FANDOM


TDRCambodia(18)

Jingiel podsumowania. Ni stąd, ni zowąd wyłaniają się litery loga programu na ekranie. Ekran błyska przez conajmniej sześć sekund, aby całkowicie ukazać logo programu. Zoom na studio podsumowań. Okazuje się, że cała animacja była przedstawiona w telewizorze. Anna Maria i Warwick siedzieli już na swoich miejscach.

Warwick: Siemano, telewidzowie! Z tej strony Warwick Douglas, a ze mną przepiękna wybranka serca oraz współgospodarz programu…

Anna Maria: Anna Maria, skarby <3

Przesyła buziaczka do kamery.

Anna Maria: W naszym programie sporo się dzieje, a naszym celem jest streszczenie wam, co działo się przez ostatnie dni w Kambodży.

Warwick: W programie pozostało już czternastu zawodników i każdy z nich nadal ma szansę, aby wygrać. Możemy omówić ich ogólnikowo nieco później, ponieważ nadszedł czas na przedstawienie głodnej wrażeń Loży Szyderców!

Kamera pokazuje Lożę Szyderców, głównie uczestników Odkupienia Totalnej Porażki (z wyłączeniem paru uczestników takich jak Rodney, Max, Jo i Harold).

Katie: Sadie… *chrząka* Nie wierzę w to, co mówisz! Na jakiej podstawie stwierdzasz, że w tym programie nadal brałabyś udział, a ja odpadłabym pierwsza?!

Sadie: Zjadłaś ostatnio moje ciasteczka! Przecież ci mówiłam, że mam dietę i ograniczyłam jedzenie słodyczy, ale mogę chociaż raz na miesiąc kupić sobie ciasteczka owsiane, prawda?!

Katie: Ta dieta ci jakoś nie pomogła. W ogóle nie schudłaś!

Sadie: Dobrze, że twój interes na zarabianie w internecie nie wypalił. Kto kupuje na aukcji światełka choinkowe? I to jeszcze W PAŹDZIERNIKU?!

Katie: Taka z ciebie przyjaciółka? Powinnaś wspierać to, że chciałam dla ciebie zarobić na strój Mikołaja!

Sadie: Nie będziesz mi ubliżać z powodu wagi!

Katie: To nie wiem, weź się za siebie!!!

Sadie: NIE DA SIĘ SCHUDNĄĆ DWADZIEŚCIA KILOGRAMÓW PRZEZ TYDZIEŃ.

Katie: Ja bym mogła!

Sadie: Życzę Ci powodzenia, anorektyczko!!!

Katie: DOBRZE, GRUBASIE!!!

Obie warknęły na siebie. Wszyscy byli zszokowani kłótnią dziewczyn, po chwili obie zrobiły ukłon. Widownia zaczęła bić gromkie brawa.

Katie: Dziękujemy. Sadie i ja postanowiłyśmy spełnić jedną ze swoich dziecięcych pasji oraz spróbować sił w aktorstwie.

Sadie: Zostałyśmy odrzucone do roli Syrenek ze Srako, ponieważ ja się nie mieściłam w strój syrenki, a Katie rzuciła swoimi płetwami w reżyserkę, kiedy ta zakazała jej śpiewać “Chained to the Rhythm”.

Katie: Usłyszałam wtedy, że Katy Perry jest najgorszą piosenką na świecie! To boli! :o

Sadie: Tak wygląda nasza historia, ale nie poddajemy się i realizujemy nadal nasze marzenia. :D

Publiczność zaczęła bić brawa dziewczynom.

Warwick: Ciekawie tam się układa wasza historia, dziewczyny. Miło mi was widzieć. :D

Anna Maria: Co tam u ciebie słychać, Leshawna?

Leshawna: W porządku, laska. Nie mogę się doczekać następnych gości. Na życie też jakoś nie narzekam.

Anna Maria: I to właśnie chciałam usłyszeć.

Przybija żółwika z Leshawną.

Anna Maria: Geoff, ziom. Pewnie cieszysz się, że Bridgette konkuruje w programie?

Geoff: W sumie to tak. Moja dziewczyna jest doskonała pod każdym względem. Ma cudowne długie blond włosy, oliwkowe oczy i pięknie się uśmiecha.

Anna Maria wybuchnęła śmiechem.

Anna Maria <do siebie>: Jakby Warwick opisywał tak moje atrybuty, musiałabym go chyba szpadlem prosić, aby wymienił je wszystkie. xD

Warwick za to rozmawia z Duncanem.

Warwick: A co tam u ciebie słychać, ziom?

Duncan: Może być.

Warwick: Hm, no dobra. Jak zwykle jesteś mało rozmowny. Chodź kochanie, czas przedstawić przegranych tego sezonu, którzy są z nami!

Anna Maria podchodzi do chłopaka i oboje zwracają się w drugą stronę Loży Szyderców. Tę strefę obejmował każdy zawodnik, który opuścił już Kambodżę.

Warwick: Jasmine i Shawn!

Jasmine trzyma na kolanach Shawna i oboje uśmiechają się do siebie. Publiczność bije im wielkie brawa.

Warwick: Izzy - nasza weteranka od dwóch sezonów, również jest z nami! Jak tam samopoczucie, kochana? ^^

Izzy siedzi z kubełkiem mięsa i zajada się skrzydełkami.

Izzy: Jak zwykle, Warwick. Jestem głodna wrażeń! <3

Bierze hot wingsa i połyka go w całości, po chwili zostawiając gładką kość bez żadnego mięsa. Publiczność zaczyna się śmiać.

Izzy: Oczywiście dosłownie i w przenośni. ^^

Warwick: Gości u nas również… Alejandro.

Znudzony Alejandro siedzi cały czas przy telefonie i ma wywalone na wszystkich. Oburzony Warwick zabiera mu telefon.

Alejandro: To był tylko jedyny warunek, abym przyszedł do tego durnego studia…

Warwick: Mamy gdzieś twoje warunki. My jesteśmy zwierzchnikami i Panami, a ty psem. :v

Alejandro: A chcesz w ryj?

Warwick: Dawaj.

Alejandro chce uderzyć Warwicka, ale nagle kaganiec powoduje, że zostaje porażony prądem.

Warwick: Karma wraca.

Cody: To Al ma areszt domowy i może być tutaj? To się nazywa przestępstwo. >_>

Alejandro: Nie cwaniakuj lepiej, dzieciaku.

Cody: Też mnie pobijesz?

Alejandro chce się rzucić na Cody’ego, ale znowu razi go prąd.

Cody: Och, Al. Chciałbyś znowu rządzić, ale każdy ciebie doskonale zna.

Warwick: Mamy także jeszcze jednego gościa, Bricka!

Brick: Szeregowiec Brick melduje się na rozkaz!

Niektórzy są nieco zdziwieni tym, że Brick odpowiedział dość… zwyczajnie, jak na swoją personę przystało.

Alejandro: A co to za zmiana?

Brick: Na lepsze. Żałuję swojego zachowania i chciałbym je naprawić.

Anna Maria: Wyjdzie w praniu czy je naprawisz. Każdy w sumie zasługuje na jakąś szansę. *patrzy się złowieszczo na Alejandro* Ale on nie, on zasługuje tylko na pręgierz. :)

Alejandro: Uwielbiam, kiedy się złościsz <3

Warwick: Rzygnę zaraz…

Dreszcze. Widownia w śmiech.

Anna Maria: No nic, poznaliście już wszystkich przegranych z poprzednich sezonów, więc pora na aktualne sprawy! Dzisiaj w programie gośćmi specjalnymi będą…

Warwick: ...niedawno wyeliminowani uczestnicy programu!

Anna Maria: Dzięki. W ostatniej chwili mnie powstrzymałeś od zepsucia niespodzianki. xD

Warwick: Od psucia to mieliśmy paru typków, ale źle skończyli. Przejdźmy może już do rzeczy i zapowiedzmy pierwszego gościa, żeby nam dodał więcej adrenaliny! Jeśli ktoś zna tę laskę, doskonale wie, że potrafi podnieść ciśnienie. Znana z tego, że ma wielką obsesję na punkcie Cody’ego, kiedyś szalała za Chrisem (każdy ma prawo do pomyłek!), w Plejadzie Gwiazd jej obiektem westchnień był Cameron, czego nie była pewnie do końca świadoma, aż tutaj wreszcie ona i Cody zostali parą! Przed państwem SIERRA!

Do studia wchodzi Sierra. Walnęła sobie ombre fioletowo-czarne ombre, czerwony top i lateksowe spodnie. Jej usta były pomalowane na ciemny fiolet.

Sierra: Elo.

Izzy: Siemka.

Sierra podchodzi do Izzy i całuje ją w policzek. Następnie siada na miejsce.

Sierra: Co tam słychać?

Warwick: W sumie to my mieliśmy ciebie zapytać, ale jeśli chodzi o nasze samopoczucie, bardzo dobrze. :D

Sierra: To super. Zdążyłam przed wywiadem zapisać kawałek bloga. Prezentuje on najbardziej żenujące momenty Chrisa jako prowadzącego.

Anna Maria: Uuu… Grubo. :P

Sierra: A żebyś wiedziała. Każda moja strona to odtąd anty-fanklub Chrisa i liczy aż 560 członków! Jednak warto było kiedyś posłuchać strony i zrezygnować z tych szaleństw wobec miłości do McLeana. Teraz każdy wie, że on jest trupem!

Brick: Tak jest!

Sierra: Widzisz? Nawet Brick się ze mną zgodzi.

Mierzy go wzrokiem.

Sierra: Chociaż do tej pory jestem zła za to, że pozbyłeś się Cody’ego.

Brick: Więcej się nie powtórzy… *wzdycha*... Ten program i tak mi dał wystarczająco w kość. Chciałem tylko udowodnić Jo, że jestem od niej lepszy. Widać, że skończyło się fatalnie.

Sierra: Tak na dobrą sprawę to nie, pod względem charakteru jesteś o niebo lepszy! Szkoda, że ona nie może się zmienić.

???: Naprawdę?

Do studia wchodzi Jo. Warwick zaczyna hiperwentylację.

Warwick: Chroń mnie!

Chłopak chowa się za Anną Marią. Widownia wpada w śmiech.

Jo: Mogę usiąść?

Warwick: *nerwowo przełyka ślinę* Przyszłaś nas zabić? xD

Jo nerwowo przewraca oczami i wręcza Annie Marii kartkę.

Jo: Thumby żyje, a ja odsiedziałam swoje i koniec końców wyszłam. Zostały mi tylko zawiasy.

Warwick cały czas ukrywa się za swoją dziewczyną. Kiedy Jo podchodzi bliżej, para cofa się aż do krańca lateksowej kanapy. Sierra również zamilkła i spoglądała chłodnym wzrokiem na to, jak Jo zbliża się do prowadzących podsumowania.

Jo: Chciałam powiedzieć, że bardzo żałuje tego, co zrobiłam. Nie naprawię tego, ale cóż, potrafię przyznać się do błędu.

Anna Maria: Masz nóż?

Jo: Nie.

Anna Maria: Wystraszyłaś mi chłopaka… Z daleka od nas. ;-;

Jo: Dobra, nie musisz być taka opryskliwa.

Leshawna: “Dobra, nie musisz być taka opryskliwa”? O ile pamiętam, to ty w czwartym sezonie miałaś manię wyższości oraz obdarowywałaś każdego jakimiś idiotycznymi przydomkami, np. Tapeciara, Kapitan Siusiumajtek. Teraz po trzech latach uważasz, że kiedy poprosiła cię o trzymanie się od nich dalej, tak cię zabolał ten tekst? Proszę cię, ja wiem, że ty teraz będziesz podlizywać się każdemu, udawać miłą… Pół roku i to wszystko mija, znamy to wszyscy z autopsji, laska.

Alejandro: Ale ciebie nikt nie prosił o zdanie, więc z łaski swojej się nie wtryniaj, pasztecie.

Jo: Dobra, przynajmniej ona ma się pochwalić czym z przodu i z tyłu, a nie oferować jakieś obleśne pozycje i się sprzedawać, oczarowywać naiwne dziewczyny ciałem nafaszerowanym sterydami, ty męska dziw…

Anna Maria: DOBRA. Muszę mojego misia przytulić!

Przytula się do Warwicka, a ten całuje ją w policzek. Po chwili bierze głęboki oddech i staje naprzeciw Jo. Anna Maria zlękła się wystraszona.

Anna Maria <do siebie>: Co za poświęcenie… Brawa…

Zaczęła bić po cichu brawa chłopakowi.

Warwick: OK. Co cię skłoniło, żeby wejść do studia tak bez zaproszenia, Jo?

Jo: Wpadłam, bo aktualnie nie mam nic lepszego do roboty.

Alejandro: To idź stąd, furiatko. ;-;

Jo: Dobra, drugie ostrzeżenie, palancie.

Alejandro: Moim zdaniem dla ciebie już za późno na ostrzeżenia, wszetecznico.

Jo: Doigrałeś się!

Jo podchodzi do Alejandro i daje mu z całej siły w ryj.

Alejandro: Tylko na tyle cię stać, szmato?

Jo: Czy to samo mówisz każdemu, kogo spotkasz na ulicy i liczysz, że cię będzie dymać? Koleś, jesteś żenujący. xD

Alejandro opluł Jo w twarz, więc ta w ramach zemsty dała mu jeszcze raz w ryj, ale z pięści, powodując, że Alejandro wypluł kilka zębów.

Jo: Leżysz i kwiczysz, kmiocie.

Otrzepała ręce i chuchnęła w nie. Publiczność biła brawa.

Alejandro <do siebie>: Psychiczna szmata… Przynajmniej nigdy nie wygrała programu, tak jak ja. >:)

Spoglądał w lustro, ile stracił zębów.

Warwick: Dobrze. Przywitałaś się z gośćmi, ale nadal nie odpowiedziałaś mi na pytanie. Co cię skłoniło, abyś przyszła do studia?

Jo: Pogadać chciałam o programie. Dostałam specjalne zaproszenie. Zgodnie z kontraktem mam prawo do udziału w podsumowaniu, nawet jeśli zostanę zdyskwalifikowana. Przypominam, że ten tłusty wieprz Owen po karnym usunięciu go z programu i tak się pojawiał w nim nadal, a bycie wtyką prowadzących też powinno być przestępstwem.

Warwick: Rozumiem, że mamy rozmawiać z tobą?

Jo: A z kim innym?

Sierra: Ze mną na przykład. Mam wiele do powiedzenia.

Jo: Boże…

Sierra: Byłam tu pierwsza. Czekasz na zewnątrz, babochłopie.

Sierra wyprowadza Jo za drzwi.

Sierra: OK, jestem gotowa. :)

Anna Maria: Więc co chcesz powiedzieć na temat związku z Cody'm?

Sierra: Minął już miesiąc, odkąd w końcu jesteśmy razem. Długo czekałam na ten moment, wiele się zmieniło w moim życiu.

Anna Maria: Czy gdybyś mogła wziąć udział w kolejnym sezonie, zrobiłabyś to?

Sierra: W takim formacie? A w życiu! Odkąd zostałam bezprawnie wyrzucona, żeby tylko ten dureń został (też powinien być wyeliminowany, ale Chris to matoł i nie omieszkam sądzić, że jak były głosowania, to sam podmieniał głosy, aby wyszło na jego), jakoś straciłam ochotę na jakiekolwiek reality show. Wystąpiłam także w Wybuchowej Kuchni i dotarłam do finału, mierząc się z prawdziwym miłośnikiem kuchni włoskiej. Wolałabym wreszcie skupić się na sobie, nie przez pryzmat programu. Poznałam przynajmniej parę osób, z którymi mogłabym się dogadywać.

Warwick: Zdradzisz te osoby?

Sierra: Głównie Cody, rzecz jasna, ale też uwielbiam Lindsay. Serio, ta laska w tym sezonie jest nie do zatrzymania, a rozkręca się coraz bardziej! Oglądałam sobie program po eliminacji. Kto pamięta tę sytuację z Halloween? Sposób, w jaki odrzuciła zaloty Tylera był iconic! :D

Warwick: Pamiętam! Lindsay jest jedną z moich faworytek do wygranej.

Sierra: Należy się jej. Powinna wygrać przynajmniej Plan Totalnej Porażki.

Izzy: Ale ja miałam super wspomnienia z tym sezonem, miałam szansę na zrobienie kariery aktorskiej, ale… odmówiłam :3.

Sierra: Szkoda. Zamiast tego zajęłaś się obgadywaniem uczestników.

Izzy: Trudno. Oni też mnie obgadywali… Warwick, zechciałbyś puścić ten materiał, kochany? xD *patrzy się z przymrużeniem oka na Annę Marię, która wybałusza oczy*

Warwick: Jasne, złociutka.

Materiał ukazuje ukryte nagranie z Planu Totalnej Porażki. Izzy zajada się tortillą i wyśpiewuje w niebogłosy, wydając co jakiś czas okrzyki.

Izzy: ♫ My słowianki wiemy jak użyć mowy ciała
Wiemy jak poruszać tym co mama w genach dała
To jest ta słowiańska krew, to jest ta uroda i wdzięk! ♫

Bierze całą tortillę do ust na raz, czym brzydzi Justina i Beth.

Owen: Ju-hu! Izzy, jesteś naprawdę czadowa! :D

Beth: Bez urazy, ale to dla mnie nie jest czadowe. Brady mi mówił, żeby brać małe kęsy, zwłaszcza przy ostrych potrawach.

Izzy: Przepraszam cię bardzo, Beth. *beknęła* Ale czy ten twój el Niño w ogóle istnieje?

Beth: Tak.

Izzy: To pokaż mi go.

Beth: Ale jak? Jesteśmy przecież w programie, nie mam nawet telefonu ze sobą! ;-;

Izzy: Dobra, to przynajmniej o nim nie mów… Bo ten związek jest tak prawdopodobny, że po prostu pęknę ze śmiechu.

Beth: Nie wierzysz w to, co mówię? Żal.

Izzy: Dobrze, przepraszam cię Beth, że mówię to, co myślę. Ciężko jest mi uwierzyć w tego całego Brady’ego… Przynajmniej przemyciłaś zdjęcie jakoś pedazo… Jest i tak dużo lepszy od Justina. :)

Beth: Uhm…

Obraziła się na Izzy.

Beth: Lindsay, głosujemy dzisiaj na Izzy?

Lindsay: Nie lepiej na Justina?

Izzy: I ty się jeszcze jej pytasz o zdanie? Sądziłam, że jesteś almirante… Ale jakoś się do tej roli nie nadajesz. Sorki, mami. Nie popisałyśmy się dzisiaj w tym wyzwaniu.

Lindsay i Beth zmierzyły Izzy wzrokiem.

Izzy: No co?

Lindsay: Nazwałaś mnie Palmirami? O nie, dzisiaj to ty wylecisz z hukiem!

Izzy: Ha ha! Użyłaś mojej nazwy! Per Explosivo, ha ha! :DDD

Rzuca zasłonę dymną i znika. Po chwili materiał się wyłącza, a publiczność bije brawa.

Izzy: To chyba nie było żadne obgadywanie… Wtedy się wcielałam w Explosivo. Wychodzi na to, że to ja jestem taka zła… No trudno, to miała być tajemnica, Sierra! XD

Sierra: Nie moja wina. Dlatego właśnie pozwałam Polowanie na Gwiazdę. :)

Warwick: Uuu, ile się dowiemy od szalonych dziewczyn?

Anna Maria spogląda w zegarek.

Anna Maria: Mamy bardzo dużo czasu antenowego. Niestety nie ma za dużo gości dla nas.

Warwick: Prosimy o zbliżenie na kulisy, aby zobaczyć, kto tam jest.

Kamera ukazuje kulisy, gdzie widzimy Dakotę piłującą paznokcie i rozmawiającą przez telefon.

Dakota: Słuchaj, tato. Jestem na razie w studiu i czekam, aż mnie zapowiedzą. Tak, tak, specjalnie jak prosiłeś, nie malowałam ich na czarno. Przecież jestem zadowolona z tego odświeżenia pokoju! Wiesz, jak wyglądały te ściany po awanturze z Frederick’iem? To jest przeszłość! Przecież ci powiedziałam, że mi płacą więcej po wystąpieniu w Pokojówkach z Beverly Hills! Wiem, że sporo kosztuje naprawa ściany, ale trudno, przecież znajdziemy od tego fachowców. Dobrze, ten pokój niech lśni, a ja po emisji tego odcinka też trochę zarobię. Ile? Powiedzą mi w hotelu. Na razie, tato. Jesteś kochany. Chyba byłbyś mi wdzięczny za tę brokatową ramkę do pokoju? O, to super! :D

Rozłącza się i macha do kamery.

Dakota: To tylko generalne porządki w pokoju! Spokojnie, to już drugi raz w tym miesiącu!

Zaśmiała się, a zaraz z nią widownia.

Dakota: Dzięki, kochani! Ale to nie żadna rola, ja naprawdę będę miała zmieniane wszystko! Nie trafiliśmy w ścianę i musimy ją robić od nowa. ;o

Anna Maria cały czas śmiała się z rozmowy Dakoty i jej ojca, a Warwick przedstawił dziewczynę.

Warwick: Dakocie zajęło sporo czasu, aby dodzwonić się do swojego taty (dzwoniła aż 200 razy, sprawdzałem), aż wreszcie jej się to udało. Jestem z niej bardzo dumny. Na początku dała się poznać jako zepsuta córeczka tatusia, jednak z czasem poznaliśmy ją jako atrakcyjną blondynkę, która chciałaby się wypromować przez Totalną Porażkę. Nasza niegdyś zmutowana, urocza dziewczyna, której imię to również nazwa gminy w stanie Illinois - DAKOTA!

Dakota wchodzi do studia dumnym krokiem. Publiczność bije jej wielkie brawa.

Dakota: Siemka wszystkim. Dakota pozdrawia każdego swojego fana!

Widownia rzuca w Dakotę kwiatami, czapkami oraz pluszakami.

Warwick: Widzę, że masz sporo sympatyków dzięki temu programowi.

Dakota: No, rozrastam się w siłę. Moje konto na Instagramie ma 4 tysiące obserwowanych, także wiesz, sława nadchodzi. ^^

Anna Maria: Więcej niż moje farmy. Weź, zazdroszczę ci tak bogatego tatuśka. :d

Dakota: Ja czasami też.

Anna Maria: Ale to nie o nim będziemy rozmawiać, tylko o twoich poczynaniach w programie!

Dakota: Ale co, mam wymienić najlepsze od początku? Pewnie nie będzie to długi materiał, prawda? ^^

Warwick: Starczy na TOP10. B)

Pokazuje jej materiał pod tytułem “TOP10 najlepszych momentów Dakoty Milton w Odkupieniu Totalnej Porażki”.

Miejsce 10: Fragment z odcinka Kochani, w tym sezonie nie będzie drużyn!

Izzy włącza piosenkę.

Alaska Thunderfuck - Anus

Alaska Thunderfuck - Anus

Lightning: A co to za słowa?

Izzy: Najpiękniejsze w całym świecie B)

Ktoś jednak usłyszał tę piosenkę.

Dakota: KTO PUŚCIŁ ALASKĘ THUNDERFUCK??? ^^

Dawid: Jeny, jakie to jest obleśne! :d

Dakota: Co??? o___O. To przecież najczystszy wyraz miłości!

Dawid: Aaa, to lubię. xD



Gdzieś indziej w domku były tylko Amy i Dakota. Obie nawiązywały ze sobą nić porozumienia.

Dakota: To było wtedy, kiedy ona wybrała się do tego centrum handlowego. Szukała rumianku do herbaty, ale jednak pomyliła uliczki i znalazła się w sklepach odzieżowych. Najgorsze było to, że stan zdrowia nauczycielki Fahrenheit znacznie się pogorszył, a ona zamiast ziółek pokazała nam jak wygląda w tandetnych, czerwonych szpilkach. Koniec końców dyrektor wyrzucił ją ze szkoły za kradzież 150 dolarów oraz zabronił nam wychodzić podczas przerw.

Amy: U, mocne. U mnie w szkole mamy lekcje chemii, na których nauczyciel poprosił, abyśmy skosztowali szampana. Chłopacy wręcz ryknęli z radości (u nas większość już nawet miała pierwszy raz za sobą) i wypili zawartość kubka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby chwilę później pan profesor nie kazał nam napisać kartkówki z alkenów i na dodatek okazało się, że on dał im zwykłego szampana dla dzieci - Piccolo.

Zaczęły się śmiać.

Amy: Kiedy pobiłam się z Sam..Sam...Sammy? Tak, z Sammy w gimnazjum, to rodzice zaraz po zakończeniu tej budy zapisali mnie do prywatnej szkoły, gdzie najpierw trafiłam do klasy pełnej kujonów (tylko chłopaków), ale że się nie nadawałam, trafiłam do sportowej. Do tej pory będę wspominała, jak dziewczyny wchodziły do męskich szatni i każda z nich doprowadzała się do takiego stanu, że nawet trzech nauczycieli nie było w stanie interweniować.

Dakota: Co to za prywatne szkoły? ;-;

Amy: Nie wiem. Ale wiem, że gdyby rodzice mnie nie przepisali, nadal byłabym w 1o.

Dakota: Ja to nigdy się nie musiałam uczyć aż tak bardzo, ale też wybrałam najlepsze pod względem reputacji liceum. Tak mi się życie zmieniło…

Dziewczyny nadal rozmawiały w najlepsze.

Dakota: ...a potem wychowawczyni zabrała mi telefon, bo nie chciałam pójść na randkę z jej synem, o czym nawet nie wiedziałam, że są spokrewnieni…!



Heath: Jaka była wasza pierwsza reakcja, kiedy dostałyście się do programu?

Dakota: Moja?

Wstała i chrząknęła.

Dakota: Palnęłam standardową formułkę: “Chciałabym podziękować Akademii Sztuk Piękna za docenienie mnie, Dakoty Milton, jako uznanej zawodniczki kolejnego sezonu Totalnej Porażki. Ponieważ biorę udział w kultowej serii, chciałabym pokazać swoje nowe oblicze jako piękna, nieśmiała dziewczyna. Pragnę też, aby zwrócono uwagę na moje niesamowite zdolności taneczne oraz zmysłową figurę modelki. Tytuł odkupionej to wielki zaszczyt dla mojej rodziny, po radiacji w Zemście Wyspy.”

Ukłoniła się. Sam wzruszony stał i klaskał koło niej.

Dakota: A to jest mój chłopak, kochane dziewczęta i nasz twórco lemoniady.

Złapała go za rękę.

Dakota: Nie wstydź się, kochany ^^

Idzie z chłopakiem po pomoście niczym modelka po wybiegu i staje obok swoich opalających się koleżanek.

Dakota: Oto Sam. Mój stały chłopak już od dwóch lat, niekwestionowany fan gier oraz osoba, na którą zawsze mogę liczyć. Może nie jest jak każdy facet, któremu zależy na siłowni czy wyrywaniu pustych dziewczyn - mały flirt nie zaszkodzi, ale mimo to z nikim na dłużej się nie zwiążę jak te wszystkie naiwne nastolatki - on po prostu wspiera nas w najtrudniejszych sytuacjach i nas kocha.


Miejsce 7: Fragment z odcinka Kochani, w tym sezonie nie będzie drużyn!

Chris: Kto został?

Blaineley: Sam.

Dakota: Cholercia… :/

Wypruła bardzo szybko i zatrzymała Sama, kiedy ten był w połowie drogi. Od razu go przytuliła.

Dakota: Oj, Sam! Tak bardzo mi ciebie będzie brakowało w programie! T_T

Sam: Wiem, że zawiodłem :(

Dakota mocniej tuli Sama.

Dakota: To ja ciebie zawiodłam tym, że ci nie pomogłam! Obiecuję, że jak tylko będzie taka możliwość, będziesz mógł na mnie liczyć!

Blaineley chrząknęła na Dakotę.

Blaineley: Ale dzisiaj jest odcinek bez eliminacji, więc po co się z nim żegnasz?

Dakota: Sądziłam, że bieg jest punktowany i myślałam, że będę kogoś wybierała do eliminacji, a mam jeden typ.

Wskazuje na Alejandro, ten jej tylko pokazuje środkowego palca.


Miejsce 6: Fragment z odcinka Zakwaterowanie

Na plaży nie było jeszcze dwóch osób - Dakoty i Sama. Oboje zdecydowali się na pieszą wycieczkę w stronę rzeki Mekong. Dakota głównie zachwycała się widokiem pelikanów, które odbywały swój taniec na małej pustyni. Owa pustynia była złożona z wielkich, czarnych, chropowatych skał. Skały te były zbudowane z drobnych, błyszczących kamyków. W pełni świeciły one jasnym blaskiem, aż raziło oczy. Dakota miała na sobie okulary przeciwsłoneczne, dlatego mogła cały czas podziwiać taki widok, gorzej z Samem. Ten bez przerwy zasłaniał swoje oczy, aby słoneczko go nie raziło.

Dakota: Tutaj jest tak cudownie… <3. Czemu każdy mówi, że te miejsca są niebezpieczne?

Na jej głowę spadła ryba. Nagle większość pelikanów ruszyła w stronę zakochanej pary. Dakota błyskawicznie rzuciła rybę do wody i zaczęła uciekać, pociągając za sobą Sama. Ptaki od razu zaczęły się przepychać wzajemnie, który z nich zasługuje na taki kąsek. Zaskakującym faktem będzie to, że wielka, błękitna meduza przywłaszczyła sobie ofiarę, ciągnąc ją w dno nurtu rzeki. Pelikany odleciały.

Dakota (PZ): Ta ryba była taka obślizgła… Nie wiem, czego bałam się bardziej. Tej ryby czy tego, że pelikany próbowały ją zeżreć? :o


Miejsce 5: Fragment z odcinka Muzyka łagodzi obyczaje

Aisha: Na której to stronie?

Dakota wzięła od niej kwit i pokazała jej siebie z Aishą.

Aisha: Łaaał, my faktycznie jesteśmy ze sobą spokrewnione. :D

Aisha i Dakota się przytuliły oraz zaczęły piszczeć z radości. Wszedł do nich Brick w zielonych slipach.

Brick: Czego wrzeszczycie? To już człowiek się wykąpać nie może? ;-;

Dakota: Wiesz, jak reagują dziewczyny w kinach, kiedy zobaczą coś okropnego?

Aisha: Piszczą jeszcze głośniej?

Dakota: Tak. Wypróbujemy to?

Aisha: Dawaj. xD

Aisha i Dakota zaczynają piszczeć jeszcze głośniej. W ten sposób wszyscy uczestnicy znajdują się w domku.


Miejsce 4: Fragment z odcinka Kambodża wieje nudą?

Dakota oraz Dawid walczą ze sobą.

Dawid (PZ): Nie dam rady jej uderzyć :/

Dakota (PZ): To tylko gra, hihi. :P

Dawid łapie piłkę od Dakoty. Udaje, że nie zna zasad gry.

Dawid: Co robimy teraz? xD

Dakota: Podajemy miłej koleżance.

Dawid: A proszę cię bardzo.

Podaje piłkę Dakocie tak, żeby złapała. Ta od razu łapie.

Dawid: I co teraz?

Dakota: Zbity będziesz. xD

Dawid unika strzału od Dakoty.

Dawid: Co tak ostro?

Dakota i Dawid się zaśmiali.

Dakota: Nie lepiej po prostu się poddać?

Dawid: Masz rację.

Podał jej jeszcze raz piłkę, a Dakota go trafiła w nogę.

Dawid: Gratuluję awansu ^^

Oboje się tylko śmiali. Sam dziwnie na nich spoglądał.

Dakota (PZ): Całkiem fajny z niego kumpel - przezabawny :D



Przybijają mocnego żółwika. W międzyczasie na paralotni pojawia się Dakota z Samem.

Dakota: Sam! <3 To tutaj! <3 Lądujemy! <3

Sam: Tylko nie wiem jak!

Dakota: Już ci mówiłam, że musisz tylko…

Sam bardzo mocno pociągnął w dół i ruszyli bardzo szybko na ziemię. Po chwili jednak wylądowali na Chrisie.

Dakota: Kurczę. Sorry, że ci przeszkadzam xD

Odpina kask, pokazując swoje długie blond włosy.

Dakota: Nooo, wasza Dakota jest w grze. B)


Sam: Dakota. To tak jak w Zemście Wyspy, kiedy ty wróciłaś na tę skażoną Wawanakwę i na mnie wylądowałaś!

Dakota przypomina sobie tę scenkę, a nawet jest ukazana retrospekcja, kiedy podczas trzeciego odcinka Zemsty Wyspy Dakota krzyczy, używając paralotni, następnie lądując na Samie. Następnie oboje się śmieją i Dakota całuje w policzek Sama.

Sam: Jako Dakotazoid byłaś super, ale z tym wcieleniem bogini piękności podobasz mi się najbardziej. Każdy twój uśmiech jest dla mnie bezcenny <3

Dakota zaczęła się śmiać.

Dakota: Ale ty jesteś romantyczny… <3

Chris: Masakra. Przestańcie natychmiast!

Dakota i Sam nic sobie nie robią ze słów Chrisa, a potem kolejny pocałunek. Szef spisuje listę uczestników, Blaineley szuka następnych.


Miejsce 2: Fragment z odcinka Zróbmy coleslaw! Ale co to w ogóle jest?

Dawn: Jaka szkoda, że jedno z tych frajerów opuści program.

Dakota: Frajerów? Dobrze się przesłyszałam, czarownico jedna? >:(

Dawn: CZAROWNICO?!?! JAK ŚMIESZ MNIE TAK NAZYWAĆ?!

Dakota i Dawn zaczęły podnosić na siebie głos.

Dakota: Co? Myślisz, że może być bezkarna i każdego nazywać frajerem? Dobrze, że wszyscy postrzegają ciebie za taką ciotę, która nie ma żadnych przyjaciół. :)

Dawn: Przynajmniej nie stałam się jakaś przerośniętą mutantką i zepsutą córeczką tatusia :))

Dakota: To dobrze, bo nie chciałabym się zniżać do poziomu blachary, przez którą Shawn opuścił program. Mówi Ci to coś? Wiesz, pomagałaś Brick'owi i rozwaliłaś gitarę Lightninga, aby tylko on mógł zostać w programie. Smutne. XDDDD

Dawn: CO?! ŚMIESZ MNIE OSKARŻAĆ O SABOTAŻ?!

Dakota: TAK!!!!!

Dawn: JAK JA CIĘ ZARAZ DORWĘ TY KU…!

W momencie, kiedy konflikt dziewczyn był najbardziej interesujący, Don przerwał ich kłótnię.

Don: W tej chwili spokój obie!

Blaineley: W tym celu wystarczy nadać odpowiednie kary. Dawn, za prowokowanie Dakoty do kłótni oraz bójki, będą dwa minusy.

Dakota: Dobrze ci tak, wszechwiedząca lafiryndo.

Dawn: Stul pysk, farbowany blond szlaufie. >_>

Dakota nie wytrzymała i spoliczkowała Dawn, a ta "niechcący" upadła na ziemię, maksymalizując ból.


Miejsce 1: Fragment z odcinka Muzyka łagodzi obyczaje

Gasną światła. Nagle widzimy Dawida w damskich ciuszkach śpiewających następujący utwór.

The Veronicas - Popular

The Veronicas - Popular

Dakota nie mogła wytrzymać i zaczęła lipsyncować oraz naśladować każdy ruch Dawida. Kiedy zaczęła śpiewać druga dziewczyna, Dakota wprosiła się na scenę i zaczęła improwizować. Blaineley była bardzo zadowolona z występu, natomiast faceci byli w szoku. Koniec końców Dawid i Dakota się ukłonili oraz wybuchnęli śmiechem.

Blaineley: Cudo <3

Chris i Szef nadal stali w szoku.

Blaineley: Powiem im, że Dakota występowała po Dawidzie. Oboje już wygraliście wyzwanie i możecie się rozejść. ;)

Dawid i Dakota opuścili scenę tanecznym krokiem.


Wszyscy zaczynają bić dziewczynie brawa. Po chwili Dakota kłania się widowni.

Anna Maria: To chyba mówi samo za siebie, że byłaś jedną z największych gwiazd tej edycji. Niestety, Dawn zniszczyła twoje szanse na zwycięstwo. Jak się z tym czujesz?

Dakota: Tak sobie. Najważniejsze, że Sam i się nie poddaje. ;)

Warwick: Ale ty kochana jesteś. :D

Anna Maria: Szkoda, że jesteś naszym gościem. :p

Dakota: Wcale nie. Zdradzę wam mały sekrecik. Amy również się tu pojawi.

Widownia jest zaskoczona, tak samo jak Loża Przegranych. Duncan zaczyna się nerwowo pocić.

Anna Maria: Po prostu super… *przewraca oczami*

Dakota: Przepraszam. Nie rozumiem twojej reakcji. Myślałam, że dobrze się ze sobą dogadujecie.

Anna Maria kiwnęła sarkastycznie głową na tak.

Anna Maria: Dobrze, że tak myślałaś, ale ostatnio Amy bardzo wyśmiała moją “rezygnację” z programu. A tak poza tym zrobiła się bardziej toksyczna niż na wyspie Pahkitew.

Warwick: Co masz na myśli?

Anna Maria: Nie odzywam się do niej, bo ją po prostu przejrzałam. Jest miła, aby coś tylko uzyskać.

Warwick: OK? Warto to będzie wyjaśnić, bo jedzie tutaj!

Leshawna: Anna Maria jest zła na Amy? A to ci dopiero niespodzianka - myślałam, że będziecie najlepszymi przyjaciółkami!

Katie: Tak jak my! *ściska Sadie*

Warwick dziwnie uśmiecha się do Anny Marii.

Warwick: Słuchaj, kochanie. Mnie możesz wszystko powiedzieć. Co nagle taka cięta na Amy?

Anna Maria: Pożyczyłbyś mi telefon na chwilę?

Warwick daje dziewczynie telefon. Ta od razu wypisuje ciekawy artykuł o postaciach.

Anna Maria: Na tej stronie jest wszystko wyjaśnione.

Warwick: Tak, tylko że to jest… portal, który może edytować szary użytkownik.

Anna Maria: Zadawaliśmy się z kryminalistką. Rozumiesz to?! :o

Warwick: *sarkastycznie kiwa głową na tak i chrząka* Nasza niesławna “zła” bliźniaczka, która początkowo bojowała ze swoją identyczną pod względem wyglądu siostrą, następnie zakradła sporo czasu antenowego dla siebie, została następną dziewczyną Duncana oraz nie miała sobie równych. Przed państwem AMY!

Amy wchodzi do studia i publiczność również bije jej brawa. Nie są to jakieś okrzyki jak na cześć Dakoty, ale jedno można przyznać, Amy sporo się zmieniła.

Amy: Witam.

Anna Maria: Żegnam.

Wskazuje jej drzwi. Leshawna zaczęła chichotać.

Leshawna: Nie wiem czemu, zawsze mnie to śmieszy. xD

Anna Maria: Mnie też śmieszyłoby to, ale w telewizji, gdzie ja ją oglądam, a niestety to jest rzeczywistość. Teraz już wiem, co oznacza zapieprz.

Warwick: Amy. Opowiesz nam wszystkim, czemu postanowiłaś opuścić Wyspę Odkupienia? Miałaś szansę na powrót przecież. Mogłaś znowu skopać tyłki zawodnikom.

Amy: Hm, czemu zrezygnowałam? Uważam, że wystarczająco daleko zaszłam, a tak poza tym nie chciałam rozdzielać Sky i Dave’a. Mają trochę do wyjaśnienia.

Anna Maria: Cóż za heroizm… *sarkastycznie bije brawa, Amy mierzy ją wzrokiem* ...oczekujesz jakichś owacji przez swoje wejście?

Amy: Coś ty się tak na mnie uwzięła?

Anna Maria: Jesteś hipokrytką, Amy. Byłaś dla mnie miła i w ten sposób odbiłaś mi chłopaka.

Warwick: Mnie? xD

Anna Maria: Nie.

Amy: Tak, masz na myśli tę sytuację z Duncanem?

Anna Maria: Tak. Wzięłaś mi go sprzed nosa.

Amy: Słyszysz, Warwick? Na tym polega miłość.

Amy i Anna Maria mierzą siebie wzrokiem.

Warwick: Tak, oglądałem program. Ty i Anka zauroczyłyście się Duncanem już dużo przed tym, zanim ja i mój skarb *chciał ją pogładzić po policzku, ale ta odsunęła jego rękę* się do siebie zbliżyliśmy.

Amy: Jak widać Anka się wścieka, bo to ja mam Duncana, a ona…

Duncan nagle wstaje i przerywa wypowiedź Amy.

Duncan: Już nie masz. Bardzo mi przykro, ale z nami koniec, Amy. Mam lepszą lubę od ciebie. W przeciwieństwie do ciebie nie kryje się ze swoim charakterem.

Amy wybałusza oczy, Anna Maria nie ukrywa swojej radości.

Amy: Tak? Z nami koniec? Dawaj hajs, złodzieju.

Duncan: Weź się zamknij. Idź do swojego Reighanka, może on ci da. :)

Amy: Czekaj.

Podeszła do niego i kopnęła go w krocze. Publiczność była zszokowana.

Duncan: Boż… że… czemu w jaja… :ddd

Amy: Teraz też nie kryje się ze swoim charakterem?

Anna Maria: Jezu, zamknij się. -,-

Nagle Jo i Heather wchodzą do studia. Obie szarpią się za włosy i tarzają po podłodze.

Amy: PATOLOGIA!

Duncan: Chciałabyś, żeby tak było. :v

Amy usiadła sobie koło Izzy i była przygnębiona całą sytuacją. Duncan w międzyczasie rozdzielił Jo i Heather.

Duncan: Chodź, kochanie.

Wszyscy: Kochanie?!

Heather uśmiecha się do Duncana. Ten odwzajemnia uśmiech.

Heather: Jak już wiecie, minął tydzień odkąd ja i Duncan zostaliśmy parą.

Leshawna zaczęła się śmiać, tak samo Jo, Cody, Sierra, Izzy i Brick.

Heather: Co was tak bawi?

Leshawna: Jesteś czwartą dziewczyną Duncana. W ten sposób wybałamucił całe wasze trio.

Jo: Ładnie mówisz o swojej przyjaciółce Gwen. xD

Cody: Brakowałoby jeszcze Sierry i byłyby wszystkie Amazonki. ;p

Sierra: A do pełni szczęścia Cody’ego. ;u;

Wszyscy zaczęli się śmiać, a najgłośniej - Cody i Sierra.

Sierra: Amazonki x Duncan = jeden wielki ship.

Heather: Dobra, ja tam nie wiem, co uważacie za zabawne, dajmy sobie szansę. Na przykład Alejandro może nadal być z Tyler’em. >:)

Alejandro chciał coś powiedzieć Heather, ale przez to, że nie miał ¾ uzębienia przez przypadek opluł samego siebie.

Heather: Cóż… Nie wszystko w tobie jest idealne. To ja i Duncan opuszczamy was.

Heather oraz Duncan opuszczają studio, cały czas się całując. Jo siada koło Bricka.

Jo: Większego przedstawienia w życiu nie widziałam. Te podsumowania to jedna wielka żenada.

Brick: Racja. Praktycznie nic się tutaj nie dzieje oraz widzimy wszystkich całujących się, bijących się czy grzmocących się.

Jo: A ty lubisz się grzmocić? xD

Brick: Zależy z kim… xD

Cyniczne wypowiedzi tej dwójki zniesmaczyły Jasmine i Shawna. Zrobili taką minę jak Gwen i Trent po zobaczeniu nagiego Owena.

Jasmine: Mogliście to zachować dla siebie…

Shawn: Zdecydowanie popieram Jasmine…

Amy schowała górny kącik ust pod dolny i zmarszczyła brwi. Następnie podeszła bliżej prowadzących.

Amy: Anna, załatwmy to jakoś polubownie. Za co tak dokładnie się na mnie obraziłaś?

Anna Maria: Za to! >:(

Pokazała jej wpis w Internecie, w którym były wymienione najgorsze cechy Amy.

Powód, dla którego nie lubię Amy jest bardzo oczywisty. Znęcała się nad swoją siostrą, uważa siebie za guru wszystkiego, jednak w rzeczywistości jest słabsza od Sammy mentalnie i fizycznie. Wystarczyły tylko trzy odcinki, aby pokazać jej hipokryzję. Pomimo potencjału na antagonistkę programu, niestety jej główną chęcią była tyranizacja nad kimś, kto powinien być jej oczkiem w głowie. W Odkupieniu była hipokrytką, ponieważ chciała naprawić swoje zachowanie, ale wykorzystywała agresję pod pretekstem zmiany swojej osoby. Warto wspomnieć o jej wątku przyjaźni z Anną Marią. Dziewczyna definitywnie chciała się jej pozbyć, co świadczy o tym, że głosowała zawsze przeciwko niej (zazwyczaj na Geoffa, co dowodzi o jej łgarstwie, jeśli chodzi o sprawowanie). W programie miała wiele konfliktów, ale skończyło się na związku z Duncanem oraz eliminacji przez Leshawnę. Nie zdziwiło mnie to, powinna odpaść w miejsce Sadie albo Staci, które były pozytywnymi zaskoczeniami sezonu.

Amy: Tak, bardzo mi przykro, ale nie rozumiem, co ciebie tutaj obraziło.

Anna Maria: Głosowałaś wtedy na Geoffa i musiałam przez ciebie podmienić głosy. ;-;

Amy: Wow, wygrałabyś dogrywkę? xD

Anna Maria: Myślałam, że się w jakimś stopniu kumplujemy!

Amy: Wyluzuj! I tak nie odpadłabyś, byłam przekonana o tym, że będziesz bardziej zmotywowana do działań przeciwko Jo!

Jo: Widać, że się udało… *przewraca oczami*

Anna Maria: Tak, ale jeszcze odbiłaś mi Duncana, bo odpadłam.

Amy: Nie możesz się z tym pogodzić? Masz teraz Warwicka, ja tak naprawdę nie mam nikogo.

Dakota: Masz mnie przecież! :D

Dakota przytula Amy.

Dakota: A teraz do rzeczy.

Izzy: Czekajcie! Zdawałam kurs na psychologa!

Założyła okulary i stanęła na środku.

Izzy: Anka, jesteś genialną prowadzącą. Serio, nikt mnie nigdy nie bawił jak twoja rola jako gospodarz podsumowań. Zadam ci pytanie, na które musisz szczerze odpowiedzieć, zgoda? Powiedz, czego najbardziej nie lubisz w Amy? Przecież o ile pamiętam, doskonale się dogadywałyśmy na łódce, zwłaszcza wy! Po twojej eliminacji walczyłyśmy z Amy w twoim imieniu, a ty tak po prostu chcesz przekreślić przyjaźń przez opinie na Ocenopedii? Daj spokój!

Anna Maria: Dobra! To przez zazdrość! Jestem zazdrosna, że Amy dotarła znowu tak daleko i pokazała wszystkim, na co ją stać, a ja tak głupio się poddałam, aby być u boku mojego ukochanego. Możesz mnie przytulić albo zbesztać. :/

Amy podchodzi do Anny Marii i ją przytula.

Amy: Zbesztać to mogę samą siebie za głupotę, która doprowadziła do mojej eliminacji. Przegrałam przez taką jedną idiotkę, Dawn. Nienawidzę jej i życzę najgorszego. Ten związek z Dharmą… Jezu, co za otwartość i wymuszanie poglądów tolerancji. Nie to, żebym była przeciwna związkom partnerskim, wyrażam tylko moje prywatne zdanie. Co do programu, daj spokój. Patrz na pozytywy. To ty w końcu masz chłopaka, ja nie. A chciałabym… xD

Obok Amy zaczaił się pewien chłopak. Znamy go z debiutu w poprzednim sezonie. Nagle puknął dziewczynę w ramię.

Amy: Powiecie mi kto to?

Anna Maria & Warwick: Niespodzianka puka. Odwróć się. ^^

Amy odwraca się i nagle dostrzega swojego znajomego - Reighana. Chłopak trzymał bukiet kwiatów i podarował go Amy.

Reighan: Narzekałaś na to, że nie masz chłopaka, a ktoś byłby bardzo chętny na jakąś większą znajomość, hehe. :P

Amy: Naprawdę? <3

Reighan: Pewnie, czemu nie? W sumie to miłość od pierwszego wejrzenia - kiedy przekroczyłaś próg drzwi, od razu bardzo mi się spodobałaś. Może czułaś coś innego (był wtedy Duncan, program, konkurencje i te sprawy), ale ja zabujałem się na całego.

Amy: Też ciebie kocham, Reighan. Jesteś wspaniały. Zwłaszcza, kiedy zaproponowałeś mi pracę w polu, aby pomóc. <3

Reighan: Wprawdzie jestem bezinteresowny i staram się pomóc każdemu, ale przy tobie ta możliwość została zdublowana. Może dzięki mnie będziesz w końcu szczęśliwa? :D

Amy: Się okaże.

Amy i Reighan zaczęli się całować. Publiczność krzyczała, szalała i klaskała.

Warwick: I co, pogodzicie się?

Anna Maria: Jasne. Patrzcie tylko na to.

Weszła na Ocenopedię, aby dodać własną opinię. Wstawiła tam zdjęcie całujących się Reighana i Amy z napisem: “Każda potwora znajdzie swojego amatora - Amy is so iconic; don’t @ me. Podpisano: “Anna Mariah Carey Maria”

Warwick: Jak słodko! <3

Anna Maria i Warwick również zaczęli się całować.

Izzy: Ale wy całuśni dziś jesteście.

Dakota: I dobrze, miłość to podstawa w takich reality show. Tych par nie mamy za wiele, a każdy chciałby zapewne mieć dzieci i…

Wszyscy zaczęli buczeć, po chwili jednak każdy również wybuchnął śmiechem.

Warwick: Dobra, ludzie. Pozostała najważniejsza sprawa na dzisiaj! WIDZOWIE PRZED TELEWIZOREM BĘDĄ MOGLI ZADECYDOWAĆ, KTÓRY UCZESTNIK Z FINAŁOWEJ 14 TRAFI NA WYSPĘ ODKUPIENIA!!!

Loża Szyderców zamarła z wrażenia. Na monitorze wyświetliły się sylwetki uczestników, którzy nadal są w programie.

Warwick: Dzisiaj to my się zabawimy w Blaineley, *rzuca perukę Annie Marii*, Szefa Hatcheta *rzuca szpadel Annie Marii* oraz Dona. *uśmiechnął się do kamery*

Każdy usiadł na swoje miejsce.

Warwick: Na początek szybko wymienię imiona uczestników tak, aby każdy był obeznany z obecną sytuacją:

  • Aisha
  • Bridgette
  • Dawid
  • Dawn
  • Heath
  • Jocelyn
  • Kathy
  • Lightning
  • Lindsay
  • Matti
  • Owen
  • Sam
  • Samey
  • Tyler

Anna Maria: To właśnie jedno z nich wykluczymy z gry.

Warwick: Należy też pamiętać, że na Wyspie Odkupienia znajdują się Dave i Sky. Eliminacja zawodnika odbywa się dlatego, że Amy dobrowolnie opuściła miejsce drugiej szansy i trzeba wypełnić jakoś to miejsce.

Anna Maria: Wyjaśnij im lepiej, jaki był przebieg głosowania, bo jak ja to poplątam wszystko… XD.

Warwick: Na specjalnej stronie internetowej każdy fan Totalnej Porażki mógł wrzucić swój głos na najmniej lubianą osobę w programie i dzięki temu za chwilę się przekonamy, kto uzyskał zaszczytną nagrodę biletu (możliwe, że w jedną stronę) na wyspę odkupienia!

Czyta głosy oraz powody eliminacji.

Warwick: Aby dodać więcej adrenaliny, wymienię tylko trzech uczestników, którzy głosami widzów uzyskali ich najwięcej! Są to… *werble*... Aisha, Dawn i Owen!

Dakota zaczęła ogryzać paznokcie z nerwów, dopóki się sama nie zorientowała, że ogryzałaby sobie tipsy. Widownia, pomimo dużego zamieszania, nadal się śmiała w najlepsze.

Warwick: Różnica w głosowaniu wynosiła 289-1343-1520 głosów! Nie ukrywam, że ta trójka nieco mnie zaskoczyła (niekoniecznie negatywnie, rzecz jasna). Pora jednak oznajmić, kto uzyskał tych głosów najwięcej. Laureatem/-ką nagrody “Najmniej lubianego uczestnika z finałowej 14” jest…

Przyzwyczajać się do kropek, często się nie pojawiają, hihi

…DAWN! I to ona opuści program!

Wszyscy z Loży Szyderców wstali i zaczęli piszczeć ze szczęścia. Dakota i Amy wstały na stół oraz zaczęły śpiewać.

Charli XCX & Christine and the Queens - Gone

Charli XCX & Christine and the Queens - Gone

Amy odgrywała rolę Christine, a Dakota Charli.

Amy: Tak sobie wyobrażamy związek Dharmy i Dawn w łóżku. XDDDDDDD

Publiczność jeszcze raz zaczęła się śmiać.

Dakota: O, kochana. Ona nam jeszcze podziękuje za te wszystkie krzywdy w sezonie. XDDDD

Warwick: Cóż… Wszystko dobre…

Anna Maria: ...Co się dobrze kończy, skarbie. :P

Warwick daje całusa Annie Marii w policzek.

Anna Maria: To było trzecie podsumowanie Odkupienia Totalnej Porażki!

Warwick: Przygody w Dzikiej Kambodży! *chrząka* Chociaż tak naprawdę tutaj znajdujemy się w Kanadzie… (please)

Zaciemnienie ekranu i napisy końcowe.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.