aua! :(

I potem na następnego kaktusa.

...

Tym czasem Tina pokierowała Julię do mety.

Julia: Udało nam się! To było takie niesamowite :D

Tina: I o to chodzi mała! ;D

Julia: Jaki czas?

CZAS: 57 sekund

Tina: Nieźle.

Julia położyła flagi.

Po pewnym czasie...

Potem dołączył do nich wykończony Arkady.

Arkady: Boli mnie... au! Jaki czas?

CZAS: 6 minut i 52 sekundy

Arkady: Kurde, Żulian już po tobie!

Upadł.

Iulian: Ale było zabawnie :)

Jednak Kinga i Virag kiwały głowami.

Thomas: Dałeś ciała... ale to było śmieszne xDDD

Stażysta: Eee... to to to tak. Prze prze przestępcy eee... mają eee... dw dw dw dw dwa flagi! A eee... Żo żo żo żoł żoł żoł...

Tina: Żołnierze*

Stażysta: O o o oni taak! Ma ma mają eee... cztery cztery cztery cztery...

Markus: Już musisz się powtarzać!

Stażysta: Cztery... cztery... cztery...

Przewracali oczami.

Stażysta: Czterynaście! Eee... czterynaście!

Żołnierze: JUHU!!!

RUNDA 1 (3-14 dla Żołnierzy)

Stażysta: Cza cza cza czas na na na na na na za za za zadanie. eee... nie, rundę eee... dru dru drugą!

Uczestnicy: Uff!

Runda 2

Na wieży z padami byli Fatih i Virag.

A na łazikach Markus i Kinga.

Markus: Dlaczego ja nie mogę sterować?!

Fatih: Ni będę ryzykował... ale pamiętaj byś złapał jak najwięcej flag!

Markus: Ta...

...

Kinga: Naprawdę wiesz co robić?

Virag: Ta... wiem...

Kinga: Cóż. Niech ci będzie :)

...

Nagle obie łaziki ruszyły.

Fatih i Virag kierowali według toru.

...

Kinga: Zwolnij! Nie nadążam z łapaniem flag!

Virag trochę zwolniła.

Kinga: Tak lepiej :)

...

Markus jak na razie nie złapał żadnej. (jakby robił to specjalnie)

Fatih: Złap coś! Przecież nie kieruję szybko!

Markus: Sorry! :)

Markus: Arkady mi powiedział bym teraz sabotował Fatiha... jak ja nie lubię tego robić :( Choć z drugiej strony jest dla mnie niemiły. eh... :/

...

Po chwili obie łaziki przekraczają linię mety z czasem 53 sekund.

Kinga: Super ci poszło Virag! :)

Iulian: Rządzisz kochana! <3

Virag: Ta... dzięki...

...

Fatih: Czemu tak mało flag?!

Markus: Sabotowałeś mnie i jechałeś zbyt szybko.

Fatih: Że co!?

Markus: Nie ważne! Nie było tematu :/

Fatih: O co mu chodzi?

Stażysta zaczął liczyć flagi.

Stażysta: Eee... eee... Prze prze przestępcy eee... dzie dzie dzie dzie dziesięć fla fla fla flag, a eee... Żoł żoł żołnierze flag eee... je je je jeden! Ra ra razem ty ty ty tyle:

Po dwóch rundach: (13-15 dla Żołnierzy)

Tina: Wielkie dzięki... depczą nam po piętach przez was. -.-

Markus: Słyszysz Fatih -> Przez ciebie!

Isabella: Markus... radzę ci się nie odzywać...

Markus: Dobra :/

Lotnisko, Las Vegas

Chris: I na koniec, że zawsze byłeś dla mnie kimś więcej niż tylko zwykłym kucharzem... byłeś moim przyjacielem!

Szef się popłakał.

Szef: Chodź uściskam cię!

Szef uściskał mocna Chrisa.

Chris: Aua! To co jednak odchodzisz? :/

Szef: Zostaję :P Nie pozwolę byś się zmarnował z tą bandą frajerów :)

Chris: Dzięki Szefie!

Szef: Ale oddasz mi połowę twojej pensji...

Chris: Wszystko dla ciebie :)

Szef: To co? Wracamy do tych pajaców?

Chris: Ta xD Pewnie!

Chris i Szef wskoczyli na motor i pojechali na pustynię.

Runda 3

Na wieży byli Thomas i Isabella.

A na łazikach Iulian i Fatih.

Thomas: To Twoja szansa! Jeśli to zawalisz to wylecisz!

Iulian: Co?

Thomas: Zawaliłeś 1 rundę, więc...?

Iulian: No dobra.

Iulian skupił się.

...

Isabella: Ale dziś chyba będzie runda bez eliminacji.

Thomas: A jeśli z eliminacją?

Isabella: Jakaś szansa jest.

Isabella skupiła się na padzie.

...

Isabella: Jak się tam trzymasz? :)

Fatih: Jakoś dobra. Możesz już ruszać? xD

...

Thomas: Gotowy?

Iulian: Tak!

...

Isabella: Gotowy?

Fatih: Tak!

...

Po chwili oba łaziki ruszyły.

...

Thomas i Isabella kierowali łazikami bardzo szybko.

...

Fatih: Taak! Mam kolejną! :D

Wziął następną.

Fatih: Dobrze sterujesz Isa! :D

...

Iulian: Skup się Thomas! Jeszcze ich mamy szansę wyprzedzić!

Thomas nagle zaczął wciskać cztery przyciski jednocześnie.

Przez co ich łazik przyśpieszył.

Iulian: I oto chodziło!

Iulian zaczął łapać kolejną flagę.

Nagle łazik przestępców przekroczył linię mety.

Czas: 38 sekund

Thomas: No, i tak się steruje. :)

Po chwili przyjechał łazik Żołnierzy.

Czas: 54 sekundy

Chris: Nieźle!

Szef: Ta... może być :P

Fatih: Fajnie, Szef wrócił :)

Kinga: To jest bardzo dobra wiadomość :)

Markus: Nie koniecznie.

Szef rzucił w Markusa patelnią.

Chris: Heh! xD Stary Szef! :)

Thomas: A co się stało z tym debilnym stażystą? xD

Chris: Z którym?

Thomas: No z tym: "Pa pa pa pa panem" xD

Chris: A z nim... Już z nami nie pracuje :)

Iulian: No to akurat jest pozytywna wiadomość :)

Chris: Na co do wyzwania to...

Szef: W trzeciej rundzie Żołnierze zebrali 16 flag! A Przestępcy...

...

...

..19 flag!!!

Chris: Czyli różnicą jednej flagi wygrywają Przestępcy!!!

Przestępcy: JUHU!!! SUPER!!!

Tina: Znowu do Kabiny Przegranych...

Chris: Ale to wyzwanie było z nagrodą! Drużyna Przestępców będzie mogła zrobił zakupy w Las Vegas! Gratulację!

Przestępcy: O. Super!

Chris: Za to Żołnierze będą pilnować samolotu dopóki nie wylecimy.

Żołnierze: Aha...

Chris: I tak kończy się kolejny odcinek! A co będzie w następnym? Dowiedzie się tego w... Totalnej Porażce: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.