FANDOM


Chris: Poprzednio w Totalnej Porażce na Wyspie McLean'a! Przez Chef'a samochód z moim rzeczami spadł z klifu dlatego uczestnicy wskakiwali do wody pełnej rekinów i wyławiały poszczególne rzeczy. Leshawna także wpadła na pomysł aby razem z DJ'em i Trent'em założyć sojusz w celu wyeliminowania Alejandro. Przegrały Szybkie Pumy, ponieważ rzeczy które wyłowiły był bezwartościowe. Wyspę zaś opuściła Lindsay! Co czeka dzisiaj uczestników? Dowiecie się oglądając Totalną Porażkę na Wyspie McLean'a!

*czołówka*

*stołówka, stół Szybkich Pum*

Eva: Słyszycie to?

Gwen: Nic...

Eva: No właśnie bo Lindsay wyleciała!

Eva (PZ): Czekałam na ten dzień od pierwszego odcinka. Teraz nikt nie pomyli mojego imienia, nie wyprowadzi z równowagi i nie przerobi na klauna.

Duncan: Dzisiaj musimy się sprężyć i znów wygrać, a nie przegrać.

Courtney: Ponieważ każdy z Naszej drużyny będzie odpadać.

Harold: A w kupie siła!

*stołówka, stół Wyjących Wilków*

Sierra: Leshawna zobacz! Ten pierścionek dostałam od Noah'a!

Leshawna: Tak wiem o tym...pokazujesz mi go już dwudziesty raz.

Sadie: Dobrze, że mamy takiego przywódce jak Alejandro dzięki niemu wygraliśmy.

Trent: Sadie, to nie dzięki Alejandro wygraliśmy. Każdy z nas dobrowolnie wskoczył do wody i sam coś wyłowił.

Owen: *je śniadanie*

Noah: Możesz to zjeść Owen, nie jestem głodny.

Owen: Naprawdę? Dzięki stary!

Sierra: O nie! Nic nie zjesz już Grubasie, mój mąż ma zjeść swoją porcję. *karmi Noah'a na siłę*

Owen (PZ): Trochę mi się zrobiło przykro jak Sierra nazwała mnie grubasem. Ale nie warto rozpamiętywać, tylko trzeba coś wymyślić aby dała spokój Noah'owi. Może Cody będzie wiedział jak to zrobić, w końcu przechodził z Sierrą to samo.

Chris: Siemka ofiary losu...

Eva: Coś ty powiedział?!

Courtney (PZ): A było pięknie.

Chris: To znaczy uczestnicy! Dzisiejsze wyzwanie na pewno Wam się spodoba zgadnijcie co to może być!

Owen: Jedzenie?

Duncan: Wyzwanie sprawdzające umiejętności przetrwania?

Gwen: Rysowanie?

DJ: Zwierzątka?

Harold: Wyzwanie z czarodziejami i elfami?

*wszyscy patrzą się na niego zdziwieni*

Harold (PZ): No co? Na obozie fantasy codziennie było coś związanego z czarodziejami i elfami. A Leshawna...wyglądałaby tak ponętnie w stroju Elfa.

Chris: Nie, nie, nie, nie i...co? Wyzwanie będzie związane z imprezą! a właściwie będziecie organizatorami!

Geoff: Impreza, ale czad!

Geoff (PZ): Może mnie i moją drużynę ominęła imprezka po wyzwaniu z obrzydliwym jedzenie. Ale teraz będziemy organizować imprezę! Jestem w tym mistrzem!

Chris: Spotykamy się za 10 minut na plaży!

*przed stołówką*

Geoff: Imprezy to mój żywioł! Pamiętam jak na ostatniej imprezie razem z moim kumplem Brody'm, przykleiliśmy na klej gospodarzowi imprezy tupecik! Wyglądał jakby miał brodę!

Gwen (PZ): Wiecie, że jestem Gotką, która marzy o imprezach, ale na żadnej jeszcze nigdy nie byłam. Ale nie robiłabym głupich żartów jak Geoff tylko po prostu tańczyła.

Geoff: No Gwen! Eva! Rozchmurzcie się! Dzisiaj super dzień!

Bridgette: Geoff, zawsze jak usłyszy o imprezie to zawsze jest szczęśliwszy niż zwykle.

Owen: Yoo Hoo! Zrobimy super imprezę z mnóstwem jedzenie!

Sierra: Zróbmy imprezę na zakochanych! *patrzy się na Noah'a*

*Noah odsuwa się od niej*

Leshawna (PZ): Wiecie chciałam przekonać Sierre do mojego sojuszu, ale ona nawet pewnie nie będzie chciała słuchać bo myśli tylko o Noah'u!

*na plaży*

Chris: Uczestnicy...organizując imprezę nie tylko trzeba sporządzić listę gości. Trzeba też zadbać o wystrój, muzykę, jedzenie, ale też o różne atrakcje! Tutaj macie różne rupiecie, których użyjecie do organizacji własnej imprezki. Zaczynacie! Start!

Geoff: Mam super pomysł! Będzie to impreza w stylu hawajskim skoro plaża. Będą potrzebne deski surfingowe, kwiaty, wszystko możliwe wzory w kwiaty, spódnice z trawy, ukulele i jakaś atrakcja może węgle? Co wy na to?

Duncan: Osobiście wolałbym coś w stylu punkowym, ale z tych rupieci większość rzeczy zabrali, więc zgadzam się na pomysł Geoff'a.

Courtney: Skoro Duncan się, zgadza to ja też.

Harold: Nie ma czasu! Wilki zabierają nam rzeczy.

Duncan: Bridgette i Eva przynieście jakieś deski, Harold i Cody wy poszukajcie kwiatów i hawajskich spódnic, Courtney z Gwen wy poszukajcie ukulele i cokolwiek. Ja z Geoff'em zostaniemy i będziemy nadzorować organizacje.

Courtney (PZ): Cóż myślałam, że będę mogła zostać z Duncanem, a nie grzebać w tych śmieciach w końcu jestem jego sojuszniczką, ale nie mam zamiaru się z nim kłócić oraz denerwować drużyny.

Gwen: Co pomiędzy Tobą, a Duncanem? Znów jesteście razem?

Courtney: *robi się czerwona* Ja z nim? Hehe...po prostu żyjemy ze sobą w zgodzie.

Gwen: Widziałam jak zareagowałaś na niego gdy wyszedł z wody.

Courtney: Bo się martwiłam! Zapewne jakby Trentowi coś się stało też byś się nie martwiła, Bridgette o Geoff'a tak samo.

Gwen: *spogląda w stronę drużyny Wyjących Wilków*

Alejandro: Co my tu mamy...jakieś stare deski, kule dyskotekową, młotek, gwoździe, poduszkę w kształcie serca, pędzle oraz farbę.

Sierra: Zróbmy imprezę weselną! *patrzy Noah'owi prosto w oczy* Dla mnie i dla Ciebie Kochanie.

Sadie: Może urządźmy imprezę w stylu hiszpańskim?

Sierra: Wesele!

Alejandro: Piękne Panie proszę się nie kłócić. Hiszpania to mój dom dlatego uważam, że powinniśmy urządzić imprezę w stylu hiszpańskim. A teraz bez gadania. DJ i Owen rozstawcie deski, Noah i Sierra powiesicie kule, Trent i Leshawna będziecie malować. Ja i Sadie będziemy nadzorować.

*Pumy przynoszą potrzebne rzeczy*

Duncan: Brawo Harold. W końcu się na coś przydałeś i nawet przyniosłeś parawan. Świetnie się nada aby oprzeć deski.

*Pumy zajmują się wystrojem*

Alejandro: Z życiem Leshawna maluj tego byka!

Leshawna: Jak taki mądry to sobie sam maluj! *rzuca w niego pędzlem*

Alejandro (PZ): Leshawna poplamiła moją twarz! Zapłaci za to.

Trent: Leshawna ma rację...ty i Sadie nic nie robicie.

Alejandro: Dawaj pędzel, sam namaluje tego byka.

Harold: Szybko się uwijają!

Duncan: My też tak będziemy się uwijać jak zamkniesz dziób.

Harold: Mam takie same prawo do głosu jak ty!

Geoff: Ziomy spokojnie. Ja, dziewczyny i Cody skończyliśmy już wystrój. Teraz tylko się przebrać w spódnice z trawy.

Cody: To najpierw dziewczyny! Pozwólcie, że będę Wam towarzyszyć. *idzie za nimi, ale Gwen go odpycha*

*po 5 minutach dziewczyny wracają ubrane w hawajski strój*

Geoff: Jacie...

Duncan: Wyglądacie...

Cody: Oszołamiająco!

Harold: Mam być szczery? Eva wygląda w tym najgorzej!

Eva (PZ): Harold przesadził. Ubrałam ten strój tylko dlatego bo nie mam zamiaru wylecieć.

DJ: Spójrzcie na dziewczyny z Pum!

Owen: Wow...super! Hawajski styl!

*Sierra zakrywa Noah'owi oczy*

Trent: Oh Gwen...wygląda tak przepięknie.

Leshawna: A jemu co?

DJ: Znów kocha Gwen.

Leshawna: Dobry wybór, dobrze że nie Eva.

Alejandro: Sprytne zagranie Pumy.

Sierra: Specjalnie tak się ubrały!

Duncan: Wyglądasz ślicznie Courtney...w takim stroju mogłabyś chodzić cały dzień.

Courtney: Słucham?!

Duncan: To znaczy...chłopaki i Harold, idziemy się przebrać!

*chłopcy biegną do toalety*

Courtney (PZ): Czy Duncan powiedział, właśnie to co usłyszałam? Wiem, że wyglądam w tym stroju oszałamiająca, ale bez przegięcia.

*chłopcy wracają przebrani*

*Gwen i Bridgette popychają Courtney na Duncan'a*

Geoff: Wyglądamy wystrzałowo! Niestety nie mam węgli, ale mamy ukulele!

Duncan: Dobra mała, możesz już się mnie puścić.

Duncan (PZ): To tylko sojusz...co się ze mną dzieje?! Odkąd ujrzałem Courtney w takim stroju to mam ochotę mieć taką dziewczynę w domu i w takim stroju. Każdy chłopak z mózgiem chciałby aby jego dziewczyna tak się ubrała...znaczy ja i Courtney nie jesteśmy w związku, ale...popatrzeć każdy może! Cały kraj ją ogląda!

Eva: Ja będę grać na ukulele.

Geoff: *podaje jej ukulele* *spogląda na Bridgette* Brakuje jednej rzeczy.

Bridgette: Jakiej?

Geoff: *wkłada jej kwiat we włosy* Teraz jest idealnie, Kochanie.

Trent: Nieźle wykombinowaliście. A Gwen...chciałem powiedzieć, że...ślicznie wyglądasz.

Cody (PZ): Wielkie mi halo! Każdej dziewczynie można powiedzieć, że jest piękna.

Gwen: Dzięki...a jak u Was praca idzie?

Trent: Leshawna pobiła się z Alejandro, Owen zrzucił parę razy kule dyskotekową na Sierre aby ta zostawiła Noah'a, a DJ próbuje uspokoić sytuacje. Ale tak do dobrze.

DJ: Trent! Pomóż!

Trent: Dobra idę do nich. Powodzenia! *biegnie do drużyny*

*wieczór, Chris i Chef przychodzą z pochodniami*

Chris: Witajcie zawodnicy! Ja i Chef przyszliśmy ocenić Wasze pomysły. Zaczniemy od Szybkich Pum.

*Chef rozpala ognisko*

Chris: No nieźle! Impreza w stylu hawajskim...nawet stroje macie. Jedzenia nie ma, a jaka zabawa?

Geoff: Taniec hula! Eva graj!

*Eva gra na ukulele, a reszta drużyny tańczy*

Chris: Ekstra, teraz przejdźmy do imprezy Wyjących Wilków. No proszę! Impreza rodem Alejandro! Strojów nie ma, jedzenia też...

Alejandro (PZ): Szkoda, że nie dali nam jedzenia.

Chris: A jaka zabawa?

*Alejandro bierze czerwoną poduszkę*

Alejandro: Owen będziesz bykiem!

Owen: *udaje byka i biega w jedną ze ścian*

Chris: Haha! To by się udało jakby byk był chudszy! Ale zabawa jest. To teraz pora przejść do decyzji, która drużyna wygrała. Wyzwanie wygrywa...

Harold: A! Pale się! *biega w koło*

*Harold przebiega obok "domku imprezowego" swojej drużyny, który zaczyna się palić oraz obok "domku imprezowego" Wyjących Wilków. Do wody wrzuca go Chef*

Chris: Chciałem powiedzieć, że Szybkie Pumy wygrywają wyzwanie, ale przez Harolda muszę to odwołać! To było według mnie oszustwo i specjalnie to zrobił, dlatego chociaż słabsi wygrywają Wyjące Wilki!

*Chef gasi "domki"*

Duncan: Brawo Harold, przez Ciebie przegraliśmy wyzwanie.

Harold: To nie moja wina, że Chef rozpalił ognisko blisko mnie!

Duncan: Dzisiaj wylecisz! Dopilnuje tego! Reszta drużyny pewnie też chce Twojego odejścia.

Chris: Z powodu tego, że jest bardzo późno na ceremonie eliminacyjną, dzisiaj jej nie będzie. Macie szczęście Szybkie Pumy. A teraz pod prysznic i do spania!

Eva: Harold ma!

Duncan: Jak jutro przegramy, wylecisz!

Alejandro: A nie mówiłem? Impreza w hiszpańskim stylu jest najlepsza.

Leshawna: Wygraliśmy tylko dlatego, że Harold zapił Nasz "domek imprezowy".

*drużyny idą do domków*

Chris: To był dzień zakończony w ognistym stylu. Ale kto jutro odpadnie? Czy drużyna wybaczy Haroldowi dzisiejszy błąd? Czy Sierra zostawi w spokoju Noah'a? Tego nie wiem, ale się dowiem jutro! A wy oglądając Totalną Porażkę na Wyspie McLean'a!

Ciekawostki

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.