FANDOM


Theedgeofclory













Blaineley: Ostatnio w Szaleństwach na Planie..

Przychodzi Chris w całych krostach.

Blaineley: Tusz do rzęs ci się skończył? (sarkazm)

Chris: Musisz tak zawsze żartować?

Blaineley: Dobra, won z kadru. Jak na ironię nasi zawodnicy dosłownie sobie potańczyli. Powitaliśmy też Dona, który oceniał zawodników po każdych "wypocinach". Zwycięstwo należało do Scenarzystów, a Aktorzy pożegnali Evę, która w ogóle nie spisywała się w zadaniach i "terroryzowała" Courtney. Jak sobie poradzą drużyny? Dowiecie się tego oglądając Totalną Porażkę: Szaleństwa na Planie!

Zaciemnienie.

Kampery

Aktorzy

Aktorzy mimo porażki nie byli jednak zbytnio załamani utratą uczestnika.

(PZ - Courtney): Pierwszy cel został zrealizowany. Evka została wyrzucona. ^^ Jeszcze pozostają tylko DJ i Lindsay, a potem BOOM! Dojdę do innej drużyny i będę sabotowała dalej mój ex-zespół.

(PZ - Alejandro): Jeden groźny przeciwnik już wyleciał. Grunt, że nikt nie głosuje na mnie, od razu mógłbym się zemścić.

Lindsay: Sieemka.

Courtney: Teraz siemka, frajerko? ;u;

Przewróciła oczami.

(PZ - Courtney): Dzisiejsze wyzwanie musimy wygrać, z mojej strony to jest tak, że DJ i Lindsay zagłosują na mnie, dołączy się do tego Katie, a ja, Toby i Alejandro zagłosujemy na Lindsay... nie jest dobrze. :/

Courtney myśli nad czymś.

Courtney: Toby, zechcesz pogadać na chwilkę?

Ten kiwnął głową na nie.

(PZ - Courtney): Co za tupet... >:(

Courtney ogląda Wariacki Wyścig.

(PZ - Courtney): Ci łyżwiarze to przekleństwo całej Totalnej Porażki. Są jeszcze gorsi ode mnie! <kolejny raz przewraca oczami i z dumą odchodzi z pokoju zwierzeń>

(PZ - Alejandro): Ten sezon to tylko parodia Planu, ale za to jest więcej osób, które się tu nie dostały. ;u; Coś mi się wydaje, że pora zaszaleć.

Al wpadł na pewien pomysł.

Alejandro: Lindsay, kochanie...

Lindsay: Tak, Tyler?

Alejandro westchnął.

Alejandro: Co powiesz na zagłosowanie na Toby'ego? No wiesz, chłopak będzie coś knuł z Courtney. >:)

(PZ - Alejandro): Co jest najgorsze? Udawanie tego debila. ;')

Scenarzyści

Drużyna cieszyła się zwycięstwem i nową willą.

(PZ - Omega): Chris powiedział, że za zwycięstwo da nam swoją tajemną willę. Teraz przez przypadek otruł się guaraną, którą zostawił nam "na trutkę". Dobre, co nie? ;u;

Bridgette: Super, że możemy wygrać.

Geoff: Najlepsze jest to, że odpadła Eva. Przed nami już tylko tamta szóstka.

Noah był oczywiście zajęty "czytaniem" książki i knuciem nowej strategii.

(PZ - Noah): Fakt, pozbyłem się przez przypadek swojego sojusznika, ale już wiem, że to był błąd z mojej strony, nie to że go nie lubię, lecz nie jest mi już potrzebny. Z drugiej strony już od początku wiem, że to Omega będzie knuła jakiś spisek z Bridgette, bo mnie obie nienawidzą. Mam też na pieńku z Gwen. Na Wyspie byłem z nią w drużynie, ale pewnie już o tym zapomniała, że graliśmy razem i przeze mnie przegraliśmy. Zdobyłem dziewczynę, więc czemu nie mógłbym teraz zdobyć kasy?

Gwen odpoczywała w jacuzzi, a Tyler grał w tenisa stołowego z Omegą.

Tyler: 11-10! Tyler wygrywa!

Omega: Brawo mistrzu.

Odeszła zadowolona z przegranej.

(PZ - Omega): Na szczęście to nie znak mojej porażki. ^.^

Przed willą

Blaineley w wyśmienitym nastroju przyszła do zawodników. Z kolei tamci też mieli dobry humor.

Blaineley: Chrisiak ma urlop! <3

Po części aplauz.

Blaineley: Co nie znaczy, że dziś wam nie mogę zrobić wyzwania. 3:)

Zawodzenia. Lindsay rzuciła puszką w Blaineley.

Blaineley: A Aktorzy mają utrudnienie...

(PZ - Katie): LINDSAY! >:O

Blaineley: Ale zadanko jest bardzo proste, postarasz się i wygrasz. Będzie miało tytuł "Hasztag kontra husztag"! Za każde przerwanie mi oberwiecie! I to dosłownie!

Zaprezentowała urządzenie do rzucania młotkami. Trafił Tylerowi w orzeszki.

Tyler: AŁA!

Lindsay: Alejandro, przecież jesteś taki męski. O co ci chodzi?

Tyler niczego nie zrozumiał.

(PZ - Tyler): Czyżby Lindsay znów o mnie zapomniała?

Blaineley wzięła talerze.

Blaineley: DOŚĆ! Rozmów i gadułek o miłości... do studia marsz!

Courtney: <śmieje się> To tu jest...

Blaineley zrobiła jej "stylową" minę wkurzenia się.

Blaineley: Kolejna kara.

Courtney: Ale...

Blaineley: ...są dwie.

Courtney: Ale...

Blaineley: ...to kanibale.

Courtney: Ale...

Blaineley: CIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIISZAAAAAAAAAAAAAA!

Courtney nerwowo przełknęła ślinę.

Blaineley: Wejdziemy teraz do studia. ;u;

Zadanie

Wszyscy byli już w środku, niestety tylko nie mogli poruszać rękoma, ani nogami.

Blaineley: Witam w moim show! Znacie może tele-gry?

Geoff: Tobie już normalnie odbiło! >:(

Blaineley mu wypięła język.

Blaineley: Nie przerywaj mi. Jak wiecie, za jedną głupią zagadkę możesz otrzymać 100 zł, co w przeliczeniu na nasz system totalnoporażkowany uznaje za 5 punktów. I Geoffrey'u, nie bierz mnie za osobę równą Twojemu poziomowi, bo inaczej spotkasz się ze mną w sądzie. ;u; Zacznijmy od czegoś prostego, ile to 2+2? DŹWOŃCIE, JEŚLI WIECIE! Będę wybierała losowe numery, to znaczy...

Pokazała Aishę.

Blaineley: To Aisha, będzie odbierać telefony od losowych zawodników. ;u; A to Ruth... ma odpowiedzi. </3

Poszła zająć się swoimi sprawami.

Ruth: 2+2?

Wszyscy zadzwonili i Aisha wybrała przypadkowy numer. XD

Bridgette: 4?

Ruth: Odpowiedź nieprawidłowa. Prawidłową jest Pies Zbigniew (please).

Facepalm Bridgette.

Ruth: Stolica Kanady?

Geoff: Hawaje?

Ruth czyta, że to Ottawa.

Bridgette: ... ._.

Ruth: Mama ma 3 dzieci. Jedno z nich jest wieku 12 lat. Ile lat ma Twoja Stara?

Courtney: SKĄD TE ZAGADKI?!

Ruth: Prawidłowa odpowiedź to mnożenie wieku pierwszego, drugiego i trzeciego dziecka. Kolejne pytanie, 4 biedronki urządzają konkurs. Numer 2 ma 9 kropek, druga wygrała konkurs i jest głupsza od pierwszej. Jak to się stało?

Alejandro: Bo pierwsza ma więcej? ;u;

Ruth kiwnęła głową na tak.

Ruth: Co to je illuminati?

Omega: Ludzi. (please)

Ruth: -10:5 dla Scenarzystów!

Courtney: Zaraz, jak to -10?

Pokazała jej na Lindsay.

Courtney: ...

Ruth podarła karty i zaczęła sama wymyślać pytania.

Ruth: Anna Maria, Staci i Dakota zasadzają rzeżuchy. Pierwsza korzysta z tapiru i rzeżuchy giną po 5 sekundach, u Staci przez kłamstwa 3 razy dłużej, a Dakota daje im wodę i zdychają o 0,3 razy później niż u Anny Marii. Ułóż 6 pytań. Jedno z nich jest warte 5 punktów! Reszta zdejmuje możliwe odpowiedzi...

Alejandro: U kogo najwcześniej rośliny usychają?

Katie: Kiedy Dakocie zdychają rośliny?

DJ: Jak to się dzieje, że rzeżuchy umierają tak wcześnie?

Noah: Kiedy rzeżuchy umierają u Staci?

Bridgette: Przez co umierają rośliny dziewczyn?

Ruth przyznała 7,5 pkt Scenarzystom.

Ruth: Zadanie było warte aż 7,5 pkt! -10:12,5 dla Scenarzystów! Kolejne pytanie za tyle samo... oblicz wzór (3+2+⅞*¼).

Geoff: 5 7/8 * 1/4 = 2 * 1/4 = 0,5

Ruth kiwa głową na nie.

Courtney: 5 + 0,875 * 0,25 = 5 + 0,21875 = 5,21875

Ruth skakała z radości.

Ruth: -2,5:12,5 dla Scenarzystów!

Courtney: Ale jak to...

Ruth: Oblicz:

x - 3

y - 2

x + x + 3y = 12

Lindsay: 2x + 3y = 16

6 + 6 = 66

Facepalm Ruth.

Geoff: 3 + 3 + 6 = 12

Ruth: -2,5:20 dla Scenarzystów!

Pokazują się urywki gry.

Ruth: Oblicz:

y - 4

x - 2 * 1/2

z - (4+2) * 1/2

2y - x * 3z = 9

Lindsay: Jednorożce?

Ruth: Tak, to znaczy NIE!

-2,5:27,5 dla Scenarzystów.

Courtney: Pole "j" wynosi 12,5 cm a pole "d" o 4,25 cm mniej.

5:27,5 dla Scenarzystów

Tyler: Dbamy o rośliny biohebraiczne, ponieważ skonsturowane są z tkanek przeciwpancernych.

5:35 dla Scenarzystów

Alejandro: Słowo "kalkulator" ma mniej liter niż "satysfakcja".

15:35 dla Scenarzystów

Ruth: Brawo! Aktorzy i Scenarzyści. Czas na 3 ostatnie zagadki. Znajdź różnice:

Manticore

Obraz przedstawiający Oregano Studios od środka i "Szaleństwa na Planie".









Courtney: Fuu...

Lindsay wpadła na pewien pomysł.

Lindsay: Na lewym obrazku jest trójkąt z dwunastką. >:3

Facepalm Ruth.

Courtney: Ja dam...

Ruth zaprzeczyła głową.

Ruth: Nie, kolejne 10 pkt dla Scenarzystów. Czyli 15:45. Aby teraz zrobić niespodziankę, 15 pkt za każde zadanie! Teraz coś do myślenia, A i B były w pokoju. A wyszło oknem a B drzwiami. Jaka literka została w pokoju?

Scenarzyści się zastanawiali, Katie dała od razu odpowiedź.

Katie: Będzie to "i"?

Ruth uniosła kciuka w górę.

Ruth: 30-45! Lepiej Aktorzy odpowiedzcie dobrze! Dlaczego orkiestra nie gra na moście?

Alejandro: Bo most to nie instrument. Łatwe jak je***ie.

Ruth się zaśmiała.

Ruth: Tak, ta pierwsza część się zgadza. 45-45! MAMY DOGRYWKĘ! Jedna liże loda, druga gryzie loda, a trzecia ssie loda. Która z nich jest mężatką?

Bridgette i Lindsay szybko podniosły rękę. (blondynki time XD)

Bridgette: Ta ssąca loda?

Lindsay: TA CO SSIE! ;u;

Facepalm Aktorów. Nadal zastanawiano się nad odpowiedzią.

Omega: Ta, która ma ze sobą dziecko.

Śmiechy zawodników. Nagle Alejandro palnął największą głupotę.

Alejandro: Żadna?

Noah: Jestem o tyle, od wybuchu głupotą! >:(

Geoff: Jak wiesz, to powiedz...

Panuje chaos w studiu. Lindsay cały czas podnosi rękę, Courtney i Alejandro na przemian mówią bezsensowne odpowiedzi, a Geoff nie wytrzymuje...

Geoff: DAJCIE SPOKÓJ! TA KTÓRA MA OBRĄCZKĘ! BOŻE!

Ruth zaczęła skakać ze szczęścia, a Blaineley skończyła "kąpiel bogów".

Blaineley: Gdzie moje odpowiedzi? ...

Blaineley wściekła się na Ruth.

Ruth: Nie ma! Co ma znaczyć pytanie, ile litrów spermy dziennie produkuje B...

Blaineley: WYNOŚ SIĘ!!!!!!!!!

Ruth odeszła urażona.

Blaineley: Kto wygrał?

Lindsay: Scenarzyści!

Aktorzy: LINDSAY! >:(

Blaineley zgodziła się ze słowami dziewczyny.

Blaineley: Skoro tak, to Aktorzy idą na kolejną ceremonię.

Przed ceremonią

Courtney, Alejandro, Katie i DJ spotykają się obok kamperu.

DJ: Po co mnie tu zawołaliście?

Courtney: Głosujemy na Lindsay. No proszę!

Alejandro i Katie się zgodzili, DJ się jednak zastanawiał.

Courtney: Namówiłam jeszcze Toby'ego, są 4 głosy na Lindsay, a jak zagłosujesz na mnie, to przysięgam, że nie zyskasz Zajączka!

DJ westchnął.

DJ: Zajączek... :O Zrobię wszystko dla niego!

Courtney: To głosuj na Lindsay. Dopilnuję też, żeby sama zagłosowała na...

Alejandro jej przerwał.

Alejandro: Ja się tym zajmę osobiście, por favor.

Zdjął koszulę i zaczął się całować z Lindsay.

(PZ - Courtney): To... jest... najgorszy... związek tego ŚWIATA! O ile można to nazwać "związkiem".

Ceremonia

Jingiel ceremonialny.

Blaineley: Siemka zawodnicy. ^^ Gotowi by wyłonić kolejną ofiarę? </3

Wszyscy jej odpowiadają chujem chórem.

Wszyscy: NIE! >:(

Blaineley: Pierwsze czekolady Blaineleyskie lecą do...








Courtney i Alejandro...









..







Toby.












i Katie.















i DJ!

Lindsay niczego nie skumała.

Lindsay: Czyli wygrałam?

Blaineley: Tak! Darmową wycieczkę do domu. <sarkazm>

Odprowadziła Lindsay.

Blaineley: Głupia blondyna... jeszcze sama zagłosowała na siebie, niefortunne 6-0! W grze jednak już pozostaje jedenastu graczy, lecz każdy może odpaść! A kto będzie następną ofiarą? Co zamierza dalej zrobić ukochany Al...

Alejandro: Dokończ to.

Blaineley: Alewiadro? Wystarczy, że obejrzycie Totalną Porażkę: Szaleństwaa na Plaaaaaaaanieeeeeeee! </3

Hasztag kontra husztag
CHRONOLOGIA
Poprzedni: Delta, tango, fokstrot
Seria: TP: SnP
Następny: TBA
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.