FANDOM


Total Drama: World Trip - Odcinek 11


Mumbaj (zwany Icathią), Indie - Pokład Samolotu

Don: Poprzednio w Total Drama: World Trip... wylądowaliśmy w Indiach, w miejscu, w którym pustynia była w głowie uczestników. Jedna z byłych uczestniczek zgubiła Koga, a my musieliśmy go szukać. Jen pokłóciła się z tego powodu ze Stephanie, Iris manipulowała swoją drużyną, a Claudia... przepadła jak kamień w wodę, oszczędzając Jen podczas ceremonii eliminacji. Czy Jen jeszcze raz nieumyślnie spowoduje chaos w Niezgodnych? Czy zrobi to, zanim Iris uporządkuje sobie drużynę Marinę and The Diamonds? Dowiedzcie się tego, oglądając Total Drama: World Trip!

(INTRO) Poszybszony widok wszystkich miast po kolei. Uszybszony slajd zatrzymuje się w Kanadzie, dokładnie w Sali Podsumowań, dokładnie tej z Total Drama: World Tour. Tam pojawiają się machający do kamery Bridgette i Tom. Po lewej stronie widzimy wszystkie oryginalne postacie, które nie dostały się do programu, a z prawej wszystkie postacie autorki, której wykonują swoje obowiązki. Kartka przewraca się na następną stronę, a tam widzimy na wieży Eiffla Jen zainspirowaną miejscem i sprzeczający się ze sobą Brody i MacArthur. W Louvrze widzimy całujących się Nastasię i Zach'a, którzy przeglądają się po muzeum, Veronicę rozmawiającą przez telefon z barmanem i Devin'a, który próbuje znaleźć kogokolwiek, kto bierze udział w programie. We Włoszech Marcus stoi w kąpielówkach na wybiegu, a obok niego jest rozentuzjazmowana Aisha, która skacze i nie może się powstrzymać. W Japonii Claudia i Dwayne próbują zjeść kostkę-węgorza. W Niemczech Stephanie robi z kiełbasy portret Ryan'a, przed którym staje wzruszona i widocznie tęskni za swoim chłopakiem. W Katalonii Rudolph jest zażenowany hiszpańską obsługą, a Iris z irytacją słucha hiszpańskiej gitary, granej przez przystojniaka. Widok na samolot. Na nim wszyscy tańczą kan-kana, Jasper i Jay przewracają się na siebie, Lao Chi spada z samolotu, a tam na ziemi ratuje go Emma i ściska go do nieprzytomności. Po chwili wszyscy zeskakują z samolotu, otwierając spadochrony i lądując na ziemi. Kiedy wszyscy lądują, siadają zadowoleni na limuzynie, a na drzwiach limuzyny pojawia się napis: "World STrip".

Pierwsza Klasa

Marina&TheDiamondsTeam










Aisha i Iris siedzą sobie w Pierwszej Klasie, Iris triumfuje i próbuje przekonać Aisha'ę do swoich racji.

Iris: Ale jak się cieszę, że spędziłam noc w Pierwszej Klasie, a ty tylko słuchałaś Marinę :)

Aisha: Nie ma sprawy.

Iris: Ale tak na poważnie, jak się poznaliście z Marcus'em? ;p

Aisha: Hehe, przez jeden sezon. Poczułam coś do niego, bo mi się podoba.

Iris: Warto wiedzieć... (mówi do siebie)

Aisha: Wiadomo, że warto skoro pytasz :-; :D

Iris wzrusza ramionami.

Aisha: Słuchaj, jeśli cię to nie obchodzi, to po co pytasz?

Iris: Wszystko mnie ciekawi ._.

Aisha: Mówiłaś "Warto wiedzieć" przed chwilą :-/

Iris: Po prostu nie uważasz, że Marcus jest wkurzający?

Aisha: Czasami, ale w dalszym ciągu coś do niego czuję.

Iris znowu wzrusza ramionami.

Iris: Kiedyś kolega dał mi dobrą radę, że jeśli uczucie miłości się koliduje, nie warto brnąć w nie dalej.

Aisha wybałusza oczy.

Aisha: Tak na poważnie? :O

Iris: Tak... Na poważnie... Ale chciałabym ci złożyć najpierw pewną ofertę. Tylko niczym jeszcze nie rzucaj jak poprzednio.

Aisha: Ciesz się, że jak słucham Melanie Martinez lub Troye Sivan'a to humor mi się poprawia ;d Znowu ten sojusz?

Iris: "Pakt" o nieagresji. Pomogę ci załatwić miejscówkę w final 3, o ile sprawisz, żeby Nastasia mnie nie wyzywała.

Aisha: Nie wiem teraz jak to jest...

(Iris - PZ): Mam jeszcze około dwadzieścia minut. Zdążyłabym cię nawet namówić do zamachu terrorystycznego na Dona... wytniecie to, prawda?

Zaśmiała się nieco maniakalnie.

(Iris - PZ): Żartowałam z tym zamachem, ale coś czuję, że Aisha jest niezwykle podatna na sugestie ;)

Aisha zabrała się za jedzenie rosołu.

Aisha: Ciekawa jestem czy zniesie ten zakaz.

Klasa Ekonomiczna

WTFTeam










Podczas lotu Jen i Stephanie cały czas odwracały się od siebie, a Jen miała blisko siebie Devin'a. Nastasia tuliła się cały czas do Zach'a, a Marcus po raz pierwszy w historii programu pomyślał o Aisha'y. (o kurwa, jaki on uczuciowy!)

Marcus: Aisha, ciekawe jak tam...

Nastasia: Przecież ty miałeś ją gdzieś. xD

Marcus: Zamknij ryj kurwo c:

Wszyscy byli zszokowani.

Nastasia: KURWO?!?!?! ZA KOGO TY SIĘ UWAŻASZ POJEBIE?!

Jen strzela facepalm'a.

Jen: Czy wy chociaż raz możecie się ogarnąć?

Nastasia: To niech mnie wpuszczą do willi...

Marcus strzela facepalm'a.

Marcus: Czy tylko tobie na tym zależy? Chociaż skup się na grze, albo dziś namówię Iris, żebyś odpadła.

Nastasia: Przecież Iris tego chce, ale Aisha będzie ku temu przeciwna ;) Chociaż ta wiedźma mnie już irytuje, to namówię ją do głosowania na ciebie alfonsie, i co? :P

Marcus: Śmieszne.

Nastasia: Jak twój ryj murzynie.

Rudolph wzdycha ciężko, a Jay zastanawia się nad zniknięciem Claudii.

Rudolph: Te kłótnie się nigdy nie skończą w ich team'ie. Czekam tylko na połączenie drużyn, mam was dosyć...

Jay: Ty w zasadzie chyba z nas najrzadziej się odzywałeś ;-; Mam nadzieję, że nie zostaniesz 2nd Scarlett lub 2nd Scott'em.

Rudolph: Scott sabotował już na początku, a Scarlett też wcześnie pokazywała swoje oblicze.

(Jay - PZ): Muszę powiedzieć Iris, żeby Rudolph wyleciał przed Jen... jest silnie nieobliczalny. :o

Marcus i Nastasia dalej pokazywali, co do siebie czują, Jen zaczęła rozmawiać z Devin'em. Powiem, że było w miarę romantycznie.

Jen: Heeej. Dzięki, że tak o mnie myślałeś. I przepraszam za to co było ostatnio. :p

Głupio się uśmiechnęła, ale też zawstydzona złapała się za rękę.

Jen: Cokolwiek...

Devin: Nic się nie stało. Szkoda, że przegraliśmy.

Jen: Nie mielibyśmy szans, ale mam zamiar się ogarnąć :)

Stephanie: Nie możemy się tego doczekać...

Jen marszczy brwi, Stephanie już nie brnie tak jak w poprzednim odcinku.

Stephanie: Ciesz się, że dałam ci spokój. ;-;

Devin: Nie, wciąż tu jesteś ;)

Stephanie: Zamknij ryj zbawco uciśnionych.

Jen: Co tam mówisz? Troszkę za cicho.

Devin, wraz z Jen śmieją się, ale potem patrzą sobie romantycznie w oczy.

(Jen - PZ): Zakochałam się w Devin'ie ;u; Ale jest z Carrie, tak nie można... wzdycha troszkę załamana

(Devin - PZ): Jen jest bardzo słodka. Szkoda, że dawno tego nie zauważyłem :)

Rudolph tymczasem dalej gada z Jay'em, który już go ignoruje.

Jay: Claudia mogła zostać wciągnięta przez...

Rudolph: Proponuję, żebyśmy wywalili Devin'a. Jest beznadziejnym kapitanem. Kiedy zawiążemy sojusz ze Stephanie, będziemy w 3 nie do zatrzymania, co ty na to? ;)

(Rudolph - PZ): Coś czuję, że muszę w połączeniu drużyn bardziej rozwinąć skrzydła. Najbardziej irytująca osoba, czyli Jen, musi wylecieć jak najszybciej.

Jay: ...gościu, o czym ty pieprzysz? -.-

Lądowanie.

Jay: A ja już mam sojusz, toteż "dziękuję"...

Zlatują, ale Jay poślizgnął się i nie zdążył złapać spadochronu. Akurat spadł na "wysepkę" (hmmm, taką na drodze, ręką o bruk... współczuję c:)

Jay: AAA! Moja ręka! :'c

Dmucha w nią, w międzyczasie gdzieś na rozwalony chodnik, pod którym był piasek, spadli pozostali. Najbardziej uwagę przyciągali Aisha i Marcus, kontrowersyjnie Aisha zleciała wprost na tyłeczek Marcus'a, a on jak struś schylił głowę w dziurę.

Marcus: Jeszcze trochę! :o

Widać, że bardzo to podniecało Marcus'a, Iris o mało nie zwymiotowała.

(Iris - PZ): Coś czuję, że teraz jest moment na to, aby któreś z nich wyleciało ._. A kiedy będziecie na to gotowi, zdradzę wam frajerzy, kiedy już będziecie to oglądać w telewizji mój cały plan. Zach jest nawet nawet, dlatego on to przetrwa. Teraz wyleci Nastasia dzięki tej żałosnej klątwie, potem Marcus, a Aisha nie wytrzyma tego psychicznie i zrezygnuje ;) Od razu wam mówię, że tak będzie. Muszę tylko wymyślić, jak zwalić całkowicie winę na Nastasię. Będę musiała porozmawiać z tym oblechem i rozdzielić te nierozłączki. Trzeba działać niepostrzeżenie. ;-;

Don i Izzy witają wszystkich.

Don: Witajcie w go-karckim wyzwaniu!

Iris: Błagam... za mało kreatywności.

Don marszczy brwi, Topher wymachuje mu telefonem przed nosem.

Topher: Don! Mam super wiadomość ;)

Wciska się chamsko przed niego.

Topher: Otóż dziś ja z Izzy prowadzę ten odcinek! *-*

Stephanie wybucha śmiechem.

Stephanie: To chyba żart xD Da mi ktoś wodę?

Iris: Nie stać cię? c;

Stephanie: W ryj chcesz dostać?

Iris: Uderzysz dziewczynę, babochłopie?

Stephanie: Nie, ale że ty wyglądasz jak lafirynda...

Stephanie rzuca się na Iris. Każdy ma to w dupie...

Jen: Pomyśleć, że...

Rudolph: Ty z łaski swojej też siedź cicho, bo powinnaś wylecieć.

Jen prycha.

(Jen - PZ): Bardzo mnie bawi tekst pod tytułem „powinnaś wylecieć”. Co taki staruch jak on wie o tym programie...

(Rudolph - PZ): Jen powinna nam padać do stóp. Nie zasłużyła na taką szansę...

Izzy przerywa kłótnię, ale raczej, tłumi ją za pomocą butelkami.

Izzy: I RZUCAMY! <3

Chciała rzucić butelką, jednak Jen powstrzymała ją w ostatniej chwili.

Stephanie: Dzięki...?

Jen: To teraz dzięki? To niezły okres :')

Stephanie wstaje i otrzepuje się (przecież były w piachu).

Stephanie: No może :-/

(Stephanie - PZ): Przecież zaprzyjaźniłam się z Jen sezon temu... Jestem taka głupia... -.- Muszę ją przeprosić, ale to po wyzwaniu. Jeśli się zmienię, to może mi wybaczy. Jestem mega okropna.

Poleciała jej łza.

Topher: Czas na opisanie wyzwania, jest tam 10 gokartów i próbna trasa. Oczywiście... gokartów nie ma, ale są części do nich. Zbudujcie swoje go-karty i następnie musicie przejechać aż do mety. Dwie osoby pożegnamy z wyzwania na dobre.

Jay i Rudolph się obawiają.

(Jay - PZ): Nawet nie wiem jak się buduje takiego gokarta! -,- DZIĘKI TOPHER!!!

Topher: Oczywiście nie z sezonu. ;)

(Jay - PZ): Uff... To można poświęcić.

Izzy: NA MÓJ ZNAK!

Rozmachuje się, trzymając w ręku butelkę. Rzuca nią w Iris, ta unika rzutu i wszyscy zabierają się za budowę pojazdu.

Wyzwanie

WTFTeam
Marina&amp;TheDiamondsTeam









Marcus i Nastasia dalej się kłócą, Devin pomaga Jen, Jay ogryza paznokcie, a Iris pracuje najefektowniej pod względem jakości, ale nie wiadomo jak w szybkości :P. Mimo wszystko dalej stara się rozmawiać z Aishą.

Jay: Lepszy byłby już w Pencilcie... (Paint = Pencilt)

Rudolph: A ja tam nie wiem ._. Budowanie pojazdów nie było nigdy moją działką.

Jay: Ta. Przecież masz aż 50 lat.

Rudolph: Dokładnie 34, ale kto by zliczył xd

(Stephanie - PZ): No to tak szybko zdążyły mu posiwieć włosy? :o Szkoda, że nie założył rodziny. Nie to, że jestem chętna.

Przejdźmy lepiej do rozmowy Iris z Aishą.

Iris: Szkoda, że twoja koleżanka tak się z nim kłóci.

Aisha: Słyszałam pogłoski, że cię nie obchodzą takie rzeczy. :OOO Czyżby kłamali?

Iris: Jestem po prostu zbyt... daję łatwo się sprowokować innym ludziom ;) Ale jak najbardziej, martwię się o to, że przez tę dwójkę możemy przegrać. Na kogo z nich głosowałabyś? Na swojego chłopaka czy na swoją przyjaciółkę?

(Iris - PZ): Hmmm, Nastasia zagłosowałaby na Marcus'a, ta stuleja na Nastasię, ja też na Nastasię, Zach pewnie na mnie. 2-1-1. Mimo wszystko i tak muszę przekonać Aisha'ę do głosowania na swoją "przyjaciółeczkę".

Aisha: Nie wiem :/

(Aisha - PZ): Robi mi się niedobrze, Iris robi się ok, ale to jak się zachowują Marcus z Nastasią doprowadza mnie do lekkiego szału. ;-;

Stephanie aż mdli na widok pracujących ze sobą Devin'a i Jen.

Devin: Cieszę się, że mogę z tobą pracować :)

Jen: Dzięki, że mi pomagasz :)

Patrzą sobie w oczy, Stephanie pokazuje, że chce jej się rzygać.

Devin: Nie podoba mi się to... Stephanie powinna wylecieć następna.

Jen: Sama nie wiem. Nie zamierzam sabotować :)

Dalej uśmiechają się do siebie i pracują.

Stephanie: Niedobrze mi... x_X

(Stephanie - PZ): To już gorsze niż pocałunek Courtney z Cameron'em. :-/

Mija 50 minut. Większość skończyła swoje go-karty. Czas minął. Wszyscy odsłaniają swoje prace, o dziwo jest tylko 8 gokartów. A nie, przepraszam, Nastasia z Marcus'em nadal się kłócą.

Nastasia: Patrz, co zrobiłeś! Przez ciebie przegramy wyzwanie! >:(

Marcus: I dobrze! Nikt nie chciałby takiej suki w drużynie!

Wszyscy strzelają facepalma.

Topher: Otóż razem z Izzy w skali od 1-5 oceniamy wasze pojazdy.

Przeglądają pojazdy. Dwa wyglądają tak samo, jeden jest beznadziejny i wygląda jak dno, a jeden = bardzo ładny, nawet nienaruszony po trasie, a jeszcze jeden - zniszczony.

Izzy: WYNIKI! :)

Topher: Punkty były za: wygląd, starania, jakość, prędkość i determinacja! :)

Izzy: A ja oceniałam, jak oceniałam xd Czyli jakbym się czuła w takim pojeździe ^^

Iris: Wolimy nie wiedzieć... ;__;

Nastasia: A ja bym chętnie się dowiedziała.

Marcus: Z łaski swojej sklej pizdę ;>

(Nastasia - PZ): PRZEGIĄŁ PAŁĘ! >:( Jesteś gorszy bardziej niż ta wiedźma Iris! KAPUJESZ GOŚCIU?!?!?!?

(Iris - PZ): I pora na ostatni tekst klątwy ;) Zaraz, najpierw przegrajmy.

Topher: Wyniki prezentują się następująco:

  1. Iris - 10/10
  2. Zach - 9/10
  3. Aisha - 8/10
  4. Stephanie - 7/10
  5. Devin - 6/10
  6. Jen - 5/10
  7. Rudolph - 3/10
  8. Jay - 2/10
  9. Marcus0/10!
  10. Nastasia0/10!

Izzy: Marcus i Nastasia, nie weźmiecie udziału w wyścigu. ;)

Marcus: I dobrze! Sram na was!

Nastasia: Aha...

Usiedli sobie, Marcus zdejmował pasek od spodni.

Izzy: Waruj!...

Marcus zmarszczył brwi.

Topher: Czas na drugą część wyzwania. Jest siedem okrążeń i wasza ósemka. Będziecie jechać jak na normalnej trasie Formuły 1 - 20 km na okrążeniu, a dodatkowo... dostaniecie go-karty w sensie osoba z ósmego miejsca dostanie najlepszy, siódme miejsce drugi najlepszy, a na przykład najgorszym gokartem pojedzie osoba z pierwszego miejsca!

Iris ma tik nerwowy. Jay się smuci.

(Iris - PZ): Chujowo... ;-;

Iris kopnęła z całej siły w swoje dzieło. Te się zniszczyło.

Izzy: Dobra, jednak Iris pojedzie na swoim gruchocie c:

Iris dalej rozwalała swój gokart.

Iris: ZNISZCZĘ WAS! >:(

Izzy: Toteż Jay dostanie pojazd Zacha, Rudolph od Aisha'y, Jen od Stephanie, Devin będzie miał... nie swój, od Jen, Stephanie dostanie od Devin'a, Aisha od Rudolpha, a Zach od Jay'a. Iris ma swój C: NO TO LET'S GO!

Zawodnicy ruszyli.

Wyścig - Okrążenie I

Zawodnicy ścigali się zaciekle, Izzy miała cały czas kontakt z uczestnikami rajdu poprzez mały mikrofon.

Izzy: Uwaga! Zmieniam zdanie! Trasa zostaje skrócona do czterech okrążeń!

Uczestnicy wzdychają z ulgą.

Izzy: Ale będziecie w okrążeniu odpadać co dwie osoby!

Uczestnicy: NO NIE! -.-

Jadą... (tak, styl eliminacji zaczerpnęłam z gry Ford Racing II :P)

  1. Stephanie
  2. Devin
  3. Zach
  4. Rudolph
  5. Jen
  6. Iris
  7. Jay
  8. Aisha

(Aisha - PZ): Straciłam chyba punkty za jazdę... oraz ten go-kart jest beznadziejny ;__;

(Rudolph - PZ): Jest nawet dobrze. :)

Jay: Jak się tym jedzie?

Stephanie: Normalnie! ;) Nie będziesz nas sabotować!

Iris: Ostatnia prosta... c:

(Iris - PZ): Jakby co, to nie zniszczyłam go ;) Cały trick polega na tym, że pojazdy się... maskuje... o czym nawet ci półćwierćpisiontinteligenci umysłowo debile nie wiedzieli, beka :P Będę to udawała aż po ceremonii.

Stephanie pokonała 15 km, za to Aisha tylko 3,5 km.

(Aisha - PZ): Coś czuję, że doszło do sabotażu. ;-; Niezły Rudolph... niech no ja go dorwę. Sorki, żartowałam trochę, ale to ani wcale mi się nie podoba.

Jadą dalej... mija kawałek czasu i część zawodników minęła pierwsze okrążenie i bez skrupułów przyspieszają. O ostatnią bezpieczną pozycję walczą: Jen, Jay i Aisha. O dziwo to Aisha wszystkich pokonuje, bo Jen ugrzęzła, a Jay'owi zgasł silnik. No to eliminacja ;)

  1. Stephanie
  2. Zach
  3. Rudolph
  4. Devin
  5. Iris
  6. Aisha
  7. Jen
  8. Jay

(Zach - PZ): Moje autko odpadło :p

Wyścig - Okrążenie II

W pozycji zmienili się Rudolph i Devin, Stephanie była nieco zaskoczona. Iris robi dobrą minę do złej gry i stara się wyprzedzić za wszelką cenę jednego z Niezgodnych, inaczej zostałby tylko Zach, a Stephanie jest na dobrej drodze, jeśli chodzi o Okrążenie III, bo między Stephanie a Aishą, różnica osiągnęła już 16 km.

(Aisha - PZ): Przynajmniej dostałam się do tego drugiego etapu z tym rzęchem. Nigdy więcej takich pojazdów. Błagam.

(Izzy - PZ): Zapiszemy to ;)

(Aisha - PZ): Och...

Stephanie jedzie sobie zadowolona, a tu nagle... wybuch z bagażnika! Coś zatrzymało nagle ruch pojazdu.

Stephanie: Co jest? x_X

Tędy przejechali już Zach, Rudolph i Devin.

Devin: Sorki. Nie ten ładunek :)

Tymczasem przejechała Iris, która nagle rzuciła maskę na Stephanie.

Iris: Do zobaczenia gdzie indziej, frajerko :)

Stephanie: Ugh >:(

Iris przejechała metę, w ten sposób eliminując Stephanie.

(Stephanie - PZ): Zapłacicie mi za to debile.

  1. Rudolph
  2. Devin
  3. Zach
  4. Iris
  5. Stephanie
  6. Aisha

​Wyścig - Okrążenie III

Cała czwórka jedzie niemalże równo, ale ku zaskoczeniu wszystkich każdy chłopak podziwia nowy pojazd Iris.

Zach: Zabrałaś go Stephanie? xD

Iris: Musimy dogonić Niezgodnych... kurwa...

Przejeżdża blisko Devin i uderza w jego gokart.

Devin: Co ty robisz!?

Iris: Gówno :)

Dalej atakuje jego pojazd. Iris ma całą wygiętą maskę (jak ona ją zrobiła?), a Devin ma problem z jednym kołem.

(Devin - PZ): Iris ewidentnie oszukuje. Musi za to zapłacić. -.-

Rudolph zadowolony jeździ, Zach i Iris są równo, a Devin na końcu z wkurwem na twarzy.

Devin: Iris ma nowy go-kart?! Powinnaś wylecieć za takie oszustwo!

Iris: Nie nowy, wyprany w Perwollu. xD

Rudolph strzela facepalm'a. Ta atakuje jego pojazd i zaczyna się gonitwa, przez co nie spostrzegli nawet, że dojeżdżają do mety. Razem dzieli ich tylko 20 m od siebie oraz jeszcze 500 m drogi, Zach o 750 m dalej, a Devin'owi zostały tylko 4 km... tylko że on sobie poszedł dalej. W międzyczasie mijała go Aisha, która pędziła naprawdę szybko.

Aisha: NIE MOGĘ TEGO ZATRZYMAĆ! LUDZIE, MAM PIEKŁO NIE GOKAAART!

Rudolph i Iris przekroczyli swobodnie metę, Iris triumfuje.

  1. Iris
  2. Rudolph
  3. Zach
  4. Devin

​Wyścig - Okrążenie Ostatnie (IV)

Iris i Rudolph zaciekle walczyli o zwycięstwo dla swoich drużyn.

Rudolph: Nie poddam się tobie tak łatwo, psycholko!

Iris: Jeszcze się zdziwisz ;) Zamknij oczy...

Chciała rzucić błotem w oczy Rudolph'a, ten się schylił. Kiedy wrócił na tór, Iris bardzo szybko zniknęła. Nawet nie usłyszała migoczących światełek, ale dobra...

Rudolph: Eee tam...

Co ciekawe, Aisha go wyprzedziła. Ten przetarł oczy.

(Rudolph - PZ): Czy to była... Aisha?

(Aisha - PZ): Nie mam zamiaru bawić się z tym gokartem. Mogłabym nawet otrzeć się o śmierć ._.

Iris już przejechała na metę, Niezgodni posmutnieli, MaTD jest nawet usatysfakcjonowane. Jednak tylko Zach przejął się brakiem Aisha'y, bo Nastasia i Marcus dalej się wyzywali. Stephanie pokazała, co o nich myśli - wypchnęła ich z barierki wprost na błoto. Aisha nagle przejechała z prędkością 500 km/h trasę, za nią Rudolph, dalej zdezorientowany prędkością wyeliminowanej dziewczyny. Ta leciała wprost na drzewo. Każdy się bał, a Izzy przyniosła popcorn, odpowiedzią Jen był facepalm, ta rzuciła w blogerkę paczką popcornu i Topher przyniósł jej nowy. Aisha leci w drzewo i.. SKACZE W POLANĘ TULIPANÓW! Gokart rozpada się na milion kawałków, zapalony, a wszyscy uciekają do małej budki... z hot-dogami.

Podsumowanie wyzwania

Izzy, Topher i Don jedzą kebaba, a wszyscy czekają na wyniki... chociaż podobno są niezwykle pewne. ;)

Stephanie: Możemy już dowiedzieć się wyników? ;-; Chcę wywalić jedno z nas.

Devin: Siebie wywal. Czasu zaoszczędzisz. -.-

Stephanie: Zamknij ryj!

Rudolph: Odnoszę wrażenie, że brak argumentów :/

Stephanie ma ochotę wyjść, Jen ją uspokaja, co dziwi nawet Iris.

(Iris - PZ): Ta pusta blogerka... ma wpierdol.

Jen: Stephanie, mogłabyś się trochę opanować? Zawsze miałam cię za rozsądną dziewczynę, doskonale prowadzisz nas do zwycięstwa, nigdy się nie poddajesz, swoją determinacją, uporem i rozsądkiem kierujesz nas w stronę wygranej! Kierujesz przeciwników wprost na dno, twoja nieprzeciętna charyzma powala kaźdego... nieważne. :s

Odchodzi. Stephanie robi się przykro.

Stephanie: Oj :c

Don: Dobra, zjadłszy kebaba ogłaszam wyniki XDD

Iris: Wygrałam? ^^

Don: Niech pomyślmy, nie.

Iris: CO?!

Topher: Oszukiwałaś.

Izzy: Zgodnie z zasadami kodeksu moralnego, nie wolno maskować gokarta, jest to zabronione. W dodatku sabotowałaś sprzęt innych, nie wyrażaliśmy na to zgody. ;-;

Iris: Ja... co... nie... to...

Izzy: Więc ogłaszam zwycięstwo, Niezgodnych! :)

Niezgodni: YAY! :D

Niezgodni poza Stephanie świetują swoje uczciwe zwycięstwo, Stephanie nieco zmieszana spogląda w okno i wzdycha ciężko. W MaTD Iris przeklina bez przerwy, Nastasia i Marcus się tłuką, a Aisha i Zach spoglądają na siebie przerażeni.

(Zach - PZ): Jprdl. Wywędrowałem do patologii, nie do zespołu.

Ceremonia

Marina&amp;TheDiamondsTeam









Kilka minut przed...

Aisha i Zach rozmyślają nad schodami, na kogo głosować, w międzyczasie Iris prosi Aishę na słówko.

Iris: Namów Zach'a do głosowania na Marcusa.

Aisha: Nie mogę :/

Iris: Pokażę ci jak to się robi ._.

Iris wzięła megafon i głośnik. Wszystko przystawia do Zach'a. Raz, dwa, trzy i...


KUUUUUURWAAAAAAAA!

Ogłuszony Zach siedzi przerażony, z wybałuszonymi oczyma i przerażonym wzrokiem.

Iris: Głosuj na Marcus'a, a nie pożałujesz C:

Zach szybko się ocknął, złapał Iris za bluzkę i zrzucił ją ze schodów. W dalszym ciągu, prawie nieprzytomny, wpadł w ramiona Aisha'y. Tam stał tylko Marcus, a za nim Nastasia ciągnąca go za włosy.

Marcus: A więc tak pogrywasz! Zdradzasz mnie!

Aisha: CO?! -.-

Iris szybko ucieka.

Aisha: Nie kochanie, to nie tak jak myślisz >:(

Marcus: Ta, jasne i...

Nastasia ciągnie go dalej z całej siły, rozwaliła mu bluzkę, wrotkę i teraz dalej szarpie za włosy.

Nastasia: Nie ruszaj się! >:(

Podchodzi do zdruzgotanej Aisha'y.

Nastasia: Spoko :) Możemy zagłosować na Iris.

Aisha: Nie wiem sama...

Dźwięk oznaczający, że uczestnicy mają zagłosować. Tam Nastasia włącza nagranie.

Nagranie: Dzisiaj wylecisz :) I tak, miałaś rację, to byłam ja :))))))))) Zgadnij, kto podłożył jeszcze waszą sekstaśmę, też ja! I... *odgłosy wymiotowania*.

Nastasia z gniewu rozpierdala dyktafon o ścianę.

(Nastasia - PZ): Myślałam, że Marcus nagrał, jak się bzykaliśmy i chciał to puścić mojej psia-psi, aby mnie szantażować... Jestem trupem... pierdolonym trupem... x_X

Trwa ceremonia!

Wszyscy oddali już głosy.

Don: Dzisiaj wypadliście źle, ohydnie i beznadziejnie! Gdzie wasza godność?!

Iris: W dupie C:

Don: Ty powinnaś zostać zdyskwalifikowana.

Iris: Nie pieprz, tylko dawaj tego wafla.

Marcus: Nasty Plastik dziś wyleci -.-

Nastasia: Nie no, skąd? -.-

(Nastasia - PZ): Miejmy nadzieję, że Aisha nie zagłosowała na mnie :O

Don: Dobra, dziś mieliśmy... stosunek głosów... 3-1-1! A to w miarę normalnie, toteż dzisiaj wafelki otrzymują...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

Aisha i Zach! Jak dla mnie zasłużyli na to, by zostać w finałowej 9 ;)

Aisha: Uff ;p

Biorą swoje wafelki.

Don: Na wylocie mamy dziś trzy osoby. Jedna dostanie zaszczytny tytuł frajera. Oto nominowani: Iris - oszukujesz w wyzwaniach i manipulujesz każdą możliwą osobą, Marcus i Nastasia - dzisiaj wasz konflikt przeszedł do historii, bo olaliście wyzwanie i pluliście na siebie przez cały odcinek. A to wina tylko sekstaśmy...

Aisha: Zaraz, jakiej seks... aha, no tak -.-

Don: Nie widziałaś całej.

Aisha: ŻE CO?!

Don: Nic. :) Pytaj swojej nowej znajomej... więc z programu wylatuje...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

NASTASIA!!! Która zagłosowała na samą siebie!

Nastasia: Chwila słabości ;-;

Iris: Super. To mogę ją wywalić już i iść spać?

Nastasia: Spierdalaj szmato -.-

Pokazuje jej fakasa i prosi do siebie całą trójkę.

Nastasia: Byliście świetnym zespołem...

Patrzy gniewnie na Iris i zaciska pięść.

Nastasia: ...dopóki ktoś tej łajzy nie postanowił do nas dołączyć. Niniejszym ogłaszam, że przepraszam was, że zachowywałam się jak puszczalska zdzira. Było to prowo, ale również - bo nie mogę bez seksu żyć. Aisha, jesteś wspaniała i mam nadzieję, że tej zajdziesz do finału jak ja. Zach - kocham Cię wariacie, ty też musisz dla nas walczyć! A ciebie Marcus, chciałam przeprosić.

Marcus: Za?

Nastasia: Za to, że oskarżyłam cię o tę sekstaśmę, Iris szpiegowała nas...

Aisha: Ale co było na tej taśmie? ;-; Bo nie rozumiem ;o

Nastasia: Wejdź do...

Iris złapała ją za fraki i wywaliła perfidnie z samolotu.

Iris: Bye bye maszkaro.

Odchodzi triumfalnie. Zach zgrzyta zębami.

(Zach - PZ): Ta jebana dziwka Iris pożałuje, że ze mną zadarła. Nikt nigdy nie będzie wywalał ani tykał mojej dziewczyny. Zrozumiałaś?! I sorry tato. Nie panuję nad emocjami. .___. >;/

Don: W ten sposób pozbyliśmy się niedoszłej... a może i doszłej SexMasterki? Kto wie :D Jak bardzo Iris zapłaci za swoje przewinienia? Komu uwierzy Aisha? Czy dowiemy się więcej o nowych knuciach zawodników? Nie przegapcie kolejnego odcinka Total Drama: World Trip!

Zaciemnienie :D

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.