FANDOM


Totalna Porażka:Wielki Powrót Wawanakwy - odcinek 3

Chris: W poprzednim odcinku Wielkiego Powrotu Wawanakwy...były sojusze , konflikty , a nawet podrywy . Eva i Heather walczyły o sojusz z Dakotą , a Trent i Lilly ujawnili intencje Smithsona , ale nie w dobrych intencjach. Zadanie polegało na przyniesieniu drużynowej maskotki. Wygrali Obozowicze , a do domu wrócił Smithson . Została czternastka . Co się wydarzy? Odlądajcie Wielki Powrót Wawanakwy!

(Intro)

(Obozowicze)

(Dostali oni tort za ostatnie zwycięstwo i się nim podzielili , Eva i Dakota coś między sobą szeptały)

Justin(p.z.): Raczej nie szepczą przeciw mnie (zdjął koszulę) Przecież to ja jestem ten najprzystojniejszy

Heather(p.z.): Dakota chyba nie wie że Eva to skończona idiotka! Musze ją o tym przekonać , bo inaczej po mnie

Ezekiel(p.z.):Pewnie szepczą o tym jaki jest sexy . Napewno tak!

Eva:(p.z.): Ci wszyscy frajerzy wylecą . Dakotę zostawie sobie na koniec . Najpierw ta krowa Heather , bo na mnie głosowała w WTP

(Miśki)

(Sadie i Amy ciągle się biły , Samey próbowała je rozdzielić , a Trent i Lilly gadali)

Lilly: Eliminacja Smithsona była epicka! Może sojusz?

Trent: Pewnie :)

Trent(p.z.): Pierwszy krok zrobiony . Polubiła mnie . Patrz i płacz jak ci ją wyrwe Duncan

Samey: A pytałyście wogóle Justina czy was chce?

Sadie: Tego nie trzeba się pytać

Amy: To nasza sprawa!

Samey: Ale tak się spraw nie rozwiązuje

(Znowu zaczeły się okładać)

Samey: Jak dzieci! Wychodze

(Wyszła)

(Wielkie stopy)

(Mike i Peige się nie dogadywali , a za to Gerold i Woody dogadywali się świetnie)

Gerold: Jesteś ekstra

Woody: Pjona!

(Nie trafili i zaczeli się śmiać)

Mike: Ale idioci! Peige co powiesz na sojusz?

Peige: A powiedz coś miłego o Chrisie

Mike: Ale się nie da

Peige: Foch!

Peige(p.z.): Czemu nikt tak nie lubi Chrisa , przecież on jest super

Mike(p.z.): To drużyna idiotów ! Żałuje że głosowałem na Smithsona :(

(Gdzieś w lesie)

(Samey spotkała Justina)

Samey: O ! Cześć

Justin: Siemanko! Wyszłem bo nie mogłem już słuchać mojego zespołu

Samey: Masz podobnie jak ja

Justin: Wiele mamy ze sobą wspólnego oboje jesteśmy piękni eeee.....to znaczy

Samey: Nom heheheheh

Justin: Już pójde

Samey: Mhm...

Samey(p.z.): Jestem potworem! Podobam się chyba Justinowi . Co pomyśli Amy :(

Chris(p.m.): Czas na wyzwanie!

(W porcie)

Chris: Pewnie was ciekawi co wam przygotowałem!

Eva: Nie!

Peige: TAKKKK!!!!!

Eva: Ja pier***e

Chris: Oto trzy zagrody z logami waszych drużyn

(Pokazał owe trzy zagrody)

Chris: Wasze zadanie to włożyć tam dowolne 10 mutantów ! Pierwsza drużyna która to zrobi wygra , druga będzie bezpieczna , a trzecia uda się na ceremonie :) . Start od TERAZ!

(Wszyscy ruszyli)

(Obozowicze)

Eva: Rozdzielmy się. Ja z Da...

Heather: Nie lepiej każdy sam?

Eva: Dobra!Szybko to załatwie!

(Każdy pobiegł w inną stronę)

Heather(p.z.):Musze pogadać z Dakotą

Ezekiel:(p.z.)Musze pogadać z Dakotą . Love ;)

(Miśki)

Trent: Pójdziemy dwójkami i jedna osoba bez pary

Amy: Idziemy Samey?

Samey: Eeeee...no dobra

Sadie: Ide sama bo nie ma u nas ani Katie ani Justina

Trent: Idziemy razem Lilly?

Lilly: Ok

Lilly(p.z.): Trent to dobry kumpel :)

(Wielkie stopy)

Gerold: Team ziomków!

Woody: Poopowiadamy sobie kawały

Mike: Ech to ja sam!

(Peige już poszła)

Peige(p.z.): Zasadze się na tę Wielką Stopę . Tym razem cie nie zawiodę Chris

Mike(p.z.): Zasadze się na coś małego

(Dakota)

Dakota: Ile mutantów o matko!

(Podeszła do niej Heather)

Heather: Cześć Dakota ! Szukasz?

Dakota: Nom

Heather: Musimy pogadać

(Eva się patrzyła)

Eva:(p.z.): Niech ta lafira sobie nie wyobrarza nie wiadomo czego

(Lilly i Trent )

(Trzymali mutanta w worku)

Trent: Jesteś ekstra!

Lilly: No wiem :) Miły z ciebie gość

Trent(p.z.): Tia! Już niedługo będzie moja

(Woody i Gerold)

(Weszli na drzewo by nazbierać zmutowanych wiewiórek , ale te ich zrzuciły i miały z nich beke)

Gerold: Kurde

Woody: Brachu! Trzeba działać! I to szybko ! Włazimy tam jeszcze raz

Gerold: Ok

(Mike zdobył 2 larwy dla Wielich stóp , 3 punkty miały miśki i cztery obozowicze dzięki Justinowi)

Dakota: Najlepsi!

Mike: Najgorsi :( I jeszcze mój zespół się gdzieś podział

(Peige walczyła z Wielką Stopą)

Peige: Silne z ciebie bydle

(Wielka Stopa zawarczała)

Peige: Takie buty!

(Rzuciła się na nią)

(Ezekiel przyniósł larwe)

Ezekiel: No i co?

Dakota: Mike zdobył dwie

Ezekiel: Eeee....

Mike: Już cztery!

( Obozowicze mieli pięć punktów , miśki już sześć , a Wielkie Stopy cztery)

Mike: Ech :( Tylko ja tu robie

(Gerold i Woody)

(Znowu zrzuciły ich wiewiórki)

Gerold: To jest wojna!

(Obozowicze i Miśki miały już po dziewięć , a Wielkie Stopy sześć )

Mike: Przegramy jak nic

(Eva ścigała się z Samey , obie miały larwy)

Justin: Dawaj Samey , to znaczy Eva heh pomyłka

Amy:(p.z.): To się robi dziwne

( Pierwsza dobiegła Eva , druga Samey)

Chris: Wygrywają Obozowicze , a na ceremoni zobacze się z Wielkimi Stopami :)

Mike: Ech

(Ceremonia)

Chris: Ale jesteście słabi ! Czas oddać głosy

(Głosowanie w pokoju zwierzeń)

Gerold: Hmm

Woody: Narka

Mike: Tylko ja tu tyram

Peige : Po tobie

Chris: Mam pianki dla Woodiego i Gerolda , zostali Mike i Peige

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..

...

...

...

Mike zostaje w grze! Czas na ciebie Peige

Mike: Dzięks

Peige: Zawiodłam cie Chris :(

(Odpłyneła łódką przegranych)

Chris: Będzie mi jej brakować. Została trzynastka . Czy Wielkie Stopy się odbiją? Kto wyleci? Oglądajcie Totalną Porażke:Wielki Powrót Wawanakwy!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.