FANDOM


Total Drama: Luna Island - Odcinek 10

Szef: Ostatnio w Total Drama: Luna Island. Przejąłem prowadzenie programu po Chrisie, który rozbeczał się jak dzidzia, kiedy to ktoś gwizdnął mu lodówkę. Nie był jedynym, który padł ofiarą. Cj jest przekonany, że Dakota zdradziła go z Topherem. Alejandro i Jo współpracują i nie mam pojęcia jakie mają plany. A Mrówki wracają dzisiaj z Grenlandii. Czy Chris wróci do siebie? Mam nadzieję, że tak, bo praca prowadzącego mnie męczy.

Grenlandia, Lotnisko

Alejandro, Emma, Mike i Shawn wracają

Shawn: Ależ to będą niezapomniane wakacje.

Emma: Takiego lodowiska jak tu, nie znajdziesz nigdzie.

Mike: Szkoda tylko, że musimy już wracać

Emma: Tak, i Cj'a, też nie było. Ktoś wie co z nim?

Mike: Widziałem, jak Jo go wołała. I to ostatni raz, jak go widziałem.

Shawn: Najlepsze w tym jest to, że jestem wypoczęty, przez co będę skory do walki.

Luna Island, Russia

Willa Chrisa

Cj i Chris leżą na kanapie. Mają czerwone mordy od promili. Po chwili dzwoni budzik.

Chris wstaje.

Chris: Co, gdzie ja jestem?

Cj: O cholera, spóźnię się na wyzwanie

Obaj powiedzieli to głosem typowego pijaka.

Domek Piranii, Pokój dziewczyn

Kitty, Ella i Isabella siedzą na łóżku.

Kitty: Ella, strasznie mało się odzywasz. Czasem nawet zapominam, że tutaj jesteś.

Ella: Moją mową jest śpiew. (zaczyna śpiewać)

Kitty: Może później. Btw, zauważyliście, że Jo zrobiła się trochę dziwna?

Isabella: Zastanawiam się też o co chodzi z Topherem. Wiem, że Jo ma zdjęcia Dakoty w bikini, które robił Topher.

Ella: Skąd to wiesz?

Isabella: Sam mi powiedział, że go tym szantażowała.

Kitty: Jo musi wylecieć.

Isabella: Zgadzam się

Kitty: A Ty Ella?

Ella: Ja wierzę, że będziemy wygrywać i nie trzeba będzie się nikogo pozbywać.

Las

Alejandro, Emma, Mike i Shawn są już na wyspie.

Shawn: Nic mnie nie powstrzyma. Czuję się taki pełen życia, jak nigdy wcześniej.

Mike: To super. Shawn, mam nadzieję, że doprowadzisz drużynę do zwycięstwa

Alejandro: Tak ziom. Tak trzymaj.

Shawn: To idę się przygotować

Shawn poszedł

(PZ Alejandro: ) No niby fajnie i te sprawy, ale w gościu jest taki optymizm, który może kosztować nas wiele po połączeniu drużyn. Muszę coś szybko wymyślić.

Szef: Czas na wyzwanie (z głośnika)

Północna część wyspy

Szef: Ludzie, mam tego po kokardę. Robię za dwóch. Ciągle tylko gotowanie, prowadzenie wyzwań, gotowanie, prowadzenie wyzwań i tak w kółko. Więc dzisiaj postanowiłem połączyć te dwie rzeczy razem. Ugotowałem dla Was 6 potraw. Każda z drużyn dostanie po trzy. Są to: Grillowany kurczak z grilla, Frytki z majonezem i ketchupem, Zupa ogórkowa, Ruskie pierogi, Gofry i Zapiekanki z serem.

Wszyscy: HURA!

Szef: (Śmiech)

(PZ Szef: ) Nawet nie wiedzą, co jeszcze umieściłem w ich jedzeniu.

Szef: Wybierzcie dania. Zaczną Mrówki.

Zjawia się Cj, który się zatacza

Cj: Siema wszystkim, sorki za spóźnienie.

Cj siada.

Emma: Koleś, jesteś kompletnie narąbany. Jak PKS.

Cj: Straciłem ją.

Emma: Kogo?

Cj: Dakotę.

Szef trąbi.

Shawn: A tak. No to Zapiekanka

Jo: Zupa

Emma: Frytki

Kitty: Pierogi

Mike: Gofry

Isabella: Kurczak.

Szef: Waszym zadaniem jest zjeść te dania, które wybraliście. Zaczynacie od Zapiekanki i zupy. Czas start

Wszyscy jedzą. Po chwili Jo wypluwa.

Jo: Co? W ten zupie był ogon szczura

(PZ Jo: ) Za takie coś, powinien dostać młotem przez łeb.

Alejandro po chwili wypluwa swoją porcje.

Alejandro: Fuj, co to?

Szef: Pozostałość po tłustych kąskach.

Shawn: Żyje się raz

Shawn zjada całą porcje.

Robią to także Emma, Isabella, Max, Ella, Dakota, Kitty, Mike, Topher i Cj

Shawn: Alejandro, nie wypluwaj tego bo przegramy.

Alejandro: Myślisz, że to tak łatwo. To nie Ty miałeś w swojej zapiekance ślinę kota.

Shawn: Nawet nie wiem co w niej miałem.

Emma: Alejandro, wiesz kto nas opuści, jak przegramy.

Cj: Zgłaszam się na ochotnika

Dakota: Cj, nie.

Cj: Cicho. Myślisz, że uwierzę, że Ci na mnie zależy!

Dakota: Jak możesz.

Cj: Myślisz, że nie wiem, jak się bliździłaś z tym Topherem!?

Dakota: To były tylko zdjęcia!

Oboje wstają i zaczyna się kłótnia.

Cj: TY TO NAZYWASZ ZDJĘCIAMI!? TO!? (bierze aparat Tophera, pokazuje Dakocie zdjęcia, po czym roztrzaskuje jego aparat o ziemię). ŚWIECIŁAŚ GOŁYM TYŁKIEM PRZED NIM!

Dakota: Wcale nie. Chciałam zostać tylko miss bikini. To było moje marzenie. Od dawna.

Cj: I MOŻE PRZED PAPARAZZI Z ZEMSTY WYSPY, TEŻ SIĘ ROZBIERAŁAŚ JAK TANIA K***A?

Dakota zaczyna płakać.

Dakota: Jak mogłeś mieć mnie za taką? ;(

Dakota wstaje i odchodzi.

Alejandro: No to żeś się popisał koleś.

Emma: Ta, nawet nie wiesz czy do czegoś tam doszło.

Shawn: Al, to zjesz to.

Kitty: Jo, zjedz to.

Alejandro i Jo próbują się przełamać, by zjeść swoją porcje. Ostatecznie zjada ją.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Alejandro

Szef: Pierwszy punkt dla Mrówek. I przy okazji, niezła zadyma się zrobiła. Pora na drugie danie.

Isabella: Pierwsza runda dla Was, ale to jeszcze nie koniec.

Emma: Serio? I tak przegracie, bo Dakota Wam uciekła. Co nie Szefie?

Szef: Ale dzięki temu skoczyła nam oglądalność, o 20%

Kolejne danie

Mrówki - Frytki

Piranie - Pierogi

Szef: Czas start

Emma jako pierwsza zjada swoją porcje

Emma: W moim jakoś nie było żadnych pułapek.

Nagle Shawn natrafia na kolec

Shawn: Ałć.

Shawnowi również udaje się zjeść swoją porcje.

Zostają Max i Alejandro

Max: W moim pierogu jest sierść. Nie tknę tego.

Jo: Max, nie doprowadzaj mnie do ostateczności. Zjedz to.

Alejandro: (sprawdza swoje frytki)

Alejandro: Czemu mi to pachnie rybimi ogonkami.

Emma: Alejandro, tutaj leży los naszej drużyny.

Kitty: Max, wiec, że jesteś na celowniku.

Obaj próbują się przemóc, a ostatecznie swoją porcje zjada.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Max.

Max: Hahaha.

Alejandro: Zaraz wracam

Alejandro wybiegł do lasu, po czym bylo słychać odgłosy wymiocin. Po chwili Alejandro wraca.

Szef: Jest 1-1. Pora na decydujące starcie.

Mrówki - Gofry

Piranie - Kurczak z grilla

Szef: Czas start.

Cj je, lecz po chwili napotyka się na wnętrzności żaby.

Cj: No kurwa.

Shawn: Fuj, woda z kałuży? Serio?

Alejandro: Mam już dość.

Kitty: Ałć co to?

Kitty patrzy.

Kitty: Granat? Serio?

Szef wzrusza ramionami.

Uczestnicy zjadają swoje porcje. Zostają tylko Isabella i Mike.

Kitty: Isa, co z Tobą?

Isabella: Nie dam rady. Po tym kurczaku chodzą jakieś owady

Shawn: Mike stary. Nie rób nam siary. Nawet ten słabożołądkowy Alejandro zjadł.

Mike: Jakbyś w swoim miał ząb Szefa, to byś miał ten sam problem.

Shawn: Ja miałem kałużę, rozumiesz to?

Kitty: Isabella, spróbuj to zjeść i nie czuć smaku.

Isabella: Spróbuje

Shawn: Mike. Isabella kończy jeść. Weź stary to zjedz, a tego zęba po prstu wypluj.

Mike: No dobra.

Zaczyna się wyścig na jedzenie. Ostatecznie wygrywają

.

.

.

.

.

.

.

.

Szef: Czerwone Mrówki wygrywają. Dzięki Mike'owi.

Mrówki: HURA! (oprócz Cj'a)

Szef: Nikt z Was dzisiaj nie odpadnie.

Przed domkami

Piranie rozmawiają o eliminacji. Isabella, Jo, Kitty i Topher.

Kitty: Jo, dzisiaj zostaniesz Wy-e-li-mi-no-wa-na.

Jo: Uważaj, bo odpadniesz Ty, albo Twoja przyjaciółka Isabella.

Isabella: Akurat się nie boję.

Jo: A wiesz, że to przez Ciebie zawaliliśmy wyzwanie?

Kitty: Choć Isa.

Isabella i Kitty weszły do pokoju.

Topher: To może i ja pójdę. Wszyscy już wiedzą, a Cj jakoś mi mordy nie obił.

Topher chce iść, lecz zostaje złapany przez Jo za kołnierz.

Jo: Ej, panie kolego. Nie tak prędko. Może i nie wiesz, ale mam resztę Twoich zdjęć. I to w przeróżnych sytuacjach.

Topher: No nie. To przed krzakiem też?

Jo: Tak, też. Chyba nie chcesz by się rozeszło?

Topher: Eh.

(PZ Jo: ) Co za frajer. Będzie robił wszystko jak mu zagram. Wykorzystam jeszcze kilka zdjęć by szantażować debila, a na koniec, go zniszczę. (łamie patyk)

Chatka Mrówek, pokój chłopaków

Alejandro, Cj, Mike i Shawn odpoczywają po wyzwaniu. Shawn leży na łóżku, Cj siedzi na krześle, patrząc gniewnie w jeden punkt, Mike pije wodę, a Alejandro wychodzi.

Na zewnątrz

Alejandro i Jo się spotykają.

Alejandro: Siemka, jak tam interesy?

Jo: Idą dobrze, ale brakuje mi jednego głosu. Zrobisz coś dla mnie?

Alejandro: Przeszkód nie widzę, ale Ty zrób coś dla mnie.

Jo: Co takiego?

Alejandro mówi jej na ucho.

Jo: Z przyjemnością.

Jo mówi Alejandro o swoich planach

Alejandro: Ok, ja zajmę się Dakotą, a Ty Shawnem.

Las

Gdzieś w głębi lasu siedzi zapłakana Dakota, do której podchodzi Alejandro.

Alejandro: Hej.

Dakota: Co chcesz?

Siada koło niej.

Alejandro: Bardzo mi przykro z powodu tego incydentu z Cj'em

Dakota: Nie wiem, czemu on uważa mnie za dziwkę. Nic przecież się tam nie zdarzyło.

Alejandro: Cj'owi pewnie przejdzie po czasie. Ale musisz uważać. Będzie szukał pocieszenia u innych.

Dakota: Co? U której?

Alejandro: Jest w Twojej drużynie. Wiesz, lepiej by jej tu już nie było, jeśli Wasz związek ma mieć szansę. Bo zależy Ci na nim.

Dakota: I to bardzo.

Za domkiem

Jo pokazuje Shawnowi lodówkę.

Shawn: Wow. Zamurowało mnie. Ale to jest.

Jo: Nie krępuj się. Zajęłam się tym w odpowiedni sposób, by każdy miał coś pożywnego i smacznego do jedzenia.

Shawn: Dzięki Jo, źle Cię oceniałem.

Shawn otwiera lodówkę i je z niej co popadnie.

Jo: Smacznego. I poczekaj zaraz wrócę.

Willa Chrisa

Chris wypłakuje do poduszki.

Szef: Człowieku. To tylko głupia lodówka.

Chris: A Ty nie zapominaj, że mogę Ci potrącić za nią z pensji.

(PZ Szef: ) Normalnie człowiek nie wytrzymuje. Niechże się weźmie w garść, albo pierdolnę to w chuj i tyle mnie widzieli na tej wyspie. Nie mam zamiaru tyrać za niego całymi dniami.

Do willi wchodzi Jo.

Jo: Mam dla Was newsa.

Szef: Co masz?

Jo: Wiem gdzie jest zguba Chrisa.

Chris: Moja lodówka? Znalazła się?

Jo: Dokładnie. Chodźcie za mną.

Chrisowi humor się poprawił

(PZ Chris: ) Wiedziałem. Po prostu czułem to.

Za domkiem

Jo zaprowadza Szefa i Chrisa do lodówki. Tym czasem Shawn kończy jeść zapiekankę.

Shawn beka.

Shawn: Jo, chcesz trochę?

Jo: Nie, dzięki

Chris: Shawn, a więc to Ty?

Shawn: A kto. No pewnie, że ja.

Szef: Ukradłeś lodówkę Chrisa (angry)

Shawn: Zaraz, co

Zjawiają się Alejandro, Emma i Mike

Alejandro: No nieładnie Shawn, zawiodłem się na Tobie

Emma: Przymknij się idioto. Wiem, że to Twoja sprawka,

Alejandro: Nie wiem o czym mówisz.

Mike: I mnie się zdaje, że to Twoja robota.

Szef: Co z nim robimy Chris?

Chris: Shawn, pakuj się. Wylatujesz.

Shawn: No, ale mówiłem przecież, że Jo mnie tu sprowadziła.

Alejandro: Wypad stąd.

Shawn: Ty się najlepiej nie odzywaj, "Chujandro".

Emma: Cóż trzymaj się

Shawn przybija piątkę z Emmą i Mike'm.

Shawn: Na razie.

Ceremonia

Chris: Jeden z członków Czerwonych Mrówek musiał nas opuścić, a ja wracam do Was ludzie. Tak, dzisiaj podwójna eliminacja. Bezpieczni są: Dakota, Max, Kitty, Topher i Ella. Isabella, nie ukończyłaś dzisiaj zadania i to kosztowalo Piranie zwycięstwo. Jo, Ty narobiłaś sobie dużo wrogów. A ostatnią piankę otrzymuje.

,

,

,

,

,

,

Jo.

Isabella: Co?

Chris: Tak, tak. 4 głosy.

Isabella: Na razie Kitty. Wygraj to.

Kitty: Trzymaj się.

Isabella wsiada do Wagonu Wstydu.

Chris: Dobra, teraz skoro wracam, postanowię co nie co porobić. A Wam dziękuje za obejrzenie odcinka i zapraszam na kolejne przygody naszych uczestników w Total Drama: Luna Island.

Zobacz także

Total Drama: Luna Island odcinki
Przed połączeniem Rozpoczynamy sezon na wyspie Luna | Nauczcie się strzelać | Czy to spisek zombi? | Poszukiwacze | Bez wody nie ma życia | Podsumowanie I: Czy na pewno trafiłem do dobrego studia? | Ręce pełne roboty | Jestem mistrzem kręgli | Taki upał, ale i tak gramy | Dramatyczny posiłek | Przyrost naturalny | Podsumowanie II: Dalszy ciąg wspomnień z Luna Island | Zdobyć górę nie jest tak łatwo | Wodne Wyścigi | Jaki talent w Tobie drzemie? | Widziałem Hipisa | Ukryte miejsce | Podsumowanie III: Pomagam swojej drużynie | Zaśpiewaj ze mną
Po połączeniu Zaczynamy zabawę na nowo | Czy ja jestem w zoo? | Nowa willa Chrisa | Wodnista rywalizacja | Podsumowanie IV: Nie będzie lekko | Wykręć dla mnie fortunę | Lotnisko naszym stadionem
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.