FANDOM


Totalna Porażka: Powrót Gwiazd - odcinek 2

Przed odcinkiem

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce: Powrocie Gwiazd - trzynastka znanych i lubianych weteranów przyjechała tu - do galerii handlowej, aby przez 2 tygodnie walczyć o milion dolarów. Pojawiły się pierwsze konflikty i przyjaźnie, a także podział drużyn. Narazie nikt nie wyleciał, ale dzis napewno ktoś wróci do domu. Kto to będzie? I jak bardzo przy tym ucierpi? Tego się dowiecie w dzisiejszym odcinku Totalnej Porażki: Powrotu Gwiazd!

Czołówka... (jeszcze nie zrobiona xd)

Sklep na 2 piętrze

Tutaj osiedlił się zespół Geoff'a - Żałosne Raki.

Trent: To jak? Zrywasz z Zoey?

Mike: Tak. Muszę ją tylko znaleźć. Nie będę jej oszukiwał, nie zasłużyła na to.

LeShawna: No i podjąłeś chłopie bardzo słuszną decyzję.

Dawn: Byliście taką fajną parą. :/

Mike: Ech... nie chcę już o tym rozmawiać.

Trent: Więc idź do niej i jej to powiedz.

Mike: Dobra, to idę do niej.

Pokój Zwierzeń

Mike: No takie niestety bywa życie. Okrutne. Zoey na pewno to zrozumie i rozstaniemy się w zgodzie. :)

Zoey: Mike ostatnio zrobił się jakiś nie swój. Unika mnie, nie odzywa się, mówi, że nie ma czasu. Nie rozumiem, o co mu chodzi.

Sklep na 1 piętrze

Tutaj osiedliły się Łykające Pelikany.

Bridgette: Może spróbujcie porozmawiać, co się dzieje.

DJ: Zgadzam się z Bridgette. Musicie sobie wyjaśnic sprawy.

Zoey: Ale jakie sprawy? Nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. :/

Bridgette: No to nie wiem... ja z Geoff'em nie miałam takiej sytuacji...

Alejandro: Chyba jednak miałaś, gdy cię wyeliminowano w 3 sezonie. :')

Bridgette: Zamknij mordę, nie wtrącaj się!

Alejandro: Ale się boję...

DJ: Możesz zarobić za chwilę ode mnie. -.-

Wszyscy : CO :O

DJ: O_O .... znaczy, skończ Alejandro. Bridgette wyraźnie ci powiedziała, że nie chce z tobą rozmawiać.

Alejandro: Mhm...

Pokój Zwierzeń

Alejandro: Od kiedy DJ zrobił się taki "groźny"?

DJ: Chwila... coś tu się odjebało... nie bardzo rozumiem.

Sklep Pelikanów

Wchodzi Mike.

Zoey: Mike! Przyszedłeś do mnie? <3

Mike: Tak. Musimy poważnie porozmawiać. Chodź na chwilę w inne miejsce.

Zoey: No... dobrze.

Idą do innego pustego sklepu.

Inny sklep

Zoey: To o czym chciałeś porozmawiać?

Mike: Um... o nas. Musimy się rozstać.

Zoey: O_O ... AHahahahhaa... żartujesz, prawda?

Mike: Nie. Mówię całkowicie poważnie. Już cię nie kocham. Wybacz.

Zoey: Ale.... jak to? Dlaczego? Co zrobiłam?

Mike: Akurat nic. Już nie chcę po prostu z tobą chodzić. Muszę już iść. Za chwilę będzie wyzwanie.

Zoey: :O ... Pojebało cię?! Ach, przyznaj się! Pewnie już kogoś masz! No tak, pewnie ta twoja "koleżanka" ze studiów. Zobaczysz, zemszczę się na tobie! Zrobię wszystko, żeby twoja drużyna przegrała, a wtedy TY wylecisz frajerze! Nie daruję ci tego, pożałujesz!!!! >:(

Zoey ucieka z płaczem i wkurwem jednocześnie.

Mike: Co się jej stało? O_O

Chris (przez megafon): Uwaga zawodnicy! Czas na wyzwanie! Bierzcie tyłki w kroki i widzimy się na parterze!

Pokój Zwierzeń

Zoey: Co za podlec! Jak tak można?! Na oczach całego świata!!! Oj, ja mu tego nie podaruję, jeszcze zobaczymy, na co stać dziewczynę szyjącą samej sobie ciuchy... >:(

Wyzwanie, parter

Drużyny zbierają się na parterze, przed wejściem. Mike przychodzi trochę spóźniony, nie jest w nastroju.

Leshawna: I co? Powiedziałeś jej?

Mike: Tak...

Leshawna: No i jak zareagowała?

Mike: Zaczęła się na mnie drzeć i wykrzyczała, że się na mnie zemści.

Dawn: Co? To do niej niepodobne... dziwne.

Leshawna: A jak z nią zerwałeś?

Mike: Normalnie. Powiedziałem, że już jej nie kocham i musimy się rozstać.

Leshawna: No to co jej odjebało? xDDD

Mike: Nie mam pojęcia. xD

Chris: Pelikany, nadal brakuje wam jednego zawodnika.

Alejandro: Kogoś brakuje?

Brick: Tak. Zoey.

Anna Maria: Och... gdzie ta ruda oferma?

DJ: Idzie! Ale... wygląda jak nie ona.

Zoey przychodzi na wyzwanie w innej wersji siebie. Wygląda jak w 11-12 odcinku Zemsty Wyspy.

Scott: Ooo nieee.... ;-;

Mike: Zoey! Co się z tobą stało? Wyglądasz.... inaczej.

Zoey: A co cię to interesuje głąbie? Chyba nie jesteśmy już razem, zebym ci się tłumaczyła frajerze! A teraz zejdź mi z drogi.

Uderza go z całej siły w brzuch.

Anna Maria: Weź się ogarnij.

Zoey: Sama się ogarnij tępa lafiryndo.

Alejandro: Jaka ty jesteś żałosna.

Zoey: Zamknij ryj.

Pokój Zwierzeń

Anna Maria: No świetnie, panna świętoszka wróciła jako tandetna suka. Jak to mówią - z deszczu pod rynnę.

Wyzwanie

Chris: Dzisiejsze wyzwanie to zbudowanie zbudowanie posągu sławnej osoby z kawałków rozdzielonych po całej galerii. Która drużyna jako pierwsza zbuduje posąg, wygra, a przegrani odeślą dziś kogoś ze swoich do domu. Gotowi? To start!

Courtney: To nam zajmie cały dzień...

Dawn: Jeśli się pośpieszymy, to nie.

Alejandro: Każdy niech przeszuka inne piętro.

Zoey: Jest nas 7 geniuszu. -.-

Alejandro: Więc Bridgette i Anna Maria pójdą razem. Ruchy!

Każdy zawodnik szuka po całej galerii rozrzuconych kawałków posągu.

Zoey zamiast zająć się pracą, sabotuje drużynę Raków. Alejandro i Anna Maria mają tego dosyć.

Alejandro: Przestań ich sabotować i zajmij się zbieraniem naszych kawałków! -.-

Zoey: Rozkazywać to możesz swojej babci, ale na pewno nie mnie. :)

Anna Maria: Jak się zaraz nie ogarniesz, to cię połamię padako! >:(

Zoey: Coś jeszcze? Goń się lafiro.

Anna Maria: Przegięłaś!

AM rzuca się na Zoey, niszcząc dwa kawałki drużyny.

Alejandro: No i coście zrobiły?! Grrr...

Pokój Zwierzeń

Alejandro: (klnie po hiszpańsku)

Anna Maria: Co? Sprowokowała mnie zdzira... przez nią zniszczyły nam się kawałki i przegramy.

Zoey: Co za idiotka... rozwaliła nasze kawałki i ma pretensje do mnie... debilizm się rozszerza... :/

Wyzwanie

Raki ułożyły cały posąg, a Pelikanom brakuje dwóch zniszczonych kawałków.

Chris: Żałosne Raki wygrywają! Łykające Pelikany - dzisiaj jedno z was wróci do domu. Udajcie się do pokoju zwierzeń na głosowanie!

Idą na głosowanie...

Pokój Zwierzeń - Głosowanie

Alejandro: To chyba oczywiste...

Brick: Nie ogarniam tego, co się z nią stało...

Scott: Ścierwo musi wylecieć. :)

Bridgette: Mam dylemat. Jedna się nie przykładała, a druga zniszczyła nam kawałki. :/

DJ: Bez dwóch zdań.

Anna Maria: Przez tą kurwę umoczyliśmy, więc niech spłaca błąd.

Zoey: Narobiła dzis tyle złego, zniszczyła nam kawałki i jeszcze próbuje zrzucić winę na mnie.

Eliminacje

Chris: Witajcie Łykające Pelikany. Dzisiaj dla jednego z was przygoda w galerii się skończy. Na tacy mam 6 pianek. Kto nie dostanie pianki musi się udać do wyjścia, tam wsiądzie do limuzyny wstydu i odjedzie. Ale zanim do tego dojdzie, wymienię bezpiecznych zawodników. Pierwsza pianka trafi do......

....

....

.

...

.

.

...

DJ'a.

Drugą piankę otryzmuje.....

.

.

.

.

.


..

.

Brick.

Trzecia pianka wędruje do....

.

.

.

.

.

..


.

..

Bridgette.

Kolejną piankę dostaje....


.

.

.

.

.


.

.

..

Scott.

Przedostatnia pianka jest dla.....

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Alejandro.

Zostały Zoey - która dzisiaj zmieniła się w komandosa, no i Anna Maria - która przypadkowo zniszczyła kawałki posągu dla waszej drużyny. Ostatnia pianka wędruje do.....

.

.

.

.

.

.

.

.


.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.


.

..

.


..

.


..


.

.

.

.

.

Anny Marii (1głos) !!!!

Anna Maria: Haha! I co zołzo?! :D

Zoey: Gówno! Co za beznadziejni ludzie... to ona zniszczyła nasze kawałki, a wy zagłosowaliście na mnie?!

Alejandro: Weź się już nie kompromituj mała. Jesteś gorsza, niż Mal... ;-;

Zoey: Mike, to pewnie twoja zasługa! Pożałujesz tego frajerze! Zobaczysz, zemszczę się na tobie! Na was wszystkich!!! >:(

Chris: Dobra, dosyć. Zoey - udaj się do wyjścia, tam czeka na ciebie limuzyna wstydu.

Zoey: No i świetnie! Nie mam ochoty was wszystkich oglądać!

Idzie do wyjścia, potem wsiada do limuzyny wstydu i odjeżdża.

Mike: Wow, nie jestem w stanie pojąć, co się z nią dzisiaj stało... ;-;

Leshawna: Czy to ważne? Nie musisz się już męczyć kolo. Luz. ;)

Chris: Została już tylko dwunastka. Kto będzie następny i jak przy tym ucierpi? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót Gwiazd!!!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.