FANDOM


Total Drama: The Charismatic Survival 2 – Odcinek 12

Megan zadowolona opowiada kolejny odcinek. Jest masowana przez Nicholasa.

Megan: Jeszcze trochę z lewej ;) Aha, poprzednio zawodnicy szukali klepsydry dla mnie.

Nicholas: Tylko czy zasłużyłaś? ;’)

Megan: Dokładnie. Moja zabawka, z którą grałam ze swoim tatą. (*) Cieszę się, że Mindy ją znalazła, ale ech, nie zasłużyła na tę eliminację. Chociaż Kelsie powróciła do gry. Co wydarzy się tym razem? Dowiedzcie się tego w Total Drama: The Charismatic Survival II!

Domek Zwycięzców (Kelsie+Francis+Nicole+William)

Kelsie dowiaduje się od Francisa wielu rzeczy i również znienawidziła Nicole.

Kelsie: Więc... to co wiedziałam od początku, było prawdą? >:(

Nicole: Dokładnie. Ale byłam na takie rzeczy również przygotowana >:)

Kelsie: A ty William? Kochałam cię! I nadal coś do ciebie czuję! :o

William: Ech, ja też...

Kelsie: Ale myślę, że możemy zostać przynajmniej w przyjacielskich relacjach, o ile ta szmata nie zacznie tobą manipulować.

Nicole: Oj, uwierz mi, że będzie ;’)

Kelsie: Spierdalaj.

(PZ – Kelsie): Nie wierzę, że ona grała taką sukę od początku. To nie William jest zły, i nawet nie mam nic złego przeciwko Clarze, a ona? Ona powinna się leczyć!

Kelsie: A ja ci jeszcze z Mindy przyszykowałyśmy niespodziankę! :O Jesteś fałszywa!

Francis: Wow, serio to robiliśmy?

Kelsie: Halo, cała finałowa piątka to oryginalny skład Tuntunaków (Wróbli).

Francis: Dokładnie. Też mnie to dziwi o____o

Kelsie: William, byłam z tobą, ale potem Nicholas, gwałt Clary... i może jeszcze Nicole?

William: Uwierz mi, że to drugie i trzecie wyszło przypadkiem. Może nie wiecie, ale to Nicholas mnie zgwałcił i upił :o

Francis: Prawdopodobne.

Kelsie: Może. Ale jedno jest pewne, ja tej pannicy Nicole nie zamierzam nigdy więcej zaufać.

Nicole: Nawzajem :’)

Kelsie: No właśnie złotko nie „nawzajem”, tylko jesteś chora na głowę.

Nicole: Nawzajem? :P

Kelsie: Aha. Żałosne.

Nicole: Twoja strategia na grę była żałosna. A ty myślisz, że na serio William zakochałby się w takiej idiotce jak ty?

Kelsie: Poważnie nie mam ochoty na ciebie tracić czasu. Przynajmniej lepiej spać tutaj, niż u siebie. (PZ – Kelsie): Grunt, że przynajmniej nie walczę na jakąś patologię. Nie chciałabym mieć powtórki z rozrywki.

(PZ – Nicole): Ta cała Kelsie jest jeszcze lekkomyślna i niedoświadczona. Coś ja nie wierzę, że nagle tak się zmieniła, coś musiało za tym stać ;) A tak poza tym jej powrót jest już tak przereklamowany, że wątpię, aby Megan było stać na coś oryginalnego.

(PZ – Francis): Powrót Kelsie oznacza, że znowu jestem w finałowej czwórce. Szkoda mi Mindy, ale Kelsie też spoko laska :) Clara, proszę, nie miej mi tego za złe xD

(PZ – Nicole): Powrót Kelsie to początek większych kłopotów. Może wygadać więcej, niż się mogłam tego spodziewać.

(PZ – Kelsie): Co mogę powiedzieć o sobie? Dalej jestem zaskoczona tym powrotem, ale skoro już jestem, postaram się nie zmarnować tej okazji i wygrać :D Cieszę się, że mogę chociaż liczyć na wsparcie jednej osoby, jaką jest Francis. Chyba drugi raz wróciłam do tego, co już było, ale z Williamem. Może wyciągnę od kogoś innego informacje, czy to on mówi, to może być prawda.

Ona dalej rozmawia, a ktoś puka w drzwiczki.

??? (ochrypniętym głosem): Mogę?

(PZ – Kelsie): A kim ty jesteś?

??? (ochrypniętym głosem): Za moment powinnaś się dowiedzieć.

(PZ – Kelsie): Dobra...

Wpuszcza ją/jego.

(PZ - ???): Wybacz, że tak bez zapowiedzi. Domyślasz się, kim ja jestem, prawda?

Obraz się zasłania.

(PZ – Kelsie): Jakże bym mogła cię nie pamiętać? :D

Przytuliły się do siebie.

(PZ - ???): Ale teraz, jak chcesz, znam wszystkie informacje zanim mnie wykopali z tego show.

Szepcze jej do ucha.

(PZ – Kelsie): Oooo, dzięki.

(PZ - ???): Ja zmykam. Mogę pomóc ci w dowiedzeniu się tego, czy tak jest naprawdę ^^

(PZ – Kelsie): Ten plan jest super, ale ciężki do zrealizowania. Grunt, że jeszcze do pomocy jest Francis, on powinien pomóc mi w tym.

Mija pięć minut. Kelsie i Francis siedzą przy stole i jedzą śniadanie.

Francis: Nie.

Kelsie: Poważnie? :(

Francis: Wybacz, ale to jest za bardzo szalone i w stylu tej pannicy. Kojarzysz może co ona zrobiła z Mindy?

Kelsie: Ale o co chodzi?

Francis: Oglądałaś poprzednie odcinki, co nie?

Kelsie: Niezbyt :/

Francis: Uu, szkoda. Będziesz musiała je chyba nadrobić, bo...

Megan przyjeżdża.

Megan: ZADANIE! Kto się stęsknił? :D

Francis: W taki momencie?

Megan: Ludzi trzeba zaskakiwać ;)

Francis: Tia...

Idą na zadanie, tak samo William i Nicole.

Wyzwanie

Nicholas postanawia wpędzić finałową czwórkę w pułapkę. Każe im się równo ustawić.

Nicole: Co mamy zrobić?

Nicholas: Szturchać tygrysy :’)

Nicole: Kolejny debil, ale nieważne, nie z takimi miało się do czynienia. W swoim życiu miałam ich wię...

Przed nimi pojawiła się klatka.

Nicole: ...cej.

Megan znowu przyjeżdża na koniu.

Nicole: Ile jeszcze na tym koniu będziesz jechała?

Megan: Aż się program nie skończy ;)

Nicole: CHCĘ MOJĄ NAGRODĘ ;’)

Megan: Nudne się to robi powoli, ale na Planie śmiałam się z tego do rozpuku.

Jak na ironię losu, dalej zaczęła się śmiać.

Nicole: Dobra, czemu zostaliśmy uwięzieni?

Megan: O, wiem. Wyzwanie. Masz się domyślić co się stało i się... wydostać ;)

Nicole: To nie było śmieszne, nawet jak na ciebie :’)

Megan: Ty również jesteś „niczego sobie”. 

Nicole: Nuda...

Megan: Jeszcze jeden taki durny tekst i naprawdę wylecisz z programu.

Nicole: Dobra, co mamy robić?

Nicholas wzdycha.

Nicholas: Zadanie to zwie się wyjście z Celi-Cela-Celu, czyli skombinowanej amazońskiej pułapki. Czekają was labirynty i kaktusy, więc na pewno możecie nie wyjść w kawałku :)

(PZ – Nicholas): Przez to nigdy nie przechodzą wzwody i debile. A oto przykład.

Retrospekcja. Nicholas próbuje pokonać ten labirynt w stringach.

Megan: Taka jest kara, za to, jak mnie traktowałeś wczoraj! Jeszcze czeka cię masaż! >:)

(PZ – Nicholas): Nooo...

Zawodnicy próbują przejść przez przeszkody. Tutaj nie pomoże lustro (bo to nie promienie i wiązki laserowe), więc trzeba będzie przejść umiejętniej. Najłatwiej to idzie Kelsie, tylko problem jest taki, że założyła zwiewną spódnicę. Próba wykonania ruchu i... EKHEM.

Kelsie: Ktoś się patrzy?

Mierzy wzrokiem Williama, ten jest zauroczony dziewczyną.

William: Nie, nic. o_o

Kelsie: To dobrze o_o

Przechodzą dalej, nagle spadają stoki siana. Nicole i Kelsie je pomijają, nie udaje się to Francisowi.

(PZ – Francis): Kurdę.

Próbują dalej przechodzić „tor przeszkód”, najbliżej końca jest Kelsie, która radzi sobie bardzo dobrze, za nią Nicole, której się to udaje średnio.

Nicole: Jeszcze cię pokonam! Pokonałam Mindy, to pokonam ciebie! >:)

Kelsie: Coś nie chce mi się w to wierzyć ;)

Walczą w zaparte, przed nimi kolejne stogi siana. Nicole zaskoczyła Kelsie i wskoczyła na stożek, wyprzedzając Kelsie.

Nicole: I co ty na to?

Kelsie: To jeszcze nie koniec.

Pokazuje jej hordę stogów siana, które dorzucała Megan. Dziewczyny sprytnie omijały je, ale niestety lepiej szło Nicole, Kelsie została trochę w tyle, bo prawie uderzyła się o kolczatkę. Obie są już naprawdę na końcu, a Francis drugi raz wypchnięty. 

Francis: Dajcie spokój -_-

Nicole po chwili wychodzi z pułapki, tak samo jak Kelsie.

Nicole: Wygląda na to, że sobie nie chcesz odpuścić ;>

Kelsie: Nigdy. Najpierw musisz zapłacić za moją eliminację :>

Nicole: To się jeszcze okaże, gdy dopiszesz to w karteczce.

Uderza ją w podbrzusze, a po tym Megan daje jej 20 minut kary.

Megan: 20 minut kary >:)

Nicole: Za?

Megan: Niesportowe zachowanie.

Nicole: Aha...

Megan pomaga Kelsie.

Megan: Wszystko w porządku?

Kelsie: Duh... co to za pytanie >_____<

Megan dała jakąś kapsułkę przeciwbólową.

Kelsie: Ona... za to zapłaci...

Nicole położyła się.

(PZ – Nicole): A jak Evelynn tak zrobiła, to jeszcze ją pochwalili :’)

Francis również jest blisko końca swojego wyzwania, o dziwo Megan nie wrzucała już stogów siana, a Nicholas... spał.

Francis: Ciekawe.

William oberwał w krocze, ale teraz próbował się zrehabilitować. W momencie, kiedy Francis się wyślizgnął z pułapki, przyszedł Nicholas z morderczym uśmieszkiem.

Nicholas: Teraz pora na zabawę z ptaszkiem w klatce >:)

William: Mówisz o sobie? >:)

Rzuca wszystkim, co ma pod ręką, głównie stogami siana, ale również włóczniami.

William: JESTEŚ NIENORMALNY...

Nicholas: A teraz ćwierkasz? ;’)

Rzuca nożem.

William: Pozwę cię ;)

Nicholas: Spoko, niektórzy robili gorsze rzeczy. Spójrz.

Wyjął pochodnie i zaczął nimi żonglować.

Nicholas: A jak tam tobie idzie? ;)

William wykorzystał swoją strategię. Poruszał się na stogu siana, co o dziwo mu się udało. Po chwili dostał się do końca.

William: I co ty na to, szmato? >:)

Nicholas: Ja na to, że zaraz cię zamorduję.

Rzucił się za nim w pościg. Kara 20 minut minęła i Nicole zaczęła lewitować.

Pierwsza w drugiej części wyzwania była Kelsie. Jeden ze stażystów dał jej pudełko, na nim było napisane wyzwanie.

„Hejko, będę dopiero na mecie, a przed wami jeszcze przejście po drewnianym mostu z całą nalaną butelką 2-litrowej, chłodnej wody. Jak spadniecie, to do wody, przeciwwaga... urgh, równowaga. Wiedziałam, że zatrudnienie rosyjskiego komika do pisania to zły pomysł. Nieważne, powodzenia” ~ Megan

Kelsie biegnie do mostka, a za nią jest już Francis.

Francis: Jakie wyzwanie?

Stażysta wręcza mu rulon. Po raz kolejny zostaje przeczytany.

Francis: A gdzie to jest?

Stażysta wzrusza ramionami i wskazuje mu zachodni kierunek. Francis odwraca się i biegnie w drugą stronę, a stażysta głupio się śmieje.

Nicole dała mu z liścia i poszła w prawą stronę, za nią okuty William.

Kelsie była pierwsza i założyła już bańkę z wodą na głowę. Była cała roztrzęsiona i nie za bardzo wiedziała jak wykonać wyzwanie.

Kelsie: Może przejdę prosto i nie będę przejmowała się tą deską, albo stawiała kroki prosto?

Ciężko oddychała.

Nicole: Posuń się.

Zepchnęła Kelsie z trasy wprost do wody.

(PZ – Kelsie): /jej włosy pod wpływem wody zamieniają się w afro; nawiązanie do Leshawny/

Kelsie weszła jeszcze raz i spróbowała za Nicole. Była tak zdeterminowana, że nie patrzyła, gdzie jest i również zepchnęła Nicole ze swojej trasy.

Kelsie: Zaskoczona? :>

Nicole pokazuje Kelsie środkowy palec.

(PZ – Kelsie): Dalej, dalej. Do wygranej :D

Kelsie pokonała trasę, Nicole również próbuje, a na drodze William, Nicole czeka na niego, bo myśli, ze ten da sobie radę, ale jednak jest niezwykle rozkojarzony.

Nicole: Czy ja wszystko muszę robić tutaj sama?

Kopnęła w butlę Francisa, też obok walnął z pięści w jej butlę.

Francis: Nie denerwuj mnie ;-;

Nicole: Aha...

Próbują przejść przez kładkę, jednak Francis spada na początku.

A co u Kelsie? Jej jedynym zadaniem, aby tylko dostać się na metę, jest... ponowne przejście, ale... trzymając na ramionach piłkę lekarską 8 kg.

Kelsie: To jest żart jakiś???

Niechętnie dźwiga tę piłkę, Nicole już skończyła swój tor.

Nicole: I do mety ;)

William: Też jestem blisko. Oby się udało :v

(PZ – William): Pod koniec programu... Nicole zerwała ze mną sojusz, bo powiedziała, że na tym etapie poradzi sobie sama. xD

(PZ – Nicole): Skończyłam sojusz z Williamem, ale jaki zaskoczony tym wszystkim xD

Francis podejmuje się drugiej próby przejścia przez kładkę, tak samo i William (spadł...), natomiast Kelsie ma problem z udźwignięciem piłki lekarskiej. Dla Nicole jest to na rękę, bo spokojnie przechodzi przez następną kładkę.

Kelsie: A ciekawe, jak bardzo wysoko :o

Zerknęła w dół i paniczny lęk, między nią a wodą dzieliło wiele metrów.

Nicole: Witaj „konkurentko”. Chcesz znowu spaść? :D

Kelsie: Ty zrobisz to pierwsza.

Zrobiła zamach i wyrzuciła piłkę lekarską za siebie, trafiła nią w Nicole, a ta oberwała w twarz, straciła zęba i poleciała do wody. Kelsie podbiegła do piłkę spokojnie i dalej ruszyła pokonać kładkę.

(PZ – Nicole): Czy... nic mi się nie stało?

Okazało się, że dziewczyna straciła kieł z górnej, prawej strony.

(PZ – Nicole): Ona jest jak druga Leshawna, potrafi pokonać każdego i potrafi do każdego mieć pretensje o kogokolwiek. Jej powrót to prawdziwe piekło, ba, jest gorszym zagrożeniem niż ta durna Mindy, więc dlatego musi wylecieć natychmiast! >:) A ja mam szatański plan, jak się jej pozbyć ;)

Nicole „lewituje” w górę i bardzo szybko jest na początku toru. Rzuca piłką lekarską w Kelsie, nie trafia.

Kelsie: Haha.

Wrzuca jej piłkę do wody.

Nicole: O NIE >:(

Wskakuje do wody, a William podejmuje się również wyzwania.

William: Siemka xd

Kelsie: Daj spokój. Nie będziemy już razem.

William: Eee tam. Ja jestem z Megan :)

Kelsie: Z... prowadzącą? :o

William: No. Taka fajna. Mnie się podoba, planujemy to ogłosić po zakończeniu programu.

Kelsie: Oby się nie okazało, że da ci fory w finale :P

William: O tym nie myślę. Ważne, żeby pokonać Nicole.

Kelsie: Ale wy byliście w sojuszu.

William: Nooo, a ona go zdradziła ;p

Kelsie: Wiem. Już drugi raz ją stąd zrzuciłam.

William: Fajnie :D

Kelsie i William razem wspinają się po kłodzie; to znaczy ona złapała go za rękę i przeszli razem, nawet Francis dotarł do tego etapu, a gdzieś obok...

???: Czas odsłonić swoją prawdziwą twarz.

Zdejmuje kaptur z twarzy. Jest to Mindy, tylko zmieniła sobie fryzurę: zrobiła kitkę, jej kucyk był tylko lekko fioletowy.

Mindy: Ja mówiłam, że powrócę :)

Pokazała im rakietę.

Mindy: Zbudowałam nawet rakietę, aby udowodnić tej paniusi Nicole i jej przydupasowi Williamowi, że jestem nie do pokonania. Odpadam wtedy, kiedy PRZEGRAM :)

Wsiada na rakietę.

Mindy: Odpalamy cacko i jedziemy się mścić :>

Kelsie wzięła łyk wody i zeszli z kłody, ale niestety... Francis wpadł do wody, a potem zrzucił przy okazji Williama i ten też wpadł, więc Kelsie biegła do końca. Przed nią była już tylko meta, postawiła butelkę z wodą i...

Megan: Gratuluję wygranej, Kelsie! Jesteś pierwszą półfinalistką Total Drama: The Charismatic Survival II!

Kelsie: Oooooo tak :D

Megan: Ciekawe, komu przypadnie drugie miejsce. Nikogo jeszcze nie widać.

Mija dziesięć minut. Na kładce są William, Nicole i Francis. Nicole po raz ósmy wpada do wody.

Francis: Biedaczek xD

Francis dociera na koniec kładki i... udaje mu się to.

(PZ – Nicole): Zostaliśmy sami, śmieciu. ;u;

Francis dotarł do mety.

Megan: Drugi półfinalista Total Drama: The Charismatic Survival II!

Francis: JEST! :D JEST! :D JEEEEEEEEEST! :DDDDDDDD

Megan: Zostają nam tylko Nicole vs William. Które z nich odpadnie? Przekonajcie się już za moment!

Francis: Super!

Megan dostaje wiadomość na telefon, potem jest zmieszana.

Megan: No... to klops.

Nicholas: A co jest?

Megan: Budżet nie pozwala na jeszcze jeden odcinek. Jutro finał :|

Nicholas: No, to klops. Znowu.

Megan: Tia... Kelsie będzie mogła zdecydować, kto wystąpi w finale.

Mindy nadchodzi ze swoją rakietą.

Mindy: Nie pozwolę ci nigdy na wygraną, William!

Przepłynęła pierwszą kładkę, nikt jej nie zauważył.

Megan: Czas dzwonić do starych zawodników?

Nicholas: Jak widać.

Francis: Auć. A tak to bym ja walczył w finale z Kelsie?

Megan: Tak, ale producenci chcą co innego.

Francis: No nie...?

(PZ – Francis): To już się mogę pożegnać. Wybacz mi Clara, ale zająłem 3rd miejsce, więc chyba to nic złego, prawda? :D

William i Nicole dalej walczyli ze sobą.

William: Pożałujesz, że nas wywiodłaś w pole! Jedno z nas odpadnie!

Nicole: Wybacz, ale idioty dalej nie da się ciągnąć :>

Walczą ze sobą jak poznańskie koziołki. Jeden i drugi ani nie drgnie.

Nicole: Tak mi przykro, ale...

William spycha ją do wody, ta ma tego dosyć.

(PZ – Nicole): Mam nadzieję, że go osiągnie zemsta :> Błagam.

William wydostał się z kładki, a Mindy szybko również doleciała tam, gdzie William. Nicole spokojnie przechodziła ponownie. Mindy schodzi z rakiety i w odpowiednim momencie naskakuje na Williama.

William: CO TY KURWA TU ROBISZ? >:o

Mindy: Niech cię mała główka o to nie boli. Zmiana w plankach, nie pozwolę ci wygrać ;)

Mindy siedzi na Williamie i czyta mu „książkę”.

Mindy: Rozdział pierwszy: „William nie może pogodzić się z przegraną”. Jakie zdanie wpisać po rozdziale? 

William: Nienawidzę cię, suko.

Mindy: - rzekł do Mindy :’))))))

William: A pomyśleć, że się w tobie zakochałem!!!

Mindy pacnęła go książką.

Mindy: Nie ma za co <3

William: Grrr...

Zaczął płakać, obok lewitowała sobie Nicole.

Nicole: Co tam u ciebie, Mindy?

Mindy: OOOOOOO NIEEEEEE

Ruszyła w pościg za Nicole, a za nimi obolały i okuty wcześniej William.

Mindy: Dopilnuję, aby żadne z was nie wygrało ;)

Nicole: No co ty?

Spycha Mindy na Williama, oboje się przewracają, a ta dobiegła do mety.

Megan: Dać ci znowu 20 minut kary? -.-

Nicole: Byłam tu pierwsza -.-

Nicholas: Noooo, bo była.

Megan: A... William? :’(

Nicholas: Odpada.

Potajemnie kłania się Mindy, ona sama jest zaskoczona.

Mindy: No... to pozbyłam się zła. Bayo.

Wsiada na rakietę i odlatuje.

Megan: Nasza finałowa trójka to: Nicole, Kelsie i Francis. A w sumie, jednak nie. Zdecydowałam się na dawkę wrażeń, tego widzowie na pewno nie zgadną.

Nicole: Ale co?

Megan: Będzie finałowa 2, musimy być oryginalni. Kelsie wskaże, kto nie powinien być w niej. Teraz. Tik-tak. Czas ci mija.

Kelsie: Jestem zaskoczona. Mogę prosić o przewagę?

Megan daje jej mikrofon.

Kelsie: NO...

Mikrofon okazał się za głośny, Nicholas od razu go ściszył.

Kelsie: Wszyscy dla mnie tu zasłużyliście na finał, ale nie wiem, co mogę o was wszystkich powiedzieć tak ogólnie. Ja w dalszym ciągu w ogóle jestem zaskoczona, że jestem w tej finałowej 3 przez przypadek. Więc życzę wszystkim jak najlepiej w życiu osobistym, ale tutaj – to tylko gra, więc nie obraźcie się za moją decyzję.

(PZ – Nicole): No... mów... ;-;

(PZ – Francis): Nie znam Kelsie, ale coś mi mówi, że też ma już dosyć Kelsie.

Kelsie: Gdyby nie Francis, może uległabym sztuczkom Nicole i wyleciała od razu. Widzę, że nie ma z nimi Williama, a szkoda.

William: Jest tutaj...

Pojawiają się fajerwerki i William zostaje wystrzelony poza Amazonię.

Kelsie: No tak. Kocham go, ale uczucie przeminie. Cieszę się, że jest z Megan.

Francis i Nicole marszczą brwi.

Kelsie: A... to nie mówiła wam? XDDD

Megan: Tia... miało to zostać w tajemnicy :-]

Kelsie: Miło, życzę powodzenia. W sumie też mam chłopaka, zapomniałam mu powiedzieć, ten peszek. Mam wybrać jedną osobę, która będzie ze mną walczyła w finale – jeszcze raz, każdy z was ma potencjał, no... ale wbrew losu, chcę walczyć przeciwko Nicole. Zawsze marzyłam o finale lasek, a tak poza tym, jedna drugiej ma ochotę nieźle nakopać do tyłka >:)

Francis: No nie :(

Megan: Przykro mi, Francis. Jesteś przedostatnią wyeliminowaną osobą z Total Drama: The Charismatic Survival II.

Francis: Jak to mówiąc, „Nie chwal dnia przed zachodem słońca”. No nic, będę za wami tęsknić, kochani. Obyś wygrała, Kelsie :D

Kelsie: Dzięki. Nawet nie wiesz, jak to motywuje :D

(PZ – Nicole): Poważnie? Ja w finale? Nie spodziewałam się tego. Ten program jest jakiś dziwny :P Nigdy w to nie wierzyłam, że będę w finale, ale skoro marzenia się ziściły, to jest o co walczyć. Główna nagrodo, jestem cała twoja >:)

Megan: No i to jest skład wielkiego finału: NICOLE vs KELSIE. Która z dziewczyn wygra? Która będzie miała większe parcie o szkło (użyj skreślenia przy: parcie o szkło) poparcie wśród widzów? Tego dowiecie się w finale TOTAL DRAMA: THE CHARISMATIC SURVIVAL 2!!! :D

Zaciemnienie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.