FANDOM


Totalna Porażka: Nowy Obóz - Odcinek 3.

Chris: Siema! Witajcie znowu w Nowym Obozie. Kilka dni temu były zawody w zbijaka. Niektórzy unikali tych piłek a niektórzy opierniczali się na maksa. Wyleciał Topher i zostało 15 graczy. Co wydarzy się dalej? Zobaczcie Nowy Obóz.

Kamper Sójek

Dziewczyny miały przed sobą różne sprawy.

Nellie: Siema. Co tam robicie?

Ivana: Nic bardzo się cieszę z zwycięstwa.

<Ivana - Yay! :D Nasza drużyna wreszcie coś dobrze ugrała. Tylko żeby to zostało jak najdłużej.>

Nellie: Coś zamierzacie zrobić?

<Nellie - Ciężko jest mi zacząć rozmowę z kimś kogo nie znam. :/ Więc zaczynam od głupich pytań.>

Nellie: No wiecie. Z chłopakami?

Ivana: Są OK.

Daphne: Jacques naszym kapitanem. Hura.

Potem wyciszyła się.

Nellie: Wiecie? Jest dziś jakoś cicho.

To była cisza przed burzą.

Ivana: Nosz kurwa. ;_; Woda mi się rozlała!

Nellie poszła znowu załatwić sprawę, tym razem zepsuła magnetofon.

Jonathan: Odkupujesz! -.-

Nellie: Nie-e, to jest wolny kraj i nie chciałabym żeby ktoś przeszkadzał. ;)

Poszła sobie zadowolona.

<Jonathan - Jest chamska. I to mi się podoba! <3>

W międzyczasie Alejandro szukał swojego grzebienia.

Alejandro: Widział ktoś grzebień?

Mike natomiast szukał naszyjnik.

Mike: A mój naszyjnik?

Alejandro chciał pozbyć się Mike.

Alejandro: Widziałem jak Jonathan kradł.

<Alejandro - Pozbędę się dziś tego frajera.>

Kłótnia chłopaków. (Mike i Jonathan). Po chwili Mike znalazł swój naszyjnik bez śladu okaleczenia.

Mike: Załatwiliśmy to 'pokojowo'.

Kamper Żółwi

Chłopacy cieszyli się z eliminacji Tophera.

<Antonio - Walter to prawdziwy ziomek. Pomógł się pozbyć tego lalusia.>

<Walter - Może i Antonio jest spoko lecz to nie wystarczy. Aby zdobyć przyjaźń tego seksiaczka musi się mnie słuchać.>

Walter: Słuchaj ziomeczku. Trzeba teraz się pozbyć jakieś laski.

Antonio: Ta. Sojusz?

Przybili żółwika.

<Antonio - Może i dżag jest więcej. Może się złączą. Ale i tak znajdę sposób by je pokonać. To znaczy my.>

Dziewczyny (w przeciwieństiwe do opisu Antonio) nie były dla siebie przyjazne. To znaczy Tasha zaprzyjaźniła się z Laurie. Zoey próbowała docenić Courtney. Nadaremnie. Heather tylko unikała chamskich tekstów Tashy i próbowała zrobić sojusz z Courtney.

Courtney: W sumie jesteśmy kapitankami. ;)

<Heather - Courtney zrobiła się ostatnio 'pomocna'. Nie może być tak! Muszę ją przywołać do porządku żeby znów była niemiła!>

<Courtney - Myślę, że Heather wreszcie się ze mną zaprzyjaźni. :) Nie to co Zoey. :(>

Obóz Portoryko; 3 wyzwanie

Chris zwołał wszystkich uczestników.

Chris: Siemka. Dzisiaj odbędzie się wyścig regat. :D

ZASADY:

  1. Wyścig odbędzie się w sztafecie.
  2. Pierwszy zawodnik otrzyma regatę i musi jak najszybciej dopłynąć do drugiego zawodnika. Ten zawodnik MUSI przejąć stery.
  3. Wygra ten kto najszybciej dotrze do Dona.

Chris: Macie chwilę!

W międzyczasie Don uciął drzemkę na hamaku z zadowoloną miną.

Po chwili kamera przerzuca się na uczestników.

Poczynania Sójek

Alejandro: Proponuję żeby dziewczyny zaczęły.

Ivana: Nie-e! :D Bo to ty zaczniesz pierwszy a ja będę ostatnia. Tak Sheldon?

Sheldon i Ivana przybili piątkę.

Alejandro: Aha głosy od braci. Wzruszające.

Ivana: Coś się tobie nie podoba latynosie? :) Dobrze niech będzie po twojemu. Ja zacznę.

<Ivana - Ale i tak nie chcę specjalnie przegrać. Tylko boję się zawsze zaczynać pierwsza.>

<Jacques - Kocham sztafetę! <3 To lepsze czasami niż łyżwiarstwo.>

Sheldon: Jestem po Ivanie. Zgoda?

Mike: A nie możemy najpierw zacząć od słabszych?

Alejandro wyśmiał chłopaka.

Alejandro: Czyli że ty masz zaczynać pierwszy? :D Złodzieju grzebieni?

Alejandro i Mike wymienili wrogie spojrsenia.

Ivana: Dobra to będzie tak.

  1. Ja (Ivana)
  2. Sheldon
  3. Mike
  4. Jonathan
  5. Nellie
  6. Daphne
  7. Alejandro
  8. Jacques

Jacques: No dobra. -.- Będę ostatni to robić. ;_;

Ivana: To super! <3 Zamienimy się! <3

Jacques i Ivana zmienili się miejscami.

Chris: Nie ma zmian! Ivana jest pierwsza!

Ivana: No nie. :c

Poczynania Żółwi

Courtney: Posłucham sobie was. :)

Zoey: Ja też was sobie posłucham. :)

<Zoey - Jeśli Courtney uważa że jest miła to będę taka sama jak ona. ;)>

Heather: Ale dziewczyny! Chłopacy powinni zaczynać. Ja będę ostatnia i kropka.

Tasha: Haha a któż cię pytał o zdanie? 3:)

Wypięła jej język.

Heather: Myślisz że mi możesz rozkazywać? -.-

Tasha i Heather zaczynały kolejną sprzeczkę.

Tasha: Tak. I trzymaj się z dala golasie!

Przybiła z Walterem piątkę.

<Walter - Dwie dziewczynki załatwione. Teraz to już załatwione.>

<Antonio - Muszę jakoś się pozbyć Zoey. Myśli że jak się podstawi pod Courtney to wszystko załatwi.>

Po chwili Walter bez sprzeczek załatwił to tak.

  1. Zoey
  2. Courtney
  3. Laurie
  4. Walter
  5. Antonio
  6. Tasha
  7. Heather

<Walter - Specjalnie Heather i Tasha będą blisko siebie. A kiedy Heather zacznie kłótnię - wyleci!>

Start

Chef wyciągnął gwizdek i kazał zawodnikom ruszyć.

Chef: START!

Ivana i Zoey zaczęły wyścig regat. Na początku Zoey obejmowała prowadzenie i wyglądało na to, że Ivana jej nie dogoni. Pierwszą przeszkodą były kamienie. Na szczęście regaty były stalowe, więc kamienie zatrzymałyby je, nie uszkodziły. Ivanie łatwiej było to pokonać, dzięki z temu z małą przewagą wyścignęła rywalkę. Kiedy znowu były kamienie, to Zoey wyprzedziła Ivanę. I tak w kółko, aż nagle razem przypłynęły do następnych zawodników, czyli Sheldona i Courtney. Tym razem Sójki wysunęły się na prowadzenie, ale Courtney nie odebrała tego negatywnie, że przegrywa. Ich przeszkodą były dwa aligatory. Sheldon'owi też łatwiej było z tym się uporać. Po pokonaniu aligatorów Sójki dopłynęły do Mike'a i to on musiał sterować regatą, lecz nie wychodziło mu to zbyt źle, jak twierdził. Courtney miała problemy z aligatorami, więc o dwie minuty później przypłynęła do Laurie. Laurie nie chciała wskoczyć, ale po namowie przez 'prawniczkę', weszła. Mike miał do pokonania miny, które obszedł bez żadnego problemu. W ten sposób dotarli już do Jonathan'a, który nieumyślnie spowolnił ich. Laurie za bardzo obawiała się min, dlatego przez chwilę zastanowiła się, jak je obejść. Jonathan miał za to do pokonania narwale, które próbowały zniszczyć daną regatę. Po chwili zniknęły (nic nie robiąc) i Jonathan doszedł do Nellie. Laurie w końcu pokonała miny, bardzo opóźniając drużynę i przypływając do Walter'a. Chociaż chłopak wykonał to najszybciej do tej pory z wszystkich zawodników, dlatego Antonio mógł już zaczynać. Przeszkodą tych zawodników byli fani kajakarstwa. Nellie odsłoniła kawałek bluzki i fani odsłonili drogę do Daphne. Antonio jednak pokłócił się z jednym fanem, który trzymał ich regatę i jej nie puszczał, ale narwale się tym już zajęły i go odtrąciły. Daphne musiała po prostu szybko płynąć regatą, ale dała radę i następny był Alejandro. Nadal Antonio miał do pokonania fanów, a Alejandro spotkał na swojej drodze wielkie spowolnienie i wichry. (rekwizyty Chrisa, które bardzo dobrze działały) Antonio doszedł do Tashy, a Alejandro do Jacques'a. Żółwie mogły już bardzo się denerwować, zwłaszcza tym, że było ich mniej i mogłyby wygrać. Tasha też bardzo szybko płynęła i w końcu dopłynęła do Heather. Na jej odpowiedź "Co tak długo?" wrzuciła ją do wody bez zastanowienia się, czy to przeszkodzi drużynie. Zadaniem Jacques'a było wzięcie ryby i zaniesienie jej do regaty. Jacques z obrzydzeniem wziął rybę, ale (akurat to było dozwolone) Mike ją mógł złapać i trzymać, dopóki nie opuszczą regaty. Heather kłóciła się z Tashą i przez to wpadła w korkociąg wodny. Na szczęście już wszyscy z Sójek powoli zaczęli opuszczać regatę, na pokładzie zostali Ivana, Sheldon, Mike i Jonathan. Jonathan bał się zejść z drabiny, dlatego wyciągnął go Alejandro. Heather w końcu po żmudnej przeszkodzie też docierała do miejsca mety. O minutę za późno, bo Ivana zeszła już z regaty.

Don: Wygrywają Sójki! Gratulacje.

Zwinął hamak i poszedł powiadomić Chrisa że Sójki zwyciężyły.

Chris właśnie przechodził w tym samym momencie do zawodników.

Chris: I Sójki zwyciężają 2 raz! Żółwie, jesteście do bani. Za 15 minut ceremonia.

<Walter - I Heather dopięła swego choć przyznam, że to Tasha ją wrzuciła. Było warto je ustawić na końcu.>

Kamper Żółwi; Przed ceremonią

Walter: Heather. Przez ciebie przegraliśmy.

Heather: W dupie to mam. -.-

<Jacques - Nie mówcie nic latynosowi, ale wziąłem jego grzebień. ;) Teraz wykorzystam Heather tak, jak ona sportsmenkę w 3 odcinku WTP.>

Jacques niezauważenie w torbie Heather spakował grzebień Alejandro.

Heather: Idę zmienić ciuchy.

Niestety Heather miała ciuchy w torbie. Kiedy ją wyjęła zauważyła grzebień swojego chłopaka. Na tę wiadomość wybuchnęła krzykiem.

Tasha: Chodźmy to zobaczyć! ^^

<Walter - Tasha sama pogrąży tamtą debilkę. Chyba.>

Wszyscy zauważyli grzebień Alejandro oraz Heather patrząca na niego ze strachu.

Walter: Złodziejka! -,-

Wykradł jej grzebień.

Courtney: Heather jak możesz kraść. ;( *znowu zaczęła płakać*

<Zoey - Zauważyłam, że Courtney jednak się zmieniła. :)>

<Heather - Alejandro! Myślałam, że jesteśmy razem! -.->

Obóz Portoryko; Ceremonia

<Jacques - Teraz idę zobaczyć ceremonię. 3:)>

Chris: Oddajcie głosy. :)

<Antonio - Głos na Heather>

<Laurie - Głos na Heather>

<Tasha - Głos na Heather>

<Walter - Głos na Heather>

<Zoey - Głos na Heather>

<Heather - Głos na Tashę>

<Courtney - Głos na Heather>

Chris: Pianki otrzymują: Courtney Zoey Walter Antonio i Laurie. Zostały tylko dwie dziewczyny. Tasha ty wrzuciłaś Heather do wody. A ty ukradłaś grzebień chłopaka i spowalniałaś drużynę! Nieładnie. Dlatego do domu uda się.

3.

2.

1.

HEATHER!

Heather: Obiecuję że mu nie ukradłam grzebienia!

Heather chciała rzucić się na Tashę lecz obezwładnił ją Don.

Don: Widziałem że kradniesz. -.- Wylatujesz.

Heather niezadowolona opuściła program Kopniakiem Wstydu.

Heather: To wszystko twoja wina Alejandrooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!!!

Chris: Haha. :D A serio ktoś mu musi oddać grzebień. ;_; Dzięki Jacques'owi pozostało już tylko 14 zawodników. Kto obejdzie się smakiem miliona dolców następnym razem? Nie przegap tego w Nowym Obozie!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.