FANDOM


Totalna Porażka: Podróż Pięknego Bałaganu - Odcinek 5

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Wylądowaliśmy w Iranie. Zetknęliśmy się tam się z nędzą i smutkiem. Trzeba było coś z tym zrobić i na tym polegało wyzwanie. Drużyna Przestępców zawiodła, a drużyna Żołnierzy zaskoczyła pozytywnie... WOW! Ostatecznie oszczędziłem Iuliana, bo było to wyzwanie z nagrodą. Gdzie dziś wyląduje samolot? Czy Szef zaplanuje zemstę z powodu utraty pieniędzy?

Szef: Oj, tak! Planuję! HAHAHAHAHAHAHA!!!!!

Chris: Dowiecie się tego tylko u nas! W Totalnej Porażce: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Samolot

Kabina Przegranych

Thomas: Kurwa, nie mogę w to uwierzyć, że znowu jesteśmy na straconej pozycji!!!

Arkady: Bo się urodziłeś kryminalisto xDDD

Thomas przywalił Arkademu w twarz.

Iulian: Arkady -> Po co prowokujesz, jak wiesz, że i tak dostaniesz wpierdol? xD

Arkady: A ty się zamknij...

Manuela: Dokładnie kretynie -.-

Arkady: Manuela jest irytująca, ale pomoże mi pozbyć się Iuliana. Już po nim ;D

Iulian powiedział coś na ucho Thomasowi.

Thomas: Genialne xD Chodź!

...

Skradli się do torby Arkadego.

Thomas: Mam :)

Iulian: Spoko.

Iulian przygotował kanapkę i wsadził do niej to co dał mu Thomas.

Oboje przybili pionę.

...

Thomas i Iulian wrócili do kabiny przegranych.

Iulian: Fuu... Arkady wstydziłbyś się :O

Arkady: Co?

Thomas: Strasznie śmierdzi ci ze skarpet...

Iulian: I tak pachnie prawdziwy reporter? Co za wstyd!

Arkady: Chwila, co?

Wącha swoje skarpetki.

Arkady: Faktycznie... -.- Idę je zmienić.

Zdjął śmierdzące skarpetki i położył na ławce.

Potem poszedł do swojej torby.

Tina: Fuu... ale dlaczego obok mnie!? -.-

Thomas: Spoko, dostanie za to nauczkę.

Iulian wyciąga z kaptura ostry sos i daje Thomasowi.

Thomas wlewa sos do śmierdzących skarpet Arkadego.

Tina: Zachowujecie się niedojrzale. Wiecie?

Thomas i Iulian: Hahaha xDD

Thomas: Nie wydaje mi się xD

...

Arkady nie może znaleźć swojej szczęśliwej pary skarpet.

Arkady: Gdzie one kurwa są!?

Podchodzi do niego Iulian.

Iulian: Może pomóc?

Arkady: Spierdalaj dziadu!

Iulian: Dobra, w takim razie będzie chodził boso xD

Arkady: Czekaj! Dobra, pomóż mi!

Iulian: Ok, ale najpierw przeproś mnie... za te twoje "komentarze"...

Arkady: Grrr... przepraszam pfe...

Iulian: Może kanapka na zgodę?

Arkady: W sumie zgłodniałem.

Sięgnął po kanapkę i wciąż dużego gryza.

Arkady: Kurwa! Co ja jem!?

Otwiera kanapkę.

Arkady: Moje szczęśliwe skarpetki!!! :O NIE!!!!!

Iulian: Oj, jaka szkoda xD Musiałem przypadkowo je tam wrzucić ;D

Arkady: Nie dość, że szczęśliwe to jeszcze to była ostatnia para! Ty chuju! -.-

Iulian: Wyluzuj... i mała rada: Prawdziwy reporter nie powinien pokazywać gołych stóp. Już lepiej to wyglądało, jak miałem te śmierdzące skarpetki.

Arkady: Masz rację, przecież jest w TV. Nie martwcie się widzowie, bo Arkady za chwilę już nie będzie bosy ;D

...

Arkady widzi swoje pierwotne skarpetki.

Arkady: Cudownie, skarpetki w tym samym miejscu :)

Thomas i Iulian: (po cichu) Hehehe xD

Arkady założył skarpetki.

Arkady: Kurczę, czuję jakieś dziwnie uczucie... Jakby... MOJE STOPY SIĘ PALIŁY!!! AAAAAAAAAA, POMOCY, POMOCY!!!!!!!

Arkady zaczął biec.

Thomas: Heh, nadal będziesz się wymądrzał? ;D

Iulian: No?

Arkady: WY KURWY, JAK MOŻNA TAK MNIE URZĄDZIĆ!!!!!!!!! ZARAZ POŻAŁUJECIE TEGO!!!

Thomas mu w końcu przywalił.

Arkady: Mamo, to nie tak, jak myślisz...

Upadł na ziemię.

Thomas i Iulian przybili żółwika.

A Tina czytając czasopismo była zirytowana ich zachowaniem.

Manuela: Wy debile! Jak mogliście mu to zrobić!?

Thomas: Sama jesteś debilem xD

Iulian: Nawet do siebie pasujecie xDDD W Wariackim Wyścigu idealna para debili do pierwszego odstrzału xD

Manuela rzuciła się do Iuliana.

Iulian: Ok... Dochodzę do wniosku, że Manuela jest pojebana. Wow, Thomas wymiata! A tak przy okazji ciekawe co tam u Virag?

Stołówka

Do stołówki wchodzi Ben.

Ben dostrzega Szefa, który coś przyrządza.

Ben: Szef tutaj? A kto pilotuje?

Szef: Ta... Chris xD

Nagle zaczęło trząść samolotem.

Głos ze sterowni...

Chris: SZEFIE!? CO ROBIĆ!?

Szef: Eh... Włącz automatyczny! Bo widzę, że na ręcznym nie zajedziemy.

Samolot zaczął już lecieć normalnie.

Szef: Uff!

Ben: A co robisz?

Szef: A domyśl się ;D

Szef: To będzie niezła kara! HAHAHAHAHA!!!

Ben spojrzał na 12 szklanek koktajli. (przypominało to koktajl z 11 odcinka Planu)

Ben: Wyczuwam owoce zmiksowane z otrębami.

Szef: Dobrze czujesz. I dzisiaj czeka was ta kara! ;D

Ben: KARA?! TO PRZECIEŻ NAGRODA :D

Szef: Pfe... jak dla kogo xD

Chris: SZEFIE! Czekam na moją kawę!

Szef: Noż kurwa, ale kto popilnuje koktajli?!

Ben: Ja mogę.

Szef: No dobra, a ja lecę!

Szef pobiegł.

Ben: Wyglądacie tak apetycznie! <3

Doszedł do niego ten zapach.

Ben: Co za aromat! Nie! Nie! Nie! TAAK! :D

Ben sięgnął po pierwszą szklankę i do dna wypił...

Potem drugą, trzecią, czwartą...

...

Po chwili do stołówki wchodzi Szef.

I zauważa 12 wypitych szklanek i siedzącego Bena.

Ben: Ale to było dobre.

Beka.

Szef: O JA PIERDOLĘ! :O O JA PIERDOLĘ!!! -.-

Klasa Zwycięzców

Markus i Fatih grają na konsoli.

Fatih: Słyszałeś jakieś głosy dochodzące ze stołówki?

Markus: Nie, nie myśl, że wyprowadzisz mnie z równowagi :P

Fatih: To się jeszcze okaże! ;)

Isabella: Dokop mu kotku! Tak! Już prawie go masz :D

I Fatih wygrał z Markusem.

Fatih: I wygrałem <3

Markus: Brawka! Ciekawe czemu Bena tu nie ma Hmmm...

Isabella: O nie! :O

Widzi, jak Tatiana zaprowadza Bena.

Markus: Ben co z tobą?

Ben: Bo wypiłem za dużo... i trochę mi niedobrze :/

Ben: Mam twardy organizm... myślę, że moc koktajlów powinien na mnie zacząć działać za parę godzin. Nie wiem, jak to skomentować, ale powiem, że jest do dupy :/

Julia: Będzie dobrze :)

Virag: Ben, a tak przy okazji? Widziałeś Iuliana? :)

Ben: Eee... nie. A co?

Virag: A chodzi o to, że ja go (minęła siódma) nieważne...

Ben: Aha xD

Markus: Ben grasz?

Ben: Chętnie :)

Chris: Lądujemy już. Na Islandii!

Ben: A jednak nie :C

Selfoss, Islandia

Wyzwanie

Chris: Witajcie w jednym z najpiękniejszych miejscu na Islandii! W Selfoss!

Manuela: PIĘKNYM!? TO PARYŻ!!! :D

Thomas: (palm)

Isabella: Według mnie nie jest tutaj pięknie :P

Chris: TERAZ JA MÓWIĘ!!!

Isabella: Ok.

Chris: Na Islandii w ostatnich czasach bardzo popularny stał się wafelek Prince Polo. Jest to w prawdzie polski produkt, ale w Islandii to jeden z najważniejszych produktów spożywczych... lepiej -> Skarbów!

Thomas: Po co kurwa na o tym opowiadasz?!

Chris: Bo waszym zadaniem jest właśnie odnaleźć Prince Polo na tych terenach.

Thomas: Co za pojebane wyzwanie?! xD

Tatiana: I pewnie będzie zakopane pod ziemią...

Chris: Władze Islandii zabronili zakopywać Prince Polo, gdyż według nich mogłoby się roztopić. Dlatego schowaliśmy produkt w tajemniczym miejscu xD I mała wskazówka: Prince Polo będzie leżeć na złotym talerzu w tajemniczym miejscu xD

Arkady: Ale wskazówka... (please)

Chris: I jeszcze jedno: Doszły mnie słuchy, że w Selfoss grasuje straszny i nieobliczalny porywacz... Wiking Sigur!

Uczestnicy: Co!? :O

Chris: No... często poluje tu na ludzi. Dlaczego? Bo polowanie na foki mu się już znudziło xDDD Tak czy inaczej miejcie oczy dookoła głowy ;D

Thomas: To lepiej niech on ma oczy dookoła głowy!

Chris: I zero rozdzielania się! Ok? Są jakieś pytania?

Las rąk...

Chris: Nie ma? To ruszajcie! :)

Pobiegli w różnym kierunku...

Wtedy do Chrisa przyszedł Wiking Sigur.

Wiking Sigur: Mam ich porywać? Ja porywam tylko foki.

Chris: Wcisnąłem im kit xD Proszę, zrób to!

Wiking Sigur: Co dostanę w zamian?

Chris: A co chcesz? Kilka franków? ;D

Szef: KURWA NIE!!!!!!!!!

Wiking Sigur: Kilogram ryb wystarczy.

Chris ofiarował wikingowi skrzynkę ryb.

Wiking Sigur: No dobra, dobiliśmy targu.

Pobiegł ich szukać.

Przestępcy

Thomas: Kurwa! I jak my tu mamy znaleźć głupi baton!?

Iulian: Trochę wiary może? Widzę gejzer! Może tam go znajdziemy.

Pobiegli...

Thomas: KURWA, nic nie widzę... -.-

Iulian: Arkady ty też szukaj!

Arkady: Nie będziesz mi rozkazywał...

Iulian: Aha. Chwila? GDZIE JEST MANUELA!?

Przestępcy: O NIE! Wiking Sigur!

Tina: Będę wam dawała znać, jak się będzie zbliżał ;D

Iulian: Może być.

Żołnierze

Oni postanowili poszukać skarbu w mieście Selfoss.

Julia: Myślisz, że na pewno w dobrym miejscu jesteśmy?

Tatiana: A co? Myślę, że bardziej Chris wolałby ukryć coś w mieście niż gdzieś indziej, bo...

Reszta: Jest bezpieczniej xDDD

Tatiana: Poza tym Wiking Sigur atakuje tylko okolice wodospadu Selfoss. ;D

Fatih: Sprytnie ;D

Virag: Czuję się tu jakoś... szczęśliwie...

Julia: To super :)

Isabella: Ale ja wciąż uważam, że tu nie znajdziemy wafla.

Markus: To znaczy znajdziemy, ale będzie tylko w miejscowych sklepach xDDD Co nie Ben?

Ben: Eee... nie wiem... (ledwo się powstrzymuje)

Ben: Nie wiem, jak długo to potrwa, ale ja za chwilę wybuchnę... :/ Już nigdy więcej... otrębów.

Przestępcy

Thomas: KURWA i nie ma!

Iulian: Ok... Gdzie Chris mógł go schować hmmm...... Może w okolicach wodospadu Selfoss? A dokładnie gdzieś na rzece Jokulsa Fjollum?

Thomas: Trza to sprawdzić.

Arkady: Ale musimy?

Thomas wystawił mu pięść.

Arkady: Nie było tematu!

Thomas: Tina popierasz nasz pomysł!?

Iulian: Nie ma jej!

Dotarli do wodospadu.

Thomas: Ziomek... Co ty na to? xDDD

Iulian: Eee... Ok.

Arkady: Co wy kombinujecie?

Thomas i Iulian zepchnęli go z wodospadu.

Arkady bezpiecznie wylądował.

Arkady: Co to kurwa ma znaczyć!?

Iulian: Chcieliśmy tylko sprawdzić czy jest tam bezpiecznie, a jest :)

Iulian i Thomas skoczyli z wodospadu na rzekę.

Arkady: Nienawidzę was debile... -.- Jedno z was i tak dziś odpadnie ;D

Thomas: Wal się!

Iulian: Thomas? Chyba widzę coś między tymi skałami!

Thomas: Sprawdźmy to!

Arkady: Ja tu sobie postoję :P

Thomas i Iulian: No, dobra.

Poszli sprawdzić co jest między skałami.

Żołnierze

Po 4 godzinach weszli z miasta...

Tatiana: Jednak się myliłam :/ Sorry.

Isabella: Nie szkodzi.

Markus: Ale gdzie Chris ukryłby coś tam małego?

Fatih: Mimo wszystko trzeba przyznać, że na razie trzymamy się w komplecie :)

Ben: Ta... (zaczyna mu burczeć)

Julia: Wszystko dobrze Ben?

Ben: Tak :/

Fatih: To gdzie idziemy?

Julia: Na wodospad Selfoss!

Przestępcy

Iulian: Pomyliłem się... :/

Thomas: Ta, to był tylko złoty ząb... Skąd taki pojebany pomysł by szukać Prince Polo?

Iulian: Zawsze coś innego... o nie!

Widzą, że nie ma Arkadego.

Thomas: Noż kurwa! Straciliśmy już trzy osoby! Za parę dni faktycznie zmienią nam nazwę na Toksyczne Szczury... -.-

Iulian: Albo na drużynę zwycięzców :/

Thomas: Kurwa, idziemy wzdłuż tej rzeki! Co będzie, to będzie!

Poszli wzdłuż rzeki.

Żołnierze

Drużyna Żołnierzy dotarła do wodospadu.

Isabella: Teraz trzeba z niego skoczyć :/ Kto pierwszy? xD

Fatih: Nie ja!

Julia: Nie ja!

Markus: Nie ja!

Julia: Nie ja!

Tatiana: To w końcu końcu kto to zrobi?

Ben: NIE WYTRZYMAM DŁUŻEJ!!!

Puścił takiego bąka, który nawet do miasta Selfoss doszedł.

Julia: Kręci mi się w głowie!

Markus: Chyba padam...

Isabella, Tatiana i Fatih: My też.

Virag: Nie mogę...

Zemdleli przez to.

Ben przypadkowo spadł z wodospadu, a reszta została na górze.

...

Widać było Bena, który po chwili się obudził.

Ben: Ludzie? Drużyno? Gdzie jesteście!?

Zaczął się trząść z zimna i ze strachu.

Nagle zauważył z góry, jak Wiking Sigur spakował jego członków drużyny do wora i poszedł.

Ben: O NIE! Zostałem sam! :/

Zauważył, że jest na rzece.

I zobaczył z daleka Iuliana i Thomasa.

Ben: NIE DAM SIĘ IM! TURBO MOC!

Przyśpieszył i biegł, jak najszybciej w stronę Thomasa i Iuliana.

Po był już blisko nich.

Przestępcy i Żołnierze

Thomas i Iulian szli swoim tempem.

Thomas: Ciekawe skąd dochodzi ten smród?

Iulian: Albo znajdują się tu jakieś martwe zwierzęta albo Ben wybuchł xD

Thomas: Stawiałbym na to drugie xD

Iulian: O ja cię! Tam jest Prince Polo! :O

Widać było na centralnej skale na rzece złoty talerz z waflem Prince Polo.

Thomas: Bingo!

Nagle wyprzedził ich Ben.

Ben: Tak! Będzie mój! Będzie mój!

Thomas i Iulian pobiegli za nim.

Nagle Benowi, Iulianowi i Thomasowi na drodze do skarbu stanął Wiking Sigur.

Wiking Sigur: Mam Was! Tak, jest! Już po was foczki... Mniam! ;D

Ben: Noż kurde. Znowu to samo... :'(

Ben złapał się za brzuch.

Wiking Sigur się do nich zbliżał.

Iulian: Myślisz o tym samym co ja? ;D

Thomas: No ba!

Thomas i Iulian obrócili Benem, a potem zatkali nosy.

Ben wtedy puścił gaz na Wikinga Sigura.

Wiking Sigur: Co się stało? :O

Wiking zemdlał.

Wtedy Iulian i Thomas dotarli do skały.

Thomas: Mamy to!

Nagle na górze wodospadu widać Chrisa.

Chris: Bardzo imponujące... zapraszam was do samolotu!

Stołówka

W samolocie pojawili się już Thomas, Iulian i Ben.

Zauważyli wszystkich porwanych uczestników.

Thomas: Kurde, żyjecie! Cześć Tatiana!

Tatiana wysłała mu buziaka.

Markus: To co nas spotkało nad wodospadem nigdy nie zapomnę :D

Isabella: Serio? Ja staram się o tym zapomnieć, jak najszybciej.

Chris: Ostatecznie jako pierwsi do Prince Polo dotarli Thomas i Iulian, więc to...

...

...

..Przestępcy wygrywają!

Przestępcy: JUHU! Udało się! :D

Arkady: Kurwa, czemu!? Pozbyłbym się jednego z tych idiotów...

Po chwili do samolotu weszła Tina.

Iulian: Gdzieś ty była?

Tina: Na randce :) Z Sigurem <3

Fatih: O. Ciekawe ;) Jak było?

Tina: Super! Takiego mężczyzny to ze świecą szukać xD

Chris: Żołnierze -> Widzimy się na ceremonii ;D

Żołnierze: Eh...

Ceremonia

Chris: Witam na ceremonii Żołnierze! Dziś już nie uratuje was jakaś tam rezygnacja... :P Głosować!

Uczestnicy sięgnęli po urządzenia i zaczęli głosować...

Chris: Koniec czasu! ;D

Po chwili przyszedł wkurzony Szef w różowej sukience.

Żołnierze: Hahahahahaha! xD

Szef dał mu wyniki głosowania.

Chris: Dzięki księżniczko ;D

Szef: Grrr...

Chris: Dziś pozłacane Chrisy otrzymują...

...

...

...

...

..Julia!

...

..Markus!

...

...

..Isabella, Fatih!

Pocałowali się.

Chris: Zostaje również...

...

...

...

...

...

..Virag! Zostali: Ben (Efekt specjalny w puszczaniu bąków) i Tatiana (Która myślała, że w mieście można znaleźć skarb xD). Jednak równicą głosów 4-3 skok wstydu wykona...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..BEN! Tatiana zostajesz!

Tatiana: Uff!

Ben: Trudno... :/ Trzymajcie się. Będę tęsknił :/

Markus: Trzymaj się brachu!

Julia: Zdrowia życzę :)

Ben: Tak, zdrowia w szczególności :)

Wykonał skok wstydu.

Chris: To by było na tyle... Jaki kolejny numer wystawią Iulian i Thomas Arkademu? I ile razy się będę z tego śmiał? xD Oglądajcie nas w następnych odcinkach... Totalnej Porażki: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.