FANDOM


Totalna Porażka: Podróż Pięknego Bałaganu - Odcinek 9

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce...

Clipy...

Chris: Na wyspie Elbie drużyny musiały przygotować pizzę. Tyle, że dodatków do niej musieli szukać po lesie... :P Kiedy już pizze zostały już skompletowane to zaczęła się walka o to: "Kto włoży ją szybciej do pieca". Wygrali Żołnierze! Relacja Iuliana z Virag nadal trwa. Arkady zawarł potajemny sojusz z Isabellą. Tyle, że Isa potajemnie się nie zgodziła xD Gdzie wylądujemy? Kto dziś będzie musiał nas pożegnać? Dowiecie się tego w Totalnej Porażce: Podróży Pięknego Bałaganu!!!

<Czołówka>

Samolot

Kabina Przegranych

Tina: Przebywanie tu przyprawia mnie o mdłości...

Thomas: Zamknij się Arkady :P I tak z ciebie jest tylko debil xDDD

Arkady: Ta!? A z ciebie terrorysta 2.0. xDDD

Thomas: Słabe to (please)

Arkady: Odezwał się pan z debilną grzywą. :P

Iulian: Daj sobie siana Arkady! Wiadomo, że się ciebie pozbędziemy. Kompromitujesz się tylko.

Arkady: Żulian jeszcze trochę, a ty i Thomas zaczniecie przypominać rodzeństwo albo nawet parę xDDD

Thomas: No to teraz masz wpierdol. -.-

Thomas spuścił łomot Arkademu.

Iulian: To cię powinno czegoś nauczyć xDDD

Thomas: W mojej drużynie raczej są już ogarnięte osoby... nie licząc pana Arkadego. Wkurza mnie bardzo...

Arkady: Nie mogę w takim stanie pokazywać się w TV! To popsuje mój cały wizerunek... Przez Thomasa i Żuliana czuję się terroryzowany! TO NIE DOPUSZCZALNE! -.-

Tina: Idę gdzieś indziej... (przewraca oczami)

Tina: Zdałam sobie sprawę, że moja drużyna to banda debili. Serio? Ja muszę z nimi wytrzymywać? Powinni mi płacić za to... Jedynie Kinga wydaje się być tą normalną. :)

...

Tina usiadła obok Kingi.

Kinga: Tina? Co słychać?

Tina: Do dupy... Ta banda woli się rzucać do oczów. Nie dziwię się, że przegrywamy.

Kinga: Prawdopodobnie brakuje drużynie dyscypliny. Bardzo by się taka przydała :/

Tina: Ta... ale nie licz na mnie, bo nie wyrabiam z nimi.

Kinga: To są właśnie takie ciężkie przypadki.

Tina: A może zawrzemy taki sojusz? :) Ty i ja! Co ty na to?

Kinga: Sorry Tina. Nie zrozum mnie źle, ale nie wchodzę w sojusze w ogóle. :)

Tina: Dlaczego? :O

Kinga: Wolę działać tak jakby na własną rękę. Rozumiesz?

Tina: Ehe.

Kinga: Ale to nie przeszkadza w tym byśmy się lubiły :) Kibicowałam ci w PBP <3

Tina: O. Zajebiście :D

Kinga: Ciekawe co przygotował dziś dla nas nasz kochany prowadzący. xD

Tina: No. Ciekawe. xD

Ładownia

Markus przybył do Arkadego.

Arkady: W samą porę ;D

Markus: To o co chodzi?

Arkady: Bo mamy ten sojusz.

Markus: Ehe...

Arkady: Chcę wiedzieć kogo podczas ceremonii się pozbędziesz?

Markus: No sam nie wiem. Nie chcę mieć tej osoby na sumieniu :C

Arkady: Zrobisz to! Ben, by tego chciał!

Markus: Serio? No dobra. To co mam robić?

Arkady: Doprowadzić do eliminacji Tatianę albo Fatiha.

Markus: Pewnie mi tego nie wybaczą.

Arkady: Pamiętaj, że oni mają siebie na celowniku :P

Poszedł.

Klasa Zwycięzców

Drużyna Żołnierzy jadła pizzę i rozmawiała.

Fatih: Pizza jest the best! Uwielbiam taką! <3

Isabella: Pobrudziłeś się gdzieś tu. Pozwól, że wytrę :)

Wytarła mu z policzka plamę.

Tatiana: Na razie, jak wygrywamy jest super. Jednak gorzej będzie gdy zaczniemy przegrywać. Wtedy musimy...

Nagle dołączył do nich Markus.

Markus: Nic nie musimy poza jedzeniem! <3

Virag: Markus gdzieś ty był?

Markus: W toalecie. xD

Tatiana: Musiałaś pytać? xD

Virag: No, nie. Chciałam tylko tak z ciekawości, gdyż (minęła siódma) coś przeczuwałam... ta...

Julia: Jak fajnie, że dorzucili warzywa do pizzy. :) Jak myślicie? Kto dziś z drani odpadnie? xD

Żołnierze: Thomas!!! xD

Virag: Nie wiadomo...

Isabella: Za następną wygraną!

Reszta: Za wygraną!

Isabella: I tak ma być! <3

Chris: Zapraszam was do ładowni!

Ładownia

Wszyscy zameldowali się już w ładowni.

Tina: No i co dalej?

Po chwili Chris naciska pewien przycisk i wszyscy zostają wyrzuceni z samolotu.

Uczestnicy: Aaaaaaaaaa!!!!

Wyspy Galapagos, Ekwador

Nagle spadają na ziemię. (między pagórkami)

Wyzwanie

Arkady: I znowu przez tego Chrisa włosy mi się popsuły -.-

Iulian: Popsuć to ci się może komputer albo TV :P

Arkady: Co ty tam możesz wiedzieć Żulianie (please)

Iulian: Dużo wiem.

Arkady: Zobaczysz, że zemsta Cię czeka na ceremonii ;D

Iulian ziewnął.

Arkady: Ty...

Isabella: Możecie się ogarnąć?

Arkady: Jasne :)

Isabella: Super :)

Nagle przybył do nich Chris.

Tatiana: Dlaczego nie wysiedliśmy razem z wami? Tylko musieliśmy zostać wyrzuceni tu?

Chris: Mogliście nie iść do ładowni xD

Thomas: Gdzie my kurwa jesteśmy? -.-

Virag: Galapagos... <3

Virag: To miejsce wywołuje we mnie pozytywne wspomnienia, które są takie... nieważne...

Chris: Zgadza się to są wyspy Galapagos. Wiele ciekawych miejsc tu znajdziecie i dlatego waszym wyzwaniem jest robienie zdjęć! Wygra drużyna, która zrobi najefektywniejsze zdjęcia i...

Chris widzi, jak Virag opiekuje się olbrzymimi żółwiami słoniowymi.

Chris: Virag!

Virag: No co...

Chris: Wyzwanie!

Virag: Aha... To sobie mów...

Olała Chrisa i skupiła się na żółwiach.

Reszta: Hahahahaha!!!

Thomas: Kurde, nieźle Virag! Chris nie jest wart, by go słuchać xD

Chris: Dosyć! Oddal się od tych żółwi! I nie niszcz show! -.-

Chris odepchnął Virag od żółwi.

Nagle kilkanaście żółwi zmierzyło go wściekłym wzrokiem.

Chris: Ojoj, co teraz?

Virag: Teraz widocznie masz przesrane...

Po chwili żółwie schwytały Chrisa i zabrały go ze sobą.

Chris: POMOCY!!! SORRY!!! VIRAG MOŻE SIĘ WAMI DALEJ OPIEKOWAĆ!!! POMOCY!!!

Po chwili Chrisa i żółwi z Galapagos już nie było widać.

Uczestnicy: O! :O

Iulian: Nie chcę nic mówić, ale czy te żółwie podrywały moją kochaną Virag?! Nie może być.

Thomas: To co? Wychodzi na to, że Chris nas opuścił.

Tatiana: Nie podoba mi się to (trzęsie się)

Dochodzi do nich jakiś ryk.

Thomas ją obejmuje.

Thomas: Spokojnie Tatiana! Jestem przy tobie :)

Tatiana: Ta... to na pewno żadne zwierze... tylko Szef. :)

Po chwili przybywa do drużyn wkurzony Szef.

Szef: Co z Chrisem!?

Tina: Żółwie go porwały i mają zamiar go spożyć na obiad... chyba.

Szef: Trzeba go ratować!

Isabella: A od kiedy Szef tak się troszczy o Chrisa?

Szef: Bo, jak nie będzie Chrisa to nie będzie show! A, jak nie będzie show to nie będzie kasy! A, jak nie będzie kasy to...

Thomas: Możesz sobie darować ten wstęp szefuniu?

Szef jest cały czerwony ze wściekłości.

Szef: KURWA!!! ZABIJĘ! ZABIJĘ! ZABI...

Julia nagle wrzuca Szefowi do buzi i kolorową tabletkę.

Szef: O. Już mi lepiej czuję się teraz trochę tak...

Iulian: Zaczynam się bać.

Szef: RADOŚCIE <3

Uczestnicy: Co? :O

Szef: Jak ja was uwielbiam! <3 Jesteście po prostu kochani!

Uściskał ich.

Iulian: Ok, teraz boję się jeszcze bardziej...

Jula: Ta... wspominałam, że moi rodzice pracują w medycynie? Zdarza się, że nudów produkuję różnego rodzai leków. Myślałam, że ten na uspokajanie działa łagodniej... myliłam się.

Tatiana: Ej, no Szefie! Gadaj do nas, jak zazwyczaj i mów jakie zadanie.

Szef: Uwielbiam zadania! Poprawiają to co powinno być najważniejsze, czyli przyjaźń w drużynie :D

Thomas: Kurwa... jeszcze gada bez sensu. Julia -> Kiedy mu przejdzie?

Julia: Musi wybić trochę octu.

Thomas: Skąd wzięłaś te chujowe leki?

Julia: Z domu. xD

Virag: :/

Virag: Ta... trochę czułam smutek, ale tylko trochę... W takiej sytuacji już dałabym się przytulić Iulianowi... ta...


Iulian: Dawaj Iulian! Teraz albo nigdy!

Podszedł do Virag i ją przytulił.

Virag na to nie zareagowała.

Iulian: I nic? Myślałem, że zrównasz mnie z ziemią. :O

Virag: Po co...?

Iulian: Aaa :D

Iulian: Ona zaczyna się do mnie już przekonywać :D <3

Virag: Ta... nie jesteś taki zły...

Isabella: Szefie!

Szef: Słucham śliczna panienko? :)

Isabella: Eee...

Tatiana: Jakie wyzwanie!

Szef: To wyzwanie jest bardzo straszne! I boję się, że możecie nie przeżyć :( Ale wierzę w waszą siłę, determinację i inteligencję. Uda wam się! :)

Thomas: KURWA, JAKIE WYZWANIE!?

Szef: Oj... no dobra, powiem: Uratujcie mojego przyjaciela Chrisa nad tych niedobrych żółwi :/

Tatiana: Ej, Przestępcy stać!

Stanęli.

Julia: Ja i jedna osoba z Waszej drużyny mi jest potrzebna.

Tina: Chcesz byśmy stracili przewagę?

Julia: Sama też się z wyzwania wykluczam. A przyda mi się pomoc jeśli chcecie normalnego Szefa.

Nagle widzą, jak Szef głaszcze małego ptaszka.

Thomas: Zgłaszam się!

Julia: Ok.

Thomas: Zgłosiłem się, bo w końcu sobie odpocznę od tego całego Arkadego. A Julia nawet ujdzie w tłoku :P

Drużyny pobiegły.

Julia: Szefie, jak się czujesz?

Szef: Wspaniale! Kocham was! Jesteście taki profesjonalni. :) A w ogóle to w czym chcecie mi pomóc, jak ze mną jest wszystko SUPER! :D

Thomas: No chyba w twojej teorii xD

Julia: Thomas -> Przynieś z samolotu ocet!

Thomas pobiegł.

Szef: Wiecie? Kocham tu być! Po co ta rywalizacja i sojusze -> Ważna jest tylko przyjaźń i to co mówi nam serce :)

Julia: Oj... też chciałabym by tak było :P

Żołnierze

Obchodzili każde wzgórze.

Tatiana: To nie możliwe... :/

Fatih: Czemu wszystkie wzgórza wyglądają tak samo. Trzeba zrobić widocznie przeszukanie terenu z oddzielnych stron.

Markus: Zauważyłem, że ciągniecie nas na dno (Fatih i Tatiana) weźcie się do gry po odpadniecie!

Fatih i Tatiana: Hę?

Isabella: A co to miało znaczyć? -.-

Markus: To po prostu zachęta! Chcę byśmy znowu wygrali wiecie? Heh! Będzie dobrze :)

Tatiana: No niech ci będzie :P

Fatih: Widzicie tą wielką skałę!?

Isabella: Ta.

Fatih: Wspinajmy się na nią!

Markus: A jeśli tam nie będzie żółwi? ;)

Fatih: To trudno. Od kiedy stałeś się taki dokuczliwy?

Markus: Nie, ja po prostu chcę w końcu pokierować was do wygranej.

Markus: Eh... ten sojusz z Arkadym mnie dobija.

Zaczęli się wspinać.

Virag: To nie tu...

Jednak nikt jej nie słuchał.

Virag: Aha...

Przestępcy

Arkady: Thomas został, czyli już nic Żuliana nie uratuje xDD

Chodzili po pagórkach.

Arkady: Jak tam życie Żulian?

Iulian: A uprzykrzyć ci Twoje? :P

Arkady: Oj... grabisz sobie. Nie wiesz, że mogę cię pozbawić wszystkiego w sekundę? ;)

Tina: ZAMKNIJCIE MORDY! Oboje jesteście tak samo beznadziejni. Pomagacie albo odpadacie -> Jak będzie?!

Iulian: Jasne, że chcę pomóc.

Arkady: Ja też :)

Kinga: W końcu się trochę uspokoiło.

Arkady: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

Stanęła na nich drodze jaszczurka.

Tina: I czemu jęczysz, jak pizda? To tylko jaszczurka!

Nagle jaszczyka zaczęła strasznie ryczeć.

Iulian: Uciekajmy lepiej!

Przestępcy: Aaaa!!!!

Pobiegli w przypadkowym kierunku.

W Samolocie

Julia opiekowała się Szefem.

Przychodzi Thomas.

Thomas: A teraz co mu?

Julia: Za chwilę będzie występować u niego bardziej przerażający objaw. Potrzebujemy szybko tego octu! Znalazłeś?

Thomas: Noż kurwa... nie!

Julia: To szybko znajdź, bo nie wiele brakuje do gorszej rzeczy, czyli...

Thomas: Nie mów. To nie lek tylko jakaś trucizna!

Julia: Jak testowałam na bracie to mu to pomogło.

Thomas pobiegł do piwniczki.

Szef: Czuję się bardzo wycieńczony... nie opuszczaj mnie koleżanko!

Julia: O nie... wycieńczenie go dopadło... Pośpiesz się!

Żołnierze

Wciąż krążyli między pagórkami.

Markus: Twój pomysł ze skałami Fatih był do bani... możemy to przegrać.

Fatih: Lepiej o tym zapomnijmy. Idziemy dalej!

Tatiana coś zauważyła.

Tatiana: Tam jest jakaś tajna kryjówka! :)

Isabella: Sprytnie Tatiano! Ale czy tam jest Chris?

Virag: Wyczuwam je...

Tatiana: Super! A, więc pójdziemy za Virag. :)

Markus: A jeśli się pomyli? To co?

Fatih: Koleś... działasz mi dziś na nerwy.

Markus: Sorry, ale bardzo chcę wygrać to zadanie :)

Drużyna Żołnierzy weszła do środka.

...

Tatiana: Trochę tu ciemno, ale to nic. Ważne by szybko Chrisa znaleźć.

Virag: Żółwie*

Isabella: No w sumie żółwie też, by im skopać tyłki xDDD

Markus: Kurde, boję się takiej ciemności.

Zsikał się.

Fatih: Virag -> Znasz lepiej te tereny. Gdzie jesteśmy? xD

Virag: Nie wiem... na mną...

Wciąż szli za Virag.

Zauważyli na swojej drodze lodowisko.

Isabella: To nienormalnie!

Fatih: Skąd w Galapagos wzięło się lodowisko?

Tatiana jakiś niewielki tunel, z którego ujrzała związanego Chrisa.

Tatiana: Widzę Chrisa, ale najpierw trzeba przejść to lodowisko.

Markus: To kto pierwszy?

Reszta: Ty!

Markus zaczął na spokojnie się na nim poruszać.

A za nim poszła reszta.

...

Na spokojnie każdy się poruszał.

Nagle Markus wykonał błędny ruch.

Poślizgnął się.

Po czym zahaczył o Tatianę.

Również Isabella i Fatih na nich wpadli.

Virag się postanowiła na chwilę schować.

Reszta jej drużyny była obok tunelu.

Chris: POMOCY!!!

Markus: Kurde, trochę się zgnietliśmy xD

Tatiana: Słyszałam Chrisa, a wy?

Nagle zjawiła się banda żółwi i porwała ich.

Żołnierze: Nie!

Przestępcy

Arkady: Gdyby w naszej drużynie Żulian się nie odzywał to może byśmy to wygrali :P

Iulian: Ogarnij się.

Kinga: Ta...

Iulian: Tina poszła, by?

Kinga: Poszukać miejsca gdzie porwali Chrisa.

Po chwili przychodzi Tina.

Tina: Znalazłam jakieś takie przejście. Za mną.

Arkady: Mam nadzieję, że moje włosy na tym nie ucierpią.

Iulian: Wygrana się tylko liczy i przestań się tak popisywać.

Arkady: Bo co? Nie masz tego wdzięku ;D

Kinga: Możecie przynajmniej na chwilę być cicho? Eh...

Odwróciła wzrok do Tiny.

Iulian i Arkady nagle wpadli w jakąś dziurę.

Kinga: To gdzie ta kryjówka Ti... (Kinga również wpadła w głęboką dziurę.) na!!!!

Tina: Tu... Oby nic im się nie stało.

Przyplątała linę o drzewo i zaczęła nią schodził w głąb dziury.

Tina: Ciekawe co jest na dnie?

Zaczęła schodzić z niej na dół coraz szybciej.

...

Po chwili była już na dnie.

Zauważyła kilkanaście żółwi słoniowych, związanym Chrisa i uczestników.

Chris: Tina ratuj!

Uczestnicy: Nas też! (proszę)

Tina: Ups!

Nagle zauważyła Virag, która wyszła z tunelu.

Chris: Oni nas chcą zjeść!!! POMOCY! POMOCY!

Reszta przewracała oczami.

Chris: Pomocy! Przy okazji? Gdzie Thomas i Julia?

Fatih: To długa historia.

Iulian: Raczej nie starczy czasu, by opowiadać, bo zaraz nas zjedzą.

Virag: Nie...

Zawołała wszystkie żółwie i zaczęła z nimi telepatycznie rozmawiać.

A tymczasem...

Tina odwiązała Chrisa i resztę uczestników.

Po chwili żółwie sobie poszły.

Tatiana: Co im powiedziałaś?

Virag: Moja sprawa...

Chris: Uff! Blisko było zjedli by mnie. Uff!

Fatih: No dobra, ale zwiewajmy stąd zanim znowu coś je zdenerwuje.

Samolot

Nagle pojawił się Chris i reszta uczestników.

Chris: Szefie, jak mogłeś mnie tak wystawić!

Szef: Chris! Sorry, ale ktoś musiał mnie czymś otruć... A JA NIE LUBIĘ, JAK KTOŚ MNIE TRUJE! -.-

Julia: Na szczęście Szef się na już lepiej :)

Thomas: 3 godziny szukałem tego jebanego słoika z octem...

Uczestnicy: Uff!

Chris: Ostatecznie to Tina jako pierwsza mnie rozwiązała, więc przyznaję zwycięstwo... Przestępcom!!!

Przestępcy: TAK! JUHU!!! :D

Markus: To oznacza, że przegrywany?

Chris: Tak! Pora podjąć decyzję! Na ceremonię :P Przestępcy -> Wy także zameldujcie się na ceremonii ;D

Przestępcy: Hę!?

Ceremonia

Chris: Witam Żołnierze na ceremonii eliminacji! Pora oddać głosy! Głosujcie!

Zaczęli głosować...

Szef rzucił wyniki głosowania i odszedł wściekły.

Chris: Dziś z tych wszystkich emocji... wiecie? Mogłem umrzeć! Zapomniałem o pozłacanych Chrisach. Powiem was, że stosunek głosów brzmi: 1-2-3! Ciekawe... :)

Każdy z zawodników drżał.

Chris: Tylko jeden głos trafił na...

...

...

...

...

...

...

..Virag!

Virag: Uff! Co za ulga! Super, że zostaję :)

Chris: Dwa głosy trafiły na...

...

...

...

...

...

...

..Markusa!

Markus: Dzięki Chris.

Chris: Zostało was czterech! Trzech nie otrzymało żadnego głosu, a jedna osoba otrzymała ich trzy.

Tatiana: Raczej zostanę. Przecież nie zawiniłam jakoś w wyzwaniu.

Isabella: Czyli byłam jedyna, która oddała głos na Virag.

Julia: Drużyna mogłaby mi mieć za złe to, że nie brałam udziału w wyzwaniu. Sama nie jestem pewna tego czy zostanę.

Fatih: Markus się uratował? Czyżby to była jego sprawka?

Chris: Trzy głosy i skok wstydu wykona...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

..TATIANA!

Tatiana: 'To jakieś żarty?

Thomas: Jak kurwa mogliście na nią głosować!?

Cisza...

Tatiana: Spokojnie Thomas. Jestem na was zawiedziona. Nie rozumiem :/

Isabella: Ja na ciebie nie głosowałam :O

Fatih: Ja również!

Tatiana: Thomas! Nie daj się tym frajerom.

Thomas: Trzymaj się Tatiana! Kocham Cię!

Pocałowali się.

Po czym Tatiana wykonała skok wstydu.

Arkady: Brawo Markus! <3 Dobra robota ;D Jeszcze cię na trochę zatrzymam! ;)

Markus: Czuję się okropnie... Thomas mi nigdy tego nie wypaczy. Szkoda tylko, że musiałem wpakować w to Julię. :/ Ale z Arkadym wejdę do finału, więc pozostanę w jego sojuszu.

Chris: Zanim się rozejdziecie to dojdzie do małej zmiany drużyn ;D

Uczestnicy: CO!? :O

Chris: Tak jest! Uwaga! Tak, więc...

...

...

...

...

...

..Virag! (Naraziłaś mnie dziś na niebezpieczeństwo!) - Trafisz do Przestępców!

Virag: Do drużyny drani? Ale z Iulianem?

Iulian: Ale nie zamienisz jej ze mną!?

Virag: Właśnie!

Chris: Za to do drużyny Żołnierzy trafi...

...

...

...

...

...

..Tina! (Uratowała mnie i tym sobie na to zasłużyła)

Tina: Zajebiście! <3

Iulian i Virag: Tak!

Uściskali się.

Uczestnicy: Wo! :O

Tina: W końcu uwolnię się od tych dziwaków z mojej dawnej drużyny! Ta zamiana jest <3

Virag: Trafiłam do drużyny z Iulianem! Super! :) Teraz będziemy mogli spędzać więcej czasu razem <3

Iulian: Popieram tą zamianę :)

Chris: Jak sprawdzą się zmiany w drużynach? Czy Thomas dowie się kto stał za eliminacją jego dziewczyny? Czy następnym razem będzie jakieś normalne wyzwanie!? Żeby się tego dowiedzieć oglądajcie... Totalną Porażkę: Podróż Pięknego Bałaganu!!!

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.