FANDOM


Totalna Porażka: Syberia Pięknego Bałaganu - Odcinek 7

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Wydarzyło się wiele niespodziewanych rzeczy. Np. Tina i Isabella się pogodziły! Serio...? -.- Wyzwanie polegało na uśpieniu potwora, który wykradał nasze zapasy. Ostatecznie dzięki Tinie Renifery wygrały wyzwanie, a sprytne staruszki zostały zatrudnione do mojej ekipy... Dzięki temu nadal utrzymuję się w tej robocie xD A co czeka nas dziś? Nie przegapcie dzisiejszego odcinka Totalnej Porażki: Syberii Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Poranek na Syberii

Wspólna chatka - Pokój Dziewczyn

Emily patrzyła z podejrzliwym wyrazem twarzy na Tinę i Isabellę.

Tina: Co Emily tak się gapisz?

Emily: Nie wymądrzaj się zdrajco. Wiesz, że dziś wylatujesz? ;)

Tina: Jak sobie tak narysujesz to tak będzie xD

Emily: Daję ci teraz szansę na zmianę zdania. Inaczej wiesz co. :)

Isabella: Nie zapominaj, że my nadal pamiętamy cię z PBP ;D

Emily: Tak? Co ty nie powiesz? xD To w takim razie odpadniesz ty za PPB - zadbam o to ;)

Tina: Emily... odwal się lepiej od Isabelli. Sama zachowujesz się, jak szmata.

Emily: Nie zdobędziesz mnie tak łatwo wycieraczko ;)

Tina chciała jej już przywalić, ale się opamiętała.

Emily: Co? Boisz się mnie uderzyć? Co za frajerka xDDDD

Isabella: Ogarnij się Emily, bo działasz na szkodę drużyny...

Emily: Nie gadam z lafiryndami. Chyba, że się wpiszesz na moją listę :)

Isabella: Ja ci za chwilę ją skieruję na twarz ;)

W czasie Sierra kończyła jeść 2 pudełko popcornu (oglądając kłótnię dziewcząt z drużyny przeciwnej).

Sierra: Ciekawe ile paczek popcornu będzie trwała ta kłótnia. Według mnie każda z nich jakimś stopniu przedłuża kłótnię. I szczerze? Chore to jest, ale zabawnie się ogląda xDDD

Tina: Jesteś skończoną KRETYNKĄ Emily! -.- I że ja cię w PPB polubiłam!? (fuu)

Emily: A kto ci kazał mnie lubić? xD

Tina: Wiesz...

Emily: Wiem, że wiesz, że jesteś idiotką :')

Isabella: Takie kłótnie osłabiają drużynę. Przestańmy już...

Emily: A potem co? Będziesz miała lepszy manewr, by zostać? Może zacznę podrywać Fatiha - to nie głupi pomysł ;)

Tina: Przejebałaś po całości...

Isabella: I to bardzo. -.-

Doszło do bójki między Isabella i Tiną, a Emily.

Sierra znudziła się tą kłótnią i prototyp książki.

Zaczęła pisać książkę.

Sierra: Moja wena dziś jest naprawdę wysoka, że będę w stanie przed wyzwaniem napisać nawet 10 stron :)

Do pokoju dziewczyn weszła Kinga.

Zobaczyła bijące się dziewczyny z drużyny Reniferów.

Kinga: Spodziewałam się, że pożałujemy tego xD

Sierra: Zgodzę się z tobą.

Kinga: A co piszesz? :)

Sierra: Książkę o tym sezonie - jest tego warty. Piszę w formie eposu <3

Kinga: Wow! Dasz potem przeczytać to co masz? :)

Sierra: Jasne Kinga. :)

Kinga: One mają zamiar skończyć?

Sierra: Wydaje mi się, że nie, więc muszę chyba zareagować xD

Podeszła do bijących się dziewczyn.

Sierra: Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dziewczyny skończyły się bić.

Sierra: Albo się ogarniecie albo wypad z chatki! To jak?

Tina i Isabella: Dobra.

Sierra: Kurczę, chyba pierwszy raz podniosłam głos xD I bardzo mi się spodobało xD

Emily: Jesteście podłe! :(

Wkurzona Emily wybiegła z pokoju.

Tina i Isabella: Aha xD

.

Kinga: Całe szczęście, że takiej patologii nie mamy w drużynie co oni.

Sierra: I dobrze. Tak ma być :)

Kinga: To idę trochę pospacerować xD

Kinga wyszła.

Wspólna chatka - Pokój Chłopców

Severin wstał pewny sił.

Severin: Widzieliście może gdzieś dziś Andreasa?

Thomas: Chuj wie, a po co ci?

Severin: Moja sprawa.

Thomas: A jednak moja, bo to mój członek drużyny! -.-

Severin: Mieliśmy sobie pogadać.

Thomas: Bo co? Kolejny gówniany sojusz?

Severin: Thomas -> Tylko się kolegujemy.

Thomas: Jasne xD

Patrick: A o czym gadacie?

Severin: Patrick -> A ty widziałeś może Andreasa?

Patrick: Nie, sorry :/

Ben i Markus wyszli z pokoju.

Markus: Przynieść wam coś ze stołówki?

Thomas: Ja byłem tam już.

Ben: I jak? Polecasz? :)

Thomas: To śniadanie była kurwa, ja pierdolę...

...

...

..Zajebiste!!!

Ben: Poważnie?

Thomas: Poważnie.

Patrick: A ja nie miałem okazji, więc tylko tymi chipsami się najem xD

Zaczął jeść.

Markus: To idziemy Ben?

Ben: Spk.

Markus i Ben poszli w stronę stołówki.

Patrick: A tak w sumie ciekawe gdzie Andreas. :)

Severin: Nom.

Stołówka

Staruszka nr 6 szykowała gulasz w sosie własnym.

Fatih: Tylko pamiętaj, by ustawić odpowiednią temperaturę. Jeszcze trochę...

Staruszka przekręciła.

Fatih: I good!

Staruszka nr 6: Jak ja się cieszę, że jeszcze istnieją tacy mężczyźni. :)

Fatih: E tam. Nie ma za co xD

Staruszka nr 6: A właśnie, że jest za co :P

Tatiana podeszła do Fatiha.

Tatiana: Jak tam atmosfera w twojej drużynie?

Fatih: Kiepska. Szczególnie dziewczyny mają niedobre relacje :/

Tatiana: Rozumiem i zgaduję, że Isa, Emily i Tina?

Fatih: Zgadłaś.

Julia: O nie!

Julia wybiegła ze stołówki.

Tatiana i Fatih wzruszyli ramionami.

A po chwili do stołówki wbiegli Ben i Markus z miskami.

Ben: Co na śniadanie? :)

Staruszka nr 6: Gulasz.

Ben: Mniam!

Markus: To nalewaj! :)

Staruszka dała mu w twarz.

Staruszka nr 6: Nie rozkazuj mi...

Markus: Przepraszam :/ Proszę nalać*

Staruszka najpierw nalała Fatihowi. Potem Tatianie, Benowi, DJ'owi. A na końcu wlała Markusowi na ćwierć miski bez mięsa.

Markus: EJ! Czemu dostałem tyle i bez mięsa!? :O

Staruszka nr 6: Ale pech! Zrobiłam widocznie za mało - zdarza się :)

Markus: Aha...

Fatih skosztował gulaszu jako pierwszy.

Fatih: Kurczę, ale to super! <3

Ben: No ba! Baśko -> Rzuciłabyś ten przepis?

Staruszka rzuciła do Bena.

Markus wziął łyka gulaszu, a po chwili wylał wszystko do kosza.

Staruszka nr 6: MARKUS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Markus się wystraszył.

Staruszka nr 6: Czy ty właśnie przed chwilą wylałeś śniadanie, które przygotowałam do kosza!?

Markus: Eee...

Staruszka podeszła do kosza i zobaczyła wylany gulasz.

Ben: Markus -> Nie chcę cię zniechęcać, ale chyba masz przesrane xD

Staruszka nr 6: Rozumiem cię Markus, ale teraz, jak nie zjesz tego gulaszu, którego wyrzuciłeś to nie dostaniesz nic do jedzenia ;D

Markus: Mam to ze śmietnika zjeść!?!?!? :O

Staruszka nr 6: Dokładnie. Kasa musi się zwrócić ;) I tak, by nie zostało nic po tym gulaszu ;)

Dała mu łyżkę.

Markus wziął pierwszy kawałek gulaszu ze śmieci i zwymiotował.

Ben: Biedak :/

DJ wziął pierwszego łyka gulaszu.

DJ: Ten gulasz smakuje, jak u mojej mamy! :')

Popłakał się ze wzruszenia.

Fatih dał mu chusteczkę.

DJ: Dzięki :')

Staruszka nr 1: To co? Malujemy te ściany, by nie wyglądało tak smętnie tu?

Staruszka nr 2: Może jutro? Jestem strasznie zmęczona :/

Staruszka nr 1: Ty całe życie jesteś zmęczona xDDDD

Staruszka nr 2: Chyba ty!

Staruszka nr 1: Tobie się chyba dni pomyliły xD

Staruszka nr 2: A tobie... eee... coś tam xD

Staruszka nr 1: I widzisz :)

W lesie

Andreas i Kinga wspólnie zbierają owoce syberyjskie.

Kinga: Poważnie? Ale fajnie! Nie wiedziałam, że taki jesteś :)

Andreas: Widzisz? Bo człowieka poznaje się z bliska, a nie z daleka :)

Kinga: Masz rację. Pomożesz mi pozbyć się Thomasa?

Andreas: Jasne Kochana!

Andreas pocałował ją w rękę.

Kinga: Heh xD Jaki z ciebie romantyk :)

Andreas: Się wie ;)

Kinga: Ale super! Ten Andreas ma takie same zainteresowania i w ogóle! <3 Poznałam bratnią duszę <3

Andreas: A co ty na to byśmy razem dotarli do finału? :)

Kinga: Byłoby super!

Andreas: Dla mnie to nic trudnego tu przetrwać, bo przyzwyczaiłem się do surowych warunków zimowych w końcu skaczę zawodowo, więc do zimna się przyzwyczaiłem. A ty?

Kinga: Doszłam do siebie i jestem gotowa pomóc drużynie w wygraniu następnego wyzwania. :)

Andreas: Tak, jak ja! :D

Kinga: Ach! <3 :D

Po patrzyli na siebie romantycznie i kiedy miało dojść do pocałunku to...

Chris: Zapraszam na wyzwanie! :D

Wyzwanie

Chris: Witam Was! Czas na wyzwanie, którym będzie... TOR PRZESZKÓD!

Uczestnicy: Ale nuda...

Chris: Poważnie? To patrzcie: (będzie 5 przeszkód, czyli niektórzy nie wezmą udziału w tym wyzwaniu)

  1. Skakanie/przemieszczanie się z kry na krę (radzę wam nie wpaść do wody xD)
  2. Wpinanie się na szczyt Syberyjskiej skały pełnej pułapek ;)
  3. To bieg na polu minowym, heh xD
  4. Przejście na palcach po linie (radzę to zrobić, bo inaczej śmierć gwarantowała przy ostrych stalagmitach)
  5. Złapanie na lasso swój symbol drużyny i przyniesienie go mi :) To dzielić się :)

Thomas: Kurdę, oni mają zdecydowanie łatwiej, bo mają Renifera Kurwa! -.-

Chris: Widzisz.

Isabella: To zadanie to po prostu...

Chris: Mam to gdzieś! Pora ustalać kto idzie na jaką przeszkodę. ;) Macie 5 minut!

Ustalenia

NIEDŹWIEDZIE

Tatiana: To po kolei. Kto a pierwszą przeszkodę? Proponuję Ciebie Andreas.

Andreas: Nie. Ja chcę na linę.

Kinga: Ale to jest najniebezpieczniejsza! Może lepiej nie?

Andreas: Dam radę Kinga. ;) I zrobię to dla drużyny!

Thomas: A od kiedy ty tak w życie drużyny ingerujesz? xD

Andreas: Tak po prostu, a co?

Kinga: Racja Thomas -> To było nie na miejscu.

Thomas: Ważne jest byśmy kurwa tego nie przegrali!

Andreas: I nie przegramy. Kinga powiedziała, że jest pełna sił, więc luz <3 :)

Kinga: Ja, dlatego wezmę na siebie ostatnią przeszkodę :)

Tatiana: Dobra. A kto na kry?

Patrick: Ta zadanie jest dla mnie stworzone :)

Tatiana: Spoko. Tak, więc:

  1. Patrick!
  2. Thomas!
  3. Ja!
  4. Andreas!
  5. Kinga!

Ben: A nasza trójka dopinguje. Spoko :)

Markus: Spoko luz.

Sierra: Dacie radę! Wierzę w was :)

Tatiana: Dzięki Sierra za motywację. Przyda się xD

Drużyna udała się na tor przeszkód.

RENIFERY

Tina: Nie ma innej opcji. Zacznę ja na krach.

Emily: By nas pogrążyć?

Tina: Nie, by zdobyć dla was pewną przewagę ;)

Fatih: I dobrze. Ja pójdę w takim razie na pole minowe. Wykrywanie min i unikanie ich to łatwizna.

Isabella: W takim razie ja na ścianę skały :)

Fatih: Życzę ci powodzenia. ;)

Isabella: Dzięki ;*

Tina: DJ -> Mówiłeś kiedyś, że chodzisz tylko po krawężniku. Może w takim razie weźmiesz na siebie linę?

DJ: Dobra. Zrobię to dla drużyny! :)

Tina: A kto z waszej trójki skończy?

Severin: Ja to zrobię.

Julia go uściskała.

Julia: Dasz radę.

Emily: Czyli ja odpoczywam :)

Tina: Nom -.- Więc tak:

  1. Ja!
  2. Isabella!
  3. Fatih!
  4. DJ!
  5. Severin! Kto wygra?

Renifery: My!

Tina: I oby tak było xD

Wyzwanie

Tina (Renifery) i Patrick (Niedźwiedzie) przygotowywali się to startu.

Chris: I... START!

Tina i Patrick zaczęli skakać z kry na krę.

Tina bez większego problemu skakała po krach.

Tina: Nieźle sobie radzę :)

Patrick: Jeszcze nie wygrałaś!

Patrick skoczył na drugą krę i poślizgnął się na niej i walnął głową w krę.

Patrick: Aua! Jak boli mnie łeb!

Po chwili się ocknął i skakał dalej.

Kiedy Patrick był już w połowie to Tina dotarła na drugi brzeg rzeki.

Tina: I tak się to robi!

Przybiła pionę z Isabellą.

Isabella: Dobra robota Tina. Teraz pora na mnie i tą ścianę

Isabella zaczęła się wspinać.

Isabella: Nara Thomas ;)

Thomas: Szybciej łamago!

Zobaczył, że Patrick ponownie się na krze poślizgnął.

Thomas: (palm)

Isabella już była w połowie na ścianie.

Isabella: On jeszcze nie skończył? xD

Thomas: Kurwa, ta -.-

Isabella dotknęła jakiegoś wypuklenia na ścianie i oblał ją całą olej.

Isabella: Fuu... jak ja wyglądam!

Wtedy do Thomasa przybył Patrick i go klepnął.

Patrick: Ale się zmęczyłem! Uff!

Thomas: No w końcu. Dłużej się nie dało?

Thomas zaczął się wspinać.

Isabella szybko otarła twarz z oleju, ale Thomas ją dogonił.

I zaczęli wspinać się łeb w łeb.

Thomas uruchomił bombę, ale szybko od tego miejsca zwiał.

Thomas: Kurwa! Kto wymyśla takie chore wyzwania?!

Isabella: Chris.

Thomas: Przecież to wiem xD

Isabella i Thomas w tym samym czasie skończyli wspinać się na ścianę.

I klepnęli Fatiha i Tatianę.

Isabella: Dasz sobie radę mój ty ;)

Fatih: Jak ty tak mówisz to na pewno ;)

Pocałowali się.

Thomas: Kurwa, ale mnie ten Patrick wkurwił -.-

Tatiana: A co takiego zrobił?

Thomas: O powietrze się potykał xD

Tatiana: xD Będzie dobrze Thomas ;)

Pocałowali się.

Po czym Fatih i Tatiana ruszyli drogą pola minowego.

Tatiana robiła akrobatyczne sztuczki omijając wybuchające miny.

Fatih: Nieźle Tatiana! Teraz powoli...

Fatih za to poruszał się dużą ostrożnością.

Tatiana: Fatih -> Chodź moją linią, jak chcesz, bo pozbyłam się wszystkich min. ;)

Fatih: Ok xD Dzięki.

Tatiana ukończyła swoje zadanie.

A Fatih zmierzał również do jego ukończenia.

Tatiana: Teraz ty!

Andreas: Robi się :)

Andreas spojrzał na linię.

Fatih: DJ lina jest twoja!

DJ: Spoko :)

Andreas i DJ popatrzyli na linę i na ostre stalagmity.

DJ: O boże! NIE DAM RADY!

DJ zaczął biec w różne kierunki ze strachu i przypadkowo nadepnął na stopę Andreasa.

Andreas: MOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA STOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOPAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! Auuuuuuuuuuuuuuuuuaaaaaaaaa!!!!!! :'(

DJ: Sorry, nie chciałem :/

Andreas: Mam bardzo wrażliwe unerwienie i nie lubię, jak (walnął ręką w ścianę) Auuuuuuuuuuuuaaaaaaaa!!!!!!!

Andreas wziął głęboki oddech.

Andreas: Już mi lepiej :)

Andreas zaczął chodzić po linie.

A DJ wciąż obgryzał paznokcie ze strachu.

Kinga: Dawaj Andreas! Uda ci się! Uwierz w siebie! :)

Andreas przyśpieszył.

Severin: Proszę DJ! To tylko głupia lina.

DJ: Nie, bo umrę na pewno.

Severin: Gdzie ten DJ, który potrafił poświęcić się dla swojej drużyny!? Gdzie się podział ten ziom? Nie wierzę, że nie potrafisz, bo wiem, że potrafisz! Zrobisz to!

DJ: Zrobię to! :)

DJ zaczął chodzić na palcach po linie.

Andreas zmierzał do ukończenia przeszkody.

Kinga: Już blisko! <3

Andreas: Tak! To skaczę!

Chwili skoczyć prosto na krawędź drugiej strony, ale nie dał rady i ledwo trzymał się ściany.

Kinga szybko biegła mu na pomoc.

Kinga: Andreas!

Jednak ręka Andreasa nie wytrzymała i on kierował się w stronę nadziania się na ostre stalagmity.

Andreas: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!

Kinga dosłownie w ostatniej chwili złapała Andreasa na lasso i pociągnęła do góry ratując mu życie.

Andreas: Wow, dzięki <3

Kinga: Nie musisz dziękować :) <3

Pocałowali się.

Andreas: Gdzie mieszkasz i na jakiej ulicy? Po programie się z tobą umówię ;)

Kinga: Nie mogę tego podać, bo wtedy mogą mnie moi anty-fani znaleźć i zabić, a zawsze się ukrywałam z tym :/

Andreas: Spokojnie Kinga. Dochowam tajemnicy :)

Kinga: Jesteś wspaniały!

Pocałowali się.

Kinga powiedziała mu na ucho.

Andreas: Na pewno możesz liczyć na moją wizytę. I dochowam tej tajemnicy kochanie. Powodzenia :)

DJ przeszedł po linie i przybił pionę z Severinem, który ruszył wraz z Kingą ukończyć ostatnią przeszkodę.

Kinga: Dzięki Andreasowi ten dzień jest jednym z moich ulubionych <3

Kinga i Severin gonili swoje symbole drużyny.

Kinga: Jak na niedźwiedzia jest strasznie płochliwy.

Severin: Nie traćmy nadziei i zrób to tak.

Severin powiedział jej na ucho.

Kinga: Nieźle.

Kinga i Severin zaczęli gonić swoje zwierzęta.

Zwierzęta po kilku minutach ucieczki przed Severinem i Kingą się zderzyły, gdyż były gonione dwóch innych stron.

A Severin i Kinga złapali je na lasso.

Kinga: I plan twój się sprawdził.

Severin: Nie ma za co.

Każdy wziął swoje zwierzę.

Kinga: Niech wygra najlepszy.

Severin: Nom.

Kinga i Severin ścigali się do Chrisa. Biegli łeb w łeb i zmieniali się ciągle pozycjami, ale pierwszą osobą ze zwierzęciem u Chrisa był członek drużyny...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..RENIFERÓW (Severin)!

Severin: Wygrałem? :O

Kinga: Dosłownie o włos. Gratuluję.

Chris: I tym samym drużyna Reniferów wygrywa wyzwanie!!! :D

Renifery: JUHU! :D

Thomas: Co kurwa?!

Chris: Tak! Niedźwiedzie -> Daliście plamy i widzimy się dziś na ceremonii ;D

Niedźwiedzie: Eh... :(

Ceremonia

Chris: Witajcie uczestnicy! Niedźwiedzie -> To wyzwanie nie było wasze. Daliście ciała o włos xDDD

Większość drużyny była strasznie wkurzona.

Chris: Widzę to wkurzenie z powodu przegrania wyzwania xD

Thomas: Akurat wkurwiam się z innego powodu!

Patrick: Ta, ja też -.-

Tatiana: Wierzyć się nie chce :/

Chris: Nie wiem co macie na myśli, ale ciekawe. Na tacy mam 7 pianek. Dziś lądują one do...

...

..Thomasa!

...

..Andreasa!

...

..Tatiany!

...

..Sierry!

...

..Bena!

...

..Markusa! Została ostatnia pianka tego wieczoru! Patrick (słabo ci poszło pierwsze zadanie/przeszkoda i tym samym osłabiłeś swój zespół) i Kinga (która brała udział w ostatniej przeszkodzie i przegrała). Dziś stosunkiem głosów 6-2 program opuści...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..KINGA!!!!!!!!!!!

Rzucił piankę do Patricka.

Kinga: To jakiś żart? :O

Chris: 6 głosów padło na ciebie Kinga ;)

Kinga: Wy... Co ja wam zrobiłam?

Andreas: Zawaliłaś wyzwanie, spowalniałaś drużynę pierdoląc mi coś o tym, że mieszkasz w Paryżu na ulicy Rue Ernest Cresson, wspomogłaś wroga w wyzwaniu i o każdym z nas powiedziałaś coś upokarzającego... Za to wyleciałaś ;)

Thomas: Ta... przysadziłaś dziś po całości.

Tatiana: Zawiodłam się na tobie. Jak mogłaś wygadać się o tym? No comment...

Kinga: To się nie dzieje na prawdę...

Nie mogła uwierzyć własnym oczom.

Kinga: NIENAWIDZĘ SIĘ TY ZDRADZIECKI SZKOPIE!!! -.-

Chciała zaatakować Andreasa, ale Sierra ją złapała.

Kinga: Puść mnie! Zniszczę tego kretyna!

Andreas: Ja tylko pomogłem drużynie zlikwidować zło :)

Kinga: URATOWAŁAM CI ŻYCIE! OBIECAŁEŚ, ŻE DOCHOWASZ TAJEMNICY!

Andreas: Co? Uratowałaś mi życie? Kiedy? (please) I o jaką tajemnicę ci chodzi? Ogarnij się.

Chris: Dobra. Skończył mi się popcorn -> Kinga udaj się do armaty wstydu.

Kinga: Życzę ci najgorszego frajerze. A kto poza mną nie głosował na mnie Chris?

Chris: Sierra.

Kinga: Przynajmniej ona.

Kinga udała się do Armaty Wstydu.

...

Kinga była już w Armacie Wstydu.

Kinga: Całe szczęście, że ty nie uległaś temu kurwiszonowi.

Sierra: Próbował mnie przekonać, że od razu zwietrzyłam, że kłamie. xD Wywalę go - nie martw się!

Kinga: Dzięki. Trzymaj się!

Sierra rzuciła Kindze kopię jej książki.

Sierra: Możesz do tego co napisałam napisać własną historię i swoje ulubione zakończenie.

Kinga: Dziękuję. Pa.

Chris: Nudy...

Chris wcisnął przycisk i Kinga została wystrzelona.

Sierra: Pa. :/

Chris: Spodziewaliście się takiego zwrotu akcji? No xD Co wydarzy się następnym razem? Dowiecie się się tego w następnym odcinku... Totalnej Porażki: Syberii Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.