FANDOM


Total Drama: Necker Camp - Odcinek 1

Chris: Hej. Z tej strony Chris McLean. Witam Was już w czwartym sezonie Totalnej Porażki. Tym razem udamy się na wyspę Necker w Stanach Zjednoczonych. Tym razem jednak nie spotkamy już dawnych zawodników. Otóż Szef wpadł na pomysł, by całkiem nowi rekruci dołączyli do nas w walce o milion. Tysiące fanów zgłosiło swoje CV do nas z czego 12 najlepszych już dzisiaj zacznie grę o okrągły milion dolarów. Jesteście ciekawi, kto tym razem podejmie się tego trudnego wyzwania? Oglądajcie Total Drama: Necker Camp.

Biuro Chrisa

Chris: Jestem już z powrotem. Jak widzicie mam nawet swoje biuro w tym sezonie. Ale mniejsza z tym. Pora poznać naszych uczestników

Na zewnątrz

Chris wychodzi z biura i kieruje się w stronę portu.

Chris: Nasi uczestnicy to grupa dzielnych i wytrwałych śmiałków. Ale czy na pewno? Cóż, zobaczymy na co ich stać.

Port

Chris: Za chwilę powinni tu być.

Do portu przypływa duży statek, z którego wysiada Szef.

Szef: Witaj Chris

Chris: Cześć Szefie. Poznałeś ich.

Szef: Tą bandę smarkaczy? Mówiłem Ci by zostawić poprzedni skład. Ludzie nie lubią zmian.

Chris: Hola, hola. Przecież to Ty chciałeś mieć nowy skład...

Szef przewraca oczami.

Chris: Okej. Poznajmy ich.

Ze statku wychodzi Stiles

Chris: Stiles. Urodzony detektyw, który rozwiązał w swoim życiu już wiele zagadek.

(PZ Stiles: ) Witam. Zgłosiłem się do Totalnej Porażki, ponieważ wierzę, że wiele osób pozna moje zdolności. A jak się potoczy gra? Się okaże.

Chris: Okej, kolejną osobą jest Lilly

Lily wysiada ze statku.

Chris: Lilly jest naszą wielką fanką, więc ma już u mnie plus ;)

(PZ Lilly: ) Oglądam Totalną Porażkę już od pierwszego odcinka. Zawsze kibicowałam temu punkowi Duncanowi. Dobry jest.

Ze statku wychodzi Tatiana

Chris: Tatiana. Tajna agentka.

Stiles: Nie za dużo tych detektywów?

Tatiana: O co Ci chodzi?

Stiles: O nic. Ale ja jestem detekywem, a Ty agentką? Może połączymy siły

Tatiana: A jakie masz osiągnięcia na swoim koncie? Ja pomagałam w rozpracowaniu groźnej grupy handlującej bronią na terenie Kadady

Stiles: Też mi wielce. Ja się codziennie zmagam z wieloma tajnymi akcjami.

Tatiana: Ciekawe jakimi.

Stiles: Nie mogę powiedzieć. Są tajne.

Chris: Koniec tych czułości i czas poznać Elinor

Ze statku wysiada Elinor

Elinor: Hej, jestem Elinor

Wszyscy: Cześć Elinor.

Chris: Naszym następnym zawodnikiem jest Thomas

Thomas wysiada ze statku

Thomas: Cześć frajerzy.

Lilly: A Tobie co?

Thomas: Chyba nie myślicie, że któreś z Was mnie pokona.

(PZ Thomas: ) Przyjechałem do Totalnej Porażki, by trochę namieszać. Kasa też by się przydała, ale ludzie. Zrobić zadymę w telewizji. No, no... by się działo.

Chris: Mi też jest miło Cię poznać Thomas. Ale przejdźmy dalej. Jayne.

Ze statku wysiada Jayne.

Jayne: Rety. Ja naprawdę jestem w Totalnej Porażce?

Chris: Tak. My też się cieszymy Twoim szczęściem.

Szef puszcza fajerwerki.

Jayne skuliła się, zakryla głowę i zaczyna się trząść, ku zaskoczeniu innych.

(PZ Jayne: ) To jest niewiargnodne, że mnie wybrali. Jak to wygram to...to... to będzie coś przerażającego. Nie nawidzę szczęścia jednym słowem.

Chris: Dziwaczkę odstawmy na bok i przedstawmy sobie Lucy.

Lucy: Hej.

Chris: W swoim CV piszesz, że zajmujesz się czarami. Nie wierzę w to ani trochę, ale napisałaś bardzo długie CV, tak więc masz udział w Totalnej Porażce.

Lucy: Dzięki. Mam nadzieję na świetną zabawę.

Thomas: Tak tak... babo jago, a gdzie Twoja miotła?

(PZ Stiles: ) (robi notatki) Thomas. Koleś szukający problemów. Na pewno będę miał go na oku.

Chris: Naszym kolejnym zawodnikiem jest Severin.

Severin: Witajcie

Severin trzyma narty w ręku.

Lucy: Po co Ci te narty?

Severin: Lubię zjeżdżać. Może trafi się okazja pomyślałem, to wziąłem.

Chris: I słusznie, bo pewnie tak będzie. Powitajcie Darwina.

Darwin: To moja konkurencja? Pff.

Thomas: Nie prykaj mi tu, chyba, że chcesz zobaczyć swoje własne oko.

Tatiana: Thomas, nie denerwuj się tak.

Thomas: Okej.

(PZ Thomas: ) Tatiana wydaje się w porządku. Mam nadzieję, że trafimy do jednej drużyny.

Chris: Nasza kolejna zawodniczka to Tamara.

Tamara nieśmiało wychodzi ze statku.

Tamara: Cześć.

Darwin: Trochę więcej życia ofermo.

Tamara: Wybacz.

(PZ Darwin: ) Tą Tamarę bardzo łatwo będzie można zbajerować.

Chris: Kolejnym zawodnikiem jest Eric

Eric: Witajcie.

Chris: Eric pochodzi z małej wioski, ale to dobry chłopak mimo wszystko.

Stiles: Znasz go?

Chris: Nie, ale widziałem jego CV

Stiles: To zdecyduj się w końcu.

Chris: Na co niby?

Stiles: Koleś mógł kłamać w swoim CV. Przeprowadzę dokładne śledztwo.

Eric: Ja nigdy nie kłamię.

Tatiana: Nigdy?

Eric: No tak. Czasem źle się z tym czuję, bo przez prawdę mogę kogoś zranić

(PZ Darwin: ) Przez prawdę zranić. Ładnie Eric, ładnie.

Chris: Ostatnim zawodnikiem jest Gregor.

Gregor wysiada ze statku.

Gregor: Hej (kaszle)

Tatiana: Przeziębiłeś się?

Gregor: Nie. Mam tak od urodzenia.

Thomas: Chris. Czemu przyprowadziłeś tu tego gruźlika?

Chris: A czemu przyprowadziłem pyskatego huligana z ilorazem inteligencji papieru ściernego?

Thomas: Dobra, nieważne. Tylko nas nie pozarażaj.

Gregor: Jasne.

Gregor kichnął na Thomasa.

Chris: Okej. Jesteśmy wszyscy, tak więc ustalmy drużyny.

Eric: A nie powinniśmy się najpierw rozpakować?

Chris: Wybacz, ale nie ma czasu. Dobrze. Drużyny ustalał Szef, tak więc on je wam przedstawi.

Szef: Dobra robaki. Thomas, Tamara, Darwin, Stiles, Eric i Jayne. Wy będziecie zimnymi wiatrami. Natomiast reszta czyli Gregor, Lucy, Lilly, Severin, Tatiana i Elinor będą jasnymi gwiazdami. Jakieś pytania?

Elinor: Tak. Sam wymyślałeś te nazwy?

Szef: No tak. Niezłe, co? :D

Darwin: Szczerze, to chujowe.

Thomas: Sam jesteś chujowy.

Tamara: Ej, mogę coś powiedzieć?

Darwin i Thomas: NIE!!

(PZ Tamara: ) Obym znalazła tutaj jakiegoś przyjaciela. W szkole wszyscy mają mnie za ofermę, dlatego zgłosiłam się do Totalnej Porażki.

Chris: Słuchajcie. Teraz pokażę wam wasze kwatery.

Domek

Uczestnicy, Chris i Szef znajdują się obok pewnej chatki.

Chris: O to wasz domek. Są tam dwa pokoje. Po lewej, pokój dziewczyn, a po prawej chłopaków. Rozpakujcie się i za godzinę widzimy się na plaży. Czeka was wyzwanie.

Eric: No nie, już teraz?

Chris: Tak, a masz coś przeciwko?

Eric: Myślałem, ze odpoczniemy po podróży.

Chris: HAHA. Nie.

Chris wyszedł, a zawodnicy udali się do swoich pokoi.

Pokój chłopaków

Chłopaki z Zimnych Wiatrów kłócą się o to, który z nich ma dowodzić, a Severin i Gregor siedzą z boku pijąc herbatę.

Thomas: Dobra bęcwały. Ja jestem najsilniejszy, więc ja dowodzę w naszej drużynie.

Stiles: To nie jest dobry argument. Uważam, że ja powinienem być dowódcą, ponieważ szybko rozwiązuje trudne zagadki detektywistyczne. Nawet przeprowadziłem niedawno śledzto i coś mi mówi, że wśród nas znajduje się kryminalista.

Darwin: Ta, Gregor pewnie. Ani jeden, ani drugi nie nadajecie się na dowódce

Stiles: A Ty się niby nadajesz?

Darwin: Ze mną nie zginiecie, macie moje słowo.

Darwin wyciąga rękę do stojących na przeciwko Stiles'a i Thomas'a

Thomas: I to dlatego nas tak zimno potraktowałeś przy przyjeździe?

(PZ Thomas: ) Prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie niż temu kretynowi uwierzę.

Eric: Hej. A może na pierwszy dzień sprawdzimy jak kto się spisze i wybierzemy dowódce wspólnymi siłami? Pamiętajmy, że mamy jeszcze w druzynie Jayne i Tamarę.

Thomas: Czyli dziewczynę z sekty i ofiarę?

Eric: Tak.

Thomas: Sorry, ale nie podoba mi się to.

Darwin: A ja myślę, że młody ma racje.

Stiles: I ja się zgadzam.

Thomas: No jak chcecie, ja się idę przejść.

Przy stoliku rozmawiają Gregor i Severin.

Gregor: To jak długo jeździsz na nartach?

Severin: Od 5 lat. Nie chwaląc się, ale 2 lata temu zdobyłem srebrny medal na mistrzostwach Kanady. Może widziałeś.

Gregor: A nie, nie widziałem (kaszle)

Severin: Gregor, wszystko gra?

Gregor: Tak, tak. To tylko alergia.

Severin: Słuchaj stary, może pokażę Ci zdjęcia. Akurat zabralem ze sobą album.

Gregor: Pewnie.

Gregor i Severin zaczynają przeglądać zdjęcia.

Pokój dziewczyn

Tatiana i Elinor układają włosy, Jayne rozmawia z Lilly, Lucy czyta książkę, a Tamara leży na łóżku.

Tatiana: Słuchajcie. Jak się czujecie po tym jak tu trafiłyście?

Elinor: Świetnie.

Lucy: Jak w bajce.

Lilly: Występ w Totalnej Porażce to moje marzenie. A Ty Tatiana?

Tatiana: Wiesz. Ja chcę spełnić swoją misje jako agentka. Kto wie, na co natrafię podczas tego show.

Lilly: A Ty Tamara, co nic nie mówisz?

Tamara: A tak jakoś. Nie chcę wam przerywać.

Jayne siada koło Tamary.

Jayne: A Ciebie co sprowadziło do programu?

Tamara: By się... świetnie bawić.

Tamara wstała i wyszła.

Jayne: Powiedziałam coś nie tak?

Tatiana robi jakieś notatki.

Tatiana: Nie, wszystko dobrze Jayne.

(PZ Tatiana: ) Hmmm, nieśmiała osobowość. Nie wiem jeszcze co siedzi w głowie Tamary, ale w jej życiu musiało wydarzyć się coś drastycznego.

Chris wpada do pokoju dziewczyn.

Chris: Czas na wyzwanie.

Tatiana: No już, już. (przewraca oczami)

Plaża

Na plaży są Chris, uczestnicy (po prawej Gwiazdy, po lewej Wiatry), oraz sterta drewna i innych bambetli.

Chris: Witajcie ponownie. Jestem pewien, że jesteście gotowi na pierwsze wyzwanie w tym sezonie.

Severin zaczął ziewać.

Chris: Chyba, że niektórzy chcą wrócić do domku i się przespać, ale to raczej nie wpłynie dobrze na wasze pozostanie w programie. Dobrze, waszym zadaniem jest zbudować łódkę, która będzie dryfować na jeziorze. No i to tyle.

Thomas: Prościzna. Umiem coś zniszczyć, więc z budowaniem nie powinno być większego problemu.

Darwin: W takim razie niczego się nie tykaj.

Stiles: Ustalmy plan działania. Weźmy te deski gdzieś bliżej wody i ogarnijmy coś

Stiles i Thomas zaczęli nosić deski.

Eric: Tamara, pomożesz mi?

Tamara: Ja?

(PZ Tamara: ) Rety. Po raz pierwszy ktoś mnie poprosił o pomoc.

Eric zaczął rysować na piasku łódkę.

Tamara: Nieźle.

Eric: Coś takiego myślę zbudować. Tylko potrzebujemy więc czasu.

Jayne: Tym naszczęście dysponujemy. Chris, nie ma ograniczeń czasowych?

Chris kiwa głową na nie.

Gwiazdy

Tatiana: Łódka powinna być mała, ale miejscowna.

Gregor: Co chcesz przez to powiedzieć? (kicha)

Tatiana: By zużyć jak najmniej materiału, a najwięcej pomieścić.

Elinor: Niegłupie. Chłopaki, weźcie przynieście deski, a my ogarniemy design

Severin: Się robi.

Wiatry

Darwin, Jayne, Eric i Tamara budują łódkę, a Thomas i Stiles nadzorują.

Thomas: Stary, ja nie chcę się z Tobą kłócić. Przecież obaj mamy ten sam cel. Wygrać, tak?

Stiles: Ok, szafa gra

Thomas i Stiles podają sobie ręce

(PZ Stiles: ) A ja gościa i tak będę miał na oku.

Po wyzwaniu

Chris: Widzę, że obie drużyny już skończyły budować swoje łódki. Czas je ocenić. Zacznijmy od Gwiazd.

Chris wsiada do łódki gwiazd. Gregor rzuca mu wiosło, a Chris przepłynął kilka metrów.

Chris: Pierwsza klasa.

Gwiazdy cieszą się.

Chris: Czas na wiatry.

Chris wsiada do łódki wiatrów, po czym w tej zrobiła się dziura w pokładzie i Chris wpadł do wody.

Chris: Co to u licha jest?

Tamara: Ja... ja przepraszam.

Eric: To nie Twoja wina.

Darwin: To wszystko Wasza wina.

Chris: Ogłaszam, że Jasne Gwiazdy wygrywają wyzwanie.

Gwiazdy: TAK!!!

Domek, pokój chłopaków

Eric: Słuchajcie, to ja idę wziąć prysznic.

Darwin: Jasne.

Eric poszedł pod prysznic, a Darwin wziął na bok Thomasa i Stiles'a.

Darwin: Słuchajcie. Mam dla Was informacje.

Thomas: Jakie?

Darwin: Znaczy nie wiem czy powinienem Wam to mówić.

Stiles: Każda informacja zostanie użyta w śledztwie.

Darwin: No właśnie. Eric mówił, że z tą swoją zachłannością detektywistyczną zachowujesz się jak hipokryta, a do prawdziwego detektywa ci bardzo daleko.

Thomas: Ma racje. Haha.

Darwin: A o Tobie mówił, że jesteś śmieciem, skoro atakujesz staruszki na osiedli.

Thomas: Co kurwa? Ja nie atakuje staruszek.

Darwin: Mówię tylko co powiedział Eric.

(PZ Thomas: ) Może i jestem huliganem ale nie jakimś pasożytem. Koleś przegiął

(PZ Darwin: ) Oczywiście wszystko to zmyśliłem. Co za frajerzy.

Eric przychodzi do pokoju. Darwin, Thomas i Stiles patrzą na niego z pogardą.

Eric: Co?

Severin wykonuje do niego gest ręką "nie przejmuj się".

Ceremonia

Chris: Wiatry. Daliście plamy po całości. Na tej tacy mam 5 pianek. Jedno z Was nie otrzyma pianki. Darwin, Tamara, Stiles i Thomas. Jesteście bezpieczni. Eric, rzucaleś fałszywe oskarżenia na swoich kolegów z drużyny.

Eric: Co, jakie oskarżenia?

Chris: Jayne. Ludzie się Ciebie boją przez Twoją nietypową osobowość.

Jayne: Mnie?

Chris: Ostatnia pianka jest dla

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Jayne.

Jayne: Och, super

Jayne zaczęła się trząść.

Eric: Dlaczego odpadam? Ja nic nie zrobiłem.

Szef zabiera Erica do portu wstydu.

Chris: Tak. W tym sezonie powraca Wasz ulubiony port wstydu. Jeden odpadł zostało jedenastu. Co czeka zawodników w następnym odcinku. Śledźcie nas w Total Drama: Necker Camp.

Zobacz także

Total Drama: Necker Camp odcinki
Przed połączeniem Nowa ekipa, nowa lokalizacja, nowe zasady | Chcesz sobie poskakać? | Aż strach się bać | To dla mnie najwyższy priorytet | Przeszkody na torze przeszkód | Czuję uderzenie wody do mózgu | Pod wodą czekają na ciebie różne niespodzianki
Po połączeniu Ping pong to też sport | Zbuduję instrument | Plejada Los Przegranos | Uwolnij się nim zaśniesz | Podwodny świat | Jeszcze... tylko... kawałek
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.