FANDOM


Totalna Porażka : Wyspa Oskayi - odcinek 6/13

Przypomnienie

Topher : W poprzednim odcinku na Oskayi - atmosfera w drużynie Orłów troszeczkę się zagęściła, bo Severin okazał się zwykłym leniem i prostakiem oraz nie pomagał swojej drużynie w wyzwaniu. Flamingi zwyciężyły po raz trzeci z rzędu, a Orły znów musiały kogoś wyeliminować. Tym razem program opuściła Angie po tym, jak Severin obronił się laleczką Voo-Doo i wybrał ją do eliminacji. A co dzisiaj czeka uczestników? Jaką niespodziankę im szykuję? Tego się dowiecie w dzisiejszym epizodzie Totalnej Porażki : Wyspy Oskayi!

Czołówka...

Chatka Orłów

Net : Po prostu aj kent beliw it! Jak mogłeś to zrobić Angie?! Ty chuju! >:(

Severin : Kogoś musiałem wybrać. :)))

Darwin : Mogłeś wybrać siebie. Nikt by nie żałował. ;u;

Severin : Znajdę kolejną lalkę i wybiorę Ciebie, ok? :>

Darwin : Najpierw ją znajdź. ;)

Severin : Prościzna. :')

Mackenzie : Jeszcze zobaczymy...dzisiaj nie odstąpimy cię na krok cwaniaku!

Severin : I tak ją znajdę. ;p

Mackenzie : Żebyś się jeszcze nie zdziwił. :)

Alexandra : Ziomki wyluzujcie, grunt to praca zespołowa! Musimy się starać jako drużyna, jeśli chcemy wygrać. Dajcie już spokój.

Net : Alex, idziemy się pomalować?

Alexandra : O tak! Biegiem! <3

Pokój Zwierzeń

Mackenzie : Severin jest zbyt pewny siebie...ale ja mam zajebisty plan! Jeszcze się przekonamy, kto tutaj kogo wykiwa! >)

Severin : Towarzystwo tej czwórki frajerów wpływa bardzo źle na mój charakter. Nie moja wina, że przy tych idiotach zostaje się antagonistą... ;-;

Chatka Flamingów

Alan : Ach...nie ma nic lepszego jak zwycięstwo trzeci raz z rzędu i odpoczynek w SPA :)

Layla : Jest coś lepszego. ;)

Alan : Co?

Layla : Zwycięstwo czwarty raz z rzędu. (please)

Alan : A no tak. (please)

Rose : Ciekawe, co dzisiaj za pierdoły będziemy musieli robić. ;p

Daniela : Może Topher da nam wolne? ;p

Rose : Ta, napewno. xD

Daniela : Wszystko może się zdarzyć. ;D

Zack : Może będzie zamiana drużyn? ;d

Matthew : Oby nie.

Rose : Nom. Znając szczęście, utknę w drużynie z tym leniwym zmierzłym Severinem. ;-;

Lili : Lub kłótliwymi Mackenzie i Net. ;-;

Matthew : Albo w polowie głupią i w połowie mądrą Alexandrą. ;p

Lili : A tam...ona jest spoko. :)

Layla : A co sądzicie o Darwinie? ;)

Rose : Najnormalniejszy od nich.xD

Alan : Ja uważam, że najnormalniejsza jest Mack, potem Darwin i Alex, potem Net i na końcu Severin.

Daniela : Nie ogarniam, czemu wywalili Angie zamiast niego... ;-;

Matthew : Znając życie, to pewnie jakiś jego podstęp...chociaż w Amazonii był miły, a tu taka przemiana. ;d

Layla : Pewnie był miły, a zaszedł do maks.5 odcinka. (troll)

Matthew : Odpadł w 4. xD

Layla : No to wiadomo, jako miły gość odpadł szybko, więc teraz jest zły, żeby zajść daleko. Logiczne, co nie? xD

Lili : Nawet. xd

Alan : Chociaż nie wszyscy antagoniści zachodzą daleko. Weźmy sobie na przykład takiego Tyrona. (please)

Rose : Tego debila to nawet antagonistą nie można nazwać. On jest niebezpieczny dla ludzi. ;-;

Zack : Dobra ludzie, idziemy na te pyszne śniadanko, które przygotował nam Hatchet. (please)

Layla : Już się nie mogę doczekać. (please)

Pokój Zwierzeń

Rose : Jeśli dzisiaj będzie zamiana drużyn, to chujowo. Nie chcę być w zespole z aroganckim Severinem lub resztą tej "super ekstra zgranej" drużyny...

Stołówka

Wchodzą uczestnicy...

Mackenzie : Cóż za niesamowicie obrzydliwe żarcie nam dzisiaj przygotowałeś Chefie? (please)

Nikt nie odpowiada.

Severin : A gdzie śniadanie? ;-;

Darwin : Czyżby Chef zaspał? ;u;

Net : Nie ma go. Sprawdźmy czy jest coś do jedzenia w kuchni.

Idą do kuchni.

Rose : Tu nic nie ma.

Alan : Tu też nie.

Alexandra : Nic nie znalazłam.

Lili : A może pójdziemy na zaplecze? Tam coś może być. ;)

Zack : Dobry pomysł.

Idą na zaplecze.

Alexandra : Ja otworzę te wielkie drzwi! :D

Net : Nie ekscytuj się tak. ;p

Alexandra : Spróbuję. ;p

Próbuje otworzyć drzwi.

Daniela : Zaczekaj, pomogę ci. ;)

Razem próbują otworzyć. Nagle wyrywają klamkę.

Alexandra : O kurde. o_O

Zack : To żeście się popisały. xDD

Wlącza się alarm. Pod Alexandrą i Danielą otwiera się zapadnia. Dziewczyny do niej wpadają, a zapadnia się zamyka.

Wszyscy : AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!

Alan : Okej ludzie, wiejemy! ;o

Uciekają, kilka osób ukrywa się w kiblu (znaczy, toalecie), kilka w domkach.

Łazienka

Lili : Dobra, uważajcie...Zaraz wszyscy zginiemy!!!

Mackenzie daje jej z liścia.

Lili : Ał!

Mackenzie : Tutaj nikt nie zginie! Przy mnie wszyscy jesteście bezpieczni! >)

Net : Pójdę do kibla.

Idzie się załatwić, po chwili słychać jej krzyk.

Mackenzie : Net!!! Co się dzieje?!

Otwierają drzwi od WC, nikogo w nim nie ma.

Zack : Zniknęła... :o

Severin : Przecież nie mogła się od tak rozpłynąć w powietrzu... -.-

Lili : To co się z nią stało? ;-;

Mackenzie : Chodźcie mi lepiej pomóc otworzyć te cholerne drzwi!

Próują je jakoś otworzyć. Potem wywarzyć, ale nic nie pomaga. Wtedy do łazienki przez okno wpada jakiś spray.

Severin : Co to za gówno?

Mackenzie : Lepiej nie psikaj!

Severin : -_-

Psiknął. Po chwili zaczął się krztusić i stracił przytomność.

Lili : AAAA, to pewnie ten środek usypiający! I co my teraz zrobimy?!! :O ;(

Mackenzie : Walimy w drzwi tak głośno i długo, aż ktoś nas usłyszy i nas uratuje. ;___;

Wszyscy : RATUNKU!!!!!

Tymczasem w Chatce...

Chatka Flamingów

Layla : Co tu się dzieje? :O

Darwin : Idk. Spróbujmy tu posiedzieć i poczekać.

Matthew : Na co poczekać? Na śmierć? No way... ;-;

Alan : Ciii...słyszycie to?

Słychać krzyki Lili, Zacka i Mackenzie.

Rose : Chodźmy im pomóc!!!

Wybiegają ratować kolegów...

Rose : Mack, kto tam jeszcze z Tobą jest?

Mackenzie : Lili, Zack i....Aaaaaaaaa!

Nie ma Severina.

Matthew : A ten/ta Aaaaaaa! to kto?

Mackenzie : Byli jeszcze Net i Severin, ale zniknęli!

Alan : Mamy coś twardego lub ostrego żeby rozdupić te drzwi?

Darwin : Pójdę po siekierę!

Biegnie po siekierę.

Darwin : Gdzie ta siekiera??? Hmmm...Aaaaaaaaaaaa!!!!!

Został wtrącony do ziemi przez jakąś pułapkę. Tymczasem przed WC...

Layla : Darwina długo nie ma...Alan, chodź pójdziemy go poszukać!

Alan : A może już po nim? ;o

Layla : Żartujesz! No chodź!

Biegną sprawdzić, co się dzieje z Darwinem.

Lili : Czekajcie! Rzucę w te drzwi tym spray'em. Może zrobi dziurę!

Mackenzie, Zack : Nie!

Lili rzuca spray'em w drzwi. Niestety plan się nie powiódł, a spray rozniósł zapach. Lili traci przytomność.

Matthew : Co tam się dzieje?!

Mackenzie : Lili straciła przytomność! Teraz pachnie tu jakimś środkiem nasennym!

Zack : Spać mi się chce...

Rose : O nie...no gdzie oni są? >O

Tam, gdzie Darwin szukał siekiery...

Layla : Mam siekierę! Ale gdzie jest Darwin? Alan, poszukaj go, zaraz do ciebie wrócę...Alan? Alan?? Alan?!?! Pewnie jest już tam, bo znalzł coś.

Biegnie do WC z siekierą.

Layla : Mam siekierę! Trzymaj Matt! A gdzie Alan?

Matthew : To nie byliście razem??

Layla : O nie!!! Alan!!!! Lecę go poszukać, uwolnijcie ich!

Layla biegnie poszukać Alana i Darwina, a Matthew i Rose uderzają w drzwi siekierą robiąc w ten sposob dziurę.

Layla : Alan, Darwin!!! Gdzie jesteście??? Chłopaki!!!!

Przypadkowo wchodzi w zastawioną pułapkę. Zostaje wciąnięta na górę przez ogromny worek. Jest 3-1. Tymczasem w toalecie...

Zack : Mam dosyć...radźcie...sobie...saaaa..... traci przytomność.

Mackenzie : Zack stracił przytomność!

Rose : Pośpieszmy się!

Matthew : Przecież robimy, co możemy! ;d

Nagle na Matthew'a i Rose spada wielka sieć, w której od razu zostają uwięzieni. Następnie pod dwójką uruchamia sie zapadnia, wpadają, a Mackenzie zostaje sama.

Matthew, Rose : Aaaaaaaaaa!!!!!!

Mackenzie : Co tam się dzieje?! Halo! Rose! Matt! Co z wami?!

Pokój Zwierzeń

Mackenzie : No japierdole no co tu się dzieje? ;-; To jakieśwyzwanie, bo jeśli tak, to Topher będzie miał ode mnie gwarantowanego sińca na pół twarzy. >O

Toaleta

Mackenzie : Dosyć! Sama się stąd wysostanę! -_-

Próbuje wyjść przez małe okienko z toalety. Po wielu nieudanych próbach w końcu jej się udaje.

Oskayi

Mackenzie : W końcu! <3 Teraz...gdzie są wszyscy? ._.

W oddali widzi...Tophera! (OMG)

Mackenzie : TUTAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :OOOOO

Topher : Widzę! Mam zaszczyt stwierdzić, że dzisiaj zwyciężyły Drapieżne Orły!!!!!!!!!!

Mackenzie : Wait...what? '-'

Topher : To wszystko było tylko wyzwaniem! Musieliście się nauczyć pracy zespołowej! >)

Mackenzie : To...tylko...WYZWANIE?! >(((((

Topher : Tak. I je wygralaś dla drużyny! ;)

Mackenzie : AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rzuca się na Tophera.

Pokój Zwierzeń

Mackenzie : Obiecałam mu sińca i sińca otrzymał. Porządnego. >)

Lili : Ech...dzisiaj zawiodłam moją drużynę. Nie zdziwie się, jeśli mnie wykopią. :(

Chatka Orłów

Net : Spisałaś się Mack! >)

Darwin : Taa, pokazałaś kto tu rządzi. >)

Mackenzie : A Topher dostał nauczkę. :P

Alexandra : Teraz wygląda ładniej. ;p

Severin : O jeju, nie zesrajcie się... -__-

Darwin : Coś ci nie pasuje? To wypierdalaj. ;')

Severin : Z przyjemnością. ;')

Wychodzi z trzaskiem drzwi.

Ceremonia Eliminacji

Topher : Witajcie Agresywne Flamingi! Chyba nie takie agresywne, jak myślałem. ;))

Rose : Lol.

Topher : Dzisiaj pożegnamy się z pierwszym zawodnikiem waszej drużyny! Najpierw idźcie zagłosować!

Głosowanie

Rose : Lepiej będzie, gdy wrócisz do braciszka.

Zack : Pierwsza, która odpadła z wyzwania, powinna dziś odejść.

Alan : Zbyt wcześnie się poddałeś.

Daniela : Nie wiem, kto nam dzisiaj najbardziej zaszkodził. :/

Matthew : Wybór pomiędzy dwoma słabymi ogniwami.

Layla : Oni nas dzisiaj zawiedli. Przykro mi. :/

Lili : Mam inne wyjście? :(

Ceremonia Eliminacji

Topher : Okej. Pierwsza pianka wędruje do......

Lili : STOP!

Topher : Czego znowu? -.-

Lili : Chciałam powiedzieć, że wiem, że dzisiaj was zawiodłam. Dlatego podjęłam decyzję, że rezygnuję.

Wszyscy : :OOOO

Lili : Zachowam się honorowo wobec was, nie będziecie musieli wyrzucać dobrych i przydatnych zawodników. Dzisiaj byłam słaba, więc powinnam odejść. Wybaczcie. :(

Topher : Jesteś pewna swojej decyzji Lili?

Lili : Tak.

Topher : Wobec tego zapraszam cię do Armaty Wstydu. ALE to dopiero po ceremonii eliminacji! Chyba nie myśleliście, że się wam upiecze? Głosujcie jeszcze raz!

Wszyscy : :OOO

Głosują...

Topher : Dzisiaj pianki bezpieczeństwa otrzymują :

  • Matthew
  • Rose
  • Alan
  • Layla

Topher : Została dwójka - Daniela i Zack. Daniela, dzisiaj byłaś najsłabszą zawodniczką w teamie, Zack - poddałeś się, nie myśląc o zwycięstwie twojej drużyny.

Zack : Bo nie myśleliśmy, że to wyzwanie. -,-

Topher : Ostatnia pianka wędruje do............

....

....

....

....

....

....

....

....

...

...

....

DANIELI!

Zack : Czekaj...co?! :O

Topher : Zack, zostałeś przegłosowany - odpadasz! Pora wejść do Armaty Wstydu!

Zack : Och... ;-;

Chwilę później...

Armata Wstydu

Topher : Coś na pożegnanie dla kolegów?

Zack : Nothing. -.-

Lili : Powodzenia wszystkim życzę! :)

Wystrzela ich.

Lili, Zack : Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

Topher : To jeszcze nie wszystko na dzisiaj! Orły, zapraszam na ceremonię! >)

Orły : CO?! :OO

Ceremonia Eliminacji

Topher : Nie bójcie się, spotykamy się tu, ponieważ pora najwyższa na przelosowanie drużyn!!! >)

Wszyscy : :O

Topher : Od teraz w drużynie Flamingów znajdują się : Alan, Rose, Severin, Alexandra i Net! W drużynie Orłów - Darwin, Mackenzie, Matthew, Layla i Daniela! To są wasze nowe drużyny! Teraz możecie iść spać, ale najpierw przenieście się do nowych chatek! Wszystkich widzów zapraszam na kolejny odcinek Totalnej Porażki : Wyspy Oskayi!!!

Pokój Zwierzeń

Severin : HA! Jest final 10, a ja dalej zostałem w grze! I kto mówi, ze antagoniści nie zachodzą daleko? >)

Rose : No to jestem w drużynie z Severinem...tego się właśnie obawiałam. :/


Nowe Agresywne Flamingi : Alan, Rose, Severin, Alexandra, Net

Nowe Drapieżne Orły : Darwin, Mackenzie, Matthew, Layla, Daniela

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.