FANDOM


Total Drama: Luna Island - Odcinek 26

Chris: Ostatnio w Total Drama: Luna Island. Wróciłem do programu po swoim krótkim urlopie. Podziękowałem także Kindze za pomoc, a następnie zająłem się wyzwaniem. Dzięki sanatorium przeszedłem sporą kuracje i zmieniłem się całkowicie o 180 stopni. Wyzwaniem było znane przez wszystkich koło fortuny. Zwycięzcą okazał się być Mike, który zapewnił sobie miejsce w finale. Następnie Szef przygotował pyszną kolacje i spędziliśmy miło czas. Mike wyeliminował Tophera i zaprosił do finału Kitty. Co za emocje, co za napięcie. Czujecie to? Ja czuję. Kto z nich wygra? Dowiecie się już dziś, w wielkim finale Total Drama: Luna Island.

Las

Kitty i Mike siedzą pod jednym z drzew. Kitty rysuje coś w zeszycie, a Mike pije colę.

Mike: Jak tam? Stres?

Kitty: Nie, dlaczego?

Mike: Bo już dzisiaj ostateczne wyzwanie. Słuchaj, jak wygrasz, to na co przeznaczysz wygraną?

Kitty: Część wygranej chciałabym przeznaczyć na cel charytatywny. Z tego co mi zostanie postanowiłam pojechać gdzieś na wakacje i wiadomo. Takie tam wydatki.

Mike: Ooo, to szlachetne co mówisz.

Kitty: A Ty co zrobisz z wygraną?

Mike: Czy ja wiem? Chciałbym najpierw wygrać, później się zobaczy. Milion dolarów to nie małe pieniądze. Można wielu ludziom pomóc

Kitty: Niezależnie które z nas wygra, myślę, że dalej będzięmy się przyjaźnić?

Mike: Oczywiście. Przez parę ostatnich odcinków wiele czasu spędzamy razem. Kitty, co tam rysujesz?

Kitty: Ja?

Mike podgląda do zeszytu Kitty. Zauważa, że Kitty rysuje Fatiha jako ratownika wodnego.

Mike: Heheh. xD

Stołowka

W swojej kuchni Szef gotuje obiad i gwiżdże, po czym dzwoni mu telefon

Szef: Co jest?

Chris: Szefie, to ja Chris. Są skargi

Szef: Jakie skargi?

Chris: Głównie na Ciebie, ale i na mnie.

Szef: Od kogo?

Chris: Od producentów głownie. Ale i od fanów. Słuchaj, wszystko Ci wyjaśnię jak wrócę na wyspę. Jestem już niedaleko.

Chris się rozłącza.

Szef: Halo? Halo? Chris? Jesteś tam?

Szef rzucił słuchawką o kredens.

(PZ Szef: ) No zwiariować z człowiekiem idzie. Mógł dociagnąć sprawę do końca.

Las

Dwójka finalistów dalej siedzi tam gdzie siedziała, nagle zauważają przyjeżdżającego Chrisa nowym samochodem z którego dochodzi muzyka "Modern Tracking - Your Breath (Alex Neo Tracking Version)"

Mike: O jest i on.

Chris zatrzymuje się i otwiera szybę.

Chris: Jak tam samopoczucie przed finałem?

Kitty: Świetnie.

Mike: Nigdy nie czułem się lepiej

Kitty: Niezła fura.

Chris: Się wie.

Chris zamyka szybę i odjeżdża.

Kitty: Dobrze. To ja pójdę się przygotować do wyzwania.

Mike: Nie uważasz, że powinnaś oszczędzać siły?

Kitty: Mike, Tobie też radzę. Chyba, że nie chcesz tego miliona.

Mike: Hmm? Nie, jednak posiedzę jeszcze pod tym drzewem.

Kitty: Jak chcesz.

Kitty odeszła w stronę obozu.

Stołówka

Szef dalej gotuje, nagle podjeżdża Chris. Tym razem grało "Maurizio Franchi - Astronomia (Bootleg extended)". Szef wychyla się przez okno.

Szef: Chris to Ty?

Chris: Ja, a bo co?

Szef: Niezły wóz. Skąd miałeś na to kasę?

Chris: Ze skarbonki. Całe życie odkładałem.

Szef: Gratuluję wyboru. ALE WYŁĄCZ TĄ WKURZAJĄCĄ MUZYKĘ.

Chris wyłącza muzykę i wysiada z auta.

Szef: Będziesz mu się przyglądał tak cały dzień?

Chris: A przeszkadza Ci to?

Szef: Musisz ogarnąć finał

Chris: A myślisz, że ja się tym nie zająłem. Mówię Ci, to co będzie się działo to istne szaleństwo. No (spogląda na zegarek), zaraz powinni zlatywać się widzowie. No i byli zawodnicy.

Szef: Wszyscy przyjadą?

Chris: Nie. Z tego co wiem, Cj'owi coś wypadło i nie może.

Szef: Czyli niepotrzebnie gotuję dla 18?

Chris: DLA ILU?

Szef: No dla 18. Finaliści i...

Chris: W łeb się puknij. Zapomniałeś o widowni? Dla 100 masz gotować.

Szef: Gościu, nie mam tylu skałdników. Po wczorajszej kolacji to wszystko co zostało w lodówce.

Chris: A. Dobra. Ok, to coś sobie kupią.

Szef: I to mi się podoba, kiedy nie narzekasz.

Chris: Za godzinę zacznie się konkurencja. Za chwilę zaczną się zlatywać ludzie.

Tymczasem pierwsza z wyeliminowanych, Dakota już wbiegła do stołówki.

Dakota: Cześć Chris, cześć Szefie. Zdążyłam?

Szef: Na co słodziutka?

Dakota: Na finał. Ma dzisiaj być.

Chris: Jasne Dakota. Za chwilę będą przyjeżdżać goście, jesteś tu pierwsza.

???: A ja drugi.

Cała trójka odwraca się i zauważa Shawna.

Shawn: Zombi nigdy nie chwytają tego "drugiego". Dobra, żartowałem. Heheh

Shawn się śmiał, lecz reszta wyraźnie nie zrozumiała jego żartu.

Chris: Ok, odprowadzę Was na trybuny. Rozstawiliśmy na całe lotnisko.

Dakota: Właśnie słyszałam, że dlatego lotnisko miało być nieczynne, czy coś.

Shawn: Promem płynęliśmy tutaj.

Chris: Tak trzeba było, ale myślę, że ludzie wiedzą co tu dzisiaj będzie i nie szykowali się na wyjazd.

Lotnisko, Los Angeles, USA

Grupa wściekłych ludzi kłóci się z obsługą lotniska.

Kobieta #1: Panie. Słuchaj pan. Mam bilet i dzisiaj miałam lecieć do Rosji.

Obsługa lotniska: Jak już mówiłem. Jest mi bardzo przykro, ale naprawdę w tej sytuacji...

Mężczyzna #1: Jakiej kurwa sytuacji?

Obsułga lotniska: Dzisiaj jest finał Total Drama: Luna Island i musieliśmy zamknąć lotnisko.

Mężczyzna #2: Panie. Trzymaj go pan, zaraz mu przyłożę.

Mężczyzna #1 trzyma gościa z obsługi, a mężczyzna #2 dał mu w mordę.

Kobieta #1: Panowie, załatwmy to polubownie :/

Lotnisko, Luna Island

Dakota, Shawn i Chris już tam dotarli. Do tego czasu przybyła już też znaczna część widowni, oraz Topher, Fatih, Tyler, Alejandro i B.

Chris: Macie specjalne miejsca dla wyeliminowanych uczestników. Miejsca VIP.

Alejandro: To ja powinienem był wygrać ten program. JA.

(PZ Alejandro: ) Dostałem się do tego programu i już na początku zaplanowałem sobie wygraną. A kto mnie wystawił? Fatih. Gad jeden i zdrajca. Już ja go tak urządzę, że Kitty nigdy więcej na niego nie spojrzy.

(PZ Fatih: ) Cieszę się z dwóch rzeczy. Pierwsze jest to, że spośród tysiąca kandydatów zostałem wybrany na debiutanta. A drugie jest to, że poznalem tutaj wspaniałą dziewczynę, Kitty, która na dodatek trafiła do finału. Normalnie cieszę się.

(PZ Dakota: ) Program ten dał mi wiele w kość. Ale słyszałam, że jestem znana z wielu swoich wyczynów

(PZ B) (B bierze wdech, gdy chce coś powiedzieć, lecz zza ściany słychać...)

Chris: Czas minął.

Lotnisko, Luna Island, Godzina 13:00

Wszyscy zebrali się już na lotnisku. Chris, Szef, finaliści, wyeliminowani zawodnicy, ochrona, sędziowie, oraz widzowie.

Chris wychodzi na mównice

Chris: Witam serdecznie wszystkich państwa tu zgromadzonych na finale Total Drama: Luna Island. Chciałem serdecznie powitać widzów, sędziów, uczestników, a także finalistów dzisiejszego starcia. O to niezwyciężeni, najśilniejsi z najsilnieszych i najsprytniejszi z najsprytniejszych, KITTY, ORAZ MIKE!!!

Kamera przesuwa się w ich stronę, a w tle słychać aplauz.

Chris: Dzisiejszym wyzwaniem uczestników, będzie wyścig. Jak w każdym finale. Tutaj będzie to wyścig z przeszkodami, triathlon i co dusza tylko zapragnie. Najpierw macie bieg. Wyruszacie z puntku startowego i docieracie do bramy lotniska. Następnie gokartami jedziecie do fabryki wydobywania ropy naftowej. Uważajcie, bo Scarlett zainstalowała tam sporo kamer, ale myślę, że już nie działają. Tam znaleźć kod do zamka od roweru, którym następnie udacie się do portu. W porcie czekać na Was będzie znana Wam, a bynajmniej finałowej czwórce, Kinga. Zada Wam ona kilka pytań. Kto pierwszy odpowie poprawnie otrzyma klucz do łódki. Udacie się nią obozu, gdzie w Waszych starych domkach będzie znajdował się klucz do walizki z milionem dolarów. Wszystko jasne?

Topher: Lipa. Przecież któreś z nich może od razu dotrzeć do tych domków, omijając całe wyzwanie.

Chris: Topher, taki stary, a taki głupi. Nawet nie wiesz co ta wyspa potrafi.

Chris wciska jeden guzik na pilocie, a obie części wyspy zostały ogrodzone "murem Berlińskim".

Chris: Dodatkowo nad wszystkim będzie czuwać masa kamer, tak więc nie ma szans na oszustwo. Jak ktoś byłby głodny to Szef serwuje ciepłe posiłki

Na ekranie pokazuje się Szef, który stoi w przydrożnym barze na lotnisku.

Szef: GRR.

Chris: Gotowi? START!!

Kitty i Mike pobiegli jak z procy. Najwierniejsi fanowie wstali i zaczęli kibicować swoim faworytom.

Kitty: To jak? Gotowy na porażkę?

Kitty wyprzedza Mike'a

Mike: Nigdy w życiu.

Mike przyśpiesza i próbuje dogonić Kitty.

Kitty jako pierwsza wybiega z lotniska i wsiada do gokarta, ale Mike kilka sekund po niej.

Chris: Zmaganie uczestników możecie oglądać na tym o to monitorze.

Na lotnisko upada wielki kinowy monitor, na którym pokazują się zmagania finalistów, a Chris podchodzi do Szefa.

Chris: Stary, pamiętasz jak do Ciebie dzwoniłem?

Szef: Wyjaśnisz mi w koncu o co chodzi?

Chris: Fani mają mdłości po tym jak staliśmy się mili. Co zamierzasz z tym zrobić?

Szef: Mam to w dupie. Ty jesteś prowadzącym, Ty się męcz.

Chris: W takim razie ja zostaję, takim jakim jestem teraz. Życie mam spokojne od tego i mniej pozwów.

Szef: Mięczak.

Chris odszedł, a do Szefa podchodzi klijent.

Szef: Co podać?

Klijent: Kawę.

Szef: Się robi.

Pobliże fabryki

Mike wjeżdża do fabryki przez główną bramę, a Kitty rozwala swój gokart o drzewo.

Kitty: Ał. No to po gokarcie.

Mike: Kitty, wszystko gra?

Kitty: Jasne. Ale czy mógłbyś mi pomóc?

Mike: Sorki. Ale to jest gra.

Kitty: Eh.

Fabryka, wnętrze

Mike wszedł do środka.

Mike: (zaczyna kasłać) Rany boskie. Chyba nikt tu nie sprzątał od miesięcy.

Tymczasem Kitty weszła do fabryki innym wejściem.

Kitty: Cały arsenał. Ale mnie interesuje kod.

Lotnisko

Fatih: Dasz radę Kitty. Kocham Cię.

Tyler: Mike. Dajesz stary.

Izzy: Haha.

Izzy znalazła gdzieś broń i wystzeliła z niej trafiając w mewę.

Ochroniarz znikąd pojawił się obok Izzy i schował jej broń

Max: Ten finał to tandeta. JA POWINIENEM BRAĆ W NIM UDZIAŁ

Isabella: Człowieku, uspokój się.

Fabryka

Kitty przegląda jakieś stare dokumenty w poszukiwaniu kodu.

Kitty: Kurczę. Nigdzie tego nie ma.

A Mike rozgląda się w magazynie.

Mike: Nie wiem czemu szukam kodu w magazynie, ale kto wie. Może tam będzie.

Mike wychodzi z magazynu i dalej przeszukuje fabrykę. W końcu znajduje jakieś biuro.

Mike: O. Może tutaj coś znajdę.

I zaczyna przeglądać. Nagle zza ściany słyszy jak coś upada.

Mike: Hmm?

Mike idzie to sprawdzić, okazuje się, że Kitty opuściła jeden z notatników.

Kitty: Mike? Co Ty tutaj robisz?

Mike: Słyszałem że coś spadło. Jak? Masz?

Kitty: Nie.

Mike: Ja też nie. Idę poszukać na portierni.

Kitty: Spoko.

Mike biegnie na portiernie. Tymczasem Kitty przegląda notatnik który upuściła i znajduje w nim kod.

Kitty: Szczęście się do mnie uśmiechnęło

Lotnisko

Fatih: Tak. Wiedziałem, że da radę.

Emma: Kitty zasłużyła na zwycięstwo.

Max: Nie wydaje mi się. Mike bardziej zasłużył.

Tyler: Ja się zgodzę z Maxem.

Dakota: I ja. Choć rzadko to robię

Isabella: Ale Kitty ma dobre serce i wielokrotnie tego dowiodła.

Jo: E tam. W tej dyscyplinie liczy się przebiegłość

Gwen: Niezależnie kto wygra, uważam, że zasłużyli na to.

Fabryka

Mike dalej szuka klucza, a Kitty przebiega koło niego i wychodzi.

Kitty: Na razie.

Mike: Zaraz, co?

Kitty wybiegła z fabryki i wpisała kod do zamka i wsiadła na rower.

Mike szybko wrócił do miejsca gdzie spotkał Kitty. Na jego szczęście był tam ten notatnik i dodatkowo otwarty na stronie z kodem

Mike: TAK

Przystań

Kitty podjeżdża rowerem.

Kinga: Gratuluję. Jesteś tu przed Mike'm

Kitty: Męczy się jeszcze z rowerem.

Kinga: Heh. Dobrze. Pierwsze pytanie. Jaka jest odległość między naszą galaktyką, a galaktyką andromedy.

Kitty: Kurczę. Ups. Yyy. 150 lat świetnych?

Kinga: To zdecydowanie za mało.

Kitty: 200 lat świetlnych?

Kinga: Nie.

Na zewnątrz fabryki

Mike wpisuje kod i odjeżdża na rowerze.

Lotnisko

Chris: Rany. Nie wiedziałem, że będzie aż taka przewaga.

Do Chrisa dzwoni telefon

Chris: Tak słucham? ... Tak? ... Ale jak to? ... Dobrze, zerkniemy tam.

Tyler schodzi, bo chciał kupić coś w przydrożnym barze, lecz zatrzymuje się koło Chrisa.

Tyler: Coś się stało Chris?

Chris: Pobili ochroniarza lotniska w LA. Ja nie mogę zejść do dyspozytorni bo pilnuje więc..

Tyler: Mogę tam zajrzeć. Ale dałbyś mi kluczyki do swojej fury?

Chris: Eh. Masz.

Chris daje kluczyki Tylerowi, a ten wsiada do jego samochodu by pojechać do dyspozytorni.

Chris: DBAJ O NIĄ JAK O LINDSAY.

Tyler: SIĘ WIE.

Tyler odjeżdża, lecz ledwo wyjechał z lotnika i już wpadł w bagno.

Chris: Zabiję... na śmierć go zabiję... ;(

Tyler nadal jest w samochodzie Chrisa, którym wjechał w bagno.

Tyler: Ałć. To boli.

Przytań

Kitty: To nie wiem? 250 mln lat świetlnych.

Kinga: Brawo.

Do przystani podjeżdża Mike, który zsiada z rowera w pośpiechu,

Kinga: Witaj Mike.

Mike: Hej. Dawaj pytanie.

Kinga: Jaki jest wzór na funkcje liniową

Mike: Proste, y = ax + b

Kinga: Brawo. O to drugie pytanie dla Kitty. W jakiej temperaturze wrze woda? Oraz dla Mike'a, jaki to rodzaj gry, pasjans.

Kitty: 100 stopni.

Mike: Karciana.

Kinga: Brawo. Ostatnie pytanie dla każdego z Was. Mike, kto prowadzi teleturniej 1 z 10, i Kitty, co oznacza na opakowaniach E150.

Mike: To proste. Tadeusz Sznuk. Uwielbiam ten teleturniej.

Kitty: Że kurwa jakie 150? Czemu ja dostaję takie pytania?

Mike: Dasz radę.

Mike dostaje kluczyki do łodki i odpływa.

Kitty: Nie wiem... Yyy sól?

Kinga kiwa głową na nie.

Kitty: Cytryna, jakiś kwas?

Kinga dalej kiwa głową na nie.

Bagno w które wdepnął Tyler

Chris, Alejandro i Fatih wyciągają samochód Chrisa z bagna.

Chris: I raz.

Alejandro: I dwa.

Fatih: I trzy

Całej trójce udaje się wyciągnąć auto.

Tyler: Dziękuję Wam chłopaki.

Chris: Ty będziesz mi dziękował, jeśli ja Cię nie pozwę.

Trójka zawodników odeszła na lotnisko, Chris wykonuje telefon.

Chris: Halo, Włodek? Sprawa jest.

Przystań

Kinga: Nie, przykro mi.

Kitty: AGRRR. Kwas truskawkowy? Jest coś takiego?

Kinga: Nie wiem. Ale to nie to.

Kitty: Mydło?

Kinga kiwa na nie.

Kitty: To nie wiem. Karmel jakiś?

Kinga: TAK

Kitty: Po 8 minutach. Dawaj ten kluczyk.

Kinga daje Kitty kluczyk a ta wsiada do łódki i rusza.

Stary obóz

Mike już tam dociera.

Mike: Zwycięstwo mam na wyciągnięcie ręki.

(PZ Mike: ) Ale jestem podjarany

Mike biegnie w kierunku domków, ale potyka się o pień i upada.

Mike: Ał.

Lotnisko

Max: Wstawaj gościu, nie czas na opierdzielanie się.

Fatih: Kitty ma szanse.

Domki

Kitty dopływa bliżej domków niż Mike i wysiada z łódki i biegnie w kierunku ich. Tymczasem Mike już zdązył wstać i także dobiega. Oboje wbiegają do swoich pokoi praktycznie w tym samym czasie. Na ekranie nalotnisku pojawiają się obrazy z dwóch pokoi, gdzie oboje przewracają dostałownie wszystko do góry nogami, by tylko znaleźć jeden klucz.

Lotnisko

Chris: Co za emocje. Co za emocje.

Szef siedzący w swoim barze nawet to czuję.

Szef: Niby jestem neutralny, a i tak moje emocje sięgają zenitu.

Isabella: Uda Ci się Kitty.

Dakota: Mike wierzymy w Ciebie.

Isabella: Dajesz Kitty, znajdziesz go.

Dakota: Mike, nie poddawaj się.

Jo: Wierzymy w Ciebie.

Tyler: Dawaj ziomek.

Fatih: Kochanie wierzę w Ciebie.

Tyler: Nie zawiedź nas.

Chris: Taki bałagan w obu pokojach, że nawet ja nie znajdę.

W końcu jedno z nich znajduje klucz.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Mike: TAAAK <3

Chris: Mike WYGRYWA TOTAL DRAMA: LUNA ISLAND

(PZ Mike: ) Kurczę, nie wiem co powiedzieć. Jestem w lekkim szoku. Tak czy inaczej chciałem podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali przez ten sezon, a w szczególności mojej ukochanej Zoey, która na pewno kibicowła mi przed telewizorem (Mike wysyła całusy do kamery)

(PZ Kitty: ) Uch, było tak blisko, ale nie żałuję tego. Mike zasłużył na wygraną. Z całego serca mu gratuluję.

Lotnisko

Finaliści wrócili już na lotnisko. Oboje, są szczęśliwi, czy przegrali, czy wygrali.

Chris: Mike, gratuluję. Pokonałeś wszystkich 17 rywali i zdobywasz ten o to milion dolarów.

Mike: Wow, Chris. To dla mnie zaszczyt. Jeszcze raz dziękuję wszystkim

Szef daje mu walizkę.

Szef: Trzymaj chłopie

Mike: Dzięki.

Kitty: Zasłużyłeś na to.

Chris: Chodźcie do grupowego.

Zawodnicy, Szef i Chris ustawili się do zdjęcia grupowego. Mike trzyma walizkę z milionem dolarów.

Chris: Świetnie. Dziękuję Wam za spędzony wspólnie czas. Nasz program rozkwitał dzięki Wam rozkwitał. Mam nadzieję, że będziecie do nas wracać. A tymczasem dziękuję wszystkim fanom i gratuluję zwycięzcy. Póki co żegnam się z Wami. Do zobaczenia

Na ekranie zaczynają pokazywać się zdjęcia z całego Total Drama: Luna Island.

Materiał dodatkowy

Na lotnisko przychodzi pewien mężczyzna w uniformie mechanika.

Chris: Witaj Włodek. Jak tam z moim samochodem?

Włodek: Udało mi się go uratować Chris, ale to będzie kosztowało.

Chris: Cena nie gra roli.

Włodek: To się dogadaliśmy?

Chris: Tak.

Zobacz także

Total Drama: Luna Island odcinki
Przed połączeniem Rozpoczynamy sezon na wyspie Luna | Nauczcie się strzelać | Czy to spisek zombi? | Poszukiwacze | Bez wody nie ma życia | Podsumowanie I: Czy na pewno trafiłem do dobrego studia? | Ręce pełne roboty | Jestem mistrzem kręgli | Taki upał, ale i tak gramy | Dramatyczny posiłek | Przyrost naturalny | Podsumowanie II: Dalszy ciąg wspomnień z Luna Island | Zdobyć górę nie jest tak łatwo | Wodne Wyścigi | Jaki talent w Tobie drzemie? | Widziałem Hipisa | Ukryte miejsce | Podsumowanie III: Pomagam swojej drużynie | Zaśpiewaj ze mną
Po połączeniu Zaczynamy zabawę na nowo | Czy ja jestem w zoo? | Nowa willa Chrisa | Wodnista rywalizacja | Podsumowanie IV: Nie będzie lekko | Wykręć dla mnie fortunę | Lotnisko naszym stadionem
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.