FANDOM


Totalna Porażka: Syberia Pięknego Bałaganu - Odcinek 21

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy

Chris: Nasze finałowa siódemka wzbiła się w przestworza balonami strzelając inne balony i nie tylko ;) Jednak kilka innych czynników np. pogoda... utrudniało im ukończenie wyzwania! Ostatecznie wygrali Patrick i Severin. Na ceremonii opuściła nas Tatiana. Dziś kolejny odcinek! Kto odpadnie? Dowiecie się tego tylko u nas w Totalnej Porażce: Syberii Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Poranek na Syberii

Stołówka

Sierra, Muriel i Kinga się stłukły kieliszkami.

Sierra: Dziewczyny, udało nam się dojść do finałowej 6! :D

Muriel: W końcu jesteśmy boskie! ;D

Kinga: Choć z tej naszej trójki to Sierra może mieć większy powód do dumy :)

Sierra: A dlaczego? xD

Kinga: Jak myślisz? :)

Sierra: Chodzi o to, że nie ulegałam wrogom? xD To oczywiste, że tak łatwo mnie nie wezmą! :P

Kinga: To też, ale miałam coś innego na myśli. xD

Muriel: Sierra jest od początku na Syberii, a my zadebiutowałyśmy/powróciłyśmy xD

Kinga: Zgadza się. Chciałam chyba powiedzieć to, co pani :)

Sierra: E tam :) Ważne, że jesteśmy w top6. <3 Może uda się wejść nam do top3, byłoby super! :D

Kinga: No nie wiem czy będzie tak kolorowo ;/ W tej grze Patrick zostaje karty.

Muriel: A pomyśleć, że kiedyś go widziałam w kościele jako ministranta. Nawet często na mszach płakał, a teraz jest dwulicowym gównem :P

Sierra: Widocznie zmienił się tak, jak Cody... Sama nie wierzę, że on mógł mnie tak potraktować :/

Kinga: Ta, wspominałaś. Współczuję Ci :/

Sierra: Było minęło, przynajmniej czuję się mądrzejsza o nowe doświadczenia :)

Muriel: I to bardzo ważne! Ja tyle tych doświadczeń miałam, aż ciężko zliczyć xD

Sierra: A jak tam twój utwór Kinga? ;)

Kinga: Tekst już kończę, więc piosenka powinna być za niedługo.

Sierra: To jaki macie cel na dziś? :)

Kinga: Cel na dziś jest tylko jeden xD

Muriel: Wygrać oczywiście ;D I doprowadzić Patricka do porządku, bo on zdecydowanie nie jest sobą. Nie jest już tym chłopcem, który pomagał mi nieść zakupy do mieszkania :( To już jest zupełnie inna osoba, jedynie jego pogodna twarz pozostała.

Sierra: Powiem wam ciekawostkę, że on jeszcze rok taki był :/

Kinga: Dobra, nie gadajmy o nim, bo robi mi się nie dobrze.

Staruszka nr 6: Proszę, najedzcie się dziewczyny :)

Podała im śniadanie.

Sierra: Ooo, szaszłyki! <3 Zajebiście! :)

Muriel i Kinga: Dziękujemy :)

Muriel: Ależ pachną przecudnie! <3

Kinga: Nom, zachęcają do spożycia.

Sierra się nimi delektowała.

Sierra: Dla mnie 10/10 ;)

Staruszka nr 6: Nie lubię lizusów ;p

Domek - Pokój Chłopaków

Thomas ostrzył nóż, a Patrick niepewnie na niego patrzył.

Patrick: Widzę Thomas, że brakuje ci Tatiany? :/ Współczuję, bo też bym się tak czuł... ALE zawarłbym wtedy sojusz, by o tym nie myśleć :)

Thomas przeciął jakąś małą linkę, a potem na Patricka wylała się woda z beczki.

Przez co Patrick był cały mocny.

A Thomas roześmiał się.

Patrick: CIEBIE POJEBAŁO!? :O

Thomas: Koleś, a kto ci kazał tu być? xD

Patrick: Przecież ja mogłem UMRZEĆ!

Thomas: Rany, zostałbyś kurde zabity wodą (please) Weż, nie wygłupiaj się! Wiesz dobrze, że ze mną nie masz szans! xD

Patrick: Aaa, to już nie brak ci Tatiany? :P

Thomas: Nawet jak jej tu nie ma, to wiem, że przy mnie jest. :) I powiedziała mi o twoich sztuczkach i przekrętach, więc tym bardziej masz u mnie przesrane! :P

Patrick: Szlag ;-; Tymczasowa współpraca na zgodę? :P

...

Na zewnątrz

Severin sobie czytał w spokoju książkę.

Nagle zauważył, jak Patrick został wyrzucony przez okno z pokoju.

Szybko do niego pobiegł.

Severin: Patrick, jesteś cały? :/

Pomógł mu wstać.

Patrick: Nic mi nie jest... -.-

Severin: Kto ci to zrobił? Jesteś cały mokry...

Patrick: Jak kto!? Ten cały padalec Thomas! -.-

Severin: On już taki jest, nie przejmuj się nim.

Patrick: Nie mam zamiaru :)

Severin: Kto jest naszym następnym celem? Thomas? :)

Patrick: Nie... Go zostawimy sobie na deser ;D Którąś z dziewczyn, najlepiej Kingę!

Severin: A dlaczego akurat nią?

Patrick: Ona pewnie dowodzi sojuszem dziewczyn... z tego co zauważyłem.

Severin: Skąd to wiesz?

Patrick: No chyba Sierra czy Muriel nie... Są na to zbyt głupie! (please)

Severin: Masz rację, ale jeszcze to przemyślę.

Patrick: Pewnie, że mam rację...

Patrick: Najpierw Kinga, potem Thomas, następnie Severin i zostaną same idiotki, które łatwo wykończyć. Już czuję ten smak miliona! B)

Chris: (dyktafon) Zaczynamy wyzwanie!!! Udajcie się na zachodnią stronę wzgórza! Pronto! B)

Wyzwanie

Uczestnicy znaleźli się już na ścieżce prowadzącej na szczyt wzgórza.

Chris: Waszym dzisiejszym zadaniem jest spacerem na szczyt tego wzgórza. <3 Kto dotrze pierwszy na górę wygra i zadecyduje kto z pozostałej piątki odpadnie.

Patrick: Ciekawe... :)

Thomas: Dobra, gdzie jest haczyk? :P

Chris: Tylko to musicie zrobić xDDD

Severin: Widocznie tyle, więc łatwo i szybko pójdzie :)

Muriel: Ja tam coś czuję, że ta ścieżka jest...

Chris i Muriel: Pełna pułapek!

Muriel dała Chrisowi torbą po łapach.

Muriel: Starszej osobie się nie przerywa! :P

Chris: Auć! Moja skromna osoba i Muriel mamy rację - na ścieżce jest wiele pułapek, które NA PEWNO poznanie w drodze na wzgórze. Na dodatek z góry będziemy na was staczać wielkie, śnieżne kule, by było bardziej zabawne ;D Tak, więc radzę być ostrożnym! I jak wam się podoba? :D

Thomas: Gorszego wyzwania już nie było? xD

Sierra: Akurat to mi się podoba <3

Kinga: A co w tym niby fajnego? Nie wiadomo jakie to pułapki są i w ogóle!

Patrick: Chris!!!

Chris: Co drzesz ryja? (please)

Patrick: A można dostać się na górę nie chodząc po ścieżce?

Chris: Nie! Po ścieżce trzeba iść, bo inaczej wykluczam z wyzwania! ;D

Patrick: Nieważne... ;-;

Chris: Gotowi?

Świerszcz...

Chris: Eh... To start!

Pobiegli.

...

Muriel i Kinga zatrzymały biegnącą Sierrę.

Sierra: Co jest? :)

Kinga: Razem jest zawsze raźniej, a jak będziemy współpracować to przejdziemy wszystkie pułapki :)

Muriel: No dobra, dobra Kinga. Ale wygrać może tylko jedna osoba. :P

Kinga: Wiem, ale przecież w zależności, która z nas wygra i tak eliminujemy Patricka! :)

Sierra: Kinga ma rację, bo w końcu zwycięzca wybiera zwycięzcę! <3

Muriel: Zgodzę się z wami dziewczyny :) Blado tylko będzie, jak wygra Patrick... Trzeba go pilnować, by nie wygrał! ;-;

Kinga: Patrickiem akurat zajmie się Thomas ;D Nie zależy mu na wygraniu tego wyzwania, więc nie musiałam długo prosić xD

Sierra: O coś się go jeszcze pytałaś? :)

Kinga: Aaa, poza tym o jego samopoczuciu po eliminacji Tatiany ;/

Sierra: Mhm :( I co powiedział?

Kinga: Odpowiedział mi, że jest mu jej brak, ale jakoś sobie z tym radzi.

Sierra: To dobrze w sumie. Choć uważam, że on to odczuwa, ale pokazuje tego przed innymi.

Kinga: Też tak myślę.

Muriel: Dziewczyny, stoimy w miejscu, a inni już ruszyli ;/

Sierra: To się zagadałyśmy xDDD To co dziewczyny? W drogę!

Zaczęły kierować się do wzgórza.

...

Thomas podążał za Patrickiem.

Patrick: Czemu za mną chodzisz kretynie? -.-

Thomas: Sam nie wiem, bo może lubię!? :P

Patrick: Jasne. Pewnie znowu planujesz mi dokuczyć...

Thomas: A czemu od razu dochodzisz do takich wniosków? xDDD Patrick, but ci się rozwiązał!

Patrick: CO!? Rety...

Patrick się schylił, a Thomas kopnął go w tyłek, po czym Patrick upadł na glebę.

Thomas: Heh! Jaki z ciebie fajtłapa xDDD

Patrick wstał.

Patrick: Wiedz, że ja się zemszczę! Dostaniesz ode mnie taką nauczkę, że się nie pozbierasz...

Thomas: No kurde wszystko fajnie tylko nie zauważyłeś jednego :)

Patrick: Czego niby!?

Thomas: Mrówki po tobie chodzą! xD

Patrick: Aaaaaaaaaaaaaaaa!!! Pomocy! Mrówki po mnie chodzą!!!!!!!!!!!

Zaczął biec i otrząsać mrówki od siebie.

Po chwili wpadł na bombę.

Thomas: Uuu, ale wystrzeliła xD

W stronę Thomasa toczyła się wielka kula śnieżna.

On ją przeskoczył.

Thomas: Uff, tylko na tyle cię stać MacLean!? xDDD

...

Na samej górze wzgórza Chris popija koktajl, a Staruszki zrzucają śnieżne kule.

Chris: Słyszałyście Thomasa!? Tylko na tyle was stać? (please)

Staruszka nr 1: Ty chyba nie wiesz ile mamy lat! -.-

Staruszka nr 4: Sam spróbuj dźwigać tak ciężkie kule tutaj! My musiałyśmy je ulepić ;-;

Staruszka nr 2: Mi już zaczyna sił brakować :/ Robię to tylko dlatego, bo Chris obiecał nam większą zapłatę niż zazwyczaj.

Chris: Sorry, ale panie nie zasłużyły na więcej kasy za odcinek. Ociągacie się :P

Staruszki: CO TAKIEGO!?!?

Staruszka nr 1: Dajemy z siebie wszystko, a ty tylko popijasz tego drinka! Dziś tym bardziej na to zasłużyliśmy. To jest po prostu...

Staruszka nr 3: Dziadostwo! -.-

Staruszka nr 2: Wydaje mi się czy dopadł mnie ból mięśni? :/

Staruszka nr 1: Nie pomagaj mu! Idziemy coś sobie zjeść w stołówce.

Staruszki: Racja!

Poszli sobie.

Chris: CO!? Wracać!

Nie zatrzymały się.

Chris: No szlag... -.-

Chris niechętnie zaczął zrzucać kule ze wzgórza.

Chris: Co one sobie myślą? (please) Żałosne...

...

Severin pobiegł w kierunku leżącego Patricka.

Severin: Ziom, wszystko dobrze!?

Patrick krzyknął na widok wielkiej kuli śnieżnej kierującej się w ich kierunku.

Severin uciekł zabierając Patricka.

Patrick i Severin: Uff!

Severin: Co są w ogóle stało?

Patrick: Thomas chciał mnie zabić :'(

Severin: Nie wierzę, że upadł aż tak nisko...

Patrick: On nie może wygrać! -.-

Severin: Co planujesz?

Patrick: Na razie nic. Cierpliwości...

Thomas: Ej, chodźcie tutaj do mnie!

Severin: Ciekawe czego chce.

Patrick: Za chwilę się przekonamy (please)

Podeszli do niego.

Patrick: To czego od nas chcesz? :P

Thomas: Tylko się zapytać o to, czy nie macie ochoty na męski sojusz? ;)

Severin: Poważnie? :O

Patrick: Ty tam na serio? :P

Thomas: Hahaha, nie! :P

Zaczęła tryskać na nich farba z dołu.

Patrick: Fuu... Po to nas tu zawołał!!! -.-

Severin: No nieładnie...

Patrick: Boże, a przed tym wyzwaniem prałem tą koszulkę :(

Thomas: To wypierzesz ją ponownie... w swoim domu! xDDD

Thomas pobiegł przed siebie.

Wtem nagle wpadł w ruchome piaski, które go zaczęły wciągać.

Thomas: JPRDL!!! Co ze mnie za kretyn! -.-

Severin i uśmiechnięty Patrick podeszli niego.

Patrick: Heh, co my tu widzimy!? :) Thomas w opałach! <3

Thomas: Radzę ci zamknąć ryja, bo jak się stąd wydostanę to nie ręczę za siebie :P

Patrick: A co możesz mi zrobić? Od kiedy straciłeś Tatianę jesteś cieniem samego siebie ;D

Thomas: Kurwa, zamknij się! Severin, pomóż mi!

Severin: Nie, zachowujesz się okrutnie do nas. Masz nauczkę :)

Thomas: Ty Severin sobie nie pozwalaj, bo jeszcze jeszcze nie wiesz jaki mogę być okrutny! -.-

Severin: Spadaj :P

Patrick: Idziemy dalej!?

Severin: Jasne.

Patrick i Severin udali się na górę.

Thomas: No co za kurwy! ;-;

...

Sierra, Muriel i Kinga są całe w śmierdzących ciuchach.

Muriel: No tego już za wiele...

Kinga: Chcą widoczne nas wykończyć tym wyzwaniem... Sorry, że naraziłam was na ten smród :/

Muriel: E tam! Szybko kąpiel i po smrodzie :)

Sierra: A poza tym lepiej, jak wszystkie jesteśmy w tym. I nic się nie stało Kinga, uważaj i trzymaj się nas ;)

Kinga: Racja i dzięki :)

Muriel: Dziewczyny, naszego wulgarnego przystojniaka piaski wciągają!

Thomas: No muszę przyznać, że umie pani mnie kurde nazwać xDDD

Sierra: Thomas, jakim cudem wpadłeś? Nie spodziewałabym się tego po tobie :O

Thomas: Rozluźnienie po kawale na Patricku sprawiło, że kurwa tego nie zauważyłem xD

Sierra rzuciła Thomasowi linę, dzięki której Thomas wyszedł z piasków.

Thomas: A jeszcze mnie musiał dobić Severin -.-

Kinga: To Severin współpracuje z Patrickiem!?

Thomas: Wychodzi na to, że tak...

Sierra: Pewnie Patrick obiecał mu coś, a on mu zaufał.

Thomas: Krótko mówiąc naiwny :P

Kinga: Nom.

Kula śnieżna zmierzała w ich kierunku.

Sierra wyszła jej na przeciw i jednym uderzeniem skruszyła ją.

Muriel: Następnym razem ja tak spróbuję xDDD

Thomas: A na wzgórze coraz bliżej...

...

Chris już ledwo zrzucił kolejną kulę.

Chris: One miały rację... Teraz mam nauczkę i muszę się męczyć... :/

Chris zrzucił następną kulę.

Chris: Całe szczęście, ze już dochodzą na górę...

Kolejną kulę zrzucił już ktoś inny.

Chris: Hę!?

Odwrócił się i ujrzał Szefa Hatcheta.

Chris: Szefie wróciłeś!? :O

Szef: Ta. Zadowolony!?

Chris: Nawet nie wiesz, jak bardzo!

Chris uścisnął Szefa.

Szef: Spokojnie mi tu!

Chris go puścił.

Chris: Pomógłbyś mi? :)

Szef: Głupie pytanie... PEWNIE! ;D

Zaczął zrzucać w szybkim tempie kule.

...

Do szczytu wzgórza zbliżali się już Patrick i Severin.

Patrick: Już prawie!!! Prawie!!! :D

Severin: O nie!

Patrick: Co takiego? :P

Severin: Patrz na to!

Widać było, że w ich kierunku stacza się kilka kul.

Patrick: To co robimy!?

Severin: Biegnij za mną!

Severin pobiegł, a tuż za nim Patrick.

Ominęli kilka kul, ale na jedną z nich wpadł Patrick.

Został przez nią zgnieciony.

Severin udał się, by mu pomóc.

Patrick: Idź na górę! Mną się nie przejmuj!

Patrick: Ponieważ i tak zostanę w grze (demoniczny śmiech)

Severin posłuchał Patricka i zmierzał na górę.

...

Chris: Poważnie nie zapomniałeś? Miło mi to słyszeć :)

Szef: Co by nie było to i tak brakowałoby mi pracy z tobą :P

Chris: Oj tam... xD

Rozmowę przerwało im przybycie Severina.

Chris: Dlaczego w tym momencie?!

Severin: Nie wiem, bo tak mi się chciało xDDD Cześć Szefie! :)

Chris: (głośnik) Severin wygrał i zdecyduje o dzisiejszej eliminacji! Reszta może sobie darować drogę na górę i szykować się na ceremonię! ;)

Thomas: Ja pierdolę to!!!

Ceremonia

Chris: Witajcie uczestnicy! Dziś jest wyjątkowy dzień, bo Szef wrócił do programu! <3

Sierra: Może z tego powodu nie będzie eliminacji? :D

Chris: Chciałabyś... Eliminacja będzie! ;)

Uczestnicy: Eh...

Chris: Severin wygrał wyzwanie, więc to on dokona wyboru wyeliminowanej osoby. Kto to będzie? Zależy to od Ciebie :)

Severin: Muszę powiedzieć, że bardzo długo nad tym myślałem. Ogólnie bez urazy, bo każdego z was w jakimś stopniu szanuję...

Thomas: Skończ z tym i przechodź do konkretów! :P

Chris: Właśnie... SZYBKO!

Severin: Podjąłem decyzję, że program opuści...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Kinga!

Muriel i Sierra: NIE!!! :(

Kinga: Cóż, moja przygoda z Syberią kończy się już :/ Miło było wrócić, by trochę jeszcze tu pobyć :) Trzymajcie się dziewczyny!

Sierra: Trzymaj się! I bądź spokojna, Ten ktoś dostanie nauczkę za niedługo ;D

Kinga: Już nie mogę się doczekać xD

Muriel: Wracaj cała do domu i zdrowia życzę przede wszystkim ;)

Kinga: Racja proszę pani, bo zdrowie najważniejsze :)

Pożegnała się z uczestnikami, po czym udała się do Armaty Wstydu.

...

Pojawiła się już w armacie.

Kinga: I znowu jestem w tej zakurzonej armacie... :P

Chris ją wystrzelił.

Chris: Już nie ma cię! xDDD Zostało ich tylko pięciu!!! Co wydarzy się dalej? Kto odpadnie? Dowiecie się tego oglądając następne odcinki... Totalnej Porażki: Syberii Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.