FANDOM


Totalna Porażka: Syberia Pięknego Bałaganu - Odcinek 16

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy

Chris: Uczestnicy zostali wysłani do podziemi jaskini. Za pomocą znalezionych rzeczy musieli wydostać się z niej. Po raz kolejny wygrała drużyna Niedźwiedzi, a drużyna Reniferów wysłała do domu... Julię. Choć i tak zdążyła dać całusa Severinowi. Dziś miałem w planach przeprowadzić takie fajne wyzwanie, ale widzę, że pogoda... zawiodła! Jest za ciepło, jak na Syberię!!! Jednak już podjąłem kroki, by było lepiej ;) Tak więc zaczynamy kolejny odcinek... Totalnej Porażki: Syberii Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Poranek na Syberii

Domek - Pokój Dziewczyn

Muriel zamiatała w pokoju, a Emily sobie leżała.

Emily: Nieźle się tu kurzy. Co nie? :)

Muriel: Ty chyba nie widziałaś pokoi w hotelu, w którym pracowałam :P Tam było tego dwa razy więcej, ale zawsze robiłam tak, by wyglądało idealnie <3

Skończyła zmiatać.

Muriel: A ty co tu sama siedzisz, a nie ze swoją drużyną? :P

Emily: Jakoś za nią nie przepadam. A od kiedy wywalili Isabellę, to tym bardziej... A pani czemu nie jest ze swoją? ;)

Muriel: Najpierw obowiązki, a potem przyjemności. Przyjdzie czas z nią spędzać czas po wyzwaniu. Mam nadzieję, że zwycięskim :)

Emily: Moglibyście nam się podłożyć? Też chcemy wygrać xD

Muriel: Każdy chce wygrać, a tym bardziej każdy chce zostać w grze, więc nikt by się raczej nie podłożył. Chyba, że byłby zbyt głupi xD

Emily: To oczywiste. Miałaby pani ochotę na sojusz ze mną? Obecnie nie czuję się komfortowo, więc potrzebuję kogoś z przeciwnej drużyny.

Muriel: Jakoś nie chce mi się wchodzić w układy z wami. Można tym więcej stracić niż zyskać, a ja na coś takiego sobie nie pozwalam. ;)

Emily: Jasne.

Muriel: To fajnie, że jasne.

Emily: W drużynie nawet jestem dobrze ustawiona, bo mogę liczyć na Patricka. Na Gregora w zależności. Chciałam zawrzeć taki sojusz, który miałabym już po połączeniu drużyn. Cóż, może Fatih/Sierra się zgodzą. Jednak do tego na spokojnie powinnam podejść.

Domek - Pokój Chłopaków

Fatih wszedł do pokoju.

Fatih: Ach! Pyszne śniadanko w dziś. Polecam się przejść <3

Gregor zażył syrop.

Gregor: Ja dziś raczej pozostanę tylko na syropie :/

Gregor kaszle.

Fatih: Zamykaj usta, bo zarażasz tylko. A przy okazji zdrowiej :/

Gregor: Dzięki.

Fatih zobaczył zdołowanego Severina na łóżku.

Fatih: A tobie co ziom? :/

Severin: Nie powinieneś wiedzieć... Przecież jesteśmy w przeciwnych drużynach... :(

Fatih: Chodzi o Julię?

Severin: Dokładnie. Wciąż nie mogę uwierzyć, że ona odpadła :/

Fatih: Też nie mogłem uwierzyć, jak Isabella odpadła. Poczułem się trochę, jak ty... Szybko jednak zdałem sobie sprawę, by o tym nie myśleć, ale iść do przodu. I dawać z siebie wszystko. :)

Severin: Ta, masz rację. I sorry, że ostatnio myślałem o tobie źle. Poniosło nas :/

Fatih: Luzik. I wyobraź sobie, że Jula się teraz ogląda przed TV i wierzy w ciebie. A będzie dobrze.

Severin: Dzięki za pocieszenie.

Gregor: Wiecie? Nie zazdroszczę wam xD

Fatih i Severin: Aha xD

Las

Thomas i Tatiana sobie spacerowi po lesie, a Patrick ich szpiegował chowając się po drzewach.

Thomas: Wiedz, że żadnemu z tych typków się nie dałem. Niby wydawali się mocni w słowach i brzydcy z twarzy, ale... to była tylko banda mięczaków xDDD

Tatiana: Wydaje się, że jest ich coraz więcej... aż się robi żal.

Thomas: Racja.

Tatiana: Głowa już przeszła? :)

Thomas: Ta... Przez ten jebany mróz mnie tak łeb często napierdala, ale przyzwyczaiłem się już :P A przecież tym bardziej zapominam o bólu, jak jesteś przy mnie księżniczko ;)

Tatiana: Oj tam. To nic wielkiego ;)

Zaczęli się całować.

Patrick patrzył na nich z drzewa.

Patrick: Mhm...

Patrick: Od tego obserwowania pary TxT zrobiło mi się niedobrze. Jednak chciałem sprawdzić, co ich ciągnie do lasu. Na szczęście nikt mnie jeszcze nie zdemaskował ;D

Po chwili obok niego pojawiła się Sierra.

Sierra: A co ty tutaj robisz!? :D

Patrick wystraszysz się.

Patrick: Ja tylko dotleniam mózg! :P

Sierra: W sumie... Jest dobra pogoda na takie coś :) Czemu to robisz sam?

Patrick: Lubię to robić sam...

Sierra: A dlaczego tak niepewnie odpowiadasz? Czyżbyś szpiegował Tatianę i Thomasa? O_o

Patrick: Skąd? Przecież to są moi przyjaciele :P

Sierra: Czemu w takim razie z nimi nie gadasz?

Patrick: Niech się cieszą sobą.

Sierra: Ty coś ukrywasz i to mi się nie podoba. :P

Patrick: Poprzysięgam na duszę, że nic!

Sierra: Dobra, jak nic to nic :P

Po chwili Thomas wziął Patricka na lasso i zrzucił z drzewa na krzaki.

Thomas: Kurde, ale się łatwo mi dałeś xD

Patrick: To wcale nie jest śmieszne -.-

Sierra się roześmiała.

Chris: Witam w ten wyjątkowy dzień! Wyjątkowo mniej zimny na Syberii... Zaczynamy wyzwanie!!! :D

Wyzwanie

Chris: Witam Was! Ostatnie wyzwanie bardzo wam zmęczyło? :)

Thomas: Było popieprzone... W nocy się śpi, a nie kurwa szuka się wyjścia z jaskini...

Chris: Cóż, dlatego dzisiejsze wyzwanie nie zmęczy was, bo nie będziecie w nim musieli w ogóle chodzić itp. :P

Uczestnicy: Uff!!!

Emily: Nie będziemy musieli chodzić? To, co to takiego będzie?

Chris: Przekonacie się za chwilę ;)

Fatih: Już się boję :/

Fatih: To jest Chris, on może wymyślić wszystko! Ciekawe co tym razem. Hmm...

Staruszki przyniosły coś dla Chrisa.

Staruszka nr 1: W końcu. Czemu nas do tego wykorzystałeś?

Staruszka nr 5: Właśnie! Słabe jesteśmy, a ty mógłbyś się ruszyć leniu!

Dała Chrisowi torebką po łapach, po czym udały się do stołówki.

Chris wzruszył ramionami.

Severin: Nieładnie Chris...

Muriel: Bardzo nieładnie.

Chris: Ktoś coś chce jeszcze dodać? :P

Thomas: Tak! Jakie jest to jebane wyzwanie!? I co to kurwa jest!?

Chris: Przedstawiam wam symulator mrozu! :P

Tatiana: Poważnie? Myślałem, że to nowy pokój zwierzeń xD

Chris: No... Trochę może przypomina wychodek, ale nie ma tak toalety :P

Gregor: Poco nam coś takiego?

Chris: Normalnie, jakby pogoda dopisała... Zrobilibyśmy to w normalny sposób, trwałoby to pewnie dłużej... :P W tej sytuacji zamówiłem coś takiego! I mówię wam, że będziecie po tym jęczeć z mrozu! Aż zatęsknicie za dzisiejszym klimatem na Syberii :P

Thomas: Aha... Kolejne zjebane wyzwanie się szykuje.

Patrick: Nie będziemy musieli tam wchodzić z samymi kąpielówkami? xD

Thomas: Zamilcz lepiej...

Chris: Wstępnie mieliście tam wchodzić z samymi kąpielówkami, ale producenci zaczęli krzyczeć i marudzić, więc pozostajecie w ubraniach.

Uczestnicy: Uff!!!

Sierra: Czyli wszystko jasne. Mogę wejść pierwsza? :)

Chris: Chwila! Nie skończyłem... Osoba, która najdłużej wytrzyma w symulatorze wygra dla drużyny wyzwanie.

Patrick: Można nie brać w tym udziału?

Chris: Można, ALE za każdego, który zrezygnuje grozi "-1 punkt" od najlepszego z drużyny.

Patrick: Aha.

Severin: Chyba nie zamierzałeś zrezygnować?

Patrick: Skąd? xDDD

Chris: Dobra. Czas zacząć! Kto pierwszy? :)

Sierra się zgłosiła.

Chris: Bardzo proszę ;)

Tatiana: Dasz radę Sierra!

Sierra: Powinnam spokojnie wytrzymać długo ;)

Sierra weszła do środka symulatora.

Po czym Chris go włączył i zaczął liczyć czas.

Jednak szybko z niego wyskoczyła.

Sierra: JEJU! Tam było strasznie! :(

Była cała zmarznięta.

Sierra: Czułam się jakby tam było z jakieś -1000 stopni... Wypaczcie :/

Chris: Sierra... 5,2 sekund! Nie było źle! Rekord wynosi 11,7 sekund dodam ;)

Tatiana: Ooo Sierra, bardzo dobry wynik! :)

Sierra: Dzie... dzie... dzięki :/

Chris: To teraz ktoś z Reniferów! Kto chce? ;)

Patrick: Ja pójdę na sam koniec ;)

Severin: Ja wezmę do na siebie jako pierwszy!

Emily: Dajesz Severin :)

Severin wszedł do symulatora, a Chris go uruchomił.

Patrick: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7...

Thomas: Liczysz za szybko geniuszu :P

Sypnął go śniegiem.

Severin wyszedł z symulatora o własnych siłach.


Severin: Dosyć! Dosyć! Dajcie mi coś ciepłego do okrycia się!

Chris: Severin... 6,1 sekund! Mamy nowego lidera! :D

Tatiana: To wyzwanie to zabójstwo!

Chris: CO!? Sierra i Severin tylko trochę są zmarznięci :P

Emily: Dlaczego nam to robisz Chris? ;/

Chris: Podziękujcie dzisiejszej pogodzie... To kto następny? :)

Fatih: Ja pójdę. Choć nie wiem czy wytrzymam takie uderzenie zimna...

Fatih wszedł do symulatora mrozu i Chris wcisnął przycisk.

Fatih dość szybko z niego wyskoczył.

Fatih: Jednak nie wytrzymam!

Chris: Fatih... 0,9 sekundy xDDDDDDDDDDDDD

Gregor: Nawet jednej pełnej sekundy? O_o

Fatih przytaknął.

Tatiana: Pójdę następna.

Chris: Teraz ktoś z Reniferów dla twojej wiadomości :P

Patrick: Panie przodem! xD

Emily: Dobra. W sumie... Co cię nie zabije to cię wzmocni xDDD

Emily weszła do symulatora i Chrisa uruchomił maszynę.

Severin: Dobrze ci idzie. :)

Gregor: Może nawet pobije rekord? ;D

Z symulatora wyszła zmarnowana Emily.

Chris: Emily - 8,8 sekund. Postawiłaś poprzeczkę ;)

Emily: Prawie tam zamarzłam, ale czego się nie robi dla drużyny :P

Emily: Teraz tym bardziej nie mają prawa na mnie głosować, bo dobrze mi poszło :P (kaszle)

Tatiana: To teraz ja :)

Tatiana weszła do symulator i Chris wcisnął przycisk.

Thomas: Dasz radę Tat! Jestem z tobą!

Sierra się trzęsie z zimna.

Sierra: Wszy... wszy... wszyscy są! :)

Severin: Naszej Emily nie pobije ;p

Thomas: Zobaczymy -.-

Tatiana wyszła z symulatora o własnych siłach.

Tatiana: Czułam, jak łeb mi zamarzał... :(

Chris: Tatiana 9,2 sekund! Niedźwiedzie wychodzą na prowadzenie!

Thomas przytulił Tatianę.

Thomas: Kurde, ale jesteś zimna. Faktycznie tam jebie mrozem...

Chris: Ktoś teraz to zrobi? ;)

Gregor: Zrobisz?

Patrick: Na koniec. A ty dasz sobie radę! Naprawdę! ;D

Gregor: To ja pójdę :P

Renifery: Gregor! Gregor!

Gregor: Powinienem to łatwo przetrzymać. Z doświadczenia jestem dość odporny na zimno. Mam nadzieję, że nie zawiodę drużyny :)

Gregor wszedł do symulatora, który ruszył.

Muriel: No, no! Trzyma się chudzina! :)

Emily: Nie zazdroszczę mu ;/

Thomas: Chyba zmierza po rekord!?

Gregor wychodzi.

Emily i Severin: Nic ci nie jest?! :/

Gregor: Znowu mnie coś wzięło :/

Emily i Severin: OJ! :(

Chris: Brawo Gregor!!! 12,7 sekund! Nowy rekord Mrozo-latora, znaczy... symulatora mrozu xD!

Niedźwiedzie: Wow!

Severin i Emily: Brawo! :)

Chris: Czy kto pobije ten rekord? :)

Muriel była już w środku.

Muriel: Włączaj i nie gadaj! :P

Chris włączył symulator.

Muriel: Wystarczy!!!

Muriel wyszła.

Muriel: Ja podziękuję... to jest jedna z tych najstraszniejszych rzeczy jaką miałam okazje zrobić! Nigdy więcej!

Chris: 2 sekundy. Jest pani z siebie zadowolona? :)

Muriel: Ty tu za chwilę będziesz nie zadowolony. Skąd te pytania? :P

Chris: A jak myślisz? :P

Muriel: No ja myślę, że z dupy. :)

Chris: No comment... Patrick zostałeś tylko ty, więc właź! :)

Gregor: Po... po... (kaszle) dasz radę ziom :/

Patrick zmierzał do symulatora.

Patrick: Nie! Jednak nie wezmę w tym udziału!

Uczestnicy: CO!? -.-

Patrick: To mnie przerasta... Sorry :/

Thomas: Patrick to skończona ******** ******* ********* ************ ******** ********!!!

Patrick: Mam ryzykować swoje zdrowie? W ŻYCIU! Niech inni się męczą ;)

Emily: Dlaczego!?

Patrick: Jestem strasznie chory! :(

Udawał, że jest chory.

Patrick: Jak tam wejdę to mogę umrzeć! :/

Emily: Oj... :/

Chris: Tak, więc odejmuję sekundę od wyniku Gregora! Ma 11,7 sekund!!! ;) Został Thomas!

Thomas podstawił Patrickowi haka, popchnął Chrisa i wszedł do symulatora.

Po chwili Chris wcisnął przycisk.

Nikt nie drgnął. Tylko Tatiana trzymała kciuki.

Z symulatora wyszedł Thomas.

Thomas: Co za jebany mróz... MacLean, wynik!

Chris: Thomas...

...

...

...

...

...

..11,8 sekund!!!!!!!!!! Niedźwiedzie wygrywają wyzwanie!!!! :D

Osoby z drużyny Niedźwiedzi się nie cieszyli.

Fatih: Wygraliśmy niesprawiedliwie :(

Tatiana: Gdyby nie tchórzostwo Patricka... wygralibyście.

Muriel: To im należą się brawa!!! -.-

Thomas: Kurwa, właśnie!

Sierra: Aplauz! :D

Drużyna Niedźwiedzi biła brawa w kierunku drużyny Reniferów.

Severin: Dziękujemy. Przynajmniej jest nam trochę mniej smutno :)

Chris: No tak... Trochę dziwnie się zrobiło :P I tak przegrywacie i widzimy się na ceremonii...

Ceremonia

Członkowie drużyny Reniferów byli owinięci w koce.

Chris: Witam was! Powiem szczerze... Walczyliście dzielnie, ale przegraliście. W szczególności ty Gregor! Oddaliście głosy, a ich stosunek wynosi 3-1! Dziś bezpieczni są...

...

...

...

...

...

..Emily i Severin! Gregor (Dobrze ci poszło, ale wciąż swoimi chorobami rozsiewasz zarazki...) i Patrick (Zawiodłeś drużynę na całej linii!). Program opuszcza...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Gregor!!!

Gregor posmutniał.

Severin: Nie miej do nas żalu, ale zrobiliśmy to dla twojego zdrowia!

Emily: Tylko i wyłącznie!

Gregor: Wierzę i naprawdę miło było was poznać.

Pożegnał się z uczestnikami, a potem udał się do armaty.

...

Gregor: Chyba wszystko wziąłem. To nara...

Chris wystrzelił go z armaty.

Chris: Tym samym został nam tylko jeden debiutant! CO wydarzy się dalej? Kto odpadnie? Nie przegapcie kolejnych odcinków... Totalnej Porażki: Syberii Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.