FANDOM


Total Drama: Necker Camp - Odcinek 3

Chris: Ostatnio w Total Drama: Necker Camp. Nasi uczestnicy wzięli udział w skokach narciarskich. Severin bardzo się ucieszył, ale najlepszy dzień to dla niego nie był. Darwin nie próżnował i myślę że nadal nie będzie, chcąc uprzykrzyć życie naszym uczestników. Dzięki Darwin. Takich ludzi nam potrzeba. Dzisiaj dla naszych uczestników przygotowaliśmy coś specjalnego. Jesteście gotowi? Czas na Total Drama: Necker Camp.

Chatka, pokój chłopaków

Gregor: Nie wierzę, że wyrzucili Severina.

Thomas: Czas najwyższy.

Gregor: Uważasz, że oszukiwał?

Thomas: A skąd niby wziął się chip w jego nartach?

Gregor: Myślę, że to Darwin. Specjalnie wymknął się pomiędzy skokami do domków.

Darwin: Za rękę mnie nie złapałeś fajerze.

Gregor: Wcześniej czy później wszyscy dowiedzą się jakie z ciebie ziółko.

(PZ Darwin: ) Ten gruźlik mi grozi? XDDD I tak nikt mu nie uwierzy

(PZ Stiles: ) Słyszałem rozmowę chłopaków i muszę to sprawdzić. Według mnie Gregor nie ma racji co do Darwina. Są to tylko jego przypuszczenia, po za tym to dobry kolega Severina.

Gregor: Dobra, idę na śniadanie. Też się zbierajcie.

Chatka, pokój dziewczyn

Tamara była smutna po eliminacji Severina, Jayne próbowała ją pocieszyć, Lucy, Lilly i Elinor rozmawiały na uboczu, a Tatiana jeszcze spała.

Jayne: To nie koniec świata.

Tamara: Muszę jakoś się otrząsnąć

Jayne: Musisz.

Tamara: Jayne?

Jayne: Tak?

Tamara: A ty uważasz, że on naprawdę oszukiwał?

Jayne: Ja?

Tamara kiwa głową na tak.

Jayne: Wiesz. Szczerze? Nie mam pojęcia.

Tatiana się budzi.

Tatiana: Hej wam.

Elinor: Witaj Tatiana. Jak się spało?

Tatiana: Nie najgorzej. Zaczynam się przyzwyczajać.

Lilly: Słuchajcie. Idę na dwór. Idzie ktoś.

Tatiana: Nie. Muszę się ogarnąć

Elinor: Nie. Mam zadanie z matematyki.

Lucy: Przecież są wakacje, nie przejmuj się takimi rzeczami.

Elinor: Nie przejmuję. Lubię się uczyć. W zeszłym roku miałam najlepszą średnią.

Lilly wyszła na zewnątrz.

Na dworze

Lilly: To jest to.

Lilly zakłada słuchawki. Tymczasem ze stołówki wraca Greogr.

Gregor: Hej.

Lilly zdejmuje słuchawki.

Lilly: O, cześć. Byłeś już na śniadaniu?

Gregor: Byłem, ale nic nie zjadłem bo jeszcze nie ma.

Lilly: Hmmm. Jest już 7 rano.

Gregor: Szef mnie wygonił i kazał przyjść za pół godziny.

Lilly: Jak to? Wygonił cię ze stołowki?

Gregor: No tak. Nie znasz naszego Szefa.

Lilly: Znam

Oboje zaczeli się śmiać.

(Gregor: ) Fajna laska z tej Lilly. Miła, zgrabna. Ale czy umówi się z kimś takim jak... znaczy się... fajna dziś pogoda.

Gregor: Słuchaj, może przejdziemy się nad wodę, mamy jeszcze trochę czasu?

Lilly: Spoko.

(PZ Gregor: ) Zgłodziła się, zgodziła się <3 (kaszle) Tak

(PZ Lilly: ) Fajny chłopak z tego Gregora. Ale z tej mąki chleba nie będzie

Stołówka

Szef: Cieszę się, że wracasz do formy Chris.

Chris: I ja się cieszę. Takiego horrora urządze tym dzieciakom, że spokojnie już nigdy nie zasną

Chris rysuje na podlodzę zielony X i staje na nim

Chris: Sprawdzaj.

Szef: Ok

Szef klika guzik na pilocie (taki z jednym przyciskiem zazwyczaj pojawiającym się w serii), po czym pod nogami Chris podłoga się osunęła, a ten wpadł do dziury.

Chris: AAAA.

Słychać jak Chris o coś pierdyknął. Szef podbiegł sprawdzić, czy wszystko w porządku.

Szef: Nic ci nie jest Chris?

Szef krzyczy w doł.

Chris: Mówiłem ci, byś poczekał, póki tu stoję.

Piwnica

Chris: Trochę czasu minęło, zanim tutaj to wszystko pochowałem.

Nagle widać jakiś cień

Chris: A.

Chris zaczął zgrzytać zębami.

(PZ Chris: ) To jest to. Aż sam się przestraszyłem.

Woda

Gregor i Lilly siedzą nad wodą.

Gregor: Lilly?

Lilly: Tak?

Gregor: No bo ja chciałem się zapytać...

Lilly: O co?

Gregor: Czy ty...

Lilly: Co ja?

Gregor: Idziesz na śniadanie?

Gregor wstał i poszedł w kierunku stołówki.

Lilly: Jasne

Poszła za nim.

(PZ Gregor: ) Chciałem się jej zapytać, czy jest sama, czy ma chłopaka. Ale ze mnie debil.

Stołówka

Chris: Mam nadzieję, że śniadanko smakuje.

Thomas: Pierwsza klasa.

Jayne: Świetne.

Chris: Gotowi na kolejne wyzwanie.

Jayne: (po cichu) obyśmy nie wygrali.

Stiles: Ty na serio chcesz przegrać?

Jayne przełyka ślinę i kiwa głową na tak.

(PZ Stiles: ) Czaicie to? Powiedzcie mi. Dobra, jak chce przegrywać, to niech robi to po połaczeniu, ale nie dopóki jest w naszej drużynie. Niech ta laska to zrozumie.

Nagle do stołówki wchodzą Gregor i Lilly.

Tatiana: Wystygło wam.

Gregor: Och, serio? Nie mogę jeść zimnego żarcia.

Chris: Gregor, Lilly, udała wam się randka?

Lilly: To nie była randka Chris.

Gregor: Nie była (rumieni się)

Chris: A te rumieńce to alergia?

Gregor: Yyy, co? Aaa, no tak. Alergia, wiecie (kaszle) jestem chory i takie tam.

Wszyscy (oprócz Lilly) zaczynają się śmiać.

Lilly: Eh, uspokujcie się.

Chris: Zjedzone?

Ósemka uczestników kiwa na tak.

Lilly: Nie.

Chris: Szefie?

Szef wchiska guzik na pilocie, wszyscy lecą w dół.

Tatiana: Ej, co to ma być?

Stiles: Kurczę. Nawet mi tego nie przewidzieliśmy :/

Tatiana: Bo z ciebie jest debil Stiles, a nie żaden detektyw.

Stiles: Załóżmy się. Kto pierwszy wykryje antagonistę, ten wygra. Przegrany stawia pizzę.

Tatiana: Zgoda.

Chris: Waszym zadaniem jest wytrzymać tutaj jak najdłużej.

Darwin: Prościzna. I tak nie ma się stąd jak wydostać. Nie stać cię na nic więcej?

Chris: A to się okaże. Po prawej stronie macie wyjście. Jak czujecie, że już nie możecie, to możecie wyjść. Czas start.

Chris zamknął właz, a w piwnicy zapaliły się małe światełka.

Thomas: Eee, bułka z masłem.

Nagle słychać głos hamującego pociagu.

Jayne: Co to było? :O

Darwin: Nawet dziecko by się nie przestraszyło.

Nagle poczuł na ramieniu czyjąś rękę, i zaczął krzyczeć z przerażenia.

Lucy: Haha, ale cię nabrałam.

Okazało się, że była to Lucy.

Thomas: Haha.

Darwin: To wcale nie jest śmieszne.

Tatiana: Nie poddam się bez walki.

Thomas: Tak trzymać

Stiles: Jesteście w przeciwnych drużynach.

Thomas: To co panie wszystkowiedzący?

(PZ Stiles: ) I mamy kolejną rzecz. Wspieranie wroga. Gratuluję Thomas.

Nagle światła zaczynają gasnąć i zapalać się.

Lilly: Ojjj, co się dzieje?

Gregor: Nie bój się.

Gregor przytulił Lilly, lecz po chwili ją puścił.

Lilly: Zrób to jeszcze raz.

Gregor ponownie przytulił dziewczynę.

Lilly: W twoich ramionach czuję się bezpieczniej.

(PZ Lilly: ) Mówiłam poważnie

Słychać płacz dziecka.

Lucy: Dobra. Słuchajcie, ja stąd spadam, bawcie się dalej beze mnie.

Lucy wyszła.

Tamara: To jest straszne.

Thomas: E tam.

Jayne: Odważny jesteś Thomas.

Thomas: No jacha, że tak.

Jedna z żarówek spadła bardzo blisko głowy Stilesa.

Stiles: Jaja sobie robicie.

Stiles wyszedł.

(PZ Stiles: ) To coś prawie mnie zabiło.

Tamara: To i ja chyba pójdę.

Jayne: Tamara, nie zostawiaj mnie.

Tamara przełyka ślinę

Tamara wyszła

(PZ Tamara: ) Wybacz.

Tatiana: Co za dzieci.

Pod nogami uczestników pojawiła się krew.

Thomas: Zaraz wrócę. Strasznie chce mi się lać.

Thomas wyszedł.

Na zewnątrz

Chris: I odpadasz Thomas.

Thomas: Ja tylko do WC.

Chris: Przykro mi.

Thomas: AGRR

Piwnica

Darwin: Nie wiem czyja to krew, ale ja o nic nie chce być oskarżony.

Darwin wyszedł.

Jayne: No i zostałam sama.

(PZ Jayne: ) Mam dylemat. Z jednej strony lubię moją drużynę, i zalezy mi na niej, ale... znaczy wiem że to dziwne, ale wiecie jaki jest mój stosunek do szczęścia i wygranej. Chyba ten horror jest już mniej straszny.

15 minut później.

Jayne chodzi w kółko, Elinor siedzi, Lilly zgrzyta zębami, jedynie Tatiana zachowuje zimną krew. Do tej pory Gregor zdążył już wyjść.

Lilly: Czemu on wyszedł.

Tatiana: Poślizgnął się i uważał, że życie przeszło mu przed oczami.

Jayne: Wytrzymaj Jayne, wytrzymaj Jayne.

Tatiana: Aż tak się boisz.

Nagle szybko przeszedł koło nich jakiś cień

Elinor przełknęła ślinę.

Jayne: Jednak wychodzę.

Jayne wyszla.

Chris: Jasne Gwiazdy wygrywają.

Ceremonia

Chris: Nie wiem co się tam działo i nie chciałbym.

Stiles: Chris, to co się tam działo było zagrożeniem dla życia.

Chris: Ale na szczęście, wszyscy żyjecie. Tamara, Stiles i Darwin. Jesteście bezpieczni. Jayne, wyszłaś jako ostatnia, a miałaś szanse wygrać. Thomas, ty też miałeś szanse, ale poszedłeś za potrzebą. Ostatnia pianka jest dla.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Thomasa.

Thomas: TAK

Jayne: Hura.

Chris: Yyy, jakie hura? Przecież odpadłaś.

Jayne: Kurczę fakt, chciałam odpaść. Czy ja znowu miałam szczęście, że mi się udało? (przełyka ślinę)

Stiles: Wyjątkowe dziwadło.

Chris: Nie ogarniam tej laski. Ok, została 9. Jaki horror zgotujemy naszym uczestnikom następnym razem. Oglądajcie Total Drama: Necker Camp.

Zobacz także

Total Drama: Necker Camp odcinki
Przed połączeniem Nowa ekipa, nowa lokalizacja, nowe zasady | Chcesz sobie poskakać? | Aż strach się bać | To dla mnie najwyższy priorytet | Przeszkody na torze przeszkód | Czuję uderzenie wody do mózgu | Pod wodą czekają na ciebie różne niespodzianki
Po połączeniu Ping pong to też sport | Zbuduję instrument | Plejada Los Przegranos | Uwolnij się nim zaśniesz | Podwodny świat | Jeszcze... tylko... kawałek
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.