FANDOM


Totalna Porażka: Piękny Bałagan Pahkitew - Odcinek 2

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Na wyspie Pahkitew pojawiła się zupełnie nowa obsada! Niektórzy od razu skapnęli się, że nasza wyspa gwarantuje zmiany pór roku w ciągu 6 godzin. Jak myślicie? Ruch obrotowy w 1 dzień czy mechanizm wyspy? xD Uczestnicy już zdążyli się polubić i znienawidzić xD Potem zostali podzieleni na dwie drużyny: Leniwych Krokodyli oraz Pracowitych Bobrów! A teraz najważniejsze... z tą obsadą zdjęcie wyszło! <3 Chefie!

Chef: Co?

Chris: Wczoraj nie byłeś widoczny, więc teraz będziesz pracował za dwóch... poprowadzisz dzisiaj odcinek.

Chef: JPRDL!!! A chciałem sobie tylko kurwa pospać! Jednak... hmmm... zgoda.

Chris: Ok. To ja sobie idę odpoczywać w moim domku! B)

Chef: Ale to jest willa!

Chris: (ziew)!

Chris poszedł.

Chef: Kurwa, ale się wkopałem... A teraz Was cisza, bo zaczyna się Totalna Porażka:... jak się ten sezon nazywał?

Stażysta: Piękny Bałagan Pahkitew!!!

<Czołówka>

Wyspa Pahkitew (Wiosna)

Domek Leniwych Krokodyli

Pokój Dziewczyn

Isabella: Jako drużyna potrzebujemy dobrego kapitana. Co o tym myślicie dziewczyny?

Tina: Good Idea. Może najlepiej zadecydować demokratycznie i oczywiście nie zapominając o chłopakach. :)

Isabella: Tina -> Jesteś z rozsądna i odpowiedzialna na to stanowisko.

Emily: Tina nie wiem czy Twoje różnorodne umiejętności wystarczą, więc głosuję na Isabellę, bo widzę w niej potencjał.

Manuela: Isabella to kujon, a ja nimi gardzę ;-;

Rzuciła błotem Isabellę.

Isabella: Manuela -> Opamiętaj się i nie denerwuj mnie, bo nie skończy się to dla ciebie dobrze :/

Manuela: Stul pysk! Tina zostaje kapitanem. A z tobą Isabella się policzę, bo jesteś dwulicową ku*wą i ofiarowanie ci kapitana byłoby ******************!!!

Kinga: Daj jej spokój Manuela i sama stul pysk, bo nie masz ani trochę rozumu!

Manuela rzuciła się na Isabellę.

Manuela: Zabiję ją!!!

Jednak Kinga stanęła w obronie Isabelli i zaczęła walczyć z Manuelą.

Tina: Dosyć! Manuela -> Won mi stąd!

Manuela wkurwiona wyszła z pokoju.

Tina: Nie będę tu tolerowała takich zachowań...

Isabella: Wszystko dobrze Kinga?

Kinga: Wiesz? Lekarze mi mówią, że mam bardzo delikatną skórę... dlatego w Paryżu łatwo można było mnie zabić. Jeden strzał strzałką dawałby mi zgon. Jedno podrapanie też. Czuję się słabo...

Isabella zobaczyła ogromne rany na rękach Kingi, które pojawiły się po bójce z Manuelą.

Isabella: O nie! :'( Spokojnie Kinga -> Będzie dobrze. Nie wiem, jak ci się odwdzięczyć. Spokojnie :/

Tina: Wiecie? Mam lekarstwo... również domowej roboty na takie rany. (odpowiada nawet dla skóry delikatnej )

Julia: Tak... Ciekawe. Też nad takim czymś pracuję, ale na razie wolę się skupić na malowaniu.

Kontynuowała malowanie.

Kinga: Chyba muszę się położyć, bo jest coraz źle...

Tina i Isabella położyli ją do łóżka.

Tina: Dziewczyny możecie na chwilę wyjść?

Julia i Emily wyszły.

Isabella: Ja zostaję z nią.

Tina: Dobrze. Przydasz mi się do pomocy. :)

Isabella: A Manuela jeszcze za to dostanie! ;-;

Kinga: Wiecie? Jeśli to ma być moja ostatnia godzina życia to zaśpiewałabym jeden ze swoich utworów... "Róże Francji"

Zaczęła śpiewać.

Isabella: Nie mów tak :/

Tina: Podaj mi z torebki to zielone pudełko z lekarstwem i nożyce lekarskie.

Isabella: Dobra.

Pokój Chłopaków

Arkady podsłuchiwał przez kubek co dzieje się w pokoju dziewczyn.

Andreas: I co wykryłeś?

Arkady: Wnioskuję, że robią jakąś pierwszą pomoc (plz)

Fatih i Andreas: Komu!? :O

Iulian: Kindze, gdyż na pierwszy rzut oka zauważyłem u niej delikatną skórę. :/

Iulian: Kindze.

Fatih: Ludzie trzeba jej pomóc.

Andreas: Dziewczyny sobie z tym poradzą. A widział ktoś może tego naszego szaleńca Nikitę?

Iulian: Wstał wcześnie, bo chce zrobił coś "nikczemnego".

Andreas: Poza tym ciekawe, jak Kinga, by się sprawiła jako skoczek narciarski. Aha... Nikita wkroczył do akcji, więc jest źle.

Fatih: Wiecie? W Turcji nauczyłem się jednego: Pozwól szaleńcowi wyjść na wolność, a sam się opamięta.

Arkady: Fatihu... jaki ty jesteś pierdolnięty! Twoje powiedzenie jest żałosne i nie ma tej twarzy (wskazuje na siebie). Witam ludziska! Dziś zaprezentuję wam zagrożony przypadek terrorysty -> FATIHA!!! Prezentuje się w ten sposób. Ludzie czy takich mamy likwidować czy niszczyć? Odpowiedzi możecie publikować na naszej stronie ;)

Fatih: Chętnie bym mu dał w ryj, ale nie chcę marnować na niego siły.

Iulian: Wojny... nie można odpocząć tu od mojej szarej rzeczywistości.

Pokój Dziewczyn

Tina: I gotowe, jak się czujesz?

Kinga: Lepiej. Dziękuję Wam.

Uściskała Tinę i Isabellę.

Isabella: Nie ma za co :)

Tina: Dziewczyno ty jesteś najlepszą piosenkarką jaką kiedykolwiek słuchałam.

Kinga: Super. Isabella będę z tobą, gdy Manuela będzie chciała cię zaatakować.

Isabella: Kinga, proszę nie!

Kinga: Sama nie wiem :/

Domek Pracowitych Bobrów

Pokój Chłopaków

Thomas: Zostaję waszym kapitanem i milczeć!

Markus: Z jakiej przyczyny ty masz nim być?

Thomas: JPRDL! Mam te ch*jowe doświadczenie!

Patrick: Mam pytanie: Gdzie Nicholas?

Markus, Thomas i Ben: U dziewczyn! (plz)

James: Śniadanie gotowe!

Podał każdemu po kawałku.

Ben: Co to jest?

James: Gulasz z koprem.

Ben: Pyszne :D

James: A co dla Ciebie nie jest pyszne? xD

Ben: Hmmm... nic xD

Patrick: Nicholas wybrał wybrał tak, ale trzeba to zrozumieć. Każdy ma swoje życie.

Thomas: Tylko niektórzy je mają bardziej spierdolone (plz)

Markus: Dobra! Zjadłem i jestem w pełnej dyspozycji! :D Oby dzisiejszym wyzwaniem było coś ze sportu :)

Pokój Dziewczyn

Judy: Niech ci będzie Nicholas... możesz tu spać xD

Nicholas: Dzięki.

Barbie: Moja koleżanka jest tutaj :D

Uściskała Nicholasa.

Judy: Ha! Super! :D

Judy: Fajnie widzieć takie rzadkie przypadki i z nimi rozmawiać xD (zaczęła jodłować)

Elizabeth: Deska, nóż, Fatih, cycki, pedofil, ma, dlaczego, trucizna, inny...

Virag: Ech! Możesz chociaż na chwilę się zamknąć, bo wkurzasz mnie.

Tatiana: Wow! Virag -> Skąd taka zmiana charakteru?

Virag: Zmienia mi się codziennie o 7 rano i wieczorem :)

Tatiana: To może mi się przydać, jeśli chodzi o zagadkę kryminalną, bo taką miałam. Kiedyś może to zostawię i zostanę prawniczką...

Virag: Wiesz chętnie bym ci w tym pomogła, ale mam swojego 3 letniego brata, którego muszę nauczyć tego i owego. A wiesz, że mój tata (minęła godzina 7)... Ciemność i cisza... lubię...

Tatiana: Aha... rozumiem. Chwila... słyszę lont! UCIEKAĆ!!!!!!!!!!!!!!!

Krzyknęła tak głośno, że nawet chłopaki usłyszeli ją z pokoju obok.

Potem wszyscy członkowie drużyny wybiegli z domku.

Po chwili domek został wysadzony w powietrze.

Nikita: Tak! (demoniczny śmiech) Zrobiłem czysto zło! :D Ale mogliście tam zostać ;-;

Bobry: TY IDIOTO!!! -.-

Po chwili pojawił się Andreas, który zaczął ciągnąć Nikitę do swojej drużyny.

Chef: (dyktafon): Ludzie zaczynamy wyzwanie!!! Widzimy się na boisku do piłki nożnej!

Patrick: Superowo! :D

Wyzwanie (Lato)

Boisko do Piłki Nożnej

Chris: Witam żołnierze! Dziś zagracie mecz piłki nożnej!

James: Przed tym będzie oczywiście jakaś rozgrzewka.

Andreas: Rozgrzewka to podstawa każdego sportu ;)

Chef: Eee... Nie. Będziecie grać bez rozgrzewki! Będziecie grać wszystkimi osobami 11 vs 11. Macie 10 minut na wybranie bramkarza, obrońców, pomocników i napastników - czyli waszej taktyki. Do roboty!

Taktyka Bobrów

Thomas: Pierwsze pytanie jest takie: Kto chce iść na napastnika?

James: Ja! Grałem z najlepszych klubach Świata :D Chwila... co ja mówię (palm)

Thomas: Ok. Jesteś napastnikiem.

James: Po co ja się odzywałem (palm) Przecież nie umiem grać...

James: Może jednak zmienię, bo...

Thomas: Jesteś napastnikiem i koniec tematu! Kto na bramkarza?

Markus: No oczywiście, że nasz Wielki Ben!

Ben: Myślisz, że dam radę? xD

Markus: Zasłonisz całą bramkę sobą i pokażesz, że jesteś najlepszym bramkarzem Świata!

Ben: Zrobię to! :D

Patrick: Dodam tylko, że ja gram bardzo dobrze na pomocy :)

Thomas: Ok.

Tatiana: A wiesz Patrick, że ja też? ;D

Elizabeth: Bramka, Sok, lody, miłość, narkotyki...

Reszta: Zamknij się!

Barbie: Co wy chcecie do niej. Ona jest fajną bajkową postacią :D

Nicholas: A ja?

(Śmiech)!

Barbie: Ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką na Świecie! :D

Markus: Ciekawe, jak teraz się czują 100 procentowe dziewczyny słysząc xD

Ben: Myślę, że chyba nie będą chcieli zmieniać płci xD

Markus: Benek ty to umiesz mnie rozwalić xD

Judy: Nudzę się... (ziew) :)

Thomas: Tak to będzie wyglądać:

  • Napastnik: James
  • Pomocnicy: Patrick, Tatiana, Ja, Markus
  • Obrońcy: Judy, Barbie, Virag, Nicholas i Elizabeth
  • Bramkarz: Ben

Markus: Czyli stawiamy bardziej na obronę?

Thomas: Ta...

Taktyka Krokodyli

Przez jakiś czas się kłócili.

Jednak nagle...

Tina: Cisza!

Cisza...

Tina: Dziękuję xD Zagrany taktyką 3-3-4-1. Kto czuje się na siłach być ze mną napastnikiem?

Nikita: Ja!!!

Tina: Nie!

Nikita: Tak!

Tina: Nie!

Nikita: Tak!

Tina: Nie!

Nikita: Tak!

Tina: Masz tego pieprzonego napastnika, ale jeśli przegrany to odpadasz :P

Nikita: Wasze niedoczekanie xD

Isabella: Ja mogę również. :)

Manuela: Ty nie umiesz grać! :P

Isabella: No chyba ty xD

Tina: Cicho! Kto na bramkarza?

Fatih: Ja chętnie mogę... to nie może być trudne :)

Arkady: Ja chciałem bramkarza... terrorysta mi go zabrał...

Tina: To będziesz miał obrońcę i bez terrorysty mi tutaj ;-;

Emily: Wiecie przyjaciele? Mogę na pomocnika?

Isabella: W tym serialu byłaś raz w drużynie jako pomocnik. Pamiętam.

Tina i Emily: Jasne!

Kinga: Czuję się już dobrze i jestem gotowa do akcji. :)

Tina: A więc:

  • Napastnicy: Ja, Isabella i Nikita xD
  • Pomocnicy: Emily, Kinga, Andreas
  • Obrońcy: Manuela, Arkady, Iulian i Julia
  • Bramkarz: Fatih

Arkady: Z takim składem na pewno przegramy (plz)

Iulian: I to ma być wiara w drużynę? xD

Isabella i Kinga: Właśnie! xD

Mecz - 1 połowa

Chef: Uff! Co za upał! Jedno przypomnę: 2 faule i zawodnik otrzymuje czerwoną kartkę (wypada z boiska)

Drużyny się ustaliły.

Chef rozpoczął mecz gwizdkiem.

Rozpoczęła drużyna Krokodyli.

Tina podała do Isabelli.

Isabella w pojedynkę kierowała się do bramki, ale piłkę zabrał jej Thomas.

Thomas: Dzięki ;)

Isabella: Nie ma za co :P

Thomas potem podał do Jamesa, który następnie podał do Thomasa.

Jednak uderzył zbyt mocno i piłka poleciała w trybuny.

Thomas: James...

James: Sorry. :/

Rzut z autu wykonał Andreas i piłka trafiła do Kingi.

Kinga z połowy boiska postanowiła strzelać na bramkę.

I tak zrobiła.

Było blisko, bo piłka odbiła się od brzucha Bena.

Ben wykopał piłkę, jak najdalej.

Piłka wylądowała na nogach Thomasa, który chciał podać do Jamesa (ale go nie było na odpowiedniej pozycji).

Zdenerwowany Thomas kopnął piłkę w stronę bramki Fatiha.

Strzał był bardzo potężny.

GOL!!! (Thomas - 21 min.)

Bobry 1-0 Krokodyle

Markus: Dobra robota Thomas!

Thomas: Spk!

Isabella i Tina zaczęły od środka.

Tina: Podaję Ci Nikita.

Podała dla Nikity, który kopnął piłkę przed ciebie.

A piłka kopnięta przez Nikitę trafiła w krocze Bena.

Ben: Auć!!!

Isabella i Tina: Fart xD

Ben wykopał z bramki.

Piłka wylądowała na nogi Jamesa, który nie wiedział co zrobić, więc Iulian łatwo mu zabrał piłkę.

Potem podał do Emily.

Ona podała do przypadkowo do Thomasa.

Thomas: Dzięki. :)

Thomas podał do Patricka.

A Patrick do Thomasa.

Po chwili Thomas oddał strzał, który Fatih obronił.

Rzut rożny dla Bobrów.

Ten stały fragment wykonuje Patrick.

Patrick kopnął piłkę, a Thomas widząc, że leci w jego stronę uderzył ją głową.

GOL!!! (Thomas - 43 min.)

Bobry 2-0 Krokodyle

Thomas przybił pionę z Patrickiem.

Thomas: Można na ciebie liczyć w odróżnieniu od niego.

Wskazał na Jamesa.

Ponownie Isabella i Tina zaczęły.

Isabella podała do Kingi.

Kinga podała do Tiny.

Tina podała do Isabelli.

Isabella chciała podać do Tiny, ale Judy zabrała jej piłkę.

Judy potem strzeliła piłką szefa.

Szef jej pokazał żółtą kartkę.

Judy: Trudno, ale to nic :)

Elizabeth: Duch, Wandalizm, pizza, piernik...

Nagle piłka trafiła w stronę Elizabeth.

Elizabeth strzeliła piłkę panu Bogu w okno. (to znaczy w trybuny)

Chef: Koniec pierwszej połowy! 5 minut przerwy i zaczynamy drugą.

Przerwa Bobrów

Thomas: Jest dobrze, bo prowadzimy, ale James... no comment... Ze składu wywaliłbym Ciebie i Elizabeth... nie umiecie grać xD

James: Nie mój dzień :/

Tatiana: Może damy mu jeszcze szansę... może druga połowa będzie jego :)

Thomas: Ok. Nicholas... bądź trochę żywszy albo żywsza, jak wolisz (plz)

Nicholas: Eee... ok.

Ben: A ja jak gram?

Markus: Grasz zajebiście :D

Ben: Dzięki.

Thomas: To co? Na boisko ;D

Przerwa Krokodyli

Tina: Nie rozumiem czemu przegrywamy, gdy żadne z nas nie zawodzi.

Nikita: Nikczemnie ich pokonamy (demoniczny śmiech)

Isabella: Mam plan! Może to zabrzmi niedorzecznie, ale zagramy podaniami w stronę Nikity.

Reszta: What!?

Manuela: Ty powinnaś zbadać sobie mózg... debilna kujonie! Nie dorastasz mojej Katie do pięt!

Tina: Zamknij się. Isabella czemu?

Isabella: Bo Nikity nikt nie będzie kryć, bo wiedzą, że jest słaby. A zawsze coś tam trafi xD

Nikita: Tak (demoniczny śmiech)

Tina: Ryzykujemy, ale, jak przegramy to wylatujesz ty Isa.

Tina: Mówiąc to mam jej podnieść tylko ambicje... wiadomo, że miałam na myśli Nikitę xD

Isabella: Zgoda. To na boisko!

Mecz - 2 połowa

Zaczęła się druga połowa meczu przez gwizdek Chefa.

James podał do Thomasa.

Thomas do Patricka.

Patrick do Jamesa.

I kiedy James miał przed sobą tylko Fatiha i bramkę oddał strzał i...

Strzelił

W trybuny.

Thomas: (palm) Z takiej odległości to nawet paralityk, by strzelił gola (palm) JPRDL!!!

Fatih wykopał piłkę, jak najdalej.

Emily ją przyjęła.

Podała do Tiny.

Tina podała spokojnie do Isabelli.

Isabella podała do Nikity, a sama przyjęła na siebie 4 osoby z przeciwnej drużyny.

Piłka wylądowała do Nikity.

Nikita oddał strzał.

GOL!!! (Nikita - 52 min.)

Uczestnicy: Że co!?

Bobry 2-1 Krokodyle

Nikita: Ha! I co? Zło umie :P

Tina: Jasne (plz)

Thomas i James wznowili od środka.

Thomas podał do Tatiany.

Tatiana podała do Jamesa.

Arkady zabrał piłkę Jamesowi.

Arkady podał do Julii.

Julia podała do Andreasa.

Andreas podał do Tiny, która zaczęła strzelać od razu na bramkę.

Jednak pudłowała.

Potem piłkę z bramki wybił Ben.

Piłka wylądowała do Elizabeth, która strzeliła w trybuny.

Z autu zaczął Andreas podając do Emily.

Emily podała do Isabelli.

Ona podała do Nikity (znowu biorąc na siebie 4 przeciwników)

Nikita oddał strzał.

Ben nawet nie zareagował.

GOL!!! (Nikita - 81 min.)

Bobry 2-2 Krokodyle

Nikita: Hahahahah!!! Można? Można :P

Thomas: JPRDL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! James gdzie ty stoisz?!

James: Sorry... pomyliło mi się!

Thomas: Wszystko ci się myli... Już Elizabeth gra lepiej od ciebie... (plz)

Thomas i James wznowili od środka.

Thomas podał do Jamesa.

James oddał na bramkę z połowy boiska i prawie mu się udało, bo piłka uderzyła w słupek.

Thomas: W końcu...

Fatih wykopał piłkę.

O piłkę walczyli Andreas i Barbie.

Ostatecznie Andreas zdobył piłkę i podał do Tiny.

Tina oddała strzał na bramkę, ale Ben ją złapał.

Chef doliczył 1 minutę do meczu.

Ben odbił.

Piłka wylądowała do Jamesa.

Po chwili Manuela zabrała z nóg Jamesa piłkę i podała do Tiny.

Tina podała do Isabelli i kiedy Isabella chciała podać do Nikity...

Barbie ją faulowała.

Chef pokazał jej żółtą kartkę.

Barbie: Za co!? To ty jesteś ten zły czarodziej!

Kopnęła Chefa w krocze.

Chef ze złości pokazał jej czerwoną kartkę.

Chef: Wynocha!

Barbie: To zły moment bajki :/

Poszła na trybuny.

Isabella szykowała się do wykonania rzutu wolnego.

Rozejrzała się.

Po chwili oddała strzał na bramkę.

GOL!!! (Isabella - 91 min.)

Bobry 2-3 Krokodyle

Gwizdek...

Chef: Koniec meczu! 2-3 dla Leniwych Krokodyli i to oni dziś wygrywają!!!

Krokodyle: Jest!!!

Tina: Brawa dla Isabelli! :D

(Brawa)!

Nikita: Pfe... to mi powinni bić brawa! Jaki ten Świat jest niesprawiedliwy!!! ;-;

Chef: A Pracowite Bobry dziś zobaczymy na ceremonii... i pożegnają kogoś!

Bobry: Żenada...

James: Ale strzeliliśmy 2 gole, a to już coś :)

Thomas: Zawiniłeś kurwa to wiesz co cię czeka...

James: Ale ja...

Rozeszli się.

Ceremonia (Jesień)

Ceremonia Eliminacji

Chef: Witam frajerzy na pierwszej ceremonii eliminacji! Dziś pożegnamy pierwszego uczestnika! Oczywiście zostanie wystrzelony Armatą Wstydu ;D Na tacy mam 10 pianek... Uwaga! Pianki lądują do...

...

...

..Patricka!

...

...

..Tatiany!

...

...

..Judy!

...

...

..Virag!

...

...

..Bena!

...

...

..Markusa!

...

...

..Nicholasa!

...

...

..Thomasa! Zostały 2 pianki! - Elizabeth, Barbie i James! Stosunek głosów: 2-4-5! Przedostatnia pianka ląduje do...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Barbie! Elizabeth i James zostaliście tylko wy, a ostatnia pianka ląduje do...

...

...

...

James obgryzał paznokcie.

Elizabeth: Taniec, ryba, traktor, zęby, B, skrobia...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Jamesa!!! Elizabeth -> Odpadasz!!!

James: Ufff!!! Jeszcze raz przepraszam.

Elizabeth: Grzechotki, jądra, kostka, pióro, zegarek, karakan...

Chef ją wziął ze sobą.

Nagle Elizabeth pojawiła się w armacie.

Elizabeth: Słońce, wilk, drewna, łóżko, rogal...

Chef nacisnął przycisk i wystrzelił Elizabeth z armaty.

Chef: W końcu...

Chris: Dobra robota Chef... :P

Chef: Dostanę tą podwyżkę?

Chris: Nie wiem. Zostało ich 21! Co wydarzy się następnym razem? Czy Chef ochłonie? Dowiecie się tego oglądając następne odcinki Totalnej Porażki: Pięknego Bałaganu Pahkitew!!!

KONIEC

Głosy:

Ben: James!

Virag: Elizabeth!

James: Elizabeth!

Elizabeth: James!

Thomas: James!

Tatiana: Elizabeth!

Patrick: Elizabeth!

Markus: Barbie!

Barbie: James!

Judy: Elizabeth!

Nicholas: Barbie!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.