FANDOM


Totalna Porażka:Wielki Powrót Wawanakwy - odcinek 24

Przypomnienie poprzedniego odcinka:

Chris: Poprzednio w Totalnej Porażce:Wielkim Powrocie Wawanakwy....podczas naszego kulinarnego zadaniania nieźle się działo . Podbieranie kluczy , odkryte intrygi , zacięta walka . Trent okazał się jeszcze większą mendą niż nam się wydawało , tak jak i Smithson . Ostatecznie wyzwanie kulinarne wygrała Lilly i dostała przepustke do półfinału . Dziś chłopaki sprawdzą jacy są twardzi . W półfinale jeszcze dwa miejsca . Kto je zajmie? A kto dziś z żalem uda się do portu wstydu? Oglądajcie Totalną Porażkę:Wielki Powrót Wawanakwy!

(Intro)

Pokój chłopaków:

(Justin nie było , Smithson i Trent siedzieli na przeciwko siebie i źle na siebie patrzyli)

Trent: Skoro zdradziłeś przyjaciół to co ci szkodzi przyłączyć się do mnie?

Smithson: Odwal sie . Dzisiaj wylecisz

Trent: Miałeś sznse . Trudno

Smithson: Odwal się

Smithson(p.z.): Justin i Lilly chyba nadal chcą wywalić Trenta co nie

Trent(p.z.): Już czuje mój milionik . Jako protagonista nigdy tak daleko nie zaszedłem . Teraz będe popularniejszy niż Duncan . HAHAH

Stołówka:

(Tutaj rozmawiali Lilly i Justin)

Justin: Tylko my jesteśmy tu normalni

Lilly: Nom. Ale może Smithson sie zmienił

Justin: On chce wykopać Trenta i tyle

Lilly: No może . Ale może lepiej żeby oni nie założyli sojuszu . Możesz przegrać w dogrywce tak jak ja w poprzednim sezonie , a potem mnie wywalą

Justin: Oni sie nie cierpią . Nie ma opcji

Chef(p.m.): Trójka frajerów co wczoraj przegrała do portu wstydu! JUŻ!!!!!!!!!!!!!!!

Lilly: Ufff...

Justin: Tia . Trzymaj kciuki

Lilly: Oki

Port wstydu:

(Chef mówił cały czas przez megafon)

Chef: No frajerzy . Chris dziś wypoczywa i mi dał stery . Ja dam wam w kość . W półfinale napewno znajdzie się najtwardszy z was

Trent: Dziękuje Chefie

(Chef przystawił mu megafon do twarzy)

Chef: Dałem ci prawo głosu szczylu?!!

Trent: Eeeeee...nie

Chef: No . Jak będziecie mieli dosyć treningu zadzwońcie w dzwonek . Wtedy znajdziecie się na liście dwóch zagrożonych frajerów z których jeden dostanie pianke , a drugi wróci do domu . JASNE?!

Wszyscy: Tak Chefie

Chef: Tu macie mówić do mnie trenerze!!!

Trent(p.z.): Trenerze? Stary cap

Chef: SŁYSZAŁEM!!!!!!!!!

(Trent aż upadł)

Chef: No . To na początek sto pompek

Justin: Aż sto?!

Smithson: To żart

Chef: Uderzcie w dzwonek i pokażcie swoje frajerstwo

Smithson(p.z.): Napewno nie pozwole Trentowi wygrać , w życiu

Justin(p.z.): Nie moge tak zawieść Samey . Dobra . Zrobie 100 pompek

(Pompki najszybciej zrobił Trent . Justin i Smithson troche dłużej się męczyli)

Trent: Mówiłem że jestem najlepszy

Chef: Zamknąć się . Pora na kolejne zadanie

(Cała trójka trzymała łódki nad sobą)

Smithson: Ile mamy tak to trzymać ?

Chef: Do zachodu słońca czyli z 10 godzin , Trent najwcześniej skończył pompki więc on 9 godzin . Ktoś straci siły dzwoni w dzwonek

Trent: Ha! Dziewięć godzin . Możecie się już poddać bo będe w półfinale

Justin: Chyba śnisz

Justin(p.z.): Postanowiłem się zmotywować dla Samey . NIE MA OP******ANIA SIE!

(Wszyscy zaciekle trzymali , na łódce Justina siedziała Lilly , na łódce Smithsona Chris , a na łódce Trenta Chef)

Lilly: To konieczne?

Chris: Nie

Lilly: :)

Chris: Jak chcesz wylecieć :)

Lilly: Aha. Sorry Justin

Justin: Spoko . Jesteś najmniejszym balastem

9 godzin później:

Chef: Ok. 9 godzin . Trent do siebie

Trent: Nareszcie

Justin: Ręce mi odpadają

Smithson: Jeszcze godzina

Justin: Spadaj

Smithson: Justin sorry za Samey . Naprawde mi przykro , ale chciałem pokazać Trentowi , że mnie nie jest tak łatwo wyrolować

Justin: Ech . Rozumiem cie

Smithson: To sie ciesze

Godzine później:

Chef: Dobra . Koniec!

Smithson i Justin: Ech :(

(Poszli do łóżek)

Rano:

Chef(p.m.): WSTAWAĆ!!!!!!!!!

Justin: Ech :( . Jest czwarta rano

Trent: To zadzwoń w ten dzwonek

Justin: Nie dam ci tej satysfakcji

(Cała trójka wyszła)

Chef: Czwarta rano! Dobry czas na bieganie

Wszyscy: CO?!

Chef: Bieg dookoła wyspy! START!!!

Justin: Ech :( . A Lilly tam odpoczywa . Mogłem się bardziej postarać z tym jedzeniem

(Cała trójka biegła dosyć równo. Justin wyprzedził Trenta i Smithsona o troche)

Chef: Ok. No to śniadanie . Justin dostanie normalne , a wy dwaj śmieci

Trent i Smithson: No nie :(

Ostatnie wyzwanie:

(Justin , Trent i Smithson wisieli na drzewie)

Chef: Nie będe się wysilał . Wisicie aż dwójka spadnie . Ten co nie spadnie ma immunitet jak Lilly . No to START!

Justin(p.z.): No to ostateczna rozgrywka . Musze się utrzymać dłużej od Trenta , a wtedy wyleci

(Przez godzine wszyscy się trzymali , nagle spadł Smithson)

Smithson: Au.

Chef: Jesteś w dwójce zagrożonych . Zostało dwóch frajerów

(Przyszła Lilly)

Lilly: O! Smithson spadłeś?

Smithson: No . Dawaj Justin

Lilly: Dawaj Justin!

Justin: Postaram się was nie zawieść

Trent: Już po tobie frajerze

Justin: Zamknij sie

(Wisieli jeszcze dwie godziny)

(Justin spadł)

Lilly i Smithson: :(

Justin: Ech...przepraszam

Smithson: Nic sie nie stało

Chef: Trent wygrywa miejsce w półfinale

Trent: Ha!

Trent(p.z.): Zwycięstwo ! Myśleli że skończe jak inni antagoniści? Nie :P. To ja wygram ten milion HAHAHAHA!!!!

Ceremonia:

Chris: Chef prowadził wyzwanie , ale ja poprowadze te eliminacje . Justin czy Smithson . Który z nich wejdzie z Trentem i Lilly do półfinału Wielkiego Powrotu Wawanakwy? Wszyscy głosują

(Głosowanie w pokoju zwierzeń:)

Lilly: Ech . Wybacz

Trent: Aż sie zastanawiam

Justin : No błagam

Smithson : Na mnie chyba pora

Chris: Justin vs Smithson . Stosunkiem głosów 3-1 do domu uda się

...

...

.

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

Smithson!

"Smithson:'Trudno :( Należało mi się .

(Pożegnał się z Justinem i Lilly i poszedł do portu wstydu)

Zapowiedź kolejnego odcinka:

Chris: No i została trójka . Czy Justin i Lilly wyrolują Trenta? A może on ich załatwi . Oglądajcie Totalną Porażke:Wielki Powrót Wawanakwy!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.