FANDOM


Totalna Porażka:Wielki Powrót Wawanakwy - odcinek 8

Zapowiedż poprzedniego odcinka

Chris: Poprzednio w Totalnej Porażce : Wielkim Powrocie Wawanakwy ... Gerold i Woody oswajali się z nowymi zespołami i niektórzy mieli nawet co do nich plany . Wyzwanie polegało na walce niedźwiedzi które sprawiały dużo kłopotu . Wygrali Obozowicze , a Miśki pozbyły się kłócącej się o swoją miłość Sadie . Nieżle . W grze nadal walczy jedenastka ! Kto wróci do domu , a kto będzie knuł dalej ? Dowiecie się oglądając Totalną Porażkę : Wielki Powrót Wawanakwy!

(intro)

Obozowicze:

(Heather i Dakota rozmawiały z Woodym , a Eva z Ezekielem. Justina nie było)

Eva: Przez Heather nie możesz pogadać z Dakotą

Ezekiel : Tia! Trzeba się jej pozbyć

Eva: Dokładnie . Namówmy jeszcze Justina

Ezekiel: OK

Heather: Głosujesz z nami na Zeeka

Woody: Pewnie ! A opowiedzieć wam kawał?

Dakota: Już opowiadałeś

Woody : Ale ten jest super

Dakota(p.z.): Co za debil . Jakim cudem on doszedł do ósmego odcinka ?!

Miśki :

( Lilly , Gerold i Trent gadali , a Samey nie było i Amy do nich podeszła)

Amy: Nie widzieliście nigdzie Samey?

Lilly: Nie

Amy(p.z.): Gdzie ona polazła nic mi nie mówiąc

(Amy wyszła)

Trent: Pewnie Samey na ciebie głosowała bo Amy głosowała na Sadie

Lilly: Pewnie tak

Lilly(p.z.): Zagłosowałam na niego ale nie powiem mu o tym . Raz powiedziałam koleżance że nie oddałam na nią głosu w głosowaniu na przewodniczącą szkoły i do dziś się do mnie nie odzywa

Trent(p.z.): Ten idiota i tak wyleci

Gerold(p.z.) Przynajmniej Lilly i Trent są po mojej stronie , a Lilly to super laska

(Samey i Justin całowali się gdzieś w lesie)

Samey: Ale to super uczucie ale...

Justin: Ale co?

(Amy ich zobaczyła)

Amy: Czyli to tak?! Podrywasz go za moimi plecami?!

Samey: Nie....ja

Amy: Czyli to nie ten grubas był moim wrogiem tylko ty!

(Poszła , a Samey zaczęła płakać)

Samey: Zawiodłam ją

Justin: Wcale jej nie zawiodłaś. Ona sobie coś ubzdurała , a poza tym ona cie chyba częściej zawodziła

Samey: W sumie...

Chris:(p.m.) Pora na wyzwanie! Zbierzcie się w porcie!

Port:

Chris: Witam was! Gdzie Amy?

Lilly: Nie ma jej nigdzie

(Amy przyszła)

Amy: Chris. Rezygnuje

Wszyscy: CO?!

Amy: Wińcie Samey

(Poszła do Portu wstydu)

Samey: :(

Justin: Nie przejmuj sie

(Wszyscy dziwnie na nich patrzyli)

Heather(p.z.): Niezła jest ta Samey

Amy(p.z.): Teraz zeżrą ją wyrzuty sumienia . Zrezygnowałam by poczuła się gorzej , w końcu też zrezygnuje lub wyleci , przyszłam do programu tylko dla Justina , bo i tak wygrałam w totka :)

Chris: Skoro Amy już nie ma to ktoś musi przyjść na jej miejsce. Pora wylosować

(Przyniósł maszyne losującą i wylosował

...

...

..

..

..

Smithsona!)

(Smithson przypłynął)

Smithson: Tak! Wróciłem.

(Spojrzał grożnie na Lilly i Trenta)

Trent:(p.z.): ON?! Serio?

Smithson(p.z.): Nie tak łatwo mnie wywalić . Dałem Amy swój Wygrany los w totka , a w maszyne losującą włożyłem tylko karteczki ze swoim imieniem :)

Chris: Dobra . Smithson wrócił i Dołącza do Miśków , a teraz wyzwanie . Musicie popłynąć na łódkach na wyspę kości i Tam znależć pozłacanego Chrisa. Drużyna która mi go przyniesie pierwsza wygra! START!

(WSZYSCY POBIEGLI DO ŁÓDEK)

Łódź Obozowiczów:

Eva: Wiosłujcie szybciej

Dakota: Damy rade , a ty się tak nie drzyj

Eva: Hę?!

Eva(p.z.): Ku**a , chyba Heather ją do siebie przekonała

Łódź Miśków:

Smithson: Ciesze się że znowu tu jestem :)

Trent: I tak niedługo znowu wylecisz

Smithson: Tym razem nie dam się wam tak łatwo. A czemu Amy zrezygnowała?

Gerold: Przez Samey

Smithson: Aha.

Samey: Ech :(

Samey(p.z): Nie sądziłam że tajk to przeżyje :( Jestem potworem . Jutro pożegnam się z Justinem i rezygnuje :( . Chyba że i tak się ze mną nie pogodzi więc przekonam ją milionem :)

Wyspa Kości:

(Oba zespoły już wysiadły)

Heather: Chris pewnie schował pozłacane Chrisy gdzieś głęboko w lesie , przy mutantach

Eva: No to chodźmy

Lilly: Też tam chodźmy

(Pobiegli)

(Wszyscy się zatrzymali bo zobaczyli stado mutatów)

Heather(p.z.): Czemu on je powypuszczał ze strefy zabawy?!

Justin:(SZEPTEM): Idźmy cicho

(Obozowicze poszli cicho , a za nimi Miśki.)

(Woody udawał Mima)

Eva:(szeptem): Nie wygłupiaj się

Woody(p.z.): Rety!

Eva(p.z.): Kto wychował takiego idiote?!

(Obozowicze poszli dalej w las a miśki do jaskini)

Obozowicze:

Dakota: Pewnie gdzieś tu to schował

(Przeszukiwali las)

Jaskinia:

Trent: Chris lubi chować po takich jaskiniach

(Zaczeli szukać i wyszedł niedźwiedź)

Miśki: AAAAAAA!!!!!!!!

(Poszedł spać)

Trent: To nasz kumpel z poprzedniego wyzwania

Lilly: No nieźle

(Smithson znalazł pozłacanego Chrisa)

Smithson: Chodźcie

(Pobiegli)

Obozowicze:

Heather: Znalazłam!

Eva: Biegniemy

(Pobiegli)

(Drużyny już weszły do łódek i zaczeły płynąc , Obozowicze płyneli szybciej)

Smithson: Mam plan!

(Wskoczył od wody i zaczął pchać , Trent i Gerold się przyłączyli i

...

...

...

...

...

...

Miśki wygrały)

Chris: Gratuluje Miśkom zwycięstwa , a Obozowiczom pierwszej przegranej :)

Eva: Ku**a

Chris: Ale skoro Amy już zrezygnowało to jest to wyzwanie z nagrodą! Miśki dostają kosz smakołyków

Miski: Woo-hoo!

Obozowicze: Eeeewwww...

Zapowiedź kolejnego odcinka:

Chris: Na dziś to tyle ! Co Smithson wykombinuje? A może Trent znowu go wywali? Na te i inne pytania odpowiemy w Totalnej Porażce: Wielkim Powrocie Wawanakwy!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.