FANDOM


Totalna Porażka: Podróż Pięknego Bałaganu - Odcinek 4

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Dałem Szefowi rządzić i jakim kosztem!?!? Tyle kasy nawet ja nie mam! -.- Zaczęło się od niewinnego lądowania w Bernie, a potem dostało ciekawego spotkania po latach xD Zadaniem uczestników był napad na bank szwajcarski nieładnie... Jednak drużynie Przestępców napad się nie udał i poszli siedzieć. Jednak szybko ktoś ich wyratował. Kiedy już myślałem, że wygrali Żołnierze doszło do niespodzianki... wygrali Przestępcy! Na ceremonii też było pikantnie xD Miała odpaść Isabella lub Tatiana, a to przewrażliwiona Emily postanowiła zrezygnować i po Emily. Zostało ich 12! Co dziś czeka naszych uczestników? Dowiedzie się tego w Totalnej Porażce: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Samolot

Klasa Zwycięzców

Tina i Iulian siedzieli przy barze i mieszali herbatę.

Thomas: Nie mogę uwierzyć, że Emily już nie ma!

Tina: Ta... też mnie to zaskoczyło.

Manuela: SUKA Z NIEJ I TYLE!

Tina wzięła łyk herbaty.

Tina: Tak czy inaczej została nas tylko piątka. :/

Arkady: Nie martwcie się ;) Następnym razem odpadnie ktoś z przeciwnej drużyny :P Za zwycięstwo!

Reszta: Za zwycięstwo!

...

Thomas spacerował sobie po Klasie Zwycięzców.

Nagle ktoś złapał go do pewnego ciemnego pomieszczenia.

Thomas: Ktoś ty?

Iulian: To ja.

Thomas: A, Iulian. Czemu mnie tu sprowadziłeś?

Iulian: Co byś powiedział na sojusz?

Thomas: Hmmm... przekonaj mnie!

Iulian: Chodzi o to, że jesteśmy teraz na straconej pozycji. Arkady z łatwością może namówić Manuelę i Tinę przeciwko nam.

Thomas: No... z tym się zgodzę. Dobra, zgoda.

Iulian: Na początek trza się pozbyć tego Arkadego...

Thomas: Ja mam lepszy pomysł! Pozbądźmy się tej popierdolonej Manueli.

Iulian: Kurczę, trudny wybór xD

Thomas: Ale kurwa straciliśmy dwóch zawodników. Musimy w końcu pokazać tym frajerom kto rządzi.

Iulian: Ta... możesz już wyjść xD

Thomas: A ty?

Iulian: A mi się tu organy zgubiły xD

Thomas wyszedł z ciemnego pomieszczenia.

Zauważył to Arkady.

Arkady: Thomas i Iulian coś kombinują... i dowiem się o co chodzi! W końcu mam talent ;D

Kabina Przegranych

Julia zauważyła zasmuconą drużynę.

Julia: Ludzie! Jest dobrze, bo nadal jesteśmy w pełnym składzie ;D

Tatiana: Julia ma rację. Nie ma sensu się nad sobą znęcać.

Julia: A kto tam strasznie chrapie?

Fatih: Ben i Markus oczywiście xD

Isabella: Ta... xD

Tatiana: Hmmm...

Tatiana: Po ostatniej ceremonii doszłam do wniosku, że potrzebuję sojusznika. Fatih i Isabella są zbyt blisko, więc nie... Może Julia?

Tatiana podeszła do Julii.

Tatiana: Co robisz Julio?

Julia: Maluję.

Malowała na płótnie.

Tatiana: Nieźle. Wiesz? Może miałabyś ochotę na sojusz ze mną?

Julia: Hmmm... dobra. A kogo chcesz się pozbyć?

Tatiana: Nie wiem. W tej drużynie nie ma osób, do których mam urazę. Jednak na pewno ktoś.

Julia: Ciekawe gdzie jest Virag.

Ben i Markus: Eee, coś nas obudziło?

Julia: Coś na pewno xD

Stołówka

Iulian: O. Hej Virag!

Virag: Hejka Iulian! <3 Co robisz?

Iulian: Pizzę.

Virag: Uwielbiam <3 Jak tam atmosfera w drużynie?

Iulian: Jakby to delikatnie ująć do dupy xD

Virag: Ta... w mojej ciężko jest zagłosować, bo każdy jest taki miły :C

Iulian: Ja nie mogę tego powiedzieć o swoim Teamie xD

Virag: Iulian jesteś taki niesamowity <3

Iulian: Wow, dzięki. A ty jesteś bardzo piękna <3 Bardzo :)

Virag się zarumieniła.

Iulian: A dałabyś mi jakieś wskazówki, żeby zaimponować twojemu mrocznemu temperamentowi?

Virag: Wiesz Iulian? I w tym jest problem :/

Iulian: Wal śmiało. ;)

Virag: Byś musiał został gotem. Naprawdę powiem Ci, że podobasz mi się nawet z mrocznej strony... Tyle, że nie jesteś gotem.

Iulian: Kurczę, uwielbiam duże wymagania i dlatego cię uwielbiam <3

Virag: Oj, przestań xD (zarumieniła się)

Nagle przybył Arkady.

Arkady: IULIAN! TO SABOTAŻ!?

Iulian: Nie... Doskonale :)

Iulian włączył guzik od swojego pilota.

Nagle na miejscu gdzie był Arkady otworzyła się zapadnia.

I Arkady wyleciał z samolotu.

Arkady: IULIAN!!!!!!!!!

...

Iulian: Masz może ochotę na kawałek pizzy?

Virag: Dzięki! Chętnie (minęła siódma) Spadaj...

Poszła sobie.

Iulian: Zostać gotem? Hmmm...

Iulian: Nie, już wolę od jej mrocznej duszy dostawać kosza za każdym razem niż zostać gotem.

Szef: Przegotujcie się! Lądujemy w Iranie!

Uczestnicy: GDZIE!?

Julia: Iran -> Takie państwo w Azji xD

Wioska Ari Ci, Iran

Wyzwanie

Chris: Witajcie w Iranie!

Fatih: Dlaczego jest tutaj tak szaro i nędznie?

Iulian: Podoba mi się tu <3

Virag: Ta... mi też...

Chris: Tak. Takiego typu krajobraz mieści się między: Krwawą wojną Iranu z Irakiem a złotem rajem, gdzie mieszkają sami bogacze xD

Isabella: Można zdradzić szczegóły wyzwania? xD

Szef przynosi duży monitor.

Chris: Pokażę wam teraz obecne życie na tej wiosce...

Włącza...

Chris: Wiosna Ari Ci jest nazywana wioską nędzy i głodu... Można powiedzieć, że osoba z tej wioski ma gwarantowaną szybką śmierć. To główne problemy mieszkańców owej wioski:

  1. Brak wody pitnej (najbliższa studnia znajduje się 2km stąd)
  2. Występuje bardzo dużo ciąż (występuje przez to wiele problemów z wychowaniem itp.)
  3. Głód spowodowany umiejscowieniem oraz problemami finansowymi.
  4. Tragiczny stan miasta
  5. Smród występujący na tej wiosce jest w niektórych przypadkach śmiertelny. (Spokojnie - nie chodzi o was)
  6. Deszcze to u nich rzadkość (dlatego gdy jakimś cudem spadnie deszcz - dziękują wtedy Bogu za łaskę)
  7. Wspominałem, że najstarsza osoba tej wioski ma 36 lat?

Uczestnicy: Oj! :O

Julia: Aż tak źle? :'(

Chris: Ta... sami widzicie.

Tina: No zbyt wygodnie to oni nie mają.

Chris: Tak. Waszym dzisiejszym wyzwaniem jest na te parę godzin odmienić ich życie ;D

Isabella: To znaczy?

Chris: Przestępcy zajmą się całą zachodnią stroną wioski, a Żołnierze wschodnią. Waszym zadaniem jest zapewnić warunki do życia na tej wiosce. Wygra drużyna, która wykona zadanie według mnie lepiej :) Macie 5 godzin, by mnie zaskoczyć. ;) Do roboty!

Drużyny rozdzieliły się na wschód i zachód.

Przestępcy

Pojawili się między szałasami.

Thomas: Kurwa, współczuję tym ludziom!

Tina: Nom. To takie smutne.

Nagle do nich biegnie wykończony Arkady.

Arkady: ZOSTAŁEM WYRZUCONY Z SAMOLOTU!!! -.- O MAŁO NIE UMARŁEM! Byłem w strefie wojny! :O

Iulian: No i kto w niej dominuje? Iran czy Irak? ;D

Arkady: ZAMKNIJ SIĘ KRETYNIE!

Popchał go.

A Thomas dał Arkademu w twarz.

Thomas: Nie naskakuj na słabszych dziadu!

Iulian: Patrzcie!

Dziecko traci przytomność.

Chłopak: Mamo, umieram...

Matka chłopca: To już 5 moje dziecko w tym roku umiera... a jest dopiero pierwszy lutego :/

Wszyscy (poza Iulianem) zaczęli ocierać łzy.

Iulian: Co się z wami dzieje? Trzeba im pomóc, a nie płakać nad rozlanym mlekiem.

Reszta: Tak!

Thomas: Tak przy okazji nie płakałem! Jeśli ktoś uważa, że płakałem w tym odcinku... jest TRUPEM! (przypomniał sobie tych ludzi i otarł łzy).

Żołnierze

Pojawili się na wschodniej stronie.

Fatih: Biedacy...

Isabella: Zgodzę się z tobą kochanie. :/

Pocałowali się na pocieszenie.

Julia: Według mnie kraj powinien się zająć tą sprawą... wstyd na całej linii...

Fatih: Iran ma obecnie wojnę na głowie, więc wiecie...

Virag: To takie smutne...

Ben i Markus trzęśli się ze strachu.

Markus: Tu jest tak strasznie!

Ben: Boje się trochę.

Isabella: O NIE! :O

Isabella i Julia widzą rolnika, który podczas koszenia... zemdlał.

Julia: Nie mogę na to patrzeć :/

Tatiana: To kto planuje strategię na tą wioskę?

Julia: Ja mogę.

Isabella: Julio? Ostatnio 4 odcinek nie skończył się dla ciebie najlepiej. Serio chcesz?

Julia: Ehe. :)

Reszta: Spoko.

Przestępcy

Iulian się ogląda po otoczeniu.

Iulian: Tu przepływa źródło!

Tina: Skąd wiesz?

Iulian: To czuć, że pod ziemią jest woda. I wiem, że uchodzi od tej całej studni. Musimy wykopać dziurę, żeby wytworzyć taką niby studnię tutaj.

Arkady: Nie słuchajcie go... myli się... Aua!

Thomas: Niech będzie!

Manuela: A czy to stolica Paryża? :D SUPER! ALE SKLEPÓW BRAK!!! -.-

Reszta: Zamknij się!

Manuela: Idioci...

Iulian: Tina -> Znajdź jakiś staw i złów parę ryb.

Tina: Tu nie ma stawu.

Iulian: To się przespaceruj xD Thomas -> Hmmm...

Tina: Nie chce mi się spacerować. Mogę się ludźmi opiekować.

Thomas: A ja skoczę po ryby :P

Iulian: Spoko.

Iulian: Dowodzenie jest naprawdę trudne.

Żołnierze

Julia: Oto plan:

  • Ja -> Zaopiekuję się ludźmi. Znam ich choroby, więc może ich wyleczę.
  • Virag -> Zadbaj o źródło wody i klimatyzację.
  • Fatih i Isabella -> Zadbajcie o to, by codziennie przywozili tutaj jedzenie i picie.
  • Tatiana -> Może to będzie niegrzeczne, ale okradniesz Szefa z paru franków, rozmienisz je na miejscową walutę i dasz je głównemu dowódcy wioski.
  • Ben i Markus -> Zadbacie wystrój przynajmniej tej części wioski. Pasuje?

Reszta: TAK!

Julia: To co? Ruszajcie! :)

Rozdzielili się.

Julia: Dowodzenie jest naprawdę łatwe.

Przestępcy

U ARKADEGO, IULIANA i MANUELI

Iulian męczył się z źródłem wody, a Manuela i Arkady nic nie robiły.

Iulian: Kurde! Ale ciężko!

Arkady: Pracuj dalej leniu! -.-

Iulian: Ja przynajmniej coś robię! A wy... To nie fair! Tam 7 pracuje, a u nas tylko 3 (fuu)

Arkady: I co zrobisz? Popłaczesz się panie widmo xDDD

Iulian kopnął Arkadego w orzeszki.

Arkady: AUA!

Manuela: Jestem zbyt piękna, by się brać do ciężkiej pracy, a ty Iulian jesteś brzydki i PRACUJ!

Iulian: Co za debile...

Wykopał dół i zaopatrzył się w kilka kamieni.

Iulian: Trochę jestem wkurwiony, że Arkady i Manuela mi nie pomogli, ale to przecież debile!

Podczas gdy Iulian ciężko pracował Arkady rozmawiał z Manuelą.

Arkady: Mogę liczyć na to, że zagłosujesz na najbliższej ceremonii na Iuliana?

Manuela: Na tego kretyna? Jasne!

Iulian: Słyszałem to -.-

Arkady: Chyba zesrałeś to xDDD

Iulian zaczął machać łopatą i walnął nią Arkadego w głowę.

Iulian: Ups... to było niechcący xD

Arkady: Moja głowa...

U THOMASA

Thomas dotarł w końcu do pewnego jeziora.

Wsiadł na łódkę.

I zarzucił wędkę.

Thomas: W końcu! Chyba najnormalniejsze miejsce w tym programie... z dala od tych idiotów, Ach!

Nagle coś złapał.

Thomas: Chyba mam branie! :D

Po minucie krokodyla.

Krokodyl zaczął na niego ryczeć, ale Thomas się na niego rzucił.

I pociągnął go za brzuch.

Krokodyl wypluł około 25 ryb.

Potem Thomas go puścił.

Thomas: Miodzio! Teraz tylko je wysłać do wioski. :)

U TINY

A tym czasie w wiosce Tina opiekowała się chorymi.

Tina: Nie mam pojęcia co im dolega, ale robię co mogę, by jakoś przeżyli... chyba ciężko z tym będzie.

Przychodzi do niej Julia.

Tina: Julka! Ty tutaj!? :D

Julia: Pomyślałam, że przyda wam się pomoc.

Pokazała zastrzyk.

Julia: Pomoże im pozbyć się tej choroby. :)

Tina: Dajesz mi ją, ale...

Julia: Nie szkodzi, bo mam ich sporo xDDD Powodzenia!

Tina: Wzajemnie!

Julia poszła do swojej części.

Żołnierze

U JULII

Julia wróciła do wschodniej strony wioski.

Pewna kobieta: ONA NIE PRZEŻYJE :'( To już kolejne w tym roku. BOŻE CZEMU! :'(

Julia do niej podeszła.

Julia: Co jest?

Kobieta: Ona nie żyje! DLACZEGO!? :'(

Julia: Spokojnie! Będzie dobrze.

Sprawdziła stan zdrowia dziewczyny.

Wyciągnęła zastrzyk (w którym była pewna substancja)

I jej wstrzyknęła.

Nagle dziewczyna odzyskała przytomność.

Dziewczyna: Ja żyję! :)

Kobieta: Jesteś niesamowita! Dziękuję! :')

Julia: Drobiazg.

Nagle do Julii przybyli wszyscy mieszkańcy wioski.

Julia: Też chcecie?

Ludzie: TAAK!!!

Julia: To ustawcie się w kolejce ;D

U VIRAG

Virag walnęła o pewną dziurę.

I sekundzie zaczęła tryskać woda.

Virag: Jeszcze tylko klimatyzacja...

U MARKUSA i BENA

Markus i Ben malowali ściany domków.

Markus: Ziomek co robimy potem?

Ben: Trza będzie zadbać o wygląd ziemi, by miło.

Markus: Zamienimy tą szarą wiochę w wesołe miasteczko!

Markus i Ben: TAK!!!

Ben: Chętnie bym coś przekąsił, ale najpierw urządźmy jakoś to miejsce :)

Skończyli malować ściany i wzięli się za zamiatanie ziemi.

U TATIANY

Widać po chwili Tatianę wychodzącą z samolotu w paroma frankami szwajcarskimi.

Tatiana: Uff! Prawie mnie Szef zauważył!

Potem wsiadła na motor i pojechała do w stronę miasta bogaczy.

Szef: MOJE PIENIĄDZE I MOTOR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chris: MOJA KOMÓRKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Szef i Chris: CZEMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

U FATIHA i ISABELLI

Isabella: Przez trzy i pół godziny szukamy i nic nie znajdujemy!!! -.-

Fatih: Żonko, ja nic nie poradzę :/

Isabella: Kurde, ale jestem wkurzona.

Fatih: Nie wszystko stracone!

Fatih pokazuje komórkę Chrisa.

Isabella: To komórka Chrisa?

Fatih: Jakimś cudem znalazła się w mojej kieszeni :O

Isabella: Super!

Fatih: A skoro to komórka Chrisa, to jest numer do dostawców jedzenia! :D

Isabella: No właśnie!

Fatih zadzwonił do owych dostawców.

Fatih: Hallo! Zamawiam codzienną dostawę jedzenia i picia na wioskę Ari Ci w Iranie!

Dostawca: Codzienną? Wiesz, ile to będzie kosztować?

Fatih: Ta... wiem.

Dostawca: Czy naprawdę za to zapłacisz?

Isabella: Fatih i co powiedział?

Dostawca: FATIH!? :O Z Totalnej Porażki?! Z Piekielnej Kuchni?! NIE WIERZĘ, MÓJ IDOL :O

Fatih: Tak, to ja. xD

Dostawca: To w takim razie nie musisz za to płacił dostawa jedzenia i picia codziennie.

Fatih: Dziękuję panu xD

Isabella: Załatwiłeś to, jak ja Cię kocham! :)

Pocałowała go.

Fatih: A teraz wracamy na wiochę... Kurde... ale nie zdążymy. :/

Nagle motorem przyjeżdża Tatiana.

Tatiana: Wymieniłam walutę, podwieźć? ;)

Isabella i Fatih: TAK! :D

Wsiedli i Tatiana ruszyła.

Obie drużyny

Zbliżał się koniec czasu dla obu drużyn.

Każdy szlifował i dopieszczał swoją część wioski.

Chris: 3...

...

...

..2

...

...

..1!

...

..KONIEC CZASU!

Drużyna się zakończyły pracę.

Chris: Teraz obejrzę wschód i zachód i zadecyduję :)

Zachodnia część wioski

Chris: Dobra, co my tu mamy Przestępcy?

Tina: Na początek przedstawiam niesamowite samopoczucie ludzi, dzięki mojemu lekowi wyleczyłam ich z choroby :D

Chris: Bardzo niesamowite to idzie na wasz plus :)

Mężczyzna: JESTEM ZDROWY! A wszystko dzięki lekarstwu od Julii! :D Biegnę na wschodnią część Ari Ci! <3

Pobiegł.

Przestępcy: NIE!

Chris: A jednak Julia! W takim razie plus dla Żołnierzy xD

Thomas: (palm)

Chris: Dalej?

Thomas: Oto miejscowa skrzynia ryb! Każdy może się najeść do syta :)

Chris: Zaliczam, ale dlaczego ludzie się na to nie rzucają?

Thomas: Nie mam pojęcia!

Chris: A powinni... Co jeszcze?

Iulian: Zbudowałem studnię!

Chris: Nieźle.

Spojrzał na jej dno.

Chris: ALE NIE MA WODY!

Iulian: Jak to!? :O

Arkady: Tak to, że dziś za to wylecisz!!!

Manuela: Wylecisz, jak nic :P

Iulian: A wy się zamknijcie, bo w ogóle nic nie robiliście! -.-

Chris: To wszystko?

Przestępcy: Ehe...

Chris: To idę do wschodniej części wioski :)

Chris poszedł.

Thomas: Ja z ciekawości też tam pójdę.

Do Wschodu poza Chrisem poszła również drużyna Przestępców.

Wschodnia część wioski

Chris i Przestępcy zauważyli ładnie pomalowane nowe zagrodzenie.

Po wejściu zobaczyli wykoszoną trawę i czystą ziemię.

Zobaczyli kolorowe oraz zadbane domy.

W całej części wioski wyczuć można była klimatyzację.

Tina: NIE WIERZĘ :O

Thomas: TO JEST NIEMOŻLIWE! :O

Iulian: ONI ZROBILI TO TYSIĄC RAZY LEPIEJ OD NAS :O

Chris: WOW!

Nagle zobaczyli bufet pełen jedzenia oraz odjeżdżającego dostawcę.

Siedziała tam drużyna Żołnierzy z mieszkańcami wioski.

Witać było również duży basen z trampoliną.

Fatih: Dobry pomysł Virag z tym basenem!

Virag: Ta... juhu...

Mieszkańcy: Dziękujemy Wam! :')

Gospodarz wioski: W końcu mamy wystarczająco dużo pieniędzy na rozwój <3 :D

Żona Gospodarza: I teraz będziemy żyć dłużej niż tylko do 40 lat <3 Marzę skończyć setkę B)

Zaczęli klaskać.

Również Przestępcy i Chris bili brawo.

Chris: Chyba nie ma wątpliwości kto wygrał: Żołnierze wygrywają to wyzwanie!!!

Żołnierze: TAK! JUHU!!!

Chris: Kurde, zrobić z wiochy nędzy i głodu coś takiego... Wow!

Thomas: Szacunek!

Chris: A Przestępcy... zobaczymy się dziś na ceremonii ;D

Przestępcy: EH!

Ceremonia

Chris: Na szczęście komórka i motor trafiły do nas :)

Szef: Ale mnie moje pieniądze!?

Chris: Licho wie xD

Szef: KURWA!!!

Wkurzony Szef odszedł.

Chris: Głosować Przestępcy!

Zagłosowali...

Nagle przyszedł stażysta i dał Chrisowi wyniki głosowania.

Chris: Zobaczmy, jak prezentują się głosy:

...

...

...

...

..Pierwszy głos na Arkadego!

...

...

...

..Pierwszy głos na Manuelę!

...

...

..Pierwszy głos na Iuliana!

...

...

...

..Drugi na Iuliana! A ostatni głos zdecydował, że dziś skok wstydu wykona...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..Ten stażysta!

Stażysta: Hę!?

Chris wykopał stażystę z samolotu.

Iulian: Co, myśleliście, że tak łatwo się mnie pozbędziecie? xD

Arkady: CO KURWA! -.-

Chris: Tak jest! Nie wykopię Iuliana, bo dzisiejsze wyzwanie było z nagrodą! Drużyna Żołnierzy otrzymała konsolę z czujnikiem ruchu z najlepszymi grami! :D

Przestępcy: Kurwa, NIE!

Chris: Och, tak! Czy Szef zdemoluje samolot z powodu kradzieży pieniędzy? Czy w końcu odpadnie ktoś z Żołnierzy? Żeby się tego dowiedzieć oglądajcie następne odcinki... Totalnej Porażki: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.