FANDOM


Totalna Porażka: Dwa Oblicza Pahkitew - Odcinek 12

Chris: Ostatnio w Dwóch Obliczach Pahkitew...

<Retrospekcje>

Chris: Finałowa czwórka dowiedziała się o tym, że pod wyspą jest Atlantyda. Jeszcze raz dzięki Clem (please) Oczywiście nie zabrakło potworów - Kraken, który porwał Fatiha i Gwen. Topher i Jackie musieli ich uratować i zrobiła to Jackie zapewniając sobie nietykalność w odcinku półfinałowym, a to znaczy, że już jest ona w finale ;) Z programu w końcu odpadł Topher. Dziś rozegra się rywalizacja o finał między Gwen, a Fatihem! Zaczynamy półfinał... Dwóch Oblicz Pahkitew!!!

<Czołówka>

Przed wyzwaniem

Na zewnątrz

Fatih i Gwen wspólnie spacerowali i rozmawiali.

Gwen: Kurczę, takie danie można zrobić tylko z trzech produktów?

Fatih: Da się. Przyglądałem się, jak to robi mój szef. Sam nie miałem okazji, ale planuję.

Gwen: A próbowałeś może czy dobre?

Fatih: Nawet niezłe. Ach, Ursuli na pewno by smakowało. Kocha te klimaty <3

Gwen: Trochę szkoda, że ktoś z nas dziś odpada. Osobiście według mnie należał ci finał bardziej niż Jackie. Ale nie, tak łatwo ci się nie dam. Wrócisz do domu :)

Poklepała go przyjacielsko.

Fatih: Heh, niech wygra najlepszy i byle w sprawiedliwych warunkach.

Gwen: Znając Chrisa to nie ma na to szans xD

Fatih: Sztuczki z Topher itp. Chris raczej nie będzie ryzykował.

Gwen: Zobaczymy.

Stołówka

Fatih i Gwen pojawili się w stołówce. Jackie tam coś robiła na telefonie.

Fatih: Widzę, że Szef pomału się pakuje.

Szef: W końcu jutro koniec sezonu. Dziwi cię to? :P

Fatih: Nie.

Gwen: Jackie, co tam u ciebie?

Jackie: Odpisuję moim fanom :D Wielu wysłało mi gratulacje z powodu dotarcia do finału i życzą mi powodzenia. Ach, oni są cudowni <3

Gwen: To świetnie xD

Chris: Fatih i Gwen, zapraszam na plażę gdzie czeka na was półfinałowe wyzwanie!!!

Jackie: Powodzenia!

Gwen i Fatih: Dzięki.

Jackie: Osobiście jestem za Gwen. Niech skopie tyłek temu Turkowi. Finał dziewczyn musi być :)

Wyzwanie

Chris: Fatih i Gwen dużo przeszliście i walczyliście dzielnie, ale finalistą zostanie tylko jedno z was. Kto chce nim być? ;)

Fatih i Gwen podnieśli rękę po czym się zaczęli śmiać.

Gwen: Sorry, ale to oczywiste, że tak będzie xD

Fatih: Jesteśmy przygotowani na tą okoliczność.

Chris: Fatih, a wiesz, że Gwen zagłosowała na Urszulę w finałowej 8?

Farih: Mając do wyboru Dakotę i Devina? Nie, jakoś nie wierzę.

Gwen: Chris...

Chris puścił Fatihowi materiał z glosowania odcinka 8 gdzie Gwen zagłosowała na Urszulę.

Fatih: Gwen, przecież byłyście w dobrym kontakcie. Dlaczego? :/

Gwen: To był zupełnie nie przemyślany głos! Wybacz, ale nie doprowadził do jej eliminacji.

Fatih: A co by było gdyby doprowadził? Wybacz, a mam zamiar z tobą wygrać jeszcze bardziej.

Gwen: Dzięki Chris -.-

Chris: Ooo Gwen! Dla ciebie też mam newsa! Pamiętasz pogodzenie z Courtney?

Gwen: Tak, a co?

Fatih: Chris weź...

Chris: Fatih wtedy nie wypowiedział się najlepiej o waszej przyjaźni ;)

Gwen: Hę? To znaczy jak?

Chris puścił jej nagranie, jak Fatih krytycznie w pokoju zwierzeń wypowiada się o powrocie przyjaźni Gwen i Courtney.

Gwen: A więc to tak? -.-

Fatih: Powiedziałem wtedy co myślałem. Przyjaźń ta przypomina mi taką nieprzyjemną relację z mojej przeszłości. Musiałem się wygadać, ale Gwen nie musiała głosować na Urszulę.

Gwen: Dlaczego on to powiedział!? Po nim się tego nie spodziewałam. Zero litości, trzeba to wygrać.

Chris: Tak lepiej! Dobra, wyzwanie jest następujące... Musicie zanurkować w wodzie, w której roi się od rekinów. Waszym zadaniem jest odwiązać trzy woreczki (niebieskie Fatiha i czerwone Gwen) od dna. Osobie, której się to uda, jak najszybciej zmierza do brzegu i dzwoni w dzwon - osoba, która szybciej wykona to wyzwanie zostanie drugim finalistą Dwóch Oblicz Pahkitew! Gotowi?

Gwen i Fatih: Tak!!!

Chris: To start. :P

Fatih i Gwen szybko wskoczyli z molo do wody. A Chris zajął miejsce na leżaku.

Chris: Ach, jak ja to kocham! <3

Tymczasem Gwen i Fatih nurkowali do dna.

Nagle jakiś rekin kierował się do Fatiha, który zaczął zawracać i zwiewać przed nim.

Fatih: Wiem, że to o finał, ale ten rekin jest dwa razy większy ode mnie. To wg mnie gruba przesada...

Gwen sobie spokojnie dopłynęła do dna i pierwszego worka. Zaczęła odwiązywać.

Tymczasem Fatih zdołał uciec rekinowi i nurkował do pierwszego worka.

Gwen rozwiązała pierwszy worek po czym szybko się wynurzyła, by dostarczyć sobie powietrza.

Gwen: Ło! Jeszcze tylko dwa! Ciekawe na jakim etapie jest Fatih, a z resztą co mnie to...

Fatih wynurzył się z wody z tego samego powodu co Gwen.

Fatih: Na tym samym co ty tak w sumie.

Zauważyli, że płynie do nich rekin, więc szybko zanurkowali na dno uciekając przed rekinem oraz po następne woreczki.

...

Tymczasem na molo Szef przyprowadził Jackie do Chrisa.

Jackie: Dobra, jestem. Czego chcesz?

Chris: Widzę, że się dziś nudzisz. Pomożesz Szefowi w trybunach dla wyeliminowanych zawodników podczas finału.

Szef: Pomoc mile widziana :P

Jackie: Zaraz? Dlaczego? Przecież jestem zawodnikiem, a nie stażystą... Co będę z tego miała? :)

Chris: Dobre słowo. Masz finał, czego jeszcze byś chciała? (please)

Jackie: Dobra...

Szef wziął Jackie i poszedł z nią zająć się trybunami/siedzeniami.

...

W tym czasie Fatih i Gwen zdołali rozwiązać swoje drugie worki i już byli przy trzecich. Gwen z łatwością udało się rozwiązać ostatni worek i zaczęła nurkować już do brzegu.

Fatih rozwiązywał właśnie trzeci worek, ale nagle płynął w jego kierunku Kieł.

Fatih: Tego już za wiele... Przecież kiedyś byłem w załodze, więc czego się tutaj bać? Dobra...

Fatih przywalił Kłowi prosto w nos, a ten prędko zawrócił. Wtedy Fatih spokojnie rozwiązał ostatni worek.

Zaczął nurkować do brzegu, ale na drodze spotkał Gwen, której stopy zostały unieruchomione przez łańcuchy. Ona próbowała wyjść z tego, ale nie mogła. Fatih miał zamiar już zmierzać do brzegu, ale dopłynął do Gwen i uwolnił jej stopy z łańcuchów. Gwen i Fatih prędko zaczęli wynurzać się na brzeg.

Gwen: Kurczę. Pomógł mi choć mógł już zmierzać po finał. Strasznie mi głupio, że byłam na niego zła :/

Fatih: Jak wygram to fair, nie zostawię tak Gwen. Jakiś mało istotny głos nie ma prawa zniszczyć przyjaźni, Chris nie licz na to.

Fatih i Gwen wynurzyli się i zaczęli biec do dzwonu.

Fatih: Dobra kondycja.

Gwen: Twoja też się ma nienajgorzej xD

Biegli łeb w łeb.

Chris: W finale z Jackie zmierzy się...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...


...

...

..Fatih!!!

On jako pierwszy zadzwonił dzwonem.

Fatih: Jestem w finale?

Gwen: Tak, gratulacje Fatih. Należało ci się. :) I sorry za to, co było przed :/

Fatih: Też dałaś radę. Też cię przepraszam, ale nie warto tego rozpamiętywać.

Gwen: Ta. Trzymam za ciebie kciuki w finale.

Fatih: Miło.

Uściskali się przyjacielsko, po czym Gwen udała się do łódki przegranych.

Fatih: Udało mi się dojść do finału. Rety, w pewnym momencie zwątpiłem, a jednak się udało. Może się uda wygrać? Czas pokaże.

Jackie przybyła.

Jackie: I już! To z kim gram w finale? Eh, Fatih. Szkoda, że nie zdążyłam się pożegnać z Gwen :<

Chris: JACKIE vs FATIH! Kto zostanie milionerem, a kto zerem? Ach, dowiecie się tego już w następnym finałowym odcinku... Totalnej Porażki: Dwóch Oblicz Pahkitew!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.