FANDOM


Totalna Porażka: Nowy Obóz - Odcinek 4.

Chris odpoczywa nad portem.

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce. Piętnastka stanęła przed wyścigiem regatów. Poznaliśmy też nowe zauroczenie: Jonathan do Nellie. Ostry konflikt wywołany przez Heather został już ostudzony. Jej eliminacją! :D Co się wydarzy teraz? Nie przegapcie Nowego Obozu!

Kamper Sójek

Dziewczyny

Kolejny raz wiało tu nudą.

Nellie: Przetrwałyśmy trzy odcinki. :)

Ivana: I co z tego? I tak pewnie któreś z nas wyleci.

<Ivana - Normalnie to bym się cieszyła ale z tego co wiem to jestem na wylocie. ;(>

Ivana: Jestem na wylocie. Nie dziwcie się mojemu nastrojowi.

Nellie zaczęła się śmiać. Ivana odebrała to jako obrazę.

Ivana: To jest aż tak śmieszne?

Nellie: Nie. Po prostu w siebie nie wierzysz i dlatego.

<Ivana - A może Nellie ma rację?>

Daphne: Nuda...

Nellie: Zrozumcie. Dziś musimy to wygrać! Tylko zastanawia mnie to kogo pozbędziemy się gdy przegramy. ;P

Ivana: Proponuję Jonathana.

Nellie: *akurat przypomniała sobie tego gostka* O tak, on wyleci.

Ivana i Nellie pogodziły się.

Chłopacy

Każdy myślał już nad strategią. Jonathan próbował założyć sojusz z Mike'iem jednak zapomniał o tym co było 4 dni temu. (każdy odcinek odbywa się co 4 dni) Jacques'a irytował Alejandro. Sheldon postanowił się w nic nie wtrącać.

<Sheldon - Zaczęło się. Widać szczęście ich wkrótce opuści. Jak mnie kiedyś gdy nabawiłem się klaustrofobii.>

<Mike - Aha. Ostatnio mi ukradł naszyjnik a teraz próbuje nawiązać sojusz? -,->

Mike: Nie rozumiesz? Spadaj!

Jonathan go popchnął na Alejandro.

Alejandro: Co? Lecisz na mnie? -.-

Facepalm Jacques'a.

<Jacques - Jaka szkoda. I taki gość uważa się za antagonistę? To jest wręcz skandal! >:(>

Jacques: Alusiu. Szkoda że twoja dziewczyna odpadła.

Mówił to z takim współczuciem że prawie Alejandro się zasmucił.

<Alejandro - Ej no!...>

Alejandro: Serio? :/

<Jacques - No ba. Odpadła przez mnie! *szatański śmiech*>

Kamper Żółwi

Chłopacy

Byli dumni z tego że pozbyli się Heather.

<Antonio i Walter - *przybijają piątkę*>

Antonio: To było wprost za łatwe.

Walter: Nie ciesz się tak. Do pokonania mamy jeszcze 13 frajerów. A potem finał będzie nasz! <3

<Walter - A potem kasa będzie moja! <3 To się liczy tylko w tym programie!>

Dziewczyny

Było tu ciszej odkąd Heather zniknęła. Courtney zaprzyjaźniła się z Laurie.

<Zoey - Skoro Courtney Tasha i Laurie mają dobry kontakt to mogę wylecieć. Teraz wystarczy że posłucham się Waltera i Antonio żeby przertwać. Taka jest prawda.>

Laurie: Jak to miło Courtney że się zmieniłaś. :)

Zoey: Ona się nie zmieniła! Ani trochę! Tylko zależy jej żeby przetrwać!

Zatkała sobie buzię.

Courtney: Wszystko dobrze? :/

Zoey po chwili zaczęła płakać i uciekła z kampera.

Stołówka

Chef przygotował zawodnikom nowy, nieciekawy posiłek.

Zoey: Co to jest Chefie?

Chef: Makaron! Żreć!

Poszedł sobie z tryumfalną miną.

Zoey: Zje to ktoś? :/

Tasha: Nikt nie zje za ciebie. No chyba że...

Pokazała na Jonathana któremu wszyscy oddali jedzenie. (to znaczy jego drużyna)

<Tasha - FTW? ._.>

Nellie: Liczę, że zadanie będzie ciekawe.

Wszedł Chris.

Chris: I to jak! :D Macie jeszcze dwie minuty według mojego zegarka. No dobra to ja spadam i na was czekam. ;)

Sójki szybko opuściły jadalnię, a Żółwie męczyły się z "makaronem".

Chef: JEEEEEEEEEEEEEEEEEEŚĆ!

Obóz Portoryko; 4 wyzwanie

Wszyscy zawodnicy stali nad klifem.

Don: To wyzwanie prowadzę za Chrisa. W sumie sam nie wiem czemu. :) Wystarczy, waszym zadaniem jest odnalezienie skarbu ukrytego pod wodą. Uwaga! Skarbu chroni żółw wodny i jakiś stażysta... no dobra. START!

Jacques: Skaczę pierwszy.

Alejandro: Biedna Heather. :(

Walter: Ja też skaczę pierwszy!

Jacques i Walter skoczyli do wody, jednak od razu musieli się wycofać, bo przestraszyli się agresywnego żółwia.

Jacques: C-c-c-c-c-c--c-c-czzzzzz-yy--y-y-cz-cz-czy te żółwie gryzą?

Don kiwnął głową na tak.

Don: A co myślałeś łyżwiarzu?

Alejandro i Tasha skoczyli do wody. Tasha dostała utraty przytomności (specjalnie) i Alejandro musiał ją wynieść na rękach.

<Alejandro - Nie mogę być chamem. Zwłaszcza gdy nie ma Heather.>

<Tasha - Zrobiłam to specjalnie! <3>

Tasha spadła specjalnie na ziemię.

Tasha: C-co się stało? :/

Dziewczyny podbiegły do niej. W międzyczasie Mike i Jonathan skoczyli razem.

Mike: Nic nie mam!

Jonathan zakopuje figurkę niezwyciężoności (seuriosly?) i wychodzi z wody. Specjalnie zranił łokieć patykiem.

Jonathan: Te żółwie gryzą jak diabli!

<Jonathan - Przestraszę tamtych frajerów i wygramy. ;)>

Laurie: Serio? :) To tylko uszkodzenie ciała patykiem. ;)

Wszyscy ponownie wyśmieli chłopaka.

Jacques: I co z tym zrobisz Biedale? 3:)

Jonathan: Wystarczająco się do tego przyzwyczaiłem. ._.

<Jacques - Jak łamagi takie jak Jonathan czy Alejandro zachodzą daleko?>

Po serii skokach nikt nie znalazł skarbu, ale Zoey w pewnym momencie skoczyła i znalazła... figurkę niezwyciężoności!

Zoey: Jest!

<Zoey - Udało mi się! Jeśli już mogę wylecieć... to przed Courtney!>

Don: Nie macie skarbu? A minęła godzina.

Podrapał się po głowie.

Jacques & Laurie: A TO CO?

Skoczyli na Dona ku jego przerażeniu. Razem Laurie i Jacques wyjęli skarb jakim była kartka.

<Laurie - Nie chciałam być niemiła. Po prostu zauważyłam w ręce Dona jakąś rzecz.>

Don: Nie czytajcie na głos! -,-

Jednak Jacques nie usłuchał i przeczytał wszystko na głos. Po chwili spojrzeli się zjadliwym wzrokiem na Dona.

TREŚĆ:

To tylko zmyłka! :D :D HAHA FRAJERZY! ^^ Prawdziwe wyzwanie jest w...








Tu kartka niestety się urwała, dlatego Laurie przeczytała drugą część.

Laurie: w Domu Kultury?

Wszyscy zaczęli biec do tamtego miejsca.

Don: CHWILA! To zadanie było prawdziwe! ;-;

Przyłożył sobie kartkę na oko. (Laurie znów mu nabiła limo)

Obóz Portoryko; 5 wyzwanie (Dogrywka)

Alejandro był co raz to bardziej zrozpaczony, więc Jacques i Mike postanowili to obrócić przeciwko niemu.

Mike: Al, widzę, że jesteś smutny. Wiem że się nie lubimy ale...

Alejandro: Nie jestem żaden Al! >:(

Mike wzruszył ramionami i poszedł rozmawiać z Zoey.

Mike: Co taka uśmiechnięta? :)

Zoey: Nic. Zgadnij co mam kochanie.

Zasłonił oczy, a potem Zoey pokazała mu figurkę niezwyciężoności.

Mike *szeptem*: Gdzie to znalazłaś?

Courtney: O czym rozmawiacie? :)

Mike: O *fałszywy kaszel* takim *fałszywy kaszel* czymś. :)

<Zoey - Courtney zrobiła to specjalnie! ;-;>

Courtney: Co tam ukrywacie? :D

Zoey schowała figurkę za plecami.

Courtney: Pokażcie! :)

Zoey i Mike próbowali ukryć totem przed dziewczyną.

Zoey: Akuku!

Jakimś cudem na Courtney rzucił się pies. Dziewczyna zaczęła się śmiać, a Zoey ukryła figurkę w kieszeni.

<Zoey - Mało brakowało.>

Po chwili każdy już znalazł Chrisa. Ten dał im dwie kartki.

Chris: Macie narysować obóz Portoryko taki, jaki widzicie. Do tego zadania wyznaczam Laurie i Jonathana. :) Sorki ale najsłabsze ogniwa. ;)

<Jacques - Pewnie ten pedał rysował dużo obrazów. Oby tego nie spartolił.>

<Laurie - Kocham rysować. :P Miles i ja założyłyśmy nową spółkę, żeby szanować przyrodę. Ludzie już mniej depczą ślimaków i nie niszczą tak traw jak kiedyś. (osiedle Laurie) :)>

Chris: Tylko pięć minut!

Oni szybko oddali swoje prace.

S01E04 Obraz Laurie o Obozie Portoryko










Don: Całkiem ładny. 7,5/10

Chris: Hmmm. Domek mi się nie podoba. 6/10.

Chef: Rzygam słodkością, ale rysunek dobrany ciekawie. 8,5/10

Stażystka: 5/10, nic ciekawego.

Razem Laurie ma 27/40 punktów.

Laurie: Dziękuję, wiele to dla mnie znaczy. :)

Kolejny był Jonathan.

S01E04 Obraz Jonathana o Obozie Portoryko











Don: 1/10 >:(

Chris: 7,5/10. Kreatywnie to ująłeś. ;)

Chef: 10/10! :D Wprost mistrzostwo! :D

Chris: Czyli, że stażystka musi przyznać 8,5 punktów, żeby ta praca wygrała!

Stażystka: 3...

Chris oblał ją wodą.

Chris: ZWALNIAM CIĘ! Po raz pierwszy wygrywają Żółwie, a Sójki oddadzą się na ceremonię.

<Alejandro - Już wiem co zrobię. :) Kochanie sory za to, ale...>

Obóz Portoryko; Ceremonia

<Alejandro - Głos na Mike>

<Daphne - Głos na Alejandro>

<Ivana - Głos na Jonathana>

<Jonathan - Głos na Jacques>

<Mike - Głos na Jacques>

<Nellie - Głos na Jacques>

<Sheldon - Głos na Jacques>

<Jacques - Głos na Alejandro>

Chris: Na 100 zostają:

Daphne

Ivana

Nellie

i Sheldon.

Kolejni są:

Mike

Jonathan

Chris: Alejandro i Jacques. Dziś to wy stąpacie po cienkim lodzie... do domu uda się.

3.

2.

1.

JACQUES!

Jacques: *płacz*

Alejandro: Wiecie co? Składam rezygnację. :/ Tęsknię za Heather. :c I tak Mal by mnie wywa...

Mike: KUREWKO MAŁA NIE JESTEM MAL! >:(

Alejandro: Jakie dziecko...

Jacques: Ale ich pogrążysz! ;( Skoro głosowali na mnie to...

Chris: Więc Jacques zostanie. xd

Don: NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE! -.-

Rzucił w Jacquesa tortem.

Jacques: Lubię truskawki. xD Aha i Alejandro: to ja ukradłem twój grzebień i przez to odpadła Heather :D

Teraz przy wszystkich łamie grzebień.

Don: O ja pierdolę...

Jacques: To nie pierdol, bo rodzinę powiększysz. -.-

Alejandro: Jacques, idź się pierdolić z tą frajerską łyżwiarką. Szkoda że nie zauwazyłem jaki z ciebie kawał chama. No to nara.

<Alejandro - Liczę, że Mike i Jacq teraz zasłużą na najgorsze! >:(>

Chris: W grze pozostaje już tylko trzynastka! Czy ceremonia może być jeszcze dramatyczniejsza? Pewnie! :D Oglądajcie już niedługo Nowy Obóz.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.